25 lutego 2011

Film na weekend - Gasland

Polecam ciekawy film o wydobyciu i skutkach wydobycia gazu łupkowego w US . Film nominowany do Oskara, w kategorii dokument. Rozdanie Oskarów w ten weekend. "Całkowicie niespodziewanie w całych Stanach Zjednoczonych właściciele ziemscy zaczęli dostawać lukratywne oferty sprzedaży ziemi. Powód? Odkryto ogromne pokłady gazu ziemnego, które określono "Arabią Saudyjską gazu". Josh Fox (II) również otrzymał takie pismo i aby przekonać się jakie efekty może przynieść wydobycie tego "naturalnego" surowca dla mieszkańców, wyruszył w podróż przez 32 kraje. Nie wszystko co zobaczył uznał za przeliczalne na pieniądze" - źródło fdb.pl Zwiastun / trailer: Info: realease24.pl (klik) P.S. If you like it, buy it

24 lutego 2011

Nomura - Wycieczka do Polski - NBP zaskoczony słabością PLN

Nomura 11 Lutego 2011 wydał raport na temat wniosków z podróży do PL i HU. W szczególności analitycy opisali spotkanie z reprezentantem NBP oraz RPP, w tym MF. Straight to the Point: w/w instytucje (szczególnie MF) kiepsko komunikują rynkowi zmiany w sektorze finansów publicznych. Propozycje nie są klarowne co powoduje, iż rynek nam nie dowierza i zakłada gorsze scenariusze. Skoro nie dowierza, to uzasadnione są niższe wyceny. Ciekawostką jest fakt, iż w rozmowach NBP i inni instytucjonalnie obserwatorzy rynku, wykazują zdziwienia słabością PLN. Tym bardziej, iż rynek wycenia kolejne podwyżki stóp procentowych. Szczególne zdziwienie budzi słabość pary EURPLN. By zacytować:
There is also a lot of interest in the NBP on the currency. Both staff and MPC members (and to some degree in the MinFin too) are perplexed by the lack of appreciation given what markets are pricing in. The NBP seems concerned that with so much now priced in for hikes by the market that the currency will find it difficult to appreciate any further from here. We do not see this playing out via more rate hikes to force appreciation but the hawkish rhetoric may well accelerate in order to aid appreciation. Part of the general underperformance of PLN is also put down to the rapidly widening current account and in particular the very large net errors and omissions – which given a range of views where they could reside, seem to be flowing from smaller firms underreporting imports and banks misreporting negative PLN hedging activities.
Więcej w pełnym raporcie, zapraszam: poland-11-Feb-2011.pdf

23 lutego 2011

Wszystko po 5 pln

Nie tylko litr paliwa, czy chleb będzie kosztować 5 pln. Już niebawem jest niestety szansa, iż zapłacimy tyle za kilogram cukru. Więcej za DGP:
Piekarze i producenci słodyczy płacą za cukier już ponad 3,5 zł za kg, o 30 – 40 proc. więcej niż rok wcześniej. To powoduje, że ich biznesy zbliżają się do granicy opłacalności. [...] Na giełdzie Liffe w Londynie tona cukru kosztowała wczoraj 773 dolary. W listopadzie zeszłego roku – 666 dolarów, a w maju – 413 dolarów. To oznacza wzrost ceny od tego czasu o 87 proc. W samej Unii w sezonie 2009/2010 wyprodukowano 16,257 mln ton cukru. Rok wcześniej – 17,357 mln ton. W Polsce produkcja spadła o 200 tys. ton, do poziomu 1,43 mln ton. Z tego 1,405 mln ton możemy sprzedać na rynku unijnym – na tyle pozwalają nam przyznane przez UE limity, które nie zaspokajają rosnącego popytu. Resztę, czyli około 250 tys. ton, musimy wyeksportować poza Unię. Przy obecnych cenach to dla cukrowni świetny interes, ale dla producentów słodyczy konieczność importu droższego cukru spoza UE. – Ograniczenia produkcji oparte były na błędnych założeniach, przy innych warunkach rynkowych. Stąd mamy sytuację, w której nie możemy wykorzystać nadwyżki, bo trzeba ją wyeksportować – tłumaczy Marcin Mucha ze Związku Producentów Cukru. Wzrost cen cukru jest nieunikniony. Dziś w dyskontach kg kosztuje 3,40 zł, a w małych osiedlowych sklepikach – nawet 4,50 zł. Niebawem średnia cena kg cukru może przekroczyć 4 zł – twierdzi Piotr Szajner z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. To o 50 zł więcej, niż prognozowali analitycy w listopadzie 2010 r. [...] – Dziś nawet cena hurtowa jest wyższa: za kg płacimy 3,65 zł – podkreśla Dariusz Parypa z firmy PPHU Lumar produkującej ciastka. Mniejsi producenci działający lokalnie płacą nawet 3,80 zł za kg. Przekroczenie 4 złotych oznaczałoby według nich produkcję na granicy opłacalności. – W ciągu ostatnich dwóch lat rentowność w biznesie spadła o połowę. Przyłożyła się do tego podwyżka VAT do 23 proc. – mówi Jan Ostrowski, właściciel rodzinnej firmy z Korzeńska na Dolnym Śląsku. Wiele małych zakładów pod Krakowem wstrzymuje produkcję do trzech dni tygodniowo. Wyższa cena cukru , którego udział w produkcji ciastek stanowi 20 – 30 proc., a słodyczy nawet 50 proc., oznacza konieczność podnoszenia cen produktów. Podwyżki nie mogą jednak przekroczyć 5 – 8 proc., bo powyżej tej granicy zaczyna znacząco spadać popyt. Firmy muszą więc zmniejszać marże, tyle że już dziś kształtują się one na poziomie 10 proc. Pole manewru jest niewielkie. Problem dotyczy również branży napojów i przemysłu przetwórczego. Czyli prawie 25 tys. firm, zatrudniających łącznie ponad 500 tys. osób. Brak cukru na rynku był symbolem gospodarki socjalistycznej. Jego reglamentacja rozpoczęła upadek Edwarda Gierka. Teraz jest efektem regulacji sektora, którą w Unii Europejskiej rozpoczęto w 2006 r. Przez nią produkcja buraków cukrowych systematycznie spada. W efekcie polscy producenci mogą sprzedać na rynku UE 1,4 mln ton cukru, choć polskie zapotrzebowanie sięga 1,6 mln ton.
Nie długo wchodząc do sklepów tzw "wszystko po 5 pln" będzie można nie tylko kupić jakąś pierdółkę ale również cukier czy chleb. Cuda.

Wykres dnia - inflacja bazowa "G4" - QE2

W 4 największych gospodarkach rośnie inflacja bazowa (z wyłączeniem energii i żywności): źródło: FT Komentatorzy rynków finansowych twierdzą, iż będzie to skutkować brakiem przedłużenia QE2 tj zaprzestania drukowania pieniędzy.

Goldman Sachs - BRICs Monthly oraz Trade Ideas

Goldman Sachs w ostatnim raporcie miesięcznym wskazuje na temat BRIC wskazuje, iż gospodarki te przeżywają przegrzanie (ang. overheating), które powoduje zwyżkę inflacji bazowej (ang. core inflation). Przy czym oficjalna inflacja w BRIC jest jedną z najwyższych w całym spektrum EM:
Inflacja nie skutkuje tylko wyższymi cenami żywności: która to ma wyższy udział w CPI: jednak główny aspekt inflacji wg GS wynika z cykliczności. Wg GS BRIC są w innej fazie rozwoju niż DM. Te ostatnie mają więcej miejsca (czasu) na podwyżki stóp: BRIC rozpoczęła już jakiś czas temu cykl podwyżek, co skutkuje również aprecjacją ich walut: GS zakłada przy tym, iż inflacja osiągnie szczyt w Q2 2011 dla Chin, Indii Rosji, oraz Q3 dla Brazylii. W swoim drugim raporcie na temat pomysłów na zarobek (trade ideas) GS wskazuje na fakt, iż rynek oczekuje bardzo niskiego wzrostu w europie. Wg GS za niskiego, a zatem bank inwestycyjny proponuje dociążać wskazane europejskie spółki, gdyż powinny okazać lepszą stopę zwrotu niż spółki amerykańskie. W cenach bowiem tych ostatnim zawarta już jest cena i prognoza wysokiego wzrostu. Dodatkowo GS wskazuje, iż spółki nakierowane na rozwój wewnątrz EMU, poradzą sobie lepiej, niż spółki nakierowane na eksport. Te pierwsze bowiem z uwagi na kryzys są niedowartościowane (np rynek grecki, hiszpański, irlandzki) a te drugie przewartościowane (np niemiecki, francuski). Kilka wykresów i tabelek: Pełne raporty poniżej: GS.BRIC.monthly-2011-FEB-18 GS.view.2011-FEB-18.pdf

22 lutego 2011

Tydzień 8/2011 - wybrane fragmenty wiadomości - Noland

Global Credit Market Watch:
February 17 – Bloomberg (Kathleen M. Howley): “A record share of U.S. mortgages were in the foreclosure process at the end of 2010, matching the all-time high, as lenders and servicers delayed home seizures to investigate charges of improper documentation. About 4.63% of loans were in foreclosure in the fourth quarter, up from 4.39% in the previous three months, the Mortgage Bankers Association said… The combined share of foreclosures and loans with overdue payments was 14%, or about one in every seven mortgages.Global Bubble Watch: February 16 – Bloomberg: “Emerging-market central banks are failing to counter rising inflation, risking a ‘scary’ and ‘synchronized’ global monetary-policy tightening as early as next year, JPMorgan Chase & Co. said. Real interest rates in emerging markets remain at ‘recession lows’ because policy makers believe increases would pressure currency pegs to the dollar and risk exacerbating capital inflows, said chief economist Bruce Kasman…” February 15 – Bloomberg (Jack Jordan): “Money managers are more bullish on global stocks this month than at any time in the past decade, according to a BofA Merrill Lynch Global Research survey. A net 67% of respondents, who together manage $569 billion, had an ‘overweight’ position on global equities, the highest level since the survey first asked the question in April 2001. That compares with 55% in January and 40% in December. Meanwhile, a net 9% is ‘underweight’ cash, the lowest allocation since January 2002.” February 16 – Bloomberg (John Detrixhe and Jody Shenn): “Investors are ramping up their use of borrowed money to boost returns in credit markets… A Federal Reserve measure tracking lending against bonds not tied to the U.S. government rose 42% in the past two years to $127.4 billion. That’s within $500 million of a level last seen at the end of September 2008… A Fed survey of Wall Street’s biggest bond dealers published last month shows hedge funds demanding more credit and banks loosening terms. Goldman Sachs… says signs are emerging of a ‘gradual recovery’ in borrowing to buy safer, lower-yielding debt” February 15 – Bloomberg (Sapna Maheshwari): “Bain Capital LLC and Apollo Global Management LLC are taking advantage of the lowest borrowing costs in six years to extract money from companies they’ve acquired and shift potential losses to creditors. Borrowers have raised $6.7 billion through bonds and loans this month to pay dividends, accounting for 16% of sales, from $4.6 billion, or 7%, in January, according to Standard & Poor’s Leveraged Commentary and Data. They sold $47 billion of debt last year, or 9% of offerings, to pay owners, compared with $11.7 billion in 2008 and 2009.” Muni Watch: February 14 – New York Times (Steven Greenhouse): “Governors and mayors facing large deficits have set their sights on a relatively new target -- the soaring expense of health benefits for millions of retired state and local workers. As they contend with growing budget deficits and higher pension costs, some mayors are complaining that their outlays for retiree health benefits are rising by 20% a year -- a result of the wave of retirements of baby boomers and longer life expectancies on top of the double-digit rate of health care inflation. The nation's governors face a daunting $555 billion in unfunded liabilities to finance retiree health coverage. The Pew Center on the States calculated those long-term obligations last year, saying New Jersey had the largest amount, $68.9 billion, with California second, at $62.5 billion.” February 17 – Financial Times (Nicole Bullock): “Cash-strapped US states and cities face the prospect of downgrades after Fitch Ratings changed the way it analyses their burgeoning pension bills… The changes to the way it assesses pension liabilities come amid growing concern over the scale of municipal debt problems and the effect on state and city finances of generous, unfunded public sector pension schemes that will run for many years. Sharp falls in equities and other risky assets during the financial crisis reduced the funding levels of nearly all these pension plans, increasing the pressure on states and local governments when they have even less cash because of dwindling tax revenues… Revenues have tumbled while spending has been rising. ‘The key questions are whether states and local governments are funding their pensions, how much it is taking up of their general fund and concern about the crowding out of spending for other needs,’ said Laura Porter at Fitch.” February 14 – Bloomberg (Dan Seymour): “Statistics on letter-of-credit issuance to municipalities last year indicate the municipal credit market is in dire trouble. But the statistics only tell part of the story. According to the numbers, banks wrote just $11.79 billion of letters of credit guaranteeing municipal debt in 2010. The last time banks wrote so few LOCs was 1999. The latest figure represents a 49% drop from 2009 and an 84% plunge from 2008, according to Thomson Reuters. Former stalwarts of the market like Royal Bank of Canada and Bank of New York Mellon disappeared from the LOC league tables. Nine of the top 10 municipal LOC banks in 2009 curtailed their business in 2010.” February 16 – Bloomberg (Mark Niquette): “Ohio Governor John Kasich has a toll-road to lease. Next door in Pennsylvania, Governor Tom Corbett is offering a deal on selling booze. And the Port Authority of New York & New Jersey has a bridge if you’re buying. U.S. state budget deficits that may reach $125 billion in the next fiscal year are forcing governors to turn to banks and builders including Macquarie Capital (USA) Inc. and Bouygues SA to help lease or sell assets ranging from turnpikes and lotteries to liquor stores while seeking investors in bridges, roads and other public facilities.Commodities and Food Watch: February 17 – Bloomberg (Madelene Pearson): “Gold imports by India, the largest user, climbed to a record in 2010… according to the World Gold Council. Purchases totaled 918 metric tons… That exceeds the projection of about 800 tons made last month by Ajay Mitra, the group’s managing director for India and the Middle East… “Indications of the first month of the year has seen a very strong demand, so the momentum continues,” Mitra said… Fourth-quarter imports rose to 265 tons from 204 tons a year earlier…” February 17 – Bloomberg: “Gold investment in China, the second-largest consumer after India, may gain 40% to 50% this year as investors increase purchases of the precious metal as a store of value, said the World Gold Council. ‘Chinese investors have shown great enthusiasm amid lack of other alternative investments,’ Wang Lixin, China representative for the council, said…” February 16 – Reuters (Fayen Wong): “Demand in China for physical gold and gold-related investments is growing at an ‘explosive’ pace and its appetite for the yellow metal is poised to remain robust amid inflation concerns, said an Industrial and Commercial Bank of China (ICBC) executive. ICBC, the world's largest bank by market value, sold about 7 tonnes of physical gold in January… nearly half the 15 tonnes of bullion sold in the whole of 2010, said Zhou Ming, deputy head of the bank's precious metals department… ‘We are seeing explosive demand for gold. As Chinese get wealthy, they look to diversify their investments and gold stands out as a good hedge against inflation…There is also frantic demand for non-physical gold investments. We issued 1 billion yuan worth of gold-price-linked term deposits in 2010, but we managed to sell the same amount over just a few days in January this year,’ Zhou said… The surge, which comes as Chinese investors look for insurance against rising inflation and currency appreciation… ‘Unlike the property market, investment in the gold sector is something the government is encouraging," he said.” February 15 – Bloomberg (Luzi Ann Javier and Susan Li): “Global food supplies will face ‘massive disruptions’ from climate change, Olam International Ltd. predicted, as Agrocorp International Pte. said corn will gain to a record, stoking food inflation and increasing hunger. ‘The fact is that climate around the world is changing and that will cause massive disruptions,’ Sunny Verghese, chief executive officer at Olam, among the world’s three biggest suppliers of rice and cotton, said… ‘We’re friendly to wheat, corn and soybeans and bearish on rice.’ …As food becomes less available and more expensive, ‘hoarding becomes widespread,’ Abdolreza Abbassian, a senior economist at FAO, said…” February 17 – Bloomberg (Tony C. Dreibus and Luzi Ann Javier): “Cotton topped $2 in New York for the first time ever and rose to a record in Zhengzhou on increasing demand from China and after Australia, the fourth-largest exporter, lowered its production estimate.” China Bubble Watch: February 15 – Bloomberg (Dawn Kopecki): “China’s inflation accelerated in January as prices excluding food rose the most in at least six years… Consumer prices rose 4.9% from a year earlier after a 4.6% December gain… A separate central bank report showed banks signed 1.04 trillion yuan ($158bn) in new loans, less than forecast while still the third-highest January total. ‘Inflationary pressures haven’t abated and China has already entered into an era of structural inflation,’ said Liu Li-gang, an Australia & New Zealand Banking Group economist… The acceleration in inflation reflects rising rents, a 48% surge in money supply in two years…” February 18 – Bloomberg: “China’s central bank raised reserve requirements for lenders for the second time this year to counter inflation and curb property-price gains. Reserve ratios will increase half a percentage point… Today’s move came 10 days after China raised interest rates.” February 17 – Bloomberg: “China’s central bank will use an extra measure of liquidity called ‘society-wide financing’ to help guide monetary policy, said Sheng Songcheng, the head of the agency’s statistics department. Focusing on money supply and yuan lending is no longer enough as financial products and markets evolve, Sheng wrote in an article posted on the People’s Bank of China website… The extra gauge includes banks’ off-balance sheet lending, local- and foreign-currency loans, and companies’ bond and stock sales… Inflation and asset-bubble risks in the fastest-growing major economy underscore the need for an accurate picture of how money is driving growth. Banks flooded the financial system with cash from late 2008, breaking records for lending, to drive the nation’s recovery from the global financial crisis… So-called society-wide financing, the overall amount of money feeding the economy, is more closely correlated than local-currency lending with major economic indicators such as gross domestic product and inflation, Sheng said. Using the measure, financing expanded 28% annually from 2002 to 2010, rising last year to 14.27 trillion yuan ($2.2 trillion), or the equivalent of 36% of GDP…” February 15 – Bloomberg: “Chinese banks extended 1.04 trillion yuan ($158 billion) of new loans in January, Xinhua News Agency reported… Premier Wen Jiabao’s government is grappling with elevated inflation and the risk of bubbles in the real-estate market after a boom in credit drove the nation’s recovery from the financial crisis. Asian central banks may need to raise interest rates further to limit the threat of overheating and prevent a ‘hard landing,’ International Monetary Fund Managing Director Dominique Strauss-Kahn said… ‘Excessive liquidity remains a big headache for policy makers and continued strong lending growth will complicate authorities’ efforts to contain inflation and asset prices gains,’ Fang Sihai, chief economist at Hongyuan Securities… Banks extended 7.95 trillion yuan of new loans last year, exceeding the government’s target of 7.5 trillion yuan.” February 17 – Bloomberg: “Foreign direct investment in China climbed in January, adding to record inflows last year that are complicating Premier Wen Jiabao’s efforts to tame inflation in the world’s fastest-growing major economy. Investment rose 23.4% to $10 billion last month from a year earlier…” Japan Watch: February 15 – Bloomberg (Mayumi Otsuma): “The Bank of Japan raised its economic assessment for the first time in nine months as faster overseas growth bolsters exports and production. ‘Japan’s economy is gradually emerging from the current deceleration phase,’ the central bank said…” India Watch: February 16 – Bloomberg (Madelene Pearson): “Metals demand in India, Asia’s second-fastest growing major economy, may double in five years and remain robust for a decade, fueled by rising car sales and higher spending on infrastructure projects, analysts said. Growth in demand for base metals may jump 10% to 15% this year, said Sumit Verma, an analyst at broker Geojit Comtrade Ltd. …‘Steel demand may double in the next five years and I will not be surprised if demand for non-ferrous metals such as copper and aluminum grow at twice the pace,’ said Kunal Shah, head of commodity research with Nirmal Bang Securities…” Asia Bubble Watch: February 16 – Bloomberg (Chinmei Sung): “India and China are among the majority of Asia-Pacific nations where inflation is outpacing benchmark interest rates, adding to the case for further increases in borrowing costs… The… ‘real rate’ is negative in nine of 15 markets, skewing incentives for people to spend rather than save. ‘Many Asian economies have negative real rates,’ said David Cohen, head of Asian forecasting at Action Economics… ‘So the region’s central banks will continue their recent tightening steps, and if they don’t, they could be punished by a flight of capital from their markets.’” February 18 – Bloomberg (Shamim Adam and Barry Porter): “Malaysia’s economy expanded 4.8% last quarter, pushing full-year growth to the fastest pace since 2000 and putting pressure on the central bank to raise interest rates… The economy grew 7.2% last year, the most in a decade.” February 17 – Bloomberg (Simeon Bennett): “Singapore’s economy may expand as much as 10.1% in the first quarter, the city-state’s Business Times reported…” February 17 – Bloomberg (Shamim Adam and Andrea Tan): “Singapore raised its inflation and export forecasts for 2011 after the economy expanded at a record pace last year, sustaining pressure on the central bank… Consumer prices may climb as much as 4% this year…” February 17 – Bloomberg: “Vietnam’s central bank raised the refinancing rate to 11% as part of its efforts to curb accelerating inflation, increasing borrowing costs for the first time since early November. The State Bank of Vietnam raised the rate from 9%, effective today…” February 15 – Bloomberg (Ben Sharples): “Asian utilities begin negotiations with coal producers this week and may be forced to pay as much as 36% more for their fuel after heavy rain in Australia, Indonesia, South Africa and Colombia disrupted output.” Unbalanced Global Economy Watch: February 16 – Bloomberg (Nicholas Larkin): “Countries in Latin America and Africa, including Bolivia and Mozambique, are most at risk of food riots as prices advance, the United Nations reported. The past month’s protests in North Africa and the Middle East were partly linked to agriculture costs… Other countries where expensive food imports may become a ‘major burden’ include Uganda, Mali, Niger and Somalia in Africa, Kyrgyzstan and Tajikistan in Asia and Honduras, Guatemala, and Haiti in Latin America, he said.” February 15 – Bloomberg (Sandrine Rastello): “Rising global food prices have pushed 44 million more people into ‘extreme’ poverty in developing countries since June, the World Bank estimates. The… World Bank said its food-price index jumped 15% between October and January, led by wheat costs. The gauge is now 3% below a 2008 peak, when a food crisis sparked riots in more than a dozen countries. ‘Global food prices are rising to dangerous levels and threaten tens of millions of poor people around the world,’ World Bank President Robert Zoellick said… ‘The price hike is already pushing millions of people into poverty and putting stress on the most vulnerable, who spend more than half of their income on food.’” February 15 – Financial Times (Javier Blas): “The number of chronically hungry people is approaching 1bn, the level last seen during the 2007-08 food crisis, in the clearest sign yet of the humanitarian impact of rising agriculture commodities prices in poor countries. Robert Zoellick, World Bank president, said… that the rise in food prices had already pushed an additional 44m people into extreme poverty… The rate of the increase suggests the number of undernourished people, which the UN said last year was 925m, will now hit 1bn by the end of this year as the effect of spiralling prices filters through. ‘The trends towards the 1bn are worrisome,’ said Mr Zoellick. ‘Global food prices are rising to dangerous levels. The price hike is already pushing millions of people into poverty and putting stress on the most vulnerable, who spend more than half of their income on food.’” February 17 – Bloomberg (Theophilos Argitis and Rebecca Christie): “Group of 20 finance chiefs remain divided over the next steps to narrow global economic imbalances as they squabble over how to reach a diagnosis. French Finance Minister Christine Lagarde… said she’s hoping for an accord on which indicators should be used to analyze imbalances that economists blame in part for the financial crisis. While there’s broad agreement to use the current account as a key measure, some countries are opposed, said a Canadian official…” February 17 – Bloomberg (Robert Hutton and Thomas Penny): “Rising inflation and unemployment have taken the U.K.’s ‘misery index’ to a 17-year high, as Prime Minister David Cameron promises to press ahead with the deepest budget cuts since World War II. The misery index, devised by economist Arthur Okun, combines inflation and unemployment rates.” U.S. Bubble Economy Watch: February 15 – Financial Times (Gregory Meyer): “The prices of pork chops and hamburgers are set to rise as smaller animal herds and depleted corn stocks strain livestock markets. Lean hogs hit a nominal all-time high above 93 cents a pound… after a devastating outbreak of foot-and-mouth disease caused a spike in imports by South Korea. Live cattle, fattened for sale to meat packers, were at $1.093 a pound, a rise of 22% in the past year, and just below the record high… The resulting meat price increases show that food inflation, most severe in emerging markets, threatens to bleed into richer economies. In the US, consumer prices for meat, fish and eggs jumped 5.5% year on year in December…” February 15 – Bloomberg (Alex Kowalski): “Confidence among U.S. homebuilders stagnated in February, reflecting a still-depressed housing market. The National Association of Home Builders/Wells Fargo sentiment index registered a reading of 16 for the fourth consecutive month… Readings below 50 mean more respondents said conditions were poor.” Fiscal Watch: February 14 – Bloomberg (Daniel Kruger and Liz Capo McCormick): “Barack Obama may lose the advantage of low borrowing costs as the U.S. Treasury Department says what it pays to service the national debt is poised to triple amid record budget deficits. Interest expense will rise to 3.1% of gross domestic product by 2016, from 1.3% in 2010 with the government forecast to run cumulative deficits of more than $4 trillion through the end of 2015… Net interest expense will triple to an all-time high of $554 billion in 2015 from $185 billion in 2010, according to the Obama administration’s adjusted 2011 budget. ‘It’s a slow train wreck coming and we all know it’s going to happen,’ said Bret Barker, an interest-rate analyst at… TCW Group… ‘It’s just a question of whether we want to deal with it. There are huge structural changes that have to go on with this economy.’ The amount of marketable U.S. government debt outstanding has risen to $8.96 trillion from $5.8 trillion at the end of 2008Debt-service costs will climb to 82% of the $757 billion shortfall projected for 2016 from about 12% in last year’s deficit, according to the budget projections. That compares with 69% for Portugal, whose bonds have plummeted on speculation it may need to be bailed out by the European Union and International Monetary Fund.” February 17 – Washington Post (Steven Mufson): “Interest payments on the national debt will quadruple in the next decade and every man, woman and child in the United States will be paying more than $2,500 a year to cover for the nation's past profligacy, according to… President Obama’s new budget plan. Starting in 2014, net interest payments will surpass the amount spent on education, transportation, energy and all other discretionary programs outside defense. In 2018, they will outstrip Medicare spending… The soaring bill for interest payments is one of the biggest obstacles to balancing the federal budget… The phenomenon is a bit like running up the down escalator. Without interest payments, the president’s plan would balance the budget by 2017. But net interest payments that year are expected to reach $627 billion, up from $207 billion in the current fiscal year.” February 15 – Financial Times (Michael Mackenzie): “It is no secret that China’s appetite for Treasuries has been waning. Official figures now bear out Beijing’s stated desire to diversify away from US government debt. The market impact is likely to be muted for now, given the Federal Reserve’s bond-buying under its ‘quantitative easing’ programme. But what happens when QE2 ends in June? …The US Treasury market occupies the centre of the global financial system… So far, robust demand for Treasuries from the UK and, to a lesser extent, Japan and US domestic investors has helped offset China’s waning appetite over the past year. The Fed effect has been supportive, too. The US central bank has become the largest single holder of Treasuries, with $1,160bn, as it continues buying securities.”
Noland:Pondering the End of QE2

21 lutego 2011

Demografia - "Każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu"

Na początek zajawka by dobrze wczuć się w klimat:
a wpis będzie właśnie o demografii, a właściwie o katastrofie, jaka się powoli dzieje w tle w Polsce. Z tą katastrofą nikt sobie nic nie robi, szczególnie rząd i KPRM. Nie raz w dyskusji o cenach nieruchomości podnosiłem argument, iż "nas Polaków, jest coraz mniej". Potwierdzają to kolejne nagłówki wiadomości w mass mediach, poniżej kilka na temat zmian w ilości uczniów i studentów w Polsce:
Studenci znikają z uczelni
Za dziewięć lat będzie o jedną trzecią słuchaczy mniej. Szansą dla szkół wyższych będą młodzi Ukraińcy i Białorusini? W 2020 r. liczba wszystkich studentów będzie wynosiła tyle, ile obecnie kształci się na ponad 130 uczelniach publicznych, czyli ok. 1,2 mln – prognozują autorzy raportu na temat wpływu zmian demograficznych na szkolnictwo wyższe do 2020 r. „Demograficzne tsunami”, do którego dotarła „Rz”. Liczba studentów spadnie o 0,6 mln – tyle, ile obecnie kształci się na 325 uczelniach prywatnych. – Kształcenie w takiej skali jak obecnie, gdy mamy 1,9 mln studentów, już nie nastąpi – zauważają Dominik Antonowicz, socjolog z UMK, oraz Bartłomiej Gorlewski, ekonomista z SGH, autorzy opracowania. Skąd takie prognozy? Grupa osób 19 – 24 lata w najbliższych latach będzie stale malała. W 2020 r. osiągnie poziom 2,32 mln osób, podczas gdy w 2010 r. było ich 3,37 mln. – O jedną trzecią spadnie zatem grupa potencjalnych studentów. To pociągnie za sobą zmiany w działaniu całego systemu szkolnictwa wyższego – przewidują autorzy raportu. Niż najbardziej zauważalny będzie w województwach, w których liczba studentów w 2020 r. spadnie poniżej obecnej liczby studentów uczelni publicznych. – Co teoretycznie oznacza, że wszyscy studenci w tych województwach mogą znaleźć miejsce na uczelniach publicznych na studiach bezpłatnych i płatnych. Stawia to pod znakiem zapytania przyszłość uczelni niepublicznych na tych terenach – zauważają badacze.
za RP.PL
Kryzys zagląda na uczelnie Płatne studia to zabijanie uczelni – protestowali studenci przed uniwerkiem. Ale płatne szkoły też się boją. Zaczął się niż demograficzny. Aby pozyskać studentów, trzeba obniżać czesne. [...] Niezadowoleni są także właściciele prywatnych szkół wyższych. Statystyki pokazują, że spada liczba studentów. W 2008 r. było ich w stolicy 305 tys., rok później o trzy tysiące mniej, a na koniec 2009 roku ta liczba wynosiła 294 tys. [...] A prognozy demograficzne nie są optymistyczne. Na Mazowszu jest 359 tys. osób w wieku 20 – 25 lat. Za dziesięć lat będzie ich o 90 tys. mniej. [...] Ratunek z zagranicy? Statystyki pokazują, że cudzoziemcy mogą pomóc przeczekać kryzys. W 2008 r. było ich w stolicy 3,7 tys., a na koniec 2009 r. już 4,4 tys. Najwięcej Białorusinów, Ukraińców, Rosjan. Studia w Warszawie cieszą się też popularnością wśród Wietnamczyków, Norwegów i Szwedów.
za ZW.com.pl Ostatnio głośniej o szkołach podstawowych i gimnazjach, które są likwidowane w Polsce:
Bytom zamyka szkoły – 300 osób straci pracę
Nawet 300 osób może stracić pracę w wyniku planów władz Bytomia, które zamierzają zlikwidować pięć miejskich szkół, argumentując to niżem demograficznym i oszczędnościami rzędu ok. 2 mln zł. Rodzice i działające w oświacie związki są zbulwersowani.
za TVP.Info
Cebula w taczce dla burmistrza PROTESTY PRZECIWKO LIKWIDACJI SZKÓŁ Kilkadziesiąt osób protestuje przed urzędem miasta w Krośnie Odrzańskim przeciwko likwidacji trzech wiejskich szkół. Na zamknięcie szkoły nie zgadzają się też rodzice dzieci uczących się się w łódzkiej szkole podstawowej nr 203. Rano blokowali drogę wylotową z miasta w kierunku Warszawy.
za TVN24.pl Całej sprawie przygląda się ZNP i komentuje: List ZNP do premiera w sprawie zamykania szkół przez samorządy
ZNP jest zaniepokojone informacjami "o masowej likwidacji bądź przekazywaniu przez gminy prowadzenia szkół innym podmiotom". Związkowcy napisali w tej sprawie list do premiera. Problem dostrzega też MEN, które chce zmienić prawo oświatowe i wprowadzić grupowanie placówek. W swoim liście do premiera Donalda Tuska, udostępnionym PAP w środę, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz pisząc o masowej likwidacji placówek powołuje się na informacje napływające z ogniw ZNP z całego kraju. Przypomina, że w wielu małych miejscowościach placówki oświatowe odgrywają dla społeczności lokalnej niezwykle ważną rolę społeczną i kulturową. "Szanujemy prawo lokalnych samorządów do kształtowania sieci szkolnej na swoim terenie, jednak niepokojące jest, że w bardzo wielu przypadkach samorządy przyjmują uchwały o likwidacji bądź przekazaniu szkoły z naruszeniem obowiązującego prawa lub wbrew żywotnemu interesowi lokalnej społeczności, kierując się wyłącznie rachunkiem ekonomicznym, nie zważając na protesty rodziców czy kadry pedagogicznej" - napisał Broniarz. [...] "Kuratorzy oświaty nie mogą skutecznie zapobiec likwidacjom, których jedynym powodem są przyczyny ekonomiczne, natomiast nadzór wojewodów ogranicza się tylko do kwestii proceduralnych. W ten sposób rachunek ekonomiczny +wygrywa+ z interesem społecznym" - ocenił prezes ZNP. [...] Zdaniem Broniarza, istnieje pilna potrzeba zmian w prawie oświatowym prowadzących do wzmocnienia roli organu nadzoru pedagogicznego w zakresie kształtowania sieci szkolnej, w tym przywrócenia obowiązku uzyskania jego pozytywnej opinii przy likwidacji szkół. [..] Poinformował, że w związku z niżem demograficznym w ciągu ostatnich pięciu lat szkolnych, z samych tylko szkół podstawowych ubyło 411 tys. uczniów, czyli więcej niż liczy rocznik obecnych pierwszoklasistów (tych jest około 370 tys.). Zmniejszaniu się w ostatnich latach liczby uczniów towarzyszy zmniejszanie się liczby szkół. Z danych MEN wynika, że w roku szkolnym 2005/2006 w 14,5 tys. szkół podstawowych uczyło się 2 mln 602 tys. uczniów, a w obecnym 2010/2011 w 13,9 tys. szkół podstawowych uczy się 2 mln 190 tys. Utrzymanie szkół jest zadaniem ich organu prowadzącego. W przypadku szkół publicznych są nimi samorządy (gmina prowadzi szkoły podstawowe i gimnazja, powiat - ponadgimnazjalne). Działalność bieżąca szkół finansowana jest przez samorządy z dochodów własnych, w szczególności z subwencji oświatowej z budżetu państwa. Jak zaznaczył Żurawski, obecny rząd zwiększył w ostatnich latach subwencję o prawie 10 miliardów złotych. W ciągu ostatnich pięciu lat subwencja wzrosła o prawie 12 mld zł, czyli o jedną trzecią.
za gazeta.pl
Spróbuję podsumować to co powyżej podałem w skrócie: studentów i uczniów jest coraz mniej. Jednym słowem wyż, mamy właśnie za sobą. ZNP i pedagodzy złoszczą się na podejście czysto ekonomiczne i będą się starali jak mogli by utrudnić ich zamykanie, pomimo że placówki są coraz bardziej nierentowne. Innymi słowy ZNP chce coraz większych subwencji. Co gorsza, o czym mało napisano w tych artykułach, obecny system emerytalny oparty jest na PAYG (taki prepaid) tj wpłaty do systemu emerytalnego od osób obecnie pracujących są od razu wypłacane osobom na emeryturze i rentach. Nie ma tutaj zatem oszczędności, wręcz są dopłaty do FUS. Innymi słowy wraz z narastającym problemem demograficznym w Polsce tj wraz z coraz mniejszą liczą osób pracujących, studentów i uczniów (mam tu na myśli tendencje bo Ci ostatni oczywiście nie płacą podatków) nasilać się będzie problem niedofinansowania systemu emerytalnego tj prowadzić to będzie do coraz większego długu. Obecny rząd, nie tylko skorzystał już praktycznie z wszystkich zaskórniaków ( o których pisałem np tutaj - Cytat dnia - Min. Fin. J V Rostowski to polityczny kłamca, a nie ekonomista) wskazując na przejadanie pieniędzy Funduszu Rezerwy Demograficznej (kiedy dopiero mijamy szczyt demograficzny a fala niżu nadchodzi!!!), czy prywatyzując już ostatnie resztki z naszej gospodarki (niebawem zostanie zlikwidowane Min. Skarbu bo nie jest już potrzebne). Nie mamy przy tym porządnej polityki prorodzinnej, mamy jedynie jej zalążki (ostatnie zmiany w sprawie żłobków). Dzietność plasuje nas obecnie na 190 pozycji na 195 możliwych wg Wikipedii tj na prawie ostatnim!. To wszystko prowadzi nas do katastrofy demograficzno-finansowej. Obecny rząd stara się przy tym jedynie zamieść obecnie ukazany problem galopującego długu państwowego pod dywan ale również stosuje różne sztuczki w ramach kreatywnej księgowości Kucharza Roku (patrz tag/etykietę Kucharz Roku). Polecam też zapoznać się i z tym artykułem na temat naszego regionu: Wschód Europy się wyludnia
Za 40 lat najludniejszym krajem Unii będzie Wielka Brytania. Polska ma liczyć 31,8 mln mieszkańców. Europa to jedynym region, gdzie utrzyma się liczba ludności. [...] Dodatni przyrost naturalny w większości krajów Europy Zachodniej zostanie zrównoważony przez spadek populacji w nowych krajach członkowskich. Te tendencje będą najbardziej widoczne w Wielkiej Brytanii i w Polsce. [...] Jego zdaniem większe powody do niepokoju ma na przykład Polska, której grozi wyludnienie. Raport Population Reference Bureau wskazuje bowiem, że w naszym kraju dojdzie do znaczącego spadku populacji, jednego z największych w UE. Jeśli obecne trendy się utrzymają, to w ciągu czterech dekad liczba Polaków zmniejszy się z 38 milionów do 31,8 miliona.

Jak tak dalej pójdzie, to wyginiemy jak dinozaury. Sytuacja jest dramatyczna we wszystkich nowych państwach członkowskich. Kobiety rodzą za mało dzieci, a młodzi ludzie wyjeżdżają. W efekcie obserwujemy gwałtowne starzenie się społeczeństw – mówi prof. Krystyna Iglicka, demograf z Centrum Stosunków Międzynarodowych.

Dziś na jednego emeryta w Europie przypadają cztery osoby w wieku produkcyjnym. W 2050 roku będzie ich dwa razy mniej. Aby zapobiec załamaniu się systemów emerytalnych, trzeba będzie wprowadzić dodatkowe obciążenia podatkowe dla osób aktywnych zawodowo i pracodawców. To może wyhamować wzrost gospodarczy.

[...] – Skuteczne będą dopiero równoczesne działania na trzech polach: mądra polityka prorodzinna, aktywizacja zawodowa osób starszych i absolwentów uczelni, wreszcie polityka imigracyjna polegająca na stałym przyjmowaniu i zachęcaniu ludzi z całego świata do przyjeżdżania do Polski – wylicza prof. Iglicka.
za RP.PL Na koniec zamieszczam parę wykresów ukazujących czekający nas dramat, przygotowane na podstawie GUS przez p. Urbasia.
Liczba Polaków do 2070 r. (mln) Liczba Polaków w wieku produkcyjnym (mln) Liczba Polaków w wieku poprodukcyjnym (mln) Liczba osób w wieku produkcyjnym na 1 osobę w wieku poprodukcyjnym Liczba Polaków przy płodności kobiet równej 64 (mln)

Burze słoneczne na horyzoncie?

Przyznam szczerze - guzik się znam na Słońcu. Od pewnego jednak czasu czytam co rusz informacje, iż okres braku gwałtownych zmian na Słońcu mamy za sobą. Teraz podobno czeka nas okres burz słonecznych. Proszę nie traktować tego jako zapowiedź kataklizmu, co to to nie. Chciałbym jedynie poznać więcej informacji w temacie i zachęcam do ich linkowania w komentarzach poniżej. Sprawa po raz kolejny przykuła moje oko, gdyż serwis, który normalnie serwuje wiadomości z sektora telekomunikacyjnego opublikował informację o możliwych kosztach burz słonecznych. Szacuje się koszt takiej Katriny (nawiązanie do huraganu jaki miał miejsce na Florydzie i jej okolicach) na ponad 2 bln dolarów. Jest to powiązane z gospodarką, tak samo jak wybuch wulkanu w Islandii. Takie w sumie kataklizmy pokazują jak kruchą istotą jest człowiek, bo wystarczy jakaś anomalia pogodowa i momentalnie system dostaw typu JIT (Just-In-Time) całkowicie się sypie co powoduje brak produktów na pułkach sklepowych. Przeklejam całość:
Scientists warn of $2tln solar 'Katrina' From Dow Jones Newswires Monday 21 February 2011 GPS, communications networks at risk from solar storms - report. Scientists are warning that earth should prepare for an intense electromagnetic storm that, in the worst case, could be a "global Katrina" costing the world economy $2 trillion, the Financial Times reports. Senior officials responsible for policy on solar storms, or "space weather," in the U.S., U.K. and Sweden urged more preparedness at the annual meeting of the American Association for the Advancement of Science in Washington. "We have to take the issue of space weather seriously," said Sir John Beddington, UK chief scientist."The sun is coming out of a quiet period, and our vulnerability has increased since the last solar maximum [around 2000]." The most intense solar storm on record, which ruined much of the world's newly installed telegraph network in 1859, took place during an otherwise weak cycle. An 1859-type storm today could knock out the world's information, communications and electricity distribution systems, at a cost estimated by the U.S. government at $2 trillion.
Źródło

Merkel - wybory - zła wiadomość dla EUR

13 lutego napisałem (Nomura economic weekly czyli o Weberze i wyborach w 7 regionach), iż mało kto zaprząta sobie głowę trwającymi wyborami w Niemczech. Właśnie dotarła wiadomość, iż niedzielne wybory z kretesem przegrała partia Merkel. Za bloomberg: Merkel's Party Suffers Worst Post-War Defeat in Hamburg PortMerkel's Party Suffers Worst Post-War Defeat in Hamburg Port
Chancellor Angela Merkel’s party suffered its worst defeat since World War II in Germany’s richest state, losing control of Hamburg in the first of seven state elections this year that threaten to limit her scope to tackle Europe’s debt crisis. The result in Hamburg, the city-state of Merkel’s birth, underscores the challenge she faces trying to balance public opposition to bailouts for debt-wracked states against pressure from investors and fellow euro countries to lead the way in stemming the debt contagion. She faces three more state ballots next month on either side of a March 24-25 European Union summit called to form a comprehensive plan for the crisis. [...] Merkel’s Christian Democratic Union took 21.6 percent in the election, its worst result in the port city since the first postwar vote in 1946 and half its score in 2008, television projections showed as of 8:44 p.m. The Social Democrats, the main national opposition party, took 48.5 percent, enough to end the CDU’s 10-year rule in Hamburg and form a majority government without need of a coalition partner.
Ciekawostka - Merkel uzyskała najgorszy wynik od 1946 roku(!) w miejscu w którym się urodziła (!). Innymi słowy przegrana w samej twierdzy, co bardzo źle wróży kolejnym wyborom. Przegrała, gdyż wg obserwatorów jest za mało twarda w negocjacjach w EMU w sprawie pomocy krajom PIIGS. Krótko - Niemcy nie chcą pomagać utracjuszom i nie czują się odpowiedzialni za ich problemy. Innymi słowy jeśli wygra opozycja, to wszelkie negocjacje "pomocy" PIIGS będą utrudnione, a to oznacza, większe napięcia polityczne w EMU, oraz presję na niższe wartości EUR. Wszelkich zainteresowanych odsyłam do mojego poprzedniego wpisu w temacie, gdzie m.in. znajduje się rozpiska z wyborami, która sugeruje iż decydujące starcie ma miejsce w ostatniej dekadzie marca tego roku, dalej to już tylko przystawki i potwierdzenie, taki mecz o honor, ale nic więcej.

20 lutego 2011

Wykres dnia - ruch na niedźwiedzim forum - korekta blisko

Wykres można zrobić praktycznie z wszystkiego. Dlatego jeden z moich kolegów zrobił wykres z ruchu na jednym z for, na którym siedzą "niedźwiedzie". Sam na to forum zaglądam i sobie je cenie bo jak każde forum ma paru ciekawych użytkowników. Do rzeczy. Kolega zrobił wykres z ilości odsłon oraz ilości postów dziennego wątku przeznaczonego dla rynków finansowych (rynek amerykański) - w skrócie IDS. W tle widać indeks SP500. Wykres jakby sugeruje (klin zniżkujący) nadejście dużej korekty w stanach bo ruch z tego klina powinien być w górę (ruch na forum).
Ot ciekawostka, która dobrze nakłada się z postem poniżej o pozycjach graczy na FX, oraz o końcu uwalnianiu pieniędzy z konta SFP przez UST, oraz analogią z 1937 roku.

Rynki finansowe - Nomura - FX positioning - 18 luty 2011

Nomura zaprezentował ciekawy wykresy w swoim cotygodniowym raporcie o pozycjach na Forex.

Czemu ciekawe? Wykresy wskazują wyraźnie (linie czerwone), iż:

Pozycja netto na dolarze jest taka jak w jego dołkach (Dollar index ICE):

Pozycja netto na EUR jest taka, jak blisko jego poprzednich szczytów:

Pozycja netto na walutach typowo kojarzonych z surowcami tj CAD (Kanada) oraz (AUD) jest taka jak w szczycie:

Wnioski dla grania na "przekór innym - kontrarianin": pozycja długa na dolarze, pozycja krótka na eurusd, pozycja krótka na CAD, AUD oraz na surowcach (!)

Pełen raport:

Nom-FX-Index-2011-FEB-18

19 lutego 2011

Film na weekend - Inside Job

Polecam jeden z lepszych filmów (jeśli nie najlepszy) o przyczynach i skutkach ostatniego kryzysu na rynkach finansowych. Film nominowany do Oskara, w kategorii dokument.
Dokument próbujący wyjaśnić przyczyny kryzysu z 2008 roku, jak mogło dojść do strat przekraczających 20 bilionów dolarów, utraty domów, oszczędności i miejsc pracy przez miliony osób, a ludzie za to odpowiedzialni w żaden sposób nie ucierpieli. Reżyser stara się pokazać świat wielkiej finansjery, pełen niezdrowych powiązań z środowiskiem akademickim i politycznym, którym rządzą zgniłe zasady (fdb.pl)
Zwiastun / Trailer IMDB rating: 8.1/10 (!) Rotten Tomatoes: 98% Fresh (!) Info 1 (Blu Ray Disk RIP- rlslog-700 MB), Info 2 (Blu Ray-rlslog-5,54 GB) P.S. If you like it, buy it

18 lutego 2011

Sprawa RnS - Projekt z KPRM przesłany do Sejmu RP

Projekt zmian w RnS z KPRM został przesłany do Sejmu RP. Zakładam, iż jak tylko pojawi się harmonogram prac Sejmu na marzec 2011 to zostanie on poddany głosowaniu na jednym z pierwszych posiedzeń. Harmonogram posiedzeń Sejmu RP można śledzić tutaj (klik)
Posiedzenia w okresie MARZEC/KWIECIEŃ 2011 2, 3, 4 marca 2011 r. (środa-piątek) 16, 17, 18 marca 2011 r. (środa-piątek) 30, 31 marca, 1 kwietnia 2011 r. (środa-piątek) Projekt ustawy o zmianie ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania Uzasadnienie projektu ustawy "Art. 3. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia "
Wszelkie ustalenia (jak przelicznik 1.1 czy max wiek (35lat) pozostały takiej jak wcześniej ustalono). Z ustawy jak dla mnie wynika, iż jeśli wejdzie w życie np 13 kwietnia to od tego momentu będzie liczony inny wskaźnik dla RnS. Nie trzeba zatem czekać na kolejny pełen kwartał.
H/T BM (ukłony)

Informacja kwartalna o sytuacji makroekonomicznej i stanie finansów publicznych (II 2011 r.)

Jak co kwartał Min.Fin opublikowało informację o sytuacji makroekonomicznej i stanie finansów publicznych (dane za Q3 2010 tj). Można postudiować jak duża jest kreatywność w gotowaniu naszego Kucharza Roku, jak i dowiedzieć się wiele innych ciekawych rzeczy. Parę wybranych danych:
1.NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE DOTYCZĄCE FINANSÓW PUBLICZNYCH w okresie I-IX 2010 r. • wynik budżetu państwa wyniósł -39,5 mld zł • wynik sektora instytucji rządowych i samorządowych wg ESA’95 wyniósł -48,9 mld zł • dług Skarbu Państwa na koniec września wyniósł 704,7 mld zł • państwowy dług publiczny na koniec września wyniósł 746,1 mld zł (przyp.SiP - ESA 95 to forma liczenia zadłużenia przez UE - więcej np tu, tu i tu) 2. Popyt krajowy przyczynia się do wzrostu PKB:
3. Liderem wzrostów w wartości dodanej jest przemysł ale wreszcie rośną usługi rynkowe:
4. Pogarsza się saldo rachunku obrotów bieżących (rośnie deficyt handlowy tj większy import od eksportu)
5. W przetwórstwie największy wkład we wzrost r/r miała branża samochodowa oraz elektroniczna.
6. Rośnie zatrudnienie: 7. Największy udział w wydatkach państwa mają dotacje i subwencje, a w nich FUS: 8. Dług publiczny (wg EDP) w nieustannej hossie: 9. Podobnie Państwowy Dług Publiczny (miary krajowe, uczulam): 10. W nim główny udział ma Skarb Państwa: 11. Struktura walutowa zadłużenia Skarbu Państwa to głównie PLN: 12. Przy czym głównie obligacje rynkowe:
13. W strukturze podmiotowej prawie 25% posiada już zagranica (to bardzo dużo z punktu widzenia historycznego udziału w długu - tak jak w wakacje 2008 tuż przed załamaniem notowań złotego), a prawie połowa jest w krajowym sektorze poza bankowym (OFE - 48,6% z tej wartości; zakłady ubezpieczeniowe - 24,4% z tej wartości; fundusze inwestycyjne - 13,00% z tej wartości):
Polecam cały raport by zobaczyć, iż np. wpływy z PIT i CIT są niższe od planowanych: informacja_kwartalna_luty_2011 -

Zmiany w BGK czyli nowe trujące danie Kucharza Roku i ekipy Słońca Peru - update - mozliwy dodruk!

W ramach serii o BGK i polskim, potencjalnym, drukowaniu pieniędzy zamieszczam dzisiejszą wypowiedź wiceministra finansów. Dowiadujemy się bowiem, że o dziwo zakup listów zastawnych BGK nie będzie finansowaniem deficytu hehe. NBP może w operacjach otwartego rynku kupować listy zastawne BGK - Radziwiłł, MF
18.02. Warszawa (PAP) - Narodowy Bank Polski w ramach operacji otwartego rynku może kupować listy zastawne emitowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego - poinformował wiceminister finansów Dominik Radziwiłł. Podkreślił także, że ewentualny zakup listów zastawnych BGK nie może być utożsamiany z finansowaniem deficytu budżetowego przez bank centralny. "Zgodnie z ostatnią nowelizacją ustawy o BGK, bank będzie mógł dokonywać emisji listów zastawnych" - napisał Radziwiłł w odpowiedzi na interpelację poselską. "Zgodnie z przepisami ustawy o NBP zawartymi w rozdziale "Instrumenty polityki pieniężnej+, NBP może nabywać dłużne papiery wartościowe jedynie w operacjach otwartego rynku. Wśród papierów przyjmowanych przez NBP w transakcjach repo dominują obecnie bony i obligacje skarbowe, w przyszłości mogą się jednak znaleźć wśród nich także listy zastawne emitowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego, znajdujące się w posiadaniu innych banków, jako papiery - z uwagi na status podmiotu będącego ich emitentem - obarczone minimalnym stopniem ryzyka" - dodał. Radziwiłł podkreślił także, że niezależnie od operacji dostrajających, NBP może przeprowadzać także tzw. operacje strukturalne, polegające m.in. na bezwarunkowym (definitywnym) zakupie papierów wartościowych na rynku wtórnym. "Wśród których to papierów będą ewentualnie mogły się znajdować także listy zastawne wyemitowane przez BGK" - poinformował. "W każdym jednak przypadku, niezależnie od tego, czy przedmiotem prowadzonych przez NBP operacji otwartego rynku są bądź będą papiery skarbowe, obligacje komunalne, obligacje oraz listy zastawne BGK, czy też jakiekolwiek inne dłużne papiery wartościowe zaakceptowane przez NBP (...), nabywanie ich przez NBP następuje nie na rynku pierwotnym (bezpośrednio od emitenta), lecz na rynku wtórnym, co pozostaje w całkowitej zgodności z ustawą o NBP, przy czym, oczywiście, działania takie nie mogą być utożsamiane z finansowaniem przez bank centralny deficytu budżetowego (nawet jeśli NBP nabywałby listy zastawne BGK)" - dodał. (PAP)
Wg mnie Pan powyżej wprowadza nieprawdę w obieg. Dla mnie działanie CELOWE. Jasne - NBP tak jak FED (!!!) nie kupi listów zastawnych (FED poprzez FRBNY papierów skarbowych) z rynku pierwotnego (poprzez skup papierów bezpośrednio od UST). Tak jak FED zrobi to z rynku wtórnego (FED skupuje papiery od PD z rynku wtórnego), też mi odkrycie. Jest zatem szansa na piękną hossę na GPW. Goldbugi - to Wasza polska szansa na zwyżki. Kupuj co kto może jak się zacznie.... P.S. Dziękuję za zlinkowanie w komentarzach interpelacji poselskiej, o której mowa w komunikacie. Mi się na razie nie udało na www.sejm.gov.pl

17 lutego 2011

O Irlandii, ESCB, CBI ciąg dalszy

Retepete (pozdrawiam!) o Irlandii, ciąg dalszy: Pomimo, że temat Irlandii znikł w ostatnim czasie z pierwszych stron prasy ekonomicznej, to jej problemy bynajmniej nie. Irlandia pozostaje wciąż w centrum zainteresowania głównego ekonomisty Citigroup Willema H. Buitera, który parę dni temu opublikował kolejny raport dotyczący tego kraju. Raport, który w ogólnych zarysach opiszę poniżej, jest nawiązaniem i uzupełnieniem poprzedniej publikacji W.H.Buitera, pt.: „ELA: An Emperor without Clothes”, a która była przeze mnie już wcześniej omawiana na blogu SIP. Sprawą kontrowersyjną nadal pozostaje sposób, w jaki bank centalny Irlandii (CBI) finansuje Emergency Liquidity Facility (ELA). Istnieją trzy możliwości pozyskania funduszy w tym celu:
  1. Pierwszy sposób to po prostu kreacja pieniądza rezerwowego – zwiększenie bazy monetarnej, czyli zwyczajnie druk euro.
  2. Drugi sposób to zaciągnięcie zobowiązań o charakterze niemonetarnym, takich jak 1-tygodniowe depozyty. Przykładem takiego finansowania jest sterylizacja rynku przy wykorzystaniu 1-tygodniowych depozytów, po wcześniejszych zakupach obligacji krajów peryferyjnych.
  3. Trzeci sposób to sprzedaż aktywów przez CBI i przeznaczenie gotówki na ELA.
Analiza bilansu CBI wskazuje, że pomimo wzrostu pożyczek ELA, baza monetarna zmiejszyła się. Jest to argument za tym, że CBI nie drukuje euro, jednak W.H.Buiter wskazuje, że może to być mylny wniosek. Kluczowa jest pozycja „Other liabilities”, która zdaniem głównego ekonomisty Citigroup skrywa rozwiązanie tej zagadki. Istnieje prawdopodobieństwo, że inne banki centralne Eurosystemu zwiększyły swoje bazy monetarne lub zobowiązania o charakterze niemonetarnym (punkty 1 i 2), a następnie pożyczając euro CBI pośrednio sfinansowały irlandzkie ELA. W historii zdarzył się już nieco podobny przypadek: we wrześniu i październiku 2008 r. Bundesbank udostępniając linie kredytowe w ramach ELA, tymczasowo finansował je poprzez zwiększenie swojej bazy monetarnej. ELA ma również wpływ na wielkość długu publicznego. „Prawdziwa” wielkość długu publicznego powinna zawierać nie tylko dług sktora rządowego i samorządowego, ale także zobowiązania CBI zaciągnięte w celu sfinansowania ELA. W.H.Buiter szacuje, że w przypadku Irlandii wielkość ELA to 49 mld euro. Jednakże zwraca równocześnie uwagę, iż część owych pożyczek została udostępniona pod zastaw tzw. promissory notes – specjalnie wyemitowanego długu rządowego w kwocie 31 mld euro, które irlandzkie instytucje finansowe otrzymały w zamian za złe kredyty (które z kolei trafiły do specjalnej agencji skupującej aktywa o niskiej jakości – National Asset Management Agency (NAMA)), a które to promissory notes mogły następnie zastawić w CBI i otrzymać w efekcie gotówkę. Licząc tym sposobem, „prawdziwa” wielkość długu publicznego (nie figurująca w oficjalnych statystykach rządowych) powinna być większa o przynajmniej 18 mld euro (49 mld euro ELA minus 31 mld euro promissory notes). Zaskakująco wielka jest również skala zlewarowania CBI. Wszelkie straty lub zyski związane z kredytowaniem irlandzkich banków poprzez ELA ponosi CBI, a nie cały Eurosystem. Podczas kiedy wielkość ELA to 49 mld euro, kapitał własny CBI to jedynie 1,5 mld euro. Gdyby CBI poniósł stratę z tego tytułu, jest wielce prawdopodobne, że jego cały kapitał własny zostałby „wymazany”. Tak wielki stopień zlewarowania nie mieściłby się w granicach współczynników wypłacalności ustanowionych dla prywatnych instytucji kredytowych, jednak krajowych banków centralnych (NCB) nie obowiązują takie reguły. W.H.Buiter w swoim raporcie stwierdza, że zobowiązania, które zaciągają NCB w celu sfinansowania ELA są zobowiązaniami całego Eurosystemu. Z kolei wszelkie zyski lub straty, które NCB poniesie lub osiągnie w rezultacie udzielonych pożyczek w ramach ELA nie są rozkładane proporcjonalnie do wpłaconego kapitału przez pozostałe banki centralne Eurosystemu. W.H.Buiter zakłada, że finansowanie ELA, które NCB udostępnia bankom znajdującym się w ramach jego jurysdykcji, posiada gwarancje rządu tego kraju, w którym dany NCB funkcjonuje. W rezultacie ryzyko związane z niespłaceniem pożyczek ELA jest przeniesione z Eurosystemu na rząd danego kraju strefy euro, pod warunkiem, że jest on wypłacalny. Cel ELA jest więc następujący: w przypadku, kiedy bank potrzebuje finansowania, ale aktywa, które posiada nie spełniają standardów Eurosystemu, NCB tego banku na swoje własne ryzyko (a dokładniej na ryzyko rządu) może udostępnić linie kredytowe, pod warunkiem, że działanie takie nie zostanie zawetowane przez Radę Prezesów ECB większością dwóch trzecich oddanych głosów. Jednakże w przypadku, kiedy ów rząd okaże się niewypłacalny, gwarancje takie nie będą miały żadnej wartości bez zewnętrznej pomocy finansowej. W konsekwencji ryzyko kredytowe związane z ELA pozostanie na barkach Eurosystemu. Finansowanie poprzez ELA wiąże się więc z obniżeniem jakości zabezpieczeń oraz wymagań w stosunku do podmiotów, które chcą skorzystać z pomocy Eurosystemu. Wszelkie straty wynikające z pożyczek ELA dla niewypłacalnych banków, które oferują jako zastaw długi niewypłacalnego rządu zostaną w ostatecznym rozrachunku poniesione przez wszystkich uczestników Eurosystemu. Pełny raport poniżej: Global Economics View-2011-FEB-11

Wykres dnia - 1937 & SP500, DJIA now

Pani Ulica_mainstream z bloga WB wskazała na ciekawy wykres - wzrost indeksu SP500 w ciągu ostatnich 102 tygodni. Okazuje się, iż obecne zwyżki są tak duże iż zdarzyło się to tylko wcześniej w 1934 i 1937 roku:
Wg MRCI indeksy obecnie nie wykazują dużej korelacji z okresem 1932-1934 (mniej niż 50%) ale wykazują bardzo dużą korelację (tak jak z 2007) powyżej 80% dla roku 1937 (SP500 - 84%, DJIA - 89%!!!).
Jak zatem prezentuje się korelacja indeksu SP500 i DJIA z tamtym okresem? SP500 tyg: DJIA tyg:
Tak jak by szczyt był za rogiem, dosłownie bo 7-9 marca 2011. O dziwo blisko od tej daty dobiegnie końca program zamykania konta SFP i zalewania rynku rekordową płynnością (patrz ostatni wpis z cyklu Trading-room) bo 15-17 marca 2011.
P.S. Patrz wpis poniżej. Goldman Sachs dał "market neutral" dla DM vs EM.

Goldman Sachs - Asia (2011-FEB-16) & Citi GEM Strategy (2011-FEB-10) reports

Goldman Sachs Asia Overview
Three main views, two themes: Our main 2011 Outlook views were (1) DM over EM (2) North Asia vs. South Asia, and (3) Returns to be back-endloaded in 2H 2011. What’s changed? DM has outperformed EM; Korea, Taiwan, and Australia topped the region; sector tilts reflect global growth appetite, less optimism on domestic demand stories. DM growth expectations have risen, EM inflation pressures have increased. Updated views: More neutral stance on DM vs. EM; still prefer North over South Asia; looking for a good entry point into China; trimming numbers in India and ASEAN. Implementation: We continue to favor Taiwan, Korea, and Japan, emphasize global cyclicals (tech, energy, cap goods), and highlight knockin risk reversals on China and inexpensive calls on Taiwan.
GS-Asia-2011-FEB-16 Citi - Global Emerging Markets (GEM) Strategy Inflation Threat to EM Equities
! Inflation Scare — Average inflation in developing economies has jumped to 6.6% from 4.6% in late-2009, contributing to recent underperformance of EM equities. In our view, these fears of inflation and rises in interest rates are becoming overdone and represent a long-term buying opportunity in EM equity markets. ! Role of Commodity Prices — The UN world food price index is now above its 2008 peak, although annual food inflation (28% currently) remains well below the 2008 peak (49%). Oil and other commodity prices have played a lesser role in the recent rise of inflation than in the 2002-7 commodity ‘super-cycle’. ! A Cyclical Comparison — The emerging market CPI has risen by less so far in this equity market cycle than at equivalent stages of recent cycles; EM inflation is only marginally above its level at this stage of the 2002-7 bull market in equities. ! The Case for an Inflation Peak — Several factors suggest that the inflation threat in EM should ease through 2011: i) it is early in the economic cycle for a sustained rise in inflation; ii) capex in EMs is forecast to rise by 10% in 2011, which should ease capacity pressures; iii) core inflation generally remains lower than headline inflation; iv) EM currencies remain strong; v) the hope for better harvests in 2011. ! Easy Money — While interest rates are rising in virtually all emerging markets, the overall stance of monetary policy in most countries should remain accommodating; 8 of 19 GEM countries have negative real rates at present. Much of the expected monetary tightening in EM this year is now priced into local money market rates. ! TriggersWe remain bullish, forecasting 30% upside for MSCI GEMs in 2011. However, it may take time for the current inflation/interest rate scare to pass (end-Q1?). For triggers, look for clear visibility of the peak in the rate cycle in countries such as Brazil and China and a leveling off of GDP upgrades in the US.
C-GEM-Strategy-2011-FEB-10

16 lutego 2011

Cytat dnia - Min. Fin. J V Rostowski to polityczny kłamca, a nie ekonomista

Ponieważ nasz deficyt przekracza ponad 3% (obecnie to nawet grubo), wszczęto wobec Polski procedurę nadmiernego deficytu inicjowaną przez UE. JVR (zwany też Kucharzem Roku w związku ze swoich pichceniem w księgach - polecam tutaj tag/etykietę na blogu) musi się obecnie tłumaczyć z deficytu i jak zamierzamy go ograniczyć poniżej 3%. UE chciała by zejścia do 3% już w 2012 roku. Dodatkowo pamiętajmy, iż nasi koledzy z UE patrzą na tzw General Government czyli dług uwzględniający pichcenie Kucharza (np obligacje BGK na budowę dróg). JVR spotkał się z unijnym komisarzem do spraw gospodarczo-walutowych (Oli Rehn) w Warszawie, któremu musi się właśnie tłumaczyć z założeń do redukcji deficytu. Co powiedział Kucharz Roku tj jak zamierza to osiągnąć? Cytuję JVR:
"Rząd nie będzie podwyższał podatków, będzie natomiast ograniczał wydatki" [...]podkreślił, że "polityka cięcia wydatków jest już realizowana i wymusza ją przyjęta przez parlament ustawa budżetowa. Nie ma żadnych przesłanek do jakiegokolwiek podwyższania podatków czy parapodatków w Polsce"
Z: stooq.pl Jak dla mnie kawał dnia zarazem, bo przecież właśnie to robi, a kolejne podwyżki podatków np VAT wpisał już do ustaw. Co więcej szuka każdego grosza, gdzie tylko może, czy to prywatyzując co popadnie (niebawem zostanie zlikwidowane Min. Skarbu bo nie jest już potrzebne), czy to zabierając pieniądze z Funduszy Rezerwy Demograficznej (fundusz na ciężkie czasy - przewidziane w okolicy już 2020r) czy chociażby ostatnio wyskakując z pomysłem założeń likwidujących lokaty jednodniowe (nieodprowadzane są od nich podatki od zysku z lokat z uwagi na zbyt mały podatek jednodniowy - to tak w dużym skrócie). Cytując DGP "Przed Belką nikt już nie ucieknie" (chociaż tu widzę potencjał na powrót do polis). Z tego ostatniego pomysłu zyska rocznie raptem 300-400 mln pln. Jak musi być źle, iż rząd podejmuje się tych wszystkich działań (że o zamieszaniu w okół OFE nie wspomnę) w roku wyborczym? Musi być po prostu tragicznie. Kolejny rząd, który przejmie władzę, będzie miał mocno związane ręce i w mojej ocenie powyżej 2014-2015 roku nie ucieknie nikt od reform bo po prostu dochodzimy do ściany. Ale może ja w sumie nie doceniam kłamliwych polityków, bo wróble ćwierkają iż padają pomysły by podwyższyć dopuszczalny próg zadłużenia zapisany w konstytucji i poleciały próbne balony. Tego oficjalnie nikt nie potwierdza. Cóż, jak oficjalnie zaprzeczą, tzn, że jednak rozważają w myśl zasady, iż powinno się wierzyć, w wiadomości tylko zaprzeczone i zdementowane:) Obecny rząd jest dla mnie tragiczny, wszystko robi na opak, całkowicie dewaluując i niszcząc jakiekolwiek swoje pomysły i hasła polityczne, zatracając przy tym jakąkolwiek pozytywną energię jaką udało mu się wykrzesać z Polaków wraz z przejęciem władzy. Dla przykładu tylko przypomnę, iż podatek Belki miał zostać zniesiony, a okazuje się że prof. Belka zostaje szefem NBP, a samo zbieranie podatku jest uszczelniane. Jeśli chcesz polepszyć sobie humor to polecam expose Premiera aka Słońce Peru, chociażby w sprawie podatków. Pisałem o nim tutaj. Zaiste kabaret, a raczej tragikomedia i farsa.
Vivat Kucharz Roku, Vivat Dyzma, Vivat Druga Irlandia!!! PS By żyło się lepiej* *nam, politykom