03 marca 2012

Cytat dnia - "doradcy finansowi" - KNF

Komunikat KNF w sprawie "doradców finansowych" (klik). Około 5 lat (2007?) za późno.........

Istota rzeczy:

System wynagradzania doradcy finansowego nie zawsze uwzględnia jako priorytetowe działanie w interesie klienta.


P.S. Podziękowania dla K-dek za info.

11 komentarzy:

  1. Wygląda na to, że KNF na ogół podaje do publicznej wiadomości fakty powszechnie już wszystkim znane. Zacieśnianie polityki kredytowej w obszarze kredytów frankowych też miało miejsce za późno. Przypuszczam, że teraz też już wszyscy wiedzą, że doradcy finansowi działają w interesie klienta. Tyle, że ich klientem jest bank. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja sie osobiscie ciesze z tego wszystkiego , przynajmniej ludzie sie ucza, to krach, to frank, to obligacje,to eurogedon, widze ze sporo ludzi dowiedzialo sie ze istnieje cos takiego jak ISDA, ok, uczyc sie i nie powielac bledow, a moze, powtarzam moze, da rade wykiwac JPM;)
    ps. chociaz watpie...pozycja S- AUD 1.08- cel 0.81!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale przecież tego doradcę można zastąpić czym kolwiek, tzn. dowolnym zawodem, gdzie premie są uzależnione od ilości podpisanych umów, kwot, itp. To prowadzi do oszustw i tyle. Na dniach był artykuł o doradcach firm zewn. które fałszowały podpisy pod umowami klientów Netii, oni dostawali bonusy, a klienci po kilka lat tułaczki po sądach. Bo co z tego, że podpis fałszywy, skoro to klient musi udowadniać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio rozmawiałem z kilkoma osobami, które dały się naciągnąć na "polisy inwestycyjne" i chcą się ich teraz pozbyć.

    W zasadzie nie znam takiej osoby, która by była na plusie w tej inwestycji.

    OdpowiedzUsuń
  5. @drogadowłasnegoM

    też znam wielu takich, którzy muszą mieć polisę np 5 lat i nie mogą środków wyciągnąć.


    @Sebastian
    Zgadza się - w wielu innych miejscach to występuje ale taka praktyka powinna być tępiona przez firmę zlecającą. Dla przykładu taka netia powinna z miejsca respektować prawa klienta i dochodzić swoich spraw wobec firmy zewnętrznej przed sądem.

    Proceder podpisywania czegoś przez klienta który nic nie podpisał trwa w telekomunikacji od pewnego czasu.

    Jest inna kwestia - na zachodzie jak się polisz lub ktoś Cię zewnętrzny nabierze to firma (dla przykładu norweski operator Telenor) odda Ci pieniądze i przeprosi - tam obsługa klienta jest 100 lat przed nami. U nas niestety nadal działa dziki rynek.

    Przykład z życia - kolega się pomylił i zasilił złe konto telefonu na karte (prepaid) tj innemu użytkownikowi. Zgłosił to od razu. Obsługa klienta tą samą kwotę przelała na jego kartę ale UWAGA, nie zabrała pieniędzy tej osobie do której pieniądze trafić nie powinny. Takich historii jest więcej.

    OdpowiedzUsuń
  6. @SiP, ciągnąc dalej tego offtopa to dodałbym jeszcze nasze sklepy internetowe stosujące zasadę sell&forget. Chociaż od dziesieciolecia obserwowałem jak ten biznes się rozwijał i po początkowym entuzjazmie to obecnie normalnie boję się kupować w polskich sklepach internetowych. We wcale nie najtańszych notorycznie się nacinałem na:
    a) lekko używane towary z ekspozycji lub ze zwrotów (oczywiście sprzedawane jako nowe) - brak możliwości zwrotu bo używane ;-) W przypadku towarów nowych brak mozliwosci zwrotu, bo zdjeto folie w ktora było opakowane pudelko.
    b) towar uszkodzony w trakcie transportu - niestety nigdy nie udało mi się zatrzymać kuriera aby przy nim otworzyć paczkę. Zresztą większość firm kurierskich tego nie przewiduje w regulaminie (co oni wyprawiają z paczkami to inna historia i jestem skłonny się zgodzić iż najmniejsze ryzyko jest w przypadku przesyłania paczek Pocztą Polską). Sklep oczywiście się wypina.

    Czy może być inaczej? Raz sprowadzałem małe choć kosztowne AGD z Holandii. Przyjechało UPS'em roztrzaskane, protokolu nie mialem szansy spisac bo kurier uciekl i nie chcial wrocic mimo ze do niego dzwonilem. Zgłosiłem sprawę do sklepu nie licząc na wiele, jednak po tygodniu otrzymałem drugi egzemplarz - poprzedniego nie musiałem nawet zwracać. Podobną historię miałem z Amazonem i naprawdę nie mogę się doczekać aż wejdzie na nasz rynek. Mam tylko nadzieje, że nie dostosuje jakości obsługi to tutejszych klimatów. Drożej niż np: w Komputroniku napewno nie będzie. I tak już przepłacamy, gdyż wystarczy porównać sobie w cenowarka.pl jak kształtują się ceny poszczególnych produktów u nas i na zachodzie. W większości przypadków różnice są spore i nie dadzą się wytłumaczyć wahaniami kursu walut. Z kilku zakupów dzięki temu zrezygnowałem lub wybrałem innego producenta - z mniejsza marżą na dystrybucji w Polsce, nie będę karmił zbędnych rodzimych pijawek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uważam, że PO prostu za błędy systemowe odpowiedzialni są tylko i wyłącznie wybiórcy!
    Nie da się ciągle zwalać na innych, np.: na dziennikarzy, że to barany, gdyż oni działają, w myśl prostej i POwszechnie aprobowanej przez libertynów ale i lewicę = PO(!), zasady - jesteśmy tylko pazerni, a to przecież nic złego (wg filozofii Kalego oczywiście).
    Przykład prosto z życia i na czasie:
    Kolej dostała na inwestycje od UE 5 mld, z czego wydano na kolej 1%(!!), a POnad 1 mld płemieł cudotwórca przesunął na drogi. POnieważ wybiórcy nie zmienili cwanych „koni” (których podczas przeprawy się ponoć nie zmienia”(!), a przecież tylko „zgoda na przekręty buduje”, nic się nie zmieniło i nie zmieni.
    Dowód:
    Państwo POlskie znowu zdało egzamin, gdyż ….. :
    Żałoba została znowu ogłoszona przez PO prezydenta na czas ……..(!), już 2-o dnia.
    P.S.
    Wiadomo znowu zawinił człowiek. Pytanie który z nich? Maszynista, semaf(t)or, min. transportu, premier….., a może właśnie TY – wybiórca?!?!
    Ja tu tylko sprzątam ….

    OdpowiedzUsuń
  8. @wszyscy

    ...odrobinę ześliznęliśmy się z tematu :) (chociaż uważam, że problem sprzedaży multimediów; problem sprzedaży wysyłkowej również jest ważny, sam także borykam się z takimi przejściami)

    Jednakże, proponuję mały powrót do nieruchomości.

    KNF napiętnowało "doradców finansowych"
    Ja w innym wpisie dodałem, że konieczne jest podciągnięcie pod tą samą "naganę" (w stosunku do doradców) -> analityków rynku nieruchomości.

    Nie trzeba długo czekać, aby (w rytmie co kilka dni) pojawił się kolejny (setny) wywód "bezstronnych" analityków ds rynku nieruchomości, tłumaczący wszem i wobec, jak zachowuje się rynek.
    A akurat teraz (po rekomendacjach KNF, ograniczeniu RnS) rynek małych mieszkań rośnie!

    "To, że małe mieszkania są najmniej podatne na spadki cen najlepiej widać na tych rynkach, gdzie ich ceny nie tylko nie spadają, ale rosną" - powiedział PAP Drogomirecki. (główny analityk serwisu Oferty.net)

    http://serwisy.gazetaprawna.pl/nieruchomosci/artykuly/600294,analitycy_male_do_30_metrow_uzywane_mieszkania_trzymaja_cene.html

    Pomimo tego, że komunikat KNF odnośnie doradców finansowych, nie odbił się szerszym echem, to uważam, że taki sam komunikat powinien pojawić się w stosunku do analityków rynku nieruchomości - pracujących w firmach czerpiących dochód ze sprzedaży mieszkań

    "System wynagradzania analityka ds rynku nieruchomości nie zawsze uwzględnia jako priorytetowe działanie w interesie klienta" <-przyszłego nabywcy mieszkania.


    W jaki sposób podsunąć myśl odnośnie tego tematu np. do KNF i w jaki sposób zainteresować do przedruków media, oto jest pytanie :)

    ps. pomijam konkretnie w tym przypadku fakt, że gdzieś faktycznie w Polsce, lokalnie, cena (nawet) transakcyjna kilku małych mieszkań, mogła wzrosnąć i teoretycznie nie można przyczepić się do tzw analityka, że mówi nieprawdę, ale doskonale wszyscy wiemy, że problem kreowania rzeczywistości w mediach przez analityków jest dość duży.

    w boomie kredytowym, to analitycy oraz ich firmy sprzedające kredyty - wszyscy jawiący się w mediach, jako bezstronni obserwatorzy rynku - przez wiele osób postrzegani byli jako zbawcy, ogłaszający koniec problemów mieszkaniowych w Polsce.
    wpędzając np. w 2007-2008r (u szczytu bańki) setki tysięcy osób w kredyt na przeszacowane mieszkanie w CHF po 2zł...co dziś wiemy, że było ogromnym błędem, a mimo to instytucje te wciąż śmiało prowadzą swoją działalność

    OdpowiedzUsuń
  9. k-dek
    Masz rację tylko KNF się tym nie zajmie bo to nie podchodzi pod ich "skrzydła". W sumie dobre pytanie - ukoik?

    Ogólnie się z Tobą zgadzam, w szczególności takie firmy jak odpryski Leszka Czarneckiego czyli Home Broker.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dodam jeszcze art. z WP.PL
    OpenFinance & HomeBroker

    http://finanse.wp.pl/kat,104118,title,Mieszkania-indeks-cen-najnizej-w-historii,wid,14309872,wiadomosc.html?ticaid=1e0b7

    Niosący znamiona, obiektywnego artykułu - tekst; są podane czynniki za dalszymi spadkami cen mieszkań, są też powody do zatrzymania tendencji spadkowej, a w niedalekiej przyszłości odbicia cen.

    "Rekomendacje KNF + obostrzenia RnS" (czynniki celowo i bardzo konsekwentnie piętnowane przez "obiektywnych") przeciwko "wciąż brakuje 1,2mln mieszkań, płace systematycznie rosną, do tego rośnie liczba zainteresowanych kupnem mieszkania + RnS to już w zasadzie margines rynku (czytaj: i nic się w tej kwestii nie zmieni - nie licz na dostosowanie cen do przyciętych limitów dopłat), deweloperzy reagują na gorszą koniunkturę, wprowadzają mieszkania do sprzedaży w niższych cenach, ale niestety...gorsze (czytaj: nie kupuj gorszego, dobre to takie, które jest w cenie jaka jest dzisiaj) itd itd

    Pewnie jestem przewrażliwiony, ale wciąż w artykule "kole w oczy" gra na ludzkich emocjach.

    Brakuje, bardzo brakuje, w mediach większej ilości artykułów KNF, NBP, Ministerstwa Finansów innych rządowych instytucji, ogólnie takich, która nie ciągną profitów z rynku, który opisują.

    Oby takich komunikatów jak od KNF było więcej i oby były szerzej komentowane.

    OdpowiedzUsuń
  11. http://www.bankier.pl/wiadomosc/Mozliwa-korekta-Rekomendacji-T-2499603.html

    Ktoś, może zna jakieś wstępne propozycje zmian, bo w tym artykule, to nie można się dopatrzeć, niczego konkretnego :(

    Może LTV stanowczo w dół?

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP