28 czerwca 2012

Liczba dnia - 157 tysięcy

Za Dziennik Gazeta Prawda: Komornicy zajmują coraz więcej domów



W ciągu ostatnich trzech lat szybko rośnie liczba domów, mieszkań, działek zajętych przez egzekutorów.
W ubiegłym roku komornicy zajęli ponad 157 tys. nieruchomości. To aż o połowę więcej niż w 2010 r. Zlicytowali też 4476 nieruchomości, a rok wcześniej licytacji takich było 3657
Ten rok może być rekordowy pod tym względem. Jak wynika z danych regionalnych izb komorniczych i największych portali licytacyjnych, zadłużonych i wystawianych na sprzedaż nieruchomości jest o 30 - 40 proc. więcej niż przed rokiem.
To m.in. efekt polityki bankowej, które starają się pozbyć tzw. zagrożonych kredytów. Z wstępnych wyliczeń BIG Info Monitor wynika, że w tym roku sprzedadzą 6 - 7 mld zł złych długów mieszkaniowych.

9 komentarzy:

  1. Rynek mieszkaniowy czeka trzęsienie ziemi. Fala fuzji i przejęć
    http://nieruchomosci.dziennik.pl/artykuly/395732,rynek-mieszkaniowy-czeka-trzesienie-ziemi-fala-fuzji-i-przejec.html

    link

    Samorządy majstrują przy podatku katastralnym
    http://nieruchomosci.dziennik.pl/artykuly/395612,podatek-katastralny-zalezny-od-polozenia-nieruchomosci-tak-chca-samorzady.html
    link

    OdpowiedzUsuń
  2. W temacie tę historię z wczoraj sprzedaję.

    Jestem na wschodzie, mała wioseczka, ja dyskutuję kwestię kruszyw na pewnej kopalni. W wolnej chwili podchodzi do mnie jakiś mężczyzn i bez zbędnych formalności rzuca mi pytanie: Panie, pan to światowy człowiek...z Warszawy:)...czy rząd nałoży na nas "kastrację" czy nie? Jak się bronic?

    Zaznaczam, że to nie jest podsmiechujka, a lakmus dla wskazania poziomu strachu oraz bezradności tlącą się poza większymi miastami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się nie dziwię - przy tych zarobkach kataster nawet 0,5% to katastrofa na wsi. 8 ha + dom + zabudowania gospodarsze + kawałek lasu i wychodzi 500000. Małe, biedne gospodarstwo...

    IMO kataster byłby końcem PO.

    OdpowiedzUsuń
  4. @kataster
    z tego co sie orientuje to oni chca to wproadzic w miastach wiec Pawlak by sie nawet ucieszyl...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli powrót do Rzeczypospolitej Szlacheckiej :)

    Na pierwszy rzut oka niekonstytucyjny, ale kto ich wie.

    OdpowiedzUsuń
  6. SiP ma rację, że rynek mieszkaniowy czeka trzęsienie ziemi. Serdecznie współczuję tym, którym coś takiego grozi. Straszna sprawa.
    Co do podatku katastralnego to chodzą różne wersje. Od 0.1 do nawet 2% .
    Wprowadzenie go może być końcem rządów PO, ale też końcem egzystencji wielu Polaków. Mieszkania będą wycenione w/g wygórowanych cen i np. mieszkanie w Wawie o powierzchni 30 m2 może zostać wycenione np. po 7 000 za metr. Podatek w zależności od skali (od 0.1 do 2%) mógłby wynieść za takie mieszkanie od 210 PLN do 4200 PLN.
    Sporo osób może mieć problemy z zapłaceniem tego podatku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma żadnej niespodzianki w tym że dobiorą się podwyższonymi podatkami do hipotek, oczywiście już po okresie największego boomu, gdy ubrali w nie sporą cześć społeczeństwa. Prywatyzacja finiszuje, fundusze z EU będą przykręcone, euro2012 o ile miało jakieś pozytywy dla gospodarki to już przeszłość (pozostały długi i stadiony do utrzymania), limity CO2 będą nas potwornie kosztowac... a budżet trzeba domknąć.

    Ale katastrofy nie będzie - krowy nie zarżną tylko będą ją mocniej doili. Żal d..ę ściska jak czyta się wypociny pismaków czy słucha naczelnego wudza z PIS'u straszących ciemny lud skalą katasralnej katastrofy. Kataster jest i był spalony na starcie - nie macie się jednak co cieszyć, gdyż będziecie mieli podatek pod inną nazwą ze zmienionym systemem "poboru opłat". Za ruderę w strefie A będziecie płacili tyle samo co za apartament położony w tej samej strefie. Przy czym strefę A samorząd będzie mógł niemal dowolnie ustalić/zmienić. Kataster byłby dużo bardziej sprawiedliwy, nad jego wysokością tez można się zastanowić a dodatkowo dać np: 75% zniżkę przy posiadaniu jednej nieruchomości. Bez zmian kisilibyśmy się dalej z nieracjonalną i zamrożoną rezerwą mieszkaniową... "Na szczęście" samorządy są postawione pod ścianą w kwestii finansowania (m.in. przed rząd który zrzucał im kolejne obowiązki, niestety za póżno wziął się też za zaciskanie ich polityki inwestycyjnej). Myslę, że temat będzie trawiony jeszcze przez około rok zanim zaczną go przepychać przez legistraturę.

    OdpowiedzUsuń
  8. ile? 150 milionów za kilometr?
    Odcinek ten będzie miał 2,2 km długości, a jego realizacja pochłonie według szacunków 302 mln 351 tys. zł.


    http://www.rynekinfrastruktury.pl/artykul/index/art/14954/id/52

    link

    OdpowiedzUsuń
  9. Więc może zrobić tak jak w Irlandii. Podatek płacony jest od "wartości", ale tą "wartość" określa właściciel nieruchomości. Tylko gorzej jak sprzeda powyżej 110% deklarowanej wartości bo dostaje wtedy kosmiczną karę (za Jarosławem Rybą z bankier.pl). To dobra droga do urealnienia cen na rynku.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP