19 stycznia 2013

BRE Bank - Polska wykonała kolejny krok w kierunku rececji

BRE Bank w swoim ostatnim tygodniowym raporcie nie maluje optymistycznych prognoz dla Polskiej gospodarki. Według analityków wykonaliśmy kolejny krok w kierunku pierwszej w Polsce "klasycznej" recesji (wzrost PKB poniżej zera).



Wskaźnik niespodzianek dla polskiej gospodarki zanurkował:


Syntetyczny wskaźnik powstaje na bazie odczytów z gospodarki w stosunku do oczekiwań analityków. Widać więc wyraźnie, że konsensus prognozujących dane był zbyt optymistyczny. W związku z tym BRE Bank oczekuje publikacji kolejnych rewizji prognoz na rok 2013 prezentujących m.in. niższy czy wręcz ujemny odczyt PKB.  Przykładowo wczoraj obniżył prognozę jeden z największych banków w Polsce - ING (klik). 

Więcej na temat perspektyw gospodarki w 2013 roku w raporcie tutaj (szczególnie druga strona).

7 komentarzy:

  1. http://wpolityce.pl/artykuly/44928-ujawniamy-minister-rostowski-nabral-nie-tylko-polakow-ale-tez-komisje-europejska-groza-nam-za-to-konkretne-kary-finansowe

    OdpowiedzUsuń
  2. Wskaźnik PKB nie uwzględnia inflacji, więc tak naprawdę już od dłuższego czasu jesteśmy w realnej recesji. Widać to też po rosnącej systematycznie stopie bezrobocia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wskaźnik wzrostu PKB odzwierciedla realny wzrost, czyli pomniejszany o oficjalną stopę inflacji. Nie uwzględnia, więc jedynie tej inflacji, którą udało się ukryć GUS-owi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piotrek

    skąd takie informacje? - w metodologii GUSu nie ma ani słowa o pomniejszeniu o inflację z tego co widzę. Wzrost jest wyrażany w cenach brutto.

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/rn_rachun_kwart_pkb-zasady_metod.pdf

    OdpowiedzUsuń
  5. "To PiS zadłuża" !??
    Dziwię się, nikt tu nie zwraca uwagi na oczywistą zależnosć - osiągnięcie progu 60% dług/PKB oznacza lawinowy wzrost PO'datków.
    Teraz dopiero zobaczycie na co stać w PO'datkowej działalnosci Tuskoludków.
    A poczatki były tak miłe ....
    PO: Zniesiemy PO'datki do 3 X .... 15? Teraz już wiecie, że to oznacza w górę(!), jak to w PRL-u BIS.
    A wszystko z winy PiSu:
    "To PiS zadłuża" !?? Ha! ha, ha!!
    P.S.
    Ciekawe kiedy w budżecie zapiszą:
    15 mld dochodu do budżetu z ....
    kar od łapówek, niepłacenia alimentów, VATu, ZUSu ....? Wszystka dla bezpieczeństwa na .... drogach.

    OdpowiedzUsuń
  6. @passenger

    Inflacja jest uwzględniana w danych GUS (PKB realny) poprzez zastosowanie w wyliczeniach wskaźnika deflatora cen (jest o nim mowa w zlinkowanym przez Ciebie dokumencie).

    link

    link

    Gdyby dynamika PKB nie uwzględniała inflacji, to już dawno wskaźnik zadłużenia Polski przekroczyłby 100%.

    Na tym wykresie ładnie widać przyrost nominalnego PKB (nie uwzględniającego inflacji), a także przyrost długu. Stąd też wg mnie niska inflacja wcale nie jest na rękę ekipie rządzącej, bo bez niej progi ostrożnościowe zostaną bardzo szybko przekroczone, nawet przy pichceniu Min. Fin.

    OdpowiedzUsuń
  7. ok.

    Czyli w PKB zostaje tylko inflacja ukryta w oficjalnych wskaźnikach. Liczyłem sobie główne wydatki jakie ponosi moja rodzina, w latach 2008-2011 inflacja wyniosła około 8% rocznie, w tym czasie GUS obliczał ją w okolicach 3% :)

    Zgadza się inflacja jest na rękę rządowi, stąd skok na sposób liczenia emerytur (przejście z metody procentowej, na kwotową) i zagrywki. A co do podatków, to widać gołym okiem, że już 2012 podjęli działania i w 2013 złupią nas o wiele bardziej:
    - nadal wysoki VAT (przy rosnącej inflacji wpływy teoretycznie powinny się zwiększyć)
    - nadal progi podatkowe (w tym kwota wolna od podatku) bez zmian
    - likwidacja ulgi na internet dla gospodarstw domowych
    - praktycznie likwidacja ulgi prorodzinnej dla rodzin wielodzietnych (ustawa jest tak napisana, że rodzinom, które mają więcej dzieci i tak nie uda się uzyskać ulgi - próg dochodów)
    - wzrost podatków lokalnych: podatek od nieruchomości (szczególnie dla firm), podatek śmieciowy!, więcej płatnych dróg, eskalacja fotoradarów i samochodów z fotoradarami.

    itd.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP