11 września 2011

NBP - Analiza rynku nieruchomości - raport roczny 2010 - możliwe przejęcia i upadłości deweloperów

NBP: możliwe przejęcia i upadłości deweloperów
Sektor deweloperski, który był głównym beneficjentem boomu na rynku nieruchomości zakończonego w 2008 r. działa obecnie w warunkach wzrostu konkurencji i spadku popytu i należy się liczyć z upadkami i przejęciami firm deweloperskich - napisał Instytut Ekonomiczny NBP w raporcie o sytuacji na rynku nieruchomości w 2010 r.
za Parkiet Analiza rynku nieruchomości - raport roczny
[..] Raport składa się z trzech części. W części I opracowania przedstawiono pewne wspólne procesy dla sektora rynku nieruchomości w Polsce, [..] część II składa się z analitycznych opracowań, uzupełniających pewne kwestie omówione w części pierwszej. Natomiast część III o charakterze bardziej szczegółowym, zawiera załączniki prezentujące dane o każdym z szesnastu rynków stolic województw. W części I raportu skoncentrowano się głównie na ogólnych tendencjach i wnioskach wynikających z analiz, a szczegółowe informacje statystyczne zaprezentowano na wykresach i w tabelach. Raport został przygotowany w Instytucie Ekonomicznym we współpracy z szesnastoma oddziałami okręgowymi, na potrzeby organów NBP. Raport wyraża opinie zespołu autorskiego. Dokument nie powinien być rozumiany, jako materiał o charakterze doradczym ani jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych.
za NBP Raport do pobrania - click Polecam część I raportu (prawie 100 stron), oraz wybrane miasto z części III. Miasta opisano bardzo szczegółowo. Raport zawiera dziesiątki wykresów, dosłownie jedynie kilka poniżej: Właściwie widziałem to już w kilku miejscach, ale chcę to podkreślić. Zdecydowanie widać większą zyskowność na kredytach walutowych. Jeśli dodamy większe prowizje u sprzedawców (lub pseudo doradców) to od razu wiadomo czemu były polecane.... Struktura ceny pozostała bez zmian. Zyski developerów znaczące...

11 komentarzy:

  1. Nowy poziom desperacji...
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Dom-Development-wprowadza-Program-Student-na-swoim-2402801.html

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatni krzyk ciszy w wykonaniu developkow. 40 lat dla studenta hmmm dlugie studia sie szykuja zatem. Paranoja ale imbecylizm a i ratunek po upychanie aby zyskac swoje siega zenitu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za raport. Na podstawie wykresów wynika ze ceny stoją od 2008. Podobna tendencja jest na rynku najmu. Moim zdaniem ważne jest też zdanie: "W konsekwencji wyraźnie tańszego
    podnajmu mieszkań wobec ich zakupu spadała presja na zakup nowych mieszkań
    deweloperskich a rósł popyt na mieszkania podnajmowane".
    Na podstawie wykresu 112 widać spadek o około 40% względem 2007 sprzedaży mieszkań (kwotowo i w ilości metrów). Co ładnie widać tutaj: http://stooq.pl/q/?s=f_dew&d=20110909&c=5y&t=c&a=lg&b=0

    Na kredytach tracą teraz wszyscy: banki - pojawiają sie problemy ze spłata, LTV rośnie zamiast spadać (dotyczy walutowych). Kredytobiorcy tracą na wycenie mieszkania vs wycena kredytu. Deweloperzy maja kłopoty z obsługa płatności, każde niesprzedane mieszkanie to narastające koszty obsługi kredytów. SiP nie wiesz czy w kosztach budowy mieszkań Wykres 100 jest uwzględniony koszt kredytu? Jeśli deweloper nie sprzeda szybko gotowych mieszkań jego koszty będą rosły zjadając zysk?

    Ciekawy pomysł ma Dom Development, czekamy na wersje dla licealistów i młodszych:)
    Chyba jest błąd w wyliczeniach dewelopera, RnS jest na max 30 a nie 40 lat.

    OdpowiedzUsuń
  4. @SiP dzięki za link do pełnego raportu. Z racji mej nacji, czytam sobie monografię Poznania. Zaskoczyła mnie jedna dana, którą tutaj zaznaczyłem na czerwono:
    http://i.imgur.com/boz5L.png
    W poprzednich latach (2008/2009) zmiana q/q pomiędzy qIII a qIV wynosiła ok. 200 zł, a tutaj w 2010 roku 1000 zł! Nigdzie nie słyszałem tej informacji...

    OdpowiedzUsuń
  5. No niekoniecznie wszyscy tracą - Ci którzy chcą kupic może w końcu będą mieli szansę kupic po normalnych cenach i na normalnych zasadach. Dobrze że w końcu kończą się czasy 50% marż developerów - pamiętam jak Wojciechowski z JW Const w 2007 chwalił się że w US nigdy by nie miał możliwości tyle zarobic co w Polsce bo za duża konkurencja i o takiej marzy można co najwyżej pomarzyc.

    Panowie, Panowie ;) a program przedszkolak, lub komórka jajowa na swoim to co?

    OdpowiedzUsuń
  6. pies i kot na swoim , pupile tez wymagaja dobrego lokum :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. SPIN
    Polska jednak to dziwny kraj skoro ten Pan tak sie chwalil no ale to jedyna szansa dla niego aby sie dorobic wiec skorzystal/korzysta.

    OdpowiedzUsuń
  8. Marek,

    o taki tekst walnął w 2007 w chwili jak mniemam radości i słabości umysłowej ;), no ale to były czasy gdy mieszkania w W-wie były już w cenach Berlińskich, a miały rosnąc po 10% rocznie ;), ludzie kupowali dziury w ziemi 30-sto! metrowe apartamenty ;>, no a kto nie kupił wówczas ten cytat "przegrał życie"

    Ja tylko jeszcze zwracam uwagę na jeden aspekt; u nas ceny spadły, ale niewiele zwłaszcza w tle US czy Hiszpanii, Irlandii.

    Tak jak dzisiaj zaklinacze rzeczywistości na bezwartościowej mają dobry dzień ;), tak samo będzie z mieszkaniami.

    pozdro for all

    OdpowiedzUsuń
  9. tak Spin, nas dodatkowo nakreca jeszcze euforia z euro 2012 a potem juz powinni konkretnie zgasic swiatlo, wszedzie gdzie byly takie imprezy po ich zakonczeniu wszystko lecialo na pysk niezaleznie od cyklu gieldowego. Dlatego przynajmniej u nas rns do 2012 dziwny zbieg prawda ? a ceny tylko lekko korekca. Nie zebym zyczyl zle developerom ale takie zlo ich poprostu spotka i beda musieli to przyjac na klate. Kazdy robi co moze by zarobic na chleb ale Panowie z dev sektora robia piekne lody. Takich lodow nie uswiadczysz byle gdzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiam się ile jest mieszkań kupionych przez zagraniczny spekulacyjny kapitał, a które jeszcze nie zostały sprzedany. Każde osłabienie PLN-a wpływa niekorzystnie na zysk który mogą zrealizować.

    OdpowiedzUsuń
  11. @łazik
    "Na podstawie wykresów wynika ze ceny stoją od 2008"

    ODP: sprawdz Warszawę, rynek pierwotny. Ceny są z 2007.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP