03 sierpnia 2011

Interwencja walutowa SNB to kolejny krok w kierunku osłabienia franka

Krótko. Po dzisiejszym komunikacie SNB (klik) analitycy UBS twierdzą, że interwencja walutowa to kolejny krok. Cel to 1.20-1.30 EURCHF czyli osłabienie franka. Dzisiejsze działania analitycy oceniają raczej symbolicznie, gdyż już dzisiaj "money market deposit rates are already close to zero". Dopiero interwencja może przynajmniej chwilowo zmienić notowania. Przy okazji warto wspomnieć, iż w samej Szwajcarii rośnie bańka na nieruchomościach o czym szerzej w innym raporcie poniżej. Bardzo przypadł mi do gustu wskaźnik bańki składający się z 6 wskaźników:
  • the relationship between purchase and rental prices,
  • the relationship between house prices and household income,
  • the relationship between house prices and inflation,
  • the relationship between mortgage debt and income,
  • the relationship between construction and gross domestic product (GDP)
  • the proportion of credit applications for residential property not intended for owner occupancy by UBS clients
Bardzo bym sobie życzył aby nasz NBP czy np ZBP (Amron?) stworzył i prezentował taki wskaźnik kwartalnie dla szerokiej opinii w Polsce.

3 komentarze:

  1. Nie wiem na ile informacje o interwencji SNB są prawdziwe. Wg mnie tylko pogrozili paluszkiem i nic więcej nie zrobią. Przecież SNB doskonale wie jak się kończą jego interwencje i ile ich to w 2010 r. kosztowało. Szef SNB chyba lubi swój stołek i nie będzie ryzykował kolejnej wtopy :) Swoją drogą jakie opcje mają teraz Szwajcarzy, może powinni zacząć prostacko drukować kasę?

    OdpowiedzUsuń
  2. a mnei sie wydaje, ze na gieldach wlasnie się kasują wzrosty QE1 i QE2 i wszystko wraca do poziomow sprzed wydruku

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie dlatego, że Szef SNB lubi swój stołek będzie interweniował. Już widzę nagłówki w gazetach, że SNB nie broniąc eksporterów przed spekulantami wpędził gospodarkę w recesję.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP