16 grudnia 2011

Liczba dnia - 70% - Chiny

Czy ktoś pamięta jeszcze miasto duchów - Ordos - w północnych Chinach, gdzie nie było mieszkańców, a wszystko było wykupione przez "chińskich i zagranicznych" inwestorów?

Mały "powrót do przeszłości" z Al Jazeera:

Otóż jak donosi AEP z Telegraph ceny nieruchomości w tym mieście spadły, nie bagatela, 70% (!).

Polecam:
China's credit bubble has finally popped. The property market is swinging wildly from boom to bust, the cautionary exhibit of a BRIC's dream that is at last coming down to earth with a thud.
[..]
A fire-sale is under way in coastal cities, with Shanghai developers slashing prices 25pc in November – much to the fury of earlier buyers, who expect refunds. This is spreading. Property sales have fallen 70pc in the inland city of Changsa. Prices have reportedly dropped 70pc in the "ghost city" of Ordos in Inner Mongolia



O cenach nieruchomości w Chinach, przykładowo w Hong Kongu (finansowa stolica Chin), pisałem w marcu 2011: Wykres dnia - 1997 czyli bania u cygana do rana, a potem płacz?


Wskaźnik agencji nieruchomości Centaline pokazuje iż jesteśmy na poziomach z 1997:


18 komentarzy:

  1. Sie pozmieniało. Nawet anale z pko bp wieszczą minus 20-30% w PL w 2012-2013. Realizm w główkach zagościł.

    OdpowiedzUsuń
  2. @SiP
    Niedawno miałeś ochotę pisac o innej liczbie dnia - 500 milionów Bufetowej.-) Chiny są jak wiadomo dość daleko i w Honkongu mało kto ma zamiar kupić mieszkanie no i gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie Chiny, a gdzie Polska.

    OdpowiedzUsuń
  3. @hansKlos

    Nie rozumiej o co Ci chodzi. Godzinę przed tym postem powstał wpis o 550 mln.

    OdpowiedzUsuń
  4. „Bo od wódki rozum krótki”
    Od samogonu widać też :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @SinOfCane
    hehehhe :-) pijesz do Hansa ? :) hihihi

    OdpowiedzUsuń
  6. http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-warto-inwestowac-w-nieruchomosci-Kryzys-sprzyja-inwestycjom-2454902.html

    OdpowiedzUsuń
  7. @SiP
    Godzinę przed tym postem powstał wpis o 550 mln.
    A no to przepraszam.-)

    OdpowiedzUsuń
  8. W przewidywanie cen mieszkań przez PKO za bardzo był nie wierzył. Kryzys na pewno 'wyczyści' zawyżone ceny nieruchomości w nieatrakcyjnych lokalizacjach, przewartościowane, itd.
    Ale nieruchomości w dużych miastach, dobrze skomunikowane, itd., raczej zyskają na wartości, a nie stracą 30%.
    Zbliża się inflacja i kto nie musi, na pewno nie sprzeda nieruchomości. Wystarczy zobaczyć np. rynek warszawski - kryzys trwa już 3 lata, ale atrakcyjnych lokali jest w ofercie niewiele. Bez problemu i w dobrej cenie można kupić mieszkania np. w Piasecznie czy na Białołęce, ale już Mokotów czy Ochota trzymają ceny.

    OdpowiedzUsuń
  9. @ Cezarek
    Tak inflacja już jest polecam spłacać kredyt 0,5 mln w przy viborku 10% inflacja zabije rynek mieszkaniowy w Polsce wysoki vibor wysadzi kredyciarzy a slaby złoty tych w walutach, zresztą kelner niesie rachunek bo.... Cały 2009-2011 można podsumować tak: banda łysego wszyscy na jednego!!!!! Tym jednym jest samotny RYNEK a banda łysego to bankierzy centralni próbujący za wszelka cenę utrzymać niski koszt kapitału wszędzie na świecie i właśnie zaczynają przegrywać rynek wysadza ich fundamenty.

    OdpowiedzUsuń
  10. liczba dnia : 6,27 mld

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10829270,Polska_pozyczy_na_ratowanie_strefy_euro_6_27_mld_euro_.html

    i przy założeniu udziału GB i Czech

    OdpowiedzUsuń
  11. @slav

    Miałem to zrobić dzisiaj po południu:)

    Szukałem jednak danych na temat prywatyzacji w "Italy" i już nie zdążyłem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam w sprawie Chin:
    China’s Deep Hole
    http://www.wallstreetexaminer.com/blogs/winter/?p=4323

    OdpowiedzUsuń
  13. SiP na to wszystko tylko wóda ,inaczej tylko w łeb sobie palnąć ,co to będzie ? ;}

    OdpowiedzUsuń
  14. http://vod.gazetapolska.pl/843-rozmowa-niezalezna-janusz-szewczak-kupujcie-konserwy-zrobcie-zapas

    OdpowiedzUsuń
  15. http://www.pb.pl/2531878,31329,gus-liczba-oddanych-mieszkan-wzrosla-o-9-5-proc

    oraz w PB http://pulsinwestora.pb.pl/2531869,68959,nieruchomosci-jak-w-rosyjskiej-ruletce

    Spowolnienie gospodarcze w Europie, zwłaszcza w Hiszpanii i Grecji, nie sprzyja indywidualnym inwestorom. Wprawdzie ceny nieruchomości w ostatnich latach spadły nawet o kilkadziesiąt procent, wzrosło jednak ryzyko. Kiedy doczekamy się lepszych czasów? Analitycy nie szarżują prognozami.

    Nauczka z przeszłości

    — Wielu Polaków, zachęcanych działaniami marketingowymi biur nieruchomości, kupiło w celach inwestycyjnych apartamenty w Hiszpanii. Teraz robią dobrą minę do złej gry. Nie mieli wiedzy o specyfice rynku, podobnie zresztą jak, bogatsi od nas, Anglicy i Irlandczycy. Również ich inwestycje na obcych rynkach, reklamowane jako żyły złota, dziś pękają jak banki mydlane — mówi Tomasz Błeszyński, niezależny doradca rynku nieruchomości.

    Zdaniem Bartosza Turka, analityka z Home Broker, w Hiszpanii na nabywców czeka aktualnie 700 tys.

    — 1 mln mieszkań. Oznacza to spory zastój na tamtejszym rynku nieruchomości i dużą konkurencję wśród sprzedających.

    — Mówi się, że inwestować warto tam, gdzie leje się krew. W przypadku zakupu nieruchomości w pogrążonej kryzysem Hiszpanii czy będącej na skraju bankructwa Grecji trzeba jednak bardzo uważać. Możliwość niepowodzenia inwestycji wzmacnia dodatkowo ryzyko kursowe — zaznacza Bartosz Turek. Ekspert Home Broker dodaje, że w obydwu krajach przewidywany jest dalszy spadek cen mieszkań. Nie można zatem liczyć na szybki zysk ze sprzedaży nieruchomości. Można natomiast przypuszczać, że przy braku pieniędzy na własny dom więcej osób będzie poszukiwać lokali na wynajem. Cena najmu może zatem wzrosnąć.

    — Trudno natomiast oczekiwać, aby znacząco wzrosło zainteresowanie nieruchomościami w Grecji. Są one dość drogie jak na kieszeń przeciętnego polskiego inwestora. Można się jednak spodziewać, że głębsza korekta cen zaktywizuje także ten rynek, obecnie opanowany przez inwestorów z Europy Zachodniej — wyjaśnia Mariusz Kania, prezes Metrohouse & Partnerzy.

    Mimo wszystko

    Ci, którzy zdecydują się podjąć ryzyko, będą musieli uzbroić się w cierpliwość.

    — Nie można liczyć na wzrost cen hiszpańskich nieruchomości w najbliższym czasie. Inwestycję należy potraktować jako długoterminową. Ale zważywszy na wciąż duże zainteresowanie Hiszpanią wśród turystów i emerytów z krajów Unii Europejskiej, którzy w okresie od października do kwietnia chętnie przeprowadzają się do Hiszpanii, można liczyć na zwrot z wynajmu nieruchomości na poziomie 5-6 proc. — twierdzi Andrzej Bursa z firmy Carisma Nieruchomości w Europie.

    Jego zdaniem, choć Hiszpania nie jest wolna od problemów finansowych, pozostaje krajem bezpiecznym inwestycyjnie. Kryzys sprawił, że można tam okazyjnie kupić tanią nieruchomość. Ceny hiszpańskich mieszkań spadły w ostatnich latach nawet o 50 proc., a ze sprzedającymi nadal można negocjować dodatkowy upust.

    — Ważne jest, aby wiedzieć, gdzie kupować. Nieruchomości w pierwszej linii brzegowej zawsze będą popularne. Obecnie można je kupić o 20-30 proc. taniej niż przed kryzysem — wylicza Joanna Kaczyńska, dyrektor firmy Nieruchomości za Granicą. Większe trudności pojawiają się natomiast przy zakupie domu w Grecji.

    — W naszej ofercie nie posiadamy greckich nieruchomości. Problemem jest spory bałagan w ich systemie ksiąg wieczystych oraz częsta praktyka budowania nieruchomości bez uzyskania stosownych zezwoleń. Stwarza to nadmierne ryzyko inwestycyjne. Dodatkowo kryzys zadłużeniowy Grecji może zaowocować podniesieniem podatku związanego z posiadaniem nieruchomości w tym kraju — uprzedza Andrzej Bursa.

    OdpowiedzUsuń
  16. http://www.ekonomia24.pl/artykul/707218,773941-Mieszkania-uzywane-beda-taniec.html

    To jeszcze jeden kwiatek. Jeśli 52% mieszkań kupowanych na kredyt i od 2012 nowe regulacje na rynku kredytów hipotecznych to ...

    OdpowiedzUsuń
  17. @Cezarek i wszyscy
    Moim skromnym zdaniem trzeba pamiętać o rosnących kosztach utrzymania mieszkań, co na pewno będzie miało znaczenie. Pytanie też jaki wpływ będzie miał kryzys na stopę bezrobocia wśród tych którzy pracować chcą.

    I chciałbym się zapytać co myślicie o zakupie korony norweskiej, jako nie tyle inwestycji, co zabezpieczeniu przed wciąż wzrastającą inflacją. Kurs korony nie wydaje się być przewartościowany, a i podstawy gospodarki norweskiej są solidne.

    OdpowiedzUsuń
  18. WSJ:
    China Property Prices Decline
    BEIJING—Average property prices in Chinese cities saw a second consecutive monthly drop in November, according to government data released Sunday, in a further sign that Beijing's two-year tightening campaign to cool the red-hot property market is having an impact.

    Data on 70 Chinese cities released by the National Bureau of Statistics and analyzed by The Wall Street Journal show average home prices declined by 0.17% in November compared with October, compared with a 0.13% decrease in October and a 0.01% increase in both September and August. Prices rose 2.3% on average in November from a year earlier, moderating from a 3% increase in October.
    http://online.wsj.com/article/SB10001424052970204553904577105313877774318.html?mod=WSJEUROPE_hpp_LEFTTopWhatNews

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP