19 maja 2012

Liczba dnia - podwyżki - Niemcy

Jesteśmy świadkami największej zmiany od 20 lat.
Jak pisałem m.in. tutaj:
dzisiaj spłynęła kolejna wiadomości potwierdzająca zmianę kursu w Niemczech na inflację i podwyżki. Największe przemysłowe związki zawodowe IG Metall wywalczyły właśnie największą od 20 lat podwyżkę płacy w wysokości 4,3% (klik).

Widać wyraźnie, że Niemcy chcą zwiększyć konsumpcję i inflację u siebie by pomóc krajom peryferyjnym.   Można się teraz zastanowić, czy w związku z tym niemiecki przemysł powoli nie zacznie wyfruwać, tak jak fabryki Opla: Następny Opel Astra nie będzie produkowany w Niemczech. Zobaczymy czy Niemcy nie dadzą się ograć, tak jak Japończycy Amerykanom w latach 80, podobnie zresztą jak obecnie Chińczycy.


20 komentarzy:

  1. Zobaczymy czy Niemcy nie dadzą się ograć, tak jak Japończycy Amerykanom w latach 80, podobnie zresztą jak obecnie Chińczycy.

    Co szanowny autor ma na myśli mówiąc o Chińczykach? Można opisać to szerzej?

    OdpowiedzUsuń
  2. @Gruby mis
    Dla mnie w uproszczeniu wymuszenie umocnienia renminbi to historia japonii z lat 80 gdzie umocnienie waluty wraz z wymuszonymi zmianami doprowadzilo do mega banki a skonczylo jak wiemy

    OdpowiedzUsuń
  3. @wszyscy
    Od dzisiaj przez 5 dni jestem w kraju guinessa i zalatwiam sprawy wiec krucho bedzie u mnie z komunikacja

    OdpowiedzUsuń
  4. fajniej sie czyta SiP niz zerohedge. w koncu mothertounge latwiej przychodzi.. szkoda ze tak malo postow SiP :)

    jakbys mial chwilke to moze napiszesz cos na temat postow ZG i Case study HBS'a i postaci Bass'a. mysle ze watek jest b ciekawy w szczegolnosci sprawa Japonii i jej sovereign debt as a percentage of revenue..

    OdpowiedzUsuń
  5. tutaj case HBS i hayman capital management zamieszczony przez ZG

    http://www.scribd.com/doc/94194593/Hayman-Capital-Management

    OdpowiedzUsuń
  6. http://www.zerohedge.com/news/mortgage-crisis-hits-france-front-and-center-are-french-bank-nationalizations-imminent

    Sprawa bardzo ciekawa z punktu widzenia obietnic wyborczych nowo wybranego d***kratycznie prezydenta. Ciekawe co zrobi? Pewnie dlatego tak pieje o uruchomienie drukarek we Frankfurcie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. at przemofree

    francuskie freddie and fennie is goin down. pewnie stanie sie to samo co z Bankia. sadzisz ze jak sie wszystko uspokoi to eur/usd wroci na pozimy 1.31 i wyzej??

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Kuba

    EUR/USD przypomina zapasy w kiślu garbatego z kulawym. W tej chwili garb jednemu z nich uniemożliwia walkę i kulawy go okłada. Ale problem kulawego polega na tym, że łatwo mu się poślizgnąć i kark skręcić.
    Nie jestem technikiem. Na mój ogląd sytuacji EU Zona ma dużo większy problem niż US, niemniej w stanach co jakiś czas włączają drukarki myśląc,że są w stanie to skontrolować. Już kilka razy w historii tak myślano - koniec zawsze wyglądał podobnie.

    Jak składam wszystko sobie do kupy, to wygląda że edek jeszcze ma sporo przestrzeni do spadku (do końca 2012 roku). W 2013 obstawiam, że w końcu stany ogłoszą niewypłacalność w tej czy innej formie (Kongres) i na lolarze zacznie się jazda.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak widać, fundują takie combo z danych i wyników, że będzie się działo. Trzeba być czujnym i wypatrywać zwrotu do zagrania lekkiego odbicia (10 - 15%).

    OdpowiedzUsuń
  10. Parę lat temu, z takim jednym znajomym prowadziliśmy "długie Polaków nocne rozmowy". Mnie nie mieściła się w głowie tzw. "nowa ekonomia" Coś mi nie pasowało w tym że teraz to jest epoka postindiustralna, że teraz to już tylko usługi. Tysiące młodych ludzi szło na marketing i zarządzanie, wszędzie zaczęły pojawiać się "białe kołnierzyki" (jak się później okazało tak samo było w Hiszpanii, Grecji Włoszech ;> a ja się zastanawiałam "co oni wszyscy będą robić? Takie głupie proste pytania na zasadzie my sprowadzamy co się da z zagranicy, likwidujemy nasz przemysł i czym my im zapłacimy za to wszystko?
    W telewizorze - jak jeszcze go oglądałem - telemenele - mieniący się specjalistami i profesjonalistami, ale wtedy jeszcze słuchałem co mówią, i na serio uważałem że oni mają jakąś wiedzę - bez zająknięcia, jak gdyby nigdy nic mówili o kolejnym kwartale, roku deficytu obrotów, wzrostu zadłużenia tak jakby to było normalne.
    Portugalczyk, Francuz zarabiali kilkadziesiąt razy więcej niż Chińczyk, czy my robiąc to samo a ja się zastanawiałem - z jakiej okazji? Czy to mocarze jacyś? Wyjątkowi ludzi?
    W 2007 roku pajac z open fajnasu bredził mi że nieruchomości będą rosnąć po 10% rocznie, a mnie się nie mieściło w głowie jak?! skoro ceny mieszkań w Warszawie były jak w Berlinie, za kawalerkę na Białołece życzyli sobie po 10.000 za metr, i "kupować bo jest kolejka, jutro będzie drożej"...można by tak wymieniać dalej meritum jest takie; od zarania dziejów ani ludzie, ani świat się nie zmienił, po prostu pojawiły się nowe zabawki komputery, iphony, kreacja pieniądza, których nie było w starożytnym Rzymie, czy Średniowieczu. Nie da się długo żyć na kredyt. Psucie pieniądza zawsze prowadzi do inflacji. Jeśli chce się coś mieć trzeba mniej wydawać niż zarabiać i mądrze to inwestować-chronić. Najlepsze są najprostsze rozwiązania. Im coś bardziej jest skomplikowane tym większe prawdopodobieństwo że się na tym przejedziemy. Nie wolno wierzyć nigdy rządzącym, ludziom którzy mienią się profesjonalistami a nie mają za sobą 10-30 lat doświadczenia życiowego, zawodowego - kim jest szczyl z TV Biznes czy CNBC po studiach w jednej z setek uczelni powstałych znikąd, który mi coś stęka w telewizorze czemu spadło? -
    Teraz lekiem na wszytko ma być dodruk, udało się w US, to zrobią tak w eurobajzlu. Ok trzeba na tym zarobić, ale potem przyjdzie stagflacja, o ile nie ostra inflacja.
    Ważne żeby już teraz myśleć jak to przetrwać, nie stracić i jeszcze na tym zarobić ;)

    pozdr

    OdpowiedzUsuń
  11. @ Spinaker

    Zarobić w stagflacji się na dłuższą metę nie da. Jedyna możliwość to stracić możliwie mało (w wymiarze realnym).
    Najlepiej przechowa wartość fizyczne złoto. No chyba, że tuż przed wybuchem stagflacji (bo poprzedzi ją zapewne skurcz) uda Ci się okazyjnie kupić nieruchomość w Grecji i potem będziesz czerpał z niego profity.
    Pieniądz będzie się szmacił, a firmy bankrutowały. Mi też wygląda to na najbardziej prawdopodobny scenariusz biorąc pod uwagę skłonność konsumcyjnych d***kratycznych społeczeństw do zachowania luksusów z okresu pompowania przez keynesistów mega północno-atlantyckiej bańki.

    OdpowiedzUsuń
  12. A co do złotego to powtórzę się, tym razem nie używając wulgaryzmów wobec osłów stojących na straży złotówki, że interweniować to oni powinni ale powyżej 5zł na EUR, a nie teraz. Jak idzie ciężka zima to się zakrapianych ognisk nie urządza, tylko pieczołowicie odkłada drewno po kątach w domostwie. To wie każdy średniorozgarnięty gospodarz. Jak zostanie na przedwiośnie nawet i połowa, to nic tylko się cieszyć, ale pozwolić sobie na zabraknięcie to zbrodnia niewybaczalna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Najnowszy raport amron'u. Ceny mieszkań oczywiście nadal spadają:
    http://slimak.onet.pl/_m/nb/biznes/redakcja/20120523/raportamron.pdf

    OdpowiedzUsuń
  14. Mocny ruch EURCHF tylko czy za chwile nie wroci?

    OdpowiedzUsuń
  15. SNB szykuje ujemne oprocentowanie rachunków. To ich plan na GrExit?

    OdpowiedzUsuń
  16. @blackmond-y

    Gdzie to przeczytałeś?

    http://stooq.pl/q/?s=eurchf&d=20120524&c=5m&t=l&a=ln&b=0&r=eurusd

    Taki strzał na EURCHF pojawił się ostatnio w dołku lokalnym EURUSD.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ok mam:
    http://ftalphaville.ft.com/blog/2012/05/24/1015091/a-mysterious-swiss-franc-sale/

    OdpowiedzUsuń
  18. Sip, masz całkowitą rację co do mechanizmu (swego czasu Japonia i teraz Chiny), ale ludzie raczej tego nie zrozumieją. Za proste!

    OdpowiedzUsuń
  19. przemofree pisze...
    24 maja 2012 07:06:00 CEST
    .... W 2013 obstawiam, że w końcu stany ogłoszą niewypłacalność w tej czy innej formie (Kongres) i na lolarze zacznie się jazda.

    He,he,he.... Myślisz, że wystarczy pomyśleć, potem powiedzieć, napisać i już? Zrobi się samo? Jak z emeryturami i podatkami UP!? Tak z $ łup?
    Gdybyś tego nie zauważył - przypominam:
    To już masz za sobą. Zieloną wyspę, wejście do strefy w 2011r i .... upadek lollara, który po raz kolejny - 3 lata temu się dokonał..... To było niby w 2009r. ....He,he,he....

    Stany ogłosiły upadłość waluty w chwili rezygnacji parytetu $ do Au/Ag ;) I co?I nic!
    Wszyscy już kupili ściemę, że $ to waluta rezerwowa. Wychodzi na to, że już nie jest ważne, czy masz 1 mld $ długu = kredytu, czy do odebrania ten mld $.
    Nie ma kto oddać, za chwilę nie będzie komu oddawać. Przyjedzie WALe'C i wyrówna!
    *
    WALe'C = inflacja, dodruk, emisja bondów, podwyżka czasu do 1-szej emerytury, .....
    Po 1905r. była to I WŚ i po niej re'cesja gospodarcza i hiperinflacja, w 1939r takim WALe'C-em była II wojna światowa i re'cesja po .... A teraz? Jak się to skończy?

    OdpowiedzUsuń
  20. http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/620901,nowela_vat_zajma_sie_teraz_inne_resorty.html

    Nowelizacja VAT, która w wypowiedzi jednego z dyrektorów MF "prowadzi do uspójnienia niektórych pozycji", a tak w rzeczywistości szacują, że wpływy wzrosną o 100 mln PLN (spora część dotknie biedniejszych, gdyż zmiany dt. spożywki), a przy okazji do firm nie wróci ok. 1 mld PLN z tytułu braku możliwości odliczania VAT od samochodów i paliwa.

    Nie ma jak "stymulacja wzrostu" w naszym kraju.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP