04 lipca 2012

Francja na dobrej drodze do słonecznej Italii

Dzisiejszy artykuł w "RZ" spowodował uśmiech na mojej twarzy.

Polecam przeczytać cały artykuł pt Hollande szuka pieniędzy. Nie można oprzeć się wrażeniu, iż Francuzi robią wszystko by stracić konkurencyjność i powiększyć swój dług. Parę fragmentów z artykułu poniżej:

W kasie Francji brakuje w tym roku 6 do 10 mld euro, a w przyszłym 33 mld.
[..]
...Jeana-Marca Ayraulta. Nie odniósł się jednak do nich bezpośrednio i zamiast tego potwierdził, że dotrzymane zostaną obietnice wyborcze prezydenta Francois Hollande'a. Oznacza to m.in. zatrudnienie dodatkowych 60 tys. nauczycieli. I to w chwili, gdy wydatki publiczne państwa sięgają 56 proc. PKB, co daje Francji drugie pod tym względem miejsce wśród krajów OECD, a same pensje urzędników państwowych stanowią 13,6 proc. PKB.,,

Premier nie wytłumaczył, jak ma się spełnienie obietnic wyborczych do poprawy kondycji finansowej Francji... Mówił za to wczoraj z pasją o potrzebie wybudowania w najbliższych latach 150 tys. mieszkań komunalnych, o walce z biedą, poprawie w służbie zdrowia czy o równouprawnieniu kobiet.

...
Przypomina, że nadal nieznane są źródła finansowania zamierzeń nowych władz. Premier wspomniał zaledwie o jednym z nich w postaci podatku od milionowych dochodów. Skorygował też mocno w dół oceny wzrostu francuskiej gospodarki. W tym roku wyniesie on zaledwie 0,3 proc. zamiast spodziewanych 0,7 proc. W przyszłym roku zaś wzrost ma wynieść 1,2 proc.
....

Analitycy przypominają, że bez zasadniczych reform góra francuskich długów sięgnąć może już w przyszłym roku 90 proc. PKB, co oznaczać może poważne kłopoty z ich refinansowaniem. –
...
(przyp. SiP - to dobre!, uwaga!) Na razie Francji nie grozi los Włoch czy tym bardziej Hiszpanii, gdyż francuski system bankowy jest w zdecydowanie lepszej kondycji, ale zagrożenia istnieją – przypomina Guy Birenbaum. (przyp.SiP - uwaga można się śmiać na głos). Paryż jest świadom tego zagrożenia i ratunku wydaje się upatrywać w uwspólnotowieniu długów w ramach UE. – Nie rezygnujemy z postulatów euroobligacji – oświadczył w poniedziałek minister finansów Pierre Moscovici dziennikowi „Le Figaro", świadom tego, że kanclerz Angela Merkel na takie rozwiązanie się nie godzi. (przyp.SiP- czyli Francuzi pogarszają swoją konkurencyjnośc, wydają kasę na lewo i prawą i chcą kasę od innych na swoje zachcianki i socjalizm. Po prostu pięknie!. Oczywiście są obrażeni na Angele Merkel, która nie chce dać im powydawać pieniędzy na lewo i prawo. No jak to tak można
[..]
– Odziedziczyliśmy 600 mld euro długów oraz znaczny spadek konkurencyjności gospodarki francuskiej po poprzedniej ekipie – przypomina minister finansów Pierre Moscovici. Zapewnia przy tym, że najpilniejszym zadaniem prezydenta jest poprawa konkurencyjności francuskiej gospodarki. Ma to niemałe znaczenie w sytuacji, gdy po zwycięstwie Partii Socjalistycznej we Francji rozpoczął się exodus francuskich milionerów do Wielkiej Brytanii, przede wszystkim Londynu (przyp.SiP - czyli najpierw podwyższają podatek dla milionerów na 75% a podatek od zysków kapitałowych ma być równy tym za pracę, a obecnie się zasłaniają długiem zrobionym przez poprzedników i wykluczają swoje decyzje).
Po drugiej stronie kanału La Manche nikt nie ma zamiaru ściągać z nich 75-proc. podatku dochodowego, ale jedynie 45 proc. z perspektywą obniżki do 40 proc. Hollande obiecuje natomiast podwyżkę podatku do 45 proc. od dochodów przekraczających 150 tys. euro. Podatek od przedsiębiorstw wynosi we Francji 33,3 proc. i nie wygląda na to, aby miał się zmienić, podczas gdy w Wielkiej Brytanii 24 proc. – Wielu przedsiębiorców francuskich myśli poważnie o przenosinach za kanał – mówi dziennikowi „Die Welt" David Blanc z brytyjskiej firmy nieruchomości Vestra Wealth

W mojej ocenie będzie rosła niechęć Niemiec do finansowania krajów południa których przyszłym największym reprezentantem zostanie właśnie Francja. Ostatnio słychać nawet głosy opozycji w postaci SPD przeciwnej dokapitalizowaniu banków z ESM (klik) ale słychać również pomrukiwania koalicjantów (klik). Wcale się temu nie dziwie skoro kraje południa bardzo chętnie i ochoczo wystawiają ręce po pomoc, bardzo często nie wdrażając reform.

Przypominam na koniec o pakcie fiskalnym, ciekawie jak z tym za kilka lat poradzi sobie socjalistyczna Francja. W ramach paktu wszystkie kraje, które mają dług powyżej 60% PKB muszą go spłacać by dojść do tego poziomu w ciągu 20 lat, a w każdym roku spłaca się 1/20 nadwyżki długu.


Inne wybrane wiadomości o Francji na blogu:

5 komentarzy:

  1. Mocne. Oni są po prostu bezczelnie pewni, że to uwspólnotowienie długów w ramach UE będzie wdrożone ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciężko wymyślić jakiś dowcipny komentarz, który pod względem dowcipu przebiłby wypowiedź Hollanda

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha, niezłe.

    Może paradoksalnie rządy Hollande są tym, czego Europie potrzeba? Niech ten pajac powali Francję na kolana, może wtedy ludzie na własne oczy zobaczą, do czego prowadzi socjalizm. Taaaa, jasne, ale pomarzyć można.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zabawne.
    Cudze ganicie, swego nie znacie.
    Sami nie wiecie co PO siadacie?
    P.S.
    Śmiejecie się z socjalisty francuskiego, a nic nie słyszę o uśmiechu z POlskiego Gierka neo-ery vel Tusk .....a przecież już PO igrzyskach i mali niebawem upomną się o chleb!
    Zarządzanie wzrostowskiego i z naszym deficytem jest dużo gorzej niż z francuskim. Radzę uważnie to śledzić. Euroobligacje???
    czyżbyście nie zauważyli, że Tusk (neo-socjalista) także ... jest za?

    OdpowiedzUsuń
  5. @LJ3
    Różnica między sytuacją we Francji, a Polsce jest taka, że możemy się na luzie pośmiać z Francji, natomiast co do Polski to tylko siąść i płakać tym bardziej, że tu akurat na nasze nieszczęście żyjemy.
    Wiadomo - już po Mieuro i teraz czas na łatanie dziur i podwyżki wszystkich podatków jakich się tylko da.
    POzostaje tylko satysfakcja, że na nich nie głosowałem, ale to marna POciecha.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP