08 grudnia 2012

Ostatni FOMC w 2012 roku

W dniach 11-12 grudnia ma ostatnie posiedzenie FOMC w roku 2012. Zakłada się brak przedłużenia QE Twist, chociażby z powodu spadającej ilości krótkoterminowych papierów skarbowych w portfolio FED. 



Obecnie rynek zakłada dalsze poluzowanie ilościowe i wymianę aktywów poprzez zwiększenie operacji w ramach programu QE3. Spekuluje się wręcz o podwojeniu kwoty wymiany aktywów. 

Jakiekolwiek inny komunikat FOMC, w tym nieogłoszenie zwiększenia QE3 skutkować będzie jak dla mnie wyprzedażą, nie tylko akcji ale i złota,srebra. 

 Mimo takich przewidywań i wielu rzeczy w cenie rynek złota zachowuje się jak dla mnie źle - dziwne. Ciągle utrzymuje się co prawda powyżej SMA 55 na interwale tygodniowym jednak wraz ze zwiększeniem QE3 spodziewałbym się gwałtownych zwyżek. Przebicie w cenach zamknięcia na interwale tygodniowym 1800 będzie jak dla mnie czytelnym sygnałem dla dalszych zwyżek. W innym przypadku złoto zaczyna tracić swój blask.

PS. Żaden duży bank inwestycyjny ciągle nie przewiduje spadków cen złota w kolejnych latach. Banki różnią się jedynie poziomem docelowym.

15 komentarzy:

  1. "Mimo takich przewidywań i wielu rzeczy w cenie rynek złota zachowuje się jak dla mnie źle - dziwne."

    Powodem tego, ze Au i Ag przez długi okres czasu pozostają w trendzie bocznym, bez jakiejś wyraźnej chęci na wybicie w górę mimo zasadzonego QE3 jest duza ilość krótkich pozycji po stronie commercials (inwestorzy instytucjonalni). Ci inwestorzy od lipca br. do końca listopada zwiększyli swoja pozycje netto po krótkiej stronie w przypadku Ag o 44 tys. kontraktów ( z ok 15 000 do 59 000, a w przypadku Au o 122 tys. kontrakty (z ok. 136 000 do 258 000). Tak duza podaż hamuje wzrosty.

    Jeśli chodzi o te posiedzenie FOMC to spodziewam się, ze Ben powie iż zwiększy skale dodruku wróć ilościowego luzowania, ale nie powie ile i na jak długo. Komunikat w stylu: będziemy zwiększać skale skupu papierów wartościowych, aż nie osiągniemy zakładanych celów: bezrobocie pon. 6,5 %, inflacja ok. 2,5% itp. tak długo jak uznamy to za stosowne. Tak jak się spodziewałem FED zmienia taktykę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest jeszcze kwestia klifu fiskalnego.
    Niby sprawa między demokratami a republikanami a jednak kluczowa dla Bernanke i jego przyszłych posunięć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak Thomas napisał - na rynku PM od kilkudziesięciu już lat rządzą koledzy FED (banksterzy), którzy np. na Ag za pomocą papierowych słownie dziesiątków miliardów uncji, jakimi obracają na COMEX-ie ustanawiają sobie ceny. W krótkim horyzoncie będą robić to nadal, aż ich rynek fizyczny nie wyprostuje. Do tego nie jest już tajemnicą, że fizyczne złoto zmienia swoją lokalizację z UK i US na Chiny i Rosję, a w US i UK pozostają w to miejsce stosy kwitów dokumentujących wypożyczenie złota do dilerów, którzy następnie wysyłali je na wschód.
    Jeśli chodzi o srebro, to jest jeszcze ciekawiej, gdyż na to wszystko nachodzi jeszcze fakt potężnego zużycia tego metalu przez przemysł - obecnie srebra na powierzchni ziemii jest mniej niż złota.
    W horyzoncie kilkunastomiesięcznym-kilkuletnim srebro i złoto wejdą w fazę manii napędzanej strachem przed upadającym fiat money.

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie nieudolni Ci banksterzy. Mieli trzymać złoto nisko a ono rośnie od dekady po 20% rocznie. Słabo sobie radzą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @Ikti
    dokładnie:)

    Zawsze te historie wzbudzają u mnie uśmiech. Ja regularnie podkreślam że banki inwestycyjne zachęcają kupno złota. Co więcej regularnie podnoszą jego ceny. Są nawet banki jak Erste czy parę innych które wręcz piszą o upadku systemu czy wielkiej "monetyzacji" i obkupieniu się złotem bo kolejne przystanki to 3000 a potem 5000 USD i więcej.
    Bankierzy inwestycyjni wcale nie są dla mnie przeciwko cenom złota. Ta całą historia jest wręcz nudna.

    Commercials? No oczywiście że taki HSBC musi się hedzować jak hedzuje się KGHM:
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/KGHM-POLSKA-MIEDZ-SA-Znaczaca-umowa-z-HSBC-Bank-USA-N-A-London-Branch-2265335.html

    link pierwszy lepszy link z google po wpisaniu hasła KGHM HSBC

    Co do cen złota to raczej patrzę na okres konsolidacji - wielu porównuje do 2008 i poprzednich okresów i że za moment wybicie - chyba styczeń czy luty.

    OdpowiedzUsuń
  6. A swoją drogą - mnie nie dziwią coraz większe chęci hedzowania przez kopalnie i producentów na złocie i srebrze. Te poziomy, szczególnie zlota są po prostu wysokie -szczególnie w stosunku do kosztu wydobycia.

    OdpowiedzUsuń
  7. @sip
    Mnie to już trochę męczą te historie.

    Nie to, żebym wykluczał manię na złocie. Ostatnio w jakiejś rozmowie przy stole ktoś tłumaczył mi jak to banki centralne drukują i będzie inflacja i złoto wzrośnie. Znajomi mnie pytali, jak kupić złoto i czy dobry moment. I to takie zwykłe osoby, nie jakieś z zacięciem inwestycyjnym. Złota propaganda dociera pod strzechy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. @TR
    Złoto jak złoto

    Ziemia w Polsce to rośnie i rośnie. Ja mam swoją teorię - Polska to kraj pełen korupcji i lodów. Masa kasy idzie w ziemie. Stąd powód zwyżek.

    Ceny ziemi w górę!
    W zaskakującym tempie rośnie cena gruntów rolnych. Średnia wartość hektara działki w Polsce wzrosła w porównaniu z ubiegłym rokiem aż o 20 %.
    link

    OdpowiedzUsuń
  9. @iki
    "Strasznie nieudolni Ci banksterzy. Mieli trzymać złoto nisko a ono rośnie od dekady po 20% rocznie."

    To, ze Banki Centralne do 2009 roku wyprzedawały swoje rezerwy złota nie jest jakaś tajemnica, informacje o tym można z powodzeniem znaleźć w internecie wiec nie wiem skąd ten cynizm. Co do nieudolności, no cóż może zapomnieli, ze jest coś takiego jak popyt i ktoś te ich złoto mimo rosnących cen będzie kupował licząc, ze złoto będzie rosnąc dalej. Jak widzimy nie pomylił się. Nie wszystko można przewidzieć. Poza tym od 2010 roku BC z powrotem skupują złoto i to w dużych ilościach. Sprzedawali tanio, a teraz skupują drogo i gdzie tu logika. Jak sam widzisz wynika z tego, ze banksterzy jak najbardziej są "strasznie nieudolni".

    @Sip
    "Słabo sobie radząJa regularnie podkreślam że banki inwestycyjne zachęcają kupno złota. Co więcej regularnie podnoszą jego ceny"

    Co do tego, ze podnoszą ceny to się zgodzę. Robia to poprzez skupowanie złota w bardzo dużych ilościach od 2010 roku i masowy dodruk środka płatniczego. Jednak pragnę zaznaczyć, ze do 2010 roku więcej sprzedawały złota niż go kupowały, co niektórym umyka. Co do naganiania przez banki inwestycyjne na kupno złota. to rzeczywiste naganiają, ale nie na zakup złota w postaci fizycznych sztabek lub monet, ale na swoje produkty strukturyzowane, których wartość zależy od notowań złota (przynajmniej w teorii, bo są i takie, które maja zarabiać zarówno na spadkach jak i na wzrostach - takie inwestycyjne perpetummobile nic ino wpłacać pieniądze i zarabiać). Czytałem ostatnio taka jedna ofertę z Alior Banku i chociaż ciężko było w niej znaleźć jakieś konkretne informacje to jednak wynikało z niej dobitnie, ze Bank nie kupuje za zainwestowane pieniądze jakiegokolwiek złota. Robia to z bardzo prostego powodu zarabiają na prowizji, czy zloto straci czy zyska dla nich nie ma to żadnego znaczenia, bo Bank i tak zarobi.

    Co do cen ziemi to nie widzę związku ze zlotem. To są dwa odmienne aktywa.

    Jednak kto ma racje to czas pokaże. Ja jednak jestem bardziej spokojny trzymając w kieszeni trochę żółtego metalu niż gdybym miał ja wypchana zielonymi banknotami. jakoś każde kolejne wystąpienie Bena przyjmuje z ulga i nie trzęsę portkami przed każdym posiedzeniem FOMC (to akurat aluzja do mojego brata).

    OdpowiedzUsuń
  10. @Thomas
    To co piszesz tylko przeczy tezie o manipulacji. Sprzedawali, bo naprawdę wierzyli, że złoto to "barbarzyński relikt" a nie żeby zbić cenę. Teraz płacą za błąd kupując drożej.

    Może jeszcze sprecyzuję: ja mam stawkę na wzrosty złota i się ich spodziewam. Nie lubię tylko tej otoczki, o upadku świata, fiat money i wiecznej manipulacji cena złota. Jak ktoś w to zbyt mocno uwierzy, to nie zauważy momentu w którym należy złoto sprzedać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli obroty 100-krotnie przekraczające roczne wydobycie, a ok. 30-krotnie przekraczające całą ilość srebra znajdującego się na powierzchni Ziemii to nie jest gruby wałek, to ja już nie wiem co nim jest. Tak ze 30% tego srebra siedzi już u spekulantów (np. u mnie), którzy się go nie pozbywają kilkukrotnie dziennie. Tak więc dla pozostałych 70% przebitka na kontraktach jest ponad 40-krotna w stosunku do wszystkiego co jest na powierzchni Ziemii. Chyba nie chcecie powiedzieć, że JPM jednego dnia kupuje i sprzedaje od KGHU kontrakty na niemal roczne wydobycie i to co drugi dzień transakcyjny???
    Cały obrót papierowymi PM to jeden wielki szwindel obliczony na manipulację ceną.

    W krótkim terminie nawet udaje im się przytrzymać cenę odpowiednio nisko, niestety w średnim horyzoncie czasowym nakręca to tylko spiralę zakupów goldbugów i chińczyków. Tego nie mogą powstrzymać, a czasem nawet się w łapki poparzą jak w 2011 roku kiedy to backwardation im się przydażył.

    Jeśli chodzi o manię - to dziś taką mają rzeczywiście Goldbugi - czyli mnniej niż 0,5% ludzi. Co najciekawsze jest tam stosunkowo bardzo mało bardzo bogatych ludzi, których postawa jest zbliżona do prezentowanej przez Was.

    Na wszystko przyjdzie czas. Obecna faza delewarowania będzie tak nieznośna, a wojny walutowe będą tak postępowały, że szmacenie papieru zauważycie w stosunkowo niedługim czasie. Spójrzcie na pierwszy przykład z brzegu - III RP. Skąd wezmą kasę na pokrycie kosmicznego deficytu 2013, żeby im korki nie wywaliły? Ja stawiam na Polskie QE - jakkolwiek go nie będą nazywali i robili, M3 będzie spadało w deflacyjnym skurczu, a NBP będzie zwiększał M1. Nie inaczej będzie wyglądało w US, UK, Japonii, Brazylii a jak EU znajdzie się pod ścianą, to i w EU - nadmiernego umocnienia EUR wobec szmacących się USD, JPY, GBP nie wytrzymają nawet Niemiaszki :)

    A w zanadrzu mamy odchodzący właśnie z wolna na zasłużony odpoczynek i do lekarza powojenny gigantyczny wyż demograficzny w skali makro. Dotychczas wpłacał on pieniądze do systemu, produkował i konsumował. Od jutra (za rok-dwa-pięć) będzie potężnym obciążeniem dla budżetów Państw rozwiniętych i rozwijających się, które już dziś mają GIGANTYCZNE deficyty i dług. Nie wiem jak wyobrażacie sobie, że to wszystko się rozładuje bez wielkiego drukowania :)

    Kto raz zrozumiał, że nie chce mieć fiat money i rozumie dlaczego, ten do upadku systemu do niego nie wróci. I nie bójcie się o to, że nie wyskoczymy w odpowiednim momencie. Ja generalnie nie zastanawiam się nad niczym innym jak na tym w co i kiedy mam się przesiąść za te 3-4 lata, jak już bania napęcznieje. Ale fiat to z pewnością nie będzie - chyba, że będę wiedział, że to bezpieczne - choć na to daję mniej niż 1% :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Co do kosztów wydobycia - to rozstrzał jest straszny i wynika głównie z różnicy w kosztach pracy i zawartości PM w ziemii. Dla złota cena ta wynosi ok. 1000$, dla srebra jakieś 25$. Po prostu w kopalniach złota górnicy widząc złoty interes żądają kosmicznych podwyżek, a wydobycie dotyczy coraz to gorszych pokładów. Na to wszystko nakłada się rosnąca cena ropy naftowej.

    Może zamiast pisać dużo wkleję link do artykułu, który powinien więcej rozjaśnić w temacie srebra, który mnie akurat bardziej interesuje:
    http://www.silverdoctors.com/the-forces-that-will-push-silver-over-100-2/

    OdpowiedzUsuń
  13. @przemfore
    "Może zamiast pisać dużo wkleję link do artykułu, który powinien więcej rozjaśnić w temacie srebra, który mnie akurat bardziej interesuje."

    Nie zapomnij o dywersyfikacji. Ja oprócz Ag i Au zbieram również 1 i 2 groszówki, jako, ze są z mosiądzu czyli stopu miedzi i cynku. Znajomi i rodzina śmieją się ze mnie po co mi to, ze jest to nic nie warty złom. Jednak ja wiem swoje, kiedy upadnie fiat money (oczywiście jeżeli upadnie, co według mnie nie jest jeszcze przesadzone) ja za te groszówki więcej sobie kupie niż oni za swoje banknoty bez względu na to ile zer ktoś na nich narysuje. Bedzie w sam raz na drobne wydatki, do czego Ag i Au, których cena powędruje w stratosferę nie bardzo będą się nadawały. Tym bardziej, ze jest to inwestycja prawie darmowa, każdy pozbywa się tego. Ludzie maja wręcz te monety za śmieci, które niepotrzebnie zalegają w portfelu (przynajmniej tak jest wśród moich znajomych) i z chęcią oddają je nawet za darmo. Ja traktuje to jako hobby, które w przyszłości może dać mi wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę przyznać, że precyzja w przewidywaniu ruchów FED-u na portalach Goldbugów mnie zaskakuje. Przewidzieli QE3, a teraz nawet przewidzieli skalę i rozmiary QE4 pomimo tego, że QE3 było QE w nieskończoność :)
    Niestety będąc nad przepaścią uczyniliśmy wielki krok naprzód - hiperinflacja w US coraz bliżej :)

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP