17 grudnia 2011

Od Leppera do Grecji. O rezerwach walutowych NBP i "pomocy" dla PIIGS.

Czy ktoś jeszcze pamięta pomysły śp. Andrzeja Leppera, by skorzystać z rezerw banku centralnego (NBP) i przeznaczyć je na inwestycje, np w autostrady?

Mały Flashback z Gazety Wyborczej i co wtedy mówiono.

2001-10-12,Witold Gadomski
Rezerwy NBP: Za dużo, za mało, w sam raz?
Skonsumowanie rezerw NBP lub choćby wydanie ich części miałoby fatalne skutki dla stabilności i wiarygodności gospodarki. To prosta droga do wywołania kryzysu finansowego i gospodarczego, którego konsekwencje odczulibyśmy wszyscy. Najbardziej zaś ludzie biedni - pisze Witold Gadomski

Narodowy Bank Polski ma rezerwy walut zagranicznych, których wartość wynosi 28,3 mld dol. Niektórzy politycy z ugrupowań populistycznych, a także wspierający ich doradcy ekonomiczni, mówią, że suma ta mogłaby być przeznaczona na finansowanie rozmaitych celów gospodarczych i społecznych. Andrzej Lepper twierdzi, że rezerwy zagraniczne, będące w posiadaniu NBP mogłyby być przeznaczone na sfinansowanie zasiłków dla bezrobotnych i zapewnienie wszystkim minimum socjalnego.. źródło archiwum / martwy link

A co pisano w Newsweeku w 2004?

Co nam szykuje Lepper, newsweek
Samoobrona najwyraźniej nie do końca ufa swoim szacunkom, gdyż proponuje dodatkowe źródła pokrycia wydatków - przez zabranie pieniędzy Narodowemu Bankowi Polskiemu. To ulubiony pomysł Andrzeja Leppera, który z własnego doświadczenia wie, że pieniądze są w bankach, trzeba się tylko do nich dobrać, a potem nie oddawać. Samoobrona proponuje zabranie 60 procent rezerwy rewaluacyjnej z NBP (jakieś 20 mld zł) i przeznaczenie tych pieniędzy na "finansowanie procesów rozwojowych", zabranie z kont banku centralnego 80 procent rezerwy dewizowej i ulokowanie jej w polskich bankach. Zapowiada również "przejęcia źle sprywatyzowanego majątku", czyli rewizję kontraktów prywatyzacyjnych, które zostaną uznane przez urzędników za nieuczciwe.
W ostatnich latach wiele mld złotówek (oficjalnie z zysku) przekazano do budżetu. Za 2010 było to np. 6,5 mld PLN (klik). Te zyski wyciągnięto siłą, kto jeszcze to pamięta z 2010 czy 2009?

2009-07-10, ostatnia aktualizacja 2009-07-10 10:32

- Szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak powiedział w piątek, że Narodowy Bank Polski może w tym roku nie przekazywać swoich nadwyżek finansowych na rezerwę ryzyka kursowego, tylko wykazać je jako zysk, który mógłby zasilić budżet państwa. Zaznaczył, że jeśli NBP mimo to zysku nie wykaże, rząd spróbuje ustawowo "przeksięgować" wypracowane przez NBP pieniądze tak, aby jednak trafiły do budżetu.
Premier Donald Tusk po czwartkowym spotkaniu z prezydentem Lechem Kaczyńskim powiedział, że rząd ma pakiet pomysłów, których realizacja pozwoli uniknąć podwyższania podatków w 2010 roku. Jednym z nich jest przekazanie 10 mld zł z prognozowanego zysku NBP za 2009 rok do budżetu. Później NBP podał w komunikacie, że w 2009 roku jego wynik finansowy wyniesie zero, więc w 2010 r. nie będzie mógł zasilić budżetu swoim zyskiem. Tymczasem resort finansów wyliczył, że nadwyżki finansowe NBP wyniosą "kilkanaście miliardów złotych".
31.03.2010
Większość w Radzie Polityki Pieniężnej zmieniła reguły księgowe, które podwajają zysk banku centralnego. - To łamanie prawa - oskarża RPP zarząd Narodowego Banku Polskiego.

Zainteresowanych tematyką zachęcam do zapoznania się z wpisem Adama Dudy: O co chodzi z tym zyskiem NBP ? gdzie stwierdził:

Spór jest właśnie o ten zysk na różnicach kursowych. Jako że nasz budżet potrzebuje kasy, to chcemy zmienić sposób liczenia zysku i mniej zapisać na rezerwę rewaluacyjną, żeby według prawa zysk końcowy był większy i móc więcej wypłacić. Tak o to mamy wydrukować złotówki nie tylko na pustym dolarze, ale również na różnicy kursowej

Po tym przydługim historycznym wstępie wróćmy do teraźniejszości. Otóż obecnie wiele poczytnych dzienników, autorytetów, ekonomistów nalega by przekazać część rezerw (oficjalnie zainwestować) do MFW celem przekazania oficjalnie podupadłej strefie euro. Pisałem już, że sama pomoc jest kontrowersyjna, gdyż udzielona przez bank centralny, co ma znamiona drukowania pieniędzy (klik). Przy okazji zwróć uwagę co pisano o Lepperze i rezerwach w NBP.

Dlaczego napisałem "oficjalnie zainwestować"? Otóż, by zacytować prof. Rybińskie:

MFW ma status preferowanego pożyczkodawcy, więc długi wobec MFW są spłaca przed innymi długami, co powoduje, że podatnicy w UE który już pożyczyli pieniądze krajom PIGS są narażeni na straty jeżeli do gry wkroczy MFW. Co ciekawe, EBC też ma taki status, więc jeżeli EBC ma obligacje danego kraju i MFW też, to kto pierwszy otrzyma zapłatę. Stawiam na kolejność: EBC, MFW, podatnicy, prywatni kredytodawcy.

Otóż okazuje się, że tak wcale do końca być nie musi. Wszyscy już zapewne zapomnieli o problemach Grecji. Tak być nie powinno. Uważam osobiście, że temat rozwiązania problemów Grecji należy nadal śledzić, a rozwiązanie jej problemów, w tym restrukturyzacja długów jest kluczowa dla dalszych losów strefy euro. Tak naprawdę dopiero teraz się okaże ile warte są gwarancje preferowanego pożyczkodawcy w postaci MFW czy ECB (SMP).

Jak pisałem w poprzednim wpisie (Wykres dnia - porażka "pomocy" dla Grecji, czyli o zaniku zasad demokracji) spartolono na amen "pomoc" dla Grecji (pytanie osobne - czy celowo czy nie). Grecja miała by się lepiej gdyby od razu dokonano restrukturyzacji długu na wiosnę 2010  (pierwszy przegląd trójki (SBA) miał miejsce we wrześniu 2010 przy czym o pomoc Grecja wystąpiła w kwietniu 2010, a ocena "wniosku o pomoc" zostałą przedstawiona w maju 2010). Uzasadnienie znajdziesz we wskazanym moim wpisie.

Zaczęło się w kwietniu 2010 niewinnie bo od 45 mld euro, ale już w maju kwota ta wyniosła 110 mld euro / 146 mld dolarów na trzy lata (80 mld euro od strefy euro, w tym 22 mld od Niemiec, a dodatkowe 30 mld od MFW), przy czym w maju ECB ogłosił, iż będzie przyjmował pod zastaw greckie papiery (klik). Minął rok i w pamiętnym lipcu 2011 Grecja dostała kolejne 109 mld euro pomocy / 155 mld dolarów (z czego udział banków i sektora prywatnego wyniósł 37 mld euro przy czym 137 mld euro w ciągu 30 lat). Innymi słowy do lipca 2011 przyznana oficjalnie "pomoc" osiągnęła zawrotną kwotę 219 mld euro / 301 mld dolarów, przy długu Grecji 299 mld euro na koniec 2009 i 329 mld euro na koniec 2010 wg ESA 95 (klik). Zanotuję że na koniec 2010 PKB Grecji wyniósł 227 mld euro (!). 26 października 2011 (klik), a właściwie w godzinach porannych 27 października zapadła decyzja o restrukturyzacji długu, uwaga, który jest jedynie w posiadaniu banków i ubezpieczycieli o 50%, co w ekwiwalencie gotówkowym oznacza 100 mld euro. Niektórzy obecnie prognozują, iż do końca 2020 roku Grecja będzie potrzebować dodatkowych 250 mld euro, co łącznie oznacza prawie 500 mld "pomocy" do końca 2020 roku (klik).

By proces restrukturyzacji (udział PSI tj Private Sector Involvement) przebiegał obecnie sprawniej, Grecy muszą zmienić prawo, tak by tylko "prywatni" dłużnicy w postaci banków i ubezpieczycieli (z pominięciem MFW, ECB) wzięli udział w restrukturyzacji oraz by zmusić wskazane banki do udziału w "dobrowolnej restrukturyzacji". Miałoby się to odbyć m.in. przez dodanie tzw CAC (collective action clause - wikipedia klik), który z kolei pozwala większości (supermajority) wierzycieli (obligatariuszy) na podjęcie decyzji w sprawie restrukturyzacji. Decyzja ta, co kluczowe, jest wiążąca dla pozostałych wierzycieli, w tym nawet tych którzy byli przeciwni restrukturyzacji. Ostatnio mówi się, że poziom 50% ustalony na szczycie nie jest już sufitem, a podłogą, a zatem mówi się o restrukturyzacji większej niż 50% (wspomina się o 70%). Własnie z tego powodu, grupa prywatnych wierzycieli zatrudniła grupę prawników by bronić się przed tymi zagrywkami i zmusić pozostałych (w tym MFW) do wzięcia udziału w restrukturyzacji (Greek Creditor Group Said Near Hiring Blackstone, Law Firms). Pikanterii dodaje fakt, że nad wszystkim krążą już sępy w postaci funduszy, które kupują dług mocno przeceniony w ramach restrukturyzacji (klik). 

Rok 2012 wydaje się kluczowy dla Grecji, a na pewno dla jej bankructwa, w tym "preferowanego pożyczkodawcy" jakim jest MFW, ale i ECB. Jeśli bowiem nastąpiło by bankructwo bez znaczenia na "preferowalność", co przewiduje np. Citibank, to automatycznie bankrutuje i ECB (klik). Bankructwo ECB wymusiło by jego dofinansowanie na bazie udziałów poszczególnych krajów ze strefy euro. Może jednak i tutaj Polska się dorzuci, skoro chcemy pożyczyć Włochom oraz Hiszpanom?

Zwracam na sam koniec uwagę, że mówimy tutaj tylko o Grecji. Już przebąkuje się o bankructwie Irlandii czy Portugalii. Nie śmiem myśleć o innych krajach PIIGS.

21 komentarzy:

  1. Super wpis - pokazuje jak działa paneuropejskie ministerstwo prawdy z oddział w Polsce... Trzeba chyba jednak uwierzyć w koncepcję :socjalizmu z ludzką twarzą: i to, że jest ono przepychane przez polskie elyty.

    tym niemniej chciałbym się zapytać co myślicie o zakupie korony norweskiej, jako nie tyle inwestycji, co zabezpieczeniu przed wciąż wzrastającą inflacją. Kurs korony nie wydaje się być przewartościowany, a i podstawy gospodarki norweskiej są solidne.

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż - gdy Endriu tylko mówił obrzucono go ww. epitetami, ze populista, ze nieuk, ze to że tamto /dzisiaj pewnie byłby okrzyknięty faszystą ;/ a gdy zamiast budowac za te pieniądze drogi, porty, fabryki etc tusk i prostytucja odtylna robi fizycznie zabiera te pieniądze lub tez je wysyła znajac życie na wiecznie nieoddanie za granice wszystko jest ok
    trafna, przemyslana decyzja meża stanu wzmacniajaca pozycje Polski, jej ragę, ble, ble, ble

    A tak swoją drogą pajace którzy głosowaliście na peło - i co? zadowoleni jesteście?
    Pięniadze należące do Polaków bedą wytransferowane za granicę a za kilkanaście dni od stycznia idą potężne podwyżki od gazu, paliw na ubrankach dziecięcych skończywszy
    co macie zamiast mózgu że takich ludzi wybraliście i robią to co robią?

    OdpowiedzUsuń
  3. @Spinnaker01
    Ja co prawda glosowałem na PiS, ale nie jest to partia, która Polsce pomoże.
    Korwin też nie jest alternatywą, bo oprócz sloganów nie ma tam jakiegokolwiek programu, nie mówiąc już o wykwalifikowanych kadrach, które wytrzymałby współpracę z JKM.

    Jednym słowem mamy przekichane...

    OdpowiedzUsuń
  4. @GrubyMiś

    W Polsce przy decyzji na kogo oddam głos słyszy się: a jak będą rządzić to ....
    W PL partie nie rządzą mają za to większy lub mniejszy wpływ na kierunek działań w państwie.

    Wiem, że każdy liberał w PL chciałby mieć na miejscu JKM np. Rona Poula. No niestety.

    Zatem głosując na PIS dajesz sygnał jestem za socjalizmem.
    Tak JKM jest pajacem, fantastą, brak mu medialnej ogłady itd itp
    Ale reprezentuje ideę którą tak wielu ośmiesza i krytykuje. Nie mamy innych liberałów, którzy by się garneli do polityki.

    Poza tym czysto hipotetycznie
    Wolałbym rządy szaleńca JKM i niż obecną spokojną politykę Donka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejne ruchy Kucharza

    http://tiny.pl/hjmfl

    OdpowiedzUsuń
  6. @nietakisam

    Czyli JKM siedziałby na tronie przyodziany w muchę i niczym Salomon rozważałby każdy problem obywateli - wydając Korwinowe wyroki... Szanowny Panie, rządzenie państwem to niestety gra zespołowa, a JKM nie potrafił stworzyć struktur, które by w Warszawie pozwoliły na zarejestrowanie komitetu. I tu nie chodzi o kilkaset unieważnionych podpisów. Dobra organizacja pozwoliłaby mu zdobyć podpisów 2 razy więcej. Rybiński miał jakoś 16 % poparcia... Bez ostatecznego pożegnania JKM nie ma szans na sukces partii liberalnej gospodarczo. I z całą pewnością nie wolałbym Korwina w rządzie, bo on chaosu by po prostu nie opanował.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, co do JKM, to muszę pzyznać rację GrubemuMisiowi. Zauroczony liberalizmem pomagałem troche sztabowi w Warszawie. Tak, jak wyzej - brak organizacji, wszystko na ostatnią chwilę, prowizorka :(

    OdpowiedzUsuń
  8. http://www.portal.arcana.pl/Szkic-do-strategii-prawa-i-sprawiedliwosci-do-2015-r,1663.html

    Tu Szanowni Państwo jest rodzynek, nieczęsto wychodzą takie teksty. Oddzielcie od tego PiS i zobaczcie jak powinno się tworzyć partię polityczną.

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do JKM-a też jestem zniesmaczony. Miałem nadzieję, że w końcu się uda. Napisałem Korwinowi wprost, jako jeden z wielu z resztą, że to jego wina i powinien się rozstać ze stołkiem. A On się przyspawał. Więc nie ma obecnie nadziei dla normalnych Polaków.

    OdpowiedzUsuń
  10. @GrubyMiś

    No właśnie liczyłem takiego odzewu się spodziewałem, choć w duchy liczyłem na co innego.
    - z drugiej strony sprowokowałem na końcu ostatniego wpisu

    1. "GDYBY" to bardzo popularne polskie słowo
    gdyby to gdyby tamto ...
    kreowanie obrazu jak JKM, by wyglądał na tronie jest bezcelowe - bo to (raczej) nigdy się nie stanie.
    2. TAK - JKM jest FATALNYM - BEZNADZIEJNYM politykiem. Ale z opisem pewnej idei indywidualizmu, liberalizmu itp. idzie mu całkiem nieźle.

    Chodzi mi o to, że dzięki poparciu JKM politycznie - te idee dotarły do szerszego audytorium.
    JKM nie ma szans zmiany kraju. Ale warto zaszczepić w narodzie to, że można inaczej - a nawet trzeba.
    Ludzie boją brać się odpowiedzialności za własny los - a bez tej zmiany mentalności do niczego nie dojdziemy.

    OdpowiedzUsuń
  11. @przemofree

    Sądzę, że wraz z rozwojem takich think tank'ów jak Fundacja Republikańska czy Instytut Sobieskiego mam nadzieję na zmianę

    Tak BTW,
    Idąc myślą Korwina autor tego bloga zostałby zapewne na co najmniej banicję, za odchylenie lewicowe.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Grubymisiu,

    Czy możesz wskazać moje odchylenie lewicowe? Może konkretne wpisy, a może sam zamysł? Będę zobowiązany.

    OdpowiedzUsuń
  13. To była hiperbola:), a z tego co pamiętam szanowny autor nie za bardzo chyba jest przekonany do standardu złota :).

    OdpowiedzUsuń
  14. @grubys mis

    acha;)

    czyli jak nie jest sie za standardem zlota to jest sie socjalista? JKM jest za standardem zlota? nawet nie wiedzialem tej ciekawej teorii.

    OdpowiedzUsuń
  15. Radio Maryja – bez Rydzyka
    PiS – bez Kaczyńskiego
    LPR – bez Giertycha
    .
    .
    .
    UPR – bez JKM’a

    Pięknie powtarzacie to co jest naszemu GESTAPO na rękę. Zacznijcie jeszcze jak Panika2008 propagować religię CO2 i będziecie w komplecie.

    „Po owocach ich poznacie”
    Ci co plują na ludzi wykonujących pracę u podstaw to bez wyjątku zdrajcy i „gównojady” jak słusznie określa ich GRU wg. Suworowa.

    OdpowiedzUsuń
  16. @SinOfCane

    JAk bedziesz używał słów gównojad wobec innych to wylecisz z tego bloga. Zalecam zmianę języka.

    OdpowiedzUsuń
  17. @Grubymis:
    "tym niemniej chciałbym się zapytać co myślicie o zakupie korony norweskiej, jako nie tyle inwestycji, co zabezpieczeniu przed wciąż wzrastającą inflacją. Kurs korony nie wydaje się być przewartościowany, a i podstawy gospodarki norweskiej są solidne."

    Scandies - Still no crowns of safety
    While we remain constructive on the Scandies on a long-term basis, we still do not think
    that they are trading as safe-haven currencies. Indeed, correlations with risky assets
    have increased lately and liquidity remains an obstacle to the safe-haven status of NOK
    and SEK. In the current environment we prefer relative value in the Scandinavian
    currencies and we continue to like long NOK/SEK in the coming months.

    OdpowiedzUsuń
  18. @SiP
    Prawda jest taka, że dziś nic nie jest bezpieczne, bo metale też nie wydają się być takie pewne. Przynajmniej moim zdaniem. Osobiście uważam, że ten kryzys nie będzie armagedonem, a zapoczątkuje on pewien okres, tak potrzebnych zmian.

    I chyba trzeba dywersyfikować:).
    Chciałbym się jeszcze zapytać jakie zdanie ma autor na temat wyjścia US z długo. Jak wiadomo, wyjście te będzie wymagało drukowania, jednak nie wiadomo jaki to będzie miało wpływ na inflację, wydaje mi się to już tylko kwestia psychiki inwestorów. Jakie zdanie na ten temat ma Szanowny autor?

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzieje sie...
    Fund threatens to sue over Greek bond losses
    One of the most prominent hedge funds holding Greek bonds has threatened legal action against officials negotiating the country’s debt restructuring if losses are too deep, raising a hurdle to eurozone leaders’ hopes of quickly reducing the country’s debt levels.
    “Vega believes that, given the current position of the official sector, a voluntary exchange that implies a NPV loss of 50 per cent or less is not now a likely outcome,” Jesús Sáa Requejo, a senior Vega executive, wrote in the letter on December 7. “Vega needs to start considering all available legal options to refuse and challenge any exchange that implies a NPV loss of more than 50 per cent.”
    Vega, which has resigned from the steering committee, declined to comment.
    The Greek bond deal is the centrepiece of a €130bn second Greek bail-out negotiated at an October summit in Brussels. Bondholders agreed to take a 50 per cent “haircut” on the face value of their bonds, which officials estimated would knock about €100bn off Greece’s €350bn debt pile.
    Madrid-based Vega Asset Management, an original member of a steering committee for bondholder negotiators, wrote to fellow investors this month to say that it would consider suing if Greece insisted on writedowns of more than half the net present value of the debt.
    http://www.ft.com/intl/cms/s/0/c2943c1e-2bf4-11e1-98bc-00144feabdc0.html

    OdpowiedzUsuń
  20. The news over PSI+ couldn’t be more contradictory. Reuters‘ headline reads: “Greek debt talks hit trouble as hedge fund walks out”. Kathimerini writes that “PSI agreement draws ever closer”. Facts are more or less the same: Vega Asset Management resigned from the steering committee representing private creditors. And there is progress in the sense Greece gave in on the legal status of the new bonds to be under British law. The two articles differ in the sense that Kathimerini reports that banks have accepted a 4% interest rate in new bonds while Reuters did not confirm agreement. Kathimerini writes that in case the private sector participation rate is limited there are already some alternative solutions on the table. One of these options is the extension of the PSI to other legal entities such as industries and trade companies that hold Greek debt. Another is the forced participation of the minority that wanted to abstain from the PSI through a collective action clause (CAC).

    http://www.reuters.com/article/2011/12/20/us-greece-bonds-idUSTRE7BJ1G220111220

    http://www.ekathimerini.com/4dcgi/_w_articles_wsite2_1_20/12/2011_419381

    OdpowiedzUsuń
  21. O tym o czym piszą dzisiejsze gazety w sprawie Grecji pisałem miesiąc temu:
    http://stojeipatrze.blogspot.com/2011/12/od-leppera-do-grecji-o-rezerwach.html


    To nie agencja S&P, a sprawa umorzenia greckiego długu może przysporzyć więcej kłopotów inwestorom
    http://www.parkiet.com/artykul/36,1180039.html

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP