30 września 2011

Prowizja pośrednika finansowego

Z ostatniej prezentacji wyników Open Finance: Pełna prezentacja tutaj - klik.

15 komentarzy:

  1. Mam koleżankę która pracowała dla firmy sprzedającej unit linki/polisy te co to niby po 30 latach wpłacania 200 pln miesięcznie mają uczynic milionerami - oczywiście w długim terminie, uśredniając, bla, bla, bla.

    Z tego co mówiła przy jednorazowej wpłacie naganiacz zwany inaczej "agentem""doradca" zgarnia wstępną prowizję potem już ciągnie tylko firemka w formie opłaty za zarządzanie, administracyjną etc.
    Przy comiesięcznych kwotę odpowiadającą rocznym wpłatom czyli 2400 przy 200 pln. Tą kasę wykłada z góry firmeka, potem ją sobie odbiera przez kolejny rok + kilka miesięcy za inflację, a potem standard przez 30 lat ciągnie "za zarządzanie..."

    To właśnie dlatego są takie drastyczne ograniczenia w pierwszych latach przy rezygnacji z tego shitu - warto by ludzie którzy w to wdepneli, lub tez słuchają bajeczek akwizytorów mieli tego świdomośc.

    Przy kredytach prowizją są jeszcze większe i sa % od kwoty kredytu - każdy kto brał kredyt, lub rozmawiał o jego wzięciu przez akwizytora/pośrednika powinien już wiedziec czemu dziwnym trafem zawsze oni proponują jak największa kwotę na jak najdłuższy czas.

    Ubezpieczenia jak wyżej.

    Też warto miec swiadomośc że kupując telefon w salonie ten pracownik ktory składa podpis na umowie obok kupujacego ma z tego prowizję ;). Przy przedłużeniach umowy na telefon tak samo - dlatego tak nalegają na wysyłanie kurierem ;)

    W firmach dostarczających telewizję jest tak samo.

    Zasada jest prosta - im dłużej na im wyższą kwotę lub abonament tym większa ma prowizję ten kto to sprzeda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Opłacam sobie III filar w Amplico-AIG, uzbierało się tego raptem 15 tys. Poradźcie proszę: wycofać tą kasę i przeznaczyć na wcześniejszą spłatę kredytu hipotecznego w złotówkach czy liczyć,że za 20 lat będę miał z tego emeryturę?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak widzę na takim wykresie napis produkcja, to jedyne z czym mi się to kojarzy, to z tym jak urzędas mówi o swoim urzędzie FIRMA...

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Krzysiek
    Wątpię, żeby ktokolwiek Ci coś doradził. Generalnie powinieneś poczytać co ludzie piszą. Potem sam musisz troszkę popracować nad swoją wiedzą albo zdać się na czyjąś opinię...
    Co człowiek to scenariusz, a różnica pomiędzy tymi scenariuszami jest jak wielki kanion.
    Ja np. stoję na stanowisku, że najprawdopodobniej na początku 2013 roku USA zbańczą, wcześniej potężne turbulencje dotkną EU. Do połowy 2013 powinniśmy zobaczyć S&P500 w granicach 400-450. Złoto nie będzie wówczas bardzo drogie (obstawiam <2000). Następnie rozpocznie się wielkie drukowanie na całym świecie (USA, UE, JAP), które zakończy się hiperinflacją i totalnym szaleństwem na złocie. Ale to szaleństwo skończy się w kilka-kilkanaście dni wielkim krachem, w momencie kiedy banksterzy zastąpią obecne waluty nowym pieniądzem.

    OdpowiedzUsuń
  5. @przemofree
    Staram się czytać i stąd też moje rozterki: czy czas już ewakuować kasę z wirtualnych funduszy/polis i coś z tą kasą zrobić czy jest jeszcze czas. W 2007 czy 2008 roku za tą kasę mogłem kupić 7-8 uncji złota, teraz na 3 braknie. Widzę co się dzieje. Jak posypią się USA/EU i ruszy domino to na wycofanie kasy może być za późno. Z drugiej strony wielu jest proroków wieszczących upadek dolara czy EU od 2007 roku i coś ten globalny armagedon nadejść nie może. A miało wszystko paść już za tydzień, góra za miesiąc.
    Tak czy inaczej diękuję za jakąś odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tym złotem bym się nie podniecał:

    http://4.bp.blogspot.com/-mbVikpzYG1g/ToiBVAktUuI/AAAAAAAADE0/YIH-9HfhxFg/s1600/xauusd_q_11_10_02.png

    raczej bym szukał jakichś solidnych amerykańskich spółek dywidendowych w przyszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  7. http://wyborcza.biz/biznes/1,100969,10410330,_Gazeta_Polska_codziennie___Klienci_nabici_w_mieszkania.html

    "- Zyski deweloperów w Warszawie, Poznaniu i Krakowie w ostatnich latach wynosiły prawie połowę ceny mieszkania - wynika z cytowanego przez "Gazetę Polska codziennie" najnowszego raportu Narodowego Banku Polskiego o rynku nieruchomości. "

    OdpowiedzUsuń
  8. @czekamy-na-spadki

    Ale to nic nowego. Ten wykres NBP był już tyle razy wklejany że hoho.

    OdpowiedzUsuń
  9. @SiP
    To, że nic nowego to można napisać o 90% artykułów na gazecie czy onecie. Nie wiem o jakim raporcie piszą 'najnowszy', może jakiś niebawem zobaczymy, ale ważniejsze jest to, że jawnie o tym piszą.
    Choć mawi już dzisiaj podjął obronę biednych deweloperków na swoim blogu...

    PS: Czy nie możesz wyłączyć captcha? Przecież loguję się na OpenID, to po co jeszcze to?

    OdpowiedzUsuń
  10. @czekamy-na-spadki

    Niestety jak nie ma CAPTCHa to czasami jakis robot z loginem google wchodzi w komentarze i pluje. Kilka razy tak miałem...

    OdpowiedzUsuń
  11. @czekamy-na-spadki

    Jak zobaczyłem dzisiaj tytuł na onet.pl
    Klienci nabici w mieszkania. Pierwsze skojarzenie: jeszcze jakiemuś ostatniemu oszustowi udało się zalać fundamenty, albo przerwać budowę w połowie i zbankrutować, a ludzie znowu zostali bez mieszkań i często bez pieniędzy.
    A tu lekki szok!

    @SiP właśnie takich artykułów w gąszczu przedruków "Analityków - Sprzedawców" wciąż brakuje, w głównych massmediach - bo oczywiście jak ktoś poszuka to znajdzie, na mniej obleganych portalach / forach / blogach)

    A tutaj mamy krótko, acz treściwie, wprost opisane, że mieszkania zostały przeszacowane, kto na tym zarobił i w jaki sposób oszukiwał.
    Zrzucono całą winę na pazerność developerów, wiemy, że to nie jest tylko jedna strona medalu.

    Dla porządku wrzucę jak ja to widzę:
    Rozluźnienie polityki przyznawania kredytów, pogoń Banków za realizacją jak największego Planu Sprzedażowego + Potworna nagonka medialna "Analityków" - sprzedawców/pośredników mających % od transakcji (również realizacja wyśrubowanych Planów Sprzedażowych) - wszystko to złożyło się na zaburzeniu w krótkim czasie stosunku Popyt - Podaż. Nagle Popyt z "bardzo chciałbym kupić mieszkanie" zamienił się w "mogę kupić mieszkanie - gdzie mam podpisać?"
    Cenę mieszkań dodatkowo podbijał wykup spekulacyjny.
    Jedno mieszkanie po kupnie od developera/spółdzielni, mogło dalej zmieniać właściciela.
    Masę mieszkań zakupiły zagraniczne fundusze inwestycyjne. Wśród drobniejszych spekulantów, pewnie wszyscy znają przypadki, gdzie odsprzedawany był z zyskiem sam "zapis" na mieszkanie. Rynek oszalał.

    Developerzy, szybko dostosowali się do sytuacji, podnosząc ceny. A koszty nie zdążyły się w tak krótkim czasie podnieść. Firmy dostarczające materiały, sprzęt, jak również koszty robocizny, nie mogły tak szybko zareagować, jak rosnące spekulacyjnie ceny mieszkań.

    Podsumowanie:
    Zyskali Developerzy, Spekulanci (którzy wyszli z rynku w porę) ale także Banki i Pośrednicy w obrocie nieruchomościami, którzy przez kilka lat raczyli nas swoimi mądrościami, które miały jedynie na celu przekonać do zakupu mieszkania, bez względu na okoliczności.
    Dodatkowo Developerzy, z programu RnS lobbując na rzecz wysokich wskaźników, wykreowali sobie miękkie lądowanie, z górki cenowej
    Może teraz NIK, w końcu przeprowadzi zapowiadaną kontrolę RnS. Publikuje się jawnie artykuł, że Developerzy zawyżali ceny mieszkań, a jak to się ma do rosnących limitów dopłat w programie?

    Pytanie: I co teraz?
    Artykuły z cyklu "Będzie tylko drożej" "To dobry czas na zakup mieszkania" itd. umilkły.
    Piszemy jawnie, że rynek został sztucznie zawyżony. Coraz częściej pojawiają się sygnały w massmediach, że trend spadkowy cen mieszkań utrzyma się na dłużej. Dodatkowo Rząd przyciął RnS, a KNF przycięło pazerność Banków.

    Niestety masy zostały nabite w nieruchomości, ale każdy zrozumie to dopiero, w chwili jak nadejdzie prawdziwa korekta cen, tzn jak ceny ofertowe nowych inwestycji, będą w zupełnie innych cenach niż obecnie.
    Dzisiaj mamy ceny ofertowe wciąż "życzeniowe" i marazm na rynku...
    Wszystko jeszcze przed nami.

    OdpowiedzUsuń
  12. k-dek

    Zgadzam się. W sumie tyle było tego trucia o wzrostach że jak się takie arty będą pojawiać teraz przez jakis czas to może i lepiej - masy zrozumieją co jest grane.

    OdpowiedzUsuń
  13. http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/publikacje/rynek_nieruchomosci/index2.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak długo jeszcze będą spadały ceny mieszkań?
    http://wyborcza.biz/finanse/1,108340,10411746,Jak_dlugo_jeszcze_beda_spadaly_ceny_mieszkan_.html

    Ciekawa wypowiedź Michała Macierzyńskiego o spadkach aż do 2015 roku.

    OdpowiedzUsuń
  15. @SiP odnośnie tej wypowiedzi p. Michała, polecam wpis na blogu Mareczka, bo tam w komentarzach odzywa się też pan Michał.
    http://mieszkaniowy.blox.pl/2011/10/Dolek-cenowy-na-rynku-mieszkaniowym-ok-2015-16-r.html

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP