30 maja 2012

Koniec supercyklu na surowcach

Od dawna jestem zwolennikiem pewnej teorii, iż dobiega powoli supercykl na surowcach. Jednym z powodów wydłużenia i wzmocnienia standardowego cyklu był ogromny wzrost gospodarczy ChRL, który podbudowany był mocno inwestycjami infrastrukturalnymi czy budowlanymi. ChRL jest kluczowym państwem na rynku surowców i wszelkie spowolnienie czy chociażby zmiana planów (mam tu na myśli próbę przestawienia gospodarki z opartej na eksporcie na konsumpcję) ma ogromny wpływ na wyceny na rynku surowców. To wszystko jest na blogu więc nie będę się powtarzał i zachęcam do przejrzenia jego archiwum i tagów jak surowce, chiny.

Na bazie tego cyklu, o czym też pisałem na blogu, wyrosło wiele firm, a nawet prosperowały całe Państwa. Powstały bańki w Australii, Kanadzie i innych krajach (patrz np tag Australia na blogu), a wyceny wielu firm pofrunęły w kosmos. Oczekuję w nadchodzacych latach krachu lub przynajmniej mocnego skorygowania wartości wielu aktywów w tych krajach.

I tutaj polecam dwa artykuły, również dla osób zafascynowanych firmą Sprott (rewelacyjnie znaną w grocie miśków i przekręcaczy faktów tj Zerohedge), chociażby fragment:

Sprott Inc in particular, has been in the spotlight. Last year, the resource-focused firm reported annual drops of 24 and 30 per cent in its flagship funds. In January, the firm announced a shift in strategy, introducing more income and balanced funds.

Sprott wasn’t forced to act simply because it had bad returns. Investors are now demanding something different. “Investors have lost so much money in the last year-and-a-half, that there are now feelings of apathy, surrender and ‘Get me out,’” chief executive officer Peter Grosskopf said in an interview.

Their frustrations, and their impatience, have made it hard for asset managers like Sprott to stay invested in junior resource plays. If a miner even suggests a weaker-than-expected resource estimate, it is immediately hammered by the bearish market.

W artykule wiele o tzw junior miners, supercyklu i innych ciekawych sprawach wartych przeczytania, szczególnie przez miłośników metali i surowców.



PS. Odnoszę nieodparte wrażenie, że standardowo Państwo spóźniło się w biznesie zwanym surowcami. Istnieje dla mnie duża szansa, iż chęć nałożenia podatków na KGHM wyznaczyła szczyt cen na tej spółce. Oczywiście przy założeniu końca super cyklu.

PPS. Proszę nie liczyć na pobudzenie gospodarki chińskiej w obecnym roku, a przynajmniej do jesieni. Nadchodzi zmiana władzy i nic wielkiego się obecnie tam z punktu widzenia polityki nie wydarzy.

PPPS. Jednym z krajów który będzie miał ogromne problemy w przypadku końca cyklu na surowcach będzie Rosja. Ten kraj nie dość że nie dokonał zasadniczych zmian w swojej gospodarce, to od ostatniego krachu 2008 jest bardziej uzależnił swoje przychody od wydobycia i cen surowców naturalnych. Nadchodzi powoli "wiatr rewolucji" a la w Arabii i Afryce? Stawka rośnie.

28 komentarzy:

  1. Rozumiem, że przecena surowców oznacza też rynek byka na dolarze?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak bym stawiał.

    ale z ostatniej beczki
    "Bezpośrednie dokapitalizowanie banków w strefie euro z ESM jest wyobrażalne"

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie to to nie przejdzie bo to komisja europejska i to musialo by oznaczac zgode 27 krajów w tym niemiec i wielkiej brytanii:) no way amigo.

    OdpowiedzUsuń
  4. bailout greece to zaledwie 230 mld euro. spexit wg niektorych jest bardziej prawdopodobny bo tam juz jest o wiele wiecej monies needed i co wiecej gospodarka grecji jest 'pusta' a export/GDP hiszpani jest porownywalny z tym z Francji. sama hiszpania szybko stanela by na nogi po spexit'cie..

    OdpowiedzUsuń
  5. Myśle - zupelnie powaznie - ze autor ma racje. Szykuje sie zupelnie nowy trend, slabe surowce i silny dolar. Nie wykluczone, ze dolar bedzie silniejszy niz euro, byc moze nawet zobaczymy 0,8 dolara za euro.

    Ciekawe, jak beda w takim scenariuszu wygladac stopy % w US.

    Pozdrawiam - przekrecacz faktow, nierzetelny Doxa.

    OdpowiedzUsuń
  6. at Przemo

    0,8 na dolarze byloby calkiem fajne. podoba mi sie opcja eurozone bez dlugu. wtedy long euro/dol z 0,8 na 1.3/1,4 w perspektywie roku duzo monies 4us

    OdpowiedzUsuń
  7. @kuba
    Jak to euro zone bez dlugi?

    OdpowiedzUsuń
  8. Przemo, skoro korekta na surowcach to pewnie ceny złota w USD również spadną. A w EUR i PLN kontynuacja platau? Myślicie, że najlepszym zabezpieczeniem kapitału w przypadku zmiany trendu będzie USD?

    OdpowiedzUsuń
  9. @marlon

    To nie moj blog, zebym sie wymadrzal. Potem bedzie, ze naganiam na zloto, albo nie naganiam. Poza tym juz dawno zostalem zdemaskowany, jako nierzetelny, wiec co sie bede wypowiadal.

    slomski.us

    OdpowiedzUsuń
  10. @Przemo

    nigdzie nie piszę że naganiasz, i to że nie jest to Twój blog to za dużo nie znaczy. Napisz co myslisz / naganisz;) i tyle. chill out...

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobra.

    IMHO zloto liczone w dolarach moze poleciec nawet na 1200/oz. Co z tego, jak dolar liczony w zlotowkach moze poleciec na 4,5 zl.... W efekcie zloto nadal w PL bedzie doskonala lokata.

    Spodziwam sie mocnej przeceny na NYSE. Musi byc wieksza niz spadki na zlocie, bo DOW liczony w oz zlota musi spadac, az do konca cyklu, czyli az DOW bedzie kupowany za 1-2 oz zlota. I tu znowu dochodze do wniosku, ze wole byc w Au niz w DOW.

    Banka na obligach nadal bedzie puchnac. Kapital bedzie sie wlewal do US i gdzies bedzie musial sie podziac. A to przeciez oczywiste, ze nie ma bezpieczniejszej przystani niz bondy :> To pierwsza rzecz jakiej ucza na studiach pozniejszych zarzadzaczy funduszami.

    Warto pamietac, ze lollar jest tylko lollarem. Jest zrobiony z papieru i jego wartosc w wektorze czasu bedzie dazyc do wartosci samego papieru. Jak dla mnie to kolejny argument do naganiania na ten barbarzynski przezytek jakim jest zloto.

    slomski.us

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie martw się, kojarzę kim jesteś, czym się zajmujesz i często odwiedzam Twoje strony www ;-) Chciałem po prostu poznać zdanie "survivalowca ekonomicznego" skoncentrowanego jak dotąd na inwestycjach w żółty metal.

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro już jesteśmy w Polsce. Czy taki spadek wartości PLN, wywołany jak mniemam odpływem zagranicznego kapitału do bezpiecznych aktywów, utopi zieloną wyspę? Dług publiczny podniesie się ni stąd ni zowąd o 20% i będziemy bankrutować? Chciałem tutaj nadmienić, że w przyszłości skończą nam się narzędzia obrony PLN pochodzące z budżetu EU, jakim były dotacje m.in. na Euro. Czy czeka nas czas drogiego importu i pole dla rozwoju polskich "zamienników"?

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja na to patrzę troche inaczej. Wielki supercykl na surowcach był zwiazany z rozwojem przemysłu i konsumpcji w skali światowej. Obecnie jesteśmy na/po peak oil co ma spore implikacje- wzrost popytu i cen na surowce energetyczne (zwłaszcza płynne), spadek popytu i cen na pozostałe oraz nowy cykl delewarowania- który nie wiadomo w jaki sposób nastąpi- jeśli przez druk, to byczo dla złota, jeśli przez upadłosci, to nawet cena ropy moze krótkoterminowo troche spaść. Co do końca cyklu na rudzie żelaza, miedzi i innych metalach- mogę się zgodzić- tylko pytanie w czym je liczymy- jesli będzie druk, to po chwilowej zwałce i tak wszystko urośnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. O tym chyba nie dowiesz się z ZH:

    Hong Kong Gold Trading In Yuan Drops 78% From January Record

    Hong Kong’s yuan-denominated gold trading slumped 78 percent from its January peak as bullion prices tumbled, sales at jewelry retailers slowed and the currency weakened, said the city’s century-old bullion bourse.
    http://www.bloomberg.com/news/2012-05-30/hong-kong-s-gold-trading-in-yuan-slides-78-from-january-record.html

    OdpowiedzUsuń
  16. @Przemo,
    z tego co napisałeś, to lepiej jednak na dzień dzisiejszy wsiadać na USD i czekać na 1200usd/oz i dopiero przesiadka z USD na Au.
    Czemu od razu chcesz wchodzić w mniej płynne Au?

    OdpowiedzUsuń
  17. @Michał

    Nie interesuje mnie łapanie dołków tylko zajęcie długiej inwestycji. Moje doświadczenie nauczyło mnie, że bardzo trudno jest mi wyłapać dołek i nagle znajduje się po niewłaściwej stronie zakładu. Gdzie będzie dołek na złocie? 1400? 1200? 1000? A moze już był?

    OdpowiedzUsuń
  18. @Michał, Przemo

    Mozna złapać dołek na złocie, ale potem można mieć problem ze złapaniem złota,-) chyba, że interesuje nas "papierowe" złoto.

    Róznica pomiedzy złotem, a papierowym złotem jest mniej wiecej taka, jak pomiedzy krzesłem, a krzesłem elektrycznym - i na jednym i na drugim się siada, ale ryzyko gwałtownej straty nieco sie różni.-)

    OdpowiedzUsuń
  19. @HansKlos
    Rozumiem, że to samo pisałeś jak srebro było po $50 a złoto po $1900.

    Prawda jest jednak taka, że po spadku srebra o połowę i złota o 20% nadal można kupić złoto fizyczne od ręki za właśnie tą śmieszną papierową cenę i nie ma z tym żadnego problemu.
    Ile ma jeszcze spaść, żeby było jak mówisz? Jakieś konkrety proszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. A widzieliście jak KGHM popyla?
    To ze względu na dywidendę?

    OdpowiedzUsuń
  21. KGH podszedł pod linie trendu spadkowego. Dobry short prawdopodobnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. at Robert

    mialem na mysli pozbycie sie tego co rynki teraz nie lubia. czyli grecji no i hiszpanii.

    na logike to nei zmienia nic bo italy i francuski sektor bankowy slabo ale to by uspokoilo rynki.

    zbyt mocny eufemizm 'bez dlugu'

    OdpowiedzUsuń
  23. at Ikti

    korekty surowcow zlota i srebra w latach 70 siegaly kilkudziesiecu procent.

    obecnei mamy kryzys wszystkkiego. zaufanai. bankowy. sovereign dept.

    jak krugman zwyciezy to zloto pojdzie do gory.

    na rynku nigdy nie wiadomo if ur are wrong cut your losses and move on.

    OdpowiedzUsuń
  24. @ikti
    "Jakieś konkrety proszę. "

    Konkretnie, to cieszę się, że nadal można swobodnie kupić fizyczne złoto i srebro,-) bo to umożliwia mi ciągłe zwiększanie portfela. Oczywiście też jestem nastawiony na łapanie lokalnych dołków, ale spadek cen nie nie smuci, bo oznacza, że jeszcze system się broni, właśnie poprzez recesję. Alternatywą dla recesji jest wojna. Praktycznie w historii nie ma takiej recesji, która nie skończyła by się jakąś solidną wojną.-) Wielki Kryzys tlił się prawie 10 lat, zanim zakończył się wielką rozpierduchą. Pewną analogie możemy ujrzeć i dzisiaj, stąd dość znaczne prawdopodobieństwo, że do rozpierduchy jednak dojdzie. Spodziewając się tego ludzie dzielą się na optymistów i na pesymistów - jedni inwestują w złoto, a inni w konserwy i karabiny.-)

    Wracając do owej, wielce prawdopodobnej, rozpierduchy, to zwrócić należy uwagę, że właśnie w takich sytuacjach (rozpieruchy, totalnej paniki, itd) można najwięcej zarobić, żeby nie wspomnieć o imć Wokulskim, fikcyjnej postaci, ale z wieloma pierwowzorami.-) No a do handlu w czasie, gdy zaufanie sięga bruku potrzeba po pierwsze primo, sporo czegoś, co odbudowuje zaufanie, ludzi, którzy takie zaufanie potrafią zbudować, no i oczywiście owe coś, co stanie się elementem pierwszej potrzeby, i nie mam tu na myśli papieru toaletowego.-) Dlatego zamiast inwestować w jakieś tam papiery, to wszystkie swoje zyski spokojnie akumuluje, w myśl zasady, że najważniejsze jest zachowanie realnego kapitału.-) Dlatego jadę sobie spokojnie do przodu i widzę, jak mnie wyprzedzają. Każdy ma w życiu inne cele, jeden lubi szybka jazdę, a inny, aby dotrzeć do celu jak najbezpieczniej i najwygodniej.-)

    OdpowiedzUsuń
  25. "dotrzeć do celu jak najbezpieczniej i najwygodniej"
    To można, jak zawsze, tylko w jeden sposób - zaszyć się tam, gdzie życie pełznie powoli, gdzie diabeł mówi dzień dobry, a anioł dobrej i spokojnej nocy życzy....
    Na pewno nie tam, gdzie "koko euro", a nie jest "spoko" ...
    P.S.
    "Tam" nie jest w cenie "Złoto", bo po co komu ten balast? Napinają nerwy, rośnie ryzyko utraty, a jeść tego nie można ....
    Za górami za lasami ..... ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaraz będziemy mieli klasyczne combo odczytów PMI'owych. Palce na enterze? :)

    OdpowiedzUsuń
  27. @LJ3
    "Tam" nie jest w cenie "Złoto", bo po co komu ten balast?

    Człowiek nie jest samotną wyspą,-) a "tam" również cenią złoto. Generalizując to złota nie cenia jedynie prawdziwi buszmeni, ale takich w zyciu nie spotkałem. Jesli jednak dla Ciebie złoto, to tylko balast, to może chcesz się go pozbyć?-) Przyjmę każdą ilość, ewentualnie mogę od Ciebie "wypożyczyć" na jakieś 15-20 lat. Nawet kwity wystawię.-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Co wy z tym żarciem złota? Papierkami za to się nażresz jak głupi...

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP