27 lipca 2012

Cytat dnia - Rostowski - kłamca

Nasz Minister Finansów miał dzisiaj swoje pięć minut. Jak typowy polityk, kłamca bronił krajowej metodologii liczenia długu publicznego. Historia poniżej:


27.07.2012 (IAR) - Polityka ekonomiczna Polski nie może zależeć od unijnych urzędników - oświadczył minister finansów Jacek Rostowski. Była to jego reakcja na pytanie posła SLD Ryszarda Zbrzyznego o metodologię liczenia długu publicznego.
Ryszard Zbrzyzny powołał się ma medialne informacje, z których wynika, że dług publiczny liczony według Komisji Europejskiej będzie dużo wyższy zł niż ten, który podaje ministerstwo finansów. Nie będzie to osiemset kilkadziesiąt miliardów złotych, ale ponad 900 miliardów - mówił z trybuny sejmowej poseł Zbrzyzny. Wtedy - jak tłumaczył - proporcja długu publicznego do PKB wyniesie na koniec roku 2011 nie 53,5 procent, ale ponad 56 procent.

Minister finansów wyjaśnił, że od czasu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej są dwie definicje długu publicznego. Definicja państwowego długu publicznego stosowana do ustawy o finansach publicznych i do obliczenia progów ostrożnościowych. Druga - definicja Eurostatu- jest zupełnie niezależna od tej pierwszej i "zresztą często zmieniana przez urządników średniego szczebla" - mówił Jacek Rostowski. Podkreślał, że polityka ekonomiczna Polski nie może zależeć od urzędników z Luksemburga.

Minister zapewnił, że Polska nie zmieni definicji długu publicznego.

No jasne, że nie zmieni definicji bo już próg byśmy przekroczyli a tak można oszukiwać. Do tego na horyzoncie mamy nowe sposoby oszukiwania, wróć, księgowania. Z jednej strony obecny rząd i szczególnie Rostowski aka Kucharz Roku (....ang. cooking books), chce większej integracji z UE i strefą euro i jest za pakietem fiskalnym czy sześciopakiem tj większą koordynacją budżetów w ramach strefy euro, ale z drugiej na krajowym podwórku wyprasza sobie "wtrącanie się" UE do metody liczenia długu i wtedy jest przeciwnikiem UE. Za a nawet przeciw. Jednym słowem kłamca, jak mu wiatr zawieje, gdzie go zaproszą do programu to tak powie. 

137 komentarzy:

  1. sip a wolalbys zeby w sytuacji kiedy wszyscy wkolo oszukuja i drukuja na potege, rostek byl tym jedynym sprawiedliwym ktory nie drukuje, nie chowa i nie zadluza (czytaj "zwieksza pkb")
    4-5 lat temu wsciekanie sie na takie postepowanie minfin mialo jeszcze jakies podstawy, ale dzis gdy gra jest o to kto sie bardziej zeszmaci, proba pojsca pod prad temu trendowi, przynajmniej poki trwa, to jak dla mnie mocno nierozwazne podejscie i w sumie trzeba przyznac ze to chowanie rostka poki co uratowalo nas przed losem grecji i hiszpanii
    a jak muzyka przestanie grac, to zwlala i tak bedzie taka ze roznica czy bedzie 65% czy 75% raczej bedzie niewielka

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zgadzam się. Przez takie zabawy, to nasz obecny (nie)rząd administruje krajem. Nie ma żadnych poważnych zmian oprócz napaści na OFE, wprowadzenie nowych lub wyższych podatków i zabranie ulg. Gdzie Polska na miarę XXI wieku? Wiem, naiwny jestem.

    OdpowiedzUsuń
  3. skoro sie nie zgadzasz to rozumiem ze wolalbys zebysmy juz byli na progu ostroznosciowym i mieli panike na pln i obligach?
    rynek sie spolaryzowal i albo jestes sejfhefen (przypominam ze nasze 10latki w euro mialy ujemna rentownosc) albo jestes krajem smieciowym z problemami podobnymi do hiszpani i grecji
    z dwojga zlego wole krecenie rostka bo wszyscy w kolo robia to samo

    OdpowiedzUsuń
  4. @okotherealdeal Grecja i Włochy też miała swoich Rostowskich do manipulacji długiem publicznym. Teraz są efekty. Generalnie to Cię nie rozumiem, z jednej strony nie chcesz, żeby Polska była krajem śmieciowym. A z drugiej popierasz człowieka, który do tej grupy krajów nas doprowadzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. @OKO
    1. Zgadzam się z Adamem

    2. W Sprawie:
    "skoro sie nie zgadzasz to rozumiem ze wolalbys zebysmy juz byli na progu ostroznosciowym i mieli panike na pln i obligach?
    rynek sie spolaryzowal i albo jestes sejfhefen (przypominam ze nasze 10latki w euro mialy ujemna rentownosc) albo jestes krajem smieciowym z problemami podobnymi do hiszpani i grecji
    z dwojga zlego wole krecenie rostka bo wszyscy w kolo robia to samo"


    A kto powiedział jakie byłyby poziomy? Mielismy przecież z kucharzeniem ponad 4.50 za eurpln. Złotówka się bardzo mocno osłabiła..
    W mojej ocenie przekroczenie progów i wymuszenie reform wzmocniło by rentownosci. Teraz wszyscy powoli, nawet optymisci, zaczynaja widziec ze te progi to sciema co moze nas docelowo kosztowac wyzszymi rentownosciami - patrz Węgry.

    Pieniadze nie plyneły by obecnie na rynki EM a szczególnie rynki obligacji gdyby kraje EM nie charakteryzowały by się niższym zadłużeniem. Zwróć uwagę że wcale nie mamy niskich rentownosci, patrz Czechy. Szczególnie porównaj spread pomiedyz różnymi obligacjami a nami. Ta sama bajka.

    Niestety my idziemy drogą Grecji a Twój sposób myslenia jest bardzo niebezpieczny bo na to się zgadzasz. Wcale nie wszyscy oszukują - przyrównujesz się do europy zachodniej, szczególnie PIGS. A co powiesz na reszte swiata jak EM? Bułgaria tutaj przytaczana i wiele innych. JA osobiscie uwazam że mamy bardzo niski wzrost gospodarczy własnie przez brak reform, biurokrację, korupcję itd. Ta ekipa zaprzepaszcza właśnie historyczna szansę dla polski.niestety. Pieniadze z UE się skończą i powstaje pytanie - co dalej? Skąd wzrost?

    OdpowiedzUsuń
  6. Przede wszystkim wszelkie ustalenia dopuszczające w ogóle jakikolwiek deficyt budżetowy to zabawa dużych dzieci.
    Nie ma żadnego znaczenia, czy oszukujesz sam siebie (polski minister polskie społeczeństwo) bardziej czy mniej, jeśli w obu przypadkach coraz bardziej się zadłużasz.
    Te unijne regulacje mogłyby być dobre, gdyby wymuszały nadwyżkę budżetową (wiem, sci-fi nie musicie krzyczeć). W takim przypadku oburzenie byłoby na miejscu, bo ściemnianie zmieniałoby postać rzeczy.
    Co do czystej polityki... Ciężko się doszukać u nas w kraju kogokolwiek, kto byłby lepszy albo gorszy od tego rządu.

    OdpowiedzUsuń
  7. A co to ma z Grecją wspólnego? Przecież rząd publikuje też dług publiczny wg ESA'95 (np. GUS), tyle że nie jest on wiążący, ale podlega analizie. Porównanie z Grecją to demagogia. Gdyby nie te chowanie długu to jedyne co by się zmieniło to to, że wzrostu płac budżetówki by nie było, bo dług i tak spadnie w relacji do PKB. Trzeba być pragmatykiem.

    A reforma OFE to była dobra reforma. Przecież aktywa OFE są mniej warte niż wyniosły transfery do ZUS i koszt obsługi długu publicznego wynikający z tego, że transferowano środki do OFE, a nie do FUS.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miało być "niż wyniosły transfery z ZUS do OFE" ofkoz

    OdpowiedzUsuń
  9. Safe haven ;) hehehhe ktoś tutaj ma widzę poczucie humoru. I co jeszcze? Zielona wyspa? Skok cywilizacyjny po euro 2012? A może kraj perspektyw, szans i możliwości?
    Propaganda sukcesu i pranie mózgu robi swoje ;/
    My przekroczyliśmy progi ostrożnościowe w zeszłym roku i nic się nie stało. Nierząd tnie kasę na wszystko co może w przyszłości przynieść jakiś wzrost nie tykając oczywiście biurokracji, dokonuje na chama skoku na pieniądze gdzie się da vide np fotoradary i też nic sie nie dzieje - przecież polanda to demokratyczne państwo prawne urzeczywistniające coś tam.
    Można się oszukiwać, inni mogą udawać że tego nie widzą, aż do czasu. PIGSY się o tym przekonały, przekona i polanda.
    Dług spada wobec pkb - też dobre. A ile rośnie dług? a ile pkb? i o jakim my wogóle pkb mówimy? o tej żałości która jest i spada, czy o tym co mogłoby być? gdyby nie gorset urzędasów i biurw? biegunki przepisów, zarządzeń, rozporządzeń.
    Reforma OFE buła dobra - zgadza się, była dobra dla firemek które brały kasę za "zarządzanie" a dla ludzi którzy wypracowali te składki?
    Demagogię jeśli już panowie okotherealdeal i N1 zostawcie dla wyznawców rządu miłości, nam ją darujcie.

    OdpowiedzUsuń
  10. @SiP
    "Rostowski - kłamca"
    Oj po grząskim gruncie SiP zaczynasz stąpać. Vincent może się obrazić i wytoczyć Ci pozew o zniesławienie. Oczywiście nie mam żadnych wątpliwości, ze to szczera prawda, ale w naszych sadach możesz mieć trudności z wygraniem takiej sprawy przeciwko naszemu niemiłosiernie nam panującemu ministrowi.

    Po za tym SiP ma całkowita racje. Jeśli się zamiecie długi pod dywan to wcale nie oznacza, ze ich nie ma. One są, a najgorsze w tym jest to, ze wyjdą w najmniej dogodnym momencie i przeleją czarę goryczy. Takie zabawy zawsze się źle kończą. Myślę, ze masz minister liczy na to, ze to się stanie już po jego kadencji i kadencji tego rządu. A jak nie to zawsze może jeszcze podnieść podatki. Bo jak na razie tylko w tym jest dobry kreatywna księgowość + podnoszenie podatków i przekonywanie lemingów, ze to jedyna słuszna droga. Mam tylko taka nadzieje, ze Pan minister słyszał o krzywej Laffera, bo inaczej może być niemile zaskoczony i rozczarowany efektami takiej polityki.

    OdpowiedzUsuń
  11. @wszyscy
    myslalem ze rozmawiamy tu na powaznie a nie sloganami dla lemingow, plytkosc z jaka przeczytaliscie moj tekst jest mocno niepokojaca

    zbiorczo do tych kwiatow ktore wychwycilem:

    @adam
    usa, chiny, japonia, niemcy i wszystkie liczace sie gospodarki tego swiata maja swoich rostkow, to jest fakt ktory wszyscy raczycie ignorowac, nie da sie dzis miec panstwa w europie kompletnie oderwanego od realiow ekonomicznych tego regionu i dlatego tak chcialbym miec kraj ze zdrowymi finansami publicznymi, ale rowniez mam swiadomosc ze przy tym srodowisku zewnetrznym ktore wystepuje tego sie nie da zrobic, to jest klasyczny dylemat wieznia gdzie wiecie ze wszyscy w kolo bada sypac, a wy chcecie milczec, gratuluje wam rozsadku


    sip

    "A kto powiedział jakie byłyby poziomy"
    nikt, ale ktos z twoja wiedza chyba potrafi sobie oszacowac po ile byloby dzis euro gdyby rentownosc na naszych obligach byla w okolicach 8-10% a ostatnie kilka tygodni to nie byl lawinowy naplyw kapitalu do nas, o efekcie jaki takie oprocentowanie mialoby dla na budzet tez trzeba pisac?

    "Pieniadze nie plyneły by obecnie na rynki EM a szczególnie rynki obligacji gdyby kraje EM nie charakteryzowały by się niższym zadłużeniem"
    dobre, a libor jest miernikiem kosztow miedzybankowych, komy ty sip takie kity wciskasz, kasa leci na rynki em bo GDZIES MUSI po tym jak wygonil ja draghi
    tylko ze kasa nie wylala sie do hiszpani i grecji mimo ze oni dzielnie walcza z deficytem tak jak wy byscie chcieli zeby walczyl rostek a do tych krajow ktore mialy "wiarygodnosc wg rynkow", u nas ta wiarygodnosc mimo wszystko tworzy rostek wlasnie zamiatajac pod dywan i malujac wam zielona wyspe(czy wam sie to podoba czy nie, to zabawy budzetem rostkiem nie sa postrzegane prze rynki negatywnie, od kiedy to dla rynkow ma znaczenie prawda a nie medialna iluzja)

    "Zwróć uwagę że wcale nie mamy niskich rentownosci"
    nie wcale, kraj montowniami stojacy, o rosnacym bezrobociu przy 4% wzroscie pkb majacy UJEMNE rentownosci w eur to nie jest nisko, to przepraszam ile mamy miec zeby bylo nisko, mniej niz niemcy?

    "Niestety my idziemy drogą Grecji"
    mam dla ciebie chyba szokujaca informacje, ale wszyskie liczace sie gospodarki swiata od 4 lat wrecz biegna droga grecka
    nikt, absolutnie nikt, oprocz tych ktorych zmuszono, aktualnie dzis nie prowadzi dobrowolnej polityki ograniczania deficytow i druku, wszyscy drukuja i chowaja, tylko w troche bardziej zakamuflowany sposob
    wszyscy czyli wszyscy ktorzy sie licza, przytaczane blugarskich przykladow to jakis smiech na sali, przepraszam ale kogo obchodza takie kraje???

    i zeby nie bylo, powtorze jeszcze raz ja tez nie jestem zachwycony ekipa tuska i ich wyczynami
    i tak wiem ze gdyby na ich miejscu byli fachowcy to wzrost moglby byc wiekszy a deficyt pewnie mniejszy, tylko chyba wszystki was tu komentujacych ominal jeden drobny fakt, wbrew temu co sie wydaje to nikt was nie pyta czy chcecie tusku i rostka, tak samo jak nikt sie nas nie pyta czy chcemy zeby jpm i gs manipulowali swiatowymi rynkami
    swoja droga jak to mozliwe ze przeszkadza wam druk rostka, ale sam fakt ze nam minfin przywiezli w teczce z londynu zupelnie przechodzi niezauwazony?

    czego oczy nie widza tego sercu nie zal, to jest aktualnie obowiazujaca zasada na rynkach, jak dlugo potrafisz utrzymywac iluzje tak dlugo rynek chetnie bedzie to kupowal i rostek to umie robic
    w dlugim okresie to sie oczywiscie skonczy katastrofa, ale sorry jesli wy wierzycie ze z tego bagana w ktorym jestesmy na calym swiecie rzadzacy znajda inna droga wyjsca to ja wam zycze powodzenia w zyciu
    a poza tym zwracam uwage ze w dlugim okresie to my wszyscy jestesmy martwi

    @n1
    gdyby nie chowanie dlugu i malowanie zielonej wyspy to dzis postrzegano by nas na poziome pewnie hiszpani, inwestycje na euro 2012 by nie powstaly do konca bo trzeba by je bylo zamrozic, rentowosc obligow bylaby kolo 10% a koszty obslugu dlugu 2 razy wieksze, no super opcja

    OdpowiedzUsuń
  12. @spin
    u mnie w tekscie bylo sejfhefen i to bylo celowe bo dokladnie tak oceniam nasza sytuacje, ja wiem ze to jest pic i ty wiesz ze to jest pic, rynek tez wie ze to jest pic ale GO KUPUJE
    i teraz mozna tak jak wy powiedziec: nie zgadzam sie z rynkiem, obrazic sie na niego i samemu sobie zrobe kuku bo wtedy bedzie lepiej, kij tam ze kupuja ten nasz kit, bierzemy na klate, walimy w progi, tniemy wydatki, obligi leca nam w kosmos razem z nasza superstabilna zlotowka
    tego chcecie, wtedy bedzie dobrze?
    rynki kapitalowo-finansowe to dzis tylko i wylacznie iluzja i oszustwo majace na celu jeszcze troche przedluzyc ten cyrk, tylko i to juz idzie gra, o dlugim okresie nikt juz dawno nie mysli
    a wam sie w srodku takiego cyklonu zbiera na prawdomownosc, gratuluje, koniecznie przekazcie chlopakom z jpm wasza unikalna strategie, na pewno razem zrobicie na niej miliony
    na koniec jeszcze jedno przyslowie, ktore w sumie podsumowuje cala moja opnie, jesli wejdziesz miedzy wrony musisz krakac jak i one
    ja tu z wami nie dyskutuje o tym czy wrona to fajny ptak, tylko o tym czy skoro wszyscy wkolo nas kracza to czy aby na pewno cwierkanie to jest nalepsza postawa
    ja twierdze ze nie, a wy uparcie ze tak i pewnie bedziecie tak twierdzic poki was te wrony nie zadziobia za cwierkanie...

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze jeden komentarz do tytulu, dzis "finansista" to wlasnie przede wszystkim specjalista od klamania wiec co to za odkrycie?

    OdpowiedzUsuń
  14. @thomas kolega SiP już dostał info jak należy pisać w kraju swobody, gdzie panuje wolność słowa.
    Na szczęście nie żyjemy w kraju zmierzającym do totalitaryzmu gdzie ludzie publicznie piszą że nie zamierzają popełnić samobójstwa. Światłe rządy sprawuje partia miłości o nieposzlakowanej uczciwości, obce są wizyty o 5-tej nad ranem u osób myślących inaczej...
    @okotherealdeal
    No dostałeś odpowiedz jak dla leminga, bo pisałeś argumentami leminga + n1
    Wymienione kraje mogą sobie na to pozwolić bo mają ku temu warunki, jak próbują inne kończą jak PIGSY, polanda też tak skończy.
    To że masz rację nie oznacza że nie ma krajów które postępują inaczej, masz co najmniej 3 takie w europie. Poza tym skoro większość tak robi to czy i PL jak leming ;) tak musi?
    Poza tym nie dowartościowujmy się, dla wielkich tego świata, wymienionych wyżej niczym się od Bułgarii nie różnimy, myslisz że jak zacznie się sypać to kogokolwiek będzie obchodziło że w lipcu 2012 w republice kartoflanej przez chwilę były 10-cio latki na ujemnym %?
    Poza tym jest jedno ważne pytanie; - co dalej?

    OdpowiedzUsuń
  15. @okotherealdeal Porównanie nas do potęg gospodarczych tego świata jest bez sensu. Według mnie jesteśmy obecnie w podobnym punkcie, jak Grecja kilka lat temu.

    - zamiast reformować gospodarkę, to chłopaki bawią się w kreatywną księgowość

    - pompują pieniądze w socjal, zamiast obniżać podatki i wspomagać przedsiębiorczość (tworząc miejsca pracy)

    Podsumowując, ja widzę czarno przyszłość naszego kraju. Zresztą to jest dziki kraj pod wieloma aspektami. Byłem ostatnio w Dani na parodniowej wycieczce. Krótko mówiąc, wreszcie zobaczyłem jak żyją ludzie w cywilizowanym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  16. @SiP
    Wobec tych ostrzeżeń mam bardziej praktyczne pytanie. Wchodzić jeszcze w USD przy tym kursie? Perspektywa oszczędzania - minimum dwa lata. Zabezpieczenie kapitału przed cudakami z KAŻDEJ strony sceny politycznej. Może autor posiada jakieś materiały poglądowe? Jestem zdecydowany na 99%. Mam jeszcze wrażenie, że bańka na surowcach do 2015 roku jeszcze się nie rozleje i można będzie na USD zarobić. W euro nie wierzę tak jak w 2+2=6 jak chcą nas przekonać elity europejskie. Wydaje się mi, że egzekucja Polandi i jej śmieciowej waluty jest nieunikniona, a obecny kurs to jedna z ostatnich okazji.

    Osobiście bardziej obstawiam scenariusz Węgierski aniżeli Grecki, choćby z powodu utopienia kasy w kredytach hipotecznych. Ogólnie mam ostatnio deja vu - gierek i jego buummm inwestycyjny z niewłaściwą alokacją kapitału, i to wszystko jeszcze za dewizy, czyli potem kryzys ala jaruzel i nowy balcerowicz. Innego wyjścia chyba nie będzie. I przepierdzieliliśmy ostatnie 8 lat. Smutne.
    A jak ktoś wierzy, że Pinokio jest moralnie usprawiedliwiony, bo inni kradną, to jego sprawa. Ludzie np. wierzą jeszcze w Zeusa. Ich sprawa, nie krytykuję.
    Obecnie mamy do czynienia z bardzo cyniczną grą zarówno Niemiec jak i USA. Niemcy trzymają ten kołchoz tylko i wyłącznie po to by mieć czas na przestawienie swojej gospodarki na konsumpcję (i bynajmniej nie są moralnie czyści po sami za ten burdel odpowiadają, bo im pasował taki eskport), USA grają na wychendożenie wszystkich wkoło, scenariusz godny Nixona, wydrukujemy i macie wziąć i cieszyć się, że nominalnie wam pokrywamy, bo jak zrobicie bunt to sruuu i tracicie wy, nie my - największa, najbardziej innowacyjna gospodarka świata.

    Oni na tym wygrają, my jesteśmy skazani na ciężką pracę i wyrzeczenia. Skok do przodu kosztuje, wie to każdy kto inwestował. Ale jak się ma 600 tyś nauczycieli w takim niżu, 600 tyś urzędasów, kilkaset gmin itd. To wszystko naprawdę przytłacza, a posprzątać tego burdelu bez tzw. krzywdy ludzkiej już się nie da. Będzie bolało. Miałeś chamie złoty róg...

    OdpowiedzUsuń
  17. @oko: rynki obligacji doskonale zdają sobie sprawę z tego jak wyglądają u nas finanse publiczne, i o schowaniu 30 mld pln do krajowego funduszu drogowego też wiedzą

    OdpowiedzUsuń
  18. @Spinnaker01
    przykro mi, ale w kontekście OFE nie masz kompletnie pojęcia o czym mówisz. Ta reforma była dobra dla społeczeństwa a nie firemek OFE jak twierdzisz. Firemkom OFE ucięto o połowę opłatę za ich ŻAŁOSNE zarządzanie i ucięto składkę, która więcej wygenerowała długu publicznego niż dała stopy zwrotu emerytom. Zyski OFE są płacone z naszych podatków.

    OdpowiedzUsuń
  19. A co do spadku relacji długu do PKB, to widzę że nie masz nawet pojęcia dlaczego to powiedziałem - powiedziałem to, bo przekroczenie progu ostroznościowego 55% wymaga spadku tej relacji w roku kolejnym. No, ale ignorancja uskrzydla lemingi takie jak ty.

    OdpowiedzUsuń
  20. @n1"w kontekście OFE nie masz kompletnie pojęcia o czym mówisz. Ta reforma była dobra dla społeczeństwa a nie firemek OFE jak twierdzisz"
    odstaw to co zażywasz, a jak będziesz w stanie logicznie myśleć przeczytaj co napisałeś.
    OFE w polandzie to porażka, jeśli to jest dobre to idź i to powiedz tym co mieli za tą kasę odpoczywać pod palmami.
    Zobacz ile kasy od początku istnienia tej piramidy do niej wpłacono, ile mogłoby w niej być po włożeniu tej kasy do przeciętnego banku, a ile jest. A jak ktoś, kiedyś, nieopacznie zanim go nie zamkną za mowę nienawiści zapyta gdzie jest jego kasa to się dowie od rządu że to wina OFE bo "brało za dużo kasy i na niczym się nie znało" od OFE zaś że to wina rządu bo zabrał im kasę i nie pozwolił "zarządzać"

    Nic nie spadło, po prostu jest zamiatane pod dywan, upychane, etc. Progi zostały przekroczone, pisali o tym ludzie w zeszłym roku. Stałaby się rzecz straszna, nie mogliby wydać więcej niż mają, musieli by zrównoważyć budżet - no po prostu tragedia.
    Tyle że progi są warte tyle co CDS - nic

    Ja lemingiem? ;) buahahahahhahahhahha

    OdpowiedzUsuń
  21. Czy ty masz zaburzenia funkcji kognitywnych mózgu? Przecież z moich postów jasno wynika, że uważam OFE za JEDNOZNACZNIE ZŁE! Dlatego każda reforma przycinająca składkę do tego (a najlepiej by było zlikwidować przymus bycia w OFE) jest dobra! A ty piszesz, że OFE zyskały na tym, że przycięto składkę i opłaty za prowizję, LOL!

    I przekroczenie progu 55% nie powoduje konieczności zrównoważonego budżetu jeśli dług w relacji do PKB spadnie w kolejnym roku! A tenże dług spada w relacji do PKB, również według metodologii unijnej.

    Tak, jesteś lemingiem. Idz dalej glosowac na tuska i kaczynskiego.

    OdpowiedzUsuń
  22. @n1 Z twoich postów wynika że nie wiesz co piszesz i nie zmieni tego używanie pojęć których znaczenia nie rozumiesz.
    Dług w relacji do PKB spada? Wow, a według spisu powszechnego Polaków jest coraz więcej i nie ma mowy o jakiejkolwiek katastrofie demograficznejhttp://forsal.pl/artykuly/635624,spis_powszechny_2011_wyniki_ludnosc_polski_bezrobocie_najciekawsze_dane.html
    ogólnie to ze względu na "wyrównywanie poziomu życia" emigracja z Polski będzie zanikać i jesteśmy 20-sta potęgą gospodarczą świata...
    Wyłącz kanał z bajkami i rozejrzyj się wokoło. A co do głosowania to gdybyś czytał ten blog wczesniej to byś wiedział że większość ludzi stąd głosowała na NP

    OdpowiedzUsuń
  23. Skoro masz problemy ze zrozumieniem zdań innych niż pojedyncze to się nie dziwię, że jesteś wyborcą NP.

    A to że dług spada to forecast eurostatu. Przecież sam się powołałeś na metodologię ESA'95. Zresztą po co ja to mówię skoro pewnie nawet nie wiesz co to jest. To że Polska się stacza to wiemy wszyscy doskonale, ale twoje tezy to bełkot i erystyka bez żadnych argumentów.

    OdpowiedzUsuń
  24. @n1 Rozmówcy ci się mylą, i kto na co się powoływał ale patrząc na to co piszesz nie dziwię się. Dług spada w relacji do PKB - a założonego przez prawie najlepszego ministra finansów? czy prognozowanego - te zdaje się spada, ale co tam lubisz bajki to podrzucie ci jeszcze kilka;
    - wynagrodzenia rosną
    - średnia płaca w W-wie 5000
    - inflacja spada
    - bezrobocie spadło
    - euro 2012 było sukcesem
    - złoty się umocnił
    to mniej więcej z ostatniego tygodnia, z propagandy sukcesu prezentowanej przez takich jak ty.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jestem po prostu realistą i mówię jak jest

    OdpowiedzUsuń
  26. https://docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:hKFGxopUy1wJ:epp.eurostat.ec.europa.eu/cache/ITY_PUBLIC/2-23072012-AP/EN/2-23072012-AP-EN.PDF+&hl=pl&gl=pl&pid=bl&srcid=ADGEEShWcbB494l-mISEuSrdzQ8fFPLJQcl3aHN9dDG6DBkKPbimlTxU6Z2ofHjDKYD3V2WkSH1jOPz5oRtI1j2nzoIV9hbluesNuXB6s1wvJbg4xbYFBJp1_6BY7xz7X_2tx2cqwrj-&sig=AHIEtbQTE2GPzWKJy--PLYOLK7Sm2MpGLQ ostatnia strona

    OdpowiedzUsuń
  27. Że niby kim? Realistą?
    Ograniczanie tempa przyrostu długu publicznego i deficytu będzie polegało między innymi na ograniczeniu kasy i możliwości zadłużania się przez samorządy. Ponieważ samorządy tak samo jak partia miłości nie zwolni żadnego urzędasa ani biurwy, nie zrobią żadnych oszczędności wiec - podwyższa podatki, opłaty za bilety, ścieki, wodę i co jeszcze można. Sprzedadzą co się da jak np w wawie SPEC, kupią jeszcze więcej fotoradarów, kamer i będą łądować mandaty za co się da, za śnieg w zimie, za nieskoszoną trawę od wiosny do jesieni, za przekroczenie prędkości rowerem, wózkiem inwalidzkim, hulajnoga...
    Kto się będzie chwalił? kto za to zapłaci?
    Ograniczenie deficytu i długu można też osiągnąć tnąc inwestycje. Nie będzie dróg, mostów, kolej zdezeluje się doszczętnie...
    Kto będzie się mógł pochwalić? kto za to zapłaci?
    Ale kasy będzie dalej brakowało wiec co? vat w górę, podatek katastralny się wprowadzi, podniesie się wysokość grzywien, mandatów, etc..
    kto zyska? kto straci?
    to jest realizm, nie jakieś rojenia.

    OdpowiedzUsuń
  28. @spin
    "Poza tym nie dowartościowujmy się, dla wielkich tego świata, wymienionych wyżej niczym się od Bułgarii nie różnimy, myslisz że jak zacznie się sypać to kogokolwiek będzie obchodziło że w lipcu 2012 w republice kartoflanej przez chwilę były 10-cio latki na ujemnym %?
    Poza tym jest jedno ważne pytanie; - co dalej? "
    nie mam najmniejszej watpliwosci ze dla grubasow jestesmy takim samym miejscem nic co bulgaria i owszem jak zacznie sie sypac, to nikogo nie beda obchodzic nasze dzisiejsze rentownosci
    ale JAK ZACZNIE SIE SYPAC,a nie dzis, bo dzis kretywnosc rostka caly czas kupuje nam czas,
    i nie piszcie mi ze rynek wie ze rostek chowa, tak rynek wie ale celowo nie widzi, na tej samej zasadzie jak rynek wie ze cala cywilizacja zachodnia jest bankrutem ale wszyscy mimo tego udaja ze nie widza problemu
    odnosnie pytania co dalej to tu odpiedzi sa 2, ta z realnego swiata ktorego tak bardzo staracie sie nie widziec brzmi:
    nikogo nie obchodzi co bedzie pojutrze bo wpierw trzeba dozyc jutra
    a nawet zakladajac ze jest ktos z rzadzacych kogo obchodzi cos wiecej niz przezycie do konca kadencji (taaaa) to wg mnie nie da sie odpowiedziec dzis na to pytanie, wg mnie aktualny system bedzie musial upasc i ewoluowac, w co sie zmieni trudno mi bardzo dzis ocenic, wiec tym bardziej nie widze powodow dla ktorych rzadzacy beda sie tym przejmowac

    jeszcze raz bo widze ze do was nie dociera, ze ja nie mowie o tym co mi sie podoba albo lubie, tylko realnie oceniam sytuacje w ktorej wsadzono nas w takie a nie inne srodowisko w ktorym albo mozemy sobie poradzic tak jak hiszpanie albo tak jak francuzi
    roznica miedzy oboma krajami to tylko moment w ktorym zbankrutuja
    dla was to tylko dla mnie mimo wszystko az, bo to ze nasze panstwo musi pasc jest dla mnie oczwiste i nawet super rzetelny minfin tego nie zmieni bo systemowe zrodlo problemow lezy daleko poza naszym zasiegiem, mozemy co najwyzej kupowac czas i to rostek robi a my dzieki temu mam jeszcze kilka chwil spokoju zeby zarobic na zabezpieczenie sie na te czasy
    jak rozumiem wszyscy automatyczni krytycy rostka w razie co beda emigrowac do bulgarii a nie niemczech bo w tym pierwszym kraju zadluzenie male i jeszcze z deficytem walcza?

    OdpowiedzUsuń
  29. @Spinnaker01:

    nie imputuj mi. Gdzie ja napisałem, że dobrze się dzieje w państwie Polskim? Napisałem, że dług spada w relacji do PKB, co jest faktem (popartym linkiem eurostatu, a więc bez rostowskiego zamiatania pod dywan długu). Spadek długu do PKB byłby obowiązkiem w razie przekroczenia progu 55% zadłużenia. A ty mi imputujesz jakieś euro2012, infacje, etc. i piszesz całe akapity ideologii pod coś czego nie powiedziałem.

    OdpowiedzUsuń
  30. ;)a ta pseudo inteligentną terminologia a'la "funkcje kognitywne" ;> czy "imputować" to ma śmieszyć? czy ukrywać żałość jaką sobą reprezentujesz? Tak swoją drogą nim będziesz używał terminu "teza" zapoznaj się co on oznacza - uczą tego na studiach na pierwszym roku logiki ;)

    No i co? Mamy się wszyscy posikać z wrażenia bo eurostat coś spłodził? GUS też płodzi i jak to ma się do rzeczywistości?
    Piszesz że jesteś realistą, a podniecasz się i karmisz nas papierem który zniesie wszystko

    załóżmy na chwilę hipotezę "że dług spada w relacji do PKB" pomijając przewrotność tej konstrukcji bo przecież dług i tak cały czas rośnie
    to
    realistycznie
    patrząc

    co z tego dla obywateli polandy?

    OdpowiedzUsuń
  31. Sorry, nie spodziewałem się, że jesteś aż takim kołkiem i dla ciebie taka 'terminologia' nie jest czymś zupełnie normalnym.

    "No i co? Mamy się wszyscy posikać z wrażenia bo eurostat coś spłodził? "

    Nie. Po prostu możesz już przestać szczekać. Czepiałeś się o te stwierdzenie, bo nie czaiłeś że to jest kluczowe po przekroczeniu drugiego progu ostrożnościowego, a gdy dałem ci dane eurostatu to dalej ujadasz jak zbity pies. A wspomniałem o tym tylko dlatego, że w dyskutowaliśmy o przekroczeniu progu ostrożnościowego, a nie dlatego żebym wygłaszał mowę pochwalną dla działań rządu, jak mi to zarzucasz.

    OdpowiedzUsuń
  32. @ n1

    Wiesz jak rozkłada się wykonanie budżetu w większości organizacji? Ano w pierwszym półroczu, a już w ogóle w pierwszym kwartale notuje się zazwyczaj niewykonanie. Wiąże się to zwyczajowo z opóźnieniami w rozmaitych projektach. Potem na koniec roku natomiast trzeba zaplanowane wydatki zrealizować, żeby na kolejny rok nie zabrali...
    Poza tym jakbyś nie wiedział, to na koniec 1-go kwartału cała gospodarka była w pełnym ciągu. Oklapła dopiero teraz w czerwcu i lipcu. Ale mam dla Ciebie jeszcze jedną złą wiadomość - III kwartał będzie jeszcze gorszy niż II. Nie mówiąc już o IV. Więc proszę bez demagogii.

    OdpowiedzUsuń
  33. @przemofree: akurat większość wydatków budżetowych jest realizowana w początku roku, a większość wpływów budżetowych przychodzi na końcu roku, co doskonale widać po sprawozdaniach operatywnych z wykonania budżetu państwa jak i danych dotyczących wykonania deficytu budżetowego - zawsze maksimum jest osiągane w maju. Zgadzam się, że gospodarka zwolni, więc OK - może masz rację.

    OdpowiedzUsuń
  34. @ okotherealdeal

    Muszę przyznać, że ciekawą logiką się kierujesz. To mówisz tak:
    Od zachodu i południa idzie pożar lasu i Ty o tym wiesz. Mieszkasz ze swoją rodziną na północno wschodnim skraju - za plecami masz przepaść. No więc przemyślałeś sprawę i postanowiłeś zorganizować ostatnią wieczerzę zamiast się ratować... Ciekawe muszę przyznać podejście.

    OdpowiedzUsuń
  35. @ All

    Ja to widzę tak. kucharz wraz z tuskiem już wiedzą w jakiej są d... czarnej. Nie zrobili przez ostatnie 6 lat absolutnie NIC, żeby ominąć tą tragedię, mało tego dołożyli jeszcze do pieca tuż przed ścianą. Teraz trwa wyłącznie pudrowanie syfa. I jak się można spodziewać, tylko pogorszy sprawę. Jeszcze są ostatnie kto wie - może dni na reformę finansów. Choć moim zdaniem już jest za późno. Reforma finansów mogłaby mieć kilka faz. Pierwsza - najprostsza - redukcja CAŁOŚCI PRZYROSTU ETATÓW, KTÓRE WYGENEROWALI w administracji.

    OdpowiedzUsuń
  36. Po drugie - w tym samym czasie podniesienie VAT do 25%, wprowadzenie podatku obrotowego 1% na wszystkie firmy, zniesienie podatku dochodowego od firm i osób fizycznych, wprowadzenie podatku pogłównego od osób fizycznych, wprowadzenie katastru - 0,2% wartości nieruchomości rocznie - od deklarowanej przez właściciela wartości nieruchomości - z zastrzeżeniem, że deklaracja taka stanowi jednocześnie cenę sprzedaży tejże nieruchomości, jeśli ktoś ją zechce zapłacić, całkowita likwidacja OFE-rm i przejęcie ich aktywów, obniżenie składek ZUS o 10 pkt procentowych.

    OdpowiedzUsuń
  37. Po trzecie - DEREGULACJA oraz znaczne uproszczenie prawa, tak, żeby ludzie mogli z powrotem zacząć myśleć o własnym biznesie. No i reforma sądownictwa zmierzająca do ZNACZNEGO skrócenia czasu załatwiania spraw w szczególności dot. KC.
    Oczywiście można jeszcze wymieniać długo - kwestie odpolitycznienia spółek państwowych i zrobienie porządku z kolesiostwem, odczepienie się Państwa od rynku leków, TVP, samoograniczenie się władzy w wydawaniu pieniędzy - itd... Ale to są już sprawy, które trzeba załatwiać w dalszej kolejności...

    OdpowiedzUsuń
  38. @n1 tak się zastanawiałem kiedy wyjdzie twoje prawdziwe ja; prostackiego, prymitywnego chama który pozapisywał sobie na karteczkach kilka-kilkanaście zwrotów których nie rozumie by szpanować przed podobnymi sobie - nie sądziłem że tak szybko pokażesz swoją prawdziwą twarz.

    ad rem; dane eurostatu są tyle warte co GUS-u albo zapewnienia eurobiurokratów po kolejnym szczycie że kryzys został rozwiązany.

    Co są warte twoje wymiociny odnośnie zmniejszającego się zadłużenia będziemy mogli się przekonać w ciągu najbliższych miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  39. I na koniec napiszę tak:
    To nie jest tak, że nadchodzący kryzys uderzy wszystkich w jednakowym stopniu. Innowacyjne gospodarki, z elastycznym prawem pracy, bez pensji minimalnych itp. kretynizmów, z relatywnie niskim długiem będą miały pod górkę, ale sobie jakoś tam poradzą. A nas bez zasadniczych zmian czeka zwyczajnie BIEDA i cofka o 20 lat. Więc absolutnie myślenie kategoriami: na zachodzie będzie dramat, to my martwmy się jak póki co kucharzyć, żeby nie było teraz problemów, jest moim zdaniem mocno niedojrzałe i świadczy o dużym uproszczeniu rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  40. @Spinaker:
    LOL, ładna projekcja (od razu daje link, bo wiem że z wiedzą u ciebie na bakier: http://pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_%28psychologia%29 ). to świadczy tylko o tobie.

    "dane eurostatu są tyle warte co GUS-u albo zapewnienia eurobiurokratów po kolejnym szczycie że kryzys został rozwiązany."

    to po cóż ta dyskusja, że rostowski nie bierze metodologii unijnej skoro i ona jest skopana ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. @ n1

    A skąd Pan wiesz, że w KFD jest schowane 30 mld zł? Bo ja wiem, że na koniec 2012 to będzie 44 mld zł, a w połowie 2012 jakieś 42 mld zł!
    http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-jerzego-polaczka/32516-ujawniam-pelna-wersje-ocenzurowanego-i-jednego-z-najbardziej-skrywanych-przez-rzad-donalda-tuska-dokumentow-planu-finansowego-krajowego-funduszu-drogowego

    OdpowiedzUsuń
  42. @przemofree: Rybiński tak podawał, ale skoro 42 to 42

    OdpowiedzUsuń
  43. @przemo
    "Muszę przyznać, że ciekawą logiką się kierujesz. To mówisz tak:
    Od zachodu i południa idzie pożar lasu i Ty o tym wiesz. Mieszkasz ze swoją rodziną na północno wschodnim skraju - za plecami masz przepaść. No więc przemyślałeś sprawę i postanowiłeś zorganizować ostatnią wieczerzę zamiast się ratować... Ciekawe muszę przyznać podejście. "
    powtorze jeszcze raz bo widze ze czytanie ze zrozumieniem dzis rzadzi w tym temacie
    min fin przywiezli nam w teczce z londynu (dla ulatwienia podaje ze grekom ichniego przywiezli dopiero po bankructwie), jesli wam sie wydaje ze "zarzadzajacy" tym krajem robia to w naszym interesie to chyba poziom sf w waszych glowach bije sapkowskiego o lata swietlne
    ja, w przeciwienstwie do was wiem ze rostek nie zrobi nic co mogloby ta sytuacje naprawic, moze albo maksymalnie spier... "na bauca" albo podpiac sie pod ogolnoswiatowy trend palenia glupa i jechac razem z fala
    robi to drugie
    i z realnie dostepnych opcji dzialania rostka owszem wybieram ta z malowaniem trawy
    a w twoim przykladzie przepasc jest na calej polnocno wschodniej czesc, gdzie wiec chcesz uciekac, mozesz co najwyzej polewac dom woda liczac ze zanim ogien do niego dotrze to walnie taka bomba ze podmuch zgasi ogien, przy okazji zniszczy tez dom, ale bomba musi walnac niezalnie od ognia, wiec rozumiem ze wy w takiej sytuacji zamiast dom polewac woda jeszcze sami go podpalicie

    odnosnie twoich propozycji:
    -VAT 25% i obrotowy jednoczesnie, genialne, oj biznes bedzie zarl jak dziki, zwlaszcza ten ktory jest na progu rentownosci, a jak nowi sie beda garnac do biznesu wiedzac ze musza bulic podatek niezaleznie od tego czy zarabiaja, jak ta metodologia swietnie dziala widac dzis po skladkach zus
    -VAT 25%, podatek obrotowy i kataster jako zastepstwo podatkow dochodowych, swietne, jak rozumiem emerytami i 70% populacji zarabiajacej ponizej sredniej bedziemy palic w piecach zeby nie bylo umierajacych z glodu na ulicach
    -likwidacja etatow administracyjnych, jestem za, tylko co zrobimi z kolejnymi 100 tys bezrobotnych, niech zgadne zaplacimy zasilki (nie mowie ze racjonalizacje jest zla, ale robiona na pale tak jak to proponujesz skonczy sie duzym kuku, swoja droga czy ktos zna dane ile z tych nowych etatow sluzy np obsludze programow unijnych dofinansowan)
    -obnizenie skladek ZUS, rewelacja, jak rozumiem przy 15% bezrobociu ktore bedziesz mial po likwidacji przerostow adminstracyjnych emerytury dla dzisiejszych emerytow beda sie placic same, a my jak pojdziemy na emeryture to z nowego portfela zamiast miec aktualnie zapowiadana stope zastapienia 20% bedziemy mieli 5-10%, no ci ze srednia krajowa to se na emeryturze 350 PLN pozyja jak pany
    -no i wreszcie deregulacja, tak tego zdecydowanie nam potrzeba w swiecie rzadzonym przez korporacje ktore juz dzis maja prawa w du..

    twoje koncepcje sa fajne ale w teorii niestety i sa rowniez kompletnie niezyciowe (zeby nie bylo sam jestem zwolennikiem likwidacji podatkow dochodowych i zastapieniem ich bezposrednimi, tylko ze ja wiem ze tego sie nie da zrobic w dzisiejszej rzeczywistosci bo pierwszymi ktorzy zbiora w dupe beda najbiedniejsi ktorych w tym kraju nie ma juz z czego dalej okradac)
    co wiecej sam sie czepiasz rostka ze pudruje a twoje rozwiazania to taki sam puder tylko z innego pudelka, nie rozwiazujesz w zaden sposob problemu systemowego, tego ze kapitalizm korporacyjny oparty na pieniadzu fiat sie rozsypuje i nie jest w stanie dalej funkcjonowac w swiecie globalnej wioski

    OdpowiedzUsuń
  44. @przemo cd
    koncepcja katastru ktora wymysliles jest swietna, szkoda tylko ze fakt iz cena jest rynkowa wcale nie oznacza ze ja chce sprzedac, wiec twoj pomysl zmusi ludzi do zawyzania wycen i to drastycznie

    @wszyscy dyskutujacy
    jeszcze raz, zacznijcie myslec w kategoriach realnego swiata a nie teorii ze szkoly, bo te drugie fajne sa na poziomie dyskusji akademickiej ale w swiecie realnym moga nie dzialac tak jak w teorii lub wrecz wogle nie byc dostepna opcja
    i dokladnie tak jest w tym konretnym przypadku, ja sie zgadzam z wami ze fajnie by bylo naprawic choc troche te finanse publiczne, w koncu pomazyc to fajna sprawa ale mi sie zdaje ze rozmawialismy tu o realnym swiecie i o realnych opcjach, a te zdaje sie w waszych propozycjach niespecjalnie sie pojawiaja
    tak wiec panowie moze tak troche wiecej realnych opcji a mniej fantastyki i teorii ktore nie maja zastosowania w swiecie realnym w ktorym dzis musimy funkcjonowac

    OdpowiedzUsuń
  45. okotherealdeal
    Ciekawe te twoje wywody - ta twoja teoria = "pierwszy milion TRZEBA ukraść! ....
    Zgodna co do joty z filozofią Kalego!
    "Kali ukraść = dobrze
    Kalemu ukraść = źle!"
    Zawsze jednak PO zostaje pytanie re'toryczne:
    Jak żyć (panie płemierze)?

    Dlatego właśnie "prawa naturalne" nie obowiązują!?
    To bardzo "wygodne" POdejście.

    Zadam proste pytanie historyczne:
    Czym różni się obecnie obowiązująca propaganda (ściema rostka i donka) od propagandy sukcesu z ery Gierka i jak to się skończyło?
    Ale .... kogo to obchodzi?

    Jak widać niewielu się tym przejmuje. Ważne tylko "tu i teraz" = "grill i robienie laski".
    POtem, PO nas choćby POtop!
    To nazywa się krótkowzroczność .....
    Gratuluję sprinterowi! Wytrwałej walki w maratonie ... :)
    Dzieci i ILUZJONICI do szkół!
    P.S.
    Nie szkoda, że tak mało historii w szkołach?

    OdpowiedzUsuń
  46. Zanim się włączę w tą burzliwą mocno dyskusję to flash back:

    Rostowski ograniczy dług publiczny
    2007-11-26 17:21
    Ograniczenie długu publicznego w relacji do PKB oraz obniżenie obciążeń fiskalnych - zapowiedział na swojej pierwszej konferencji prasowej minister finansów Jacek Rostowski.
    Minister przedstawił w poniedziałek sześć priorytetów gospodarczych rządu. Zaznaczył, że po pierwsze chce przekazać finanse publiczne swoim następcom "w dużo lepszym stanie", niż je zastał. Dlatego dług publiczny w relacji do PKB ma być obniżony o 4-7 pkt. proc. do 2011 roku. W tym roku dług ma wynieść 47 proc. PKB.
    Drugi priorytet to zmniejszenie obciążeń fiskalnych. Ministerstwo Finansów podtrzymuje planowany przez poprzedni rząd drugi etap obniżki składki rentowej. Od 1 stycznia 2008 r. składka ma być obniżona o 4 pkt. proc. - po 2 pkt. po stronie pracowników i pracodawców. Jest też za wprowadzeniem w 2009 roku dwóch stawek podatku PIT - 18 i 32 proc., zamiast obecnych 19, 30 i 40 proc.

    "Wprowadzimy obniżki składki rentowej w 2008 roku, ale także w 2009 roku wprowadzimy zmiany w stawkach PIT" - powiedział Rostowski. "Jeżeli nasi poprzednicy podjęli słuszne decyzje, to trzeba je podtrzymać" - dodał.

    Ministerstwo nie zlikwiduje od 2008 roku podatku od dochodów kapitałowych, tzw. podatku Belki. Zastanowi się natomiast, czy zrobić to w 2009 roku. "Podatek Belki" został wprowadzony w 2001 r. Jest pobierany od zysków z funduszy inwestycyjnych, giełdy i odsetek od lokat bankowych oraz oprocentowanych kont.

    Resort zakłada także wzrost wydatków rozwojowych i "uzasadnionych wydatków socjalnych". Czwarty priorytet to prywatyzacja, która wpłynie na obniżenie długu publicznego. Piątym celem jest liberalizacja gospodarki, która ma pomóc w utrzymaniu wysokiego tempa wzrostu.

    Szósty cel nowego ministra to przygotowanie Polski do przyjęcia euro. Rostowski wyjaśniał, że ministerstwo chce jak najszybciej spełnić kryteria fiskalne traktatu z Maastricht, czyli obniżenie deficytu w relacji do PKB, oraz spełnić kryterium stóp procentowych. "Bezpieczne przystąpienie do strefy euro zależy także od warunków gospodarki światowej" - dodał.

    Rostowski powiedział na konferencji, że z braku czasu nie będzie "większych zmian" w projekcie budżetu na 2008 r. "Na większe zmiany w budżecie nie ma czasu. Pracujemy, aby wygospodarować środki na podwyżki dla nauczycieli oraz na wygospodarowanie środków na pewne obniżenie deficytu budżetu. Będziemy to robili jedynie przez obniżenie tempa wzrostu wydatków, a nie cięcia" - powiedział.

    Wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska powiedziała na konferencji, że dopiero kiedy zostanie przyjęty budżet na 2008 rok, możliwe będzie dokonanie pewnych korekt w programie konwergencji. Będą one związane ze zmianami, jakie przyjmie Sejm.

    Komisja Europejska przedstawiła niedawno dokument, zgodnie z którym Polska musi przesłać do Brukseli poprawiony program konwergencji. Zdaniem Komisji, tegoroczna obniżka deficytu finansów publicznych ma charakter jedynie przejściowy.

    Komisja podaje, że w 2007 roku deficyt sektora finansów publicznych w Polsce wyniesie 2,7 proc. PKB, ale w 2008 roku wzrośnie do 3,2 proc. Tymczasem polski rząd zakładał, że w 2007 i 2008 r. będzie to 3 proc. PKB, zaś w kolejnych latach odpowiednio: 2,8 proc. PKB i 2,5 proc. PKB.

    OdpowiedzUsuń
  47. i ciąg dalszy flash back:
    Jacek Rostowski Ministrem Finansów
    16.11.2007
    Jacek Rostowski, jeden z założycieli i wieloletni współpracownik CASE, został nowym Ministrem Finansów.
    Jest autorem wielu publikacji naukowych na temat transformacji w krajach Europy Środkowo-Wschodniej i dawnego ZSRR, integracji europejskiej, polityki makroekonomicznej i roli instytucji w rozwoju gospodarczym. Jacek Rostowski jest profesorem na Wydziale Ekonomii Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (CEU) w Budapeszcie, przez szereg lat pełnił funkcję dziekana tego wydziału. W początkach lat dziewięćdziesiątych Jacek Rostowski był doradcą rządów Polski, Łotwy i Rosji. W związku z objęciem stanowiska w rządzie, Jacek Rostowski zrezygnował z członkowstwa w Radzie Fundacji CASE.

    Minister Rostowski wystąpił o nadanie mu numeru PESEL
    - Nowo mianowany minister finansów wystąpił z wnioskiem o nadanie mu numeru PESEL -informuje radio RMF FM. O złożenie wniosku w jego imieniu poprosił swoich współpracowników. Jeśli będą takie wymagania minister zgłosi się osobiście. Rostowski nie ma numeru PESEL ponieważ urodził się za granica i ma obywatelstwo Wielkiej Brytanii
    Nowy minister finansów tłumaczy, że numer identyfikacyjny PESEL jest pierwszym krokiem, aby móc płacić podatki za dochody uzyskane w Polsce. Minister skorzysta bowiem z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania między Polską a Wielką Brytanią. Numer PESEL jest konieczny, aby być identyfikowalnym dla polskiej administracji - Za dochody, które mam w Wielkiej Brytanii, muszę płacić podatki w Wielkiej Brytanii. Ale za dochody, które będę miał w Polsce, będę płacił w Polsce - powiedział RMF FM Jacek Rostowski.

    Nadanie PESEL-u standardowo trwa ok. 30 dni, jednak w przypadku osoby nie będącej obywatelem Polski procedura może potrwać nawet dwa lata. Potrzebne do tego dokumenty trzeba ściągnąć z konsulatów. Jak ustaliło w MSWiA radio RMF FM osoba z polskim paszportem nie mająca numeru PESEL de facto nie istnieje. Może to utrudnić nowemu ministrowi np. w korzystaniu z lekarza lub w wykupie leków na receptę.

    Prof. Jacek Rostowski jest wybitnym ekonomistą. Urodził się w Wielkiej Brytanii. Wykłada m.in. na Central European University w Budapeszcie. Wcześniej związany był między innymi z takimi uczelniami jak School of Slavonic dna East European Studies, czy słynnej London School of Economics and Political Science. Był też bliskim współpracownik Leszka Balcerowicza - jego doradcą ekonomicznym w ministerstwie finansów, a później w NBP. Jest współzałożycielem fundacji CASE.

    OdpowiedzUsuń
  48. @OKO
    Zacznijmy od tego że jesteś widzę goldbugiem. Mam rację? Lubisz też widzę teorie spiskowe.

    W świetle tego co powyżej zlinkowałem o Rostowskim z 2007 o co Ci chodzi z "powtorze jeszcze raz bo widze ze czytanie ze zrozumieniem dzis rzadzi w tym temacie
    min fin przywiezli nam w teczce z londynu (dla ulatwienia podaje ze grekom ichniego przywiezli dopiero po bankructwie), jesli wam sie wydaje ze "zarzadzajacy" tym krajem robia to w naszym interesie to chyba poziom sf w waszych glowach bije sapkowskiego o lata swietlne"


    Kto nam przysłał? Jaki to spisek? Masz linka do jakiegoś agenta mouldera który to opisał? Jaka ta Twoja teoria?

    P.S. Sapkowskiego Wiedzmina bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  49. @N1

    Prognozy eurostat z wiosny tutaj:
    http://www.tinyurl.pl/?Z6S9V9PU
    klik

    Ostatni wiersz - zgadza się - prognozuje się spadek długu GG (ESA95) już w 2012 a znaczący (parę procent ) w 2013. To oczywiście prognoza.

    W sprawie samej ESA95 to myślę że wszyscy powinni wiedzieć co to jest bo na blogu o tym nie raz pisałem i masz na blogu etykietę esa95:
    http://stojeipatrze.blogspot.com/search/label/esa95

    etykieta 95

    OdpowiedzUsuń
  50. @Wszyscy
    zalecam:
    1. Nie wyzywanie innych osób jeśli tylko ktoś ma inne pomysły
    2. Jeśli ktoś ma teorię, a wszyscy którzy jej nie znają są wysmiewani, to po pierwsze nie nalezy tego kogoś wyśmiewać a po drugie proszę o przedstawienie teorii (A la rostowski w teczce z londynu). Mi to osobiście takie teorie śmierdzą a la teorie o Goldim z ZeroHedge. Nie mniej jednak się zapoznac i postaram się mieć otwarty umysl.

    3. Merytoryka merytoryka merytoryka - jak coś mowicie to linki do źródła lub screenshot z danymi

    4. Proponuję nie zakladać że wszyscy wiedzą co znaczy dany skrót i nie wyzywać. Od razu mówię że świat jest za duży aby wszystko wiedzieć.

    5. Jeśli ktoś wie więcej to nie znaczy że ma wszystkich poniżać. To nie miejsce na podbudowanie ego. Proszę o POKORĘ i dzielenie się wiedzą.

    Postaram się włączyć dzisiaj w dyskusję chociaż mam niestety multum spraw na głowie, zaczynając od śniadania:)

    OdpowiedzUsuń
  51. @SiP: większość rzeczy, które wiem o ESA'95 dowiedziałem się z Twojego blogu. Dziękuję za to.

    OdpowiedzUsuń
  52. Zaraz, zaraz SiP młody, wykształcony z dużego miasta ;> kulturalny i elokwentny inaczej, wyraźnie stwierdził że dług do pkb SPADA, eurostat mu tak napisał, wiec nie ma żadnej dyskusji i nie szczekaj.

    Idą cięcia i to ostre, opisałem je i faktycznie, na papierze coś tam może spadnie albo i nie. Tyle że jaka będzie za to cena?
    No ale do tego trzeba umieć myśleć, kojarzyć fakty, wyciągać wnioski - a o to trudno jak się szpanuje określeniami których znaczenia się nie rozumie, a prymitywizmu i chamstwa nie na łańcuchu nie da się utrzymać dłużej niż przez kilka postów.

    Czas sobie biegnie, za kilka miesięcy zobaczymy co warte są wynaturzenia gus-u, eurostatu etc.

    Przemo; i właśnie dlatego w polandzie nic nie zrobisz, nic nie zmienisz bo ci taki intelektualnie osłabiony leming wyjedzie że wg eurostatu spadł dług, reforma OFE jest cacy i będzie dobrze, po co cokolwiek robić.

    Pierwszą rzeczą jaką należałoby zrobić to ustawowy zakaz zadłużania się drugą ograniczenie zainteresowania państwa do podstawowych funkcji do których zostało ono powołane, trzecią wywalenie na zbitą twarz 90% urzędasów i tak nie ma z nich żadnego pożytku, o to co z nimi dalej będzie nie ma się co martwić, oni nami tez się nie przejmują. Będą bezrobotni? Skoro są takimi specjalistami na pewno znajdą prace na rynku ;)...
    Ale to akademickie rozważania, za dużo jest jest takich jak n1 by cokolwiek zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  53. Nigdy w tym kraju nie będzie dobrze dopóki prawa wyborcze mają tacy jak Spin, którzy nie umieją czytać ze zrozumieniem, piana z pyska i chamstwo leci im od pierwszego komentarza, i wszędzie wepchną swój ideologiczny bełkot dopisany do czegoś czego człowiek nie powiedział, ani nawet na myśli nie miał...

    OdpowiedzUsuń
  54. @Sip

    Podaj proszę przykład szanującego się państwa gdzie najważniejszą funkcję(trzymanie kasy) pełni nieobywatel.
    Przedstawiłeś kompletny zestaw faktów potwierdzający "teorię spiskową".
    Mimo,że bardzo dobrze opisujesz mechanizmy fumkcjonowania rynku od strony monetarnej nie patrzysz na gospodarkę i politykę monetarną przez pryzmat celów.

    A generalnie cel jest jeden. Nadrukować szybciej. Skapitalizować rynki peryferyjne własną walutą. Sprzedać innym bajkę o skuteczności reform najlepiej przypilnować, żeby nikt nie włączył drukarki wcześniej a później spieniężyć zysk powiększając bezinflacyjnie masę pieniądza u siebie.
    Nie ma innej drogi wyjścia z kryzysu niż druk. ten kto zrobi to szybciej zdobywa przewagę

    OdpowiedzUsuń
  55. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  56. okothereal po moderacji
    @ spin
    "Pierwszą rzeczą jaką należałoby zrobić to ustawowy zakaz zadłużania się"

    w swiecie z pieniadzem fiat i inflacja zakaz zadluzania, widze ze wasze koncepcje robie sie coraz bardziej urocze
    odnosnie reszty twoich postulatow to jak rozumiem okres rewolucji przemyslowej to twoj taki ideal, wtedy to sie dopiero ludziom zylo...

    @sip
    skoro narzucasz pewna forme dialogu to prosze bardzo, tylko zebys potem nie czepial sie o format dialogu ktory sam narzuciles

    tak wiec jesli jako goldbuga definijesz kogos kto uznaje funkcje zlota jako pieniadza (pieniadza, nie waluty) potwierdzona przez praktycznie caly okres ludzkiej cywilizacji, a zloto postrzega jako srodek przechowania wartosci!!! a nie magiczny sposob na jednorazowe szybkie wzbogacenie sie na zasadzie zlotego strzalu to tak owszem jestem goldbugiem, a ty nie jestes?
    teraz jesli teoriami spiskowymi nazywasz wiare w to ze dzsiejszy rynek finansowo-polityczny jest jedna wielka siecia wzajmenych powiazan i sluzy przede wszystkm manipulacji i "goleniu mapetow" poprzez manipulacje rynkami (liebor), ordynarne okradanie wlasnych klientow (mfglobal) badz swiadome pakowanie ich na mine (ratingi dla mbs'ow), ordynarne lamanie prawa (fraudclause i mers), badz udawanie glupa (nie ma juz prop deskow u jpm, a wieloryby istnieja tylko w morzu, my sie tylko hedzujemy) to tak owszem lubie teorie tylko nie spiskowe jak w typowo manipulancki sposob to ujales ale teorie realne tego jak naprawde wygladaja dzisiejsza rzeczywistosc i ponownie zapytam, a ty nie?

    odnosnie rostka i ministra przywiezionego w teczce, to wybacz ale niestety nie posiadam linka do "interesujacego artykulu izy w ft alphaville" ktory by to potwierdzil
    technikalia jednak calkiem celnie wyjasnil ci hermes, a jesli nadal nie kumiesz to wyjasniam, minfin przywieziony w teczce to czlowiek od finansow ktory reprezentuje interesy grup innych anizeli tych ktore teoretycznie go wybraly, z tego co pamietam mnie nikt nie pytal czy chce minfin ktory nawet nie ma pesela kraju w ktorym ma zarzadzac finansami
    i badz laskaw wsadzic sobie gleboko w kieszen te swoje nedzne wysmiewajace gadki o spiskach, bo to moglo jeszcz hapac przed 2008, teraz gdy mechanizmy "rynkowe" sa obnazane niemal kazdego dnia jezdzenie po "spiskowcach" jest niemal rownie genialne co jezdzenie po koperniku za teorie o sloncu

    "Mi to osobiście takie teorie śmierdzą a la teorie o Goldim z ZeroHedge."
    to juz jest po prostu zenujace, jezdzisz po zh bo ma agende i nagina rzeczywistosc do wlasnego widzenia swiata, a kiedy razem ze swoimi czytelnikami robicie sobie w tym temacie dokladnie takie samo naginanie to juz jest git, jesli cos tu smierdzi to raczej wasz "obiektywizm" i "poszukiwanie obiektywnego widzenia swiata"

    przedstawilem wam swoj punkt widzenia, nikt z was nie podjal merytorycznej dyskusji a tylko w zamian polecialo szczeniackie podszczypywanie, ja wam wygodnie we wlasnym sosie, to prosze bardzo napiszcie ze poglady niezbiezne z waszymi sa nieporzadane, tylko wtedy przestancie na kazdym kroku podkeslac jaki to zh *****, bo niczym sie od niego nie roznicie

    OdpowiedzUsuń
  57. Proszę nie wulgaryzować bo wprowadzę moderowane komentarze. Moderowane komentarze są u wielu blogerów i widzę że prędzej czy później niestety tym to się musi skończyć.

    Ewentualnie może być system z blokowaniem całych loginów po np 1 ostrzeżeniu.

    OdpowiedzUsuń
  58. @OKO

    Myślę że przesadzasz ze swoją wizją świata w którym wszyscy wszystkich robią w bambuko. Jest coś takiego ale to nie wszyscy. W każdym systemie jest coś takiego i nawet w Twoim idealnym. Ludzie są tylko ludźmi. System powinien być jednak taki, by ograniczyć straty a patologiczne zachowania piętnować. Wolisz system Chiński gdzie 2% Chińczyków ma 97% bogactwa, brak wolności słowa? A może Rosję? A może Afrykę? Nie ma na tym świecie rzeczy idealnych. WArto o tym pamiętać.

    W sprawie liboru to do dzisiaj nie udowodniono strat po stronie konsumenta. Z tego co czytałem to zaniżane były libory podawane przez 3 banki (obecnie) co de facto powodowało że konsumenci płacili MNIEJ.

    Do innych się nie odnoszę z braku czasu.

    W sprawie najważniejszej - Rostowskiego (bo o tym z Tobą dyskutuję) to zupełnie niczego nie udowodniłeś a Twoje argumenty bazują na braku numeru PESEL. Zapominasz że on był jednym z założycieli CASE w Polsce wraz z żoną Balcerowicza (Ewa) w 1991 roku czy jakoś tak. Nie ma żadnego śladu że został przysłany w teczce tudzież wybrany odgórnie jak Monti czy minister finansów w Grecji.


    W sprawie dyskutowania to serdecznie zapraszam z całkowicie odmiennymi poglądami. Nawet lepiej.

    W sprawie goldbuga - nie jestem goldbugiem ale zgodzę się w jednym że złoto w pewnych zastosowaniach i czasie ma swoje plusy. To co ludzie jednak zapominają to fakt, że na bazie złota nie mielibysmy takiego wzrostu gospodarczego jak obecnie. Ten system by tego nie umożliwił w mojej ocenie. Ja bardzo kibicuję wirtualnych walutom i masowym transakcjom elektronicznym (bajki o znaku bestii, chipach i innych są nie dla mnie).

    OdpowiedzUsuń
  59. @hermes
    "Podaj proszę przykład szanującego się państwa gdzie najważniejszą funkcję(trzymanie kasy) pełni nieobywatel."

    ODP: Bardzo Cię przepraszam ale zabawa z życiorysem i te zabawy z wysłaniem go nam przez kogoś są nie dla mnie. Rostowski posiada polskie obywatelstwo.


    "Nie ma innej drogi wyjścia z kryzysu niż druk. ten kto zrobi to szybciej zdobywa przewagę"

    A to ciekawe - Zimbabwe musi być zatem krajem supernowoczesnym i mocarstwem. Nie zgadzam się z Twoją teorią. Kto szybciej zbyt dużo wydrukuje ten pierwszy padnie długoterminowo. Dodatkowo więksi mogą więcej.

    OdpowiedzUsuń
  60. W ogóle to ciekawa sytuacja - ja przeciwnik obecnego ministra - bronię go i jego polskie obywatelstwa. Dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  61. Tak mi się marzy aby pensje posłów były uzależnione od wysokości krajowego zadłużenia.
    Powiedzmy na początek prosty współczynnik 1/2: np. Zadłużenie w stosunku do PKB wynosi 60% to uposażenie posłów obcinamy o 30%.

    Można by to twórczo modyfikować. Inaczej obcinamy posłom rządzącym, inaczej opozycji, inaczej premierowi i ministrom.

    Tylko kto miałby to wprowadzić... :(

    OdpowiedzUsuń
  62. @SiP
    "w swiecie z pieniadzem fiat i inflacja zakaz zadluzania, widze ze wasze koncepcje robie sie coraz bardziej urocze
    odnosnie reszty twoich postulatow to jak rozumiem okres rewolucji przemyslowej to twoj taki ideal, wtedy to sie dopiero ludziom zylo..."

    Z takim podejściem spokojnie możesz sobie odpuścić połowę wpisów, po co się wściekać na manipulacje, zmianę reguł gry w trakcie jej trwania - przecież to świat pieniądza fiat i inflacji...

    Za to teraz jak się cudownie ludziom żyje. Państwo się o Ciebie troszczy przy pomocy swoich urzędników od urodzenia do śmierci, wie co dla Ciebie jest dobre, a co złe, począwszy od tego że masz zapinać pasy na tym jaka musi być odległość kaloryfera od ściany, jakich masz używać żarówek ups świetlówek po to czego mają się uczyć w szkole Twoje dzieci np że homo jest spoko.

    to jest to czym się powinno zajmować państwo?

    OdpowiedzUsuń
  63. @ okotherealdeal

    Przedstawiłeś totalną krytykę mojej (i nie tylko) wizji zmian - tych, które powinny nastąpić natychmiast - choćby dziś. Twoja krytyka ma tak mierne podstawy, jak logika na której została zbudowana. Z jednej strony krytykujesz, że podniesienie VAT, kataster i pod.obrotowy uderzy w biznes - masz rację. Z drugiej strony krytykujesz, że zmniejszenie składek ZUS spowoduje zwiększenie dziury budżetowej i też masz rację.
    Ale czy nie zauważyłeś przypadkiem, że te postulaty wzajemnie się równoważą - przynajmniej z grubsza? Domknięcie ew. dziury w finansach stanowić powinny aktywa z OFE, wraz z prywatyzacją resztki 100 mld zł, które na dziś pozostały Skarbowi Państwa.
    No dobrze powiesz - a co te zmiany mają wnieść, skoro się niemal równoważą z punktu widzenia budżetu???

    OdpowiedzUsuń
  64. No więc napiszę Ci, bo widać, że nie pojąłeś sprawy:
    1) Podatek obrotowy zamiast dochodowego powoduje automatyczny wzrost opodatkowania międzynarodowych korporacji względem dzisiejszego stanu, w którym transferują one niemal 100% wypracowanego zysku. W związku z tym, że jest to zmiana powodująca niewielki przyrost sumy płaconych podatków automatycznie zmniejszy się suma podatków płaconych przez Polskie Firmy. A jakie są dodatkowe korzyści? Spójrz jaka obecnie armia ludzi i ile zasobów marnowanych jest na udawadnianie sobie wzajemnie ile podatków powinno być płacone. Armia ludzi w firmach, armia w urzędach skarbowych, armia ludzi wystawiająca faktury i tony papieru, tuszu, korespondencja pocztowa itd... SAME STRATY. Efekt zmiany: korporacje zaczynają płacić podatki w PL zamiast w swoich krajach lub rajach.
    2) Zmniejszenie składek ZUS o min. 10 pkt %. Akcyza na pracę to obecnie jeden z największych problemów PL i wielki hamulec naszej gospodarki. Mało tego - niepotrzebnie zawyża ceny produktów i usług. No więc równoczesne podniesienie VAT nie spowoduje wzrostu cen POLSKICH produktów, a jedynie importowanych. Z kolei dzięki obniżeniu ZUS nasze przedsiębiorstwa zyskają na konkurencyjności. A kataster? No jakoś trzeba dziurę powstałą po drastycznym obniżeniu składek (pytanie czy nie da się więcej obniżyć?!?) zasypać. No i dla zwykłych ludzi kataster powinien być z grubsza mało odczuwalny, bogaci zapłacą nieco więcej.

    OdpowiedzUsuń
  65. Wszystkie te zmiany spowodują poprawę konkurencyjności polskiej gospodarki. Tak więc równocześnie z tym, że armia urzędasów straci posady można będzie odciążyć budżet. Zatem o tyle będzie można odciążyć podatników. Zatem stworzy się przestrzeń do zatrudnienia tychże urzędników do pożytecznych prac - np. przy produkcji ciastek, czy piwa. Więc o los urzędasów się nie martw. Przyspieszająca po obniżeniu ZUS-u gospodarka zassie ich bardzo szybko.

    OdpowiedzUsuń
  66. @SiP
    "To co ludzie jednak zapominają to fakt, że na bazie złota nie mielibysmy takiego wzrostu gospodarczego jak obecnie. Ten system by tego nie umożliwił w mojej ocenie."
    Problem polega na tym, ze ten system stwarza obecnie coraz więcej problemów niż daje korzyści. W mojej ocenie zmierza do katastrofy i dlatego uważam, ze jest do wymiany. Zgoda był dobry przez pewien okres czasu się sprawdzał, ale nic nie trwa wiecznie. Trzeba go znacznie zmodyfikować albo wymienić. Ten system sprawdzał się gdy był wysoki wzrost gospodarczy, niestety teraz wchodzimy w okres dekoniunktury spowodowany nadprodukcja wszystkiego. W takich warunkach ten system prędzej czy później doprowadzi do masowych bankructw.

    OdpowiedzUsuń
  67. @Sip

    Ja sprawdzałem kiedyś archiwa Wyborczej od początku. Do pewnego czasu nie ma żadnego śladu na temat naszego ministra finansów. To ewidentnie świadczy o tym, że to jest człowiek znikąd. Lepiej mówi po ang niż po Polsku.


    Mógłbyś weryfikować informacje a nie powielać papę spreparowaną na kolanie bardzo skromne jak na tą funkcję życiorys

    OdpowiedzUsuń
  68. Co wy się tak losem urzędasów i biurw przejmujecie? Jak tysiące ludzi zamyka swoje firmy, a kolejne tracą w nich prace to ktokolwiek się martwi o ich los?

    Poza tym oni pobierają wynagrodzenia wyższe niż w sektorze prywatnym "za wykształcenie, za to że są specjalistami, za ciężką prace" premie 13-stki, dodatki, etc "skuteczną i efektywną pracę" tak np argumentowała bufetowa premie dla urzędasów.

    Przecież tak świetni pracownicy ;) bez trudu znajdą prace - no po prostu będą się o nich zabijać pracodawcy ;>

    OdpowiedzUsuń
  69. Zgadzam się z przemofree w sprawie podatków i korporacji. Zgadzam się też z Spin i przemofree w sprawie biurokracji i dbania o urzędników - o nich się nie martw. W idealnym świecie ich być nie powinno. Zgadzam się co do ilości etatów jakie są potrzebne by te papierki mielić i nagle okazuje się że aby przekazac komuś 50 pln ulgi to trzeba zabrać ze 100 pln bo 50 pln zostanie zmarnotrawione na biurokracje.

    OdpowiedzUsuń
  70. @hermes

    "Ja sprawdzałem kiedyś archiwa Wyborczej od początku. Do pewnego czasu nie ma żadnego śladu na temat naszego ministra finansów. To ewidentnie świadczy o tym, że to jest człowiek znikąd. Lepiej mówi po ang niż po Polsku.


    Mógłbyś weryfikować informacje a nie powielać papę spreparowaną na kolanie bardzo skromne jak na tą funkcję życiorys"

    Hermes,
    chciałbym aby to strona oskarżająca (Ty) udowodniła mi że jest inaczej - że Minister Rostowski nie posiada polskiego obywatelstwa i proszę nie o linki do stron NWO, grypa, chipowanie ludzi i znak bestii:)

    OdpowiedzUsuń
  71. @OKO
    W sprawie gierek Kucharza Roku to czemu wyśmiewasz 25% VAT Przemofree skoro mamy teraz 23% a grozi nam 24%.

    Twoje oskarżenia są bardzo kiepskiej jakości. Mówisz że jestem przeciwnikiem oszczędzania a przecież goldbugi to często Austriacy i wiesz skąd bierze się kasa na inwestycje?

    Mówisz że jesteś przeciwko oszczędzaniu a z drugiej strony pochwalasz Rostowskiego który podwyższa podatki i robi dokładnie to samo co w Grecji czy Hiszpanii gdzie - podwyższanie podatków czy ograniczania ulg. Czy Ty wiesz że zbilismy deficyt chyba z 9 do 3,5%? Przecież (z pamieci) teraz hiszpania ma 8,5%. My staramy się ograniczyć deficyt przez podatki. U nas też jest wdrażany pewny zakres "austerity meassures".

    Co do złota - narzekasz na drukowanie FIAT itd a sam chcesz drukować i zadrukować kryzys. Nie ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  72. @Thomas

    Skoro system stracił ważność wg Ciebie to jak ma wyglądać nowy system?

    OdpowiedzUsuń
  73. @przemo
    pozwolisz ze personalne wycieczki o logice pomine, zostanmy przy merytorycznej dyskusji
    "Ale czy nie zauważyłeś przypadkiem, że te postulaty wzajemnie się równoważą - przynajmniej z grubsza? Domknięcie ew. dziury w finansach stanowić powinny aktywa z OFE, wraz z prywatyzacją resztki 100 mld zł, które na dziś pozostały Skarbowi Państwa."
    rownowazyc to one sie moge wlasnie tylko takim teoretykom jak wy i tylko „z grubsza” bo nawet jakby to policzyć na superoptymistycznych zalozeniach to ci się nie zmaknie,
    podwyzki podatkow i obnizki parapodatkow nie beda mialy takich samych efektow przelozenia, podwyzki owszem maja niemal natychmiastowe wplyw na obnizenia aktywnosci, ale obnizki bynajmniej juz nie bo je w pierwszej kolejności skonsumuje wlasciciel biznesu do własnej kieszeni, mielismy juz nawet w naszym kraju tego empiryczne przyklady, ale widze po co sobie zawracac glowe takimi pierdolami jak REALIA a nie teoretyczny wymysl, tak wiec twoje pomysly REALNIE spowoduja gwałtowne zbiednienie i tak już biednej większości społeczeństwa tego kraju, do tego zmniejsza aktywność biznesowa i zwiększy bariery wejścia (milo ze pomyslales o tym żeby w ramach zachęcania do zakładania biznesow zwiekszac bariery wejścia) ale za to pozwoli wlascicielom firm skasować ekstra kilka procent do kieszeni, oj rewelacyjnie to podziala na gospodarke jako calosc,
    aktywa z OFE, z tego co ja pamiętam większość „aktywow” ofe to papierek z podpisem Rostka na którym jest info „kiedyś oddam”, resztka to akcje, które jednak nie można tak latwo uplynnic, jeśli spróbujesz to na raz spieniezyc zalamiesz nam gielde, a o tym z czego ona miałaby rosnąć w długim okresie bez ofe już nie wspominając (tak to jest jak rozwiązania wymysla tylko pod jeden cel nie patrząc na ich konsekwencje w szeroki rozumieniu rynku), do tego jeszcze chcesz sprzedać ostatnie resztki majtku jaki został w tym kraju tak żeby obywatel musial już za wszystko placic „właścicielowi”, rewelacja, genialne, jak rozumiem jeszcze tylko brakuje spinowej pelnej deregujacji żeby bron bosze nikt nie przeszkadzal „kapitalistom” interesow robic
    nic, ale to absolutnie nic się nie nauczyliście przez te ostatnie 4-5 lat, wam się ciagle wydaje ze to jest kapitalizm, rynek konkurencyjny, wszyscy mamy rowny dostep do informacji, regulatorzy dbaja o przestrzeganie prawa, politycy uchwalają je w naszym interesie, a koszty optymalizować można bez końca (tak przy okazji, to jest wlasnie największe fundamentalne kłamstwo teoretykow z tego dzisiejszego korpokapitalizmu, które większość z was powtarza jak katarynka a to jest bzdura i nieprawda, w swiecie z ograniczonymi zasobami i ludzmi którzy musza zarabiać żeby przezyc nie można optymalizować kosztow bez końca, gdzies jest sciania naszych możliwości powyżej których nie wyjdziemy)
    tylko ze tak nie jest, rynki sa nieefektywne, zoligopolizowane i zmanipulowane, politycy sa powiazanani z dużymi koncernami i tylko o ich interesy i własne kieszenie dbaja, ten system zdegenrowal się do tego stopnia ze nie może dluzej trwac bo oparty jest o nieefektywność i manipulacje, tylko ze tego nie leczy się wprowadzając recepty dla rynkow efektywnych i konkurencyjnych, może wreszcie to do was dotrze, ze w grze w której wszyscy oszukują ty tez musisz oszukiwać, nawet jeśli nie chcesz i jest to sprzeczne z twoja moralnoscia, bo alternatywa jest smierc
    twoje rozwiązania sa dobre, z czescia nawet calkowicie się zgadzam, tylko ze one sa dobre w trochę innej rzeczywistości niż ta w której zyjemy bo w tej zakoncza się baaardzo dużym kuku dla większości spoleczenstwa

    ps. Grecja już zbankrutowala a mimo wszystko nikt tam się nie pali do sprzedaży majątku narodowego, to samo w hiszpanii i wloszech, tylko w kraju Balcerowicza caly czas jeszcze ta bzdure kupuja i z radoscia przyklaskują dalszemu okradaniu narodu, czekam kiedy ktorys z was wyjedzie z tym ze kapital nie ma narodowości

    OdpowiedzUsuń
  74. @przemo
    zusu nie mozna zastapic liniowo podatkami, bo to sa rozne typy obciazen i wynikaja z nich rozne zobowiazania, warto by bylo o tym wiedziec zanim sie proponuje takie rozwiazanie...

    OdpowiedzUsuń
  75. http://stooq.pl/notowania/?kat=b1

    safe heaven lolllll

    OdpowiedzUsuń
  76. @spin
    "Co wy się tak losem urzędasów i biurw przejmujecie? Jak tysiące ludzi zamyka swoje firmy, a kolejne tracą w nich prace to ktokolwiek się martwi o ich los?

    Poza tym oni pobierają wynagrodzenia wyższe niż w sektorze prywatnym "za wykształcenie, za to że są specjalistami, za ciężką prace" premie 13-stki, dodatki, etc "skuteczną i efektywną pracę" tak np argumentowała bufetowa premie dla urzędasów.

    Przecież tak świetni pracownicy ;) bez trudu znajdą prace - no po prostu będą się o nich zabijać pracodawcy ;>"

    my sie losem biurw nie przejmujemy, wyroslismy jednak z logiki 3 latka, ktoremu sie wydaje ze jak zamknie oczy to problem znika, tych ludzi nie mozna od tak z dnia na dzien zwolnic bez gigantycznych konsekwencji dla gospodarki
    poza tym pisalem i widze ze nikt z was nie podjal tematu (jak zawsze zreszta kiedy temat nie pasuje wam do swiatopogladu, zaraz skad ja znam ten sposob postepowania...) ilu z tych urzednikow ktorych chcecie zwolnic dzis sluzy do obslugi funduszy eu?

    OdpowiedzUsuń
  77. @spin
    "Z takim podejściem spokojnie możesz sobie odpuścić połowę wpisów, po co się wściekać na manipulacje, zmianę reguł gry w trakcie jej trwania - przecież to świat pieniądza fiat i inflacji...

    Za to teraz jak się cudownie ludziom żyje. Państwo się o Ciebie troszczy przy pomocy swoich urzędników od urodzenia do śmierci, wie co dla Ciebie jest dobre, a co złe, począwszy od tego że masz zapinać pasy na tym jaka musi być odległość kaloryfera od ściany, jakich masz używać żarówek ups świetlówek po to czego mają się uczyć w szkole Twoje dzieci np że homo jest spoko.

    to jest to czym się powinno zajmować państwo?"

    ludziom zyje sie jak zyje czyli miedzy przecietnie a nedznie (no chyba ze jestes bankierem), ale w porownianiu do epoki rewolucji przemyslowej mimo wszystko troche lepiej, a ty w ramach polepszania chcesz im zafundowac wlasnie powrot do tego i jeszcze gratis korporacyjne obozy pracy, bo do tego doprowadzi ta twoje deregulacja, w sytuacji gdy masz drastyczna nierownowage sil regulator musi istniec

    a w odpowiedzi na twoje pytanie czy tym sie powinno zajmowac, nie, ale regulacja rynkow finansowych, stosunkami konsument-sprzedawca, ochrona praw, ochrona srodowiska naturalnego przed degeneracja przez biznes juz jak najbardziej tak
    zeby daleko nie szukac, mamy w polsce przyklad uke za czasow strezynskiej, rzeczywiscie tak zle ci regulator zadzialal?

    OdpowiedzUsuń
  78. @OKO
    a jakie ty widzisz rozwiązanie? bo krytykujesz Przemo to napisz jak zrobić żeby było dobrze?

    Wg ciebie jest za mało regulacji? Przychodzi mi do własnego domu biurwa i każe mi zdjąć lampkę znad lustra bo znajduje się za blisko źródła wody - w trosce o mnie!
    To jest mój dom, i chcę w nim żyć i urządzić go sobie jak ja chce!
    Przychodzi urzędas i zabiera rodzicom dziecko "bo w domu był nieporządek polegający na tym że dziecko porozrzucało zabawki"
    Rozumiesz myśl przewodnią? czy trzeba jeszcze bardziej łopatologicznie?

    Z kolei uzasadnienie istnienia i rozrostu urzędasów przez fundusze ue rozkłada na łopatki
    Istnienie tych funduszy w obecnej formie to żałość. Prowadzi do tego że w ramach "innowacji" powstają za setki tysięcy blogi miłośników kotów, albo firemki za ciężką kasę robią szkolenia dla bezrobotnych z

    bukieciarstwa - to jest normalne?

    Pieniądze z polandy (minus kasa na urzedasów) ida do brukseli (minus kasa dla urzedasów) wracają do polandy (minus kasa dla urzedasów) za które buduje się w wymierających gminach sale sportowe, baseny, etc które świecą pustkami, a z czegoś trzeba je utrzymać
    Pomijam fakt że gminy muszą się wcześniej zadłużyć żeby dostać kasę na w większości niepotrzebne inwestycje no i oczywiście zatrudnić urzędasów.
    Efekt jest taki że zamiast strategicznych inwestycji a'la federalnych np elektrownie, są obserwatoria astronomiczne zamknięte następnego dnia po wizycie płemiela

    OdpowiedzUsuń
  79. @sip
    "Zgadzam się z przemofree w sprawie podatków i korporacji. Zgadzam się też z Spin i przemofree w sprawie biurokracji i dbania o urzędników - o nich się nie martw. W idealnym świecie ich być nie powinno. Zgadzam się co do ilości etatów jakie są potrzebne by te papierki mielić i nagle okazuje się że aby przekazac komuś 50 pln ulgi to trzeba zabrać ze 100 pln bo 50 pln zostanie zmarnotrawione na biurokracje."

    problem polega na tym ze wy o idealnym swiecia a ja tu o REALNYM, ile jeszcze razy bedziecie sobie teoretyzowac na temat ktory w praktyce nie maja zastosowania

    a to przerzucanie 50 pln to sie nazywa generowaniem PKB, tego samego pkb o ktorego powolny wzrost sie martwisz przy okazji zlota, znowu zastanawiajacy dualizm pogladowy, zamiast "zerocredo" mam "stoje i naginam"

    OdpowiedzUsuń
  80. @OKO

    jak widzę ty pragniesz zagwarantować obywatelom i pracownikom "prawa" tak jak to miało miejsce w Grecji Hiszpanii - nie widzisz do czego to doprowadziło?

    Ochrona środowiska hehehehe - w formie ue? opłaty za emisję CO2 dzięki którym ceny wszystkiego pójdą w górę?

    Zanim Strezynska coś wywalczyła byłem w UK gdzie lekką ręką było do wyboru do koloru z 10-ciu operatorów, umowy dłuższej niż 18-mc nie było, gdzie u nas standardem było 24-36 mc i ceny połączen i sms-ów były niższe niż w polandzie

    to co? zatrudnić kolejne tysiące biurw? kolejny urząd? a może po prostu pozwolić ludziom na konkurencje?

    OdpowiedzUsuń
  81. Zgadzam się z okotherealdeal, Spinnaker01 - straszny z Ciebie demagog się zrobił. Korwinizm nie ma szans w realu.

    OdpowiedzUsuń
  82. @ OKO

    No widzę, że dalej kaganek oświaty trzeba nieść. Piszesz:
    "zusu nie mozna zastapic liniowo podatkami, bo to sa rozne typy obciazen i wynikaja z nich rozne zobowiazania, warto by bylo o tym wiedziec zanim sie proponuje takie rozwiazanie..."
    A obecna pozycja w Budżecie Państwa pod tytułem "Dotacje do ZUS" to co niby z Marsa się tam wzięła? A co za różnica, czy będzie to kolejne 50 mld więcej, czy mniej z formalnego punktu widzenia?

    OdpowiedzUsuń
  83. @ OKO

    Do ciekawych konkluzji dochodzisz w punkcie - obniżamy podatki, to ta kasa znika w otchłani kieszeni kapitalistów, a jak podwyższamy, to uderza w konsumentów.

    Otóż informuję Cię, że WSZYSTKIE PODATKI dot. przedsiębiorców płacą na końcu konsumenci. Na dzisiejszym rynku, gdzie przedsiębiorstwa pracują na kilkuprocentowych marżach, rywalizując zarówno z innymi krajowymi, jak i zagranicznymi przedsiębiorstwami nie ma mowy o tym, żeby obniżenie podatków nie odbiło się na obniżeniu ceny. Zbyt ciężki rynek jest obecnie. Ale jeśli ktoś jest z dala od tego rynku patrząc jedynie na wykresy, to skąd ma to wiedzieć...
    Poza tym nawet jeśli w jakiejś tam pojedyńczej branży uda się przedsiębiorcy tą kasę przechwycić, to czy ona zniknie??? Nie - jako oszczędność będzie do dyspozycji inwestorów, którzy potrzebują tego kapitału do inwestycji. Być może ten sam kapitalista otworzy dzięki temu kolejny oddział swojego przedsiębiorstwa, albo zainwestuje w nowszą technologię, która pozwoli mu wygrać z niemieckim rywalem na swoim rynku?

    OdpowiedzUsuń
  84. OKO-Lazy,

    skoro słowami wytrychami można obalić wszystko
    "bo wy nie żyjecie w świecie realnym"
    "bo to akademickie rozważania"
    "bo to nie przejdzie"
    "bo kiedyś było gorzej, teraz nie jest idealnie, ale jest lepiej"
    a na koniec ;) "bo to korwinizm"

    to jakie są wsze propozycje? konkrety?

    Bo ja tylko widzę regulecje, reguleacje i regulację - i co? więcej urzędasów?

    Zachowujecie się jak sterroryzowani ludzie, którzy się cieszą że "bo kiedyś to zabijali, a teraz jest lepiej bo wsadzają do paki" "bo kiedyś to cola tylko w pewxie była, a teraz to jest wszędzie" "bo kiedyś to na talony maluch był, a teraz to można sobie kupić prawie nówkę..."

    Nie przeszkadza wam ten chory system, chcecie tylko żeby było "troszkę lepiej" Nie przeszkadza wam że moglibyśmy rozwijać się, że mamy-mieliśmy potencjał by rozwijać się 6-7% pkb rocznie gdyby nie gorset idiotycznych przepisów i setek tysięcy urzędasów którzy muszą udowodnić za wszelką cenę że ich stanowisko jest potrzebne?

    Czy nie widzicie że tu gadu, gadu "dług spada w relacji do pkb" a kto ma głowę na karku stąd ucieka i że za 10-15 lat zostaną sami renciści, klienci opieki społecznej i biurwy?

    OdpowiedzUsuń
  85. @ OKO

    No i najważniejsze - bo widać, że popłynąłeś w zakresie nieporównywalności VAT i ZUS...

    Dodatkowe wpływy podatkowe z podwyżki VAT to jakieś 10 mld zł (łączna wartość VAT w roku to 132 mld zł).
    Łączna wartość składek do ZUS w roku to 105 mld zł:

    http://www.zus.pl/bip/pliki/Spr%20finansowe%20FUS_2011%20rachunek%20zmian.pdf

    Więc spokojnie mogę skorygować to co napisałem. Biorąc pod uwagę wzrost VAT, kataster i zamianę obrotowego i pogłównego za dochodowe, można składki ZUS obniżyć spokojnie o 15 pkt procentowych. Ewentualne ubytki finansować z majątku pozostałego do dyspozycji Skarbu Państwa oraz oddłużenia po likwodacji OFE. Oczywiście wiem, że aktywa OFE to śmiech, ale ich likwidacja pozwoliłaby na sfinansowanie PRZEJŚCIOWEJ dziury budżetowej, powstałej na skutek gwałtownego obniżenia składek na FUS.

    I jak widzisz Twój realizm to logika pisana patykiem po piasku...

    OdpowiedzUsuń
  86. I kto tu teoretyzuje Panie @ okotherealdeal. Tyle piszesz o realnym podejściu do problemów. Propozycje R. Gwiazdowskiego bo to o nich w dużej mierze mowa są BARDZO REALNE i BARDZO POTRZEBNE. Ale Twój realizm polega właśnie na schowaniu głowy w piasek i udawaniu, że PL kryzys nie dotyczy, tu nadaje zielona wyspa.
    Wydrukowaliśmy sobie wzrost gospodarczy ostatnich kilku lat za dług naszych dzieci i wnuków. Ale żarty się kończą i niedługo schowanie głowy w piasek skończy się tak jak w Portugalii.

    OdpowiedzUsuń
  87. @Sip

    Ma podwójne obywatelstwo i co z tego jak polityka monetarna w jego wykonaniu to kompletna klapa.
    Mi się marzy argentyński scenariusz (bo takie są realne możliwości naszej gospodarki jeżeli chodzi infrastrukturę i zasoby) i szybki powrót do systemu gotówkowego, transakcji kasowych, nawet powrót do rozwiązań PRL- bis z czasowym bądź stałym powrotem do sztywnego kursu walutowego.

    Likwidacja OFE
    Bardzo szybkie przejęcie zobowiązań prywatnych przez państwo masowy druk obligacji.
    Pozwoli to oddłużyć gospodarstwa domowe.
    Następnie usztywnienie kursu i wysokie cła importowe w razie konieczności gdyby obcy kapitał chciał drenować zasoby naturalne.



    Tylko takie rozwiązanie pozwoli urealnić ceny mieszkań (mieszkanie warte 20 - 30 średnich pensji).
    Szybkie oddłużenie gospodarstw domowych przez druk co pozwoli na szybki start i podbudowę pod kumulacje majątku i konsumpcję

    Likwidacja niezależności BC - NBP i udzielanie nieoprocentowanych pożyczek pod budowę infrastruktury

    OdpowiedzUsuń
  88. Już się poprawiam, właśnie do mnie dotarło, że źle przemnożyłem. Otóż obniżenie składek da efekt 25 mld zł. Krótkoterminowo powstanie więc netto dziura na jakieś 15 mld zł odjąć nadwyżkę z katastru i z obrotowego minus dochodowy. W średnim i długim dystansie zostanie ona oczywiście pokryta przyrostem zatrudnienia - wzrostem płaconych podatków pośrednich.

    OdpowiedzUsuń
  89. @lion137
    "http://stooq.pl/notowania/?kat=b1 safe heaven lolllll"

    Nie rozumiem. Rozwiń myśl.

    OdpowiedzUsuń
  90. @Hermes
    "Ma podwójne obywatelstwo i co z tego jak polityka monetarna w jego wykonaniu to kompletna klapa."


    ODP: Ooo bo już jakoś Cię odebrałem że to kwestionujesz i twierdzisz że Rostowski nie jest Polakiem:)


    Mi się marzy argentyński scenariusz (bo takie są realne możliwości naszej gospodarki jeżeli chodzi infrastrukturę i zasoby) i szybki powrót do systemu gotówkowego, transakcji kasowych, nawet powrót do rozwiązań PRL- bis z czasowym bądź stałym powrotem do sztywnego kursu walutowego.

    Likwidacja OFE
    Bardzo szybkie przejęcie zobowiązań prywatnych przez państwo masowy druk obligacji.
    Pozwoli to oddłużyć gospodarstwa domowe.
    Następnie usztywnienie kursu i wysokie cła importowe w razie konieczności gdyby obcy kapitał chciał drenować zasoby naturalne.



    Tylko takie rozwiązanie pozwoli urealnić ceny mieszkań (mieszkanie warte 20 - 30 średnich pensji).
    Szybkie oddłużenie gospodarstw domowych przez druk co pozwoli na szybki start i podbudowę pod kumulacje majątku i konsumpcję

    Likwidacja niezależności BC - NBP i udzielanie nieoprocentowanych pożyczek pod budowę infrastruktury"


    ODP: Czy to nie jest opis Białorusi? Chyba kiepsko na tym wyszli. Szczególnie inflacyjna jest podaż papierów i masowy druk i niby oddłużenie konsumentów. Przecież to spowoduje hiperinflacje lub przynajmniej bardzo wysoką. Ceny aktywów poszybują. Do tego blokady na import spowodują bardzo niski kurs złotówki i będziemy mieć drogie paliwa więc wysoką inflację. Ogólnie w Twoim scenariuszu jak dla mnie to będziemy biedakami i to mega biedakami.

    Tak to widzę o północy chyba że coś mi na oczy padło:) W tym wypadku podaj kraj i co dokładnie zrobili i jaki i gdzie był sukces.

    OdpowiedzUsuń
  91. @OKO

    Piszesz o popieraniu biurokracji bo to realizm to ja się pytam co powiesz na statystyki np doing business albo na miejsce Singapuru w biznesie i dlaczego ogólnie tak prosperowali jak i wiele innych państw?

    Mniej biurokracj itd to jest możliwe w realnym świecie i udaje się ale nie w Polsce gdzie rządzi kolesiostwo i nepotyzm.

    OdpowiedzUsuń
  92. @wszyscy dyskutujacy
    sorry panowie ale robota mnie przycisnela mocno, wroce do dyskusji jak tylko sie obrobie

    OdpowiedzUsuń
  93. @Sip

    Tutaj nie ma co wzorować się na jakimkolwiek przykładzie. Nie porównuj nas do Białorusi bo to nie ma sensu. jestesmy krajem samowystarczalnym żywnościowo
    i w dużej mierze surowcowo a ludzie klepią biedę jak nigdy w nowożytnej historii naszego kraju.
    Kredyty hipoteczne spłacaja już dzieci do spółki z rodzicami. Socjal to jakieś ochłapy, które nie wystarczają na minimum egzystencji.
    Nasza gopodarka cierpi na ogromny deficyt pieniądza a ty proponujesz dalsze cięcia z kości na ości. Nie da się zredukowac deficytu bez druku.
    Zastanów sie jak można spłacic hipotekę na 400 000 mając 5000 na rorce. Przecież te 400 000 musi znaleźć się na banknotach, żeby wyjść z zadłużenia. A ty chcesz jeszcze ciąć z tego 5000 żeby spłacić 400 000.
    Jestem zwolennikiem likwidacji BC i jego niezalezności po to aby nie było mozliwości podwyzki stóp w momencie druku. Żeby nie było manewru tak by wyjść z zadłużenie w dwa lata. A nie ciągnąc zadłużenia w nieskończonośc za pomoca odsetek i lichwy.

    Popatrz jak te rozwiązania bezodsetkowe funkcjonowały w PRL
    Mieszkania 20 pensji
    Jedzenie droższe ale dużo lepsze jakościowo. Podczas gdy amerykanie spłacali raty za pierwsze hipoteki u nas konsumpcja szła pełną para. dlatego były braki
    Popatrz jaki mamy regres w ciagu ostatnich 20 lat. Chinom płace wzrosły 10 - krotnie. Brytyjczycy i Niemcy rozdają socjal każdemu na prawo i lewo i nie bankrutją.

    OdpowiedzUsuń
  94. @Hermes
    Zgadzam się z Tobą że to nienormalność by kraj tak położony jak polanda, z samowystarczalnością żywnościową i możliwościami jej eksportu, z posiadanymi zasobami naturalnymi, przedsiębiorczością mieszkańców klepał taką biedę.

    Bajkami są historie o tym że w PL są niższe wynagrodzenia, ale koszty życia są niższe i niższa jest wydajność pracy.
    Ktokolwiek był na zachód od odry i widział jakie są ceny od żywności począwszy wie o czym mówię.
    Wiem jak sam pracuje, widziałem jak pracują Polacy - o niebo mamy większą wydajność np od Anglików, o imigrantach przyszłego jedynego słusznego wyznania i kolorach skóry nie wspominając.

    Natomiast odnośnie socjalu totalny brak zgody. Pierwszym jest jego istota; sorry z jakiej okazji ktokolwiek - poza wyjątkami - ma coś dostawać kosztem innych?
    Prawdziwi biedni ludzie o pomoc ręki nie wyciągają. Ciężko pracują wiążąc koniec z końcem.
    Większość ludzi która korzysta z socjalu to cwaniacy którzy kombinują tylko jak by się nie narobić a coś wyciągnąć.

    To że np UK nie bankrutuje tak spektakularnie jak Grecja nie oznacza że socjal ich nie zżera i trawi jak nowotwór - przyjrzyj się bliżej tej kwestii, porozmawiaj z kimś kto tam był i potrafi się wychylić ponad to że wyciągnął benefita.

    OdpowiedzUsuń
  95. @ Hermes

    1) Zgoda, że PL powinna być skazana na sukces - szczególnie przy obecnej niepowtarzalnej demografii (dwa wyże w robocie)
    2) A kto zmuszał kogokolwiek do wzięcia hipoteki na 400k, przy zarobkach na poziomie 5k? Przecież każdy mógł sobie policzyć, że to nie pachnie najlepiej...
    3) Nie rozumiem na jakiej zasadzie Twoim zdaniem ma oprzeć się ten transfer bogactwa od oszczędnych i zaradnych w kierunku lemingów kredyciarzy? Byłaby to jedna z większych zbrodni dokonanych w PL na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat
    4) Rozbawiasz mnie tekstem pt. "Podczas gdy amerykanie spłacali raty za pierwsze hipoteki u nas konsumpcja szła pełną para. dlatego były braki".
    Wiesz skąd były braki? Braki były bezpośrednią konsekwencją administracyjnego ustalania cen oraz gospodarki centralnie planowanej i nie miały nic wspólnego z kredytami hipotecznymi lub ich brakiem. Po prostu na żywym organizmie stwierdzono, że po pierwsze nie da się zaplanować w W-wie ile ludzie będą w stanie kupić w każdym miejscu w PL, a po drugie ceny były ustawione zbyt nisko, co powodowało, że popyt przewyższał podaż. A jak zaczynało brakować jednego towaru, to ludzie poszukiwali substytutów, najpierw bliższych, potem coraz dalszych. A centralni planiści nie potrafili przestawić przedsiębiorstw na właściwe poziomy produkcji...
    5) Skąd Ci się bierze ta niezależność NPB, bo ja nie pojmuję. Jak wybierany jest Zarząd NBP? Czyż nie przez politruków??? A belka broniąca kursu 4,40 żeby rostkowi zwieracze nie puściły coś Ci przypominają. Fasadowa niezależność objawiana nam w dzień i w nocy w WSI24 itp agencjach informacyjnych...
    6) Podsumowując - Twoje pomysły opierające się na bezprecedensowym transferze bogactwa od oszczędnych i zaradnych w kierunku lemingowatej klasy średniej uważam za pomysł szalenie niebezpieczny, a totalna bezsensowna destabilizację całego systemu finansowego w PL za kompletnie niepotrzebną i prowadzącą do totalnego haosu, który średnio nam jest potrzebny w tych turbulentnych czasach. Potrzeby mamy jako Państwo zupełnie inne i z grubsza piszemy o nich od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
  96. @ Hermes

    Jeszcze oostatnią rzecz napiszę. Widać, że chyba nie pojmujesz co to jest bogactwo, gdyż zdaje Ci się, że wraz z wydrukowaniem pieniędzy możesz je wprowadzić, oraz że szczęśliwi ludzie żyjący w komunie byli bogaci.
    Owszem pieniądze mieli, ale co one były warte? Tyle ile ocet na półkach! W Pewex-ie się kupowało za dewizy, a do tego szaraki nie miały dostępu, więc mieli ludzie za komuny dużo fajowych papierków ale w ogóle nie byli bogaci.

    OdpowiedzUsuń
  97. @SIP
    Z tego wykresu jakoś nie wynika, że jestesmy "safe heaven".

    OdpowiedzUsuń
  98. A co sadzicie o tym.

    Budżetowy tajfun

    http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-finanse/6101,budzetowy-tajfun.html

    "Z zaplanowanych w budżecie na ten rok wpływów z mandatów od kierowców na poziomie 1,2 mld złotych jak na razie wpłynęło zaledwie ok.10 mln złotych. I nic tu nie pomoże, nawet karanie mandatami za brak zimowych opon."
    Oj chyba nasz Vincent w tym roku się przeliczył.

    Ale to i tak najmniejszy problem. Okazuje się, ze budżet przyjęty na ten rok był wirtualny i nie miał nic wspólnego z rzeczywistością. Zle to zaczyna wyglądać.

    OdpowiedzUsuń
  99. @Thomas
    To jest nic, to jest dopiero dobre

    http://rafalhirsch.blogspot.com/2012/07/polska-kraj-bez-deficytu-finansow.html

    zastanawia mnie tylko jedno - skoro nie ma już deficytu, to po co pożyczają pieniądze? ;) przecież nie na inwestycje.

    "kulturalny inaczej" szastał tutaj danymi eurostatu że niby dług w relacji do pkb się zmniejszył/zmniejsza etc bzdury

    http://forsal.pl/artykuly/636676,eurostat_stopa_bezrobocia_w_polsce_wyniosla_10_proc_w_czerwcu.html

    tyle są warte dane eurostatu, a podobnie jak tez z GUS-u mają się do rzeczywistości, jak pięść do nosa

    OdpowiedzUsuń
  100. @SPin

    to że deficyt nie był tak wysoki to norma, zobacz na wykresie u Hirscha 1 kwartał w 2009 2010 czy 2011. Zwróć uwagę że w 4 kwartale dopiero wychodzi duży deficyt. Tak naprawdę więc można będzie cos powiedziec o deficycie dopiero po 3 kwartale a naprawdę to na koniec roku.

    Co do eurostatu to nie przesadzaj - te dane są w wiarygodne. Nie wiem o co Ci chodzi z danymi o bezrobociu. Oni mają swój sposób liczenia i wychodzą niższe niż GUSu za to sprzedaz w eurostacie tez jest nizsza niż w GUS

    @Thomas
    na nasz dziennik i Szewczaka uważaj prawie tak jak na mnie:) to naczelny atakujący Kucharza Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  101. @N1,

    Nie ma sprawy z tym ESA95. Służę pomocą. Mam nadzieję że będziesz pisał częściej.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  102. @Lion137
    ok ,teraz rozumiem dzieki.

    OdpowiedzUsuń
  103. @Hermes

    Zgadzam się z ogólnymi uwagami Przemofree co do transferu bogactwa itd.

    Tutaj nie ma co wzorować się na jakimkolwiek przykładzie. Nie porównuj nas do Białorusi bo to nie ma sensu. jestesmy krajem samowystarczalnym żywnościowo
    i w dużej mierze surowcowo a ludzie klepią biedę jak nigdy w nowożytnej historii naszego kraju.


    ODP: A co Ty opowiadasz! Jest lepiej statystycznemu Kowalskiemu jak 30 20 lat temu. Ludzie jeźdzą lepszymi autami, masz wolny przeplyw osób przez granice, masz dostęp do produktów z calego swiata itd. Nie przesadzaj - zobacz taką ukrainę albo białoruś, właśnie białoruś, my tacy kiedys bylismy dawno temu. W mojej ocenie idealizujesz lata komunizmu w tym gierka.


    Kredyty hipoteczne spłacaja już dzieci do spółki z rodzicami.

    ODP: masz na mysli fakt ze osoby dorosle w wieku 30 lat biorą kredyt i dorzucają się ich rodzice? A kto im kazał brac kredyt na ktory ich nie stać? Stąd po czesci banka bo w Polsce jest nagonka na posiadanie mieszkania / domu. Zobacz jak zagranicą masowo wynajmuje sie mieszkania.

    Socjal to jakieś ochłapy, które nie wystarczają na minimum egzystencji.

    Tu się zgodzę. Jak się porówna socjal w UK czy gdzies indzie np w obszarze dziecka czy porodu to przepaść.

    OdpowiedzUsuń
  104. @Hermes


    Nasza gopodarka cierpi na ogromny deficyt pieniądza a ty proponujesz dalsze cięcia z kości na ości.

    Skąd wyciągasz tak dziwne wnioski wręcz sprzeczne z moimi? W Polsce jest duzo pieniedzy. Zobacz ile leży w bankach - 500 mld depozytów. Zobacz ile ludzie pieniędzy ładują w ziemię. Zwróć uwagę na wysoką inflację u nas i w szczególnosci na wzrost podazy M3 pieniadza! Pamiętaj o tym że NBP do pewnego czasu regularnie drukował pieniądze na potrzeby inwestycji oficjalnie z unii europejskiej (euro wymieniane było w NBP na pln z powietrza. Euro lądowało z powrotem w obligacjach panstw zachodnich a PLN wykreowane w NBP napędzały gospodarkę). Zwróć uwagę na nadpłynność naszego sektora bankowego, pieniadze leżą regularnie w NBP i NBP miał z tym problem skoro nadplynnosc sięgała 100 mld pln!
    Banka na nieruchomosciach jest m.in. wlasnie z tego powodu że kredyt i pieniadz był zbyt łatwo potrzebny


    Nie da się zredukowac deficytu bez druku.

    ODP: CO!? Co Ty pleciesz? Oczywiście że się da, duża część świata tak robi. Zresztą drukowanie pieniędzy to dopiero byłby deficyt bo jak rozumiem pieniadz by trafiał z banku centralnego za obligacje.


    Zastanów sie jak można spłacic hipotekę na 400 000 mając 5000 na rorce. Przecież te 400 000 musi znaleźć się na banknotach, żeby wyjść z zadłużenia. A ty chcesz jeszcze ciąć z tego 5000 żeby spłacić 400 000.

    A gdzie ja to powiedziałem? JA powiedziałem że chce reform, uwolnienia potencjału polaków co napędzi gospodarkę, pozbyć się urzędników, kolesiostwa itd.

    OdpowiedzUsuń
  105. @hermes

    "Jestem zwolennikiem likwidacji BC i jego niezalezności po to aby nie było mozliwości podwyzki stóp w momencie druku. Żeby nie było manewru tak by wyjść z zadłużenie w dwa lata. A nie ciągnąc zadłużenia w nieskończonośc za pomoca odsetek i lichwy. "


    ODP: Przerażasz mnie bo właście zasługą Banków centralnych jest ich niezależność. Pierwszy w tym był bodajże Niemiecki Bank centralny po drugiej wojnie światowej i wszyscy stawiają to za wzór.

    Zobacz co sie dzieje na Węgrzech i jak ich potraktował rynek jak chcieli zabrać niezależność bankowi centralnemu.

    Co to za herezja z tymi stopami, bedziesz miał hiperinflacje jak w Zimbabwe. Twój sposób na gospodarke doprowadzi do jej ruiny. Ludzie mieli by gdzieś kurs z NBP i stopy bo na czarnym rynku dolar byłby po 8 a może więcej pln.


    Popatrz jak te rozwiązania bezodsetkowe funkcjonowały w PRL
    Mieszkania 20 pensji


    ODP: CO? Mieszkań nie było! Czekało się latami na własne M w bloku 12 pietrowym. Był deficyt mieszkaniowy a po tym okresie mamy płyte PRLowską. Jedyny plus tej płyty że z góry narzucone były plany zagospodarowania w tym sensie że powiedziane było że ma byc tyle a tyle metrów do przedszkola wiec po prostu jest to lepiej niz obecne budownictwo developerów.



    Jedzenie droższe ale dużo lepsze jakościowo.

    ODP: Tak było na całym świecie. To że się popsuło, że masz wodną szynkę itd to wina tego że społeczństwo się bogaci i trzeba uprzemysłowić produkcję jedzenia to raz a dwa to firmy walcza o zysk i w tle w ramach ciecia kosztów pogarszaja towar bo w tle była cicha inflacja i dla ciebie ta szynka ciagle jest po 20 pln bo bys innej nie kupił bo tak naprawde prawdziwa szynka powinna byc po 60 pln. Tylko ze takich cen nie dawano bo by te firmy co nie oszukiwaly wypadły z rynku.


    Podczas gdy amerykanie spłacali raty za pierwsze hipoteki u nas konsumpcja szła pełną para. dlatego były braki

    ODP: co?? Braki z innego powodu. Napisal o tym przemofree.

    Popatrz jaki mamy regres w ciagu ostatnich 20 lat.

    ODP: Nie mamy regresu. Ludziom żyje się lepiej.

    Chinom płace wzrosły 10 - krotnie.

    ODP: BO startowali z 100 pln miesiecznie. Obecna średnia pensja ciągle jest niższa jak u nas. My mamy teraz szansę się przebić chociaż produkacja ucieka teraz do birmy (upadł reżim czy junta).

    Brytyjczycy i Niemcy rozdają socjal każdemu na prawo i lewo i nie bankrutją.

    ODP: Nie porównuj ich do nas bo to o wiele lepsze gospodarki że wspomnę Niemiecką ze swoim eksportem. Oni mają nadwyżki an CA.



    Podsumowując, to co napisałeś to jest w sumie straszne. Twoje rady doprowadziły by nasz kraj do ruiny. To są jakieś marzenia marksisty czy komunisty. Idealizujesz komunizm, nie dostrzegasz tego dobrego co się stało (pamiętasz jakie to było szczescie jak ktoś miał fiata czy poloneza?) itd. No i pachnie Białorusią na kilometr.

    OdpowiedzUsuń
  106. @SIP"Co do eurostatu to nie przesadzaj - te dane są w wiarygodne. Nie wiem o co Ci chodzi z danymi o bezrobociu"
    Poza tym że mają się nijak do rzeczywistości to nic. No ale to jest jak z koszykiem inflacji.

    Zbierając wszystkie te optymistyczne informacje
    - obligacje bezpieczną przystanią
    - praktyczny brak deficytu
    - bezrobocie
    - inflacje
    - zmniejszający się dług ;)
    - rosnące wynagrodzenia
    ...
    ...
    pytanie; skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle.

    OdpowiedzUsuń
  107. @Spinnaker01,@SiP
    odnośnie bezrobocia wg rożnych metodologii i wpływie zeszłorocznego spisu na spodziewany "znaczny wzrost bezrobocie" w Polsce na tle Europy (a właściwie urealnienie naszych statystyk, inni nie sa dużo lepsi jeśli chodzi o ukrywanie przykrego obrazu rynku pracy, ale tym razem to o nas będzie głosno):
    http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/615260,niewiarygodne_bezrobocie_gus.html

    OdpowiedzUsuń
  108. @Sip

    Odpowiedz prosze w prosty sposób na pytanie.

    Jak splacic 400 000 pln hipoteki majac 5000 na rorce?
    Zobaczysz swoja inflacje na koniec procesu za jakies 10 - 20 lat. I co napiszesz, ze to by wynik administracyjnego centralnego planowania??? W miedzyczasie jak rosla bedzie inflacja - bo to nieunikniony efekt zaciagania uprzednich zobowiazan rynek zadusi nas stopami.
    Swietne rozwiazanie deficyt pieniadza wysoka inflacja i wysokie stopy. To bedzie dopiero regres!!! Meka przez kolejne 20 lat. Wszystkie propozycje do tego zmierzaja a wyjscie jest tak banalnie proste
    Szybka nacjonalizacje sektora bankowego i wyjscie z dlugu w max 2-3 lata. Wolisz 20 lat meki pod pregiezem lichwy???

    @PRL

    Nie pochwalam ustroju. Stwierdzam obiektywne fakty. Mieszkanie 20 pensji i bezdomnych nie bylo a zapotrzebowanie i popyt duzo wieksze niz dzis. Mielimy wy demograficzny wiekszy niz obecnie a rynek jakos sobie radzil i kazdy predzej lub pozniej dostal. I mieszkania wieksze. A ile warte jest dzisiaj kilkadziesiat bloczkow silikatowych dwie sciany dzialowe drzwi i okna. 20 lat razy 12 pensji. 200 pensji z grubsza liczac
    Co do jedzenia zgoda. Gdybys produkowal tak jak 30 lat lub nastawil sie na organiczna produkcje to tez bylby tylko ocet na polkach. Technologia produkcji w ciagu ostatnich kilkunastu lat skoczyla w niektorych sektorach 10 - krotnie. Mam wiadomosci z pierwszej reki to wiem i masz taniej??? Zaklad zaciaga dlug po to aby kupic maszyny pakowarki ze szwecji i niemiec za milony ktore z lichwa odrabia kilka lat przerzucajac koszty na konsumenta. I za kilka lat znowu ten sam cyrk.

    Jak masz wzgledna samowystarczalnosc to z tego wszystkiego najmniej obchodzi cie kurs dolara

    OdpowiedzUsuń
  109. SiP
    Jeżeli kurs $ będzie 8zł to nie zapominaj, że siła robocza w PL będzie tańsza niż w Birmie ....
    Kapitał zwali się do nas i zwali nas z nóg i zwali kurs $.
    W tej chwili hitem eksportowym PL jest siła robocza, bo .... tania i wydajna ale ... koszty jej "wytworzenia" pozostają w kraju jako dług.
    Mi to przypomina stare: "My do CCCP eksportowaliśmy stal, odzież i żywność, a oni przysyłali nam buty do ... podzelowania."
    Jak widać nic się nie zmieniło. To efekt bezmyślnej wyprzedaży majątku, tzw. prywatyzacji za wszelką cenę dla zasady (tu Hermes ma rację!) nie uwzględniając warunków. Jakie Warunki? Brak rodzimego kapitału! Gdyż poszła fama: "Kapitał nie ma ojcowizny”.
    Dlatego "matka" ("ojciec") wpierw pozwala utuczyć się adoptowanym „córkom” (przejętym za grosze bankom), po czym żywi się "krwią" podtuczonych "córek"? Podobnie w bajce o Jasiu, Małgosi skuszonymi piernikową chatką i jej właścicielce, babie Jadze.

    Pieniądz jest tylko i wyłącznie środkiem (płatniczym), a wraz z otwartymi granicami umożliwiają transfer bogactwa (zysku) do fater'landu.

    Kontrolujesz środki transportu = kontrolujesz rynek.
    UE ze swoim wspólnym Ojro i niskimi stopami, zachęcającymi do życia na kredyt, jakże sprytnie to umożliwiają!
    Globalizacja w skali Europy to UE. To głównie swoboda przepływu kapitału, ludzi i towarów. W konsekwencji głównie wypływu zysków i taniej siły roboczej od biednych (bez tamy podatkowej), w zamian za napływ obcych towarów - szerokim strumieniem (bo bez ceł). To jet to co tak chwalisz (nie dziwię się, gdyż wspominasz opowieści rodziców o braku paszportu), jednocześnie głosisz, że Grecja ze swoją drachmą już dawno dała by radę wyjść z kryzysu. Jednak nie dostrzegasz, że ta swoboda przepływu, dla nas biednych to pułapka, gdyż stało się wymogiem koniecznym do .... okradania nas (żyjących marzeniami o dobrym bycie). Czyli jak widać ciągle aktualne stare ale jare:
    "My do CCCP eksportowaliśmy stal, odzież i żywność, a oni przysyłali nam buty do ... podzelowania."
    Sprzedali ci to samo, tylko w innym, ładniejszym opakowaniu i przy dużo lepszej, ładniejszej i …. droższej (dla ciebie) reklamie *). Co jak widać nie było to trudne – cała "para" dmucha w ten sam gwizdek = ten sam main'stream.
    P.S.
    Tzw. rynek i polityka oczekując odpowiedniej reakcji, dużo wcześniej wysyła sygnały, które mają być widoczne i tylko te.
    *) Reklama = PR, pijar = propaganda sukcesu - gwarancją dobrej sprzedaży = główną "dźwignią" handlu marzeniami (mrzonkami).

    OdpowiedzUsuń
  110. @ SiP

    Ogólnie widzę, że wielokrotnie mamy podobne poglądy, no może poza "spiskową teorią" dot. banksterki. Mam do Ciebie tylko jedną uwagę za tekst:
    "To co ludzie jednak zapominają to fakt, że na bazie złota nie mielibysmy takiego wzrostu gospodarczego jak obecnie. Ten system by tego nie umożliwił w mojej ocenie."

    Oczywiście masz rację, że bez połączenia dwóch zbrodniczych instytucji: rezerwy cząstkowej i nadmiernie taniego pieniądza tak duży wzrost nie miałby miejsca. Jednakże ja (i nie tylko ja) uważam ten "wzrost" za klasyczną bańkę nadmuchaną właśnie dzięki tym dwu instytucjom. Odejście od standardu złota było kolejnym genialnym posunięciem banksterów w kierunku ograbienia ludzkości z bogactwa i wysysania z nich krwi. Niestety za ten "wzrost" czyli banię z jaką mieliśmy do czynienia w ostatnich 20 latach, przyjdzie nam teraz słono zapłacić jako ludzkości. Więc pisanie o odejściu od standardu złota jako pozytywie uważam za fałszywe.

    OdpowiedzUsuń
  111. Aha i jeszcze jedno - zgadzam się w 100% z tezami @okotherealdeal dot. rostowskiego. Też uważam, że go nam w teczce z london city przysłali. Chciałem tylko w klarowny sposób napiętnować myślenie, że dzisiejsze malowanie zielonej wyspy nosi jakiekolwiek znamiona pozytywu.

    OdpowiedzUsuń
  112. @przemofree

    Jak popatrzysz na historie ludzkosci w kontekscie historii pieniadza to nie bylo praktycznie okresu w ktorym standard zlota istnial w klasycznej postaci. Zloto nie bylo nie jest i nie bedzie pieniadzem w znaczeniu srodka obiegowego ale sposobem na tezauryzacje i zachowanie wartosci.

    Najgorsza wersja to polski kapitalizm oparty na tezauryzacji papieru w polaczeniu z sadomasochistycznym narzuceniem rygorow deficytu.
    Zasada jest bardzo prosta szybciej wydrukujesz i wydasz na rynku przed innymi jestes lepszy niz inni.
    Dlatego nacjonalizacje sektora finansowgo nalezaloby przeprowadzic natychmiast w polaczeniu z usztywnieniem kursu walutowego. Nie wierze ze znajdzie sie tak odwazny minister finansow.
    Jestem natomiast pewien, ze ten proces bedzie przeprowadzony duzo pozniej i o wiele za pozno jak nie bedziemy mieli juz wyjscia (10-15 lat). Wejdziemy znowu w hosse na koncu lancucha gdy nasze aktywa beda przecenione a inne prewartosciowane

    OdpowiedzUsuń
  113. @przemofree
    "Aha i jeszcze jedno - zgadzam się w 100% z tezami @okotherealdeal dot. rostowskiego. Też uważam, że go nam w teczce z london city przysłali"

    ODP: Dowód? Że nie ma go w archiwach Wyborczej:)? czy może lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  114. Lj3:
    "Jak widać nic się nie zmieniło. To efekt bezmyślnej wyprzedaży majątku, tzw. prywatyzacji za wszelką cenę dla zasady (tu Hermes ma rację!) nie uwzględniając warunków. Jakie Warunki? Brak rodzimego kapitału! Gdyż poszła fama: "Kapitał nie ma ojcowizny”. "

    JA byłem przeciwny prywatyzacji w sensie sposobu w jaki to zrobiono. Bardziej podoba mi się model chińsko indyjski gdzie kapitał zagraniczny mógł kupić spółkę do max np 30% udziałów i wspomóc ją know how oraz kapitałem.

    Tylko że Ty miałbyś tutaj też problem bo kto by zasiadał w tych spółkach oraz kto by nimi zarządzał ? Wg Ciebie pewnie była SB, oligarchowie itd i pytanie jak byś to wtedy rozwiązał? W chinach np w spółkach w rękach państwa siedzi partia i czerpie 95% profitów kosztem społeczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
  115. @Lj3
    "Pieniądz jest tylko i wyłącznie środkiem (płatniczym), a wraz z otwartymi granicami umożliwiają transfer bogactwa (zysku) do fater'landu.

    Kontrolujesz środki transportu = kontrolujesz rynek."

    Jakieś słowa wytrychy stosujesz. Co to znaczy? Cchesz zablokować transfer kapitału między granicami? Blokady cła itd jak Hermes?

    Mi się podoba pomysł niskiego CIT i PIT a opodatkowanie VAT, wtedy nikt by nic nie transferował za granicę bo musiałby za to zapłacić.

    OdpowiedzUsuń
  116. LJ3
    "UE ze swoim wspólnym Ojro i niskimi stopami, zachęcającymi do życia na kredyt, jakże sprytnie to umożliwiają! "

    Co to za bajki? To my też dajmy sobie stopy 2% i co będzie? Bańka wszędzie i mega inflacja. My nie jesteśmy rozwiniętą gospodarką gdzie muszą być niskie stopy. Zapominasz że w USA też był kiedyś stopy 15%.

    OdpowiedzUsuń
  117. @Lj3
    "Globalizacja w skali Europy to UE. To głównie swoboda przepływu kapitału, ludzi i towarów. W konsekwencji głównie wypływu zysków i taniej siły roboczej od biednych (bez tamy podatkowej), w zamian za napływ obcych towarów - szerokim strumieniem (bo bez ceł). "

    A zapomniałeś o inwestycjach, miejscach pracy dzięki temu w UE itd? Zauważyłeś że na to godzi się np Szwajcaria?
    PRzecież u nas tej pracy nie było. Ludzie mogli pojechac na zlewak do UK i coś zarobić a potem przesłać te pieniądze do polski by wybudować dom za te pieniądze. Wolny przepływ kapitału, osób i dóbr to podstawa prosperującej gospodarki.

    Jestem za ograniczeniem napływu kapitału tylko i wyłącznie w skrajnych przypadkach jak kryzys czy inny przypadek.

    " To jet to co tak chwalisz (nie dziwię się, gdyż wspominasz opowieści rodziców o braku paszportu), jednocześnie głosisz, że Grecja ze swoją drachmą już dawno dała by radę wyjść z krzysu."

    ODP: CO? A co to ma wspólnego. Nie będę komentował faktu o rodzinie bo to moja prywatność.

    W sprawie Grecji to ja uważam że oni powinni od razu zbankrutować bez pomocy i nakładania kolejnych pozyczek. Trzeba było od razu zrestukturyzować dług. Zgadzam się jednak z Niemcami że tam muszą być reformy bo ten kraj w wielu miejscach to patologia jak sadzenie fałszywych drzewek oliwnych by dostać dotacje. Zresztą dla mnie polityka rolna (WPR) to jedna wielka pomyłka bo trafia tam chyba połowa budżetu unii europejskiej a to tak naprawdę dotowanie rolnictwa w bogatych krajach. Dla produktów rolnych powinny być otwarte granice i jak się opłaca importujmy zboże z ukrainy czy Rosji. Kasa z WPR powinan pójśc na zwiekszenie konkurecyjnosci UE a nie na takie bzdury.

    OdpowiedzUsuń
  118. @Hermes
    "Jak splacic 400 000 pln hipoteki majac 5000 na rorce?"

    ODP: A kto komuś kazał brać taki kredyt? Niech się taki osobnik martwi jak sobie z tym poradzić, co to mnie obchodzi. JA nie biorę kredytów jak mnie na to nie stać. Może mam się jeszcze martwic ludźmi z frankiem i nieruchomoscią z 2007. Phi. MArtwię się jedynie w tym kontekście że włascie takie lemingi napędzają bańkę a potem z poowdu tych lemingów cała gospodarka ma problem bo zaczynają padać banki z uwagi na pękającą bańkę i potem wszyscy płacą. Dlatego też takich sytuacji w ogóle nie powinno mieć miejsca. Wprowadźmy LTV max 60% i gwarantuję Ci niżswze ceny.

    Ludziom trzeba zakazać kredytu bo ludzie racjonalnie nie myslą - ukryją koszty życia i powiedzą że ich kosztuje w wawie 300 pln, a jak ich nie stać na kredyt to w to rodziców wplotą.

    Ludzie nie tędy droga! Trzeba najpierw oszczędzac itd a nie łapac kredyt za 0,5 miliona. A gdzie dzieci? Gdzie koszty rodziny? To są dla mnie ludzie którzy nie rozumieją podstaw matematyki. To ich problem ale docelowo społeczeństwa dlatego powinniśmy zakazać kredyty walutowe lub powinny one stanowić 5% całosci max i dla osób z bardzo wysokimi zarobkami oraz dla ludzi z przychodami w walutach obcych.

    OdpowiedzUsuń
  119. @ SiP

    Czasem zamiast twardych dowodów, ludzie idą siedzieć na podstawie poszlak. W tym przypadku poszlak jest BARDZO WIELE, ale jest jeden kontrargument - odczepił pijawkę OFE w dużej mierze od PL. A OFE w dużej mierze to z pewnością Banksterka. I to mi się jedynie nie zgadza.

    OdpowiedzUsuń
  120. @hermes
    "Zobaczysz swoja inflacje na koniec procesu za jakies 10 - 20 lat. I co napiszesz, ze to by wynik administracyjnego centralnego planowania??? W miedzyczasie jak rosla bedzie inflacja - bo to nieunikniony efekt zaciagania uprzednich zobowiazan rynek zadusi nas stopami.
    Swietne rozwiazanie deficyt pieniadza wysoka inflacja i wysokie stopy. To bedzie dopiero regres!!! Meka przez kolejne 20 lat. Wszystkie propozycje do tego zmierzaja a wyjscie jest tak banalnie proste
    Szybka nacjonalizacje sektora bankowego i wyjscie z dlugu w max 2-3 lata. Wolisz 20 lat meki pod pregiezem lichwy???"

    ODP: To co piszesz to są dla mnie jakieś twierdzenia miłośnika hiperinflacji. Hiperinflacja zabija gospodarkę i niszczy społeczeństwa a na jej fali masz potem Hitlera i konflitky społeczne. Jak chcesz mieć niskie sopty przy wysokiej inflacji? Przecież to nie jest możliwe bo to spowoduje hiper bańkę na aktywach jak ziemia czy nieruchomości a potem krach. To jakiś absurd dla mnie i nie tędy droga. Bogactwo buduje się oszczednościami, ciężką pracą i budowane jest długoterminowo.

    OdpowiedzUsuń
  121. @Hermes
    "Nie pochwalam ustroju. Stwierdzam obiektywne fakty. Mieszkanie 20 pensji i bezdomnych nie bylo a zapotrzebowanie i popyt duzo wieksze niz dzis"

    A gdzie byli Ci bezdomni? Zaraz ich Milicja spisała i do pierdla albo na robótki wysłała. Albo do nic nie wnoszącej pracy. Komunizm to nieefektywny system, czy Ty naprawdę tego nie widzisz? Rozumiem że Kuba, Venezuela, Białoruś to dla Ciebie miejsca bogactwa?


    "Jak masz wzgledna samowystarczalnosc to z tego wszystkiego najmniej obchodzi cie kurs dolara"

    ODP: Zapamiętaj sobie że NIE jestesmy samowystarczalni. Nie mamy złóż gazu ani ropy (pożadnych) i nie jesteśmy samowystarczali. Pamiętasz samochody w PRL?

    Przestudiuj proszę i potem przedstaw analizę importu i eksportu i dlaczego mamy dziurę w CA. Ja jestem za elektrownią atomową i inwestowaniem w energię na naszym polu ale tutaj idzie sprawa dosyć marnie.

    OdpowiedzUsuń
  122. @ Hermes

    "Najgorsza wersja to polski kapitalizm oparty na tezauryzacji papieru w polaczeniu z sadomasochistycznym narzuceniem rygorow deficytu.
    Zasada jest bardzo prosta szybciej wydrukujesz i wydasz na rynku przed innymi jestes lepszy niz inni."

    Tą zasadę twórczo wprowadził w życie tow. Gierek. Zdaje się, że właśnie kończymy spłacać oficjalną finansową część. Nieoficjalnie Banksterzy mogli dzięki temu "sprywatyzować", czyli przejąć za bezcen majątek wypracowany przez naszych ojców i dziadów, a obecnie transferują zyski...

    Poza tym tę zasadę twórczo wprowadziło Zimbabwe - rozumiem, że tędy droga...

    OdpowiedzUsuń
  123. @przemofree
    "Czasem zamiast twardych dowodów, ludzie idą siedzieć na podstawie poszlak. W tym przypadku poszlak jest BARDZO WIELE, ale jest jeden kontrargument - odczepił pijawkę OFE w dużej mierze od PL. A OFE w dużej mierze to z pewnością Banksterka. I to mi się jedynie nie zgadza."



    ODP: ano właśnie widzisz. Cieszę się że sam to zauważyłeś. Ja nadal twierdzę że on nie jest przysłany przez masonów, żydów czy bankierów czy kogo tam jeszcze może widzieć Hermes.

    OdpowiedzUsuń
  124. @przemofree

    Dokładnie w sprawie zimbabwe i gierka w sprawie dyskusji z Hermesem. Ten o tym piszę.

    OdpowiedzUsuń
  125. @Sip

    Nie jestem zwolennikiem hiperinflacji jednak prosze o odpowiedz na nastepujace pytania

    1 Jak spacic 400 000 dlugu majac 5000 na rorce
    2 Jak walczyc z inflacja ktora jest importowana a dodruk wlasnej waluty nie rekompensuje strat inflacyjnych a jest wynikiem inflacji importowanej z zewnátrz. Masz wiecej pieniadza o nizszej wartosci - przez to ze inni szybciej drukuja i kapitalizuja twoj rynek przeceniajac twoje aktywa. Proponujesz podwyké stop - przeciez to zabieg sadomasochistyczny

    3 Czy wysoka inflacja - hiperinflacja powoduje banke na aktywach czy urealnienie cen.
    Ja twierdze ze urealnienie cen i realny spadek wartosci aktywow ty piszesz, e wrécz odwrotnie.
    Nie studiowales przypadkow hiperinflacji wiec wypisujesz jakies obiegowe opinie z mainstreamowych podrecznikow i gazet. Zamiast siegnac do archiwów i roczników statystycznych przestudiowac place w relacji do cen na rynku w procesie hiperinflacji.

    Podaj mi prosze jakiekolwiek rozwiazanie ktore pozwoli nam sie wysunac przed szereg outsiderow.

    Tylko prosze nie pisz mi o pracy i oszczednosciach i cieciach. Nie wzbogacisz sie w systemie nieograniczonej podazy pieniadza w ten sposob bo wartosc pracy mozesz przecenic kilkoma dobrymi decyzjami monetarnymi

    OdpowiedzUsuń
  126. @ SiP

    „Ogólnie widzę, że wielokrotnie mamy podobne poglądy, no może poza "spiskową teorią" dot. banksterki. Mam do Ciebie tylko jedną uwagę za tekst:
    "To co ludzie jednak zapominają to fakt, że na bazie złota nie mielibysmy takiego wzrostu gospodarczego jak obecnie. Ten system by tego nie umożliwił w mojej ocenie."

    Oczywiście masz rację, że bez połączenia dwóch zbrodniczych instytucji: rezerwy cząstkowej i nadmiernie taniego pieniądza tak duży wzrost nie miałby miejsca. Jednakże ja (i nie tylko ja) uważam ten "wzrost" za klasyczną bańkę nadmuchaną właśnie dzięki tym dwu instytucjom. Odejście od standardu złota było kolejnym genialnym posunięciem banksterów w kierunku ograbienia ludzkości z bogactwa i wysysania z nich krwi. Niestety za ten "wzrost" czyli banię z jaką mieliśmy do czynienia w ostatnich 20 latach, przyjdzie nam teraz słono zapłacić jako ludzkości. Więc pisanie o odejściu od standardu złota jako pozytywie uważam za fałszywe.”

    Przytaczam zawsze historię lat 30-tych XXw., gdy Polska porozbiorowa z nicości stawała się prężną gospodarczo. Czyli jednak można rozwijać się ale warunek - przy obowiązywaniu standardów – np. Złota, a więc można i w takich warunkach, czyli przytaczane zdanie:
    "To co ludzie jednak zapominają to fakt, że na bazie złota nie mielibysmy takiego wzrostu gospodarczego jak obecnie. Ten system by tego nie umożliwił w mojej ocenie.",
    (historycznie) można między bajki włożyć.
    Dla mnie to typowe - uleganie propagandzie sukcesu, a za wszystkim kryje się tylko biznes, a głównie tylko liczy się zysk wybrańców-moderatorów i za nimi stojący kapitał! **)
    To, że mamy tak szybki postęp w standardzie życia, to głównie, a może nawet tylko, zasługa wysokiego rozwoju technicznego, a nie standardów, gdyż tych unikano, jak ognia (teraz są efekty!), czyli głównie zasługa „zimnej wojny”, którą wygrał sprawniejszy i związany z tym biznes – loty kosmiczne, a więc megamocne-mikro-procesory, łączność inter-net! Itd....
    Teorię, że Kasa = Debt da szczęście i mega zadowolenie (urzeczywistnienie mrzonek) - wymyślono i „sprzedano” jako teorie ekonomiczną (keynesizm), po to tylko, by naukowymi metodami (a wszyscy „wierzą” w naukę i związany z nią postęp, więc czemu nie uwierzyć keynesistom??) przekonać i zachęcić do „niegroźnego”, a w konsekwencjach tragicznego i b. groźnego! życia na kredyt. (co już widać gołym okiem) Czeka nas recesja, co + obecnie rekalmowana i wprowadzana / wdrażana w życie - „inflacja wartości” (wzorców i standardów, s zaczęło się tak niewinnie od złota!) nie da pozytywnego zakończenia.

    Skupmy się na latach 20-tych i 30-tych XXw. Było i będzie tak samo, tylko że BARDZIEJ!
    Najpierw życie na krechę a potem recesja. Czy coś mi umknęło z tamtych 20 i 30 lat? Czy obecność nie jest odbiciem tamtych zdarzeń? Tylko że uczestniczą w tym nie tylko bogaci, a całe społeczności – dlatego konsekwencje bardziej zabolą.
    P.S.
    Komuszki za Gomółki i za Gierka także uprawiali taką propagandę – PR.:
    „Twój ojciec przed wojną chodził do pracy, jak ją miał, - na piechotę, a teraz patria udostępniła ci autobusy!”
    Jak widać wszystkie bredni można sprzedać, wystarczy przygotować „grunt” propaganda = PR czyni cuda, jak każda re'klama, wystarczy zainwestować w fachowców (patrz badania naukowe na ten temat).
    Porównaj:
    "To co ludzie jednak zapominają to fakt, że na bazie złota nie mielibysmy takiego wzrostu gospodarczego jak obecnie. Ten system by tego nie umożliwił."

    Zawsze i tylko jedynie słuszne partie górą?! ;) :)
    +
    Reklama - PR może dużo, a jak widać wszystko...

    OdpowiedzUsuń
  127. **)
    Co do SB to chyba nie masz wątpliwości kto był założycielem i mocodawcą "jedynie słusznej partii". Tu nic się nie zmieniło - nawet ludzie ci sami ..... nawet "figuranci" nie nowi na piedestale. Czy dla ciebie te oczywiste fakty także są tylko teoriami spiskowymi?

    Filpzofia Kalego obowiązuje tu i teraz i obowiązywała w PRL-u.
    Czym różni się człowiek, który zapisuje się do partii tylko .... dla kasy w radzie nadzorczej, czy wykorzystujący chaos, niekompetencje rządzących i przyzwolenie na Szarą strefę, od cinkciarza spod banku handlującego walutą z musu donosiciela (a teraz szanowanego bańkiera?)), ormowca, czy TW, donosiciela, z czasów PRL-u? Tamci także robili to dla kasy, mieszkania, talonu na samochód, za dostęp do szynki w Konsumie (- tylko dla funkcjonariuszy!)....

    A'pro'PO ...
    Hasło (przytacza @ okotherealdeal) "Wejdziesz między wrony ....." zawsze jest aktualne i na czasie i zawsze daje te same efekty. Nic się nie zmieniło, i na'ra nie zmieni! Lemingów jest więcej, gdyż dla wygranych "nieaktywni" (niemyślący!), czy też zwolennicy < niż 1% partyjek, rozłamowcy opozycyjni to ciche przyzwolenie na przekręty ... ukrywane pod kołdrą "zielonej wyspy". A wszystko tylko dla uzyskania możliwości robienia kasy!

    OdpowiedzUsuń
  128. „Kontrolujesz środki transportu = kontrolujesz rynek."
    SiP
    „Jakieś słowa wytrychy stosujesz. Co to znaczy? Cchesz zablokować transfer kapitału między granicami? Blokady cła itd jak Hermes?

    Mi się podoba pomysł niskiego CIT i PIT a opodatkowanie VAT, wtedy nikt by nic nie transferował za granicę bo musiałby za to zapłacić.”

    Preferujesz podatek para-obrotowy. Tak jaki obowiązywał za komuny? Też nie było CIT i PIT!
    Więc czemu krytykujesz Hermesa?
    Blokada granic cłami to po prostu obrona przed transferem taniej siły roboczej za granicę – miejsc pracy, czyli zapewniony dobrobyt w k'raju, a nie na obczyźnie (He, he …. jesteś zagorzałym zwolennikiem MOBILNOŚCI! **) do czasu, aż … sam nie będziesz musiał być mobilny!).
    Co ci da VAT skoro produkcja, zarobki, mieszkanie i wydatki są za granicą? Ponad 200 tys ludi = 12% zdolnych do pracy, w dodatku głównie młodych, którzy do emerytury mają całe życie ….
    Sądzisz, że sfera budżetowa (emeryci i koledzy Vacka z administracji) pociągnie PKB tego k'raju?
    Jak długo można robić PKB za pomocą przelewów z bańku w GB ….EU (środki pomocowe za chwilę się skończą! 300 mld w Ojro to bajeczka Lewndowskiego, Buzka i Tuska! tylko dla "wybrańców narodu") do bańku w PL – z pustego w próżne?
    P.S.
    Z tym zarabianiem na wyspach i inwestowaniem w PL to przesadziłeś celowo? – to jest teraz sporadyczne .... Z "socjalu" w co można zainwestować? W chleb i margarynę.... :)
    **)
    Co się zmienia w MOBILNOŚĆ?
    http://www.youtube.com/watch?v=fBfQgcLvg-c

    OdpowiedzUsuń
  129. SiP pisze...
    LJ3
    "UE ze swoim wspólnym Ojro i niskimi stopami, zachęcającymi do życia na kredyt, jakże sprytnie to umożliwiają! "

    Co to za bajki? To my też dajmy sobie stopy 2% i co będzie? Bańka wszędzie i mega inflacja. My nie jesteśmy rozwiniętą gospodarką gdzie muszą być niskie stopy. Zapominasz że w USA też był kiedyś stopy 15%."

    Wybacz ale tu to się zagalopowałeś...
    Czy USA z 15% stopami to był typu Bangladesz/ PL bananarama, czy kraj rozwinięty?
    Abo tak albo siak!
    Oczywiście, że "My nie jesteśmy rozwiniętą gospodarką gdzie muszą być niskie stopy." ale .... mamy/ mieliśmy/ dostęp do niskich stup biorąc kredyt w CHF/Ojro, czy nie mamy/mieliśmy???
    Czyli pochwlasz BANANARAMA - "zieloną wyspę" - dzięki dostępowi do niskich stup? Przecież nie byłęś zwolennikiem UE, a więc ich niskich stup (jeśli dobrze pamiętam?)?
    POWTARZAM:
    "UE ze swoim wspólnym Ojro (i CHF!) i niskimi stopami, zachęcającymi do życia na kredyt, jakże sprytnie to umożliwiają! " - poprawiam umożliwiali, gdyż teraz już bańki zaczynają zdzierać od kredytowiczów w CHF haracz ....
    http://wyborcza.pl/1,75478,12223597,Banki_dzwonia_do_swoich_klientow__Doplac_do_kredytu.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza

    OdpowiedzUsuń
  130. SiP pisze...
    @Lj3
    "Globalizacja w skali Europy to UE. To głównie swoboda przepływu kapitału, ludzi i towarów. W konsekwencji głównie wypływu zysków i taniej siły roboczej od biednych (bez tamy podatkowej), w zamian za napływ obcych towarów - szerokim strumieniem (bo bez ceł). "

    A zapomniałeś o inwestycjach, miejscach pracy dzięki temu w UE itd? Zauważyłeś że na to godzi się np Szwajcaria? 
    PRzecież u nas tej pracy nie było. Ludzie mogli pojechac na zlewak do UK i coś zarobić a potem przesłać te pieniądze do polski by wybudować dom za te pieniądze. Wolny przepływ kapitału, osób i dóbr to podstawa prosperującej gospodarki.

    Jestem za ograniczeniem napływu kapitału tylko i wyłącznie w skrajnych przypadkach jak kryzys czy inny przypadek.”


    Naprawdę SiP jesteś rozbrajający …. naiwnością....
    Jakie inwestycje masz na myśli?
    W stocznie? W kopalnie, w huty, w elektrownie, w sieci przesyłowe i rurociągi …. ??? W przemysł ciężki i lekki zapewniający miejsca pracy?
    Czy raczej masz na myśli spekulacyjne wykupywanie RYNKU PRACY I ZBYTU?
    Nie zauważyłeś tego? Tym fragmentem o ….
    „miejscach pracy dzięki temu w UE itd?”
    rozbawisz nie tylko mnie aż do łez....
    Napisz do emigrantów przedwojennych i powojennych - górali i politycznych:
    „Jesteście niesamowitymi szczęściarzami!
    Zazdroszczę WAM! , że tragiczna sytuacja gospodarcza/ polityczna „dała” WAM kiedyś taką możliwość – możliwość emigracji za chlebem, a swoim „edenem” ... „ :)
    P.S.
    Nie bez kozery kiszę: „k' raj” (eden powinieneś mieć w ojcowiźnie!).
    Hehhhh …...

    OdpowiedzUsuń
  131. @ Hermes

    Nie nazywam się SiP ale postaram się odpowiedzieć:
    1) Można ciężko pracować całe życie, jeśli czyimś marzeniem było w wieku 28 lat posiadanie własnej nieruchomości... Alternatywą jest sprzedaż, spłacenie hipoteki i pozbycie się długu.
    2)Drukowanie przez inne kraje stanowi problem tych krajów - generalnie to wygląda to następująco: drukując osłabiasz swoją walutę, ale równocześnie podbijasz: ceny surowców, ceny środków produkcji, ceny pracy. W związku z tym drukowanie i przez to podbijanie cen prowadzi dla gospodarki do w miarę neutralnego z punktu widzenia całości rezultatu na pierwszy rzut oka. Jednakże bardzo niebezpieczne rzeczy dzieją się wewnątrz gospodarki - powstaje wiele napięć, wiele błędnych alokacji kapitału i wiele błędów w planowaniu. Generalnie bzdurne działanie. Tak więc próba walki z importowaną inflacją poprzez dodruk wyprzedzający jest idiotyczna, ponieważ samodzielnie potęgujemy te zjawiska. A jak walczyć z wysoką ceną ropy? Mając stosunkowo zdrowe Państwo i przez to zdrową walutę nie musisz się obawiać wysokiej ceny ropy, gdyż zanim będzie ona dla ciebie stanowiła problem - zabije gospodarki krajów ze słabą walutą i jej cena będzie musiała w związku z tym spaść ;)
    3) Sorry ja takich studiów też nie prowadziłem - niemniej na tyle na ile znam procesy hiperinflacyjne, to są one dość dynamiczne i haotyczne. Generalnie na mój ogląd sprawy podczas hiperinflacji relatywnie zyskiwać powinny aktywa, które są trwałe i te pierwszej potrzeby, gdyż one łatwiej przechowają wartość: nieruchomość, metale szlachetne itp. oraz są dla ludzi niezbędne do przeżycia. Ale być może zwycięży właśnie to drugie. Hiperinflacja wyssie bogactwo z "ludu" na tyle mocno, że oddadzą swoją nieruchomość za pół darmo, aby tylko przeżyć. Ale trzeba by być pozbawioną serca i duszy kreaturą, żeby prowadzić ludzkość do relatywnego spadku cen nieruchomości vs. inne aktywa za pomocą takiego szoku.
    4) Jeśli chcesz usłyszeć o innym sposobie bogacenia się niż własna praca i innowacyjność - które są generalnie najlepszym sposobem, to rozważ:
    - podbój okolicznych Państw, celem pozyskania niewolników, którzy będą na ciebie pracowali, gdyż właśnie praca i oszczędzanie prowadzi do bogactwa;
    - odkrycie potężnych złóż rzadkich pierwiastków, za które pozostałe kraje oddadzą swoje aktywa;
    - opracowanie genialnego sposobu oszukiwania innych narodów (np. poprzez ustawianie loterii pieniężnych odbywających się w rozmaitych krajach na świecie i zgarnianie systematycznie puli).
    Pewnie jest jeszcze kilka innych sposobów, ale pewnie nie za dużo. Generalnie ostatni sposób opiera się również o INNOWACYJNOŚĆ.

    Jeśli myślisz, że można się wzbogacić w prosty bezbolesny sposób, to myślisz jak klienci Amber Gold.

    OdpowiedzUsuń
  132. Przemo & all,
    nie poddawajcie się euro nowomowie. Teraz każdy pisamk i euroleming gdzie się da wpycha "Innowacje"
    Jak wymyślą nowy napęd, źródło energii, tworzywo-materiał bijące na głowę parametrami dotychczas używane...to jest "Innowacja"

    A tak to mamy "Innowacje" polegające na tym że żyjemy na "zielonej wyspie" gdzie średnie wynagrodzenie to 1500 pln-ów a przewartościowane "apartamenty od 28-metrów" kupują ludzie w kredytach na 30 lat

    OdpowiedzUsuń
  133. @ Spinaker

    Słowo Innowacyjność bardzo dobrze oddaje ducha zmian, które oznacza. Nie musisz dookreślać, że chodzi o zmiany w użyciu materiałów, technologii produkcji, organizacji produkcji, czy przełomy w wykorzystaniu dostępnych materiałów, albo wręcz tworzenie nowych. To wszystko pozwala nam jako ludzkości czynić te kroki naprzód, dzięki którym świat wygląda tak jak wygląda - np. przemieszczenie się o 1000 km nie trwa kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu dni, a kilka godzin, wykopanie rowu nie zajmuje kilkunastu ludziom całego dnia, tylko operatorowi koparki dwie godzinki. Dlatego to innowacje obok pracy są niezmiernie istotne dla wzrostu gospodarczego i konkurencyjności.

    OdpowiedzUsuń
  134. @ Hermes

    I jeszcze jedno:
    "Czy wysoka inflacja - hiperinflacja powoduje banke na aktywach czy urealnienie cen.
    Ja twierdze ze urealnienie cen i realny spadek wartosci aktywow ty piszesz, e wrécz odwrotnie."

    Ustosunkuję się jeszcze do tych słów bo mamy tu pomylenie wszystkich pojęć. Mieliśmy niewątpliwie na przestrzeni ostatnich 30 lat wysoką inflację rozumianą klasycznie - jako przyrost ilości pieniądza. Jak widać inflacja spowodowała narośnięcie potężnej bańki nieruchomościowej i to nie tylko za oceanem. W Europie było identycznie. Powódź taniego pieniądza doprowadziła nas do wywindowania cen nieruchomości na idiotyczne poziomy i w związku z tym napęcznienia gigantycznej bani. Co generalnie przeczy Twoim spostrzeżeniom.

    OdpowiedzUsuń
  135. Czy od 2009r nie mamy do czynienia z formacją "spodeczka"?
    http://stooq.com/q/?s=usdpln&c=5y&t=c&a=ln&b=1
    Może ktoś poda wykres z obrotami?

    OdpowiedzUsuń
  136. http://biznes.interia.pl/podatki/news/pwc-po-odliczeniu-podatkow-polakom-zostaje-75-proc-pensji,1828362

    Spadek długu w relacji do PKB pewnie też tak liczą, ale jak ktoś tępy to wierzy w bajki i gardłuje.

    Najlepszy jest tytuł - to normalne że Ci zabierają (tu pomyłka w obliczeniach) 70 % zarobków.

    OdpowiedzUsuń
  137. Fakt Spinaker. Też to kiedyś liczyłem. Państwo grabi etaciarzy z 75% zarabianych pieniędzy i wg mnie jest to całkowicie nierealne po pierwsze, że mają deficyt i kosmiczny dług, a po drugie, że ludzie są niewolnikami w niby wolnym kraju i nic z tym nie chcą zrobić...

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP