21 sierpnia 2011

Niektórzy mówią że złoto jest drogie....

Jak już wcześniej pisałem złoto uwielbia kupować Azja (patrz chociażby tutaj czy tutaj). Gdyby nie Azja to obecnych zwyżek by nie było, a jeśli by były to na pewno nie w takiej skali. Azjaci są kluczem dla dalszego wzrostowego trendu cen złota.
Niektórzy (CDM PEO) twierdzą, że złoto dla niektórych jest już drogie (po uwzględnieniu oficjalnej inflacji CPI dla US, bo przy uwzględnieniu nieoficjalnej jest stosunkowo nie aż tak drogie dla US): Inni z kolei analitycy (NOM) widzą sprawę zupełnie inaczej. Z punktu widzenia Azjatów złoto nadal jest tanie. Co ciekawe złoto zdaje się podążać za rosnącymi zarobkami Hindusów i Chińczyków:
"The relevant deflator—Asian income growth, not US CPI It is common to estimate gold’s “real” value using US CPI as a deflator. Viewed in this way, gold appears expensive, approaching its 1980 peak. However, this method has at least two key problems. First, Asia buys most of the world’s gold, while the US buys less than 10%. US CPI is not relevant to the Indian and Chinese buyers who now dominate physical gold markets. Second, nominal income growth is more relevant than CPI for the valuation of assets such as housing or gold. This is especially true in EM economies, where CPI measurements can be problematic.
Deflated by Asian nominal income growth, gold does not look expensive but cheap. Moreover, gold prices appear to track nominal income growth in China and India. Gold may be the best way to play nominal income growth (from real growth and/or inflation) in the emerging Asian private sector."
i jeszcze mała uwaga odnośnie złota i Chin: There was no Chinese demand for gold in the 1970s. The unrealized, important fact that the people of China were banned from owning gold bullion from 1950 (by Chairman Mao) to 2003, means that the per capita consumption of over 1.3 billion people is rising from a tiny base. Teraz jest wręcz przeciwnie - złoto jest promowane w Chinach: Link 1: Major bull sign for gold: Chinese gov't keeps telling people to buy gold Link 2: China Urges Citizens to Buy Gold and Silver Taniość złota dla Azjatów: Przeznaczenie złota: Udział poszczególnych państw na rynku złota i zmiana 2011 vs 2010: Ceny złota a zarobki: Zanim polecę raport Nomury, to jeszcze male "podstawy" od BarCap i NOM: 1. Skąd złoto? 2. Przeznaczenie: 3. Popyt podaż: 4. Złoto a stopy procentowe i wielkość bilansu FED: 5. Notowania złota vs region - kupują azjaci (w czasie kiedy w Polsce śpisz....) 6. Złoto rośnie przed i w trakcie września (70% szans) z uwagi na sezon ślubów w Indiach (złoto jako prezent....): 7. Rezerwy w złocie banków centralnych:

8 komentarzy:

  1. @Sip, przecież tyle milionów (miliardów) ludzi nie może się mylić... :D :D Że mamy bańkę na złocie to widać jasno po hiperbolach jakie ceny złota i innych metali kreślą, pytanie tylko jak daleko zajadą zanim huknie i jak nisko spadnie po przebiciu.

    OdpowiedzUsuń
  2. zainteresowal mnie wpis pegaza na blogu Białka. pisał ostatnio o podbitce na srebrze i kontynuacji w zlocie. Srebro rosnie dla mnie stracilo korelacje z ropa zatem byc mozej jest do podbitka do zrobienia ostatniej zwalki pod ten kruszec ale zloto ? dalej wielka niewiadoma.

    OdpowiedzUsuń
  3. @kujawianin

    Wszystko jest względne. Tak jak i niby bańka na złocie. Zależy jak na to spojrzeć. Z punktu widzenia długu w systemie, instrumentów finansowych to ciężko się nie zgodzić z gold bugami - you aint seen nothing yet czyli mozesz zobaczyc i 50 tys za uncje zlota przy krachu calego systemu i małej hiperinflacji.

    Wszystko zalezy jak to sie rozegra czy przez rozpad deflacyjny czy inny.

    Wracajac do dnia dzisiejszego to zwróć uwagę że ceny złota powiazane są ze stopami, inflacją itd i to wszystko nadal jest bycze. Nic sie nie zmieniło.

    Co miałby wg Ciebie wyzwolic wielką wyprzedaż na złocie np do 800 dolarów za uncję?

    O ile korekty widzę, o tyle takiego załamania całkowitego nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Problem polega na tym, że wyjścia z obecnej sytuacji są dwa - wieloletnia recesja obejmująca cały rozwinięty świat, połączona z delewaryzacją lub wyjście inflacyjne.
    Pierwszy scenariusz jest niekorzystny dla dwóch grup trzymających władzę na świecie:
    1) politykierów w zadłużonych krajach (a więc większości rozwiniętych krajów świata
    2) banksterów.
    W interesie tych drugich jest skupienie przecenionych mocno aktywów realnych (w najbliższym czasie), następnie zadrukowanie świata $ i eurosami, za które z lekkim wyprzedzeniem realnej zwyżki cen (inflacja już będzie i to potężna - ale inflacja w znaczeniu właściwym, a więc ilość pieniędzy) dokupi całą resztę aktywów, która będzie ich interesowała. Potem szmaty $ i eurowe zostaną zastąpione przez nowy pieniądz, drukowany przez banksterów.
    Złoto w tym scenariuszu jeszcze zdrowo poszybuje...

    A zauważ, że w chwili obecnej sentyment nie jest taki, jaki był jak bank anglii zdusił ceny złota swoją wyprzedażą. Dziś skośnoocy kupią każdą ilość złota, jaka się pojawi na rynku.
    Niech tylko banksterzy spróbują zorganizować większą wyprzedaż złota... Spowoduje to kilkudniową korektę o 20% i chińczyk weźmie wszystko po promocyjnej cenie 1,5 tys $ :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez jestem zdania, ze $1,500 to by byla bardzo promocyjna cena na zloto, sam bym dokupil przy takiej cenie.

    Co myslicie natomiast o srebrze, bedzie jeszcze jakas korekta/zwalka, czy takie ceny jakie mamy teraz to jest okazja?

    OdpowiedzUsuń
  6. Pytanie czy hiperbola jest na złocie czy na dolarze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. @Sip:

    Wystarczy panika. Niech ktoś zapoczątkuje sprzedaż przy dość depresyjnych i deflacyjnych wskaźnikach, potem pozostali co kupili za $1500 popędzą w strachu sprzedawać, potem inni którzy kupili za $1200 itd. Na przykładzie ropy widać, że po pęknięciu bańki cena może spaść do poziomów irracjonalnych. A przecież sytuacja jest inna niż w 1980, wtedy inflacja była faktem i handlowanie złotem od nie tak dawna było dozwolone. A może nie.. właściwie widzę podobieństwa, od niedawna pozwolono handlować Chińczykom. Zachłysną się i rozpętają bańkę.

    Dla mnie złoto nie ma żadnej wartości. Nie chciałem go kupić nawet za $800, przypuszczam, jak znam siebie, że kiedy dam się do złota przekonać, to będzie to właśnie szczyt bańki. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Gorączka złota....
    Złoto drogie jak nigdy. W kantorach brakuje monet
    Inwestorzy bojący się skutków kryzysu finansowego rzucili się na złoto i wywindowali kurs do najwyższego poziomu w historii - 1895 dol. za uncję. Polaków również ogarnia gorączka złota
    - Takiego szaleństwa jeszcze nie widziałam - mówi Aldona Teszner, która w kantorze Czarny Koń przy ul. Więckowskiego w Łodzi pracuje już 15 lat. Ze złotych monet poszło już wszystko. Najpierw sprzedały się dolary. Później funty, ruble, niemieckie marki, a nawet dukaty. - Kiedyś ludzie się targowali. Teraz zostawiają numery telefonów, żeby dzwonić, jak będziemy coś mieli - opowiada Teszner.

    W innych łódzkich punktach ze złotem sytuacja jest taka sama. Kto ma coś do sprzedania, witany jest z otwartymi ramionami. Ci, którzy trzymają dłużej kruszec, zarobili już dużo i teraz zrealizują zyski. Kto rok temu kupił uncję złota, zarobił już - licząc w dolarach - 54 proc. Ludzie przynoszą wszystko, co mają w domach, a kantory nie wybrzydzają. W Czarnym Koniu nigdy tak często w ruch nie szedł ponadtysiącstronicowy album z opisem złotych monet z całego świata. - Dzisiaj kupiłam sto tureckich kuruszy. Klient dostał 1050 zł. Pierwszy raz widziałam taką monetę, ale i tak wzięłam. Jutro już jej nie będzie - twierdzi Teszner.

    więcej:
    http://wyborcza.biz/gieldy/1,101260,10156300,Zloto_drogie_jak_nigdy__W_kantorach_brakuje_monet.html

    H/T Dirloff PiG

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP