21 lutego 2012

Raport: Azjatycki transport morski - BDI i inne historie

Wiele ciekawych wykresów na temat BDI i transportu morskiego w Azji.

Analitycy stwierdzają, iż stawki za fracht powinny właśnie osiągnąć dno. Obecnie zdarzenia jednorazowe, które mocniej dołowały notowania takie jak Chiński Nowy Rok czy "problematyczna pogoda" w Brazylii oraz Argentynie, dobiegają końca. Nie należy się jednak spodziewać gwałtownych zwyżek cen za transport, gdyż nad rynkiem nadal ciąży "nadprodukcja" statków. Rynek zatem płaci za masową nadprodukcję statków z okolic 2007 roku, a w konsekwencji wskaźniki takie jak BDI straciły swoją moc prognostyczną do "mierzenia pulsu światowej gospodarki". Dodatkowo słabnie chińska gospodarka, która odpowiada, aż za 46% światowej produkcji stali, a komponenty do jej produkcji są jednymi z najczęściej przewożonych drogą morską.

Kilka wybranych wykresów, szczególnie "zatrważająco" kiepsko wyglądają dwa ostatnie (fig 22 i fig23). Zachęcam zainteresowanych do tłumaczenia.









Raport - klik.

3 komentarze:

  1. odnosnie podazy statkow:
    -dorzucilbym wykresy 66 i 69 gdzie wyraznie widac skale skoku produkcji nowych statkow ktora nie zostala zneutralizowana wzrostem zlomowania, -wykres 65 pokazuje ze lepiej nie bedzie, a raczej bedzie duzo gorzej bo w produkcji jest jeszcze cala masa statkow i jedyne co moga wymyslic to opoznienie budowy, a najlepsze jest to ze sam plan na styczen 2012 to bylo kolejne 5% wiecej ladownosci

    sam raport bede mial czas przeczytac dopiero jutro, ale pierwsze co mi sie rzucilo jeszcze w oczy to tabela 76 i tu troche chlopaki chyba za mocno polecieli z fantazja, bo skoro oni oczekuja w 2012 wzrostu podazy znacznie wyzszego niz wzrost popytu to jakim cudem chca uzyskac srednia wartosc BDI na 2012 na poziomie ponad 2 razy wyzszym niz aktualny kurs?

    "wskaźniki takie jak BDI straciły swoją moc prognostyczną do "mierzenia pulsu światowej gospodarki""
    moze stracily a moze nie tylko my szukamy nie tam gdzie trzeba, sama wartosc BDI moze i jest aktualnie malo miarodajna, ale zlozona z tymi wykresami od nomury moze bardzo duzo mowic o tym jak wyglada "zarzadzanie strategiczne zasobami" w dzisiejszej gospodarce, wystarczy popatrzec na wykres 14, a potem 22 i 23 a wlos staje na glowie
    kto u licha w grudniu 2010 wpadl na pomysl ze jeszcze potrzebujemy wiecej statkow?
    bezsensownosc alokowania srodkow widac jak na dloni, nawet w sytuacji gdy juz widzieli sciane w q4 2010 nic sie nie zmienilo w mentalnosc, zero refleksji, tylko "wiecej mocy" i zamykamy oczy bo wtedy nie widac zblizajacej sie sciany, nie wyglada wam ten sposob dzialania dziwnie znajomo?
    a teraz obserwujemy zderzenie z gora lodowa w zwolnionym tempie i bedziemy pewnie jeszcze troche bedziemy wnioskujac po danych

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze w temacie tabeli 76 bo ja chyba rostek liczyl, zostawiajac realnosc prognozy na 2012 mamy srednia dla tego roku na poziomie 1500 po czym w 2013 podaz ponownie ma urosnac bardziej niz popyt a sredni wskaznic dla tego roku ma... urosnac i to o 20% do 1800...yyy ze co prosze, wzrost nadpodazy powoduje wzrost cen???

    OdpowiedzUsuń
  3. veritas:
    U SiP zawsze mozna liczyc na ciekawe dane :)

    Hej Spinnaker, bywasz jeszcze ?

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP