11 lipca 2011

Włochy na patelni oraz test po QE2

W zeszłym tygodniu doszło do silnej wyprzedaży włoskich obligacji oraz akcji tamtejszych banków (patrz Unicredit, właściciel PEkaO SA w Polsce). Inwestorzy i spekulanci podwyższyli stawkę rozgrywki i do koszyka PIGS dorzucili Włochy.
Niestety jak już kiedyś pisałem, Włochy są za duże do uratowania. O ile gospodarki Portugalii, Grecji czy Irlandii stanowią ułamek gospodarki unii monetarnej (EMU) czy unii europejskiej jako całości, i o ile nawet Hiszpania jest do uratowania na "styk", to Włosi są po prostu za duzi. Dwie liczby - Hiszpania i Włochy to ponad 28% PKB EMU oraz 32% wszystkich obligacji państwowych EMU. Dla obu gospodarek odczyty wskaźników ekonomicznych wskazują ich kurczenie się (np. PMI poniżej 50). Przyznam szczerze, iż jestem lekko zaskoczony. Spodziewałem się bowiem najpierw Hiszpanii, a dopiero później Włoch. Ktoś podwyższył stawkę,a regulator stara się bronić żądając informacji o krótkiej sprzedaży. Obecna rentowność nie stanowi jednak zagrożenia w krótkim terminie, należy bowiem pamiętać że dane państwo (tutaj Włochy) nie płacą odsetek wg codziennie zmiennej rentowności a wg wcześniej sprzedanych papierów i uzgodnionych warunków. Dopiero podaż nowych obligacji oraz rolowanie starych ("rollover") z czasem będzie stanowić problem. Rentowność 6,5% wykończyła by włochy w ciągu dwóch lat. Obecna rentowność około 4-5. Nie ma jeszcze tragedii jednak obecne zawirowania polityczne we Włoszech (patrz również raport) nie ułatwiają wyjścia z sytuacji. Włochy to tak naprawdę "być albo nie być" dla euro. Takie too big to fail. Ciekawy test rozpoczyna się w tym tygodniu. Rynki nie tylko czeka podaż nowych papierów w US na około 66 mld gotówki, a przypominam że QE2 przestało istnieć, ale również w tym tygodniu na rynek w czwartek wchodzą Włosi wg poniższej tabelki: To pierwszy test bez QE2. Drugi, mocniejszy pod koniec miesiąca (prawie 100 mld w US) powinien ukierunkować rynek.
2011-07-08-italy

27 komentarzy:

  1. Swoją drogą kryzys na lewicy:
    http://nowe-peryferie.pl/index.php/2011/07/w-poszukiwaniu-zrodel-kryzysu/
    Co o tym sądzicie? Może by tak podyskutować z lewicowym postrzeganiem świata?

    OdpowiedzUsuń
  2. Vesemir,

    dyskutowac to można z czymś co ma sens, tzw "ręce i nogi" gdy istnieją argumenty które mają podstawy, fundamenty, gdy dyskusja jest co jest lepsze, ważniejsze, co korzystniejsze etc...a nie ze szkodliwą, pasożytniczą i destrukcyjna ideologią.

    Socjal, lewicowośc to rak który toczy ludzi, kraje, społeczeństwa, narody, prowadzi do biedy,nędzy, ubezwłasnowolnienia, kłamstwa, zamykania ludzim ust, krepowania ich "poprawnością polityczną" zarzutami"faszyzmu, rasizmu, nietolerancji" a w końcu do przemocy i mordowania ludzi.

    To finansowanie kosztem pracujących i ich rodzin, nierobów, imigrantów, homosiów, kombinatorów oraz kasty urzedniczo-politycznej ktora czuwa nad "redystrybują" i "wyrównywaniem"

    Chcesz tracic czas i uwage na coś takiego?
    Lewicowosc i socjal bankrutują trzeba się skupic na tym by obronic własny majątek, pomnozyc go i czekac aż te chore wynaturzenie w koncu szlag trafi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Włochy czeka bardzo nerwowa aukcja obligacji.

    10 latki 5.548 (up 5.263% )
    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=GBTPGR10:IND

    2latki up 16% (!!!)
    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=GBTPGR2:IND

    Oby Chińczycy nie nawalili.

    BM

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwiększyła się również znacznie rentowność 2-latek wszystkich PIIGS. Skoro wszystko się wali, to po co przejmować się Włochami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Włosi sprzedali 12 miesięczne bony. Oprocentowanie wzrosło o około 75% (2.147%=>3.67%)

    BM

    OdpowiedzUsuń
  6. @Blackmonday
    Kluczem dla Włochów będzie czwartek. Zapowiada się coraz ciekawiej bo:
    "The Italian opposition leader wants PM Berlusconi to resign after the budget"

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłem trochę UCG na GPW w granicach 4.5-4.7.

    Moze jakies małe odbicie?

    OdpowiedzUsuń
  8. @Vasemir:
    "Swoją drogą kryzys na lewicy:
    http://nowe-peryferie.pl/index.php/2011/07/w-poszukiwaniu-zrodel-kryzysu/
    Co o tym sądzicie? Może by tak podyskutować z lewicowym postrzeganiem świata? "

    Tego wpisu lewicowego nie ma co komentować bo gość np napisał że wcale nie było socjalizmu w Grecji. Eh.

    OdpowiedzUsuń
  9. @Czwartek

    O! I już się pojawiają wzmianki o czwartku jako kluczowej dacie dla włoch:
    http://www.bloomberg.com/news/2011-07-12/buiter-says-ecb-will-revive-bond-buying-program-to-protect-italy-auctions.html

    OdpowiedzUsuń
  10. @Spinnaker/@SiP

    Czy ja mogę ujmować to co się dzieje pod hasłem: "USA zdołały kolejną falę kryzysu przepchnąć na UE, a przynajmniej jej pomagając upaść w najbardziej kluczowym momencie, po to aby chronić status jedynej waluty rezerwowej?" A jeśli tak to czy to oznacza ze USA wygrzebały się z katastrofy poświęcając Europę? I czy USA mają szansę z tego się wygrzebać?

    Znaczy się makroskala mnie interesuje. Jak to się skończy? Bo ja jestem kulturoznawcą, takie rzeczy kształtują kulturę, a ja odnoszę wrażenie że nam się kończy dotychczasowy system finansowy, ale nie chodzi mi o FIAT money, ale o cywilizację długu i przyspieszonej gratyfikacji, która zbudowana była na dostępie do łatwych zasobów energii. Historia zna podobne przetasowania - może nam po prostu kończy się konsumpcjonizm jako niemożliwy do utrzymania przy takiej liczbie ludnosci na tak ograniczonej przestrzeni, a to po prostu proces który zjada kraje które konsumowały najbardziej i ten proces "odwrotu" w końcu dotrze wszędzie? Także do USA i każdego innego kraju który konsumuje za dużo i za szybko?

    Wybaczcie panowie ale zapoznałem się odrobinę z analizą techniczną do której mnie odesłał Spinnaker. Z zewnątrz to wygląda trochę jak wróżenie - im więcej masz danych z realnej gospodarki tym mniej wróżenia tym więcej faktów, ale sama czysta analiza techniczna to już szamanizm w czystej postaci, trochę oddawanie czci bożkowi rynku. Jak wszyscy mu oddają cześć zgodnie tio rośnie, nieomal powołują go do istnienia, ale gdy nagle ocierają się o "realia" to nagle dochodzi do zderzenia z rzeczywistością. I teraz my się z nią zderzamy jeszcze bardziej. Przecież te poziomy zadłużenia krajów są absurdalne, jakby nikt nie myślał gdy te pieniądze inwestował w taki dług dłużny USA, jakby nie poddał tego krytycznej anaklizie tylko po prostu szedł za ślepym trendem...

    OdpowiedzUsuń
  11. A propo analizy technicznej jeszcze. Dziś analizujemy linie wsparcia i oporu, trendy, i na ich podstawie (przy analizie technicznej w czystej postaci)przewidujemy przyszłe zachowania rynku tak jak kapłan w starożytności przed rozpoczęciem wojny wróżył z wątroby kozła jej powodzenie.

    Analiza techniczna jedyne co przewiduje to nastroje inwestorów. A nastroje inwestorów nie mają nic wspólnego z realnym stanem gospodarki, co najwyżej z oceną realnego stanu gospodarki. W takiej sytuacji ulegliśmy zbiorowej iluzji na skalę makro, zbudowaliśmy sobie system który nas okłamał gdy nie dało się już dalej rozbudowywać tej piramidy finansowej.

    Ale w takiej sytuacji nie można zamykać się w odpowiedzi "socjalizm nam zaszkodził", bo kapitalizm także nam zaszkodził. Oba te systemy okazują się niestabilne - tak socjalizm jak i kapitalizm w takiej formie w jakiej go znamy może funkcjonować w pewnych szczególnych warunkach.

    Kapitalizm to system ekspansji, pozwalający najlepiej zagospodarować zasoby które są wolne, socjalizm to system dystrybucji funkcjonujący gdy ilość zasobów jest ograniczona.

    Ale tak jeden jak i drugi ulegają wynaturzeniom.

    I uprzedzając argumenty - socjalizm w Szwecji istnieje - kraju nie nastawionym na ekspansję, któy unikał wojen światowych.

    Moja dziewczyna jest doktorem socjologii, zresztą lewicujacym. Ona mi powiedziała że w grecji nie było socjalizmu - była grabież. A to dwie różne rzeczy.

    Może warto się nad tym zastanowić?

    OdpowiedzUsuń
  12. Vessemir,

    Bo Święty Grall nie istnieje. Ktoś kto by go miał byłby multimiliarderem, gdyby był powszechnie dostępny nie zarabiałby nikt - zabrakłoby pieniędzy, wszyscy nie moga byc wygrani.
    Nie ma takiej możliwości by każdy sprzedał na górce, na szczycie szczytów i każdy zarobił. Tak naprawdę to chodzi o to by byc jednym z pierwszych którzy z pociągu wysiadają i jednym z pierwszych którzy do niego wsiadają. Drogo sprzedac naiwniakom tanio kupiony towar - brutalne, cyniczne ale prawdziwe...rzeczywistośc.
    A AT Ci w tym pomaga. Choc ma wiele wspólnego z szamaństwem i wróżeniem z fusów to daje Ci ważne dane;
    - jak może się zachowac duża cześc uczestników rynku
    - jakie mogą byc konsekwencje określonych wydarzeń na rynku

    np co by daleko nie szukac przedostatnia zwała na Sempie zatrzymała się na SMA200. Znając AT wież że to bardzo ważna średnia, gdyby została przebita poszłyby z dużym prawdopodobieństwem ostre spadki, w przypadku odbicia wzrosty, i tak tez się stało.

    3000 na W20 to ważny psychologiczny opór, wiedząc to lepiej wysiąsac z akcji powyżej 29xx niż wsiąsc w akcje.


    Tu masz link do blogu Dedka
    http://podtworca.blogspot.com/

    on ma fajne wykresy i dobrze je tłumaczy - choc pamiętaj o tym by zawsze je interpretowac po swojemu

    tu masz harmona
    http://www.harmonictrading.pl/

    ja głównie oglądam jego wykresy, czytac go raczej nie czytam, wg mnie jest porze reklamowany, ale Ty sobie go poczytaj bo często ludzie tam opisują figury AT, a to naprawdę lepiej się uczy niż na sucho z książki ;)

    http://stooq.pl/kuczynski/?type=01
    http://stooq.pl/kuczynski/?type=02&id=82218
    tu masz kuczynskiego ze stooq-u. Ostatnio Ogif mu powiedział to co dawno mu się należy ;)
    http://kuczynski.blogbank.pl/2011/06/30/europejscy-podatnicy-ratuja-banki-nie-grecje/ post 476, ale wykresy można tez sobie poogladac i poczytac

    Widzisz problem jest taki że ludzie sytuacja gospodarczą próbują przekładac na giełdę i potwornie obrywają bo taka np Japonia z długiem powyżej 200% pkb i starzejącym się społeczeństwem czy USA patrzac na ich gospodarki powinny byc toksycznym towarem o statusie śmieciowym a kraje Afrykańskie wschodzacymi perspektywistycznymi gospodarkami - a jest na odwrót.
    UE a Indonezja, Malezja, Wietnam podobnie a sam widzisz jak jest.

    Hehe biurwokratom z UE ubzdurało się że wyrolują US ze statusu waluty rezerwowej by sami mogli drukowac ojro bez pokrycia by realizowac swoje chore pomysły praw transwestytów, homo, emigrantów, multikuliti, etc socjalistycznych bzdur to teraz US sobie odbijają ;)Każda eskalacja kłopotów UE to odciągnięcie uwagi od problemów USA, to wciąganie Chin w bagno obligacji Grecji, Portugalii w przyszłości Hiszpanii, naszych - jeśli jesteśmy na arenie z Lwami, to lepiej w ich paszczę wepchnąc kogoś innego, a nóż Lew się naje?A może zdołamy przez ten czas znaleśc jakiś oszczep? A może zyskamy czas by odejśc samemu a nie zostac zjedzonym ;)

    taka metafora ;>

    hej

    OdpowiedzUsuń
  13. Nomura to samo, Włochy too big to fail:
    http://www.docstoc.com/docs/84511365/NOM-FXI-Italy

    OdpowiedzUsuń
  14. @vasemir
    "Moja dziewczyna jest doktorem socjologii, zresztą lewicujacym. Ona mi powiedziała że w grecji nie było socjalizmu - była grabież. A to dwie różne rzeczy."

    ODP: Tam był i jest socjalizm. Tam nie ma kapitalizmu. Zresztą obecny kapitalizm nie ma za dużo wspólnego z prawdziwym kapitalizmem. To tak jak PO jest liberalna, phi.

    OdpowiedzUsuń
  15. @Vesemir
    Bardzo ciekawy punkt widzenia odnośnie kultury i spojrzenie na obecną sytuację gospodarczą przez pryzmat socjologii.
    Mam podobne odczucia...System się wypaczył...taka jest ludzka natura.Dysproporcje są zbyt wielkie,mamy kryzys moralności w pewnym sensie,a konsumpcja wypełnia nasze życie w stopniu przekraczającym zdrowy rozsądek.Oczywiście mam nas myśli nas jako społeczeństwo,chociaż Polacy i tak jeśli chodzi o konsumpcjonizm to pewnie druga lub trzecia liga...
    Co do AT, nie mogę się zgodzić ze wszystkim.
    AT nie ogranicza się do trendów,oporów i wsparć a zgłębienie tej sztuki wymaga wiele czasu i ćwiczeń.Mówię oczywiście o wirtuozerii w dziedzinie AT,zrozumienia jej istoty a nie jakiegoś tam rysowania kresek.Wskaźniki są konstruowane na podstawie wyliczeń matematycznych opartych o prawdopodobieństwo i dogłębną analizę zachowań kursu.Poza tym rynek nigdy nie odzwierciedlał sytuacji gospodarczej i nigdy tak nie będzie.Z tego właśnie powodu ekonomiści na rynku nie mają za bardzo czego szukać.
    Na rynku trzeba zaakceptować zasady,uczyć się,dostać baty i zacząć kosić kasę.
    Tu nie chodzi o przyjemność(aczkolwiek może być ona czynnikiem zachęcającym jeśli ktoś takową odczuwa)...tylko o grubą kasę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. @piter

    pełna zgoda w sprawie AT

    OdpowiedzUsuń
  17. W momencie gdy Włochy są na celowniku temat euroobligacji powraca - Reuters zebrał informacje o euroobligacjach choc chyba Niemcy oprocz zastrzezen ekonomicznych maja rowniez watpliwosci czy byloby to zgodne z ich ustawodastwem. Ale jak ktos chce to wszystko mozna obejsc:

    http://biznes.onet.pl/trzeba-ponownie-pomyslec-o-wspolnych-obligacjach-s,18724,4790888,1,news-detal

    Dla Polski (i nie tylko) byłoby to katastrofa, gdyby strefa euro bylaby zmuszona teraz do uruchomienia tego projektu.
    BM

    OdpowiedzUsuń
  18. @Spinnaker

    Już czytam dedka :))) Ale te przykłady zadłużenia - no właśnie, dlaczego więc rynki nie biorą tego pod uwagę? Chyba warto zadać sobie takie pytanie - widzimy aberrację, postępowanie wbrew realiom wiec warto się zastanowić z czego to wynika.

    OdpowiedzUsuń
  19. @SiP

    Definiujemy socjalizm. W kategoriach ekonomicznych definiujesz socjalizm jako redystrybucję, a kategoriach społecznych socjalizm to natomiast system siatki bezpieczeństwa dla każdego obywatela na wypadek "wypadnięcia z obiegu". Chodzi mi o to że analizując coś jedynie w kategoriach ekonomicznych nie zyskujesz pełnego obrazu. Twój pogląd jest słuszny z punktu widzenia tylko ekonomii - to jest socjalizm bo jest redystrybucja. Ale nie było tam też poczucia wspólnego interesu, dobra wspólnego etc. - a w wytwarzaniu takiego uczestniczą zupełnie inne mechanizmy, i niekoniecznie kapitalizm temu służy - niekoniecznie przynajmniej w realiach globalnych rynków i konieczności ciągłego "dostoswywania się" do zmieniającej sytuacji - wtedy ryzyko wypadnięcia z obiegu jest duże, a szansa powrotu mała bo wszystko naprawdę szybko się zmienia. Nie chodzi o to że kapitalizm w tym systemie nie będzie funkcjonował, ale że koszta społeczne są na tyle duże, że kraje o niskim poczuciu "dobra wspólnego" i "kultury bycia" są skazane na porażkę, bo w nich ta redystrybucja zachodzi w najbardziej zdeformowany i szkodliwy dla społeczeństwa sposób.

    Są przykłady krajów gdzie ta redystrybucja nie musi oznaczać grabieży ale jest siatką bezpieczeństwa, która zabezpiecza przed nadmiernym naciskiem ze strony "wymogu elastyczności" nowego kapitalizmu. Wiem co móię, gdy byłem managerem w Polsce kazano mi się dostosowywać, dostosowywać aż w końcu nie wytrzymałem, padłem po prostu. Gdyby nie skomplikowana operacja i sporo szczęścia to teraz bym był w tragicznej sytuacji życiowej, bo nie mam żadnej siatki bezpieczeństwa któa pozwoliłaby mi złapać oddech po poniesionej porażce i załapać się na kolejne zadanie do wykonania. Jak każdego dnia mówią ci że masz zwalniać ludzi bo cięcia, następnego dnia zatrudniać bo są zadania, a trzeciego dnia zwalniać, bo nei można trzymać kosztów - to mi się robiło moich podwładnych już żal, to było niewolnictwo, za to się nie dało żyć, za to nie dało się uzbierać także kapitału początkowego na inwestycje - nie było żadnego horyzontu planowania. A uciec przed tym się nie dało - i to wiecie, młodzi, świetni ludzie, nie że robole albo tępaki, ludzie z wyższym wykształceniem, pracujący w branży wysokich technologii jak by nie było, świadczący usługi dla międzynarodowych korporacji. A gdy zacząłem domagać się stworzenia siatki bezpieczentwa dla tych ludzi - straciłem pracę bo firma nie ma pieniędzy na takowa. Kapitalizm czy czysty rachunek ekonomiczny zawsze zrobi z człowieka niewolnika - szczególnie w kraju o niskim poczuciu dobra wspólnego - jeśli jako jedynym wektorem jaki funkcjonuje będzie rachunek ekonomiczny.

    SiP mam do Ciebie przeogromny szacunek za pracę jaką wykonujesz i wiedzę jaką posiadasz - zawsze za słowami stoją znaczenia. Twoja odpowiedź jednakże nie jest odpowiedzią która mnie satysfakcjonuje.

    OdpowiedzUsuń
  20. @Piter

    A propo AT ja się zgadzam, tylko ja teraz nie mówię o tym czy AT działa czy nie. Bo tyle osób go używa że musi działać, sami stworzyliśmy sobie naukę opierającą się na przewidywaniu (troszkę z fusów) reakcji emocjonalnych rynku, ale przewidujemy za pomocą AT nastroje rynku a nie stan gospodarki realnej. Kto jest zdolny przy takim nacisku na znaczenie "nastrojów rynku" na przeprowadzenie dobrej analizy fundamentalnej, skoro obraz zaciemniają właśnie - te emocje. Czyniąć przewidywania tak trudnymi. I tak bardzo zatraciliśmy się w przewidywaniu reakcji emocjonalnych rynku żeby zarobić, że zatraciliśmy całościowy obraz sytuacji. Za wzrosty odpowiadają "nastroje", na wykresie pojawił się "golden cross" albo "rogi byka" co wieści takie czy inne następstwa. Mam wrażenie że ta gra na rynkach jest tak skonstruowana że wszyscy wszystkich ogrywają, że ta gra wyrosła na woli inwestowania w gospodarkę realną, ale potem oderwała się od jeziemi na tyle mocno, że na rynkach większość ludzi zamyka się w tej krótkiej perspektywie żeby zarobić na grze. A jeśli takto oznacza to że mamy nie tyle bańki na nieruchomosciach i innych gałężiach gospodarki, ale jedną wielką, wykurwistą piramidę finansową, jedną wielką bańkę, która zmiecie wszystko, także samą instytucję rynków finansowych.

    Kto wie, może kolejne firmy będą działały tak jak Twitter - na zasadzie "otorbiania się"?

    OdpowiedzUsuń
  21. @blackmod-y

    Ale oni to muszą zrobić i zacieśnić współpracę, jeśli chcą ustabilizować sytuację prawda? To jedyna szansa dla Euro. Pewnie to zrobią. My mamy szansę na to aby wejść jako gospodarka peryferii euro w ten system?

    OdpowiedzUsuń
  22. @Vasemir

    Po pierwsze żółta kartka. Nie bluźnij mi tutaj. Nie chce mi się tego kasować i edytować. Ostrzegam jednak kulturalnie że jak będą latały ostre słowa to wpisy będą całkowicie wylatywać.

    Po drugie to powiem Ci szczerze, że nie za bardzo odnoszę przyjemność z długich dyskusji na temat czym jest socjalizm a czym nie, czym jest kapitalizm. Blogiem który specjalizuje się w tego typu dywagacjach jest na pewno blog Piotr Kuczyńskiego i częściowo Trystero. Nie to że nie nie lubię takich wpisów tylko dla kogoś kto się już tego naczytał i nadyskutował to po prostu kolejne wpisy nie dają tyle, nazwijmy "radości" czy przyjemności więc po prostu długich odpowiedzi w sprawie tematów typu co to jest socjalizm czy kapitalizm nie oczekuj. Może ktoś z dużą chęcią Ci odpiszę, zapraszam, ja jednak po prostu nie za bardzo mam na to siłę.

    Po trzecie w sprawie "Nie chodzi o to że kapitalizm w tym systemie nie będzie funkcjonował, ale że koszta społeczne są na tyle duże, że kraje o niskim poczuciu "dobra wspólnego" i "kultury bycia" są skazane na porażkę, bo w nich ta redystrybucja zachodzi w najbardziej zdeformowany i szkodliwy dla społeczeństwa sposób.
    "

    To ciekawy absurdalny wniosek. Bo w takim społeczeństwa również socjalizm się nie sprawdza bo wszyscy okradają innych (oficjalnie magiczne słowo "Państwo"). Taki kraj to Polska. Wszyscy patrzą na szwecją jak tam pięknie cudnie, czy w Norwegii. Problem taki że my jako Polacy nie możemy mieć takiego systemu bo większość ma zakorzenione złodziejstwo po poprzednim systemie. Każdy system może być dobry (teoretycznie) przy założeniu odpowiedniego zachowania ludzi.

    Niestety w kraju oszustów i naciągaczy i polityków typu "socjalista" (piszę tu o Polsce) preferował bym kapitalizm,ale czysty, bez pomocy. U nas bowiem wszelkie przepisy są obchodzone czy wykorzystywane. Przecież to oficjalnie wstyd płacić w tym kraju duże podatki

    OdpowiedzUsuń
  23. @vasemir:
    "A gdy zacząłem domagać się stworzenia siatki bezpieczentwa dla tych ludzi - straciłem pracę bo firma nie ma pieniędzy na takowa. Kapitalizm czy czysty rachunek ekonomiczny zawsze zrobi z człowieka niewolnika - szczególnie w kraju o niskim poczuciu dobra wspólnego - jeśli jako jedynym wektorem jaki funkcjonuje będzie rachunek ekonomiczny.
    "

    ODP: Uważam że powinny istnieć swego rodzaju proste przepisy. Pewne ramy, to raz. Dwa to powinno się promować pewne zwyczaje jak płacenie podatków. Trzy to powinien dobrze działać aparat sądownictwa. Powinno być mocne i skuteczne sądzenie z powództwa cywilnego. Dodatkowo niska biurokracja.

    Prawdą jest że duża biurokracja, skomplikowane przepisy, jak i opieszałe sądownictwo (poczucie bezkarności) powoduje wszelkiego rodzaju patologie. Nie tylko od korupcji ale od w ogóle powstania kasty próżniaczej która żeruje na zwykłych obywatalelach - przykład sądy, urzędnicy, czy kasta prawników (w obecnej formie).

    Jeśli nie będzie żadnych barier wejścia na rynek (np by zostać prawnikiem),jeśli przepisy będą proste a sądownictwo skuteczne, jeśli będziesz promował płacenie podatków, ale nie wyzyskujących zwykłego obywatela to masz świetne warunki.

    Socjalizm wg mnie najogólniej generuje patologie - patrz Chiny po 1945 do prawie dzisiaj, czy inne gospodarki wschodzące. Niestety mało jest gospodarek rozwiniętych gdzie socjalizm czy wysoki fiskalizm się sprawdza wraz z siatką bezpieczeństwa.

    Ja nie jestem przeciwny siatce bezpieczeństwa tylko twierdzę że po pierwsze pomoc nie trafia tam gdzie powinna a po drugie te pieniadze są marnotrawione, bo raz 10-30% zabierze urzędnik który to rozdziela a po drugie zaraz się znajdzie gromada cwaniaków nadużywająca system.

    Proste skuteczne przepisy, mała biurokracja, dobre i szybkie sądownictwo i wolny rynek jest w moim odczuciu kluczem do sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
  24. @Vasemir
    a tak na szybko kontynuując to wystarczyły by proste zmiany. Tylko widzisz cała ta banda próżniaków w sejmie i senacie, czy nawet Prezydent RP z tego żyje. dobra, nie będę się rozpędzał, więc tylko skończę tym że w naszym kraju wszystkie duże partie to socjalisci, i co z tego masz? WSZYSTKIE. Jak dla mnie jedno wielki NIC. Ten kraj ma ogromny potencjał, tylko jego potencjał jest regularnie tłamszony przez bandę socjalistów, próżniaków czy oszustów. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  25. @SiP

    Wybacz, nie użyłem tego przekleństwa tak samo dla siebie, znaczy się - miał on znaczenie użytkowe. Będę unikał :)

    Rozumiem też dyskusję o socjaliźmie, wyszedł temat poboczny, niekoniecznie interesujący. To co mnie interesuje to kapitalizm i to w jakim kierunku zmierza.

    Wbrew pozorom między socjalistycznym państwem a kapitalistycznym jest pewne podobieństwo. Oba systemy w moim przekonaniu funkcjonują poprawnie tylko przy określonych warunkach i są bardzo podatne na wynaturzenia.

    W socjalizmie na gruncie niskiego kapitału społecznego grabią obywatele, w kapitalizmie - przedsiębiorcy, osoby posiadające kapitał, oligarchowie - zwał ich jak zwał.

    Co do twojej recepty.

    Czysty kapitalizm nie istnieje tak jak nie istnieje czysty socjalizm. W sumie oba koncepty są fikcyjne. To tylko jakaś oferta na rynku marzeń, zwolennicy kapitalizmu, niewielkiego państwa, odregulowania rynku mogą być w ostatecznym rozrachunku równie niebezpieczni co socjaliści.

    Gdzieś jest Złoty Srodek Arystotelesa i dobry system to ciągłe balansowanie aby nie przesadzić w którąś stronę. A odpowiedzi przestają być proste.

    Jeszcze raz przepraszam za naruszenie zasad.

    OdpowiedzUsuń
  26. Aha, żeby dodać i żeby to było dobrze zrozumiane. Sądzę że w realiach globalizacji także kapitalizm nie jest w stanie stworzyć stabilnego dobrobytu.

    Innymi słowy podaż pracy jest wysoka, popyt niski (w skali globalnej) przez co docieramy do momentu kiedy kapitalizm staje się destrukcyjny. I to obserwujemy teraz.

    Zwiększenie popytu na pracę jest ograniczone bo mamy na tej planecie za mało zasobów aby faktycznie zaspokoić potrzeby tak dużej populacji.

    Pesymistyczne wiem, ale szukam kogoś kto zna się na ekonomii i zweryfikuje/skrytykuje moje poglądy. A te się kształtują w zetknięciu z kimś innym.

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba pisałem moje odpowiedzi gdy ty dodawałeś swoje i jakoś je pominąłem. W poglądach się zgadzamy - kraj taki jak Polska już dawno powinien być odchudzony, przywileje usunięte, i faktycznie winna za to jest także klasa polityczna. Zgadzam się także z pozostałymi argumentami.

    W sytuacji Polski to jest absolutnie konieczne.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP