10 sierpnia 2011

Akcjonariat obywatelski czyli jak rządząca ekipa ukradła w pewnym stopniu hossę na GPW

Zacznę od słowa wstępu, czyli czym jest akcjonariat obywatelski. Za www.akcjonariatobywatelski.pl
"Akcjonariat Obywatelski to długofalowy program zapoczątkowany przez Ministerstwo Skarbu Państwa przy okazji debiutów giełdowych PZU i Tauron PE oraz rozwinięty podczas prywatyzacji Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) w Warszawie." W związku z ogromną dziurą budżetową oraz z gigantycznie szybko rosnącym długiem publicznym Skarbu Państwa skorzystano z wielu metod ograbienia podatników. Nie tylko podwyższono podatki, bez redukcji wydatków (np etatów w urzędach), dokonano zmniejszenia transferu pieniędzy do OFE (uwsteczniono reformę emerytalną), wydrenowania pieniędzy z Funduszu Rezerwy Demograficznej (FDR), ale również wypchano dług poza oficjalne statystyki chociaż zgodne z zapisami w polskich ustawach (ale niezgodne z tzw normą ESA-95). By zasypać ogromną dziurę przeprowadzono również ogromną prywatyzację na rzadko spotykaną skalę. Grillowanie Kucharza Roku pozwoliło zabawić się w mały Enron i poukrywać długi, niczym Grecy, jednak i tak zmusiło obecną ekipę do prywatyzacji tzw sreber narodowych. Nie pominę przy tym wielu skandalicznych prywatyzacji jak chociażby prywatyzacja stoczni. Skupię się jednak w dalszej części na prywatyzacji wielkich znanych spółek, a osoby zainteresowane działaniami Ministra Rostowskiego zapraszam do etykiety "Kucharz Roku". Wiele giełd światowych w ramach tzw "drukowanej hossy" AD 2009 przebiło poprzednie szczyty z nawiązką bądź przynajmniej mocno się do nich zbliżyło. W przypadku indeksów na GPW było inaczej. Ogromna podaż nowych papierów wartościowych z prywatyzacji zasysała z rynku gotówkę, która w tym samym czasie nie mogła trafić do już istniejących dużych spółek na GPW, ani tym bardziej do małych. Same OFE podobnie jak w 2007 roku obkupiły się w akcje i na ostatnim szczycie (wig20 ~2900) posiadały maksymalną dopuszczalną ilość akcji (przed uwstecznieniem reformy emerytalne gdzie limit akcji w portfelu OFE mógł wynieść maksimum 40%). Warto jednak zwrócić uwagę, że taki poziom akcji w portfelu OFE poprzednio osiągnęły przy WIG20 wynoszącym ~4000 pkt. To wszystko miało miejsce przy dodatkowo rekordowym zaangażowaniu zagranicznych podmiotów nie tylko w dług Polski ale również w akcje. Doskonale widać to na przykładzie kapitalizacji GPW, która w ostatnim szczycie w 2011 osiągnęła zbliżony poziom co w szczycie 2007, pomimo że wartość wig20 była niżej o ~30%.
środa, 18 maja 2011 Rekord kapitalizacji krajowych spółek na GPW. Jakkolwiek żaden z głównych indeksów warszawskiej giełdy nie dotarł w pobliże swego historycznego szczytu z 2007 roku, to jednak ogólna wartość rynkowa krajowych spółek notowanych na GPW przekroczyła w kwietniu rekord ustanowiony w czerwcu 2007 roku. Do ubiegłego miesiąca rekord kapitalizacji krajowych spółek na GPW wynosił 591 mld zł. Od kwietnia rekord ten wynosi już 598,9 mld zł. Poprzednio musieliśmy czekać równie długo na ustanowienie nowego rekordu tego parametru w latach 2000-2004. Rekord kapitalizacji krajowych spółek ustanowiony w lutym 2000 roku – 151,5 mld zł – pobity został dopiero w lutym 2004 roku, a więc dokładnie 4 lata później. Obecnie ustanowienie nowego rekordu zajęło 4 lata bez 2 miesięcy. Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao SA.
Teraz spójrzmy na wykresy spółek, w których masowo brał udział "uradowany" akcjonariat obywatelski (zakładanie kont na wszystkich w rodzinie i babcię) . Wykresy poniżej przedstawiają na dzisiaj cenę akcji spółek z najbardziej znanych debiutów które miały miejsce w ostatnim czasie. Polska Grupa Energetyczna (PGE): Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW): GPW: BGŻ: PZU: Tauron (TPE): Zdaję sobie jak najbardziej sprawę z faktu, iż ostatni spadek jaki ma miejsce jest ogólnoświatowy, jednak nie zmienia to faktu, że obecna ekipa ukradł hossę (przynajmniej w znacznym stopniu) na GPW. Przy okazji wepchnięto zwykłym obywatelom, inwestorom i spekulantom akcje, które obecnie najczęściej są mniej warte niż w momencie debiutu.

14 komentarzy:

  1. Obok tego, o czym piszesz, Ministerstwo bez ostrzeżenia sprzedawało spore pakiety akcji na pojedynczych sesjach, powodując kilkuprocentowe spadki, ogromne czarne świece bądź niższe otwarcia. Spośród moich znajomych każdy kto brał udział w ostatnich prywatyzacjach, doświadczył tego na własnej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  2. W wielu sprawach na tym blogu jestem Twoim głębokim zwolennikiem, ale tym postem przesadzasz. Za czasów PiS narzekano na brak prywatyzacji, teraz narzeka się na jej masowość.

    Gdyby nie akcjonariat obywatelski, to wiele osób po prostu nie weszłoby nigdy na rynek akcji, a tym samym byłby mniejszy popyt przy mniejszej podaży. Sytuacja więcj podobna przy mniejszym wszakże wolumenie.

    Co jak co, ale upadku stoczni i prywatyzacji nie można PO zarzucić. W końcu jest to działanie w kierunku wolnego rynku, w kierunku prywatnej własności. A im więcej spółek na giełdzie, tym lepiej. Nie wiem czy chciałbyś mieć afrykańską kapitalizację na giełdzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. @E.W.

    Popieram prywatyzację jako taką ale nie w takim tempie przy takiej gotówce w OFE. Jesli chca przyspieszyc prywatyzacje to niech wiecej sypią do OFE. Celna uwaga ralfowitza o pakietach. Pakiety pojawiały się wtedy gdy sie okazywalo ze jest dziura. Najnowszy spory pakiet to PKO BP we wrzesniu (jeszcze go nie odwołali....)

    W sprawie PiS to ja ich ogólnie nie popieram bo to w dużej mierze socjaliści (ostatnio popierali RnS), to tak gwoli wyjaśnienia w sprawie ich programu gospodarczego. Najbliżej mi do Korwina.

    "Gdyby nie akcjonariat obywatelski, to wiele osób po prostu nie weszłoby nigdy na rynek akcji, a tym samym byłby mniejszy popyt przy mniejszej podaży. Sytuacja więcj podobna przy mniejszym wszakże wolumenie."

    ODP: Ale po co oni mieli wejśc na rynek, powiedz mi? Skoro musiała ich zmusic na siłę reklama, skoro nie mieli jakiejkolwiek wiedzy o giełdzie, skoro za pieniadze babci akcje kupowali wnukowie to po co to jest? Zwroc uwage ze kto byl swiadomy to na gieldzie jest od dawna, czy to bezpośrednio czy TFI. Teraz do gry wciagnieto pieniadze "rodziców" i babci i jakies nadzwyzki finansowe ktore zamiast trafic do gospodarki w formie np konkretnej inwestycji (np sklep, firma) czy konsumpcji trafily do molochów.

    !!!Zwróć jaka była nagonka w mediach. Tak samo stronnicza nagonka jak "kup pan mieszkanie z kredytem we franku bo franek stabilny, a mieszkania zawsze drożeją", bądź "nadwyzki ładuj pan w giełdę a nie na wkład własny bo to strata pieniedzy".!!!

    "Co jak co, ale upadku stoczni i prywatyzacji nie można PO zarzucić."
    ODP: Ale ja wcale nie mam na mysli upadku stoczni. Chyba nie znasz sprawy widzę. Ja mówię o ustawianiu przetargu. Jesli jest Ci obcy temat wałków z aukcją to koniecznie się z nim zapoznaj. Dowiesz się np że inwestorom "zKataru" doradzano kupno, a innym w trakcie aukcji odradzano bo druga strona "was pzebije" i na odwrót. Te aukcje był ustawione a cała sprawa to jeden wielki wał.

    OdpowiedzUsuń
  4. @SiP

    "Pakiety pojawiały się wtedy gdy sie okazywalo ze jest dziura."
    Mnie to nie przeszkadza. Jeśli dziura jest powodem, aby zwiększać własność prywatną, to szczęście w nieszczęściu.

    "Ale po co oni mieli wejśc na rynek, powiedz mi?"
    A niech wchodzą, niech uczą się pomnażania majątku. Nawet jeśli stracili jakąś drobną kwotę, to jest to dla nich nauczka. Akurat same debiuty nie były złe, prawie wszystkie kończyły się na plusie, często dwucyfrowym. Idąc tym tłokiem myślenia - na giełdzie powinny być same instytucje i skubać się nawzajem. Przypominam tylko, że molochy nawet mają gorzej, bo nie wycofają się tak łatwo z kapitałem z giełdy.

    "Chyba nie znasz sprawy widzę. Ja mówię o ustawianiu przetargu."
    No to przyznaję, nie znam sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Veritas:
    Napisze tyle - tez lekko stracilam na JSW i BGZ, i gdyby nie to ze jestem na gieldzie od dawna (jako funduszowiec) zraziloby mnie to. Moze i lepiej, bo moim skromnym chociaz troszke trzeba sie znac aby nie stracic oszczednosci.

    Nb nie jestem zupelnym nowicjuszem, ale na ostatnich spadkach troche wtopilam. Glownie przez poslizg w funduszach: zlecenie sprzedazy dalam w zeszly poniedzialek i sprzedalo sie w srode, juz po pierwszym mega zjezdzie... I tu mam pytanie: ktos podsunal pomysl zrobienia 'wlasnego funduszu indeksowego' poprzez kontrakty terminowe na WIG (bez lewara lub z malym). Troche poczytalam i wyglada to interesujaco. Czy Bardziej Znajacy Sie mogliby wskazac, dlaczego ewentualnie moze sie NIE udac (pomijajac oczywistosc, ze kupie kontrakt i spadnie lub sprzedam i wzrosnie)?

    OdpowiedzUsuń
  6. Błędna diagnoza SiP. Ten "obywatelski akcjonariat" to tacy "jednodniowi kierowcy" (co to tylko na wszystkich świętych odpalają swoje limuzyny). Ich zamiarem nie jest żadne "inwestowanie" tylko chapnięcie paru procent na wejściu za pożyczoną kasę. Niewielki ułamek z tej grupy trzyma te akcje długofalowo (i dostaje za to teraz po dupie). Przypuszczam, że spora część innych spółek ma identyczne wykresy. Sam dziabnąłem PGE, GPW na wejściu, PZU spuściłem na górce, bo akurat mogłem sobie pozwolić na darmowe przetrzymanie pożyczonej kasy. Ale też jestem zdania, że MSP powinno resztówki sprzedawać wyłącznie OFE, a nie wpychać je na siłę na parkiet komu popadnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. ""Jesli chca przyspieszyc prywatyzacje to niech wiecej sypią do OFE"

    Nie muszą, tylko z tempem przesadzili. Na siłę popytową OFE wpływają trzy czynniki (w skali miesiąca):
    1) przelewy z ZUS ok. 700 mln zł
    2) skokowy wzrost maksymalnego zaangażowania w akcje z początkiem roku kalendarzowego, póki co po 2,5 p.proc, na dziś 2,5% z 220 mld zł = 5,5 mld / 12 = 450 mln zł
    3) odsetki od kapitału poza akcyjnego; na dziś załóżmy 6% z ok. 150 mld zł = 9 mld / 12 = 750 mld zł

    RAZEM: 1,9 mld zł miesięcznie

    a więc niewiele mniej niż przed zmianami.

    Po spadku takie inflowy miesięczne będą niezwykle spierające koniunkturę, w szczególności, że IPO zapewne na parę ładnych miesięcy umrze.

    Pozdrawiam
    KW (kw.pol)
    "

    OdpowiedzUsuń
  8. @gość codzienny

    To że Twoi czy Ty sprzedałeś nie znaczy że inni. Akurat tak się składa że mam znajomych w dwóch domach maklerskich i obaj dzisiaj mailem potwierdzili moje obserwacje (podobno sporo osób w czasie tej paniki wywaliła ale trzymała często od początku. Faktycznie 30% czy iles procent wyrzuca w pierwszym tygodniu ale wieksza czesc trzyma. To są ludzie pokroju "raz cos kupię na rok na giełdzie", to nie są gracze.

    OdpowiedzUsuń
  9. @J

    Cześć,

    jak najbardziej jest to opcja - tj posiadanie kontraktu, dwóch z dużym depozytem. Zwróć uwagę przy tym że straty z kontraktu możesz odpisać od podatku, TFI już nie. Minusem jest opodatkowanie (W TFI mozesz miec parasol).

    Moze Spinaker jak wróci z czeluści się odezwie i to opisze dla zwykłych osób.

    hej,
    SiP

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzieki.

    Nie mam parasola [IMHO wazniejsza jest stopa zwrotu, a tu rozne TFI w roznym czasie roznie wygladaja] niz oszczednosc na podatku. Na zadna platforme z roznych wzgledow nie weszlam.

    Po pierwsze kwestie podatkowe, a po drugie brak takiego poslizgu! Zlecenie wyjscia z TFI dalam w poniedzialek 01.08, a sprzedalo sie w srode i w czwartek tj. juz po spadkach (sic!) I nawet nie ma czego reklamowac, bo maja 7 dni na realizacje.

    Jakie konto maklerskie moglibyscie polecic (pod warunkiem, ze mozna korzystac bez instalacji dodatkowego oprogramowania, czego w pracy nie moge zrobic)? Korzystam teraz z mbanku ktory sie sprawdza jesli chodzi o TFI, ale kontraktow nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  11. @ E.W. pisze...
    „Co jak co, ale upadku stoczni i prywatyzacji nie można PO zarzucić. W końcu jest to działanie w kierunku wolnego rynku, w kierunku prywatnej własności.”

    He, he. Dobre. PO tej prywatyzacji za pomocą katarskiego – czytaj lipnego, inwestora stocznia, jak była, tak jest nadal państwowa!
    Z tym, że masa ludzi poszła na bezrobocie nie tylko w Szczecinie ale w całej Polsce. Cegielski np. to Poznań ....

    OdpowiedzUsuń
  12. SiP pisze...
    „Teraz do gry wciagnieto pieniadze "rodziców" i babci i jakies nadzwyzki finansowe ktore zamiast trafic do gospodarki w formie np konkretnej inwestycji (np sklep, firma) czy konsumpcji trafily do molochów.”

    Kasa trafiła nie do molochów, a do kasy państwa ..... na przejedzenie – kiełbasa wybiórcza.
    Bule do wybiórów....

    OdpowiedzUsuń
  13. @J

    Zaponznaj się ze statutami funduszy, a szczególnie z godzinami składania zleceń, to unikniesz niespodzianek. Te 7 dni to tylko wybieg, robiłem tysiące konwersji, odkupień itd. przez mbank i poslizgi praktycznie nie występują. Wiele TFI wycenia zlecenia tego samego dnia co złożyłaś.

    Jeśłi pracujesz zawodowo, to forex i kontrakty ciężko Ci będzie kontrolować.

    OdpowiedzUsuń
  14. @ adagol
    Zgadzam sie ze 7 dni to gorna granica, ale formalnie tak jest okreslona i nie ma szans na uznanie reklamacji przy realizacji w ciagu 2-3 dni roboczych. W mbanku prawdopodobne (nie wiazace!) terminy są okreslone na D+1 lub D+2 (zaleznie od TFI i godziny zlecenia); jeszcze mi sie nie zdarzyla realizacja tego samego dnia.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP