14 kwietnia 2012

Polecam - Krach u zarania bankowości

Ukazał się ciekawy artykuł w Życiu Warszawy na temat bankowości w Warszawie. Tyle wiemy o FED i innych bankach centralnych, czy o panice 1907 a tak mało czytamy czy dyskutujemy o tym co działo się u nas. Są również smaczki dla goldbugów.

Dłuższa zajawka:
Krach u zarania bankowości
Nowoczesna, stołeczna bankowość ukształtowała się m.in. dzięki krachowi, jaki w lutym 1793 roku dotknął wielu instytucji bankowych zlokalizowanych w Warszawie. Jego powodem były łajdactwa jednego, a rozrzutność drugiego króla, wojna 1792 roku oraz tzw. bańka spekulacyjna
Finansowy system Rzeczypospolitej zaczął być rujnowany w połowie XVIII wieku przez pruskiego władcę, który zdobył na terenie Saksonii tłoki służące do bicia polskich monet. Zaczął je fałszować. Niektórzy szacują, że zrujnował skarb naszego państwa na niewiarygodnie wysoką wówczas sumę – 600 mln złotych.
Dokładając do tego: wielkie długi polskiego władcy wynoszące mniej więcej sześciokrotność rocznego budżetu królewskiego, koszty wojny z Rosją oraz szaleństwo pożyczkowe (weszły do Polski łatwo dostępne kapitały holenderskie) – domy bankowe, zwane przez niektórych kantorami, przestały być wypłacalne.
[...]
Po zakończeniu wojen napoleońskich na polskim rynku znajdowało się mnóstwo najrozmaitszych monet, w tym produkcji Fryderyka II, psujące wszystko. Prawie nie zawierały srebra, a było, że na zewnątrz bielono je nawet cynkiem. W tym bałaganie korzystały kantory wymiany, zbijające krocie na różnicach kursów. Doszło do tego, że ludzie nie chcieli brać niektórych pieniędzy.


Więcej na stronach ŻW tutaj.

5 komentarzy:

  1. Jak widać u podstaw bankowości było raczej oszustwo i szwindle,-) których wynikiem był krach, a nie sam krach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda na to, że w przypadku braku bankowości centralnej może być jeszcze gorzej: w standardzie złota można fałszować monety, żyć ponad stan, bankrutować itp. Właściwie nie było nic a nic lepiej niz teraz. Dodatkowo jest jak ruletka: bankowość centralna nakłada na każdego podatek inflacyjny, ale w przypadku braku bankowości centralnej każdy ryzykował utratę oszczędności wraz z bankructwem banku. No nic tylko tylko skarpeta pozostaje, ale wówczas będziemy bać się złodziei... bo nasz majątek będzie tylko o tyle bezpieczny o ile umiemy ochronić się przed złodziejami.

    OdpowiedzUsuń
  3. No coż,koncepcja "dorabiania" bank notes dla złota którego się fizycznie nie przechowywało (przecież nikt nie zauważy że poświadczeń wydałem 1010 a monet mam tylko 1000) tez jest oszustwem.

    W sumie to wychodzi na to, że wszystkiemu jest winna zasada, że swoich oszukiwać nie wolno ale gojow to i owszem.

    Podobnie jak w przypadku pieniądza, "moralność gorsza, wypiera lepszą"
    bo my uważamy, że nikogo nie wolno oszukiwac nie ważne z jakiego plemienia się wywodzi.

    I przez to dostajemy w d... o cwaniaków.

    OdpowiedzUsuń
  4. standard zlota nie rozwiazuje zadnych problemow
    rzymianie odchudzali monety tak ze na koncu nie zawieraly zadnych metali szlachetnych

    banki drukowaly wiecej papieru niz mieli pokrycie w zlocie i takich procederow nie jestes w stanie zatrzymac

    standard zlota nie naprawi obecnych problemow

    politycy zawsze beda zyc ponad stan
    zawsze beda pozyczac pod obietnice oddania w przyszlosci nawet wiedzac ze nie splaca tych dlugow

    OdpowiedzUsuń
  5. @hukers
    To oczywiste, że standard złota nie rozwiązuje problemu odejścia od standardu złota :)

    Co jeszcze nie oznacza, że nie rozwiązuje żadnych.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP