14 października 2012

Nieruchomości - MDM - nowy program

Nowy program na horyzoncie...szybka wrzutka z kompilacji jak ma wyglądać:

Program mieszkanie dla młodych to nowe narzędzie, które będzie wspierało zakup pierwszego mieszkania uruchomione po wygaszaniu realizacji programu „rodzina na swoim".



Dedykowany będzie dla rodzin i singli do 35 roku życia, którzy kupują mieszkanie na rynku pierwotnym. Każda rodzina może liczyć na 10 procentową dopłatę do kredytu mieszkaniowego - zapowiedział w niedzielę minister transportu i budownictwa Sławomir Nowak. - Zasada będzie taka: Każda rodzina będzie otrzymywała 10 proc. jednorazowej dopłaty do kredytu liczonego według wskaźnika 1.0 wartości metra odtworzeniowego w każdym województwie. Jeśli ta rodzina ma dziecko bądź dzieci, dostanie dodatkowo 5 proc. wartości kredytu. Jeżeli w ciągu 5 lat w tym mieszkaniu urodzi się trzecie, bądź kolejne dziecko - o ile ta rodzina już miała troje dzieci - otrzyma dodatkowe 5 proc. do wartości kredytu - wyjaśnił Nowak. Jak dodał, chciałby, aby MDM wszedł w życie od połowy 2013 r., najpóźniej od początku 2014. Program będzie kosztował początkowo 600 - 700 mln zł rocznie, docelowo 1 mld.Jego zdaniem z programu może skorzystać 36 tys. rodzin rocznie. Program MDM - podobnie jak "Rodzina na swoim" - jak powiedział minister Nowak - dedykowany będzie dla mieszkań do 75 m kw.

Program jak powiedział Nowak ma być sfinansowany z likwidacji zwrotu podatku VAT za remonty, Jest to obecnie około 1100 milionów rocznie.
Rz, Wyborcza
==
Nie wiadomo czy kupując mieszkanie 75m2 dofinansowanie będzie do kredytu dla max 50m2. Nie wiadomo czy taka dopłata traktowana będzie jako wkład własny przez banki. Jeśli będzie jednorazowa to kiedy następuje wypłata? To jedne wielu pytań które się nasuwają.




25 komentarzy:

  1. Nosz ja pier.... Czy my nie mozemy miec wolnego rynku? Teraz to juz chyba napisze do Tuska co mysle o doplatach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spoko wodza.

    Po pierwsze - wskaźnik 1.0 a więc nie 1.4 jak w bańce RnS a obecne 1.0

    Po drugie - nie od stycznia 2013 a pewnie od stycznia 2014 - to długo jak dla rynku. Ciśnienie będzie ogromne ze strony dev aby wdrożyć to wcześniej

    Po trzecie - pewnie te same ograniczenia - 50m2 a dla singli chyba 30m2.

    Po czwarte - TYLKO pierwotny

    W mojej ocenie nie będzie miał aż tak znaczącego wpływu - bardziej pokazują że coś dadzą ale de facto nie jest to coś dużego.
    Zwróć uwagę że zabiorę zwrot VAT na remonty a zatem dla całego rynku to in minus. W sumie jednak wolę promowanie i subsydiowanie nowych mieszkań niż kreaowanie popytu na wtórnym bo to zwiększa w teorii podaż mieszkań.

    Osobiście dla mnie całe expose ale i ten program to jedna wielka porażka. MAło lub nic nie napisano powiedziano o mniejszych i chudszych procedurach, o przejrzystym prawie, o zmniejszeniu administracji i reformach JAKOŚCIOWYCH. Większość tych reform w tym im ta to po prostu wstrzykiwanie pieniędzy i dalsze zadłużanie a la Keynesici. W sumie jest to straszne że partia która mieni się na liberalną wcale nie jest liberalna gospodarczo. Żadna to cudna recepta Kucharza Roku a zwykłe ordynarne kreowanie pieniędzy z pustego lub bazowanie na silnej dźwigni (BGK) ,wręcz nauki pobierał od greków z ukrywaniem długu.

    OdpowiedzUsuń
  3. dodam jeszcze jedna wazna rzecz - nie wiadomo czy kupowane mieszkanie ma jakis limit cenowy jak w rns

    druga sprawa czy program obejnuje tez domy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego co piszesz, to nie będzie się to wiele różniło od RnS z wyjątkiem tego, że nie będzie wskaźnika 1,4. W dalszym ciągu jest to jednak głównie program dla deweloperów, którzy będą mogli podnieść ceny o te 5-10%.

    Jedyne co mi się podoba to dodatkowe % dla rodzin z dziećmi. Może zachęci to część rodzin i w rezultacie będziemy mieli mniejszą katastrofę demograficzną?!

    OdpowiedzUsuń
  5. mi sie to nie podoba, moze trzeba wytlumaczyc ludziom ze to niedobre? jakas grupa na facebooku, ostatnio, poza kilkoma artykulami na interii i bankierze, sprawa przeszla bez echa, moze jakies listy do ministra? kobiety skrzyknely sie w sprawie aborcji i bylo o tym glosno, zrobmy cos!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie będzie dopłat do domów i będzie limit dopłaty do 50 m2. Na szczeście wpływ programu na rynek będzie mniejszy niż RnS, ale najlepiej dla rynku gdyby nie było żadnych dopłat. Oby program wszedł jak najpóźniej. Zastanawiam się czy nie można by uderzyć w ustawę wskazując na jej niezgodność z konstytucją, np. dyskryminacja wiekowa (36-latkowie nie mogą mieć dzieci?), dyskryminacja podmiotów po stronie podaży (tylko pierwotny) albo dyskrymincja form finansowania zakupu (czemu tylko kredyt?). Nie będzie ich stać na roszerzanie programu i może w ogóle pomysł padnie. Jak przy ustawie siedzieli minister Styczeń z naszym ulubionym posłem z PSL to będzie to ciekawa lektura ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie obawiałbym się znaczącego pompowania cen przez program w postaci przedstawionej dzisiaj.

    To czego się obawiam, to ewentualne poprawki które pojawią się w toku "prac legislacyjnych". Na przyklad dorzucenie wtórnego, podwyższenie wskaźnika. Sezon ma lobbing właśnie został otwarty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale co za różnica jaki jest wskaźnik skoro w nowym programie każde mieszkanie się będzie łapało?!

    Naprawdę myślicie, że nie będzie to miało wpływu na rynek?!

    OdpowiedzUsuń
  9. zabiora zwrot vatu wiec defacto materialy zdrozeja o te 12% wiec i cena mieszkania wzrosnie o te 12% wiec na ten wzrost dolozy panstwo

    za gotowke bedzie trudniej sie budowac
    wrecz powiedzialbym ze bedzie jak na zachodzie
    kupujesz mieszkanie tylko na kredyt bo za oszczednosci nikogo nie bedzie stac sie buydowac
    chcieliscie zachod to macie zachod

    to bedzie ostatnia faza wzrostu gospodarki napedzana tym programem
    faza okredytowania mlodych

    potem ta gospodarka bedzie trupem
    bo kto mial wziac kreduyt to wezmie i skoncza sie chetni

    i bedzie jak na zachodzie
    czyli strach ze kredyt nie rosnie i wszystko sie wali bol w ktoyms momencie panstwo zwiekszy zadluzenie zeby te programy zfinansowac i skonczy sie wskaznikiem 120% pkb

    i wtedy siad na dupsku i placz




    OdpowiedzUsuń
  10. jeszcze jedno
    zabranie zwrotu vatu 12% to przy budowie dom,u za np. 300 tys zł oznacza zabranie 35000 zł

    to jest efekt wzrostu tego podatku
    chodzi tu o wzarost podatku , bardzo waznego podatku

    zauwazyliscie ?
    nie mowimy ow zroscie vatu z 22 na 23% o jeden punkt
    mowiemy tu o 12%

    i dotyczy to wszystkich molodych ktorzy chca sie budowac za oszczednosci
    tyle im zostanie zabrane

    w tym roku za przedszkole zaplace ponad 1000zł wiecej niz w poprzednim

    mowi wam to cos?
    jak to sie ma do 1000zł becikowego ktore mnie juz nawet sie nie nalezy ze wzgledu na wysokosc zarobkow

    podsumuje:
    ten rzad zabiera 2x wiecej niz daje
    co najmniej 2x wiecej

    a kasa z ofe
    to ile zabrane?

    to juz wiecie za co te zlobki beda budowane
    najpierw zabiora wam zeby potem wam pokazac ze macie zlobki

    OdpowiedzUsuń
  11. "Jedyne co mi się podoba to dodatkowe % dla rodzin z dziećmi. Może zachęci to część rodzin i w rezultacie będziemy mieli mniejszą katastrofę demograficzną?! "

    Co za patologia na tym blogu - Ty będziesz rodził dzieci za 5% dopłaty do kredytu ? To dlaczego inni by mieli ? Bredzenie socjalistów nie ma końca, ale wiara w to bredzenie jest już szokująca !
    poza tym Tusk łatwo może zrealizować obietnicę tych 5% - powiedział że "jesli w tym mieszkaniu urodzi się dziecko" a wiadomo że dzieci rodzą się w szpitalach...

    wolnoscnadchodzi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. @hukers
    czesc
    zgadzam sie z Toba jak nigdy. w kwestii zwrotu vat nie jestem ekspertem ale czy to noe dotyczylo remontow? zatem ta zmiana jest kosztem ludzi starszych ktorzy remontuja lokale oraz ludzi mlodych ktorzy otrzymuja stare mieszkania w spadku

    zgadzam sie w sprawie kredytu.. powinni premiowac i gotowke. zaraz sie zacznie cwaniakowanie by miec kredyt na 100% bo najwiecej doplaci panstwo a po miesiacu zakladajac brak kar - nadplacic go o wklad wlasny. to jeden ze sposobow maksymalizacji zyskow z tego teoretycznego programu

    OdpowiedzUsuń
  13. @
    spartia

    ten blog jest otwarty na wszelkie poglady w tym te skrytykowane.
    osobiscie inaczej bym promowal rodzenie.

    OdpowiedzUsuń
  14. czy jest maksymalna cena m2 jaki kwalifikuje sie do programu?
    czy mieszkanie po 9tysiecy m2 wchodzi chociaz doplata do max ceny odtworzeniowej?

    OdpowiedzUsuń
  15. "Jedyne co mi się podoba to dodatkowe % dla rodzin z dziećmi. Może zachęci to część rodzin i w rezultacie będziemy mieli mniejszą katastrofę demograficzną?! "

    Co za patologia na tym blogu - Ty będziesz rodził dzieci za 5% dopłaty do kredytu ? To dlaczego inni by mieli ? Bredzenie socjalistów nie ma końca, ale wiara w to bredzenie jest już szokująca !
    poza tym Tusk łatwo może zrealizować obietnicę tych 5% - powiedział że "jesli w tym mieszkaniu urodzi się dziecko" a wiadomo że dzieci rodzą się w szpitalach...

    wolnoscnadchodzi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. @SiP:
    nie sądzę by nie było maksymalnej wartości 1m2 bo z dopłat skorzystać będzie wtedy mógł każdy...

    ten "program" mi przypomina przepisaną od kolegi na kolanie pracę. Poza niuansami nie różni się od RnS. Teraz za mieszkania dla rodziny za ok 300 tys zł suma dopłat wynosie ok 70 tys zł, po zmianie będzie to 30 tys, przy kolejnym dziecku 45 tys.

    OdpowiedzUsuń
  17. @SIP
    co do limitów będzie jak w RNS

    "Odpowiedzialny za ten program wiceminister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Piotr Styczeń zastrzega w rozmowie z Wyborczą.biz, że dopłata będzie dodatkowo limitowana za pomocą kryterium cenowego i powierzchniowego. To pierwsze ma być identyczne jak w "RnS" - żeby skorzystać z dopłaty, cena mieszkania nie może przekroczyć określonego przez wojewodę co pół roku wskaźnika średnich kosztów budowy dla danego województwa i miasta wojewódzkiego. Przypomnijmy, że np. w Warszawie cena mieszkań kupowanych od firm deweloperskich i spółdzielni nie może obecnie przekraczać 5789,5 zł za m kw.

    Z kolei powierzchnia mieszkania nie będzie mogła przekraczać 75 m kw. Dopłata obejmie jednak tylko 50 m kw. Będzie ona taka sama zarówno dla rodzin, jak i osób samotnych (w "RnS" norma metrażowa dla tzw. singli wynosi 50 m kw., a dopłata obejmuje maksymalnie 30 m kw.)."

    OdpowiedzUsuń
  18. "Co za patologia na tym blogu - Ty będziesz rodził dzieci za 5% dopłaty do kredytu ? To dlaczego inni by mieli ? Bredzenie socjalistów nie ma końca, ale wiara w to bredzenie jest już szokująca ! "

    Nie nazywajmy rozdawnictwa socjalizmem.

    RNS, nie wyrównał różnic społecznych, ponieważ tak naprawdę był skierowany do bogatszej części klasy średniej oraz klasy wyższej.

    Podobnie będzie z tym programem. Chodzi tylko o kupienie dodatkowych głosów przy kolejnych wyborach, więc data 2014 nie jest przypadkowa.

    OdpowiedzUsuń
  19. Reko T nowelizacja tylko dla kredytow detalicznych i małych
    http://www.ekonomia24.pl/artykul/706164,942468-Nowe-zasady---latwiej-o-kredyt.html

    wejdzie w zycie pewnie z kwietniem 2013.

    Z kolei w sprawie hipotecznych to:
    Na przełomie października i listopada zostanie przedstawiony projekt znowelizowanej rekomendacji S, dotyczącej kredytów hipotecznych. - Zaproponujemy inny standard liczenia zdolności kredytowej w miejsce tego, który zakłada, że można ją wyliczać maksymalnie na 25 lat – powiedział Kwaśniak."

    A więc inaczej będzie liczona zdolnośc kredytowa a nie max 25 lat z palca. Zobaczymy co wymyślą i kiedy ma wejść.


    Z tego wszystkiego widać że pierwsza polowa 2013 bedzie najgorsza a teoretycznie jego druga czesc moze byc lepsza. Teoretycznie jesli zakupy nieruchomosci to wiosna 2013 czyli powiedzmy kwiecien/maj ale to mega teoria bo trzeba poczekac na konkrety.

    OdpowiedzUsuń
  20. zobaczcie co wielgo napisał dziś ;)
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,12676747,Trzeba_czynszowek_mlodym__nie_kredytow.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Słuchajcie. Stoję teraz przed poważnym dylematem. Mam zamiar kupić swoje pierwsze mieszkanie. Będzie to kawalerka lub mieszkanie dwupokojowe. Koszt kawalerki to ok. 100.000,00 zł od dewelopera (ok. 3500 zł za metr, 30 metrów). Gdybym skorzystał z programu rodzina na swoim i wziął kredyt na 8 lat (czyli tyle, ile max dopłacają do odsetek), RRSO wynosiłaby ok. 4 % rocznie, czyli jakieś 15000 zł przez 8 lat. Dodam, że program Deweloper na swoim kończy się z końcem tego roku, jak sami zresztą wiecie. Zastanawiam się czy przy takim oprocentowaniu w ogóle warto kupić mieszkanie za gotówkę, którą de facto mam na zakup mieszkania. Przy założeniu średniego rocznego oprocentowania lokat na poziomie 5 % sam zysk z lokaty przez te 8 lat wyniesie ok. 27 tys. Skoro jednak ten program kończy się, a do czasu wprowdzenia nowego programu MDM, czyli minister dopłaca młodym minie co najmniej pół roku, można spodziewać się ożywienia na rynku mieszkań do końca roku i totalnego spadku po tym okresie, a w konsekwencji również spadku cen mieszkań. Pytanie tylko na jakie spadku można liczyć i czy warto w związku z tym czekać?

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim zdaniem dno cen mieszkań będzie w okolicach 2016 rok. Do tego czasu ceny będą po prostu powoli, ale systematycznie spadać i to bez względu na to jakie nowe programy dopłat będą wprowadzać. Powód jest prosty deweloperzy wybudowali za dużo mieszkań, maja rozpoczętych dużo nowych inwestycji. Z drugiej strony banki zaciskają kurek z kredytem, poza tym młodzi maja obecnie dużo problemów ze znalezieniem dobrze płatnej pracy na etacie. Mamy wiec dużą podaż i mały popyt, a co to oznacza to chyba każdy wie. Z tego co napisałeś na pewno nie opłaca się kupować mieszkania za pieniądze, a na pewno nie teraz. Ja na Twoim miejscu bym poczekał na ten nowy program i kupił na kredyt z dofinansowaniem, a pieniądze np. trzymał na koncie lub lokacie. Trzeba korzystać jak są takie możliwości.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest raport NBP z rynku nieruchomości za II kwartał 2012. Szkoda, że mamy już prawie połowę IV kwartału roku.

    OdpowiedzUsuń
  24. @moimSkromnymZdaniem

    Dzięki za info. Zwróć uwagę że są też dane za III kw 2012.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP