09 marca 2012

Cytat dnia - LTV - FED

Ciekawe opracowanie jednego z ekonomistów z FED na temat wskaźnika LTV i jego wpływu na ceny nieruchomości:
Najważniejszą przyczyną boomu na rynku nieruchomości i pogorszenia salda rachunku obrotów bieżących według ustaleń Ferrero było złagodzenie polityki kredytowej - zmniejszenie wymaganego wkładu własnego przy zakupie nieruchomości. Przy danym majątku, podwyższenie LTV pozwala gospodarstwom domowym bardziej się zadłużyć i daje dostęp do rynku hipotecznego gospodarstwom domowym, które wcześniej były na to zbyt biedne. Zbytnie rozluźnienie wymagań co do wkładu własnego jest dla generowania niestabilnych boomów na rynku nieruchomości dużo istotniejsze niż zbyt niskie stopy procentowe. Nie cena, ale dostępność kredytu ma kluczowe znaczenie.
[..]
Obecny kryzys jednoznacznie unaocznił, że niestabilne boomy na rynkach aktywów są bardzo niebezpiecznie. Badania Andrei Ferrero przekładają nacisk z czynników makroekonomicznych takich jak polityka stóp procentowych na uwarunkowania konkretnych rynków takie jak LTV dla rynku nieruchomości. Jest to bardzo obiecujący kierunek badań i należy mieć nadzieję, że będzie rozwijany przez innych ekonomistów.


ObserwatorFinansowy to portal NBP. Widać, że kwestie wielkości LTV (loan to value, czyli relacji wielkości kredytu do wartości nieruchomości. Im wyższy LTV, tym mniejszy wkład własny należy wnieść przy zakupie nieruchomości na kredyt) zaczynają docierać do KNF, NBP i szerszej publiki. Tezy o złym wpływie zbyt wysokiego  LTV głoszę o dawna i cieszę się, że wspomniane tezy wypowiadane są przez bardziej sformalizowane ciała niż mój blog. Podobnie było z kredytami walutowymi, a łatwy dostęp do nich dawna piętnowałem.
Mam nadzieję, że ostatnie zapowiedzi KNF (klik) w sprawie uregulowania wkładu własnego na poziomie minimum 20% czyli LTV 80 (najlepiej 30-35%) pojawią się szybko w naszym porządku prawnym.


PS Podziękowania dla "owczastego" za link do opracowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP