30 marca 2012

Sprawa RnS - nowy wskaźnik przeliczeniowy dla m.st. Warszawy

Zaczynają się pojawiać decyzje poszczególnych Urzędów Wojewódzkich.



Dzisiaj Wojewoda Mazowiecki opublikował dane dla Mazowsza -klik. Wskaźnik od 1 kwietnia 2012 do 30 września 2012 wyniesie 5901 na m2. Innymi słowy nowy przelicznik dla RnS od 1 kwietnia 2012 wyniesie [5901+5907 (wskaźnik z poprzedniego okresu) ]/ 2 = 5904 pln dla rynku pierwotnego i (*0,8) wtórnego 4723,2 pln w Warszawie. Oznacza to spadek z poprzedniego 6435 pln dla rynku pierwotnego.

Przy okazji przypominam, że na ogłoszony wskaźnik 5901 pln dla Warszawy wpływa:

a) przeciętny koszt budowy w powiecie warszawskim 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych - źródło GUS ale brak publikacji wskaźnika na stronie GUS
b) wartość robót wykończeniowych - stanowi około 5% 10% tego wskaźnika wg widzimisię UW
c) wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych w danym województwie - źródło GUS

Można spodziewać się iż jakaś firma zajmująca się rynkiem nieruchomości jeszcze dzisiaj lub w weekend przygotuje kompletne zestawienie dla całej Polski. Przypominam o problemach z komentowaniem (patrz poprzedni wpis).

10 komentarzy:

  1. No to mamy powolne spuszczanie powietrza z naszego balona na rynku nieruchomości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Limity od kwietnia 2012
    Link:
    http://www.finanse.egospodarka.pl/s/imagezoom.thtml?id=90605

    OdpowiedzUsuń
  3. http://www.bankier.pl/wiadomosc/Koniec-Rodziny-na-swoim-ale-sa-plany-na-kolejne-dotacje-2511773.html

    OdpowiedzUsuń
  4. @marek

    Mogli w bankierze na końcu nie dodawać adnotacji :), byłoby ciekawiej, a sama nazwa nowego programu dopłat mogłaby być jakaś "weselsza", typu: Rodzina Dopłaca Deweloperom do Marży.

    Pół żartem pół serio bankier przemycił gorzką prawdę
    Rządowy program kusił także deweloperów i właścicieli mieszkań – powodowane tym podwyżki cen nieruchomości grały na nerwach szczególnie planującym zakup mieszkania bez Rodziny na swoim.

    Tyle, że RnS z wylobbowanymi limitami spowodował nie tyle podwyżki, co brak presji na radykalne obniżki cen mieszkań.
    Ciekawa sprawa, że co prawda 1kwietnia, ale można sobie swobodnie o tym pisać, a NIK nie widział i nie widzi problemu z dostosowaniem limitów RnS do cen życzeniowych wyspekulowanego rynku w latach 2009-2011.

    Można się pośmiać, owszem, ale tak trochę przez łzy.

    OdpowiedzUsuń
  5. ...a co do dzisiejszego prima aprilis, nt rynku nieruchomości, to nominuję wypowiedź prezesa SGI Baltis p. Romualda Stachowiaka
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Nie-ma-powrotu-do-szalonej-hossy-2508262.html

    KK: Czy zyski deweloperów nie są zbyt wysokie?
    RS: Media lubią epatować „publiczność” cenami mieszkań 8.000 zł/m2. Czyli pewne dzielnice Warszawy, Sopot, Kraków z widokiem na Wawel. Jednak moim zdaniem to jest 10% rynku w kraju. Jeśli rzeczywiście deweloper nabył grunt w takiej lokalizacji za 500 zł/m2, to miał szansę wygenerować astronomiczny zysk. Jednak takie sytuacje są odosobnione. Właściciele gruntów w tak atrakcyjnych lokalizacjach potrafią kalkulować ich wartość i deweloperzy nie pracują na marżach 40%. Te marże to 20%, a po odjęciu kosztów ogólnych firmy pozostaje zysk brutto na poziomie 5-10%. Inna sprawa, że gros rynku deweloperskiego w kraju to 4.000 - 5.000 zł/m2, ale tym rynkiem media nie zajmują się…


    +

    KK: Giełdowi inwestorzy sceptycznie oceniają perspektywy branży. W ciągu ostatnich miesięcy indeks WIG-Deweloperzy spadł niemal o połowę i w grudniu znalazł się na najniższym poziomie od trzech lat. Czy w branży rzeczywiście jest aż tak źle, jak pod koniec 2008 roku? Czy też może warto teraz zainwestować w akcje spółek deweloperskich?
    RS: Giełda ma zazwyczaj rację i w sposób właściwy wycenia te akcje. Popyt na mieszkania jest umiarkowany, ceny mieszkań spadały od 3 lat i szukają w tej chwili dna. Pytanie, czy już znalazły. Wydaje się, że prognozy mówiące o możliwych wzrostach cen - umiarkowanych wzrostach - na przełomie 2012/2013 są racjonalne. Jedno, co jest pewne, to to, że powrót do szalonej hossy sprzed kryzysu nie nastąpi i to nawet dobrze, gdyż to ciągłe bujanie w dół i do góry może prowadzić do choroby morskiej.


    Ma pan prezes poczucie humoru.

    OdpowiedzUsuń
  6. Strona, której szukałeś, nie istnieje. Mogła zostać zarchiwizowana lub przeniesiona pod inny adres. Przepraszamy za niedogodności.

    usunęli artykuł z bankiera?

    OdpowiedzUsuń
  7. @owczasty
    nie skopiowales dokladnie linka - od http.....do ...html. i bedzie dzialac.

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki marek

    tak czytam i czytam ten link i w pewnym sensie się zgadzam z tym ze ceny działek mogą być i nawet po te 3 tysiące. Tylko takich lokalizacji jest np w Warszawie kilka a dlaczego ? bo reszta inwestycji jest co prawda budowana w dobrych dzielnicach jednak w słabych lokalizacjach o których kupujący nie zawsze wiedzą. Np Bemowo może nie jest to najlepsza dzielnica ale szybko się rozwija :

    a to moja ulubiona inwestycja Górczewska park.
    1.Bezpośrednio przy ruchliwej Górczewskiej razem 6 pasów.
    2. okolica starych magazynów (pewnie za jakiś czas ich nie będzie ale na razie widok super :) z drugiej strony tory kolejowe no i pociągi towarowe
    3. Planowana trasa szybkiego ruchu łącząca już istniejąca S8 na razie w fazie koncepcji ale bliskość tej trasy na pewno wpływa na cenę działki.
    4. Jakość JW

    Czy mieszkania tam warte były 8 tysięcy ?? znalazłem wpis na forum gościu pisał ze tyle placil w 2008 rok później było 7000 zł nie wiem jak jest teraz. Ale na osiedlu górce w starych blokach 30 letnich jest teraz po 5,8 tyś. Niestety słychać trasę S8 mimo ze jest wygłuszona + odległość 300 metrów. A tam będzie max 30 metrów?? będzie niezłe.
    To samo jest z blokami na przeciwko Górczewskiej szybko budują nowe bloki myślę ze więszkosc osób kupujących tam mieszkania nie ma pojęcia o tej trasie.
    Takich lokalizacji jest pełno polecam wejść na stronę

    http://mapa.siskom.waw.pl/

    i zaznaczyć wszystkie planowane i budowane drogi + tereny zalewowe i później zobaczyć gdzie powstawały nowe inwestycje.
    Nagle wszystkie promocyjne ceny mają swoje wytłumaczenie

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP