03 stycznia 2012

Jestem całkowicie zniesmaczony bo Polska podąża drogą Węgier

Jestem fanem kilku prostych zasad, a jedną z nich jest test kaczki - jeśli coś wygląda jak kaczka, pływa jak kaczka, kwacze jak kaczka, chodzi jak kaczka to zapewne jest to kaczka. Stosując tą prostą metodę dla zobrazowania sytuacji gospodarczej w naszym kraju i porównując ją do Węgier dochodzę do wniosku, iż Polska = Węgry, gospodarczo ma się rozumieć.

Jeśli pominąć stek bzdur płynący z większości telewizyjnych mass mediów i wielu gazet na temat działań rządu, a skupić się wyłącznie na działaniach, to nie można dojść do innych wniosków. Podejmujemy bowiem dokładnie te same działanie, które Węgry doprowadziły do utraty przyzwoitego ratingu kredytowe (obecnie "śmieć") oraz ogromnej przeceny forinta jak i rynku obligacji (wzrost rentowności). Nie tylko rząd zaczął wycofywać się z reformy systemu emerytalnego  (który miał swoje minusy jak dla mnie w postaci zbyt dużych prowizji, ale to inna para kaloszy i wpis tego nie dotyczy) w postaci zmniejszenia składki do OFE, podnosi podatki i inne opłaty administracyjne, ale stosuje jak rząd grecki kreatywną księgowość (metodologia krajowa plus różne sztuczki kruczki w tym FX swapy) i inne podatki obciążające polski biznes (np. wzrost składki rentownej o 2%). Węgrzy swego czasu nałożyli podatki na sektor energetyczny czy bankowy,  a ostatnio chcą ograniczyć niezależność banku centralnego (klik1, klik2). Podobnie zaczyna się dziać i u nas. Premier Doland Tusk aka Słońce Peru, Mistrz Bajeru aka Tuszczenko lub zwany pieszczotliwie Pinokio czy przez miłośników polskiego kina Nikodemem Dyzmą, podobnie jak wspomniani Węgrzy, planuje nałożyć podatki na sektor paliwowo-wydobywczy. Dla przykładu KGHM może zostać obłożony największym podatkiem w branży na świecie (klik), a dzisiaj padły kolejne nowości dotyczące łącznie 50% podatku nałożonego na sektor paliwowo-gazowy, za Parkiet:
Ten podatek wraz z CIT w założeniach obciążyłby zyski firm w podobnym stopniu, jak podatek od kopalin, czyli oscylowałby na poziomie 50 procent zysków – powiedział Maciej Grabowski, wiceminister finansów w wywiadzie dla agencji Reuters.
lub jeśli ktoś woli angielską wersję - klik.
Jestem przekonany, że nie trzeba wcale argumentować jak to ŹLE wpływa na gospodarkę w postaci gorszego postrzegania przez inwestorów zagranicznych (by chociażby wymienić słabsze stopy zwrotu), słabszych perspektyw dla polskiego rynku akcji jak i rynku kapitałowego, niższych emerytur kapitałowych, czy niższych zysków z inwestycji w fundusze inwestycyjne. 

Ostatnio mieliśmy również do czynienia z przymiarką do drukowania pieniędzy w Polsce w wykonania Kucharza Roku - klik, przy czym sam Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) już dokonał takiego skupu obligacji w roku 2011 (klik). 

Co nas czeka w kolejnych latach rządów tej tragicznej ekipy rządzącej? Czy tak jak Węgrzy całkowicie znacjonalizujemy emerytury (200 mld w OFE kusi prawda Panie Ministrze?), a może ustawimy oszukaną i populistyczną waloryzację kwotową? A przepraszam to już się dzieje! (klik). Nie ma znaczenia czy pracowałeś więcej czy mniej, lepiej bądź gorzej bo każdy emeryt czy rencista uzyska taką samą coroczną podwyżkę świadczeń. Takie formułowanie prawa jest dla mnie jawnym oszustwem. Promuje się przez to niepłacenie podatków, lub co najmniej ich zaniżanie w formie płacenia sobie pod stołem. Osoby bowiem jawnie odprowadzające podatki, działające zgodnie z prawem, zaradne i pracowite, wykazujące przy tym cały dochód na PIT stracą na zmianach. Ich emerytury (jeśli je nawet otrzymają),  nie będą waloryzowane (i tak zaniżoną statystycznie) inflacją, a określoną kwotą np 71 pln.

Nie muszę dodawać, że chwilowo łączna kwota przeznaczona na waloryzacje i emerytury będzie taka sama jak po uwzględnieniu zaniżonej inflacji. To tak zwana taktyka gotowania żaby, którą obecna ekipa doprowadziła do perfekcji. Kolejnym krokiem (2013 a może 2014) będzie przeznaczanie mniej pieniędzy na waloryzację niż wynika to z inflacji. Przypomnę również, że trzeci rok z rzędu przejadamy pieniądze z Funduszu Rezerwy Demograficznej. Co będzie za kilka lat jak te pieniądze będą naprawdę potrzebne?

Jestem całkowicie zniesmaczony działaniami ekipy rządzącej. Jak można nie być czytając chociażby takie artykuły i porównując je do oficjalnej propagandy? 

Na koniec odpowiem na kiedyś zadaną mi kwestię - czemu już nie jesteśmy w takim stanie agonalnym jak Węgrzy? Otóż Kucharz Roku jest cwanym gapą, dla przykładu mamy gotową linię kredytową w MFW na 30 mld dolarów (~100 mld pln), a dodatkowo uruchamiane są wszelkiego rodzaju tricki jak podtrzymywanie własnego rynku obligacji czy złotówki poprzez interwencje NBP oraz BGK. To wszystko ma jednak swój kres, a jak nie wierzysz to spytaj Greków, coś Ci o tym powiedzą.

P.S. Może Cię również zainteresować:

  • Uciekający premier - klik
  • GUS i statystyka elementem zielonej wyspy - klik
  • Czy Polaków ogarnęło zakupowe szaleństwo? - klik
  • Lekarze w kamasze - klik
  • Kucharz Roku - 550 mln - jest naprawdę źle - klik
  • Od Leppera do Grecji. O rezerwach walutowych NBP i "pomocy" dla PIIGS.- klik.

jak i cała seria Kucharz Roku (etykieta/tag na blogu), BGK czy finanse publiczne.

60 komentarzy:

  1. "Rząd przyjął we wtorek projekt zmiany ustawy o emeryturach i rentach zakładający zmianę systemu waloryzacji świadczeń z procentowej na kwotową.

    Wprowadzenie waloryzacji kwotowej ma chronić budżety gospodarstw domowych emerytów i rencistów pobierających niższe świadczenia - podkreśliło CIR, dodając, że zmiana ta jest realizacją zapowiedzi z expose premiera Donalda Tuska."

    http://forsal.pl/artykuly/581334,w_2012_r_wszystkie_emerytury_i_renty_wzrosna_o_71_zl.html

    Czyli Kucharz Roku, może spokojnie startować z prasą drukarską i drukować złotówki, ostatnia przeszkoda przed (coroczna rewaloryzacja emerytur o poziom inflacji nie będzie już przeszkodą).

    OdpowiedzUsuń
  2. @passenger,

    tak jest :(

    "Nie muszę dodawać, że chwilowo łączna kwota przeznaczona na waloryzacje i emerytury będzie taka sama jak po uwzględnieniu zaniżonej inflacji. To tak zwana taktyka gotowania żaby, którą obecna ekipa doprowadziła do perfekcji. Kolejnym krokiem (2013 a może 2014) będzie przeznaczanie mniej pieniędzy na waloryzację niż wynika to z inflacji."

    (EDIT)

    OdpowiedzUsuń
  3. @SiP o KGH

    Obłożenie KGHMu podatkiem likwiduje patologiczną sytuację, w której na państwowych zasobach miedzi paśli się prywatni inwestorzy i związkowcy.

    Czyżbyś był z frakcji, która uważa, że nie ma różnicy między wprowadzeniem podatku od kopalin a wyciąganiem dywidendy?

    @analogia do Węgier
    Zupełnie pominąłeś sytuację polityczną na Węgrzech, podgryzanie Trybunału Konstytucyjnego i BC, delegalizacja opozycji. Zupełnie zniknąłeś gigantyczny problem prywatnego zadłużenia w obcych walutach (dużo większy odsetek niż w PL i co ważne na stałą, przedkryzysową stopę, co Orban starał sie "naprawiać" również bez oglądania się na jakiekolwiek standardy).


    Oczywiście Polska ma przekichane, ale to nadal jest zupełnie inna sytuacja niż Węgry

    OdpowiedzUsuń
  4. adegie
    Sytuacja Polski jest inna niż Węgier dopóki Vincent z Donkiem szczekają jak im MFW każe i jak trzeba to dorzuca się do kapelusza na ratowanie francuskich i niemieckich banków, które umoczyły we Włoskie obligacje. Orban się postawił podatkiem bankowym i lawina ruszyła.

    Nasze dane o zadłużeniu to jest tykająca bomba, wystarczy, że agencje ratingowe podpalą lont i będziemy w ciemnej dupie podobnie jak Węgry teraz.

    A opozycji nie trzeba delegalizować, bo wyborcy mają tak wyprane mózgi przez TV i prasę, że żadna opozycja póki co nie ma szans na przejęcie władzy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Noama Chomskiego, lista „10 strategii manipulacji” stosowanych przez "elity" rządzące (ja bym je raczej nazwał ekipy rządzące).


    1 – ODWRÓĆ UWAGĘ

    Kluczowym elementem kontroli społeczeństwa jest strategia polegająca na odwróceniu uwagi publicznej od istotnych spraw i zmian dokonywanych przez polityczne i ekonomiczne elity, poprzez technikę ciągłego rozpraszania uwagi i nagromadzenia nieistotnych informacji. Strategia odwrócenia uwagi jest również niezbędna aby zapobiec zainteresowaniu społeczeństwa podstawową wiedzą z zakresu nauki, ekonomii, psychologii, neurobiologii i cybernetyki. „Opinia publiczna odwrócona od realnych problemów społecznych, zniewolona przez nieważne sprawy. Spraw, by społeczeństwo było zajęte, zajęte, zajęte, bez czasu na myślenie, wciąż na roli ze zwierzętami (cyt. tłum. za „Silent Weapons for Quiet Wars”).

    2 – STWÓRZ PROBLEMY, PO CZYM ZAPROPONUJ ROZWIĄZANIE

    Ta metoda jest również nazywana „problem – reakcja – rozwiązanie”. Tworzy problem, „sytuację”, mającą na celu wywołanie reakcji u odbiorców, którzy będą się domagali podjęcia pewnych kroków zapobiegawczych. Na przykład: pozwól na rozprzestrzenienie się przemocy, lub zaaranżuj krwawe ataki tak, aby społeczeństwo przyjęło zaostrzenie norm prawnych i przepisów za cenę własnej wolności. Lub: wykreuj kryzys ekonomiczny aby usprawiedliwić radykalne cięcia praw społeczeństwa i demontaż świadczeń społecznych.

    3 – STOPNIUJ ZMIANY

    Akceptacja aż do nieakceptowalnego poziomu. Przesuwaj granicę stopniowo, krok po kroku, przez kolejne lata. W ten sposób przeforsowano radykalnie nowe warunki społeczno-ekonomiczne (neoliberalizm) w latach 1980. i 1990.: minimum świadczeń, prywatyzacja, niepewność jutra, elastyczność, masowe bezrobocie, poziom płac, brak gwarancji godnego zarobku – zmiany, które wprowadzone naraz wywołałyby rewolucję.

    4 – ODWLEKAJ ZMIANY

    Kolejny sposób na wywołanie akceptacji niemile widzianej zmiany to przedstawienie jej jako „bolesnej konieczności” i otrzymanie przyzwolenia społeczeństwa na wprowadzenie jej w życie w przyszłości. Łatwiej zaakceptować przyszłe poświęcenie, niż poddać się mu z miejsca. Do tego społeczeństwo, masy, mają zawsze naiwną tendencję do zakładania, że „wszystko będzie dobrze” i że być może uda się uniknąć poświęcenia. Taka strategia daje społeczeństwu więcej czasu na oswojenie się ze świadomością zmiany, a także na akceptację tej zmiany w atmosferze rezygnacji, kiedy przyjdzie czas.

    5 – MÓW DO SPOŁECZEŃSTWA JAK DO MAŁEGO DZIECKA

    Większość treści skierowanych do opinii publicznej wykorzystuje sposób wysławiania się, argumentowania czy wręcz tonu protekcjonalnego, jakiego używa się przemawiając do dzieci lub umysłowo chorych. Im bardziej usiłuje się zamglić obraz swojemu rozmówcy, tym chętniej sięga się po taki ton. Dlaczego? „Jeśli będziesz mówić do osoby tak, jakby miała ona 12 lat, to wtedy, z powodu sugestii, osoba ta prawdopodobnie odpowie lub zareaguje bezkrytycznie, tak jakby rzeczywiście miała 12 lub mniej lat” (zob. Silent Weapons for Quiet War).

    6 – SKUP SIĘ NA EMOCJACH, NIE NA REFLEKSJI

    Wykorzystywanie aspektu emocjonalnego to klasyczna technika mająca na celu obejście racjonalnej analizy i zdrowego rozsądku jednostki. Co więcej, użycie mowy nacechowanej emocjonalnie otwiera drzwi do podświadomego zaszczepienia danych idei, pragnień, lęków i niepokojów, impulsów i wywołania określonych zachowań.

    OdpowiedzUsuń
  6. c.d.

    7 – UTRZYMAJ SPOŁECZEŃSTWO W IGNORANCJI I PRZECIĘTNOŚCI

    Spraw, aby społeczeństwo było niezdolne do zrozumienia technik oraz metod kontroli i zniewolenia. „Edukacja oferowana niższym klasom musi być na tyle uboga i przeciętna na ile to możliwe, aby przepaść ignorancji pomiędzy niższymi a wyższymi klasami była dla niższych klas niezrozumiała (zob. Silent Weapons for Quiet War).

    8 – UTWIERDŹ SPOŁECZEŃSTWO W PRZEKONANIU, ŻE DOBRZE JEST BYĆ PRZECIĘTNYM

    Spraw, aby społeczeństwo uwierzyło, że to „cool” być głupim, wulgarnym i niewykształconym.

    9 – ZAMIEŃ BUNT NA POCZUCIE WINY

    Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń, a to przez niedostatek inteligencji, zdolności, starań. Tak więc, zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, jednostka będzie żyła w poczuciu dewaluacji własnej wartości, winy, co prowadzi do depresji, a ta do zahamowania działań. A bez działań nie ma rewolucji!

    10 – POZNAJ LUDZI LEPIEJ NIŻ ONI SAMYCH SIEBIE

    Przez ostatnich 50 lat szybki postęp w nauce wygenerował rosnącą przepaść pomiędzy wiedzą dostępną szerokim masom a tą zarezerwowaną dla wąskich elit. Dzięki biologii, neurobiologii i psychologii stosowanej „system” osiągnął zaawansowaną wiedzę na temat istnień ludzkich, zarówno fizyczną jak i psychologiczną. Obecnie system zna lepiej jednostkę niż ona sama siebie. Oznacza to, że w większości przypadków ma on większą kontrolę nad jednostkami, niż jednostki nad sobą.

    OdpowiedzUsuń
  7. @adegie
    "Zupełnie pominąłeś sytuację polityczną na Węgrzech, podgryzanie Trybunału Konstytucyjnego i BC, delegalizacja opozycji."

    ODP: napisałem wyraźnie w pierwszym akapicie " gospodarczo ma się rozumieć.".


    " Zupełnie zniknąłeś gigantyczny problem prywatnego zadłużenia w obcych walutach (dużo większy odsetek niż w PL i co ważne na stałą, przedkryzysową stopę, co Orban starał sie "naprawiać" również bez oglądania się na jakiekolwiek standardy)."


    ODP: U nich zadłużenie w walutach to chyba 80% a u nas 35-40% całości. Jasne jest róznica ale jesteśmy w czołówce, ale żebyś nie myślał że to nasz sukces. Kryzys przyszedł zbyt szybko.



    "Obłożenie KGHMu podatkiem likwiduje patologiczną sytuację, w której na państwowych zasobach miedzi paśli się prywatni inwestorzy i związkowcy.

    Czyżbyś był z frakcji, która uważa, że nie ma różnicy między wprowadzeniem podatku od kopalin a wyciąganiem dywidendy?"


    ODP: Piękne socjalistyczne sformułowania - "paśli się" , zabrakło słowa "przebrzydli spekulanci" ale wiesz widzę jak zagrać na emocjach.

    Napisałem wyraźnie fragment:
    "Jestem przekonany, że nie trzeba wcale argumentować jak to ŹLE wpływa na gospodarkę w postaci gorszego postrzegania przez inwestorów zagranicznych (by chociażby wymienić słabsze stopy zwrotu), słabszych perspektyw dla polskiego rynku akcji jak i rynku kapitałowego, niższych emerytur kapitałowych, czy niższych zysków z inwestycji w fundusze inwestycyjne."


    Oczywiście, że jest różnica między podatkiem od kopalin a dywidendą, bo wraz z wysokim podatkiem i CITem zostaje mało na dywidendę, a gdzie inwestycje?

    Niestety zmuszony jestem zacytować Pawlaka:

    "Niewątpliwie potrzebne jest rozwiązanie bardziej dopasowane do sytuacji. KGHM płaci 19 proc. podatku od zysku; gdyby dołożyć do tego ok. 30 proc. podatku od kopalin, plus wypłatę dywidendy, to praktycznie zysk tej firmy byłby zerowy. Oznaczałoby to, że nie ma z czego finansować działalności odtworzeniowej, modernizacyjnej i inwestycji" - przypomniał.

    "Tak byłoby w czasie dobrej koniunktury, a trzeba się liczyć z tym, że sytuacja może się pogorszyć" "

    "W przyjętym schemacie prowadzi to do paradoksalnej sytuacji. Ze wstępnego przeliczenia wynika, że przyjęta w tej propozycji progresja podatkowa - rosną ceny miedzi, rośnie podatek - prowadziłaby do sytuacji, że wraz ze wzrostem cen sprzedawanej przez KGHM miedzi zyski firmy by spadały" .



    Zresztą ja nie muszę za dużo wiedzieć czy zgadzać się z Pawlakiem, zobacz co sądzi rynek o działaniach rządu i wycenie KGHM. Bez żadnej dyskusji, sam wykres.
    http://stooq.pl/q/?s=kgh&c=3m&t=l&a=lg&b=0

    OdpowiedzUsuń
  8. @passanger

    Sama lista (hasłowa) przedstawiona przez Ciebie jest ok chociaż z samym jej autorem:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Noam_Chomsky

    (to tak dla osób go nieznających):
    "Sam Chomsky deklaruje się jako wolnościowy socjalista i sympatyk anarchosyndykalizmu[10]. Jest uważany za rzecznika alterglobalistów"

    nie koniecznie muszę się zgadzać. Jednak takie rzeczy jak punkt 3 działają w dowolnym systemie i z dowolnego punktu (liberalnego, socjalistycznego etc) widzenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. @adegie

    Inwestorzy zagraniczni zdają się nie dostrzegać niuansów politycznych, o których piszesz. Dla nich nie ma zbyt wielkiej różnicy pomiędzy PL, a Węgrami, tym bardziej, że polski rząd wcale o takie rozróżnianie nie zabiega. Niedawno Parkiet (chyba) opublikował listę 10 najgorszych walut świata (notujących największe spadki do dolara). Forint i złoty się tam znalazły (złoty był lepszy, ale mnie to nie pociesza). Polska to nie jest zupełnie inna sytuacja niż Węgry. Raczej bardzo podobna.

    OdpowiedzUsuń
  10. PabloQu:
    "For the year, the Turkish lira fell 18.4%, the South African rand 17.9%, the Indian rupee 15.8%, the Hungarian forint 14.4%, the Polish zloty 14.0%, the Mexican peso 11.7%, the Brazilian real 11.0%, and the Chilean peso 9.9%."

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tekstu Uciekający Premier:
    "Prawdziwy stan polskiej gospodarki wyznacza proste obliczenie, które już wielokrotnie przedstawiałem. W ciągu czterech lat w Polskę wpompowano 300 mld zł unijnych dotacji, nasz kraj zaciągnął prawie 300 mld pożyczek, a ok. 100–150 mld przysłał rodzinom ponad milion Polaków zarabiających w tym czasie w krajach zachodnich. Ten napływ gotówki w połączeniu z koniunkturą i nadmiarem pieniądza w systemie bankowym znacznie zwiększył skłonność Polaków do brania kredytów, głównie konsumpcyjnych, których w tym czasie udzielono na ok. 400 mld. Sumując, trzeba to zewnętrzne zasilanie w czasie pierwszej kadencji Tuska oszacować pomiędzy 1,2 a 1,4 bln zł. Dla porównania, roczny budżet naszego państwa to ponad 300 mld zł, a cały produkt krajowy brutto – ok. 1,4 bln zł. "

    OdpowiedzUsuń
  12. @SiP
    "Piękne socjalistyczne sformułowania - "paśli się""
    Pasące się związki zawodowe to teraz socjalistyczne sformułowanie? :)
    Przecież takie są fakty, spółka stanowiąca w 70% własność prywatną wykorzystuje archaiczność prawa górniczego (w którym opodatkowanie skonstruowane było przy założeniu, ze przecież i tak całe wydobycie robią spółki państwowe) i poprzez eksploatację państwowych zasobów naturalnych generuje gigantyczne zyski dla swoich akcjonariuszy. Nie przeszkadza Ci to?

    "a gdzie inwestycje?"
    Jakie inwestycje? W złoża w Kanadzie? Przecież to projekt bzdurny niczym Możejki.

    "Niestety zmuszony jestem zacytować Pawlaka:"
    No kaman, nie podkładaj się tak. Okaż sportowego ducha w dyskusji. Pawlak jak zawsze w takiej sytuacji robi sobie prywatną kampanię wyborczą.

    Przecież oczywiste jest że wprowadzenie tego podatku oznacza zmniejszenie dywidendy.

    "Tak byłoby w czasie dobrej koniunktury, a trzeba się liczyć z tym"
    Dlatego wysokość podatku jest uzależniona od cen miedzi.

    "zobacz co sądzi rynek o działaniach rządu i wycenie KGHM"
    Bardzo dobrze znam historię najnowszą notowań, nieźle na tym niechcący (obstawiałem inne powodu zwały na KGH) zarobiłem. Przecież to oczywiste że ten podatek zmniejsza wycenę KGH'mu, ale jak to niby ma oceniać działania rządu? Co rząd obchodzą wyceny spółki giełdowej, której skarb państwa jest mniejszościowym udziałowcem?

    Jeśli mi się coś nie podoba, to jedynie to, że poszli na skróty i wzięli się na razie tylko za najbardziej zyskowne miedź i srebro zamiast od razu uporządkować też sytuację z podatkami płaconymi przez takie JSW i czy Bogdankę.

    Teraz Węgry.

    "napisałem wyraźnie w pierwszym akapicie " gospodarczo ma się rozumieć.""
    Aha czyli zniknąłeś też całą politykę. Jak się pominie Alpy, to taka Szwajcaria jest całkiem płaska.

    "U nich zadłużenie w walutach to chyba 80% a u nas 35-40% całości" Na 80 vs 40 to jak dla mnie spora różnice. I znowu zniknąłeś stałe oprocentowanie.

    Rząd.
    Jeśli ja mam o coś pretensje do Rostowsko/Tuska to o to, że ostrzej nie tną wydatków w administracji. Poza tym, sorry, ale prowadzą optymalną politykę w obecnych okolicznościach. Zarówno dokręcanie śruby emerytom jak i stworzenie specjalnych mechanizmów na wypadek chęci przeprowadzanie jakiegoś quasi-QE i w końcu gotowanie ksiąg tak, żeby londyńskiemu japiszonowi w jego bloombergowym terminalu sytuacja prezentowała się optymistyczniej są zwyczajnie konieczne. Propaganda zielonej wyspy też ma wielkie zasługi w podtrzymaniu konsumpcji.

    Przyznaj chociaż, że spodobało ci się w jaki sposób Vincent przeforsował zmasakrowanie RnS'u.

    @passenger
    "A opozycji nie trzeba delegalizować, bo wyborcy mają tak wyprane mózgi"

    Hehe, to samo słyszalem dzisiaj rano od Karnowskiego. No sorry, ale jeśli się nie widzi różnicy między zdelegalizowaniem a niewdzięcznymi wyborcami, którzy oczywiście tylko przez zmanipulowanie nie chcą wybrać JarkaZbawPolskę to świadczy to o czymś bardzo dziwnym kotłującym się między uszami.

    Problem z opozycją polega wyłącznie na tym, że skupiona na własnych odczapistych obsesjach nie jest nawet w stanie przywalić sensownie rządowi w takiej pięknej sytuacji jak wprowadzenie ustawy refundacyjnej. Zamiast walić w Tuska i jego kumpelę Kopacz jak w bęben to jadą po Arłukowiczu.

    OdpowiedzUsuń
  13. SiP bardzo lubię Twojego bloga
    a działania rządu przypominają mi strasznie tą gre:

    http://www.youtube.com/watch?v=07CBlvrpZ5Y

    normalnie widzę Vincenta i Mistrza bajeru jak układają te klocki z usmiechem mówiac że wszystko jest dobrze ale i tak wiedzą jaki jest finał zabawy:/

    OdpowiedzUsuń
  14. Cóż wypada dodać, że lemingi same sprawiły sobie ten nie-rząd, mieli szansę w niedawnych wyborach. Już za tej kadencji dobrze poczują skutki swoich "wyborów". Dobrze, że w końcu kara przyjdzie wkrótce po zrobieniu głupoty, to w dłuższym horyzoncie działa wychowawczo :)

    Jeszcze czeka nas przejście przez czyściec kaczki - musi być gorzej, a potem jest nadzieja, że kolejne kary, które będą przychodziły coraz szybciej po głupocie wyborczej, otworzą oczy dostatecznej liczbie lemingów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. adegie pisze...

    @passenger
    "A opozycji nie trzeba delegalizować, bo wyborcy mają tak wyprane mózgi"

    Hehe, to samo słyszalem dzisiaj rano od Karnowskiego. No sorry, ale jeśli się nie widzi różnicy między zdelegalizowaniem a niewdzięcznymi wyborcami, którzy oczywiście tylko przez zmanipulowanie nie chcą wybrać JarkaZbawPolskę to świadczy to o czymś bardzo dziwnym kotłującym się między uszami.

    Problem z opozycją polega wyłącznie na tym, że skupiona na własnych odczapistych obsesjach nie jest nawet w stanie przywalić sensownie rządowi w takiej pięknej sytuacji jak wprowadzenie ustawy refundacyjnej. Zamiast walić w Tuska i jego kumpelę Kopacz jak w bęben to jadą po Arłukowiczu.
    4 sty 2012 00:22:00


    Nie chodzi o JarkaZbawPolskę!!!
    Chodzi o fakt, że media nie pokazują innego wariantu. To jest właśnie manipulacja (i Ty jej uległeś). W tej chwili media pokazują wszystko czarno biało:
    - macie do wyboru Tuska i ekipę (tak, tak jest słaby i zdarzają im się potknięcia w postaci afer hazardowych), ale w sumie są lepsi od JEDYNEJ siły opozycyjnej, czyli JarkaZbawPolskę, który jak wróci do władzy to będziemy mieli ustrój totalitarny.
    Nie wspomnę, o dysproporcjach w czasie antenowym i nacechowanym emocjami przekazie (w przypadku PO i prezydenta pozytywnymi, w przypadku PiS negatywnymi). Zajrzyj sobie do analiz poświęconych czasowi antenowemu przed wyborami parlamentarnymi.

    Takie działania mediów w połączeniu ze złym prawem wyborczym, powoduje, że rządzą nami od 20 lat te same osoby, rotując tylko na stołkach.

    Dlaczego media nie mówią o innych mniejszych partiach politycznych? Zobacz na marsz niepodległości - ile w nim uczestniczyło różnorodnych organizacji, a TV pokazała głównie kilka bójek i spalony samochód TVNu. Nie wspomnę już o policyjnych prowokacjach, które miały miejsce.

    Dlaczego prawo wyborcze jest skonstruowane tak, że bez względu na to, kto działa w danym regionie, to i tak do sejmu wejdzie osoba, która jest pierwsza na liście (przeważnie przysłana z Warszawki)?
    Dlaczego nie mówi się o tym, że mniejsze partie i ruchy nie mają szans przekroczyć 5% progu wyborczego?

    To powoduje, że w polityce zostają tylko aparatczykowie, bez charakteru. Normalne osoby, które chciały coś zrobić dla kraju już dawno się wycofały z polityki.


    @SiP
    Bez względu na to kim był Chomski i jakie miał poglądy (też się z nimi nie identyfikuję), to większość tych punktów jest uniwersalna.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę że wielbiciel PO - adegie - chce tutaj zabłysnąć PR propagandą ;/ nie pomyliłeś tego bloga z forum młodzieżówki twojego guru?
    - jak nierząd matoła ma cokolwiek uprządkować jak nie robi nic? tylko przez 4 lata wciskał kit o spokoju, ciepłej wodzie i zarządzaniu?
    -optymalana polityka? hehehhe tzn jaka?
    zadłużanie?
    podnoszenie podatkow?
    cenzura internetu?
    palowanie niepokornych?
    obsadzanie wszystkiego co sie da swoimi pociotkami?
    zwiększenie administracji o 100 etatow w 4 lata ci nie przeszkadza?
    bredzisław bulu i nadzieji też ci nie przeszkadza ;> hehehehhe
    Co do vincenta jedyne co mi się spodoba to jak stąd wyjedzie - albo wywiozą.
    Zaś jeśli chodzi o Węgry na które jest potworna nagonka to czy chodzi o tą socjalistyczną "opozycję" co rządząc jak obecnie peło u nas sama stwierdziła że "spieprzyła wszystko co się da". Że ich po sądach ciągają tak jak kiedyś będzie z matołem i rostowskim to delegalizacja?Poza tym jeśli delegalizować to zdaje się niesiołowski chce delegailizowac pisuarów.

    I to tyle. Już mniej niż dwa lata tych co głosowali na nierząd rezulatatu ich działań kopną ostro w rzyć i to jest pozytywne.

    OdpowiedzUsuń
  17. @pax
    "Chodzi o fakt, że media nie pokazują innego wariantu"
    To o kogo chodzi? O Korwina? Przyszedł mi do głowy jeszcze PPS, który faktycznie jest przemilczany, ale chyba nie o niego Ci chodziło.

    "TV pokazała głównie kilka bójek i spalony samochód TVNu"
    Co oczywiście nie miało miejsca. Są to "fakty medialne" wygenerowane w Ministerstwie Prawdy. Podobnie jak baner z "Konzentriation Lager Europa".

    "Dlaczego nie mówi się o tym, że mniejsze partie i ruchy nie mają szans przekroczyć 5% progu wyborczego?"
    Aha, czyli Tobie nie chodzi o spisek w mediach, tylko o system finansowania partii? Teraz brzmisz rozsądniej.

    "To powoduje, że w polityce zostają tylko aparatczykowie, bez charakteru. Normalne osoby, które chciały coś zrobić dla kraju już dawno się wycofały z polityki."
    Takie same teksty na forach lecą od Szwecji po Stany Zjednoczone. I jeszcze młodzież, Panie, dzisiaj jest straszna i upadek obyczajów.

    OdpowiedzUsuń
  18. @Spinnaker
    Strasznie bełkotliwie piszesz. Chyba masz złe proporcję ilości tekstów czytanych vs pisanych.

    "wielbiciel PO" Raz w życiu zagłosowałem "za PO" - w drugiej turze wyborów prezydenckich przeciw Kaczorowi.

    "zadłużanie?" Mniejsze niż gdyby nie było podwyżek podatków.

    "podnoszenie podatkow?" Mniejsze niż gdyby nie było zadłużenia.

    "palowanie niepokornych?" Że co? Chodzi Ci o kiboli - pierwszych patriotów Rzeczypospolitej?

    "cenzura internetu?" Nie przeszła. Gdyby to był plan kierownictwa Peło to by przeszła.

    "obsadzanie wszystkiego co sie da swoimi pociotkami?" Taka jest smutna prawda o mechanice każdej władzy. Ale owszem, trzeba to tępić. Btw o ile pamiętam, to służbę cywilną rozwalił jednak JarKacz.

    "zwiększenie administracji o 100 etatow w 4 lata ci nie przeszkadza?" Przeszkadza, przecież pisałem wyraźnie, że mam pretensję o niedostateczne cięcia w administracji.

    Generalnie ja się staram sprowadzić dyskusje na trochę bardziej pragmatyczne tory, bo mam wrażenie, że trochę SiP'owi flirt z ND zaszkodził na trzeźwość osądu sytuacji - nad czym boleję, bo bardzo lubię czytać bloga.

    OdpowiedzUsuń
  19. 1/2
    @adgie

    Witam,


    Widzę że jesteś fanatykiem PO (nie wnikam w powody).


    1.
    ODP: Dla przykładu słowa "paśli się" użyłeś w sformułowaniu "której na państwowych zasobach miedzi paśli się prywatni inwestorzy i związkowcy."

    a na moją odpowiedź odpowiadasz:
    "Pasące się związki zawodowe to teraz socjalistyczne sformułowanie? :)"


    2
    "Przecież takie są fakty, spółka stanowiąca w 70% własność prywatną wykorzystuje archaiczność prawa górniczego (w którym opodatkowanie skonstruowane było przy założeniu, ze przecież i tak całe wydobycie robią spółki państwowe) i poprzez eksploatację państwowych zasobów naturalnych generuje gigantyczne zyski dla swoich akcjonariuszy. Nie przeszkadza Ci to?"

    ODP: Widzę że celowo/niecelowo nie ma dla Ciebie znaczenia zmiana zasad gry w jej trakcie. Czemu zmian podatkowych nie dokonano PRZED sprzedażą udziałów w tych spółkach? Czemu podatki są zbyt wysokie w stosunku do norm światowych?


    3. "Jakie inwestycje? W złoża w Kanadzie? Przecież to projekt bzdurny niczym Możejki."

    ODP: A nie ma innych? Czemu patrzysz przez pryzmat tych decyzji?


    4. "Przecież oczywiste jest że wprowadzenie tego podatku oznacza zmniejszenie dywidendy."

    ODP: Jeszcze przed chwilą twierdziłeś:

    "Czyżbyś był z frakcji, która uważa, że nie ma różnicy między wprowadzeniem podatku od kopalin a wyciąganiem dywidendy?" co sugeruje brak wpływu lub znikomy na zysk i dywidendę.

    5. " Przecież to oczywiste że ten podatek zmniejsza wycenę KGH'mu, ale jak to niby ma oceniać działania rządu? Co rząd obchodzą wyceny spółki giełdowej, której skarb państwa jest mniejszościowym udziałowcem?"


    ODP: Polski indeks tzw blue chipów wig20 składa się jak sama nazwa mówi z 20 spółek. W Wig20 znajdują się największe spółki paliwowe-gazowe czy wydobywcze. Mamy tu zatem , KGHM, PKN, PGNIG, LOTOS co stanowi prawie 25%. Pomijam tutaj kopalnie czy spółki z tym biznesem związane (bogdanka JSW).

    Napisałem we wpisie w skrócie:
    "Jestem przekonany, że nie trzeba wcale argumentować jak to ŹLE wpływa na gospodarkę w postaci gorszego postrzegania przez inwestorów zagranicznych (by chociażby wymienić słabsze stopy zwrotu), słabszych perspektyw dla polskiego rynku akcji jak i rynku kapitałowego, niższych emerytur kapitałowych, czy niższych zysków z inwestycji w fundusze inwestycyjne. "

    Można by jeszcze dodać przerzucanie kosztów tego podatków na odbiorców (wyższe ceny) czyli nas wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  20. a zakładał ktoś z Was firme ostatnio? zbliżamy się "do zero okienka" może i powoli ale jednak...

    OdpowiedzUsuń
  21. 2/2

    6.""U nich zadłużenie w walutach to chyba 80% a u nas 35-40% całości" Na 80 vs 40 to jak dla mnie spora różnice. I znowu zniknąłeś stałe oprocentowanie."

    ODP: rozmywasz celowo dyskusję wplatająć prywatne długi do dyskusji o finansach publicznych i decyzjach rządów.


    7. "Jeśli ja mam o coś pretensje do Rostowsko/Tuska to o to, że ostrzej nie tną wydatków w administracji. Poza tym, sorry, ale prowadzą optymalną politykę w obecnych okolicznościach. Zarówno dokręcanie śruby emerytom jak i stworzenie specjalnych mechanizmów na wypadek chęci przeprowadzanie jakiegoś quasi-QE i w końcu gotowanie ksiąg tak, żeby londyńskiemu japiszonowi w jego bloombergowym terminalu sytuacja prezentowała się optymistyczniej są zwyczajnie konieczne. Propaganda zielonej wyspy też ma wielkie zasługi w podtrzymaniu konsumpcji."

    OPD: Od jakiej agencji PR obsługującej PO+PSL to skopiowałeś?

    stwierdzenie "mechanizm na wypadek chęci przeprowadzenia jakiegoś quasi-Qe" i cała reszta wskazują że nie masz bladego pojęcia o czym piszesz i o jego konsekwencjach. Wiedza jest na blogu a zatem zakładam że celowo piszesz te idiotyzmy. Niezły z Ciebie Tuszczenko.

    8. "Hehe, to samo słyszalem dzisiaj rano od Karnowskiego. No sorry, ale jeśli się nie widzi różnicy między zdelegalizowaniem a niewdzięcznymi wyborcami, którzy oczywiście tylko przez zmanipulowanie nie chcą wybrać JarkaZbawPolskę to świadczy to o czymś bardzo dziwnym kotłującym się między uszami.

    Problem z opozycją polega wyłącznie na tym, że skupiona na własnych odczapistych obsesjach nie jest nawet w stanie przywalić sensownie rządowi w takiej pięknej sytuacji jak wprowadzenie ustawy refundacyjnej. Zamiast walić w Tuska i jego kumpelę Kopacz jak w bęben to jadą po Arłukowiczu."


    ODP: Tutaj zgadzam się z komentarzem Passangera i nie ma sensu już tego nawet komentować.

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio widzę pojawiło się parę nowych osób, wszystkie profile założone w styczniu 2012. Czyżby jedna i ta sama osoba?

    OdpowiedzUsuń
  23. @adegie
    Jak JKM miał realną szansę w tych wyborach przekroczyć 5% to go PKW uwaliła. To by było tyle o naszej „demokracji”.

    Żyjesz w „Matrixie” jest Tobie dobrze – OK Twoja wola. Ja tam wolę widzieć świat taki jaki jest naprawdę.

    Żądzą nami zdrajcy opłacani przez obce służby, wszystkie koncesjonowane media elektroniczne są w ich rękach. Jest to dla nas najgorszy scenariusz!

    OdpowiedzUsuń
  24. @SiP
    Może być tak, że przekroczyłeś „masę krytyczną”, blog został zareklamowany w „Parkiecie” itd. W nagrodę dostałeś „agenta nadzorującego” :) zaczął pracę od założenia nowych kont i będzie dyskutował z nami tworząc „grupę”. Mi tam to nie przeszkadza, ja juz się do nich przyzwyczaiłem – namolne muchy, łatwo ich poznać – są słabo wykształceni tacy SB’cy bis :)

    @przemofree
    Dziś to się podpisuję pod tym co napisałeś, no z wyjątkiem końcówki która daje nadzieję a ja jej nie widzę. Będzie TOTALITARYZM no i hiperinflacja – kolejność może będzie co najwyżej odwrotna.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kajt
    Tak się składa, że zakładałem firmę rok temu, czyli stosunkowo niedawno (jedno okienko istniało już ponad rok) i mogę powiedzieć, że po pierwsze to ściema, bo i tak trzeba pójść do trzech urzędów (UM, ZUS, US), a po drugie "Jedno okienko" wyeliminowało jedynie wizytę w GUS, ale eliminując ta wizytę spowodowało, że proces rejestracji firmy się wydłużył. Nadanie nr regon na starych zasadach trwało jeden dzień (wizyta w GUS i nadanie numeru "od ręki"), a teraz trwa 1 dzień + korespondencja między urzędami, czyli kilka dni!!!

    Co więcej, prawdopodobnie po 2 latach funkcjonowania będę musiał zamknąć działalność lub przenieść do innego kraju (np. Irlandia), bo około 1000zł daniny dla ZUS bez względu na to czy się coś zarobi czy nie to jest zdecydowanie za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  26. @adegie

    Jesteś zwykłym trollem, nie wiem czy robisz to z przekonania, czy tak jak pisze SinOfCane z mianowania, ale polemika z Tobą nie ma sensu.

    Nie widzisz rzeczywistości, tylko rzeczywistość medialną i taka nam to serwujesz...

    OdpowiedzUsuń
  27. @SiP
    "Widzę że jesteś fanatykiem PO (nie wnikam w powody)"
    Widzę, że zaraziłeś się stylem dyskusji od swoich prawicowych kolegów.

    "nie ma dla Ciebie znaczenia zmiana zasad gry w jej trakcie. Czemu zmian podatkowych nie dokonano PRZED sprzedażą udziałów w tych spółkach?"
    Jaka zmiana zasad gry w jej trakcie? Nie wolno dokonać zmian w otoczeniu prawnym sprywatyzowanej spółki, bo to jest "zmiana zasad gry w trakcie"? Może "jeszcze działanie prawa wstecz"? Biedny amerykański hedge fund powinien nas po prostu zaskarżyć do Hagi.

    "Czemu podatki są zbyt wysokie w stosunku do norm światowych?"
    Co to znaczy "norm światowych"? Póki co polityka podatkowa jest jednak prerogatywą polskiego rządu/parlamentu i guzik mnie obchodzi jakie stawki wylobbowali sobie wydobywający surowce w takich na przykład USA.


    ""Czyżbyś był z frakcji, która uważa, że nie ma różnicy między wprowadzeniem podatku od kopalin a wyciąganiem dywidendy?" co sugeruje brak wpływu lub znikomy na zysk i dywidendę."
    Nie wiem jakim cudem to tak odczytałeś. Piłem do głosów, które można było usłyszeć tu i ówdzie, że bez sensu jest wprowadzenie podatku bo państwo i tak ciągnie swoje "royalty" poprzez dywidendę, co jest bzdurą, bo Skarb ma 30% akcji.

    "A nie ma innych? Czemu patrzysz przez pryzmat tych decyzji?"
    Bo była najdroższa? Obok oczywiście jest decyzja o skupie własnych akcji, czyli przeznaczenie kasy z wydobycia państwowych zasobów w 70% na zwiększenie wartości aktywów prywatnych inwestorów.

    "Tutaj zgadzam się z komentarzem Passangera i nie ma sensu już tego nawet komentować."
    To bądź chociaż na tyle uprzejmy żeby wskazać mi wspólnie z Paxem która to jest ta stłamszona opozycja, która się nie może przebić ze swoim zbawiennym dla Polski przekazem. I co więcej, której stłamszenie jest niczym delegalizacja.

    "rozmywasz celowo dyskusję wplatająć prywatne długi do dyskusji o finansach publicznych i decyzjach rządów."
    Przecież dyskusja jest o analogiach między Polską a Węgrami. Czyli czekaj, mamy nie tylko pominąć całą sferę polityczną, ale też sytuację podmiotów prywatnych, tak? Może porównujmy tylko kolory krawatów ministrów finansów? Wyjdzie nam, że nie tylko kroczymy ich drogą, ale jesteśmy w zupełnie tym samym miejscu.

    "Od jakiej agencji PR obsługującej PO+PSL to skopiowałeś? (...) Niezły z Ciebie Tuszczenko"
    No cóż, to o Tobie świadczą takie argumenty.

    OdpowiedzUsuń
  28. @SinOfCane
    "Ja tam wolę widzieć świat taki jaki jest naprawdę."

    Diagnoza: F22.0

    OdpowiedzUsuń
  29. re;adegie
    "Strasznie bełkotliwie piszesz. Chyba masz złe proporcję ilości tekstów czytanych vs pisanych"

    Dostosowałem się do poziomu wyborcy PO

    "wielbiciel PO" Raz w życiu zagłosowałem "za PO" - w drugiej turze wyborów prezydenckich przeciw Kaczorowi."

    Mało mnie interesuje kiedy głosowałeś, gorzej że przez takich jak ty prezydentem tego kraju jest pozbawiony kultury analfabeta ośmieszający go na świecie.

    Widzę że musiałeś sięgnąć po hasełka z czerwonej książeczki młodego aktywisty tuskonsomołu ;>

    "zadłużanie?" Mniejsze niż gdyby nie było podwyżek podatków.

    300 miliardów to mało? na co poszły te pieniądze? gdzie są?

    "podnoszenie podatkow?" Mniejsze niż gdyby nie było zadłużenia.

    To zadłużenie będzie trzeba spłacić, albo przynajmniej obsługiwać - z czego? jak nie z podatków? Zatem teraz i wyższe podatki i zadłużenie i w przyszłości znów wyższe podatki

    "palowanie niepokornych?" Że co? Chodzi Ci o kiboli - pierwszych patriotów Rzeczypospolitej?
    Zacznij oglądać coś poza tvn - są filmy choćby u Dedka na blogu, gdzie policja pałuje zwykłych ludzi

    "cenzura internetu?" Nie przeszła. Gdyby to był plan kierownictwa Peło to by przeszła.
    No prosze już widzisz totatlitarny nazistowski ustrój matoła - jak sobie kierownictwo peło coś zaplanuje to tak będzie" a gdzie demokracja? prawo?...

    Nim będziesz chciał cokolwiek sprowadzać i kogokolwiek sprowadzać na jakiekolwiek tory na tym blogu otwórz oczy pionierze

    OdpowiedzUsuń
  30. @adegie

    kupowanie głosów (np. w Wałbrzychu)

    zeznania urzędników Wrocławskich, którzy musieli ze spółki komunalnej wyprowadzać kasę na finansowanie PO

    fałszowanie wyborów:

    http://niezalezna.pl/17124-dlaczego-stawiali-masowo-dwa-krzyzyki

    http://wpolityce.pl/galerie/15929-kolejna-analiza-prof-przemyslawa-sleszynskiego-tym-razem-dotyczaca-wyborow-do-sejmikow-wojewodzkich-z-lat-1998-i-2002

    To tylko szczyt góry lodowej, reszta nie wychodzi na jaw!!

    OdpowiedzUsuń
  31. @passenger
    mówie o zakładaniu firmy po nowym roku - wygląda że nie trzeba nigdie chodzić jak masz podpis elektoniczn, a jak nie masz możesz potwierdzić złożenie wniosku w dowolnym urzędzie. Co do ZUS to się z tobą zgadzam i też uważam że staruszków którzy sobie nie odlożyli trzeba starym sposobem "zabierać zimą na spacer do lasu"

    OdpowiedzUsuń
  32. Tak ogolnie patrzac to poruszam sie coraz w lepszych kregach :) Przez ostatnie 5 lat bylem niemal opluwany ze smiem byc przeciw PO ...
    Teraz widze ze sa jeszcze ludzie ktorzy maja oczy otwarte !! Co prawda wiecej sie nauczylem w zyciu niz na studiach ale jako ekonomista z wyksztalcenia od samego niemal poczatku nie moglem patrzec na najbardziej moim zdaniem nieudolny rzad jesli chodzi o gospodarke :(
    Bandytyzm rudego i spolki przechodzi wszelkie granice choc niestety zbyt malo jest odwaznych autorytetow ktore sa w stanie to powiedziec otwarcie ...
    Ostatnio przypada mi do gustu jezyk Rybinskiego ktorego mozna lubic lub nie ale czasami potrafi pieknie puntkowac platformersow ...

    Znow przeczytalem to co mnie irytuje od lat : "glosowalem przeciw kaczorowi ... " bo co ?? bo tak w mediach kazano czy wstyd sie na przyjeciu przyznac do tego ze sie mysli ???
    Nie jestem zwolennikiem Pis-u a jedynie zdrowego myslenia i nie boje sie powiedziec tego ze mysle tak czy inaczej chocby 99% bylo przeciw

    OdpowiedzUsuń
  33. @Spinnaker
    "przez takich jak ty prezydentem tego kraju jest"
    No, niestety, zdecydowanie nie jestem fanem wąsatego myśliwego. Nie wyobrażasz sobie jakie to było dla mnie ciężkie, ale była to druga tura i alternatywą był socjopata.

    "300 miliardów to mało? na co poszły te pieniądze? gdzie są?" Jako to gdzie? Na szwajcarskich kontach Tuska i Rostowskiego. Bo przecież nie mogły pójść na niewydolny system ZUS'u, administrację (pełna zgoda, że tu jest wina rządu) i owszem drogi.


    "filmy choćby u Dedka na blogu, gdzie policja pałuje zwykłych ludzi"
    Poproszę linka, bo google daje mi to: http://dedek.blog.pl/

    @passenger, oszustwa wyborcze
    Dlatego za każdym razem orzeka o ważności wyborów - zastanawia się, czy nieprawidłowości znacząco zaważyły na wyniku.

    Ja przecież doskonale wiem, że były przekręty, ja tylko w przeciwieństwie do Ciebie nie uważam, że to wierzchołek jakiekolwiek góry sterowanej z tajnej bazy w podziemiach KC PO przez Tuska.

    OdpowiedzUsuń
  34. Kajt pisze...

    @passenger
    mówie o zakładaniu firmy po nowym roku - wygląda że nie trzeba nigdie chodzić jak masz podpis elektoniczn, a jak nie masz możesz potwierdzić złożenie wniosku w dowolnym urzędzie.

    "wygląda" był o tym program w radiu (chyba trójce), za podpisem elektronicznym za to się trzeba nachodzić ;) czyli żeby się nie nachodzić musisz się najpierw nachodzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. @ adegie

    Wydaje mi się że różnica perspektyw bierze się stąd że chłopaki naprawdę patrzą tylko na aspekt gospodarczy zachodzących w Polsce wydarzeń.

    Sądzę, że duet Rostowski & Tusk po prostu idzie mniej więcej optymalną linią polityczną.

    Jak świat długi i szeroki wszyscy drukują pieniądze. Robią to Amerykanie, robią to Brytole, robi to strefa Euro, robią to nawet Szwajcarzy. Ale kiedy wspomina o tym Polak (majstrując przy pomocy BGK i NBP) - to widzimy na SiPie oburzenie.

    Sorry panowie, ale ten system ekonomiczny się wali, wstrząsy wtórne niszczą ekipy rządzące i państwa, system waluty papierowej leży i kwiczy, kolejne dodruki jedyne co zmieniają to dysproporcję w zarobkach ludzi, a wy tutaj oburzacie się na to, że...

    1) Że podnosi daninę od KGHM. Jak na mój gust próbowanie łatania budżetu ściąganiem dywidendy to metoda bez sensu - trzeba się dzielić z tymi 70% innych udziałowców. Podatek to doskonały sposób aby państwo wychodziło ze swojej anachronicznej postkomunistycznej roli i wchodziło w rolę dysponariusza porządkiem prawnym na terytorium kraju. KGHM wydobywa miedź i srebro - w sytuacji upadku walut opartych na zaufaniu - można je porównać ze znaczeniem i wsparciem dla budżetu do żup solnych Kazimierza Wielkiego. Nie sięganie po to jest w sytuacji tonącego jak uznanie, że nie złapię się tej deski bo nie jest odpowiednio łądnie oheblowana.

    2) Że chce przeprowadzać naszą własną odmianę QE. Każdy psuje własną walutę. Duży może więcej, więc USA czy UE może sobie pozwolić na przekręty na niewyobrażalną wręcz skalę. Wywołują i będą wywoływać potężne perturbacje na rynkach światowych. Zawsze gdy masz wybór rozsypania się centrum lub poświęcenia peryferii czy semiperyferii (jak w naszym wypadku) - to poświęcisz semiperyferie. W takiej sytuacji miałbym żal do rządu gdyby nie szykował się na sytuację w której międzynarodowy kapitał - z jakiegokolwiek powodu - decyduje się nie kupować naszych obligacji. Bo to już jest sytuacja w której wszystkie chwyty są dozwolone, a naprawdę będąc rządem takiego kraju jak Polska - ma się ograniczone pole manewru i trzeba być niezłym judoką aby wykorzystać impet silniejszego przeciwnika na jego szkodę a na własną korzyść.

    3) Fundusz Rezerwy Demograficznej. Pytanie polega na tym - jeśli udajemy że obecny system finansowy przetrwa tą zawieruchę, to owszem, pieniądze zgromadzone w Funduszu Rezerwy Demograficznej są przejadane. Ale ja bardziej będę stawiał na to że w interesie najpotężniejszych gospodarek będzie dokonanie gwałtownego delewarowanie gospodarki - nawet po trupach i z preferencjami dla siebie - a to oznacza że wszelkie rezerwy zgromadzone w papierze okazać się mogą bezwartościowe. Uważam więc że istnieje duża szansa na to (a teoretyczne rozważania mają to do siebie w porównaniu z praktycznym podejmowaniem decyzji, że te ostatnie są zawsze okraszone elementem hazardu), że to właśnie dziś jest ten moment kiedy te wszystkie środki należy wykorzystać w inwestycje - najlepiej u nas na miejscu. A te inwestycje to wzrost gospodarczy, najlepsza poduszka na sytuację niestabilności na rynkach światowych.

    4) Że pieniądze zgromadzone w OFE kuszą - ostatnio przegraliśmy proces o blokowanie swobody przepływu kapitału w związku z OFE. W takiej sytuacji utrzymywanie systemu OFE nie ma sensu. To nie tylko mają być papierowe oszczędnosci ale oszczędności inwestowane w rozwój kraju - jeśli ten warunek przestaje być spełniony - lepiej zlikwidować OFE, zainwestować w coś co przyniesie taki zysk, aby zarobione za to pieniądze kiedyś wypłacić przyszłym emerytom. Oczywiście problem jest ze stworzeniem efektywnego mechanizmu, ale jak dla mnie może to być 12 elektrowni atomowych (jak starczy).

    OdpowiedzUsuń
  36. Pan Piaskowy pisze...
    Jak świat długi i szeroki wszyscy drukują pieniądze. Robią to Amerykanie, robią to Brytole, robi to strefa Euro, robią to nawet Szwajcarzy. Ale kiedy wspomina o tym Polak (majstrując przy pomocy BGK i NBP) - to widzimy na SiPie oburzenie.

    A to dla Ciebie niczym QE w USA nie będzie różnić się od skupu obligacji przez NBP? Oba przypadki są zgoła inne

    OdpowiedzUsuń
  37. @Pan Piaskowy
    Dzięki, bo już mi się kończył groch a ściana jak stała tak stoi :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Pan Piaskowy ma przynajmniej jakieś merytoryczne argumenty, czy słuszne każdy może ocenić sam, albo okaże się za kilka lat.

    Ale masz racje, oburzam się że rząd psuje naszą walutę:

    1. ze względu na koszt obsługi zadłużenia w walutach obcych - w rezultacie i tak zapłacą podatnicy. Koncepcja polskiego QE miałoby sens, gdybyśmy byli zadłużeni tylko w złotych, a nie w dolarach i Euro

    2. ze względu na dodatkowe obciążenie kilkuset tysięcy polskich gospodarstw domowych mających kredyty hipoteczne w walutach obcych

    3. ze względu na to, że inflacja spowoduje zubożenie naszego społeczeństwa, a w szczególności dotknie emerytów i rencistów

    OdpowiedzUsuń
  39. @adegie
    Problem z opozycją polega wyłącznie na tym, że skupiona na własnych odczapistych obsesjach nie jest nawet w stanie przywalić sensownie rządowi w takiej pięknej sytuacji jak wprowadzenie ustawy refundacyjnej.

    Opozycja i rząd to są tylko inne strony tej samej monety, monety zepsutej i nic nie wartej. Rząd sprzedaje się Niemcom, od czasu do czasu daje dupy Ruskim, a opozycja za to chętnie wypina tyłek do Amerykanów. Bez kurestwa ani obecna władza, ani oficjalna opozycja żyć nie mogą. Tymczasem wali się system społeczno-gospodarczy i potrzeba radykalnych zmian. Za pomocą kosmetyków i pudru nie da się ani uleczyć ciężko chorego, ani reanimować.

    Grzechy główne obecnego systemu:
    - pieniądz jest długiem
    - 97% pieniędzy w systemie tworzone jest przez banki, co oznacza iż wpływ instytucji nadzorowanych przez społeczeństwo jest zerowy
    - przerost świata wirtualnych pieniędzy nad światem rzeczywistej gospodarki rujnuje i ograbia z dóbr klasę średnią, a celem zdaje się być uwiązanie niewolnika do hipoteki do 60 roku życia, a potem ograbienie jego i jego rodziny odwrotną hipoteką.
    - ograniczenie ludzkiej wolności i wytwórczości absurdalnym prawem

    Bez wypalenia do gołej ziemi tych, którzy stworzyli to plugastwo nie będzie żadnej zmiany na lepsze, a jedynie narastanie faszyzmu i zamiana całego świata w jeden wielki obóz koncentracyjny.

    OdpowiedzUsuń
  40. @Hans Klos

    co do zasady zgadzam sie ze wszystkim co napisales ale czy ludzie chca tak naprawde wolnosci ?? to jest dobre pytanie ?! wolnosc laczy sie z checia do myslenia a z tym w spoleczenstwie jest coraz gorzej
    kazdy woli miec wszystko podane na tacy,
    kazdy woli powtarzac za innymi ich slowa niz tworzyc je samemu
    lenistwo i wygodnictwo w dzisiejszych czasach przybiera rozmiary o jakich nie chcialo sie kiedys snic

    OdpowiedzUsuń
  41. @passenger
    Koncepcja polskiego QE miałoby sens, gdybyśmy byli zadłużeni tylko w złotych, a nie w dolarach i Euro

    Polska władza, gdyby oczywiście miała jaja, to spłaciłaby rezerwami z NBP dług i wprowadziła kontrole przepływu kapitału przez granice, podatek od obrotu niemateriałowego z zagranicą, a być może i obowiązek akcji walutowych ze swoim pośrednictwem przy wymianie walut. Miało to by sens, gdyby za tym poszły kroki związane z egzekucją konstytucji i przywrócenie rzeczywistego monopolu NBP na druk pieniądza a tym samym zredukowanie rezerwy cząstkowej i nakaz pożyczania z lokat. W okresie przejściowym NBP powinien znacjonalizować banki bez odszkodowania w przypadku, gdyby ich własciciele nie byli w stanie w ciagu roku przejśc na pozyczanie z lokat.

    dodatkowe obciążenie kilkuset tysięcy polskich gospodarstw domowych mających kredyty hipoteczne w walutach obcych

    To jest w zasadzie problem banków. Wystarczy jedynie przywrócić zakaz wyrzucania na bruk i nakazać dawanie lokali zastępczych jak dla ludzi, a nie udawać, że buda dla psa lub noclegownia spełnia wymagania lokalu zastępczego.

    OdpowiedzUsuń
  42. @ adegie
    Bo ja się zasadniczo z Tobą zgadzam. SiPa bardzo szanuję, ale uważam że cały czas tkwi w jednym błędnym założeniu. W normalnej sytuacji i jeszcze dziesięć lat temu, takie kroki mogłyby wywoływać oburzenie. Ale sytuacja się zmieniła znacząco od tamtego czasu: zaufanie runęło, każdy pędzi do szalup i po drodze jest gotów stratować słabszego.

    @ passenger
    Jest zasadnicza różnica pomiędzy QE a machlojami przy BGK i NBP, tak jak jest zasadnicza różnica pomiędzy działaniami Szwajcarów a Amerykanów w tej materii. Przede wszystkim dlatego, że ewentualne manipulacje przy podaży pieniądza w Polsce mają służyć utrzymaniu stabilności systemu - kupieniu za ich pośrednictwem czasu tak, aby móc zmniejszyć relację długu do PKB i systematycznemu zmniejszaniu stopnia zależności polskiego budżetu od zaciąganego długu, kiedy działania Amerykanów czy w strefie euro mają doprowadzić do pobudzenia gospodarki i wyinflacjowaniu długu poprzez zwiększoną podaż pieniądza. I tak, zgadzam się że to co robi Rostowski jest niesamowicie ryzykowne, ale uważam że konieczne po to aby minimalizować ewentualne straty, które są produkowane w strefie euro i za oceanem, a które mają za zadanie jak największe koszta tego procesu przenieść na wspomniane wyżej peryferia/semiperyferia. A odnosząc się do twoich punktów:

    1. Machinacje mają służyć interwencjom na rynku walutowym (ze starannie zamaskowanymi konsekwencjami - bo głównie za pośrednictwem BGK) aby utrzymać relacje naszej waluty do walut obcych. Czas kupiony w ten sposób może zostać wykorzystany na wzrost (celem przeniesienia coraz bardziej parzących papierów wartościowych do sfery realnej gospodarki - to ona jest gwarantem stabilności państwa a nie ilość posiadanego papieru w skarbcach). Manipulacje służą także temu aby to zadłużenie można było obsłużyć. Ja nie mówię że ktoś tu gra czysto, ale od Lehmann Brothers nie ma już czystej gry i brudne chwyty są dozwolone.
    2. A powiedz mi - czy nie przeszliśmy przez to tak naprawdę suchą nogą? Wytrzymaliśmy tyle, aby Szwajcarom puściły nerwy i żeby zdecydowali się na sztuczne obniżanie wartości swojej waluty poprzez dodruk pieniądza. I nagle z tej strony złapaliśmy stabilność, teraz cena szwajcara to pochodna wartości złotówki do euro i dolara. Nasz problem jest inny, wartość naszej waluty słabnie, polski rząd oddaje pola, ale oddaje go bardzo bardzo powoli. Jest gdzieś limit wysiłku przy którym robi się krok do tyłu, aby nie trwonić sił, ale te kroki do tyłu zawsze wyhamowują impet procesów globalnych na tyle na ile można. Moim zdaniem rząd liczy na ten sam schemat co ze Szwajcarią - to znaczy że zmierza w stronę przepaści tak jak wszyscy, ale stara się zmierzać jak najwolniej - aby pozwolić spaść wpierw innym i licząc na moment kiedy ktoś powie dość. STudium przetrwania jak najdłużej znaczy się :)

    3. Uważasz że udałoby się tego uniknąć? Zmiana metody waloryzacji rent i emerytur jest doskonałym sposobem aby jednocześnie podreperować budżet państwa i zamortyzować szkody dla najsłabszych. Nawet jeśli realnie stają się biedniejsi, to jest to cena zapłacona za stabilność systemu - a ktoś musi płacić. Co do inflacji to mamy na nią ograniczony wpływ - ona przychodzi w duzej mierze z zachodu, bo tam drukuje się naprawdę duże pieniądze, chcę wierzyć że u nas druk następuje w sytuacjach koniecznych. To nie jest ordynarny druk po to aby budżet państwa mógł wygenerować dodatkowy sztuczny dług (gdybyśmy tak robili to już dawno kryzys by nas dopadł - w ten sposób się nie obronimy), ale po to aby zamortyzować różne wahania światowej gospodarki.

    Po prostu jesteśmy w epoce zupełnie nowego rodzaju wojny ekonomicznej, umożliwionej przez oderwanie pieniądza od jakichkolwiek realnych fundamentów.

    OdpowiedzUsuń
  43. @Piaskowy
    Dzięki za merytoryczną dyskusję Panie Piaskowy, część Twoich argumentów do mnie, jest tylko jedno ale, zakładasz, że Vincent z Donkiem wie co robi i że robi to dla dobra społeczeństwa, a nie po to, żeby utrzymać się przy korycie z całą ekipą urzędasów mianowanych z klucza partyjnego na stanowiska, które w ogóle nie są potrzebne. Nie wspomnę o stołkach w spółkach skarbu Państwa w których zawsze są czystki po zmianie ekipy rządzącej.

    @Hans Klos
    To co piszesz mi się bardzo podoba, ale podejrzewam, że jak by Polska pokazała charakter i zrobiła to co piszesz, to pewnie agencje ratingowe znalazły by w kilka dni powód do ogłoszenia, że jesteśmy krajem niestabilnym.

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie wiem może ja jestem dziwny, może głupi, może naiwny ale...
    mnie nie martwi całe to zadłużenie i ewentualne bankructwo. Wszak Argentyna istnieje. Najwyżej nikt nam nie pożyczy.
    Natomiast przeraża mnie to co platforma w ten sposób przejadła. Aby uświadomić co się stało trzeba zdać sobie sprawę co jest tak naprawdę problemem Polski: rolowanie długu? BGK? zadłużenie sektora publicznego?
    Prawdziwym problemem Polski jest archaiczna struktura społeczno-ekonomiczna Polskiej wsi- cementowana przez KRUS i dopłaty bezpośrednie (przecież to jest struktura ukształtowana po wiośnie ludów!!!); wysokie obłożenie podatkami pracy, nie konsumpcji; dzietność kobiet na poziomie 1,23; ponad milion ludzi pracujących na chwałę imperium brytyjskiego; zatrudnienie w administracji na poziomie 500 tyś.; czy zła alokacja kapitału w efekcie funduszy z UE ( jako osoba w tym pracująca mówię wam, że będzie z hit po 2013).
    To są problemy Polski a TUSK, KACZOR I INNI IM podobni szarlatani przeżarli te kredyty na orliki, euro i cementowanie tego skansenu; zamiast finansować koszty społeczne, które będą ogromne wobec tych wszystkich niezbędnych reform. To jest prawdziwa tragedia Polski i jej obywateli. Ta dekada jak i następna będzie smutnym okresem w dziejach Rzeczypospolitej.

    @SinOfCane
    Broń Korwina broń. Tylko ja mam pytanie jaki twój guru ma pomysł na wypieprzenie 300 tyś urzędników? Jaki, ja się pytam? Na ulice, pod most? Własnych obywateli! A może coś w stylu koncentration lager?
    Oświadczam, że nie poprę nikogo w wyborach, dopóki nie zobaczę sensownego planu rozwiązania tego problemu, jak innych prze zemnie opisanych.

    OdpowiedzUsuń
  45. @passanger
    jak by Polska pokazała charakter i zrobiła to co piszesz, to pewnie agencje ratingowe znalazły by w kilka dni powód do ogłoszenia, że jesteśmy krajem niestabilnym.

    W takiej sytuacji, to nie my powinniśmy się bać, ale oni, że nie dostana wiecej jak 20-30 centów za kazdy pozyczony dolar.-) Zobacz jak na bankructwie wyszła Islandia i Argentyna.-)

    OdpowiedzUsuń
  46. 1/3

    @Pan Piaskowy

    Witam,

    po kolei
    ===
    "Sądzę, że duet Rostowski & Tusk po prostu idzie mniej więcej optymalną linią polityczną."

    ODP: Nie sądzę a to wynika z odpowiedzi poniżej.

    ===
    "Jak świat długi i szeroki wszyscy drukują pieniądze. Robią to Amerykanie, robią to Brytole, robi to strefa Euro, robią to nawet Szwajcarzy. Ale kiedy wspomina o tym Polak (majstrując przy pomocy BGK i NBP) - to widzimy na SiPie oburzenie."

    ODP: Nie piszesz prawdy a wydajesz się być obeznany z "tematem". Nie wszyscy drukują, a jesli drukują w EM to najczęściej kończy się to jak w Zimbabwe - wysoką inflacją lub hiperinflacją i ogołoceniem własnych obywateli (bo inwestorom zagranicznym najczęściej trzeba pieniądze oddać, przynajmniej w dużej części).

    W DM drukują wybrani - BoE, FED, BoJ, SNB, częściowo ECB. Nie drukuje autralia, kanada i wiele innych dużych gospodarek. Każdy z nich z osobna dokonał powiększenia bazy monetarnej na zasadzie walki z deflacją i niskim wzrostem gospodarczym. Szwajcarzy byli właściwie całkowicie przegrani w związku z napływem gigantycznej ilości pieniędzy do ich kraju, co spowodowało duże zawirowania, również na ich rynku nieruchomości (patrz Genewa). To są pierwsze zasadnicze różnice. Spójrzmy na takie kraje jak Brazylia Indie czy Turcja. Wszystkie trzy, szczególie Turcja i Indie całkowicie ośmieszyły się w oczach inwestorów (wystarczy spojrzeć nawet na notowania tureckiej liry czy indyjskiej rupii) stosując niekonwencjonalne podejście do polityki monetarnej (szczególnie turcja). Wszystkie kraje cierpią na wysoką inflację, a Indiom grozi poważne twarde lądowanie.


    ===
    Sorry panowie, ale ten system ekonomiczny się wali, wstrząsy wtórne niszczą ekipy rządzące i państwa, system waluty papierowej leży i kwiczy, kolejne dodruki jedyne co zmieniają to dysproporcję w zarobkach ludzi, a wy tutaj oburzacie się na to, że...

    ODP: Dodruki nie zmieniły wcale dysproporcji w zarobkach - one miały miejsce już wcześniej, szczególnie USA. Zgadzam się że system finansowy jest obecnie w niepewnej sytuacji ale nadal zakładam że obecnie rządzącym więcej przysparza korzyści niż strat stąd status ten będzie utrzymany a do grona walut papierowych prężnie staje w szranki yuan/renminbi.

    OdpowiedzUsuń
  47. 2/3
    Pan Piaskowy
    ===

    "1) Że podnosi daninę od KGHM. Jak na mój gust próbowanie łatania budżetu ściąganiem dywidendy to metoda bez sensu - trzeba się dzielić z tymi 70% innych udziałowców. Podatek to doskonały sposób aby państwo wychodziło ze swojej anachronicznej postkomunistycznej roli i wchodziło w rolę dysponariusza porządkiem prawnym na terytorium kraju. KGHM wydobywa miedź i srebro - w sytuacji upadku walut opartych na zaufaniu - można je porównać ze znaczeniem i wsparciem dla budżetu do żup solnych Kazimierza Wielkiego. Nie sięganie po to jest w sytuacji tonącego jak uznanie, że nie złapię się tej deski bo nie jest odpowiednio łądnie oheblowana."


    ODP: 90% braku zgody. Po pierwsze ośmieszamy się w oczach inwestorów, najpierw koślawo prywatyzując spółki (sprzedając udziały ale zostawiając sobie a la "złotą akcję" i prawo głosu na WZA itd. Po drugie po sprzedaży udziałów zmieniamy zasady gry pokazując jakim jesteśmy parszywym afgańskim EM, a nie DM.

    Poza tym mógłbym się zgodzić o strategicznym znaczeniu aktywów jak srebro, złoto miedź, bo znam takie teorie które mówią że państwo/NBP powinien masowo dokonać takich zakupów zamiast trzymać papier. tylko Ty widzisz nie celujesz w zakup srebra a w przejadanie kasy z podatku. Jesli już coś robić to akumulować metale szlachetne jak srebro i metal, zakładając (Twoja założenie) że system się wali. Jednym słowem znowu punkt z którym się nie zgadzam i uważam że nie masz racji.

    ===

    2) Że chce przeprowadzać naszą własną odmianę QE. Każdy psuje własną walutę. Duży może więcej, więc USA czy UE może sobie pozwolić na przekręty na niewyobrażalną wręcz skalę. Wywołują i będą wywoływać potężne perturbacje na rynkach światowych. Zawsze gdy masz wybór rozsypania się centrum lub poświęcenia peryferii czy semiperyferii (jak w naszym wypadku) - to poświęcisz semiperyferie. W takiej sytuacji miałbym żal do rządu gdyby nie szykował się na sytuację w której międzynarodowy kapitał - z jakiegokolwiek powodu - decyduje się nie kupować naszych obligacji. Bo to już jest sytuacja w której wszystkie chwyty są dozwolone, a naprawdę będąc rządem takiego kraju jak Polska - ma się ograniczone pole manewru i trzeba być niezłym judoką aby wykorzystać impet silniejszego przeciwnika na jego szkodę a na własną korzyść.


    ODP: Zanim zacznie pisać jak w gazetach rzucając hasła zlinkuj proszę np wykres dolara. Ostatnie pięć lat (druki i te klimaty) dla dolara (DXY):
    http://stooq.pl/q/?s=dx.f&c=5y&t=l&a=lg&b=0

    Czy widzisz ogromne psucie waluty bo ja go nie widzę. Dolar jest obecnie w szerokim trendzie bocznym a mając na uwadze głoszony jego koniec i argamegon należy być pełnym podziwu że się trzyma jak ta lala.
    Zgadzam się że należy przygotować się na sytuację kryzysu ale nie w ten sposób - może złoto, trzymanie dużej ilości dolarów itd? Wątpię aby drukowanie pieniędzy było rozwiązaniem na masową skalę, bo my już teraz mamy M3 w postaci 15% (Z pamięci).

    Idąc dalej - w trakcie kryzysu nasza waluta traci na wartości (bo mamy m.in. napływy kapitałowe i strukturalny deficyt na rachunku bieżącym), a Ty swoim drukiem sprawisz że jeszcze bardziej się osłabi. Co więcej wiele firm i konsumentów ma kredyty w walutach obcych co spowoduje krach w Polskiej gospodarce w trakcie załamania złotówki.

    NBP ma właśnie po to m.in. te rezerwy by mógł w razie potrzeby bronić złotówki, Ty chcesz jednak drukować. Nie muszę mówić co się chyba stało na Ukrainie, Białorusi w trakcie takich zabaw jak brakuje walut obcych?

    OdpowiedzUsuń
  48. 3/3
    @Pan Piaskowy


    ====
    3) Fundusz Rezerwy Demograficznej. Pytanie polega na tym - jeśli udajemy że obecny system finansowy przetrwa tą zawieruchę, to owszem, pieniądze zgromadzone w Funduszu Rezerwy Demograficznej są przejadane. Ale ja bardziej będę stawiał na to że w interesie najpotężniejszych gospodarek będzie dokonanie gwałtownego delewarowanie gospodarki - nawet po trupach i z preferencjami dla siebie - a to oznacza że wszelkie rezerwy zgromadzone w papierze okazać się mogą bezwartościowe. Uważam więc że istnieje duża szansa na to (a teoretyczne rozważania mają to do siebie w porównaniu z praktycznym podejmowaniem decyzji, że te ostatnie są zawsze okraszone elementem hazardu), że to właśnie dziś jest ten moment kiedy te wszystkie środki należy wykorzystać w inwestycje - najlepiej u nas na miejscu. A te inwestycje to wzrost gospodarczy, najlepsza poduszka na sytuację niestabilności na rynkach światowych.


    ODP: I znowu się nie zgadzam. FRD i pieniądze z prywatyzacji powinny zostać wykorzystane do dokonania strukturalnych reform. Te pieniądze są obecnie przejadane za "tu i teraz" i "wodę w kranie". Będziemy z moment gołodupcami i nie będziemy mieli za dużo aktywów :( Takie podejście do ograbiania obywateli powoduje iż w przyszłości Polsce emeryci będą bardzo ubodzy.

    Czy Ty wiesz ile Tuszczenko już miał zatrzyku? Z ponad 1,4 bln pln tj polskie PKB w trakcie swojej pierwszej kadencji i co z tego mamy? Mały wzrost gospodarczy i zakłamaną sprzedaż detaliczną? Phi.


    ====
    4) Że pieniądze zgromadzone w OFE kuszą - ostatnio przegraliśmy proces o blokowanie swobody przepływu kapitału w związku z OFE. W takiej sytuacji utrzymywanie systemu OFE nie ma sensu. To nie tylko mają być papierowe oszczędnosci ale oszczędności inwestowane w rozwój kraju - jeśli ten warunek przestaje być spełniony - lepiej zlikwidować OFE, zainwestować w coś co przyniesie taki zysk, aby zarobione za to pieniądze kiedyś wypłacić przyszłym emerytom. Oczywiście problem jest ze stworzeniem efektywnego mechanizmu, ale jak dla mnie może to być 12 elektrowni atomowych (jak starczy).

    ODP: Znowu nie masz racji. To mozę jednak wynikać z braku lektury artykułów prasowych i raportów jakie ukazały się w w tym okresie. Otóż KE i sam Trybunał nic nie mają do limitów ale UDOWODNIONYCYH LIMITÓW. Polski rząd nie udowodnił iż poziom limitu 5% dla OFE w inwestycje zagraniczne jest wskazany (nota bene OFE nigdy do niego "nie dotarły" bo aktywa oscylowały w zakresie 3%). Zagranicą są takie rozwiązania a limit sięga chyba (z pamięci) 30%. Osobiście jestem za taką dywersyfikacją, szczególnie walutową (np 5% w surowce w tym metale szlachetne, 5% w aktywa amerykańskie itd). Porftel zdywersyfikowany jest lepszy bo chroni cię lepiej przed wariatami politykami w Polsce.

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  49. @passenger


    oburzam się że rząd psuje naszą walutę:

    1. ze względu na koszt obsługi zadłużenia w walutach obcych - w rezultacie i tak zapłacą podatnicy. Koncepcja polskiego QE miałoby sens, gdybyśmy byli zadłużeni tylko w złotych, a nie w dolarach i Euro

    2. ze względu na dodatkowe obciążenie kilkuset tysięcy polskich gospodarstw domowych mających kredyty hipoteczne w walutach obcych

    3. ze względu na to, że inflacja spowoduje zubożenie naszego społeczeństwa, a w szczególności dotknie emerytów i rencistów


    =
    ODP: Pełna zgoda, zawsze mnie zastanawia jak miłośnicy druku pieniędzy zapominają o pożyczkach w walutach obcnych i o fakcie że jesteśmy importerem (!) a nie eksporterem i nasza konsumpcja MUSI BYĆ finansowana przez kogoś z zewnątrz.

    Polecam wszystkim ten wpis:

    Źródło słabości złotówki czyli czego nie powiedzą Ci polscy analitycy

    http://stojeipatrze.blogspot.com/2011/09/zrodo-sabosci-zotowki-czyli-czego-nie.html

    Jestesmy importerem "energi/paliw/gazu" - jak zwał tak zwał. Ostatnio z problemem braku walut miała ukraina której Rosja pożyczała pieniądze....

    OdpowiedzUsuń
  50. @hansklos




    "Opozycja i rząd to są tylko inne strony tej samej monety, monety zepsutej i nic nie wartej. Rząd sprzedaje się Niemcom, od czasu do czasu daje dupy Ruskim, a opozycja za to chętnie wypina tyłek do Amerykanów. Bez kurestwa ani obecna władza, ani oficjalna opozycja żyć nie mogą. Tymczasem wali się system społeczno-gospodarczy i potrzeba radykalnych zmian. Za pomocą kosmetyków i pudru nie da się ani uleczyć ciężko chorego, ani reanimować.




    ODP:

    Hans ja Cię bardzo lubię ale nie używaj wulgaryzmów na tym blogu bo Twoje wypowiedzi będą moderowane lub wykasowywane (jak zabranie czasu na moderacje)

    OdpowiedzUsuń
  51. @Hans

    Polska władza, gdyby oczywiście miała jaja, to spłaciłaby rezerwami z NBP dług i wprowadziła kontrole przepływu kapitału przez granice, podatek od obrotu niemateriałowego z zagranicą, a być może i obowiązek akcji walutowych ze swoim pośrednictwem przy wymianie walut. Miało to by sens, gdyby za tym poszły kroki związane z egzekucją konstytucji i przywrócenie rzeczywistego monopolu NBP na druk pieniądza a tym samym zredukowanie rezerwy cząstkowej i nakaz pożyczania z lokat. W okresie przejściowym NBP powinien znacjonalizować banki bez odszkodowania w przypadku, gdyby ich własciciele nie byli w stanie w ciagu roku przejśc na pozyczanie z lokat.

    dodatkowe obciążenie kilkuset tysięcy polskich gospodarstw domowych mających kredyty hipoteczne w walutach obcych

    To jest w zasadzie problem banków. Wystarczy jedynie przywrócić zakaz wyrzucania na bruk i nakazać dawanie lokali zastępczych jak dla ludzi, a nie udawać, że buda dla psa lub noclegownia spełnia wymagania lokalu zastępczego.



    ODP: Za bardzo mi to wszystko trąci "Urbasiem". Częściowo już w odpowiedzi do Pana Piaskowego czy Passangera napisałem czemu Twoje pomysły są nie do zrealizowania. Strukturalny deficyt (importer) czy konsumpcja (chcesz płacić np 4 tys za 1 tydzien w egipcie bo kurs eurpln bedzie 6 czy 7 pln w związku z Twoim drukowaniem czy bawieniem się tylko złotówką?) ale jest i kilka innych powodów dla których Twoje pomysły to wg mnie fantazja. Zapominasz o masie firm z kredytami walutowymi czy konsumentami a Twoja odpowiedź na rozwiązanie tego problemu jest niestety dziecinna.

    OdpowiedzUsuń
  52. @SiP
    Zapominasz o masie firm z kredytami walutowymi czy konsumentami a Twoja odpowiedź na rozwiązanie tego problemu jest niestety dziecinna.

    Strukturalny deficyt stał się sposobem na drenowanie kraju w którym najczęściej mieszkam i którym się identyfikuje. Poczytaj o niemieckim mechanizmie drenowania GGuberni w czasie okupacji. Obecnie władza stosuje jego lżejszą formę, a na horyzoncie nie widać, jakby z tego wyjść. Nie widać nawet chęci. Szansą na normalność to zrównoważenie wymiany z zagranicą. Na chwilę obecną tracimy wg moich szcunków 10-15% PKB właśnie z tego powodu i zapędzamy się w róg z którego nie będzie wyjścia. Dokonywana na naszych oczach deindstrializacja za chwilę zakończy się katastrofą, a to żejesteśmy importerem (!) a nie eksporterem i nasza konsumpcja MUSI BYĆ finansowana przez kogoś z zewnątrz skończy się tym, ze za chwilę zmuszą nas sprzedawać w niewole swoje dzieci a konsumpcja tak, czy siak się musi załamać. Nikt nie będzie utrzymywał fikcji rozwoju Polski, kiedy już nie zostanie nic do wydojenia. Im wcześniej przejdziemy katharsis, tym mniej będzie to nas kosztować.

    OdpowiedzUsuń
  53. @SiP
    chcesz płacić np 4 tys za 1 tydzien w egipcie bo kurs eurpln bedzie 6 czy 7 pln w związku z Twoim drukowaniem czy bawieniem się tylko złotówką?

    Argument, który powala. Ludzie nie chcą płacić po 6-7 zł, ale zechcą zapłacić 10-12. To tak jak z benzyną - głosowali jak głosowali, bo nie chcieli płacić za nią po 5zł, ale za chwilę zapłacą za nią 7.-)

    OdpowiedzUsuń
  54. @hans
    "Strukturalny deficyt stał się sposobem na drenowanie kraju w którym najczęściej mieszkam i którym się identyfikuje. Poczytaj o niemieckim mechanizmie drenowania GGuberni w czasie okupacji. Obecnie władza stosuje jego lżejszą formę, a na horyzoncie nie widać, jakby z tego wyjść. Nie widać nawet chęci. Szansą na normalność to zrównoważenie wymiany z zagranicą. Na chwilę obecną tracimy wg moich szcunków 10-15% PKB właśnie z tego powodu i zapędzamy się w róg z którego nie będzie wyjścia. Dokonywana na naszych oczach deindstrializacja za chwilę zakończy się katastrofą, a to żejesteśmy importerem (!) a nie eksporterem i nasza konsumpcja MUSI BYĆ finansowana przez kogoś z zewnątrz skończy się tym, ze za chwilę zmuszą nas sprzedawać w niewole swoje dzieci a konsumpcja tak, czy siak się musi załamać. Nikt nie będzie utrzymywał fikcji rozwoju Polski, kiedy już nie zostanie nic do wydojenia. Im wcześniej przejdziemy katharsis, tym mniej będzie to nas kosztować."

    ODP: Ja też jestem za zrównoważeniem CA i mniejszą konsumpcją (w końcu to jest tak że zagranica finansuje nam konsumowanie ICH produktów). Wspominałeś wtedy (tamten wpis) o energetycy i m.in. tutaj Cię popieram.

    OdpowiedzUsuń
  55. 1/2

    @SiP

    Starałem się krótko, żeby tego nie rozwijać do nieczytelnej formy.

    Drukowanie pieniądza:

    Nie każdy może sobie na dodruk pozwolić, już napewno nie na ordynarny druk, ale możemy chyba się zgodzić że kraje które wymieniłeś to wszystkie rozwinięte gospodarki: USA, Japonia, kraje strefy euro, Wielka Brytania, Szwajcaria. Właściwie całe DM. Tak, mniejsze gospodarki sobie na to pozwolić nie mogą, a jeśli sobie na to pozwalają - dostają szybko łupnia. Ale też nie można powiedzieć że Polska drukuje pieniądze. Taka opcja pojawia się ostatnio w komentarzach, ale nie mówi też o dodruku na masową skalę, a jedynie w sytuacji przyparcia do muru (szczerze mówiąc nie rozumiem po co z tym Rostowski wystrzelił - możliwe że to zasłona dymna do czegoś co już jest robione). W DM drukują prawie wszyscy. Ja po prostu podziwiam zmysł Rostowskiego, który przez państwowy bank przyszykował sobie taką samą alternatywę na wypadek wyjątkowo paskudnej sytuacji. Trzeba przyznać że zrobił to z gracją i nie nazbyt ordynarnie. Żaden z nas nie zna natomiast szczegółów całej operacji i jej skali w samym BGK, wydaje mi się że rozsądku Vincentowi nie brakuje i jest to zabezpieczenie dla płynności (Boże nas uchowaj jeśli ma to być coś więcej). W gospodarce światowej nie takie numery przechodziły i oszukiwanie chyba już od jakiegoś czasu nie jest naganne, conajwyżej świadczy o inteligencji oszukującego. Czasami na zachodzie dostaje się za to nagrody i specjalne bonusy - jak świadczy przykład dofinansowywania banków i państw ;]

    KGHM:

    Albo Ciebie strzygą, albo ty strzyżesz innych. Rozumiem kto może mieć żal z powodu ostatnich operacji: akcjonariusze, inwestorzy, związkokracja w KGHM czy kadra zarządzająca, ale z punktu widzenia państwa jest to posunięcie właściwe. Podobało mi się to combo już z samego estetycznego punktu widzenia - ekspansja międzynarodowa połączona z ostrzejszym strzyżeniem we własnym ogródku. Pytanie też co rozumiesz jako przejadanie. Jak dla mnie przejadanie to wydawanie na KRUS, ale już nie jest przejadaniem zmniejszanie w ten sposób deficytu budżetowego - może akurat ten dodatkowy dochód idzie na zmniejszenie deficytu a nie na przejadanie? Zresztą ty mówisz o walce o wizerunek - na Boga, wizerunek załatwia się propagandą, konkretne interesy załątwia się realnymi decyzjami. Jeśli jest to trudne dla kogoś do przełknięcia - znaczy się przy tym coś niecoś stracił lub boi się że przy tak ostrej grze może coś stracić.

    OdpowiedzUsuń
  56. 2/2

    Dolar i inflacja:

    Na QE korzysta zawsze ten kto jest pierwszym dysponentem otrzymanych pieniędzy, w tym wypadku rząd amerykański i banki które otrzymują tą całą górę pieniędzy. Wszyscy pozostali są przymuszeni do traktowania tych pieniędzy jako poważne, albo wypadają w obiegu. Jak masz realne argumenty (surowce strategiczne) a nie masz siły (wojska) to masz wojnę, jak nie masz realnych argumentów to wypadasz z systemu i lądujesz w pozycji Węgier. Mocni drukują pieniądze i podpinają się pod ten chory trend, słabsi muszą akceptować nierówne reguły gry. Ja się nie dziwię że dolar jest stabilny - cała operacja dodruku uderza ostatecznie w słabych. W końcu ci którzy mają cieplutko wydrukowanego dolara w łapce windują ceny surowców, a Węgry, Polska czy Indie tak cudownego "stoliczka nakryj się" nie posiadają. Dlatego tak ważne jest sprawne kantowanie.


    Fundusz Rezerwy Demograficznej i reformy:

    To nie pieniądz robi reformy, bo pieniądz inwestuje się w dobra - wykształcenie obywateli, dobra trwałe, infrastrukturę. Ale już sama zmiana systemu i regulowanie go to zupełnie inna bajka. Zbudowanie administracji nowoczesnej nie zależy od pieniędzy, a przynajmniej pieniądze są tu materiałem i tworzywem drugorzędnym (jak prowadzisz projekt dla dużej firmy to szczególnie widać jak te pieniądze są mało znaczące - bardziej liczy się bezpieczeństwo). Są natomiast dwa pozostałe materiały przy organizacji pracy zasadnicze - to ludzie i czas. Przenosząc nawet najlepszy rząd specjalistów do Zimbabwe - będziesz potrzebował mnóstwa czasu na poprawienie sytuacji, a tą sytuację będzie torpedowała mentalność Zimbabweńczyków. To już chyba Miler mówił o tym, że gdy był premierem zaskoczyła go niesterowność polskiej administracji - zmiany nie były wdrażane, i żeby sobie można było zapewnić te zmiany, należało najdrobniejszą sprawę nadzorować ze szczebla centralnego. Założenie że za pieniądze da się przeprowadzić zmiany jest błędne. Wystarczy popatrzeć na Rosję czy Arabię Saudyjską - pieniądze mają zdolność maskowania problemów ale ich nie rozwiązują - każdą ilość kasy można wydać nieefektywnie. Jeśli za pieniądze można zmniejszyć obciążenia - należy to robić jak najszybciej, a szczególnie w sytuacji gdy cena długu rośnie. To dlatego Boni jako kulturoznawca w ministerstwie administracji i cyfryzacji. Wpierw należy się wogóle zorientować co się w administracji dzieje, a do tego nowoczesne technologie są świetnym narzędziem - ale to zadania horrendalnie trudne.

    OFE

    Ty patrzysz na to jak ekonomista czy emeryt, ale perspektywa państwa jest zupełnie inna. Należy robić wszystko aby te pieniądze zaprząc do agregowania rozwoju tu na miejscu. Stąd inwestycje w metale szlachetne nie będą się cieszyły zainteresowaniem, ale już zmuszenie grania OFE na giełdzie w Polsce tak. Inwestycje prorozwojowe to inwestycje w edukację, dobra trwałe i przy okazji - w likwidację haraczu wobec banków. Niech to biorą, żadna ilość metalów szlachetnych nas nie uratuje jeśli państwo nie będzie się szybko rozwijać a my nie będziemy w stanie wykorzystać potencjału pracy Polaków. To tylko papier.

    OdpowiedzUsuń
  57. @Pan Piaskowy
    KGHM. Albo Ciebie strzygą, albo ty strzyżesz innych. Rozumiem kto może mieć żal z powodu ostatnich operacji: akcjonariusze, inwestorzy, związkokracja w KGHM czy kadra zarządzająca, ale z punktu widzenia państwa jest to posunięcie właściwe.

    Zdaje mi się, że tutaj jednak racje ma w dużej mierze SiP. Jeśli już strzyc, to raczej poprzez obowiązkową sprzedaż dla państwa (NBP) kruszców i metali szlachetnych, co dałoby podstawę do emisji pieniądza pod zastaw aktywów krajowych.

    OdpowiedzUsuń
  58. @HansKlos

    Jak próbowałem się postawić w sytuacji osoby która podejmuje taką decyzję to też o tym myślałem, ale nie wiem jaka byłaby na to reakcja "opinii społecznej i międzynarodowej". Ale tak, takie rozwiązanie miałoby dużo rozsądku jeśli zakładać że system ma się zawalić.

    OdpowiedzUsuń
  59. Dodruk pieniądza jest konieczny! Ponieważ półki uginają się pod towarami, przemysł wytwarza bardzo dużo i konieczne jest pobudzenie konsumpcji. Inaczej fabryki dalej będą zwalniać pracowników. Gog

    OdpowiedzUsuń
  60. @Maxtur:
    "Dodruk pieniądza jest konieczny! Ponieważ półki uginają się pod towarami, przemysł wytwarza bardzo dużo i konieczne jest pobudzenie konsumpcji. Inaczej fabryki dalej będą zwalniać pracowników."


    ODP: Bzdura z tym drukiem pieniędzy, od druku pieniędzy ludzie się realnie nie bogacą.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP