09 listopada 2012

Wykres dnia - propaganda sukcesu - polskie obligacje

Trwa nieustanna propaganda sukcesu. Kilka tweetów Kucharza Roku, pisownia oryginalna:


15 paź 2012 - Po godz. 15 rentowności polskich obligacji 10Y w euro (2,755%) spadły poniżej czeskich (2,827%) i osiągnęły najniższy poziom w historii. 

15 paź 2012 - Widać, że wdrażanie właściwych działań – łączących wzrost i oszczędności we właściwym czasie – przynosi efekty. 

2 Lis 2012 - Rentowność polskich obligacji 5-letnich spadła dzisiaj pierwszy raz w historii poniżej 4%. 

2 Lis 2012 - Polska jest w czołówce krajów najlepiej konsolidujących finanse publiczne. Inwestorzy to dostrzegają. Wiarygodność Polski cały czas rośnie. 

8 Lis 2012 - Rentowności wszystkich polskich obligacji w złotych (2Y, 5Y, 10Y) spadły dziś rano po raz kolejny do rekordowych minimów. 


 itd itp właściwie nie ma ma tygodnia aby nie było takiego komunikatu.

I wszystko było by w porządku gdyby nie fakt, że strumień pieniędzy z powodu niskich stóp procentowych na zachodzie wlewa się do nas szerokim strumieniem co pokazuje chociażby wykres poniżej zestawiający rentowności obligacji  czeskich, polskich czy węgierskich ale również i tureckich za okres np 5 ostatnich miesięcy:

Co ja pacze? Otóż obligacje polskie zachowują się praktycznie tak samo jak obligacje tureckie (któremu to krajowi podniesiono rating do poziomu inwestycyjnego - klik) i trochę lepiej niż węgierskie, gdzie jak wiemy nie ma żadnej prawdziwej konsolidacji finansów, a rozmowy z IMF były/są regularnie zrywane. Przy spadku rentowności na papierach czeskich, ruch na papierach polskich ruch wygląda wręcz kiepsko. To na tyle z konfrontowania propagandy sukcesu Kucharza Roku z faktami.

16 komentarzy:

  1. Nie wiecie dlaczego dolar nie spada? Skoro drukują to dolar w dół, a giełda w górę. Nic teraz z tego nie rozumiem. Belka stopy obniża i dalej nic. Wygląda jakby kupowali to z czego najłatwiej im wyjść. To straszne.

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Co ja paczę - rulezzz!!!

    @ dolar
    1. wszyscy drukują i dolar bywa postrzegany jako najładniejsza z najbrzydszych panien w mieście
    2. aby dolec spadał to musiałyby te papierki wejśc do obiegu...a one stoją i patrzą na boku.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Pipok

    Z tego co wiem to zmieniono taktykę kupowania obligacji - kiedys ładowano kasę w prawdziwe obligacje a dzisiaj mega kasa leci w CIRSy i inne dodatki.

    Co do poglądu sprawy to racja - kasa leci przede wszystkim tam skąd łatwo i szybko można wyjść.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie żebym sie wyzłośliwiał - ale autor bloga wielokrotnie pisał, że nie będzie żadnego kolejnego QE3 powolując się na różnorakie wskaźniki (bo inflacja wyższa od celu itp). Wiem że to wszystko działo się już trochę czasu temu, a SiP miał sporą przerwę we wpisach - jednak interesuje mnie obecny pogląd autora na sprawę.

    QE3 zostało ogłoszone bezterminowo, więc nie ma potrzeby przewidywania czy będą kolejne.

    Skupują sami swoje obligacje, żeby sztucznie sterować oprocentowaniem całego długu, żeby nie bulić tyle za odsetki, które nadwyrężają już naciągnięty do granic możliwości budżet. Teraz pytanie - kiedy to wszystko pierdyknie?

    Czy ktokolwiek wierzy jeszcze w oficjalne wypowiedzi szefa FED? Największy druk kasy w historii, to się nie może dobrze skończyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. @pipok
    Od ppazdziernika 2011 sila nabywcza USD (czyli odwrotnosc ceny uncji zlota) zostala ustabilizowana w granicach 1500 USD/oz - 1700 USD/oz (http://finance.yahoo.com/q/ta?s=GLD&t=2y&l=on&z=l&q=b&p=&a=&c=). Inne waluty dewaluuja sie nadal co powoduje, ze USD wyglada lepiej na ich tle.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co wynika z powtarzania w kółko:
    "dolar to śmieć, który jednak! wygląda tak dobrze, gdyż .... tylko na tle innych słabszych walut".
    Retoryczne pytanie:
    Jak długo będzie trwać i zaklinać rzeczywistość?

    Kim jest osobnik, który nakupił (zainwestował :) w to co mu chciał upchnąć jakiś cwaniaczek, np. uncję Au, a potem czeka na mannę z nieba, a ona nie spada = na upadek lollara, a on się umacnia!~?? ale jednocześnie nie bierze pod uwagę otoczenia = tła toczących się tu i teraz wydarzeń, choć dobrze wie, że wszyscy drukują, że inni są w gorszej = bardziej tragicznej sytuacji ale oczekują tego co im "sprzedał" mętny nurt, zielony PR, propagandzista sukcesu, dealer bańkowy, i kto tam jeszcze?? ....
    Ale ... co z tego wynika? Oto jest pytanie.
    A przecież wynika zawsze to samo ...! U'Moczy zawsze naiwny*)!
    *)
    Ryba słodkowodna, oścista, z białym mięsem?

    OdpowiedzUsuń
  7. @Bobola

    "Inne waluty dewaluuja sie nadal co powoduje, ze USD wyglada lepiej na ich tle."

    To jest raczej niefortunne sformułowanie. Jest wręcz odwrotnie. Następuje rewaluacja peryferyjnych walut połączona ze spadkiem ich siły nabywczej. W konsekwencji skutkować może to długotrwałą inflacją w pierwszej kolejności spowodowanej spadkiem siły nabywczej peryferyjnych walut a w drugiej kolejności następczym drukiem.


    http://www.federalreserve.gov/releases/h6/current/h6.htm

    Podaż pieniądza USA na M1 od 2008 – 80%

    http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/pieniezna_i_bankowa/miary.html

    Podaż pieniądza od 2008 na M1 – 30%

    Cena baryłki ropy 2008 -140
    Cena baryłki ropy 2012 -80

    Kurs walutowy 2008 USD/PLN -2

    Kurs walutowy 2012 USD/PLN – 3,2

    @LJ3

    Już wkrótce dolar wyleje się na międzynarodowy rynek i powinniśmy mieć kolejna falę osłabienia się USD. Tylko co z tego jeżeli podaż pieniądza w USA wzrośnie kolejne 100% a dolar osłabi się w stosunku do EUR w granice 2 to i tak mimo tego, że się osłabia realnie będzie się umacniał.
    Taki paradoks im szybciej i więcej drukujesz tym lepiej zachowujesz siłę nabywczą własnej waluty

    OdpowiedzUsuń
  8. @ LJ3

    No ja jestem tym "nieszczęśnikiem", który jak ten jeleń jest zapakowany w metale. I jakoś w dobie upadku pieniądza fiat nie czuję się jak leszcz. Natomiast współczuję wszystkim ufnym w postępowanie obecnych banksterów i politruków. Za kilka lat sprawdzimy, które podejście było słuszne, tyle że spodziewam się, że przestaniesz wówczas wypisywać te swoje dziwolągowate elaboraty obrażające kogo się da...

    OdpowiedzUsuń
  9. @ LJ3

    I to nie ma znaczenia, czy na końcu życia fiat nastąpi implozja systemu bankowego i wielkie domino upadających banków, firm, państw, czy też zadrukują całą tą górę długów i derywatywów, która cały czas zbiera się do zmasakrowania finansów światowych. Metale w każdym z tych scenariuszy będą największymi zwycięzcami. W pierwszym przypadku do grona zwycięzców dołączą też posiadacze nieelektronicznego pieniądza, a żywej gotówki.

    OdpowiedzUsuń
  10. No cóż, czeskie obligacje korzystają na drastycznym cięciu stóp w tym kraju, jak wyraził się jeden z dziennikarzy: teraz Czesi mają stopy promilowe, a nie procentowe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. @SiP
    Przyłączam się do pytania Crassus.
    I co dalej maturzysto ?
    Przyznam się, że dla mnie QE3 też było zaskoczeniem. Choć pod koniec sierpnia/początek września podejrzewałem, że może nastąpić bo rosły indeksy USA bez realnego powodu. Wiadomo - banki wiedziały już wcześniej co nastąpi.
    Samo QE3 traktuję jako sygnał, że jest bardzo źle w USA. W końcu spora część hipotek zostanie odebrana nabywcom wraz z nieruchomościami, a te z kolei zostaną wyburzone i długi będą musiały zostać umorzone albo mocno zredukowane. Jak dla mnie QE3 ma za zadanie uratować banki i fundusze , a straty przepisać na podatnika.
    Dobrze się to nie może skończyć, aczkolwiek banki wyjdą na cacy.
    Jeśli możesz SiP to połącz temat z Chinami i ich kłopotami. Moim skromnym zdaniem Chiny czeka zapaść - potężna bańka na nieruchomościach (to wszyscy wiedzą więc nie piszę nic więcej) , wycofywanie się firm USA z Chin i przenoszenie ich na południe USA oraz przenoszenie produkcji firm chińskich z Chin do Indii.
    Wniosek jest jeden - Chiny padną i to będzie potężny ŁUUUPS, ale pytanie kiedy. Mogą to sztucznie podtrzymywać nawet i dekadę.

    OdpowiedzUsuń
  12. @mARIUSZ
    "Wniosek jest jeden - Chiny padną i to będzie potężny ŁUUUPS, ale pytanie kiedy."

    Oczywiście, bo chińskie władze w ogóle z niczego nie zdają sobie sprawy z problemów i grzecznie pozwolą na to by ich gospodarka się załamywała, a firmy uciekały ze swa produkcja gdzie indziej. Tam jest komuna, a to oznacza, ze raczej nie jest możliwe, by nie zaczęli grzebać w gospodarce. Jak nawet w takim "liberalnym USA" gospodarka jest odgórnie sterowana.

    OdpowiedzUsuń
  13. @Thomas
    Przeceniasz zdolności ekonomiczne chińskich władz. Gdyby mieli o tym pojecie to nie kupiliby tyle obligacji USA tylko zdyfersyfikowaliby swój portfel obligacji.
    Że coś będą próbować robić to pewne, że skutecznie - niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. @ Mariusz

    Ty z kolei nie doceniasz chińczyków. Chciałem Ci powiedzieć, że od ładnych kilku lat chińczycy są największym skupującym złoto, a przez całe lata byli jego eksporterem. Poza tym posiadają klucz do wywołania niezłej zawieruchy w US.
    Jak już kiedyś SiP-owi napisałem posiadają też niezłe doświadczenie w opanowywaniu nastrojów swoich obywateli. Natomiast konsumpcyjnie nastawione do życia społeczeństwa zachodu popchną swoje kraje w otchłań, kiedy zabraknie chleba i igrzysk.

    OdpowiedzUsuń
  15. @Crassus pisze...
    "Nie żebym sie wyzłośliwiał - ale autor bloga wielokrotnie pisał, że nie będzie żadnego kolejnego QE3 powolując się na różnorakie wskaźniki (bo inflacja wyższa od celu itp). Wiem że to wszystko działo się już trochę czasu temu, a SiP miał sporą przerwę we wpisach - jednak interesuje mnie obecny pogląd autora na sprawę."

    Przez bodajże półtora roku zarobił byś na tym trendzie furmankę pieniędzy. Trend is your friend until it bends.

    Mnie ogłoszenie bezterminowego QE3 zaskoczyło bo spodziewałem się kwotowego+mbs (chyba tylko o tej wersji ktoś z buszu nie wiedział).


    "QE3 zostało ogłoszone bezterminowo, więc nie ma potrzeby przewidywania czy będą kolejne."

    ODP; Można zacząć się zastanawiać kiedy z niego zrezygnują? Japoński przypadek pokazuje że QE nie działa w rozumieniu gospodarki

    "Skupują sami swoje obligacje, żeby sztucznie sterować oprocentowaniem całego długu, żeby nie bulić tyle za odsetki, które nadwyrężają już naciągnięty do granic możliwości budżet."

    ODP: zwróć uwagę że zawsze kiedy było QE to rentowności rosły. Czyż to nie paradoks?

    " Teraz pytanie - kiedy to wszystko pierdyknie?"

    Daleka droga. Jeśli już to najszybciej Japonia ale i tutaj zobacz jak długo przedłużają cale zdarzenie. Idąć tym tropem to USA ma kolejne 15 lat.

    "Czy ktokolwiek wierzy jeszcze w oficjalne wypowiedzi szefa FED? Największy druk kasy w historii, to się nie może dobrze skończyć."

    Pytanie czy druk bo to teoretycznie wymiana rezerw na obligacje tj swap. Coraz bliżej mi do MMT:
    http://mmtwiki.org/wiki/Quantitative_Easing
    link

    OdpowiedzUsuń
  16. @Mariusz:

    "Przyłączam się do pytania Crassus.
    I co dalej maturzysto ?"

    ODP: O co chodzi z tym maturzystą?

    JA o CHRL piszę już od dłuższego czasu. Daaaawno temu pisałem że kwestia ich rezerw jest bzdurna (patrz "never short a country with klik

    Przewałka w CHRL spowoduje jednak problemy z cenami surowców a więc EM oraz Australia, Kanada czy Norwegia. Tak naprawdę to dla mnie spowoduje to deflację i znaczący spadek cen surowców.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP