02 sierpnia 2012

Szwajcarski Bank Centralny w akcji ale gdzie podziała się podwyższona inflacja?

Szwajcarski Bank Centralny (SNB) szóstego września ubiegłego roku podjął decyzję o ustanowieniu sztywnego kursu franka do euro po kursie 1.20 EURCHF (klik). SNB zapowiedział, iż by powstrzymać umacnianie się rodzimej waluty będzie dostarczał na rynek nieograniczone ilości franków. Zwolennicy teorii inflacyjnych podnieśli alarm - Szwajcarii grozi wysoka a może i nawet hiperinflacja. Co się wydarzyło?


Nic strasznego. Inflacja konsumencka (CPI - indeks wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych) ciągle przebywa w negatywnym terytorium - innymi słowy Szwajcaria ma nadal problem z deflacją:
Ktoś by powiedział - pewnie SNB nie musiał interweniować na rynku walut więc stąd deflacja. Nic bardziej mylnego - rezerwy walutowe SNB rosną nieprzerwanie i obecnie Szwajcaria została przez niektórych uznana za nowe Chiny w rozumieniu państwa którego bank centralny regularnie powiększa rezerwy walutowe (klik). Wzrost rezerw walutowych SNB wygląda imponująco. Jeszcze w marcu 2012 wynosiły one ponad 245 mld franków (klik):

by jedynie trzy miesiące później na koniec czerwca 2012 wynieść 365 mld franków (klik):


Taki zwrot sytuacji oznacza wzrost rezerw o prawie 50% w ciągu kwartału i już obecnie rezerw walutowe banku centralnego stanowią ponad 60% PKB Szwajcarskiej gospodarki. Czy to dużo? Zależy. W Azji są gorsze przypadki:

W ChRL rezerwy oscylują wokół 50%, ale już w Singapurze ocierają się regularnie o 100%. Można więc powiedzieć, iż Szwajcaria idzie w kierunku krajów Azjatyckich. Dla porównania wspomniany wskaźnik dla Polski i Czech wynosi około 20%, a w strefie euro ~10%. 

By pokazać jednak skalę druku pieniędzy i skupu obcych walut należy pokazać, że Szwajcaria awansowała na szóstą pozycję na świecie pod względem bezwzględnej wielkości rezerw walutowych i plasuje się za Chinami, Japonią, Arabią Saudyjską, Rosją i Tajwanem.

Wydaje się, że dalszy wzrost rezerw walutowych jest nadal możliwy gdyż, np wg analityków z PKO BP, rezerwy mogą dalej rosnąć o 150-200 mld franków bez wpływu na inflację (klik). 

Co SNB robi z pieniędzmi i jaka jest dekompozycja walutowa rezerw walutowych? 
Okazuje się, że prawdopodobnie SNB ma problemy z dywersyfikacją rezerw i pozbyciem się euro. W ostatnim kwartale udział EUR w całości rezerw wzrósł z 51% do 60%. Dodatkowo większość rezerw (ponad 85%!) trzymana jest w obligacjach z najwyższym ratingiem AAA. Poniżej trochę więcej szczegółów (klik):


W związku z gigantycznymi zakupami SNB należy zadać pytanie czy takie zakupy nie mają wpływu na rynek. Stawiam tezę, że oczywiście mają i m.in. dlatego widzimy ujemne rentowności na papierach skarbowych krajów z najlepszym ratingiem. To wg mnie jeden z powodów dla którego papiery Francji cieszą się jeszcze takim wzięciem.

Uważa się, że SNB jest częściowo odpowiedzialny za ruchy takich walut jak dolar australijski i korona szwedzka, gdy próbował pozbyć się części euro. SNB odmówił komentarza w tej sprawie.

Sytuacja ta ma jednak znaczenie dla innych banków centralnych, których waluty umacniają się, gdy Szwajcaria odsprzedaje euro na rynku. Korona szwedzka osiągnęła dwunastoletnie maksimum wobec euro, a dolar australijski ustanowił rekordowe poziomy wobec wspólnej waluty.(klik więcej).

Co ciekawe Szwajcarska gospodarka całkiem dobrze sobie radzi - od drugiego półrocza 2009 regularnie kwartał do kwartału PKB notuje wzrost co przedstawia wykres poniżej:
Stopa Bezrobocia jest bliska poziomów ze szczytu hossy 2007 i regularnie rośnie nadwyżka na rachunku bieżącym (CA).

Podsumowując, drukowanie pieniędzy przez Szwajcarski Bank Centralny w ogromnych ilościach zupełnie nie zwiększyło inflacji w Szwajcarii. Głównym problemem zwykłych Szwajcarów mogą być ciągle rosnące ceny nieruchomości. Według banku UBS indeks bańki na rynku nieruchomości (UBS Swiss Real Estate Bubble Index) powoli zbliża się do poziomów uznawanych za ryzykowne by całkiem możliwe udać się w rejony z 1992 roku kiedy to na rynku miała miejsce bańka (źródło)


Za wzrostem indeksu stoi głównie wzrost ilości długu hipotecznego w posiadaniu Szwajcarów jak i rosnące ceny nieruchomości wraz z rosnąca popularnością inwestycji w nieruchomości.

Nie mogę na koniec nie napisać, iż SNB uznawany jest już przez co niektórych jako fundusz hedgingowy (Reuters-klik). Wraz ze sztuczną obroną kursu rośnie bowiem ryzyko spektakularnej klęski banku, szczególnie w przypadku dalszych problemów strefy euro.

EDIT: 3 sierpnia 2012. Na pytanie gdzie podziały się franki znajdziesz odpowiedź w komentarzu.

36 komentarzy:

  1. Decydując się usztywnić kurs Szwajcaria uczyniła b. ryzykowny krok. Podejmując się ratować gospodarkę usztywniając kurs do upadającego Ojro, które staje się bananową walutą - wpadła w "syndrom argentyński"? Co gorsze - stała się nieodwracalnie zakładnikiem polityki uprawianej w strefie euro. Podjęła ogromne ryzyko b. dużych strat i destabilizacji, wraz z zawirowaniami w UE, w przyszłości, gdyż Szwajcaria nie ma kontroli nad niemieckim elektoratem oraz włoskimi, francuskimi i niemieckimi deponentami kasy unijnej w ich banku, a ci wymuszą kiedyś drogę w kierunku katastrofalnych strat w przyszłości. Nie zapominajmy, że kiedyś deponenci wpadną w panikę ....

    OdpowiedzUsuń
  2. No dobra Szwajcarzy drukują franki, wymieniają na waluty i kupują za nie obligacje, ale co się dzieje z olbrzymią ilością CHF? Nie znikają przecież z rynku. Wszystko kupili inwestorzy uciekający w bezpieczne aktywa?

    Swoją drogą to polityka SNB bardzo pomaga polskim kredytobiorcom. Jak by CHF był sporo mocniejszy to wszystkich zadłużonych w CHF by zlicytowali komornicy i mielibyśmy prawdziwy kryzys na rynku. nieruchomości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Proste połączenie faktów z pierwszej części wpisu SiP-a i z drugiej pokazuje, gdzie franeczki lądują. Po prostu SNB zafundował Szwajcarii banieczkę na wzór greenspanowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. @ SiP
    To nie jest tak, że w czasie inflacji wszystkie ceny poruszają się liniowo w górę. Już ponad pół wieku temu Mises o tym pisał. No więc sam znalazłeś odpowiedź na pytanie gdzie te pieniądze lądują. Pewnie jest jeszcze kilka miejsc, w które one idą. Sam znam ludzi, którzy dywersyfikują aktywa również poprzez franki. Problem polega na tym, że bankierzy nie będą znali momentu, kiedy zalew franków przełoży się na zachowania ludzkie poza rynkiem nieruchomości. Ale jeśli dojdą do tego miejsca, to współczuję kredytobiorcom, którzy mają kredyty oparte o Libor...

    OdpowiedzUsuń
  5. @gdzie podzialy sie franki


    znajdzcie sobie krzywa rentownosci dla szwajcarskich obligacji. ujemne do 5 roku(!!!). w nieruchomosci pewnie tez czesciowo ale ja uwazam ze w obligacje bo kase madowo wymieniaja fundusze a taki pan bialy kolnierzyk robiac przelewy i spekulujac jednym kliknieciem kupuje obligacje. nieruchomosci tak nie kupisz.
    ceny tych ostatnich ida w gore bo mamy rekordowo niski libor a czesc ludzi chce miec twarde aktywo w rece wiec kupuje nieruchomosci. ich ceny rosly przez zamrozeniem na 1.20. zamrozenie tez ma wplyw ale nie przecenialbym go.

    OdpowiedzUsuń
  6. SNB ma jeszcze 1040 ton zlota.

    Gdyby koszyk inflacyjny zbudowac z oplat za czynsz,ceny paliw oraz cen miesa wyszlaby inflacja co najmniej 10 procent.

    http://www.20min.ch/finance/news/story/16566825

    http://www.20min.ch/tools/suchen/
    wpisac snb

    Tu 4000 frank idzie na mc na zycie.
    25 frank tani obiad,4 kawa,10 sniadanie ,30 kolacja w zwyklej restauracji,30 parking na dzien,1500 czynsz za 2 pokoje w Zurychu,300 obowiazkowe ubezpieczenie zdrowotne na mc

    OdpowiedzUsuń
  7. SNB ma jeszcze 1040 ton zlota.

    Gdyby koszyk inflacyjny zbudowac z oplat za czynsz,ceny paliw oraz cen miesa wyszlaby inflacja co najmniej 10 procent.

    http://www.20min.ch/finance/news/story/16566825

    http://www.20min.ch/tools/suchen/
    wpisac snb

    Tu 4000 frank idzie na mc na zycie.
    25 frank tani obiad,4 kawa,10 sniadanie ,30 kolacja w zwyklej restauracji,30 parking na dzien,1500 czynsz za 2 pokoje w Zurychu,300 obowiazkowe ubezpieczenie zdrowotne na mc

    OdpowiedzUsuń
  8. Szwajcaria na razie może nie mieć kłopotów (chociaż Myszkin podaje , że ceny jednak u nich rosną) i nie będzie ich mieć tak długo jak trwa zawieszenie w strefie euro.
    Nie oszukujmy się jednak - szanse na przetrwanie strefy euro to w tej chwili max pół na pół. Jeśli strefa euro padnie to SNB będzie miał niejakie kłopoty. No chyba, że wszystkie eurasy już wymienili na inne waluty. W zasadzie to SNB może jeszcze inwestować w złoto w sztabkach co musiałoby zaowocować wzrostem złota, ale myślę, że najpłynniej jest kupować obligacje i właśnie to chyba robi, w/g tego co napisał SiP. Najpewniej SNB inwestuje nie tylko w obligacje szwajcarskie, ale również australijskie oraz krajów skandynawskich. Skoro nadwyżki rosną im tak dynamicznie to tylko patrzeć jak zaczną kupować obligacje jeszcze innych państw.

    Zastanawiam się co by się stało z frankiem gdyby euro upadło, ale bez wiedzy ile mają euro nic z tego nie wykombinuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. @MAriusz
    "Nie oszukujmy się jednak - szanse na przetrwanie strefy euro to w tej chwili max pół na pół. Jeśli strefa euro padnie to SNB będzie miał niejakie kłopoty"

    ODP: Napisałem: "Wraz ze sztuczną obroną kursu rośnie bowiem ryzyko spektakularnej klęski banku, szczególnie w przypadku dalszych problemów strefy euro."


    MAriusz:"No chyba, że wszystkie eurasy już wymienili na inne waluty. "[..]
    "Zastanawiam się co by się stało z frankiem gdyby euro upadło, ale bez wiedzy ile mają euro nic z tego nie wykombinuję."

    ODP: Napisałem: "Okazuje się, że prawdopodobnie SNB ma problemy z dywersyfikacją rezerw i pozbyciem się euro. W ostatnim kwartale udział EUR w całości rezerw wzrósł z 51% do 60%."

    Tabelki masz we wpisie. Tam też jest powiedziane ile mają złota.

    Mariusz:"W zasadzie to SNB może jeszcze inwestować w złoto w sztabkach co musiałoby zaowocować wzrostem złota"

    ODP: Może kupować papierowe złoto lub inne bajery na rynku OTC. Nie musi kupować fizycznego złota.

    OdpowiedzUsuń
  10. @Myszkin
    "SNB ma jeszcze 1040 ton zlota."

    ODP: Wartość złota w portfelu SNB to 50 mld franków na koniec 2012 roku.

    Myszkin:"Gdyby koszyk inflacyjny zbudowac z oplat za czynsz,ceny paliw oraz cen miesa wyszlaby inflacja co najmniej 10 procent."

    A masz jakieś linki czy to Twoja obserwacja bo tam mieszkasz? Pamiętaj że nasilenie się omawianych zjawisk jest w głównych miastach - Geneva i Zurich.

    Ceny paliw na całym świecie poszły do góry i SNB nie ma tutaj specjalnego udziału.

    Ceny czynszy - nie wiem - ale nie wynika z tego że gwałtownie rosną. Może jedynie w Zurichu i Genevie.

    Myszkin:
    http://www.20min.ch/finance/news/story/16566825

    http://www.20min.ch/tools/suchen/
    wpisac snb
    "

    ODP: Wpisać i co? Nie wiem o co Ci chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Lj3
    "wpadła w "syndrom argentyński"? "

    ODP: Jaki syndrom argentyński? Argentyna miałą powiązanie z USD a USD się trzyma wręcz zdrożał.

    LJ3:"Podjęła ogromne ryzyko b. dużych strat i destabilizacji, wraz z zawirowaniami w UE, w przyszłości, gdyż Szwajcaria nie ma kontroli nad niemieckim elektoratem oraz włoskimi, francuskimi i niemieckimi deponentami kasy unijnej w ich banku, a ci wymuszą kiedyś drogę w kierunku katastrofalnych strat w przyszłości."

    ODP: Zgoda częściowa chociaż jak by euro się miało rozlecieć to i tak będą mieć problem.

    Czemu częściowa ? Bo oni kupują papiery niemieckie pewnie w dużych ilościach. Jeśli euro by się rozleciało to niemcy wrócą do marki a co w związku z tym jeszcze mogą na tych inwestycjach zarobić zakładając że ewentualny spadek wartości obligacji niemieckich zrekompensuje wzrost wartości Niemieckiej MArki czy innej przyszłej waluty Niemiec do euro. Innymi słowy wcale nie muszą stracić

    OdpowiedzUsuń
  12. @SiP
    "Wraz ze sztuczną obroną kursu rośnie bowiem ryzyko spektakularnej klęski banku, szczególnie w przypadku dalszych problemów strefy euro."

    ODP: Zauważyłem to zdanie i zgodziłem się z nim , choć nie wprost więc może nie było to takie jasne.

    "Okazuje się, że prawdopodobnie SNB ma problemy z dywersyfikacją rezerw i pozbyciem się euro. W ostatnim kwartale udział EUR w całości rezerw wzrósł z 51% do 60%."

    ODP: Dzięki za zwrócenie uwagi bo czytałem pewnie zbyt szybko i jakoś mi umknął ten fragment.
    W takim razie jeśli nie pozbędą się euro oraz obligacji krajów euro to ... patrz wyżej.

    "Może kupować papierowe złoto lub inne bajery na rynku OTC. Nie musi kupować fizycznego złota."

    ODP: No nie wiem czy to taki dobry pomysł ;p . Na ich miejscu kupowałbym tylko sztabki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdzie podziała się inflacja?
    1. SNB interweniuje skupując walutę i emitując chf. Zakupy prawdopodobnie dokonywane są w transakcjach z bankami komercyjnymi, gdzie napływają kapitały szukające bezpiecznej przystani.
    2. Za walutę SNB kupuje papiery skarbowe za granicą, efektem wzrost aktywów rezerwowych.
    3. Gdzie jest chf? Pewnie u tych co sprzedawali walutę.
    Popatrzcie na pasywa SNB (s. 5 sprawozdania http://www.snb.ch/en/mmr/reference/pre_20120731/source/pre_20120731.en.pdf)
    Depozyty bieżące w SNB wzrosły akurat o 87 mld chf, w tym prawie 62 mld to depozyty banków komercyjnych.
    Wniosek: kasa pozostała w bankach, nie trafiła do obiegu. Nota bene banknoty w obiegu spadły w 1H2012 o 1 mld chf.
    Wygląda na to, że banki komercyjne traktują napływający przestraszony kapitał jako gorącą kasę i ani myślą inwestować poza rachunkiem w banku centralnym (a zatem nie wypływa do realnej gospodarki). I słusznie. Tak jak kapitał napływa, może odpłynąć. Ciekawe czy i ile na tym Szwajcarzy zarabiają? Być może stopy lokat są niższe niż rentowność obligacji zagranicznych.
    Co w analogicznej sytuacji w Polsce?
    http://urbas.blog.onet.pl/Polska-na-kursie-do-Hiszpanii-,2,ID480443809,n

    OdpowiedzUsuń
  14. @Tomasz Urbaś

    Bardzo celna uwaga. Depozyty lokalnych banków komercyjnych zwiększyły się o prawie 62 mld franków w stosunku do końca roku na koniec 30 czerwca 2012

    Sight deposits of domestic banks 242 629.4 180 720.7 +61 908.7

    Z kolei banków zagranicznych o 4 mld franków:
    Sight deposits of foreign banks and institutions 6 659.3 1 884.5 +4 774.8

    Mamy razem prawie 67 mld franków, przy czym rezerwy wzrosły o 107 mld franków.

    Część bo 25 mld pojawiła się też w :
    "Other sight liabilities 1 53 722.9 28 447.7 +25 275.2"

    Można więc przyjąć że znaczna część gotówki siedzi w SNB, a z kolei SNB swoje rezerwy inwestuje w obligacje AAA w tym niemieckie, Holenderskie, Austriackie czy Francuskie.

    OdpowiedzUsuń
  15. No i potwierdzenie z Reuters:

    SNB sight deposit rise due to FX buys-SNB spokeswoman
    (Reuters) - The strong rise in sight deposits in the week to July 27 was due to the Swiss National Bank's efforts to maintain its cap of 1.20 per euro on the Swiss franc, a spokeswoman said on Monday.

    "As in previous weeks it largely due to our foreign exchange purchases to defend the cap," Silvia Oppliger said.

    The amount of cash commercial banks hold with the SNB surged to 270.923 billion francs last week, from 261.4 billion a week earlier, data showed on Monday.

    The SNB set the cap last Sept. 6 to stave off a recession in Switzerland after the franc shot up to near parity with the euro.

    OdpowiedzUsuń
  16. Co ciekawe w latach 1970-tych, jak Bretton Woods sie walil i inflacja poszybowala w gore, Szwajcarzy mieli podobny problem z naplywajacym kapitalem i podobnie sobie z nim radzili. Wtedy wszystko odbywalo sie na zasdzie "Gentlemens Agreement" pomiedzy bankami komercyjnymi a SNB, ze nie beda wprowadzac hot money ("Fluchtgeldu" jak mawiaja Szwajcarzy) do obiegu i przede wszystkim nie bedzie ta kasa trafiac na spekulacje na roznych aktywach

    Niestety nie wiem na ile to co obecnie mozna zaobserwowac dziala na zasadzie dobrowolnego samoograniczenia sie bankow komercyjnych

    Zamieszczam link do przykladowego "Gentlemens Agreement" z 1976 roku (niestety po niemiecku) w ktorym jest mowa o tym ze banki nie beda przyjmowaly depozytow zagranicznych.

    OdpowiedzUsuń
  17. o i to ten link

    http://www.raoulgirard.ch/Media-library/AA-SP-Schweiz/Medien/Medienkonferenzen/2011/110113_waehrungsmassnahmen/Gentlemen-s-Agreement-zwischen-der-Schweizerischen-Nationalbank-und-den-Schweizer-Banken-betreffend-Waehrungsmassnahmen

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdzie "rosną" ceny nieruchomości? Nie bez kozery rośnie bąbel, we wszystkich krajach Europy w których są ujemne stopy. Ludzie boją się inflacji (Bo co widzą na co dzień!?), a przecież nie preferują już aż tak metali szlachetnych, co także wyraźnie widać.
    Boją się nie tylko walut takich jak CHF i Ojro (zaufasz bańkom, które wyciągają "zajączki" z kapelusza?). Dlatego jeszcze nie odzyskali również w 100% zaufania do $ (oczekują kolejnego QE?), a to przecież przekłada się na ich preferencje.

    OdpowiedzUsuń
  19. SiP
    " Jaki syndrom argentyński? **) Argentyna miałą powiązanie z USD a USD się trzyma wręcz zdrożał."

    Moim zdaniem szykuje się mega ucieczka od "papierów" wszelkiego rodzaju.
    "Fizyczny" zawsze się sprawdza! Papierowy jest ulotny .... Gwarancje obowiązują tylko do czasu. - To zależy od "życia i ruchów" gwaranta!
    Gwarant:
    - Gwarantujemy, że drukarki są w dobrym stanie! - :) Smarujemy ....

    OdpowiedzUsuń
  20. Zastanawiam się jak szwajcarscy bankierzy mogą zarobić poza prowizjami od wymiany i ewentualną marżą odsetkową.
    Gdy kapitał nabierze kurs na odpływ mogą ciut osłabić - zdewaluwoać franka. W efekcie inwestorzy nabędą mniej walut zagranicznych. A zysk kursowy pozostanie w kieszeniach Szwajcarów.
    Przy stosowanym triku (faktycznie ciekawe na ile jest to działania dobrowolne) są po bezpiecznej stronie z płynnością. Zagranica zacznie wycofywać lokaty w chf z banków komercyjnych, te zrobią to z życzeniami szczęścia bo mają na to 100 % płynne środki na rachunkach banków komercyjnych w SNB. Zagranica zacznie wymieniać środki na walutę. SNB ma pokrycie na nią w aktywach rezerwowych. Zagranica może tylko zazgrzytać ząbkami, że dostanie mniej waluty zagranicznej przy wycofaniu inwestycji, jak Szwajcarzy kłaniając się w pas osłabią franka.
    Hm a może ta dobrowolność niewpuszczania chf do gospodarki ma swe źródło w pewności banków komercyjnych, że taka operacja nastąpi i będą do niej dopuszczone?

    OdpowiedzUsuń
  21. **)
    @ Syndrom argentyński! …. Odwrócony?
    CHF ma powiązania z Ojro (sam podajesz w 60%), a Ojro to upadła waluta …. Wszystkie kraje UE (w tym Niemcy z marką!), podczepili się pod Ojro, tak jak Argentyna pod $$$$$..... :)

    SiP
    Niemcy wrócą do marki i co?
    Tak, tak .... :) Ojro, jak kapitał niby nie ma faterlandu? :)
    Przecież praktycznie są gwarantem Ojro – w bondach!
    Poza tym decydują o wszystkim (stąd jeszcze takie zaufanie do Ojro!) więc będą musiały wymieniać …. płakać i płacić w DM za Ojro, za bondy w Ojro!
    Napisałem tu już:
    „Zawsze „cmoka” się tego kogo można i da się „cmoknąć””!
    Nikt nie zrobił „pewnej” kasy w niepewnych czasach na „niepewności” i nie udziela zaufania, temu kto nie udziela gwarancji na przyszłość! Niemcy gwarantują kondycją gospodarki za swe bondy w Ojro.
    Przecież nie udziela kredytów tym, którzy nie mają zdolności do „cmoknięcia”.
    Niemcy z „mrocznym widmem” DM, to taki AG w PL, tylko że …. w skali światowej – piramida finansowa!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawe jak SNB tak nagle (a panika zawsze jest możliwa!) pozyska taaaki kapitał w papierowej walucie? Wszystko trzyma w bondach! Rzucą na rynek te ujemne zyski i nieźle dołożą …. waluty zdrożeją z dnia na dzień. To nie jest tak jak widać przez „różowe okulary”. Życie jest ciężkie. Zwłaszcza gdy opiera się o relacje poprzez rynek i w dodatku w ciężkich od przewidzenia czasach kryzysowych. Nie zapominajmy:
    Waluta rezerwowa jest tylko jedna, a przecież także niepewna …..
    Dywersyfikacja w innych walutach …. jest? He, he …. Tamtejsze bańki centralne to w jakich bondach są „umoczeni”? Jak widać ziemia, w ekonomii, od czasu zamiany centrum ze „słońca” - parytetu wymiany $ na Ag / Au, na „ziemię”- papierowy gwarant wartości, jest teraz ciągle płaska …
    SNB / EBC to AmberGold w mega światowym wydaniu. Kto tu daje jakiekolwiek gwarancje i czego?
    Nie należy myśleć schematami lecz poprzez re'al polityk = rynek. Ten ze swą „niewidzialną ręką” co zrobi? Kto to wie?
    http://kancelariakrakow.com/blog/?p=256
    Komentarze niezapomniane …..

    Czyżbyście już (tak prędko?) zapomnieli jaki był obraz świata w 2008/9r., gdy nagle załamała się płynność w papierowym $? Ile lat trzeba było drukować by załatać tylko jedną dziurkę, jeden strumyk, by to udrożnić?
    P.S.
    Tzw. Ekonomiści, ze swoimi teoretycznym podejściem do rynków, są niesamowici .... :)
    Ziemia jest "tu i teraz" płaska, a oni ciągle czytają "O obrotach ciał niebieskich", którą to przecież napisała blondynka o nazwisku Kopernik ... :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Haha, "mroczne widmo DM".
    Co do euro to masz pełną racje - w tej chwili to już piramida finansowa, ale na niespotykaną dotąd skalę.
    Próbowałem sobie wyobrazić co by się stało gdyby euro upadło (czytaj : Niemcy wystąpiły z tej strefy) i ... chyba mam za słabą wyobraźnię bo nie wiem co wtedy będzie.
    Na ile oceniasz szanse, że w ciągu najbliższych trzech lat do tego dojdzie ?

    OdpowiedzUsuń
  24. JA od tygodnia mierzę się ze wpisem o tym że jest szansa wyjscia z kryzysu. Tym bardziej teraz nabrałem ciut wiecej pewnosci. Teoretycznie jest mozliwy kompromis- niemcy mowia ok dla ESM i EFSF by skupily dlug hiszpanii i wloch, co oczywiscie jest za mało ale wtedy włochy i hiszpania przystepuja do reform a w miedzy czasie ECB skupuje dlug na wtornym. Lekko drukowana hossa pod plaszczykiem zachowania euro i stabilnosci finansowej.

    Wpis bedzie o takim tytule albo o tytule ze wrzesien wszystko rozstrzygnie. O tym wrzesniu to juz mowie z pol roku. najpierw byly wybory w holandii (mowilem o tym w lutym czy marcu) a potem dochodzily kolejne aspekty jak wyrok sądu by na koncu miec teraz ECB i jego warunek. to sie musi podobac optymistom bo ładnie sie układa. mi sie nawet uklada. To nawet nie jest kwestia teraz tych wzrostów bo jeden dzien nic nie zmienia a od jutra moga byc spadki do wrzesnia. nadal biore to mocno pod uwage.....

    Bardzo mi chodzi tutaj o ocenę z punktu widzenia sytuacji politycznej. W mojej bowiem ocenie niemcy zostaną przegłosowani w ECB i to bez problemu.Ostatnio w tym tygodniu tylko Niemiec byłprzeciwko zmianom . TYLKO niemiec. nawet sie Austrai i Nowotny wyłamali. To juz pokazuje ze zaczynaja dostrzegac panikę na rynku i że idą w kierunku zmian. W mojej ocenie będą. Jest szansa.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze raz to podkreślę - proszę nie brac mojego wywodu w kontekscie rynków bo poziomów nie przebili i dla mnie spadki to scenariusz nadal bazowy. Mi tu chodzi WYŁĄCZNIE o sytuację polityczną i nic więcej. Ciągle się bowiem głowie jak to zamierzają rozwiązać (tj kryzys EMU). To wpis w oderwaniu od rynków przynajmniej w duzym stopniu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mariusz
    To trudno powiedzieć ale definitywnie wydarzenia zawsze bardzo przyspieszają, jak rynki, w 5-tej fali podsycanej optymizmem/pesymizmem ale ...., gdy jest ona falą załamaną przebijają wszelkie opory bez względu na bieżące wydarzenia. Po prostu rynki konsumują przyszłość.
    Czasowo zmianę kierunku jazdy oceniam na max 10 lat – do 2020/22r. ciągłych turbulencji.... potem już tylko eden ….
    P.S.
    Od końca 2010r. na parze Oj/$ formuje się formacja!? Co ważne jest potwierdzona obrotami!

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak całkiem nie apropo's chciałem zwrócić Waszą uwagę na pszenicę i kukurydzę.
    Kilka miesięcy temu pojawiła się sytuacja gdy pszenica notowana była poniżej kukurydzy o około 20$. Pewien analityk z Bossy pisał wówczas, że taka sytuacja to wielka rzadkość bo zwykle pszenica jest powyżej kukurydzy o około 20$.
    Zrobiłem wtedy dwukrotnie korelację biorąc longa na pszenicy i szorta na kukurydzy. Zysk może nie powalał, ale był miły.
    Podkreślam, iż analityk wspominał , że różnica zwykle waha się około 20$ na korzyść pszenicy.
    Porównałem dziś kursy obydwu zbóż i ... pszenica jest powyżej kukurydzy o 80$. Jeszcze 18 czerwca różnica wynosiła tylko 30$. Niedawno czytałem, że to właśnie ze zbiorami kukurydzy są poważniejsze problemy.
    Może to jest fajna okazja do zarobienia na korelacji ? Co o tym myślicie ?

    OdpowiedzUsuń
  28. Sprawdziłem ceny obu zbóż w kolejnych seriach i kształtują się tak (na korzyść pszenicy) :
    Sep 2012 - 71
    Dec 2012 - 84
    Mar 2013 - 87
    May 2013 - 71

    Obecnie - 82

    OdpowiedzUsuń
  29. @LJ3
    Masz na myśli RGR ? Zasięg sięgnąłby do 0.9 .

    OdpowiedzUsuń
  30. @SIP
    "EBC skupuje makulaturę zwaną obligacjami Hiszpanii i Włoch, w między czasie one robią reformy" Jest pięknie i działa do momentu "reform"
    to jak? koniec z socjalem? przecież to fundament ue
    koniec z kasą dla imigrantów?
    co z urzędasami?
    bo jak to ma wyglądać jak w Grecji gdzie kolejarzy w ramach reform przenoszą do muzeum kolejnictwa ;) to ja tego nie widzę
    @ Mariusz
    trzeba brać pod uwagę suszę w US i problemy z biopaliwami. Czytałem o rzepaku - ale w sumie kukurydza też na to idzie - że brakuje surowca. ue zagalopowało się w swojej chorej ideologii, chcą zwiększać udział "ekologicznych" komponentów a ich po prostu fizycznie brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  31. W UE stworzono chory system i w dodatku b. skorumpowany politycznie.
    Dotowanie rolnictwa i jednoczesne wymuszanie zwiększania biokomponentów w paliwach, to przecież dotowanie surowców dla przemysłu petrochemicznego oraz wszystkich korzystających z paliw.
    Narzucanie wymogów ograniczenia emisji CO2 to jawne preferowane wspomaganie potęgi gospodarczej Rosji itd....
    "Lata 20-te, lata 30-te" ....
    Kto z kim wówczas dogadywał się by potem dzielić "łupy"? :)
    Historia lubi się powtarzać!

    @ Mariusz
    Mam na myśli odwrócony "spodek". Zasięg 0.8.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zgubiłem się przy zdaniu "Szwajcaria ma problem z deflacją" :D

    Ok, jak są tańsze koszty importu towarów, to faktycznie olbrzymi "problem". Szwajcarzy mogą się np. udławić zbyt dużą ilością taniego francuskiego wina...

    OdpowiedzUsuń
  33. @Nomura
    "We provide an update on the latest developments of the SNB’s balance
    sheet in relation to FX intervention and diversification of currency holdings.
    As previously estimated, intervention increased notably in May and June, but
    somewhat surprisingly the SNB has held onto most of the euros bought in
    Q2. Of the (less than one-third) euros offloaded during the quarter, roughly
    half were sold against USD, while the rest was sold against mainly JPY and
    “other” currencies (including AUD, SEK, DKK, SGD and KRW).
    Diversification of SNB FX reserves has clearly slowed, but given the large
    amounts of intervention, the EUR selling in absolute terms (CHF30bn worth)
    is still significant and has presumably been a major driver of some EUR
    crosses in their recent moves lower. With an estimated EUR184bn worth of
    euros still on its balance sheet, continued future offloading of euros could
    have a meaningful impact on EUR crosses"

    OdpowiedzUsuń
  34. Do tego w szwajcarskie banki uderza odpływ kapitału. W ciągu 5 lat zniknąć ma 1/3 banków.

    http://www.bloomberg.com/news/2012-08-05/swiss-banks-face-slow-death-as-taxman-chases-undeclared-assets.html

    OdpowiedzUsuń
  35. Rekordowe rezerwy walutowe szwajcarskiego banku centralnego
    W lipcu rezerwy walutowe Szwajcarskiego Banku Narodowego (SBN) wzrosły o 11,3 proc. do 406,5 miliarda franków (420 mld dolarów). To rekordowy ich poziom i 71 proc. wartości produktu krajowego brutto (PKB).

    Walter Meier, rzecznik SBN, powiedział, że znaczna część wzrostu jest rezultatem interwencji banku centralnego na rynku walutowym w obronie minimalnego kursu franka do waluty eurolandu na poziomie 1,20 CHF za euro. Thomas Jordan, prezes SBN, zapowiedział, że jeśli zajdzie taka potrzeba jego bank będzie skupował waluty obce w nieograniczonych ilościach.
    SBN nie pozwala na umocnienie franka poniżej 1,20 od września ubiegłego roku. Walczy z deflacją, a także o kondycję eksporterów, których konkurencyjność zmniejsza zbyt silna waluta krajowa. Od września 2011 roku rezerwy walutowe Szwajcarskiego Banku Narodowego wzrosły o 44 proc.
    - SBN będzie mógł interweniować na rynku bardzo długo o ile nie dojdzie do wielkiego wstrząsu np. rozpadu strefy euro – uważa Maxime Botteron, ekonomista banku Credit Suisse.

    OdpowiedzUsuń
  36. SNB wiadomy bańki na rynku nieruchomości i chce działać:
    SNB Seen Targeting Bank Capital To Curb Property Boom: Mortgages
    link

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP