15 maja 2012

Grecja - wybory - czy chcesz być w Strefie Euro? Zjeść ciastko i mieć ciastko.

Wiemy już, że będą nowe wybory w Grecji, gdyż partie nie doszły do porozumienia w sprawie koalicji rządowej. Już jutro zostanie powołany rząd tymczasowy, który ma za zadanie rządzić do czasu wyborów. Te z kolei mają mieć miejsce 17 czerwca 2012 roku. Co ciekawe, w przeciwieństwie do np Włoch nie doszła do skutku możliwość utworzenia rządu technokratów lub tzw autorytetów.
Jest jednak pewien haczyk.


Wstępnie sondaże dają większą szansę skrajnym ugrupowaniom , np. skrajnej lewicy SYRIZA co zdecydowanie przechyla szanse na wyjście Grecji ze strefy euro i jej pełne bankructwo.  Standardowo zwykli ludzie, a w szczególności socjaliści są za ograniczeniem cięć przeprowadzonych w Grecji, ale zarazem chcą pozostać w Strefie Euro i dalej czerpać profity np. z dopłat do rolnictwa :)

Jak podaje jeden z sondaży, aż 78% Greków chce pozostać w Strefie Euro! (klik). W związku z tym czołowe partie które rządziły do tej pory i negocjowały wcześniejsze kontrolowane bankructwo Grecji zamierzają wykorzystać nastawienie Greków. Nadchodzące wybory mają nie dotyczyć renegocjacji umowy z tzw Trójką (MFW,EBC,KE), bo wiadomo, że większość nie chce oszczędzać, tylko żyć ponad stan i siać plastikowe drzewa oliwne by czerpać dotacje z rolnictwa (klik), a właśnie członkostwa w Strefie Euro czy nawet Unii Europejskiej (!). Grecy będą postawieni pod ścianą - albo zaciskamy pasa, lekko modyfikujemy umowę z trójką ale pozostajemy w strefie euro, z euro i w Unii Europejskiej, albo wracamy do "epoki kamienia łupanego". Przyznam, że wg mnie taki fortel może być skuteczny i po obecnych spadkach spowodowanych wyjściem Greków ze Strefy Euro, przyjdzie fala wzrostowa. To jednak czysta spekulacja politycznej przyszłości, a nie rynki, tutaj trzymajmy się poziomów i płynności na nich. Na razie zgodnie z planem spada.

13 komentarzy:

  1. Mógłbyś przybliżyć w którymś z wpisów inną kwestię? Mianowicie chodzi mi o wejście Polski do strefy euro.

    Vincent R. zamiata wydatki pod dywan, Donek T. robi pseudoreformę emerytalną. Radek S. głosi w wywiadach, że Polska musi jak najszybciej dołączyć do strefy euro. Te wszystkie elementy sugerują, że jest coś na rzeczy. Czy przyszedł prikaz z Brukseli? A jeśli tak to co realnie daje Niemcom, Francuzom czy Grekom fakt przystąpienia Polski do strefy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cyt:
    "Co realnie daje Niemcom, Francuzom czy Grekom fakt przystąpienia Polski do strefy" ??

    To proste:
    Pełną kontrolę nad rządem POlski.
    Hehhh.... Wyssanie do ostateczności ...

    Radzę przed zadawaniem takich pytań poczytać trochę najnowszej historii Polski ze zwróceniem uwagi na kwestie re'lacji:
    PRL epoka Gierka/Jaruzela - CCCP od Breżniewa/Andropowa/innych oraz co "takiego" dało nam rozliczanie w rublu transferowym?
    Potem już tylko zależy od tego, czy boli, czy też nie ...
    Wg mnie:
    Myślenie nie boli ...
    P.S.
    Widać jak na dłoni, że ludziska kończą szkoły, a w głowach i tak pustostan ....

    OdpowiedzUsuń
  3. To nie jest żadne zycie ponad stan. To jest ustalenie kursu wymiany na takim poziomie, że zniszczyło wszelką konkurencyjnośc międzynarodową południowego przemysłu. Co oznacza, że taki kurs juz był utrzymywany w trakcie ERM. W końcu poodobna sytuacja miała miejsce w Argentynie (i innych krajach latynoskich też) w latach 90-tych. W 2003 nastapił zwrot o 180 stopni, mocna dewaluacja, deflaut i gwałtowny wzrost. Dzisiejszy poziom zycia (teoretycznie statystyki mówią co innego, ale widze to za oknem) jest wyższy niż w Hiszpanii. Zobaczymy co się stanie, ale bardzo możliwe, że południe wyjdzie z Euro, zdewaluuje się i ruszy gospodarczo w górę- i to szybko, a tymczasem Niemcy stracą sporą cześć rynku na artykuły przemysłowe. Wobec czego bardzo sprawne niemieckie służby zrobią wszystko, aby temu zapobiec. Jeśli zaś nastąpi wyjście i wprowadzenie nowej drachmy/lira/pesety będzie to piękny czas na zakupy nieruchomości na południu.

    OdpowiedzUsuń
  4. @LJ3

    Jeśli nie masz nic do powiedzenia to nie zabieraj głosu. Nie napisałeś niczego co by wyjaśniało moje wątpliwości. Strefa euro wydaje mi się zaprzeczeniem rubla transferowego, a sformułowania "pełna kontrola" czy "wyssanie" wyglądają jak jakieś teorie spiskowe.

    Skończyłem elektrotechnikę. Nie muszę się znać na wszystkim. Potrafisz zaprojektować instalację elektryczną? Jeśli nie, to też cię nazwę bezmyślnym człowiekiem...

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz jest pytanie, kiedy kredytobiorcy CHF i EUR wyskoczą z kapci.

    EUROGEDON czas zacząć...

    Nic tylko czyhać odpowiednio na:
    http://stooq.pl/q/?s=wig20usd
    Na to patrzy zagranica i również ostrzy zęby... chętnie kupię np. Boryszew po kilkanaście groszy. Albo lotos po kilka zł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawa rozmowa z Grekiem: http://www.zerohedge.com/contributed/2012-20-15/surprising-conversation-athens

    Grecy zagłosowali w afekcie, teraz są trochę przestraszeni kogo wpuścili...

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepsze jest to, że nawet lider Syrizy jest za pozostaniem w strefie euro :-) -chce renegocjacji planu pomocowego.

    http://www.wprost.pl/ar/322653/Barroso-do-Grekow-uszanujemy-wasz-wybor-ale/

    Wygląda więc na to, że niewielu(nieświadomi skrajni anarchiści) chce wyjścia ze strefy euro.

    OdpowiedzUsuń
  8. Grecy udają Greka. Nie wiedzą o co chodzi. Długi, jakie długi? :) Niemcy niech płacą ;)

    To jest fajne, kreatywne podejście ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozwiązanie dla Grecji jak i dla każdego zadłużonego "Sovereigna" jest bardzo proste choć na pewno nie zgodne z duchem tego bloga . Wyczuwam w nim silne, libertariańskie konotacje :) Nic w tym złego oczywiście.
    Libertarianie chcą poprawy sytuacji ekonomicznej ale nie mówią skąd wezmą złoto którego będą potrzebowali jak zejdziemy z tzw. Fiat . Skąd weżmiemy pieniądze na rozwój? Z czego firmy będą brać kredyty? Z czego państwo zapłaci urzędnikom? Złoto ucieknie sobie do CH albo USA , nie będzie go w PL :)

    Trzeba przywrócić rządową kontrole nad NBP by tak jak FED czy BOE mógł kupować obligacje RP na wolnym rynku .
    W ten sposób rząd pożyczy sobie sam pieniądze bez potrzeby barbarzyńskich cięć zwanych eufemistycznie 'Austerity measures' . Teraz utrzymujemy banki komercyjne gdyż tylko one mogą kupować obligacje RP na aukcjach . Potem albo sprzedają papiery albo pobierają czynsz od nas wszystkich. Czas by rząd mógł zadłużyć się w państwowym banku centralnym , przez co zbiłby rentowności obligacji oraz przejął większość rynku polskiego długu narodowego zostawiając w budżecie conajmniej kilkanaście miliardów rocznie . Nie ma potrzeby niszczyć życia tysięcy rodzin by zaoszczędzić miliony bo gdy będziemy robić sami to za co płacimy miliardy zagranicznym bankom również miliardy możemy zaoszczędzić . Czas by zaczęto mówić wreszcie o Suwerennym Pieniądzu .

    Mityczny Grecki kryzys oraz jego większy kuzyn - ''Sovereign debt crisis' mogą być zażegnane przez prosty powrót do swojej waluty , wtedy suwerennej w przypadku Grecji oraz przestawienia się na taki system przez np. Polskę .

    Do tego anulowanie wszystkich długów powołując się na formułę 'Odious debt' zarówno dla długu publicznego jak i gospodarstw domowych. Odious oznacza nabyty/sprzedany w złej woli , jako narzędzie nielegalnej finansowej manipulacji . Zróbmy jak RFN w 1947 czy Argentyna w 2002 . Jest to rada dla Grecji na wczoraj a dla PL na dziś :)

    W ten sposób gospodarka uwolniona spod ciężarów lichwiarskich długów i z własną , elastyczną podażą pieniądza moze wreszcie odetchnąć . I wtedy jest czas na porządkowanie domu.

    Libertariańskie pryncypia będą bardzo przydatne dla lepszego systemu aczkolwiek nie wszystkie . Gdy chodzi o podaż pieniądza i tego jak naprawdę działa libertarianie po prostu milczą albo się mylą .

    Kilkuset milionowy rynek którego częścią jest Grecja nie może być bez pieniędzy . To bzdura którą nam wmawiają , z kontrolowanym przez rząd Bankiem Centralnym żaden kraj nie może zbankrutować . To jest kompletnie fałszywy paradygmat . Paradygmat podsuwany nam od 1988 roku przez Chicago Boys czyli wyznawców Friedmana .

    OdpowiedzUsuń
  10. @Maczeta Ockhama
    Wg mnie nie uwzględniasz kilku kwestii - nie można łatwo wyjść z euro bo bo juz nie Grecki banki maja długi (islandia...) tylko Grecki rząd u światowych instytucji takich jak MFW, a oni nie odpuszczają.

    Co bedzie z wszystkimi kredytami w euro jakie mają grecy na ich nieruchomości?

    W ogóle przypadek Grecji jest teraz tragiczny, sami sobie winni. Nie można ich porównywać ani do Argentyny ani do Islandii. Oni są całkowicie umoczeni.

    W sprawie kursu - jasne - przy mocniejszym wiele państw weszło ale oni przejedli dotacje, oszukiwali itd więc nie pisz takich rzeczy jakie piszesz bo to po prostu nieprawda.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Gi, LJ3

    "Widać jak na dłoni, że ludziska kończą szkoły, a w głowach i tak pustostan ...."


    Ja Cię lubię LJ3, czytam Twoje komentarze, również rynkowe i sobie cenię opinię "mavericka". Nie mniej jednak nie przeginaj i nie obrażaj mi tutaj komentatorów. Proszę.

    Myślę że odpowiedź Gi była właściwa:
    "kończyłem elektrotechnikę. Nie muszę się znać na wszystkim. Potrafisz zaprojektować instalację elektryczną? Jeśli nie, to też cię nazwę bezmyślnym człowiekiem..."

    OdpowiedzUsuń
  12. @BTO

    Widzę że płyniesz nieźle z socjalizmem, bo zalatuje mi Łukaszenką. Ten też drukuje sobie ruble i masz oto wynik:
    "dwa razy rubel był dewaluowany w stosunku do dolara (w sumie o ok. 70 proc.).
    Inflacja była najwyższa w cywilizowanym świecie - 107,8 proc."

    http://www.ekonomia24.pl/artykul/706205,876987-Bialorus-blisko-drugiej-zapasci.html

    Twoje pomysły są bardzo złe. Jasne państwo nie zbankrutuje tylko czeka nas hiperinflacja. Jeszcze czego by dawać politykom władzę nad bankiem centralnym a wtedy gwarantuje Ci że w moment zacznie się drukowanie.

    Wg mnie FED i wiele banków jak BoJ może sobie pozwolić na druk pieniądza ponieważ to nie powoduje inflacji. Celem jest inflacja a nie ilość M1, czy pieniądza w obiegu. Zdajesz sie tez łapać na słowa drukowanie pieniędzy. Oni tak naprawdę to swapują jedno aktywo na drugie i rosną rezerwy. To nie jest tak proste jak to opisujesz i po prostu z Tobą się nie zgadzam.

    Nie ma czegoś takiego jak niska rentowność przy takich zabawach bo nadmiar gotówki spowoduje inflacje ora brak zaufania do waluty będzie miał podobny skutek. Poza tym jesteśmy uzależnieni jako kraj od energii zewnętrznej wiec wysokie, gwarantowane w Twoim scenariuszu, kursy walut (słaba złotówka) oznacza wysoką inflacjęz definicji i wysokie koszty energii. Tutaj kiedyś dyskutowaliśmy o energii zielonej, odnawialnej czy jądrowej albo termo (geo...)

    Ogólnie nie tędy droga. Co ciekawe pomysł Odious debt wymyślił rosjanin w 1927 roku :) dobre.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP