12 października 2011

Fundusze Inwestycyjne - październik 2011

Przyznaję, że wpis przykisiłem i to zdrowo ale po prostu brak mi czasu .... Spinnaker01 ===== TFI Investing Room - Październik 2011 n#005 1.We wpisie wrześniowym http://stojeipatrze.blogspot.com/2011/09/fundusze-inwestycyjne-wrzesien-2011.html pisałem:
„O kupowaniu akcji i zarabianiu na nich jak to czyni się obecnie na blogach poczekam, gdy nikt nie będzie się zastanawiał nad wzrostami, dopuszczał ich myśli. Teraz jest czas na zbieranie pieniędzy, na chronienie kapitału, wykorzystanie spadków i bessy. Na akcje przyjdzie czas, gdy na blogach ich użytkownicy zmęczeni spadkami będą już tylko licytować się na niższe poziomy, a im niżej tym lepiej, zaś słowo akcja i wzrost będą herezją;). Oczywiście wrzesień może przynieść kolejna falę spadków, – czego raczej się nie spodziewam, wówczas z zysków ze spadków nici, ale jeśli się nie traci to też zysk;) Dla mnie hossa się skończyła. Nie widzę dla niej podstaw. Wiem, że będzie podbitka w górę tak by możni tego świata mogli wyjść z akcji.”
Odbicie, które zakładałem okazało się wybitnie słabe, skończyło się 3-go września, widać nieznani sprawcy odłożyli podbitkę na później, lub też wywalili akcje wetując sobie straty na shortach. Trzymanie się jednak z daleka od akcji i siedzenie w FI pieniężnych wyszło i wychodzi na zdrowie;) Wrzesień 2011 na GPW 2. Jak widzę Październik Dla mnie to kolejny miesiąc bessy, jakich przed nami jeszcze minimum, 12 czyli rok. Każdy wodospad ma swój kres i odbicie zdechłego kota, na które szczerze mówiąc czyham. Wojtek Białek przedstawił ciekawy scenariusz http://wojciechbialek.blox.pl/2011/09/Kiedy-wtorny-dolek.html a 10% extra zysku z odbicia jest niedopogardzenia. Problem w tym, że FI to tankowiec nie motorówka jak kontrakty i próba zarobienia na przewidywanym odbiciu może szybko skończyć się spektakularnym kontaktem z gilotyną 20-22 września Dlatego moje pieniądze w FI spokojnie będą sobie leżeć w pieniężnych, a spróbuję wypróbowac w praktyce certyfikaty;) z czego zapewne relację zdam we wpisie listopadowym lub grudniowym. Reasumując:, jako funduszowiec trzymam pieniądze w FI pieniężnych. Trwa bessa październik jest kolejnym w niej miesiącem kapitał należy chronić i mozolnie powiększać w oczekiwaniu na czas wejścia w akcje. Istnieje duże prawdopodobieństwo odbicia/korekty w spadkach i zamierzam je wykorzystać przy pomocy certyfikatów. Jeśli jakiś funduszowiec czyta ten wpis, a nadal siedzi w FI akcji to wg mnie powinien wykorzystać odbicie na ucięcie strat i wyjście z akcji. 3. Wnioski Polska Pozostawanie w FI pieniężnych w obecnej sytuacji to bardzo dobre rozwiązanie. Możliwość wykorzystania odbić i spadków przy pomocy FI do zarabiania praktycznie niemożliwa ze względu na czas trwania realizacji zlecenia – przynieść może tylko straty. Ocena bardzo dobra. 4. Warto obserwować Waluty a konkretnie usdpln. Ogromna większość zagranicznych FI jest denominowana w US Dollar. Zagraniczne EM-y lecą w dół nie gorzej niż bezwartościowa. Moją szczególną uwagę kieruje ku Indiom i Brazylii. One pierwsze w listopadzie zeszłego roku weszły w bessę /ja z nich wyszedłem na przełomie grudnia i stycznia 2010-2011/i zakładam, że pierwsze z bessy wyjdą, a jako że zarobiłem na nich sporo są one łakomym kąskiem. Wszystko może jednak pokrzyżować dolar i złotówka. Gdyby złoty osłabiał się jak teraz Wraz ze wzrostem wyżej wymienionych giełd i odpowiadającym im FI mielibyśmy dodatkowego bonus. Ale złoty osłabia się teraz. Raz gdyż mówiąc wprost zagranica od nas spie…sznie się wynosi, sprzedaje złotówki kupuje waluty, przez co stają się one droższe, dwa trwa bessa i rozwija się spowolnienie w realnej gospodarce. Ja coś zarobię na fizycznych dolarach, które posiadam, ale gdy za czas jakiś Indie i Brazylia zaczną nową hossę, umacniający się złoty będzie zżerał zyski z FI zagranicznych akcji;/ A mamy zarabiać, nie stać w miejscu, dlatego z FI zagranicznych akcji najprawdopodobniej będą nici, zaś złoty będzie jednym z sygnałów, że kończy się bessa a zbliża hossa. 5. Warto przeczytać Jest sobie taki pan niejaki Samcik, który kreuje się na specjalizującego się miedzy innymi w FI i popełnił on taki oto wpis http://samcik.blox.pl/2011/09/Sierpniowa-chwila-prawdy-pokazala-ze-dojrzelismy.html Ja nie wiem, co budującego jest w tym, że mimo ogromnych strat ludzie dalej tkwią w FI? Że zamiast ciąć straty dalej w nich tkwią i je pogłębiają?. Ja dojrzałym, konsekwentnym inwestowaniem, żelaznymi nerwami nazwałbym dokładnie odwrotne postępowanie. Ktoś się zagapił, dopadły go sierpniowe spadki wydał polecenie sprzedaży, uciął straty, załapał się nawet na wrześniowe odbicie wyszedł z akcji powiedzmy w dniu popełnienia przez ten autorytet ww. artykułu, czyli w dniu 8-września na poziomie 2365.94 i do dzisiaj, kiedy pisze ten wpis, czyli 22 września, gdy poziom wynosi na W20 2122.55 już oszczędziłby sobie, 243 pkt. strat, czyli prawie 10%!!! Tekst cytat - Wiedzą - bo przeżyli to na własnej skórze - że jak ceny spadają o 30%, to nic nie stoi na przeszkodzie, by za rok były o 50% droższe.- totalnie mnie osłabił. No to sprawdźmy by odrobić 30% strat i wyjść na zero musimy zarobić 42,90%!!! Jaki ma sens siedzieć w tracących akcjach? Nie lepiej uciąć straty i na czysto zarobić te 50%, a nie marne 7,10%? Nie wiem jak po 2007-mym roku można pisać takie rzeczy, nie wiem, po prostu nie rozumiem. Albo jest się totalnym ignorantem, albo? p.s. tutaj znajduje się ciąg dalszy dyskusji http://samcik.blox.pl/2011/09/Ponad-40-strat-Klienci-funduszy-nie-panikujcie.html 6. Przegląd funduszy. Dziś kontynuacja wpisu wrześniowego, tym razem pod lupę wziąłem FI obligacji. Wykresy są z tego samego okresu, co FI pieniężne tak, aby było porównanie. Idea ochrony kapitału ochroniła go, na – 8, 5% BPH obligacji na -2, 5% zaś PZU polonez o 1, 5% pomnożył pieniądze w czasie sierpniowej rzeźni W skali roku PZU Polonez przyniósł 7% zysku Aviva 5% są one też najbardziej przewidywalne, taki np. pionier obligacji strategicznych rozrzut posiada od -1, 7% do + 5, 8% - trochę za dużo jak na bezpieczny FI 7. Pod ostatnim wpisem miała miejsce ciekawa dyskusja. Zachęcam osoby, które czytają moje wpisy do aktywnego brania udziału w dyskusji. Proszę również o zadawanie pytań, jak też podsuwanie ciekawych tematów do omówienia, lub też FI do opisania.

32 komentarze:

  1. Zgadzam się z autorem. Tym razem nie byłem tak cierpliwy / naiwny jak w 2007 i wyszedłem (niestety za późno) z TFI Akcji - i to na dobre. Sam sobię mogę inwestować na giełdzie i nie muszę za to płacić prowzizji. Teraz czekam na niższe ceny,

    OdpowiedzUsuń
  2. z innej beczki:

    Jak PO-PSL przeforsowało zmiany prawa dla Krauzego

    "W czerwcu głosami PO i PSL Sejm w ogóle usunął z k.s.h. art. 585. Ostatecznie pozbawiło to prokuraturę możliwości ścigania Krauzego."

    http://www.rp.pl/artykul/69745%2C727824-Ryszard-Krauze-skorzystal-na-zmianie-prawa.html

    I jeszcze bardzo ciekawy film:

    http://razem.tv/filmy/-/Afera-Kwiatkowskiego-Adas-Krzysiu-zalatw-problem-Rysia#comments

    OdpowiedzUsuń
  3. Spinnaker01 podzielam Twój punkt widzenia co do pieniężnych i najbliższych kilku - kilkunastu(?) miesięcy na rynku. A co powiesz o TFI Investor Gold? Wydaję się być potencjalnie atrakcyjnym na najbliższe miesiące...

    OdpowiedzUsuń
  4. @acrobat

    RADZĘ trzymać się Z DALEKA od investors. np.:
    http://zalewski.blogbank.pl/2010/06/01/a-teraz-bedziemy-bawic-sie-zlotem/

    jeśli chcesz złoto kup certyfikat Rajfajzena:
    http://stooq.pl/q/?s=rcgldaopen

    OdpowiedzUsuń
  5. @Szy

    znam ten temat z Krauze. Ciekawa sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Artykuł był napisany zanim Investors przejęło DWS... I na to nie miałem wpływu startując z DWSem :) W zasadzie to byli szczerzy i chyba akurat się wpasowali w trend bo od tego czasu ich zabawy złotem przyniosły zyski :). Pytam o to konkretne TFI, bo jeśli chcę uniknąć belki i prowizji to łatwiej mi zrobić konwersję w parasolu niż skakać po różnych produktach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Opisze ten FI we wpisie październikowym natomiast cały czas zastanawiam się na formułą. Wiem że ten blog czytają ludzie którzy glosowali na po, palikota, sld a ja nie zamierzam im pomagac w inwestowaniu - skoro przykładają rękę do niszczenia Polski, jej zadłużania... niech im tusk z homosiami pomagają, zatem najpewniej na bloku pojawi się okrojona wersja a na pw pełną będę wysyłał wolnościowcom i patriotom.

    OdpowiedzUsuń
  8. Spin, jak odróżnisz kto na kogo głosował? Gdybyś przed wyborami to powiedział, to można by zdjęcie karty wyborczej zrobić i na tej podstawie byś wysyłał pełne wersje wpisów, a tak to co? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozumiem Twoje rozgoryczenie aż za dobrze :)
    Do wymienionej grupy dodałbym jeszcze tych, którzy w ogóle nie głosowali...

    Co z tego że mieliśmy Obywateli do Senatu, jak np z mojego okregu żaden nie kandydował? Ze wszystkich okręgów weszła tylko jedna osoba chyba... i to nie Krzysztof Rybiński. Bądźmy szczerzy: mało kto wiedział o tej inicjatywie ludzi, którzy mają odpowiednie przygotowanie by coś zrobić. Podobnie Nowa Prawica - tylko ten kto chciał dotarł do ich kandydatów, programu itp... Chociaż tutaj skutecznie zadziałały inne czynniki eliminując ich w przedbiegach... Tym bardziej uzyskany wynik mógłby być sukcesem, gdyby ordynacja wyborcza nie faworyzowała dużych partii.

    Tak czy inaczej brak głosu jest najgorszym wyjściem. Od ostatnich wyborów zachęcam znajomych, którzy nie chcą głosować na starą ekipę, żeby poszli i oddali nieważny głos. Na zachodzie jest to ważny element, który pokazuje niezadowolenie obywateli politykierami... U nas chyba to nie przejdzie i nikt się nie zastanowi nad 3% nieważnych głosów.
    Wybieranie mniejszego zła, nie jest moim zdaniem odpowiednią postawą.

    Spinnaker01, poczekam na październikowy wpis odnośnie Investor Gold.

    OdpowiedzUsuń
  10. @Spinnaker

    2 sprawy:

    1. Odcinajac sie i ograniczając zasieg swoich wpisow tylko do "wlasciwej opcji politycznej" stawiasz sie na przegranej pozycji. Przyznajesz ze nie wygrasz z PO i pogodzony z porazka przebywasz w swojej niszy, bez szans wyjscia na pelne morze. Wartoscia roznych blogow i wpisow jest otwieranie oczu normalnym ludzia do ktorych jeszcze nikt poza Agora i ITI nie dotarl (np. ja jakies 2-3 lata temu). Dopiero blogi takie jak SiP i inne o podobnej tematyce sprawily ze zrozumialem lepiej rzyczwistiosc, nie mam juz klapek na oczach. PO mojego glosu juz nie dostanie.
    2. Nowa Prawica - mieli moj glos, ale pokazali ze sa nieudacznikami i tyle. Nie udalo im sie zarejestrowac mimo ze niechec wladzy nei jest dla nich czyms nowym. Wiedzieli o tym od dawna i nalezalo zebrac 2xwiecej glosow we wszystkich okregach, a nie tylko tyle ile jest wymagane. Skoro wiedzieli ze bedzie pod gorke to nie rozumiem narzekan ze braklo im tylko troche i to nie z ich winy bo ktos wykorzysytal kruczki prawne na ich niekorzsyc. Skoro Solidarnosci udalo sie zarejestrowac zwiazek w latach 80tych (komuna!!!) to znaczy ze jak sie mocno chce to sie da! Jakos wszystkim innym sie udalo. Tylko JKM narzeka na niesprawiedliwosc. Moze i ma racje ale pokazal ze jest nieskuteczny. To go skresla np w polityce miedzynarodowej nikt sie nie bedzie cackal, interesy sie zalatwia wbrew interesom innych, nie ma dobrej woli i glaskania tylko twarda dupa i mocne lokcie. Ale trzeba byc skutecznym, a juz slysze te tlumaczenia ze ruscy z niemcami sa nam nieprzychylni i wogole to mamy pod gorke dlatego nam nie wyszlo ale sie odwolamy do miedzynarodowego trybunalu .... To jak z rynkami - z nimi sie nie dyskutuje, gruby robi swoje, maly albo zarabia razem z nim (skutecznie) albo traci i narzeka ze go znowu oszukali, te rekiny cholerne, Panie....

    PS. Program JKM nadal uwazam za bliski moim pogladom - ale to jak z teoria i praktyka.
    PS2 Przepraszam za brak polskich znakow ale testuje linuksa i jeszcze nie mam polskiej klawiatury.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Spinnaker01
    Chciałbym zauważyć, że z ugrupowań, które dostały się do sejmu jedynie Palikot mówił o realnych oszczędnościach poprzez np. likwidację powiatów, zaprzestania finansowania KK z budżetu itd.
    Oczywiście premier Tuska daje pewność, że żadnych reform nie będzie i nie jest to dla Polski dobra wiadomość. Bardzo mnie zmartwił niezły wynik PSL - partii najmocniej obstawiającej wszelkie stanowiska w administracji, a swoich wyborców jak wiadomo się nie wycina.

    OdpowiedzUsuń
  12. Spinnaker, wpis zmieniony, wycięto wulgaryzm:

    "Ja wstałem o 5,30 rano, tak aby pójsc na wybory i jeszcze zdąrzyc na 8 rano do pracy na 14-godzinny dyżur.
    Wróciłem do domu, zobaczyłem wyniki i po prostu wszystko mi opadło. Opisywaliśmy nie raz i tutaj i na innych blogach wyczyny obecnej ekipy. Bez znaczenia jest to czy ich sie lubi czy nie po prostu nic nie robią, marnują czas, energię i prace ludzi, ich życie, przyszłośc zadłużają - a przecież te długi kiedyś ktoś bedzie musiał spłacac!!! - robią z tego kraju II Grecję, na płaskiej jak stół równinie jaką jest Polska buduje się najdroższe poza Rosją drogi czy inne obiekty jak nikomu niepotrzebne stadiony...etc, etc, etc
    Po czym okazuje się że 50% tych co poszli głosowac to pasuje!!!

    Wiem że czytają między innymi moje wpisy ludzie którzy glosowali na tych przez których Polska za pewien czas właśnie stanie się druga Grecją. Ja nie mam o sobie jakiegoś wielkiego mniemania inwestycyjnego, tylko opisuje co robię i dlaczego - z jakim efektem każdy może zobaczyc czytając moje archiwalne wpisy.

    Dla mnie napisanie takiego wpisu to kilka godzin, które muszę wyrwac pomiędzy szkołą, pracą, snem i jakimkolwiek czasem wolnym - nie widzę żadnego powodu żeby takie osły miały z tego korzystac!!!

    Po prostu pełną wersje będę wysyłał do ludzi którzy widzę że są warci tego by poddac ich ocenie i uwadze mój pogląd na rynek, reszta niech idzie do tuska, rostowskiego, palikota.

    A skoro już przy tym ostatnim - mówic można wiele, ważne co się czyni a on miał już władzę, miał możliwości, nawet komisji przewodniczył - przyjazne państwo i co? i nic.

    Jeśli chodzi o JKM i blamaż Nowej Prawicy - masz chybił całkowitą rację niestety ;/
    Jedyne co Nam pozostaje to praca organiczna, i jak na ile będę mógł ludziom którzy są tego warci będę pomagał, dyskutował, wymieniał się poglądami i argumentami - resztę mam tam gdzie wygrani w tych wyborach mają ten kraj.

    Na 28-go postaram się przygotowac nowy wpis, będzie tam mail na który poproszę o wysłanie maila od zainteresowanych - wiem kto co pisał na blogu i tym odeśle pełna wersję, resztę zapraszam do tuska, palikota, napieralskiego i pawlaka - oni wam powiedza jak macie inwestowac ;>;>;>;>;>;>;>;>;> "

    OdpowiedzUsuń
  13. Może niektórzy poczują się urażeni, ale na JKM i NP głosowali ci, którzy nie mają pojęcia o potrzebach ludzi i społeczeństwie, a relacje międzyludzkie sprowadzają do osiągnięcia maksymalnego zysku. Zaoferowanie ludziom "pewnej" niepewności nie przejdzie i doprowadziło w przeszłości do niejednej tragedii. Wolny rynek jako panaceum właściwie na wszystkie bolączki to myślenie naiwne i skrajnie nieodpowiedzialne. Najśmieszniejsze jest to, że znaczny wzrost biurokracji (państwowej i korporacyjnej) odnotowuje się właśnie przy zmianach wolnorynkowych - w końcu "wolności" i praw własności musi ktoś pilnować.
    Program NP jako całość dla większości ludzi jest nie do zaakceptowania i raczej trzeba się z tym pogodzić. Muszą być zmienione jego założenia na bardziej pro społeczne, gdzie system podlega znacznie szerszej kontroli i wpływowi społeczeństwa.
    I na koniec: JKM i NP zapomina o tym, że państwo istnieje dla społeczeństwa, a nie dla wolnego rynku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chelcho, nie czuję się urażony po prostu się mylisz/jesteś w błędzie. Nie wiem zauważyłeś ale piszesz sloganami lewackiej propagandy a'la kuczyński.
    To co przedstawia się jako "liberalizm" "wolny rynek" nie ma nic wspólnego z liberalizmem i wolnym rynkiem. Ludzie którzy głosują na NP/JKM czy Tea party widza że państwo, jego instytucje i urzędasy zamiast służyc ludziom stali się ich władcami, decydującymi o ich byc albo nie byc w każdej dziedzinie życia. Z tym walczą i domagają się wolności i odpowiedzialaności za swoje czyny oraz powrotu państwa do podstawowych jego funkcji; zapewnienia bezpieczeństwa zew i wew, prawa, jego przestrzegania i egzekwowania plus - to moje - max kilka funkcji typu ochrona epidemiologiczna, pomoc dzieciom które z przyczyn losowych stały się sierotami lub urodziły się nieuleczalnie chore. Reszta ma radzic sobie sama, miec swobodę decyzji/działań i ich konsekwencje.
    W liberalizmie i wolnym rynku banki czy firmy ubezpieczeniowe jak AIG upadłyby, nikt by do nich nie dołożył ani grosza. Nie byłoby deficytu/długów bo 1) wydatki byłyby mniejsze 2) to ludzie w referendach decydowaliby czy należy coś kupic np Alaskę ;) i podnieśc do tego podatki czy nie.

    Za to tekst o "nie mają pojęcia o potrzebach ludzi i społeczeństwie, a relacje międzyludzkie sprowadzają do osiągnięcia maksymalnego zysku...zmienione jego założenia na bardziej pro społeczne, gdzie system podlega znacznie szerszej kontroli i wpływowi społeczeństwa"

    mnie rozwalił - a jakie są potrzeby społeczeństwa?
    Meneli spod budki z piwem którzy tylko kombinują jakby się nachlac? Cpunów którzy chcą wstrzyknąc sobie działkę? Panienek które pragną by je przeleciał czarny albo sobie zrobiły dzieciaka i uważają że w związku z tym NALEŻY jej się żeby ją utrzymali "inni", czy drechów którzy chcą miec nową betę?
    Jakie relacje międzyludzkie? Co to za jedne i co Tobie, mnie czy komukolwiek innemu do nich?

    Jak mam ochotę wchodzic z kimś w relacje to wchodze jak nie to nie - czemu chcesz mnie zmuszac do "relacji" z innymi?

    A sorry jak bardziej niż obecnie może byc prospołecznie? Komuna? Wspólnota wszystkich i wszystkiego?
    Państwo kontroluje obecnie wszystko, ma wsadzic mi wsadzic jeszcze kamerę do ubikacji? postawic urzędasa obok łóżka? Kontrolowac czy zamiast wydac kasę na wycieczke do egiptu czy kupic nowego i-phona odkładam ją i inwestuje? Pouczac mnie że nie powinienem całej mojej wypłaty od razu wypłacac z banku i zamieniac na USD/CAN czy CHF bo mój brak zaufania do Polskiego Państwa, banków, BFG podważa zaufanie do nich?

    OdpowiedzUsuń
  15. p.s obawiam się że zapominasz, jak też inni że państwo istnieje dla narodu/podatnikow i ich rodzin nie dla urzedasów, nierobów i socjalistów którzy za moje ciężko zarobione pieniądze chcąc realizowac swoje chore ideologie

    OdpowiedzUsuń
  16. @chelcho: "ale na JKM i NP głosowali ci, którzy nie mają pojęcia o potrzebach ludzi i społeczeństwie, a relacje międzyludzkie sprowadzają do osiągnięcia maksymalnego zysku."
    Wrzucasz wszystkich do jednego wora, ja np. głosowałem na partię JKM po to,żeby był ktoś, kto głośno zaprotestuje przeciwko uchwalanym durnotom. Liczyłem tylko na to, że może tych kilka osób wejdzie. Gdyby JKM miał szansę na większość to bym na niego nie głosował.

    @Spinnaker01, a czy w ogóle jest jeszcze możliwa taka organizacja państwa, o której piszesz? W miarę "prostego" z jakimś minimalnym zabezpieczeniem? Mi się wydaje, że nie. Takie państwo musi się opierać na jakimś zaufaniu i uczciwości. Widzisz to w tym kraju? Bo ja nie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Cohen.b

    Możliwa - oczywiście, czy do realizacji - obecnie i w przewidywanej przyszłości nie ;/ Najbardziej zbliżonym były US na początku swego istnienia. I temu też zawdzięczały swój rozwój.Wojna z UK ekspansja, wojny z Hiszpanią, Meksykiem, kupno Alaski, rozwój gospodarczy tak właśnie postępuje takie państwo. Zajmuje się bezpieczeństwem zew i wew, zapewnia prawo i jego egzekwowanie, na to pobiera podatki, resztę pozostawia obywatelom/podatnikom i daje im szanse na kształtowanie rzeczywistości, daje wolnośc i świadomośc konsekwencji własnych decyzji. Niestety w kolejnych pokoleniach wraz ze wzrostem dobrobytu i zaniku wartości jakie towarzyszą pionierom - swoistym jak my niespokojnym duszom które po prostu chcą pracowac, spełniac swoje wyżej wymienione nie obowiązki tylko powinności wobec państwa i by poza tym wszyscy na czele z urzedasami i biurwami/a przed czym jak nie przed tym uciekali ludzie do nowego świata?/ się od nich odpierwiastkowali - kolejnym pokoleniom zaczyna "odpalac' zachciewa im się kooegzystencji, spełniania "potrzeb społeczeństwa" "programów prospołecznych" zaczyna się pochylanie nad "biednymi" o innym kolorze skóry, religii etc i wszystko zaczyna się walic. Swoje dowalają nieroby,nieudacznicy którzy znaleźli cieple posadki na uniwersytetach/mediach i zaczynają sączyc swoją truciznę a to prawa innych ras, a to tolerancja, a to prawa homosi, odmienców, zboczeńców, zoofili miłośników dzieci, po chwili juz jest poprawnośc polityczna, później już nie możesz się sperzciwic że Twoje dzieci w szkole na którą łożysz muszą się uczyc że homo jest ok, cool i ogólnie the best, że nie ma już ojca i matki tylko rodzic A i B i jeśli chcesz się temu sprzeciwic to Cię wsadzą do paki.

    Jedyne co pocieszające że jak przyjdzie kataklizm, ale taki prawdziwy to my sobie damy radę, a te wszystkie nastawione roszczeniowo pokraki wychowane na socjalnym garnuszku, ze swymi protegowanymi nie ;)

    Co do zaufania - gdybym żył w Szwajcarii tak, ale już w obecnych US o UE i Nas nie wspominając nie.

    Dlatego tak ważna jest ochrona kapitału i praca organiczna. Nauka i wykształcenie własne i dzieci które pozwolą w razie konieczności ucieczkę tam gdzie tej wolności jest ciut więcej ale tak by zachowac majątek, a jeśli już by choc go nie oddac tym co wiedza lepiej od nas co jest dla nas i dla naszych dzieci ważne. I kultywowanie wartości, nie tam w Boga czy nie bo to każdego człowieka prywatna sprawa tylko co jest dobre a co złe, co chore a co normalne, i zasad że jak zapraszasz to imigrant musi się do Ciebie dostosowac, nie Ty do niego...

    OdpowiedzUsuń
  18. @cohen.b

    Na stronie Nowej Prawicy pod Programem Wyborczym ktoś moim zdaniem trafnie podsumował: "Pięknie, ale żeby to uczynić potrzebujemy pełni władzy, więcej, na moment władzy absolutnej..."

    OdpowiedzUsuń
  19. @Spinnaker01: Ludzi o takich poglądach może być sporo, a nie ma partii, która miałaby taki program. Ja wiem, że łatwiej jest obiecywać zrobić wszystkim dobrze, no ale żeby przez 20 lat nie znalazł się odważny.
    Tak to koszty, ale Palikot pokazał, że można. Oczywiście w jego przypadku przy wydatnej "bratniej" pomocy. Przy dzisiejszym dostępie do sieci wydaje mi się to możliwe. Zacząć już teraz budować podstawy, a później rozwój w coś większego.
    Cynik9 podał, że ma milion wejść. To duży potencjał. Nikt tego nie chce zagospodarować? Brak kasy, chęci czy coś więcej?
    Tak, pomarzyć można.

    OdpowiedzUsuń
  20. @cohen.b

    Cześć,

    Niestety Cynik9 to reprezentant wiecznej "loży szyderców". Siedzi z tyłu i wszystkich krytykuje, sam nic nie zrobi. Widziałeś chociaż jedną jego akcję pro społeczną, ile ich miał jeśli w ogóle miał jakąś? Niestety Cynik9 oddał się całkowicie komercji i daleko mu do prawdziwych zmian na lepsze. On de facto korzysta z tego systemu i jest mu dobrze.

    To moje prywatne wnioski na bazie dyskusji z nim i jego działań.

    hej,
    SiP

    OdpowiedzUsuń
  21. @SiP: Ja nie twierdzę, że to ma być akurat Cynik9. Chodzi mi tylko o czytelników jego, czy dajmy na to Twojego bloga. To duża grupa do zagospodarowania, jeśli ktoś chciałby i mógłby to zrobić.
    Tak swoją drogą jaką masz liczbę czytających, jeśli to nie tajemnica.

    OdpowiedzUsuń
  22. @Spinnaker01
    >> Nie wiem zauważyłeś ale piszesz sloganami lewackiej propagandy a'la kuczyński
    Moje uwagi opierały się na obserwacjach ustroju Szwajcarii, który tutaj tak chętnie jest dawany jako najbardziej zbliżony do wzorca programu NP i JKM.
    Dlaczego mechanizmy kontroli społecznej nazywasz lewackimi? Nie odróżniasz państwa od społeczeństwa i tu jest problem. Społeczeństwo istnieje niezależnie od państwa. Nie reprezentuje lewicowych poglądów, a pro społeczne.

    >> Reszta ma radzic sobie sama, miec swobodę decyzji/działań i ich konsekwencje.
    Doskonale wiem co to jest liberalizm i wolny rynek.
    Ludzie przerabiali pełną, oderwaną od społeczeństwa liberalizację w Anglii w XVII i XIX wieku. Właśnie wtedy "wolny rynek" skazał kilku letnie dzieci do pracy w kopalni po kilkanaście godzin - wiadomo zysk się liczył.
    Efektem był rozrost lewicowej biurokracji, która instytucjonalnie chroniła ludzi przed wyzyskiem - była to reakcja społeczeństwa na nieludzkie nadużycia.
    Nadmienię, że dodatkowe instytucje biurokratyczne powołał "wolny rynek" do przestrzegania jego wolności np. urzędy patentowe.

    >> a jakie są potrzeby społeczeństwa? Meneli.., Cpunów ..., Panienek ...., drechów ....
    Jeśli jako społeczeństwo rozumiesz jego margines to współczuje. Dlaczego sądzisz, że margines będzie aktywny społecznie i miał głos decydujący w ważnych sprawach?
    Niestety obserwujemy obecnie dość silny rozkład więzi społecznych, a w zamian promowany jest egoizm, konsumpcja i indywidualizm w jego najgorszej formie.
    Jeśli pytasz co to są "relacje międzyludzkie" to polecam poczytać podręcznik do socjologii, a zrozumiesz wtedy dlaczego JKM jest i pozostanie jedynie marginesem.

    >> Najbardziej zbliżonym były US na początku swego istnienia. Wojna z UK, ekspansja, wojny z Hiszpanią, Meksykiem ... tak właśnie postępuje takie państwo...
    Wojny, ekspansja, podbój, rabunek i eksterminacja rdzennej ludności - dokładnie w ten sposób budowano imperia. Naprawdę tego chcesz?
    Czy może lepiej zafundować sobie skok tak jak to zrobiła Korea Południowa?
    A czy zadałeś sobie trud przeczytania o tym "modelowym" systemie US z początku swego istnienia, czy też może powtarzasz bajeczki JKM dla naiwnych?
    Przykład: spółki budujące koleje: Union Pacyfic i Central Pacyfic były finansowane pożyczkami i darowiznami federalnymi.
    Poczytaj o korupcji i monopolu: http://pociagipodspecjalnymnadzorem.blogspot.com/2009/07/rozwoj-kolei-w-usa-i-ich-wpyw-na.html
    Wolny rynek w tych czasach był taki "wolny", że gdybyś spróbował sprzedać whisky w pewnych miastach, szybko poszedłbyś do więzienia, a twój towar zostałby zniszczony.
    Głoszoną wolność do noszenia broni w pewnych miastach można było przypłacić kulką od strażników prawa.
    Prawo i warunki rynku ustalały lokalne społeczności - nie miało to nic wspólnego z narzuconym odgórnie, zinstytucjonalizowanym liberalizmem i wolnym rynkiem w sposób jaki to pojmuje JKM.

    >> zaczynają sączyc swoją truciznę a to prawa innych ras, a to tolerancja, a to prawa homosi, odmienców, zboczeńców, zoofili
    Jesteś liberałem, czy tylko wtedy kiedy jest to wygodne? Czemu chcesz zakazać komuś miłości do owiec lub owczarków? Przecież to jego sprawa, prawda? Indywidualizm ponad wszytko!!!

    @cohen.b
    >> ...głosowałem na partię JKM ... Gdyby JKM miał szansę na większość to bym na niego nie głosował.
    Każdy głosuje jak chce i mu rozum podpowiada. Ja głosowałem na Palikota, a wywyołana przez niego dyskusja przeknuje mnie, że miałem rację - zamierzony efekt został wywołany.

    @acrobat
    >> Na stronie Nowej Prawicy pod Programem Wyborczym ktoś moim zdaniem trafnie podsumował: "Pięknie, ale żeby to uczynić potrzebujemy pełni władzy, więcej, na moment władzy absolutnej..."
    Narzucanie siłą idei przerabialiśmy na przykładzie komunizmu i faszyzmu z wiadomymi skutkami.

    Dalej podtrzymuje swoje zdanie, że system jako oferuje NP i JKM jest utopią, która nigdzie nie funkcjonuje nawet w zbliżonej formie i raczej nigdy nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  23. @cohen.b

    "Tak swoją drogą jaką masz liczbę czytających, jeśli to nie tajemnica. "

    ODP: ponad 100tys unikatowych uzytkownikow rocznie. Okolo 60 tys odsłon miesiecznie.

    Przy czym zwróć uwagę że ja tego bloga nie za bardzo reklamuje. Nic nie sprzedaje itd. Nie robie jakiejs spamerskiej wysyłki itp.

    I kolejna sprawa - spora czesc tego ruchu to ludzie z szeroko rozumianej branży finansowej. Blog specjalistyczny więc siłą rzeczy nie bedzie to duże grono bo po prostu duza czesc spoleczenstwa nie zrozumie nic z tego bloga niestety....

    OdpowiedzUsuń
  24. Chelcho;

    Prospołeczne poglady tzn konkretnie jakie?

    Jakie są wspólne dla całego społeczeństwa poglądy? Wymieniłem też panienki z dziecmi, mógłbym dodac, urzędasów, rolników, górników, bezrobotnych...jakie oni mają wspólne prospołeczne poglądy poza jednym; mam miec, mam dostac nalezy mi się

    z czego? Z pieniędzy które ja wypracowywuje. Czemu wszelcy uszcześliwiacze i zbawcy świata i niedoli ludzkiej chca ją finansowac z mojej kasy? Nie możecie ze swojej? Nie możecie zostawic mnie i efektów mojej pracy w spokoju tak abym ja mogł zadecydowac
    a) czy chcę
    b) jeśli już to na to na co ja chcę

    wydac moje pieniądze, bez żadnej szumnej ideologii i demagogii że coś robię "prospołecznie"

    Ale zaraz, zaraz przecież "kontrola społeczna" już jest, są wybory, które wybierają przedstawicieli, a oni armię urzędasów i biurw które od rana do wieczora kontrolują, węszą, niuchają, wydają zarządzenia, nakazy, zarządzenia byle mnie obrobic z moich pieniędzy an cele "prospołeczne".
    Czemu poza Szwajcarią nie ma nigdzie takiej kontroli społecznej? a jest wyżej wymieniona?

    Obawiam się że nie masz pojęcia co to Liberalizm i wolny rynek - ich nawet w muzeum nie ma, a co dopiero w życiu. Jak sądzę zamiast "Wojny, ekspansja, podbój, rabunek i eksterminacja rdzennej ludności" wolisz zastąpic współpracą, pokojową kooegzystencją pomiędzy rasami, religiami i powszechną szczęśliwością - to jest tzw globalizacja. Teraz dzieci z Konga, Nigru, RPA... po kilknaście godzin dziennie pracują w fabrykach, i zapewne kopalniach też - lepiej się czujesz? Poprawił Ci się humor? Nie wystarczająco daleko? To może Dzieci z Chinskie, Birmańskie, Wietnamskie, Indonezyjskie, Tajlandzkie? Przecież już nie ma "Wojny, ekspansja, podbój, rabunek i eksterminacja rdzennej ludności" jest pokój, współpraca, międzynarodowa wymiana i handel"
    Właśnie w imię takich hasełek w Europie i US ludzie nie mają pracy bo ich miejsca pracy wyemigrowały do ww krajów - też Ci się humor poprawił?

    Z tego co wiem były finansowane akcjami i obligacjami spółek które je budowały, z których wiele zbankrutowało. Ale jeśli faktycznie były dotacje federalne to świadczy to tylko o roztropności ówczesnego Federalnego rządu przyczyniały się bowiem do rozwoju kraju, w konsekwencji jego obywateli - lepsze to niż wydawanie pieniędzy na zasiłki nierobów jak to ma miejsce obecnie.

    Odpowiadając zaś na Twoje pytanie to tak; jeśli miałoby to przynieśc poprawę jakości i poziomu życia mojej ojczyzny, moich dzieci i mojej to nie mam nic przeciw.

    Czyżby ten tekst o Wyskey nie dotyczył już czasów prohibicji gdy US już zaczął toczyc nowotwór socjalizmu? Z bronią tak samo.

    Nie, mam zasady i się ich trzymam. Jeśli ktoś chce obdarzac miłością owce czy owczarki i one wyrażają na to zgodę, podoba im się to czemu nie.

    Cóż ja współczuję wyboru i naiwności. palikot nic nie zrobił w poprzednim parlamencie, teraz sukces oparł na obrażaniu nieżyjących, opluwaniu tradycji i historycznego dziedzictwa, na najniższych instynktach. Mnie sie najbardziej podoba jego "prospołecznośc" - była żona po alimenty musiała udac się do Państwa czyli mnie, były małżonek widac za bardzo skupiony na propagowaniu homo i transwestycyzmu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Rybiński: Upadek Rzymu szesnaście wieków później, czyli idzie nowe średniowiecze

    W V wieku naszej ery upadło Cesarstwo Rzymskie. To zakończyło epokę starożytności i rozpoczęło epokę średniowiecza. Wśród powodów upadku wymienia się wiele czynników, a wśród nich rozrost i skorumpowanie klasy urzędniczej, nałożenie wysokich podatków, niszczących klasę średnią, inflację spowodowaną ciągłym psuciem pieniądza przez rządzących, którzy potrzebowali środków na coraz bardziej kosztowne wojny i rozrośnięte państwo.
    http://forsal.pl/artykuly/558412,rybinski_upadek_rzymu_szesnascie_wiekow_pozniej_czyli_idzie_nowe_sredniowiecze.html

    OdpowiedzUsuń
  26. @Spinnaker01
    >> jakie oni mają wspólne prospołeczne poglądy poza jednym; mam miec, mam dostac nalezy mi się
    To jest socjalizm, który jest wrogiem społeczeństwa. Ciężko się dyskutuje z kimś kto notorycznie miesza dwie zupełnie odrębne rzeczy.
    Z jednej strony stawiasz za wzór Szwajcarię, z drugiej krytykujesz mechanizmy społeczne, które doprowadziły do jej bogactwa.

    >> Nie możecie zostawic mnie i efektów mojej pracy w spokoju tak abym ja mógł zadecydować
    Gdybyś żył w całkowicie odizolowanym od innych środowisku to oczywiście tak. Ale ponieważ tak nie jest to musisz płacić.

    >> Przecież już nie ma "Wojny, ekspansja, podbój, rabunek i eksterminacja rdzennej ludności" jest pokój, współpraca, międzynarodowa wymiana i handel
    Wojny za główny cel miały przejęcie bogactw i surowców innych. W epoce globalizacji można posiąść to bez kosztownych i ryzykownych działań zbrojnych, a efekt jest dokładnie ten sam.

    >> Ale jeśli faktycznie były dotacje federalne to świadczy to tylko o roztropności
    Hipokryzja przez Ciebie przemawia. Takie działanie jest sprzeczne z ideami wolnego rynku. Te dotacje firmy dostawały dzięki koneksjom politycznym i korupcji.

    Dlaczego twierdzisz, że jestem naiwny? W swoich wyborach nie kieruje się już emocjami. Głosowałem na Palikota, a on robi dokładnie to czego się po nim spodziewałem. Gdybym skalkulował, że bardziej się opłaca poprzeć PiS zrobiłbym to. Sam stwierdziłeś, że jednak Palikot odniósł sukces, a w politycy tylko to jest ważne - przegrani głosu nie mają.
    Co do reszty to ideologia - a mnie ona kompletnie nie interesuje i jest tylko lepem na wyborców.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgrabnie unikasz przedstawienia postaw prospołecznych - konkrety please.

    Ja przedstawiam rzeczywistośc, jak obecnie wygląda "kontrola społeczna", a Ty chcesz jej jeszcze bardziej. Powiedz wprost że chcesz prawdziwej demokracji - jak i ja - a nie używaj jakiejś nowomowy.

    No i wyszło szydło z wora - Ja Muszę - czyli chrzanic wolnośc, demokracje, wolną wolę, decydowanie o swoim losie, mam byc niewolnikiem. Zachce się zbiorowości boisk do kopania piłeczki, nie moga sobie sami zainteresowani tego sfinansowac ja muszę za to płacic. Zachce się społeczności uchwalic zasiłki na nierobów, urzedasów, samotne mamusie - ja mam za to płacic, zachce się społeczeństwu wcześniejszych emerytur ja mam za to płacic...i tak dalej, i tak dalej
    A jak na końcu nie dośc że nie będę korzystał z tego co sfinansowałem to zostanę bez kasy.

    Dzięki kolego chelcho - to jest socjalizm i komunizm, tyle że efemistycznie nazwany "potrzebami prospołecznymi"

    Posiąsiac - czyli jak? Okraśc wyzyskac? Faktycznie wyższy poziom perfidii.

    Czyli konkretnie co? Takie dla ciebie ważne żeby homo i trans obrabiali twoje dzieci i by walczyc z religią?

    No skoro dla ciebie to jest ważne to się nie dziw że żyjesz w takim a nie innym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  28. @Spinnaker01
    Masa jest takich definicji na sieci np.: http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3962788

    Faktycznie chciałbym jak najwięcej demokracji bezpośredniej - fajnie, że tu się ze mną zgadzasz.
    I też bardzo mnie drażni, że nie mam żadnego wpływu na co idą pieniądze z moich podatków, a płacę ich całkiem sporo.

    Nie chcę tu dyskusji religijno-światopoglądowo-obyczajowej bo to tylko bicie piany.

    Moja profesja pozwala mi bezproblemowo zmienić kraj zamieszkania, ale mam nadzieję że nie będę musiał tego robić.

    OdpowiedzUsuń
  29. 1/3

    Łatwo zrozumieć, dlaczego klienci rezygnują
    Tradycyjne strategie mieszane – zrównoważona i stabilnego wzrostu – w teorii mają być lepsze od funduszy dłużnych i bezpieczniejsze od funduszy akcji. Ale te założenia nie zawsze się sprawdzają
    Żadna z tradycyjnych strategii mieszanych – stabilnego wzrostu i zrównoważona – nie sprawdziła się w ciągu ostatniego roku. To dobrze pokazuje, dlaczego fundusze mieszane drugi rok z rzędu tracą popularność. Już w 2010 r. słabo się sprzedawały – wypłacono z nich ponad 340 mln zł więcej, niż wpłacono, jednak od początku tego roku sytuacja jest znacznie gorsza – bilans sprzedaży jest już ponad 5 mld zł na minusie.
    Mijają czasy funduszy mieszanych

    Jedna przyczyna jest natury „strukturalnej" – podczas hossy zakończonej w 2007 r. udało się w nich zgromadzić dużo kapitału, w efekcie jest to druga największa grupa funduszy inwestycyjnych, po funduszach akcji według firmy Analizy Online, a według klasyfikacji Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, nawet pierwsza (prawdopodobnie już w najbliższych miesiącach fundusze mieszane zostaną jednak wyprzedzone przez dłużne).
    Jest to sytuacja praktycznie niespotykana poza Polską i jak wskazują eksperci, wraz z upływem czasu i postępującą świadomością inwestycyjną klientów znaczenie funduszy zrównoważonych i stabilnego wzrostu będzie maleć.
    Drugi powód, bardziej prozaiczny i na pewno istotniejszy z perspektywy klientów TFI, jest taki, że fundusze tego typu po prostu mało zarabiają. Wygląda na to, że strategie mieszane sprawdzają się wyłącznie podczas koniunktury, choć i wtedy lepsze wyniki osiąga się, lokując część pieniędzy w fundusz akcji i osobno w fundusz dłużny.
    W okresach dużej zmienności na rynkach kapitałowych fundusze zrównoważone i stabilnego wzrostu (te pierwsze mają wyższy udział akcji w portfelach) rzeczywiście średnio tracą mniej od funduszy akcji, zarabiają też jednak znacznie mniej od funduszy obligacji.
    – Uzyskanie dodatniej stopy zwrotu funduszu zrównoważonego, w którym modelowe zaangażowanie w akcje wynosi 50 proc., jest praktycznie niemożliwe przy spadkach na giełdzie przekraczających grubo 20 proc. Strata na części akcyjnej jest wtedy tak duża, że nie może zostać pokryta ewentualnymi zyskami z części dłużnej. Zarządzający może oczywiście zmieniać alokację między akcjami i obligacjami, jednak ograniczony jest minimalnym poziomem zaangażowania w akcje, poniżej którego nie może zejść. Nieco łatwiej jest w takim wypadku osiągnąć dodatnią stopę zwrotu w funduszu stabilnego wzrostu, jednak skala spadków, z jaką mieliśmy do czynienia w tym roku, czyni to zadanie również bardzo trudnym – wyjaśnia Piotr Lubczyński, zarządzający portfelami w KBC TFI.
    Na bessę lepszy stabilny wzrost

    Jeden z najlepszych funduszy zrównoważonych UniKorona Zrównoważony w ciągu ostatnich 12 miesięcy był 7,7 proc. na minusie. Jak przyznaje Ryszard Rusak, dyrektor inwestycyjny ds. akcji Union Investment TFI, straty udało się ograniczyć dzięki odpowiedniemu doborowi akcji do portfela. – W ciągu ostatnich 12 miesięcy zdecydowanie najlepiej zachowywały się duże i średnie spółki o atrakcyjnych wycenach. Generowały one solidne zyski. Koncentracja portfela akcyjnego na tym segmencie zaowocowała dobrymi wynikami inwestycyjnymi. Roczna stopa zwrotu dla WIG wyniosła około minus 18 proc. W tej sytuacji wypracowanie zysku z funduszu posiadającego niemały udział akcji w portfelu to spore wyzwanie.

    OdpowiedzUsuń
  30. 2/3
    Dlatego generalnie lepiej od funduszy zrównoważonych wypadły fundusze stabilnego wzrostu, które kupują mniej akcji. Uczestnicy UniStabilnego Wzrostu stracili tylko 2,6 proc. – Główna różnica między tymi subfunduszami to benchmark, który dla UniKorona Zrównoważony stanowi 50 proc. akcji (WIG) i 50 proc. długu, natomiast w przypadku UniStabilny Wzrost 30 proc. akcji (WIG) i 70 proc. długu – wyjaśnia Rusak. Jednocześnie zapewnia, że w obu przypadkach skład poszczególnych klas aktywów w portfelu się zmienia. – Udział papierów dłużnych w portfelu UniStabilnego to minimum 60 proc., akcje to nie więcej niż 40 proc. portfela. Decyzje o składzie portfela podejmowane są przede wszystkim na podstawie analizy fundamentalnej. Udział akcji w portfelu UniKorona Zrównoważonego nie może być niższy niż 20 proc. i wyższy niż 80 proc. wartości aktywów. Pozostałą część stanowią papiery dłużne.
    Jednym z lepszych funduszy stabilnego wzrostu i w ogóle mieszanych okazał się w ciągu ostatniego roku Legg Mason Senior, którego uczestnicy stracili tylko 2,5 proc. oszczędności.
    Fundusz powstał jako produkt przeznaczony dla firm tworzących pracownicze programy emerytalne, stąd nazwa „Senior". Obecnie jest jednak dostępny dla szerszego grona klientów – minimalna wpłata do funduszu wynosi 100 zł.
    – Zgodnie ze statutem funduszu udział poszczególnych klas aktywów jest zmienny i w przypadku akcji wynosi 0–40 proc. Wybieramy głównie spółki o większej kapitalizacji. W przypadku papierów dłużnych – o średniej zapadalności około 2 lat – jest to 40–60 proc. W praktyce ustaliliśmy dość wąskie pasmo dla realokacji aktywów. Akcje stanowią 20–25 proc. portfela, a papiery dłużne 75–80 proc. Teraz udział akcji wynosi 24,7 proc. i w długim terminie oscyluje właśnie w okolicach tego poziomu. Statystyka wyników w różnych okresach oraz w różnych warunkach rynkowych udowadnia, że taki podział jest optymalny. Generuje satysfakcjonujące zyski podczas zwyżek oraz dobrze chroni kapitał inwestorów w okresach dekoniunktury giełdowej. W ten sposób w ostatecznym rozrachunku stwarza dużą powtarzalność wyników w dłuższych okresach, np. 2–5 lat – uważa Jacek Treuman, członek zarządu Legg Mason TFI.
    Sposób na wyższą emeryturę

    Czym się różni zarządzanie częścią akcyjną portfela funduszu mieszanego od zarządzania funduszem akcji? – W przypadku części akcyjnej funduszu Senior stosujemy strategię skorelowaną, co oznacza trochę mniejsze odchylenia względem indeksu niż w przypadku naszego funduszu akcji. Generalnie jednak kierujemy się takimi samymi zasadami i stosujemy ten sam proces inwestycyjny, jak w przypadku funduszu akcji – mówi Treuman.
    W przypadku Legg Mason podstawowe kryteria doboru spółek do portfeli to koncentracja, kontrarianizm (unikanie modnych spółek) oraz inwestowanie w wartość.
    Nieźle w kategorii stabilnego wzrostu sprawdziły się fundusze PKO TFI. Stabilnego Wzrostu Plus stracił w ciągu roku 4,2 proc. – Nasze fundusze realizują mało agresywną strategię i starają się minimalizować ryzyko – mówi Łukasz Górnicki z PKO TFI i podkreśla, że fundusze mieszane mają ściśle określone limity inwestycyjne.
    – W sytuacji, w której stopy zwrotu możliwe do uzyskania z papierów dłużnych nie pokrywają ujemnych wyników portfela akcji, fundusz może zanotować spadek wartości jednostki uczestnictwa. Dlatego są to rozwiązania przeznaczone do długoterminowego oszczędzania – w dłuższej perspektywie są bezpieczniejsze od funduszy akcji i zarabiają więcej niż obligacje. Fundusze stabilnego wzrostu są więc bardziej podobne do OFE i często traktowane jako sposób na III filar – dodaje rzecznik prasowy PKO TFI.
    Aktywnie, czyli lepiej

    OdpowiedzUsuń
  31. 3/3

    Stosunkowo dobrze poradził sobie również fundusz KBC Aktywny, który na tle funduszy zrównoważonych, a więc o większym zaangażowaniu na rynku papierów udziałowych niż fundusze stabilnego wzrostu, stracił stosunkowo niewiele, bo 11,2 proc. w ciągu 12 miesięcy.
    – KBC Aktywny jest funduszem zrównoważonym, ale z dość szerokimi limitami, które przewidują zaangażowanie w akcje w przedziale 30–70 proc. Ponadto w praktyce dość aktywnie wykorzystuje możliwości alokacyjne, jakie daje mu statut – np. w pierwszej połowie
    roku było utrzymywane na nim wyraźne przeważenie w akcje – tłumaczy Lubczyński. Kluczem do ograniczenia strat okazała się więc aktywna alokacja.
    Nadmierna koncentracja i pasywne zarządzanie przyczyną kłopotów

    Nie udało się tego osiągnąć funduszom Pioneer Pekao Investment Management. Stopa zwrotu Pioneer Zrównoważonego wyniosła w ciągu ostatnich 12 miesięcy minus 32,9 proc. Pioneer Stabilnego Wzrostu stracił 19 proc. – Główną przyczyną słabych wyników naszych funduszy była zbyt duża koncentracja portfeli na niepłynnych małych i średnich spółkach – wyjaśnia Peter Bodis, dyrektor inwestycyjny Pioneera. Jest to kłopotliwy „spadek" po hossie – w czasie koniunktury na „misiach" można zarobić więcej niż na dużych spółkach.
    Przypadek Pioneera dobrze pokazuje, co się może wydarzyć w przypadku nadmiernego zaangażowania w mało płynne papiery i załamania na rynku akcji.
    Nie najlepiej wypadł również fundusz Arka Zrównoważony, choć i tak stracił ponad 10 punktów procentowych mniej niż analogiczny fundusz Pioneera, bo 19,6 proc. W tym przypadku przyczyną niepowodzenia w ostatnim czasie była zbyt pasywna alokacja. – Fundusze mieszane zgodnie ze statutem zawsze utrzymują pewne zaangażowanie w akcje. W naszym funduszu zrównoważonym jest to około 55–60 proc. Z naszych doświadczeń i obserwacji wynika, że w dłuższym horyzoncie inwestycyjnym to właśnie względnie stały poziom alokacji w akcje przynosi efekty, choć oczywiście zdarzają się sytuacje wyjątkowe jak obecna, gdy tych efektów nie ma nawet w rekomendowanym przez nas horyzoncie inwestycyjnym, tj. pięciu lat dla funduszu zrównoważonego. Wraz z poprawą koniunktury giełdowej poprawią się również wyniki funduszy i proces ten będzie bardziej efektywny właśnie przy stałej, możliwie najwyższej alokacji w akcje – mówi Katarzyna Dąbrowska, zarządzająca funduszami Arka Zrównoważony i Arka Stabilnego Wzrostu.
    Dochodzi więc do paradoksalnej sytuacji – żeby móc odrobić straty, fundusze mieszane muszą utrzymywać znaczne zaangażowanie w akcje, podczas gdy właśnie to stało się przyczyną ich słabych wyników ostatnio. Częścią dłużną portfeli zarządzający nie są w stanie tego osiągnąć. – W funduszach mieszanych Arka dywersyfikacja polega nie tylko na podziale portfela pomiędzy akcje i papiery dłużne, lecz również na dywersyfikacji geograficznej – dodaje Dąbrowska. Fundusze Arka tradycyjne są bardzo aktywne na giełdach Europy Środkowo-Wschodniej, jednak i ta strategia w ostatnim czasie przynosiła gorsze efekty. – W średnim i długim terminie taka dywersyfikacja powinna się okazać korzystna dla klienta, jednak w bieżącym roku zarówno rynek turecki, austriacki, jak i węgierski zachowywały się znacząco gorzej od rynku polskiego, stąd też słabsze wyniki w porównaniu z funduszami mieszanymi koncentrującymi się tylko na rynku polskim.
    Jakie będą stopy zwrotu?

    Wyniki tradycyjnych funduszy mieszanych w nadchodzących miesiącach będą więc zależały od tego, jak się zachowają giełdy. A te, jak przewidują eksperci, będą raczej kapryśne.
    Jedynym pewnym założeniem, które można przyjąć na najbliższy czas, jest niepewność – czytamy w prognozach i komentarzach tygodniowych przygotowywanych przez większość TFI.
    Niepewność oznacza w tym przypadku znaczne wahania giełdowych indeksów. W takich warunkach zarządzający mogą mieć trudności z wypracowaniem dodatnich wyników funduszy, nie dostosowując składu portfeli do ruchów rynku.
    http://www.parkiet.com/artykul/924188,1153600.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Fundusze aktywnej alokacji
    Duża zmienność na rynkach kapitałowych rodzi potrzebę prowadzenia polityki inwestycyjnej umożliwiającej szybkie reagowanie na kaprysy koniunktury. Taką szansę stwarza aktywna alokacja
    Alternatywą dla klasycznych funduszy mieszanych – zrównoważonych i stabilnego wzrostu – mogą być fundusze aktywnej alokacji. Ich strategia inwestycyjna dopuszcza nawet stuprocentowe zaangażowanie w jedną tylko klasę aktywów – akcje lub obligacje. Teoretycznie więc podczas hossy powinny zarabiać tyle, ile fundusze akcji, podczas bessy – jak fundusze papierów dłużnych.
    Najlepsze wyniki w ciągu ostatnich 12 miesięcy osiągnął Allianz Aktywnej Alokacji. Jego uczestnicy zarobili 2,3 proc. Wypracowanie w tym czasie dodatnich wyników nie udało się żadnemu funduszowi zrównoważonemu czy stabilnego wzrostu. Fundusz może inwestować 0–80 proc. w akcje, przy czym faktyczny poziom zaangażowania w papiery udziałowe bardzo często się zmienia. – Skala aktywności zarządzającego zależy od sytuacji, w szczególności od zmienności na rynku. W ostatnich miesiącach zaangażowanie w poszczególne klasy aktywów zmienia się niemal codziennie. Ostatnio kilkakrotnie osiągało wartości zbliżone do granicznych – wyjaśnia Marek Mikuć, wiceprezes i dyrektor inwestycyjny TFI Allianz.
    Czym się różni zarządzanie częścią akcyjną portfela takiego funduszu od zarządzania funduszem akcji? – Zarządzający w dużo większym stopniu niż w funduszu akcji skupia się na alokacji, a mniej na selekcji – odpowiada Mikuć.
    Alokacja musi być naprawdę aktywna
    więcej:
    http://www.parkiet.com/artykul/10,1153704.html

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP