11 maja 2012

Liczba dnia - 400 mld euro - kto kogo trzyma ?

Gdyby przysłuchać się opowieściom o Grecji na rynkach to wg całego mnóstwa spekulantów Grecja jest przegrana, dawno temu w cenach i tak naprawdę wszystko już powiedziano w jej sprawie. Grecja ma jednak niezłego Asa w rękawie.

Jak pisałem na blogu (np. klik, klik2) w Grecji zostali "ukarani" prywatni wierzyciele, kosztem publicznych/instytucjonalnych (np. MFW,EBC). Obecnie z punktu widzenia MFW/UE/EBC czy po prostu Niemiec, koszt wyjścia Grecji ze Strefy Euro wcale nie jest znikomy i śmiem twierdzić, że może być mocnym dotknięciem pierwszego elementu w dominie które przewróci resztę.

Pozwolę sobie podsumować parę istotnych faktów (m.in stąd):
1. EBC posiada około 40-50 mld euro greckich papierów skarbowych
2. Grecja jest dłużna około 400 mld euro prywatnym i publicznym instytucjom
3. Greckie banki na bazie operacji repo posiadają około 140 mld euro papierów w EBC
4. Zdecydowana część długu greckiego (60-70%) to pożyczki od MFW/EBC i innych publicznych instytucji (EFSF)
5. Wg ostatnich danych z systemu TARGET2, Narodowy Bank Centralny Grecji jest dłużny ponad 100 mld euro innym bankom centralnym

Jakiekolwiek zmiany w związku z dojściem do władzy partii "antypomocowych" oznaczają w mojej ocenie potworne straty. Proszę sobie tylko wyobrazić nagłówki w prasie a la "Europejski Bank Centralny zbankrutował (bo straty na papierach greckich wyczyściły mu kapitał i teraz wszystkie państwa z EMU solidarnie muszą go dokapitalizować), czy MFW stracił 50 mld euro na pożyczkach (i to w momencie kiedy nasz Prezes Belka NBP zapewniał że pozyczki dla MFW są super bezpieczne). Wszystko to sprawi, że obecni gracze poniosą kolosalne straty, a rynki z dużym prawdopodobieństwem zobaczą, że taka mała Grecja o mało nie przekręciła ECB, czy państw w EMU bo jak Hiszpania ma dokapitalizować ECB jak sama potrzebuje pieniędzy? Przypomnę też, że Niemcy są mocno zadłużeni i zbliżają się do 90% (dług do PKB) a gdyby dodać wszelkie zobowiązania (bo Hiszpanię czy Włochy trzeba ratować, czy uiścić za nich składki w EFSF, ESM czy ECB) to też im bliżej do bankructwa. Sama ucieczka kapitału w m.in. niemieckie obligacje raczej oznacza w mojej ocenie rosnące prawdopodobieństwo wyjścia Niemiec z EMU, niż coś innego..
Do wspomnianych problemów z Grecją doszedłby kolejny klocek w dominie (a czemu Hiszpania nie miała by wyjść z EMU?) i mamy powrót do ostrego kryzysu. 

Wszystkim tym, którzy uważają "Grecja sobie wyjdzie z EMU i po sprawie, lecimy na 2900 na wig20" życzę serdecznie powodzenia (co nie znaczy że ten poziom nie jest możliwy ale to raczej w ramach ogólnoświatowego drukowania i zrzucania pieniędzy z helikoptera do którego ostatnio nawoływał główny ekonomista Citi - klik). Mówiąc wprost  - rynki nie doceniają prawdziwego kosztu bankructwa Grecji i co on może oznaczać, bo żaden rozsądny inwestor i spekulant nie powie że Grecja to był jednostkowy i unikatowy przypadek, mimo że właśnie tak twierdzą czołowi politycy w Strefie Euro.

PS. Twierdzenie Niemieckiego Min.Finansów, że europa poradzi sobie z wyjściem Grecji to typowa gra w cykora o bardzo podwyższonej stawce. To raczej kwestia wywarcia presji i ewentualnie przygotowania rynków na takie wydarzenie.Oczywiście to klasyczne nothing to see here.

11 komentarzy:

  1. a cos na temat 2mld straty JPM SiP napisze regularnym czytelnikom?? ?

    good2havuback after longabsence.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Kuba

    nie znam w super szczegółach przyczyny straty oprócz tego że derywata. Całkiem możliwe że byli za duzi jako money makers i może nie mieli jak zamknac pozycji albo zbudowali zbyt dużą pozycję.

    Ogólnie to sprawa dla mnie jest jasna i mnie nie dziwi - zresztą o tym jakiś czas temu pisał jeden z menagerów z Goldman Sachs - rynki derywat bardzo często są płytkie dla pewnych aktywów i po prostu są źle skonstruowane.
    Niestety są tak skonstruowane że żaden regulator chyba tutaj nie pomoże. Jedynym wyjściem bardzo brutalnym było by zakazanie takich pozycji. Pytanie ile złego by to przyniosło. nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Wszyscy
    w kontekście wpisu mogę jedynie dodać że zarysowałem scenariusz w razie przekręcenia się grecji i dojścia do władzy antypomocowe partie.

    Całkiem jednak możliwe że uda się zbudować rząd przed nowymi wyborami w grecji bo partie widzą jak w ostatnich sondażach rośnie SYRIZA a spada wszystkim innym

    Kluczem jest teraz Kouvelis. Może jemu coś się uda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sprawa grecka to jak niekończąca się saga. To już trzeci rok (wakacje) z rzędu, w którym Grecja jest na tapecie. Za każdym razem powoduje wrzenie, tylko jak się spojrzy na wykresy (chociażby pary PLN) to wrzenie jest coraz mniejsze. Ciągle wygląda to tak samo (dopóki Grecja nie ma noża na gardle - np. zbliżająca się wypłata transzy panuje chaos). Jak pojawia się nóż na gardle znowu udaje się wypracować jakiś kompromis/porozumienie, a wynika to z tego, że nawet najbardziej antyreformatorscy politycy nie chcą totalnego chaosu, bo chaosem się nie da zarządzać. Stawiam, że tym razem będzie tak samo...

    OdpowiedzUsuń
  5. PabloQu pisze...
    „jak się spojrzy na wykresy (chociażby pary PLN) to wrzenie jest coraz mniejsze.”

    Więc spójrzmy:
    http://stooq.com/q/?s=usdpln&c=30y&t=c&a=ln&b=1
    Cóż tam widać?
    Optymista PabloQu napisał ...
    Jest dobrze.
    PLN będzie się umacniał? Strachy na Lachy?
    Jednak czy właśnie to wynika z tego wyżej wykresu?
    Jeżeli „zagłębić się” w dane ekonomiczne (oficjalnie niedostępne, jeszcze ….) widać, że „zielona wyspa” tonie – bankrutów przybywa = ubywa płatników. O tym jednoznacznie świadczy panika w szeregach PO, co ładnie widać w ich ostatnich działaniach w sejmie. Wystarczy przyjrzeć się, jakie paniczne ruchy robią. Już nie panują nawet nad emocjami …..
    http://www.youtube.com/watch?v=4qi_st-GUr0&feature=related
    P.S.
    Przypominam, że „zielona wyspa” tonie nie sama, tonie razem z inwentarzem – baranami ....
    http://www.youtube.com/watch?v=TjAt6g61Kxs
    ... i innymi pasażerami na gapę.

    OdpowiedzUsuń
  6. @SiP

    Jestes zdanie ze regulacja derywatow jest negatywna??
    Co sadzisz o postaci Grega Smiths'a z GS I jego krytyki GS I calej korporacji?

    Swoja droga ksiazka "GS the culture of success" rocks!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje się, że na PLN odwrócił się trend. Padają kolejne rekomendacji aby grać na HUF przeciwko PLN (stopy proc., bilans handlowy, gospodarka wegierska w końcu też powoli odbija). Tego oczekiwałem, ale timing mnie zaskoczył. Podobnie jak RPP która podniosła stopy. Kompletnie nie wierzę, że działali aby docisnąć śrubę inflacji gdyż wcześniej im absolutnie nie przeszkadzała (inflacyjny "wzrost" zielonej wyspy...). Zwraca uwagę też pierwszy od dłuższego czasu odpływ depozytów z banków. Nie wiem jak oni go dokładnie liczą ale może być jeszcze większy jeśli uwzględnimy że te środki i tak co miesiąc powinny procentować. Ciekawe gdzie podziały się te pieniądze, bo na giełdę napewno nie trafiły? BTW za miesiąc lub dwa GUS uaktualni swoje statystyki dotyczące bezrobocia, gdyż powszechny spis ujawnił głęboki optymizm tego urzędu: okazuje się że BAEL to nie 10% tylko 12.9%. Średnie w pogrążonej w kryzysie i dogorywającej EU to ok. 10%.

    Dla przypomnienia ta cała szopka wokół Grecji tak naprawdę rozgrywa się o zachodnie banki, które tam umoczyły. Merkel bardzo chętnie przetransferowałaby do nich pieniądze (których Grecy nawet nie powąchają) tylko ryzyko jest takie, że inni pójdą w ślady Greków. I dlatego mamy też ten cyrk z paktem fiskalnym, probami jego negocjacji i zdecydowana obroną przez Niemcow. Uważam jednak, że granie przeciwko EUR to bardzo niebezpieczna zabawa. Pomimo skrajnego pozycjonowanie na S, kurs EURUSD został tylko zbity z oporami o ok. 150 pipsów.

    PS:
    Belka wtopił w Grecji część naszych rezerw? Stać nas, tak jak stać nas na rozbudowę armii urzędników, euro 2012 i wiele innych bezsensownych rzeczy. A nawet jeśli nam nie stać to NBP, GUS, Wyborcza&TVN oraz klaun Palikot sprawią, że swiat będzie nam się wydawał weselszy pomimo ustawicznie podnoszonych podatków oraz wyższych cen w sklepach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. @LJ3
    Zerknijmy na wykres usdpln:
    2000 r. - szczyt ok. 4,70 zł
    2008 r. - szczyt ok. 3,90 zł
    2010 r. - szczyt ok. 3,50 zł
    2011 r. - szczyt ok. 3,50 zł

    Przy czym 2010 i 2011 to w sumie ta sama sprawa (kryzys euro). Widać więc, że kolejne szczyty są coraz niżej, co według mnie świadczy o tym, że mimo wszystko nie toniemy.

    OdpowiedzUsuń
  9. @PabloQu
    Zapomniałeś o ważnym czynniku, który burzy Twoją koncepcję-interwencje.

    Coraz więcej interwencji NBP, Min.Fin. Rostowwskiego, jak wymiana euro na rynku, swapy FX itd. O ile nie wyolbrzymiam ich wpływu to w mojej ocenie one były znaczące.

    OdpowiedzUsuń
  10. @SiP
    Nie zapomniałem o tym czynniku. Interwencje są częścią gry. Osobiście nie jestem ich zwolennikiem, szczególnie jeśli chodzi o umocnienie złotówki, bo dają krótkotrwały efekt(w dłuższym terminie to marnowanie rezerw). Owszem liczba i skala interwencji zwiększyła się w ostatnich latach w porównaniu z latami 2001-2007 kiedy prezesem NBP był Balcerowicz, ale czy interwencje mają znaczący wpływ na kurs waluty w dłuższym terminie? Gdyby sytuacja gospodarcza Polski była tak zła jak twierdzą niektórzy lokalni armagedoniści to wszystkie aktywa NBP, MF i BGK razem wzięte nie wystarczyłyby, aby skutecznie zatrzymać deprecjacji PLN. Zresztą obecny sposób liczenia wartości relacji dług/PKB (tj. "wypadkowy" kurs z ostatniego dnia roku)sam zachęca do spekulacji i wymusza aktywność instytucji państwowych na rynku.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Grecja - 400 mld w temacie
    JPMorgan Estimates Immediate Losses From Greek Exit Could Reach 400 Billion
    http://www.zerohedge.com/news/jpmorgan-estimates-immediate-losses-greek-exit-could-reach-400-billion

    link

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP