10 listopada 2011

DI BRE - Analizy branżowe - Deweloperzy powierzchni mieszkaniowych

DI BRE opublikował ostatnio kolejny raport o rynku developerów pow. mieszkaniowych. By zacytować:Link
Od czasu ostatniego raportu sektorowego ze stycznia, indeks WIG-DEWEL spadł o 44%, co wynika w dużej mierze z obaw o kondycję globalnej gospodarki. Obawy te w pewnym stopniu przełożyły się na sprzedaż mieszkań w Q3, która na największych rynkach była niższa o 10% q/q. Deweloperzy giełdowi zachowują się jednak mocno na tle rynku. DI BRE widzi dobre perspektywy na rynku nieruchomości: Sam raport dostępny jest tutaj. Jeszcze w maju 2011 (klik, klik2), przed dużymi spadkami cen akcji developerów DI BRE rekomendował przeważanie akcji deweloperów: "- Liczymy na wzrost sprzedaży na rynku pierwotnym, spadek stóp kapitalizacji dla obiektów komercyjnych i dobre wyniki finansowe spółek w 2012 roku – uzasadnia Michał Marczak. (DIBRE)" To jak wiemy okazało się dużą wtopą. Nie polecam zatem raportu by wywnioskować z niego co będzie z cenami akcji developerów. Polecam zapoznać się z raportem tylko i wyłącznie dlatego że zawiera ciekawe wykresy i dane.

3 komentarze:

  1. 1983 - szczyt urodzeń w Polsce (ok. 700 tys. dzieci)
    2003 - dołek (ok. 350 tys.)

    Liczymy: załóżmy, że przeciętny człowiek idzie na swoje w wieku 25 lat (po studiach, wynajmowaniu itp.). Szczyt zakupów mieszkań wypada.. 2008.

    A dołek? 2003 + 25 = 2028.

    Potem zacznie się hossa, bo będą wchodzić na rynek dzieci obecnego pokolenia dzieci stanu wojennego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Dedkiem. Demografia jest nieubłagana dla Polski - wystarczy porównać dane demograficzne np. USA (których rynek nieruchomości często jest wzorem dla naszych analityków) http://en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_the_United_States i Polski http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_Polski

    Od razu rzuca się w oczy istotna różnica - USA od początku swojego istnienia nie zanotowały istotnego spadku liczby ludności. Polska pogrążona jest w demograficznej stagnacji, a jeśli wierzyć prognozom, to nasz kraj w najbliższej przyszłości istotnie się skurczy.

    Ratunkiem nie będą imigranci. Powody są oczywiste - brak siły nabywczej.

    Długoterminowo czekają nas więc spadki na rynku nieruchomości.

    OdpowiedzUsuń
  3. nalezy tez dodac ze coraz wiecej ludzi mlodych bedzie dziedziczylo mieszkania po dziadkach (szczyt urodzen po wojnie ). zalezy tez jaka bedzie migracja za praca i jaka akcja kredytowa bankow bo demografia demografią ale tez sporo zalezy od tego czynnika ... nie mozna generalizowac - z pewnoscia np rynek mieszkan w warszawie bedzie nieco inaczej ( powoli ) reagowal na czynniki demograficzne jak rynek w mniejszych mniej perspektywistycznych miastach. sadze ze te analizy bre glownie tycza sie akcji kredytowej bankow i faktycznie jest to głowny czynnik kreujący popyt na rynku nieruchomosci zwlaszcza takim jak warszawski
    pozdr

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP