06 sierpnia 2012

Zapowiedź nielimitowanego skupu obligacji PIIGS

ECB zaczyna działać cuda. Właściwie to jeden człowiek - Szef ECB. Wypowiedzi Draghiego, czy to przed czy po ostatnim sierpniowym spotkaniu ECB, na temat nielimitowanego drukowania pieniędzy (wielkość odpowiednia by osiągnąć efekt), zrzeczenia się uprzywilejowania długu (ang. seniority)  przyczyniły się do gwałtownego wzrostu cen papierów PIIGS. O ile nic nie zostało jeszcze wdrożone o tyle już słowa o przygotowaniach pozytywnie zaskoczyły inwestorów i spekulantów.


Miarka się przebrała. Południe dogadało się z Austrią, Finlandią czy Holandią. Tak jak pisałem wcześniej prawdopodobnie Niemcy mogą być przegłosowani na dowolnym spotkaniu ECB. Niemcy posiadają tylko 2 głosy (Jörg Asmussen, Jens Weidmann ) w 22 osobowej radzie (wraz z zarządem) która ustala politykę ECB (klik). W przypadku poprzedniego skupu papierów przez ECB w ramach SMP Niemcy zostali już przegłosowani. Jest więc precedens i obecnie będzie podobnie pomimo jęków i stękań Niemieckiego Banku Centralnego, który twierdzi że jest najważniejszy w EMU ("we are the largest and most important central bank in the euro system and have a greater say than many other central banks in the euro system.” - klik).

ECB jawnie przyznaje, że wszyscy są ZA a jedynie Niemcy przeciw (it's clear and it's known that Mr Weidmann and the Bundesbank have their reservations about the programme of buying bonds). ECB będzie więc skupował dług PIIGS czy innych zagrożonych krajów gdyż nie działa wg niego mechanizm transmisji monetarnej, a dodatkowo rynek wycenia zbytnie ryzyko. Interwencje będą mieć miejsc na papierach krótkoterminowych (pewnie do max 3 lat jak długość operacji LTRO) i będą mieć właściwą wielkość by zapewnić cel czyli czytaj w teorii nielimitowane (of a size adequate to teach its objective). Działa na wyobraźnie i o to chodzi

Wszystko będzie zgodne ze statusem ECB czy traktatami, bo w końcu zagrożona jest stabilność strefy euro:)

("The main reason is that that falls squarely in the list of the classical monetary policy instruments, and the shorter is the spectrum, the closer it is to money market operations. We are currently operating on maturities, with the LTRO of course they extend to three years, but on normal operations they go between six months, to nine months, to one year …So we wanted to restrict this to be monetary policy, classical monetary policy")

Zakładając, że interwencje ECB wspierają obligacje z terminem zapadalności do 2015 roku to operacje ECB pokryją około 200 mld euro papierów hiszpańskich tj 38,5% całości długu. W przypadku Włoch mówimy o prawie 400 mld euro długu co stanowi 33% całości (wyłączając CTZs czy CCTs). Oznacza to, że 60% i 70 odpowiednio całości długu Hiszpanii i Włoch nie będzie mieć wsparcia (np 10 letnie obligacje). Zatem całkiem duża część i to jest znaczne ograniczenie operacji ECB.
Nie zmienia to jednak faktu, iż gdyby ECB skupił wszystkie papiery z rynku z takim terminem zapadalności to mamy do czynienia z 600 mld euro i to tylko Hiszpanii i Włoch, a w całym "południu" około 750 mld euro, a więc trzy czwarte biliona euro.

Nie wiadomo jak będzie ze sterylizacją tj zbieraniem nadmiaru gotówki z rynku w tej samej kwocie, która została wydana na skup długu PIIGS. Innymi słowy druk ECB teoretycznie nie zwiększa wprost gotówki w systemie, gdyż wskazany nadmiar gotówki zamraża na swoich rachunkach. To bardzo ważna rzecz bo widząc nagłówki, również mojego wpisu, pierwsze co myśli zwykły człowiek to słowo Hiperinflacja. Otóż jej nie ma, czy to w USA czy Szwajcarii czy Japonii czy w Strefie Euro mimo że oficjalnie banki centralne drukują. Bardzo upraszczając można powiedzieć że banki robią swego rodzaju wymianę jednego aktywa na drugie, taki swoisty swap - ale to w bardzo dużym uproszczeniu.

(You shouldn't assume that we will sterilise or not sterilise. It’s too early to say” and that "… the relevant committees will have to work to tell us what is acceptable. You can be sure that we will work within our mandate, which is to preserve price stability in the medium term.")

Jak wspomniałem ECB może nie mieć uprzywilejowanej pozycji na rynku długu, chociaż to tylko słowa bo w praktyce może być inaczej, jak w przypadku Grecji.

("The adherence of governments to their commitments and the fulfilment by the EFSF/ESM of their role are necessary conditions. The Governing Council, within its mandate to maintain price stability over the medium term and in observance of its independence in determining monetary policy, may undertake outright open market operations of a size adequate to reach its objective. In this context, the concerns of private investors about seniority will be addressed")

Kluczowym warunkiem skupu papierów przez ECB z rynku wtórnego jest jednak wystąpienie kraju o pomoc z EFSF/ESM i przeprowadzenie reform. Z tym może być problem bo na razie Hiszpania i Włochy są dumne jak paw ale prędzej czy później będą musiały to zrobić. Przynajmniej wszystko to kupuje rynek gdzie przynajmniej chwilowo zapanowała mini-hossa. Wystarczy spojrzeć na "krach"  rentowności (pozytywny wzrost cen papierów skarbowych)  Hiszpanii który ma miejsce na 2 latkach a nie widać go z przyczyn opisanych na 10 latkach:


Podobnie reagują inne papiery PIIGS ale również koszt SWAP EUR na USD co jest pozytywnym zjawiskiem. Również pozytywnie reagują obligacje rynków wschodzących  oraz ich waluty co świetnie widać po zachowaniu polskich papierów ale i złotówki - mamy do czynienia z bardzo mocnym i bardzo szybkim umocnieniem obu elementów. Kapitał zagraniczny napływa m.in. do nas szerokim strumieniem. Widać to wyraźnie w notowaniach EURPLN, CHFPLN czy USDPLN ale również rentownościach polskich papierów skarbowych czy CDS. Jedyne miejsce obecnie nie dostrzeżone przez spekulantów to rynek akcji - obecne zwyżki nie są tak dynamiczne.

Na koniec łyżka dziegciu w tej beczce miodu - do dzisiaj ECB nie przedstawił szczegółów narzędzi z jakich będzie korzystał a jedynie je zarysował. Do dzisiaj również nie zaakceptowano ESM w Europie a kluczowa data to 12 września 2012 roku. W każdym bądź razie ECB zaczyna chyba słuchać Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF) bo zaczyna powoli dokładnie realizować jego oficjalne zalecenie dla centralnego banku strefy euro - "drukujcie pieniądze" (klik)

3 komentarze:

  1. SiP,
    Zwykle nie piszę tego typu comms...
    :)
    Teraz muszę się odezwać no i powiem: Szacun.
    Konsekwencją ruchu Szalonego Mario będzie "Szalona Hossa" aż do Jun3'13

    :)

    Pretmack

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam sie ile % bezrobocia wytrzymają norody krajów południa, bo przeciez takie dodruki pieniadza to drenowanie rentownych stref gospodarek europy i ciagłe odwlekanie problemu. Pozatym co po styczniu chwilowy zjazd i oczekiwanie na kolejne dodruki ? Wiem że ten komentarz nie wnosi nic do merytorycznej dyskusji ale chyba wiele osob zadaje sobie tego typu pytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Pretmack
    Dziękuję. co do hossy to zalecam ostrożność jak w ostatnim fragmencie wpisu bo na razie Draghi niczego fizycznie nie dostarczył a wszystko to słowa. Mocne słowa ale słowa. OBecny kapitał może również szybko uciekać w przypadku niedostarczenia obietnic. Niestety miesiącem sprawdzającym w 100% będzie wrzesień. To miesiąc wytrych, klucz dla roku 2012 w UE.

    wybory w Holandii, Trybunał w Niemczech, debata nad budżetem we Włoszech i wiele innych zdarzeń.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP