03 stycznia 2012

Investment outlook 2011 - przypomnienie prognoz

31 grudnia 2010 roku przedstawiłem wpis "Investment outlook 2011 - konsens". Małe przypomnienie:

Cześć pierwsza - prognozy dla rynków finansowych
Przez raporty banków i opinie ekspertów przewijają się trzy motywy - wzrost inflacji, dalsze drukowanie pieniędzy, ucieczka z obligacji. Główne rekomendacje to surowce rolne (w tym roku potężne zwyżki), surowce przemysłowe (miedź, cynk), czy metale szlachetne (głównie srebro i złoto). Polecane też są akcje, szczególnie te powiązane z inflacją (sektor energetyczny, paliwowy itp), zalecane jest unikanie obligacji.
[..]
Złoto i srebro też widziane jest bardzo wysoko. Dla przykładu GS wspomina o poziomach ponad 1690. Konsens zakłada jednak, iż to srebro (w tym roku rekordowe zwyżki) przyniesie jednak większy zysk (patrz Bloomberg-2011-top-trade). 
[..]
W sprawie makro - wszyscy oczekują, tak jak prognozowali rok temu, zwykłego ożywienia w gospodarkach światowych. Konsens nie widzi ryzyka np związanego z wycofaniem pakietów pomocowych, drukowania pieniędzy czy podwyżki stóp procentowych. Na dokładkę wstawiany jest cykl prezydencki w US, w którym to roku od prawie 80 inwestycja w akcje nigdy nie przyniosła straty. (klik 1klik 2klik 3). Dosłownie one-way-trade i pokerowy all-in.


Cześć druga - prognozy lokalnych ekspertów
Nasi rodzimi eksperci, również widzą przyszłość optymistycznie, by nie powiedzieć w różowych okularach. Poszczególne opinie różnią się przebiegiem, a właściwie szlakiem jaki WIG20 pokona w przyszłym roku. Niektórzy widzą korektę w Q1 2011, inni dopiero w Q2, ale "all in all" każdy widzi WIG20 wyżej niż teraz. Konsens zakłada mocne kupowanie akcji przy poziomach 2500. Przy okazji, każdy widzi ten poziom jako ewentualnie najniższy w tym roku, a szczyt powyżej 3100 i wyżej. Niektórzy, jak Piotr Kuczyński (Xelion) twierdzą: niebo jest limitem (up up up) (po wcześniejszej korekcie z powodu problemów Hiszpanii). Osobom zainteresowanym w poznaniu indywidualnych opinii na temat GPW polecam GPW.2011.outlook-akcje.pl zlinkowany poniżej.


Poniżej konsens lokalnych ekspertów i analityków:


Dodatkowo "skopiowane" z bloga Grzegorza Zaklewskiego:

Zebrane prognozy analityków z ub. roku. Ile wyniesie wartość WIG20 na koniec 2011.
(podano firmy, w których pracował dany analityk, w momencie podawania prognozy)
Mariusz Staniszewski, Noble TFI 3300
Paweł Jóźwiak, Polsat OFE 3300
Grzegorz Łętocha, BPH TFI 3200
Andrzej Kaczorowski, Inwestors TFI 3200
Krzysztof Stupnicki, Amplico TFI 3200
Łukasz Bugaj, Xelion 3500
Paweł Cymcyk, AZ Finance 3100
Michał Fronc TMSBrokers 3300
Tomasz Jachowicz, DbNord 3300
Tomasz Manowiec, BGŻ 3200
Paweł Zawadzki, money.pl 3180


Jak było w 2011? Zupełnie inaczej - akcje traciły, a jedną z najlepszych inwestycji były 30 letnie obligacje amerykańskie (dodatkowo wypadły jeszcze lepiej po przeliczeniu na złotówki). Top trade roku 2011 (klik) - srebro notowane w dolarach, zamknęło rok na minusie.

GPW (klik1 i klik2)



Rynki światowe:

10 komentarzy:

  1. Tak takie były pgrognozy na 2011 a ile artykułow zapalajacych swiatlo przed zmiana trendow - tez masa. DObre zestawienie. Tylko ,ze nadal wg artykolow swiezych obowiazuje sale na akcje zatem ich skupowanie w trendzie na LOng time. TO tez w bardzo dlugim trendzie musi zapalac lampki oczywiscie , bez krotszych terminow spekulacyjnych i odreagowan , ktore sa rzecza naturalna :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dodałbym jeszcze to zestawienie z początku zeszłego roku:

    http://samcik.blox.pl/2011/01/Nie-chcielismy-zarabiac-w-funduszach-akcji.html

    zwróćcie uwagę, jakie w komentarzu z 8 stycznia wpisałem tam prognozy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To moze na 2012 zrobisz Piotrze jakis linkowy sondaz itp co nas teraz czeka wg analitykow;

    1.

    http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/oko-na-polske/jaki-bedzie-2012-r--dla-inwestorow,22940,2

    W scenariuszu bazowym zakładam, że jesteśmy w trakcie zwykłego kryzysu, jakich w ostatnich dziesięcioleciach było wiele. Jeśli taka prognoza sprawdziłaby się, rok 2012 będzie czasem zasiewu, tzn. dobrym okresem do budowania pozycji w przecenionych walorach.

    tzn sale na akcje trwa i na long term trzeba je gromadzic.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Marek,
    "To moze na 2012 zrobisz Piotrze jakis linkowy sondaz itp co nas teraz czeka wg analitykow;"

    Przymierzam sie ale to nie łatwe zadanie, chyba że oprę je na dwóch trzech tabelkach.

    jak dotąd nie spotkałem takich prognoz jak dla 2011 dla GPW w postaci poziomów. Był coroczny wywiad w Parkiecie, ale to nie to samo.

    Raportów za to mam zatrzęsienie (chyba z 50) i nie wiem co z tym zrobic bo przeczytać się tego wszyskiego nie da.

    OdpowiedzUsuń
  5. 2. wielu analityków

    http://biznes.newsweek.pl/prognozy-inwestycyjne-na-rok-2012,86395,1,1.html

    wyszczegolnienia dla leniucha

    a)Eksperci BZ WBK TFI i BZ WBK Asset Management

    Przy obecnych bardzo niskich wycenach giełdowych niewątpliwie najwyższy potencjał mają akcje, jednak ze względu na niepewną globalną sytuację, w szczególności w strefie euro, istnieje ryzyko, że w horyzoncie roku walory te nie przyniosą nam zysku. Rok 2012 warto jednak wykorzystać do systematycznego kupowania tych walorów, lecz z myślą o inwestycjach w dłuższym terminie.

    b)Piotr Klinowski, dyrektor Departamentu Sprzedaży Funduszy Inwestycyjnych HSBC Bank Polska

    W takiej sytuacji w długoterminowej perspektywie najlepsze rokowania w 2012 roku mają akcje, nawet mimo wysokiej zmienności na rynku tych aktywów, która może utrzymać się w krótkim okresie

    c)Piotr Sieradzan, prezes Trigon TFI

    Wysoką stopę zwrotu osiągnie ten, kto w odpowiednim momencie wróci na rynek akcji, w szczególności polskich, rosyjskich, czy indyjskich.

    d) Roman Przasnyski - analityk Open Finance

    W pierwszych miesiącach roku warto będzie zapolować na złoto
    Wiosną powinno być wiadomo, jak poważne będzie spowolnienie w globalnej gospodarce i czy ewentualna recesja będzie bardziej trwała. Jeśli okaże się, że zagrożenie załamaniem gospodarczym nie jest duże, należy zacząć rozglądać się za akcjami

    e) Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl
    Złoto, bo nie bankrutuje i nie da się go dodrukować.

    f)Przemysław Kwiecień - główny ekonomista X-Trade Brokers DM
    Bardzo ciekawie wygląda sytuacja na rynku złota. Coraz więcej wskazuje na to, iż kilkuletnia nieprzerwana hossa na tym rynku mogła dobiec do końca.

    g)Jarosław Ryba - analityk Bankier.pl

    Najlepszą inwestycją jest aktywne zarządzanie portfelem. W tej chwili warto zainteresować się lokatami bankowymi, których oprocentowanie sięga 8 proc., w trakcie roku systematycznie dokupywać akcji, szczególnie blue chipów, a jeżeli zacznie się cykl obniżek stóp procentowych zainwestować również w fundusze obligacji. Cały czas należy uważnie śledzić sytuację w mieszkaniówce, bo w 2012 r. zapowiada się trzeci z rzędu rok obniżek cen mieszkań.

    h)Arkadiusz Bogusz - zarządzający w IPOPEMA Asset Management.
    W takim środowisku najbardziej atrakcyjną klasą aktywów są wysokoratingowane obligacje korporacyjne, najlepiej denominowane w walutach krajów rozwiniętych, które oferują bardzo atrakcyjne rentowności przy mocno ograniczonym ryzyku inwestycyjnym. Obligacje skarbowe również wydają się atrakcyjne, z uwagi na brak podwyżek stóp procentowych oraz spadającą inflację. Za szczególnie atrakcyjne należy uznać krótkoterminowe instrumenty dłużne krajów o niskim poziomie długu do PKB.

    Inwestowanie pieniędzy w akcje będzie wiązało się z dużo większym ryzykiem, jednak nie należy tego instrumentu skreślać.

    OdpowiedzUsuń
  6. i)Łukasz Bugaj - analityk Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska
    Na czoło może wybić się złoto, które w ostatnim czasie zostało zapomniane, pojawiły się nawet negatywne analizy na jego temat. Oznacza to, że właśnie teraz może być dobry moment na zakup kolorowego kruszcu, by z zyskiem sprzedać go w lutym/marcu przyszłego roku, kiedy cena być może przekroczy 2000 dolarów za uncję.

    a to ciekawe :-) ( jedna z moich prognoz , ktora juz wyczula na kraszek i brac co popadnie )

    Niewykluczone, że ponownie dojdzie do krachu, jaki obserwowaliśmy w sierpniu bieżącego roku. Jeżeli tak by się stało, to w okresie, gdy wszyscy będą wyprzedawali akcje, należałoby je kupić i spokojnie poczekać na powrót hossy w roku 2013, który może okazać się o wiele bardziej korzystny dla posiadaczy ryzykownych aktywów niż nadchodzący rok.

    j) Maciej Kossowski - prezes Wealth Solutions
    Oczywiście, wychodząc z założenia, że rynek akcji reaguje z pewnym wyprzedzaniem na wydarzenia z realnej gospodarki, można postawić na tę klasę aktywów. Jeśli tak, wówczas preferujemy rynek akcji amerykańskich. Tamtejsze firmy dokonały przez ostatnie lata cięć kosztów i ich wyniki wyglądają bardzo korzystnie w relacji do cen. Jednocześnie mamy symptomy poprawy sytuacji gospodarczej (np. spadek bezrobocia poniżej 9%).

    Lepszym pomysłem niż spekulacje na rynku akcji wydają się jednak inwestycje alternatywne. W ten sposób określamy realne, namacalne aktywa, którymi nie obraca się na elektronicznych giełdach. W efekcie ich wyceny nie zależą od zmiennych emocji inwestorów, ale głównie od relacji między podażą a popytem. Spośród wielu inwestycji alternatywnych stawiamy na wino, whisky i nieruchomości gruntowe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wino i markowa whiskey, to jest to, w co ludzie lubią inwestować najbardziej, gdy dociska ich fiskalizm i podwyżki cen paliwa, czynszów i żywności ;)

    Na sztuce jest teraz niezła bańka, bo na "walce" rządów z kryzysem korzysta głównie oligarchia. Niestety (dla niej) cykl rozwarstwienia wszedł w fazę krytyczną, jest nie do utrzymania w długim terminie. Na dnie cyklu przeciwnego bochomazów kupowanych na aukcjach za miliony lub wina po kilkadziesiat tys. za butelkę nikt nie będzie chciał wymienić za miskę strawy i zimne piwko.

    OdpowiedzUsuń
  8. @dedek cześć ,kiedyś wspominałeś coś o spółkach dywidendowych w USA ,masz to gdzieś poukładane ,jakieś linki pozdrawiam cie przy okazji z nowym rokiem

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć Marcin, dużo dobrego wszystkim wszystkiego ;)

    Mam bardzo prosty patent, który pare lat temu przeczytałem gdzieś w otchłaniach internetu - jakiś gość kopiował dokładnie ruchy Buffeta i został milionerem. Buffet dość szybko daje cynk gdy wejdzie w spółkę, ponadto z racji swojego kapitału nie robi tego optymalnie i można znaleźć lepszy moment wejścia. Ot i cała filozofia.

    Pozdr :)

    OdpowiedzUsuń
  10. trzeba powoli o emeryturze myśleć ;)

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP