29 stycznia 2012

Trading-Room: tydzień 5 - styczeń 2012

Mamy za sobą bardzo mocny początek roku. Jak donosi JP Morgan rynki akcji rosły przez pierwsze 7 sesji z 8 w 2012 roku. Co oznacza taka statystyka?
  • od 1900 roku wystąpiło tylko 8 takich przypadków (wzrost 7 sesji z 8)
  • z wyżej wymienionych na 7 z 8 przypadków rynki akcji rosły od 9 dnia do końca roku (wyjątek 1987). Średni zysk z akcji 12% (USA)

Wszystkie rynki akcji na świecie zyskiwały w 2012, w przeciwieństwie do lat poprzednich (2010 czy 2011). W szczególności rośnie rynek chiński (o nim później). Ogólnoświatowe wzrosty wskazują, że inwestorzy nieprzeważali (niedociążali - UW) akcji i byli zbyt pesymistycznie nastawieni z końcem zeszłego roku.



Kolejna zmiana w stosunku do lat poprzednich, co już nie raz sugerowałem w komentarzach do TR, to zdecydowanie lepsze zachowanie sektorów cyklicznych (np. Materials preferowanych w momencie wzrostu gospodarczego) od indeksów. Co więcej sektory defensywne, a w szczególności Utilities radziły sobie zdecydowanie gorzej co pokazuje, że inwestorzy pozycjonują się w sektorach nakierowanych na wzrost gospodarczy:

To wszystko ma miejsce w momencie kiedy tzw premia za ryzyku na rynku akcji (equity risk premium) znajduje się na poziomach najwyższych od 60 lat. Innymi słowy inwestorzy czują się mocno niekomfortowo posiadając akcje. Po części taka statystyka wynika z działań  FED, gdyż premię za ryzyko oblicza się na bazie rentowności 10 latek amerykańskich.




Jak już wspomniałem rynek w Szanghaju niezwykle dobrze radzi sobie w 2012 roku (w przeciwieństwie do lat poprzednich). Ostatnie tak duże wzrosty, które miały miejsce 17 stycznia 2012, od października 2008 wystąpiły jedynie 6 razy, przy czym w czterech z tych sześciu przypadków (zaznaczone na wykresie) poprzedziły fazę mocniejszych wzrostów.

Ź: Goldman Sachs

Jak jednak pokazuje pozycjonowanie spekulantów, rynki walutowe nadal nie dowierzają wzrostom, gdyż preferowana jest długa pozycja na dolarze i krótka na euro. Jednakże w ostatnim tygodniu (dane pozyskiwane przez Nomurę na żywo z kont spekulantów) wskazują na pewien odwrót pozycjonowania.




Potencjalne odkręcanie pozycji na FX, oraz "zamykanie" rekordowo długiej (2007 rok...) pozycji na 10 letnie obligacje może napędzać dalsze zwyżki (po korekcie!). Swoją drogą to takie pozycjonowanie mogło wyznaczyć dołek na rentowności amerykańskich obligacji (szczyt cen).

Na naszym podwórku należy podziękować OFE. Jak wynika bowiem m.in. z raportów HSBC to właśnie one utrzymały nasz WIG20 powyżej 2000 punktów. Inwestorzy zagraniczni jeszcze do połowy stycznia 2012 wcale nie byli aktywni.


Z raportów HSBC, Nomury wynika również, iż w ostatnim czasie na rynki akcji płynie kapitał, w przeciwieństwie do funduszy pieniężnych (więcej w linkach).

A jak to wygląda z technicznego punktu widzenia? Technicy z UBS (zeszły wtorek) wskazują na opór na 1340 SP500 i korektę, z kolei Goldi wskazuje na zwyżki, aż do 1370 gdyż po drodze nie widzą znaczących oporów.

Ja nadal przychylam się do wersji z korektą na rynku amerykańskim chociażby z uwagi na odczyty specjalistycznych modeli Nomury o nazwie GRAM+. Im odczyt wyżej tym inwestorzy bardziej poszukują ryzyka i na odwrót. Jak widać odczyt wskaźnika jest na poziomach z kwietnia 2011, lipca 2011 czy początku listopada 2011 - we wszystkich tych miejscach nastąpiła niebawem korekta.


gdyby kogoś w dużym skrócie interesowała baza do obliczeń GRAM+:






10 komentarzy:

  1. @TR

    UBS techniczna analiza tygodniowa:
    http://scr.bi/yxSiIx

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak patrzę w opracowaniu Goldiego na wykres EUR/HUF to wygląda mi na to że duzi już w grudniu zaczęli kupować forinta, a cały szum medialny był po to by (jak pisal ANdrzej Stefaniak na swoim blogu) wydusić od Węgrów maxymalną rentowność rolowanych papierów. Z tego co wiem to w styczniu przypadala do rolowania kwota 12mld $ z 21mld $ w całym obecnym roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. *** Na naszym podwórku należy podziękować OFE. Jak wynika bowiem m.in. z raportów HSBC to właśnie one utrzymały nasz WIG20 powyżej 2000 punktów.
    Inwestorzy zagraniczni jeszcze do połowy stycznia 2012 wcale nie byli aktywni.

    Ciężko mi napisać szersze spojrzenie na nasz rynek, ale generalnie zgadzam się z pierwszę częścią tego stwierdzenia. Właśnie OFE uratowały w grudniu nasz indeks przed zejściem w okolice 2 tys pkt na W20 pakując w to ok. 2 mld zł. Po części odkupiły to co sprzedały w listopadzie, gdzie saldo wyniosło ok. 0,9 mld zł in minus.

    Z drugą częścią stwierdzenia bardzo trudno polemizować, ponieważ takie wnioski są obarczone tak dużym błędem, że trudno traktować je poważnie. Pomijam interwał 2 tygodni w styczniu 2012, bo to jest trochę zabawne, ale generalnie wykres pokazujący przepływy od 2010 do końca 2011 jest kompletnym nieporozumieniem. Już sam poziom zakupów 200 mln $ za cały 2010r jest śmiechu warty! Jedynym wytłumaczeniem może być założenie, że EPFR monitoruje grupę funduszy, które Polską interesowały się w sposób marginalny i takie też były poziomy ich inwestycji.

    OdpowiedzUsuń
  4. @KW:

    "Jedynym wytłumaczeniem może być założenie, że EPFR monitoruje grupę funduszy, które Polską interesowały się w sposób marginalny i takie też były poziomy ich inwestycji"

    Dokładnie tak

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli co, kryzys zazegnany (w cenach) bo juz nie wiem jaka pozycje na rynku zając.

    Moj niedzwiedzi pesymizm jest na granicy wytrzymalosci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Borova

    E tam zażegnany. Jedynie odroczony. Ja nadal uważam że w okolicy marca rynek wróci do spadków.

    Do tej pory było dobrym posłem kupować akcje. Ja właśnie dzisiaj oddałem swoje trupy. Eurpln na krotko zamknałem niestety za wczesnie bo 4.27. Niestety tez za bardzo chcialem skracac (grajac na korekte, a nie spadki) sp500.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziwne te dane ostatnio publikuja.
    Powoli powatpiewam w rzetelnosc tych informacji.
    Jakos ciezko mi uwierzyc w to spadajace bezrobocie.

    Czy index BALTIC DRY INDEX jest jeszcze w dzisiejszych czasach cos warty?
    Zalcza najnizsze poziomy od 2008 roku. Ale gdzies czytalem opinie ze armatorzy przeinwestowali i za duzo statkow pozamawiali.

    OdpowiedzUsuń
  8. @borova:
    Kimble miał ciekawy wykres dotyczący BDI:
    http://blog.kimblechartingsolutions.com/wp-content/uploads/2012/01/baltic500comparisonjan29.gif

    OdpowiedzUsuń
  9. @Borova

    Nie patrz na BDI bo tam przeinwestowali. Nie raz o tym było na blogu. wrzuc w wyszukiwarke bloga:
    http://stojeipatrze.blogspot.com/search/label/bdi

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP