12 stycznia 2013

FED ma narzędzia by ograniczyć płynność na rynkach

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu o tsunami dolarowym (link) pojawiły się głosy, że FED nie ma szans zebrać później pieniędzy z  rynku. Śmiej mocno wątpić, oto dlaczego.


Zacznę od tego, że głównym i praktycznie jedynym kanałem przez który FED steruje płynnością jest współpraca z tzw Primary Dealers (Pomijam tu oczywiście kwestie stóp procentowych i inne standardowe mechanizmy na potrzeby tego wpisu bo nie jest to wpis o tym). Pracownicy FED codziennie, powtórzę, codziennie, spotykają się z reprezentantami PD i odpowiednio razem działają na rynku (The Fed's traders discuss with the primary dealers how the day might unfold in the securities market and how the dealers' task of financing their securities positions is progressing -link) . Nie jest to żaden zatem spisek, jest to bowiem napisane jawnym czarnym drukiem na stronach FED. 

Wszelkie zmiany w bilansie FED, w tym operacje w ramach QE czy Twist praktycznie zawsze przechodzą przez PD. Jedynym wyjątkiem był rok 2008 gdy w czasie kryzysu powstało wiele różnych programów. Wtedy FED interweniował sam bezpośrednio na rynku bez udziału PD. Wycofał się jednak z tego typu działań. Primary Dealers są zobligowani prawem by złożyć ofertę kupna czy sprzedaży na cokolwiek sobie FED życzy. To trochę wygląda tak jak w przypadku animatorów rynku. W celu zebrania płynności z rynku wystarczy, że FED zacznie wprowadzać obligatoryjne operacje Reverse Repo, które były przez FED wielokrotnie testowane i dopracowane właśnie na wypadek "przegrzania rynku". Nie wierzysz? Wrzuć sobie w wyszukiwarkę hasło Reverse Repo FED i poczytaj chociażby tutaj.

Aktywnie - Jeśli FED uzna zatem że na rynku jest zbyt płynność zacznie on sprzedawać swoje aktywa, które PD muszą kupić. Oczywiście taka operacja spowoduje spadek cen, ale przecież taki jest cel zacieśniania polityki monetarnej. 

Pasywnie - wystarczy, że FED przestanie skupować nowe papiery (QE) a dodatkowo zaprzestanie  rollowania obecnych z bilansu - to spowoduje samoczynne kurczenie się bilansu FED. Same MBS teraz to 35 mld dolarów miesięcznie a gdyby dorzucić do tego papiery skarbowe to mówimy pewnie o 70-90 mld miesięcznie.  To są ogromne kwoty, dlatego nie obawiam się żadnej hiperinflacji. FED ma narzędzia w ręku.

37 komentarzy:

  1. A ja bym sie jednak obawial ;)

    Hiperinflacja nie bierze sie z braku narzedzi banku centralnego. Ona powstaje poprzez finansowanie deficytu publicznego drukiem banknotow.

    Czy hiperinflacja w USA sie pojawi? To zalezy od tego, jak beda prowadzone finanse publiczne i w jaki sposob beda finansowena.

    Nie ma co wierzyc w 'magie USA', ze to sie tam nie moze zdarzyc itp itd. Moze, i mysle, ze sie zdarzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. W historii świata nie było ani jednej hiperinflacji wywołanej działaniem banku centralnego. To jest nierobialne w normalnej gospodarce rynkowej. Hiperinflacji zawsze towarzyszyły wydarzeniom typu wojna, reparacje wojenne, zmiany ustrojów i inne pozagospodarcze kataklizmy. Wielkość bilansu FED nie stanowi żadnego problemu od strony inflacji. Stanowi problem od strony liquidity trap i wielkości dostepnych na rynku safe assets. I to będzie przyczyna dla której FED będzie musiał za jakiś czas schodzić z bilansem w dół. Oczywiście nie poprzez sprzedaż czegokolwiek, tylko przez zaprzestanie reinwestowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Rafal

    To co piszesz to taka troche tautologia. Oczywiscie, ze jak sa czasy spokojne, to nie ma hiperinflacji.

    Przypomnij mi, ile to wojen prowadzila ostatnio USA? Bo mi sie troche rachuba gubi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Panowie,
    żebyśmy się dobrze zrozumieli - wiele osób notorycznie powtarza prawdy objawione jakoby działania FED miały doprowadzić do hiperinflacji.

    Pojawiają się historie różnego rodzaju - od niemożności ściągnięcia przez FED nadmiarowej gotówki, przez upadek wartości dolara a kończąc na tym że papiery w FED są nic nie warte (bo zabezpieczone MBS itd) i w związku z tym tych papierów nikt nie kupi.Zresztą chyba ten ostatni wątek podniosił przemofree pod poprzednim wpisem.

    Ten wpis miał takie historyjki zdementować.

    Temat hiperinflacji - w szczególności wywołany przez spiralę płacową to zupełnie inna para kaloszy i tego tutaj kompletnie nie poruszałem.
    Najwidoczniej za krótki wpis. Cóż, spieszyłem się na film - Operacja Argo:) Wybaczcie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od czasów powstania FED czyli 100 lat temu dolar stracił 98% wartości. Coś kiepsko im idzie pilnowanie stabilności cen.
    Nie ma normalnej gospodarki rynkowej od czasu kiedy powstał FED. Jeżeli grupa uprzywilejowanych banków tworzy kartel, który ma monopol na tworzenie z niczego rezerwowej waluty świata i pożyczania jej na procent, to jest to najwyższy instrument lichwy jaki można sobie wyobrazić. Były przypadki bardzo wysokiej inflacji wywołanej działaniem banków centralnych. Na przykład pierwszy Bank Stanów Zjednoczonych, który powstał w 1791 roku. W ciągu 5 lat ceny podskoczyły o 70%. Hiperinflacje najczęściej są wtedy, kiedy mamy wojny, ale wojny prawie zawsze mają podłoże ekonomiczne. Historia pokazuje, że jest łańcuch przyczynowo-skutkowy między destabilizującą rolą banków centralnych w gospodarce, a wojnami. Jest książka Griffina, która tą zależność bardzo szczegółowo opisuje: "Finansowy potwór z Jekyll Island".

    OdpowiedzUsuń
  6. tak jak mowi rafal

    zaprzestanie reinwestowania
    samo to jest rownoznaczne z zaciesnieniem polityki monetarnej

    to wiedza wszyscy
    poszlo qe3 i pisali wprost ze zaciesnienie bo jest mniej niz qe2

    spojrzcie na to jak na stopy % ujemne

    powiedzmy ze qe2 to jest stopa -2% potem jest koniec qe2 wiec jest stopa 0% wiec zaciesnienie polityki

    potem jest qe3 polowe tego co qe2 wiec jest powiedzmy -1%
    czyli mamy przebieg stop% :

    -2%
    0%
    -1%
    i taraz mamy qe4 ktore razem z qe3 daje znowuż -2%

    i tak te stopy % sobie ida w usa

    nie wiem dlaczego tak dlugo trzymaja te stopy tak nisko
    bo mozna przeciez zaprzestac drukowac, akcje spadna o 30% potem rynke zacznie sie stabilizowac odpowiednio nizej to wszystko
    po co 4 lata od dna bessy trzymaj ujemne stopy %
    przychodzi mi tylko jeden argument
    mianowicie aby nie bylo sytuacji kiedy caly swiat tnie wydatki w jednym momencie bo to byloby zabojcze dla systemu
    i tak mysle ze jak europa tnie to ben drukuje i ameryka nie tnie ale jak europa najgorsze bedzie miala za soba bo ciecia zostana wdrozone a one juz weszly , ostatnie pakiety weszly od tego roku 2013
    to wtedy ameryka zacznie ciac deficyt ewentualnie moga poczekac jak europa zacznie rosnac po koniec 2013 i poczatek 2014

    spojrzcie na wykresy iberoli i mediolanu
    one juz rosna a dno bessy maja za soba
    te indeksy juz tam nie wroca a skoro nie to te rynki beda rosnac bo wdrozyly reformy uzdrawiajace

    trzeba bylo brac longi na te wykresy a nie skracac ameryke

    a kapital krazy po swiecie , z lewej ma napompowany sp500 i oslabianie dolara przez dodruk a z prawej ma iberole i mediolan w depresji i euro ktorego nie drukuja

    nigdy nie skracaj rynku gdzie przybywa plynnosci
    duzo mowicie tu o zlocie i srebrze
    to nie spadnie bo ben drukuje
    spadki sa niemozliwe chyba ze ciecia w usa beda tak duze ze zrownowaza sie z qe3/4 i ten dodruk straci swoja moc

    wtedy bedzie spowolnienie gospodarcze w usa czy tam otarcie sie o recesje a wtedy zloto musi oddac bo nie ma inaczej

    bankructwa a ni hiperinflacji nie bedzie

    zapamietajcie jedno
    z kazdego dlugu mozna wyjsc w standardowy sposob podnoszac podatki i tnac wydatki
    to rozwiazanie dziala zawsze, wystarczy tylko chec politykow , kosztem wzrostu bezrobocia mozna splacic kazdy dlug
    tym razem bedzie tak samo

    doszukujecie sie katastrofy niepotrzebnie
    wplywy z podatkow w usa to 25% pkb , podobnie w japoni i to jest najmniej na swiecie
    szwedzi ciagna 40%

    ogromne pole do podnoszenia podatkow w usa
    beda pod sciana to podniosa , na razie nie musza

    na swiecie nic sie nie zmienia
    zawsze rosna deficytem i zawsze splacaja dlugi podnoszac podatkmi i tnac wydatki
    nic sie nie zmienia
    bajki o hiperinflacji mozna wlozyc sobie , tak samo bajki o bankructwach centrali




    OdpowiedzUsuń
  7. Hiperinflacja zawsze pojawia się w wyniku działań rządów. Bank Centralny jest tylko narzędziem.
    Jeśli kongres będzie zwiększał deficyty budżetowe to w końcu doprowadzi do hiperinflacji.

    Hiperinflacja zawsze wiąże się z rosnącymi płacami i pozbywaniem się gotówki. Do takiej sytuacji jest daleko.

    Nawet gdyby FED zamienił 50 bilionów kredytów na gotówkę to system nadal byłby w tym samym miejscu.

    Hiperinflacji NIE zawsze towarzyszyły wydarzeniom typu wojna. PRL, Zimbabwe, Argentyna itp.

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze jedno
    stopy byly
    -2
    0
    -1
    -2

    tak sie nie robi podczas cyklu zmian stop %

    robi sie to plynnie
    nie powinno byc -2, 0,-1
    tylko
    -2,-1,5,-1

    ben sie kapnal i dlatego dal qe3 i qe4 bez terminu
    i nie zrobi kolejny raz ze zatrzyma cale qe3 i qe4 w jednym momencie bo by z -2 zrobil 0
    aby zrobic :
    -2,-1,5,-1 trzeba zdjac qe3 albo qe4 ale nie oba na raz

    ciecia wydatkow ktore wejda w marcu zneutralizuja qe3 wiec bedzie zacisnienie dlatego nie spodziewalbym sie w najblizszym czasie wycofanie ktoregokolwiek qe

    standardem jest obnizac stopy5 w momencie ciecia wydatkow rzadowych po to aby wspomoc gospodarke nizszymi stopami %
    ben dal qe4 wlasnie po to bo nie wiedzial co bedzie z klifem , ale wiedzial ze jakies zaciesnmienei fiskalne bedzie wiec przygotowal sie na to odpalajac qe4
    gdyby nie dal qe4 to byscie widzieli w grudniu sp500 sporo nizej
    ben dajac qe4 uspokoil rynki na okres negocjacji w sprawie klifu



    OdpowiedzUsuń
  9. dla zainteresowanych hiperinflacjami: http://rafalhirsch.blogspot.com/2012/09/gdansk-w-historii-gospodarczej-swiata.html polecam lnk w tekście do oryginalnego dokumentu na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście teoretycznie FED ma taką możliwość. Są jednak dwa ale:
    1. Czy zechce to zrobić?
    2. W jakim czasie będzie w stanie to zrobić? Szybkie zbieranie pieniędzy z rynku może szybko pogorszyć stan finansów całego sektora bankowego i dłużników.

    OdpowiedzUsuń
  11. @7dni

    A dlaczego ma tego nie zrobić skoro ma dbać o stabilność? Tak jak reagował w czasie kryzysu awaryjnymi programami tak teraz jeśli uzna to za stosowne może z dnia na dzień ogłosić nowy program

    Oczywiście że szybkie zbieranie pieniędzy spowoduje pogorszenie sytuacji dlatego pierwszym krokiem jest zaprzestanie rollowania papierów.

    OdpowiedzUsuń
  12. @RAfał Hirsch

    Dzięki za link do Felixa.Ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  13. @Michal79
    "Od czasów powstania FED czyli 100 lat temu dolar stracił 98% wartości. Coś kiepsko im idzie pilnowanie stabilności cen."

    Pewnie że tracił na wartości bo nie taki jest cel systemu FIAT abyś trzymał dolara pod materacem.

    Twój jednak dolar mógł utrzymać wartość nabywczą pod warunkiem trzymania go na inwestycjach chroniących przed inflacją czyli lokaty, akcje, surowce czy po prostu wtedy nieruchomości czy ziemia. Wtedy sytuacja wygląda inaczej.

    Złotówka też traci na warto tak jak każdy inny pieniądz. To całkiem normalne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Generalnie zgadzając się, że FED ma narzędzia i ich użyje, to widząc komentarz Rafała Hirscha z 12 stycznia 2013 21:51:00 CET podrzucę tutaj tę ilustrację w ramach ciekawostki:

    https://pbs.twimg.com/media/BAM_w98CAAAOMEn.jpg:large

    OdpowiedzUsuń
  15. @SiP
    Pewnie że tracił na wartości bo nie taki jest cel systemu FIAT abyś trzymał dolara pod materacem.
    Złotówka też traci na warto tak jak każdy inny pieniądz. To całkiem normalne.
    Nie. To nie jest całkiem normalne, ani nawet trochę normalne. Wartość nabywcza rzymskiego srebrnego denara utrzymywała się na niezmienionym poziomie przez ponad 200 lat. Bizantyjski złoty solid nie zmienił swojej wartości przez ponad 500 lat (od 498 roku do 1030). O dobrobycie w tamtym czasie chyba nie trzeba pisać. Jedną z podstawowych funkcji pieniądza jest przechowywanie wartości. Jeżeli pieniądz nie przechowuje wartości to znaczy, że państwo które go emituje, żeby finansować swój deficyt nakłada na obywateli podatek inflacyjny - najbardziej okrutny ze wszystkich podatków, najbardziej niesprawiedliwy i przez większość niezrozumiany. Podatek inflacyjny jest jedną z głównych przyczyn powstawania anomalii na rynku np. różnych baniek spekulacyjnych, gdyż podatek ten zmusza ludzi do podejmowania często nadmiernego ryzyka, którego przy silnym pieniądzu by nie podjęli. Dobrobyt społeczeństwa buduje się na oszczędnościach a nie nadmiernym kredycie.
    Alan Greenspan w 1967 roku powiedział tak:
    "Oto podła tajemnica tyrad wygłaszanych przeciwko złotu przez rzeczników państwa opiekuńczego. Wydatki finansowane z deficytu to zwyczajnie przekręt umożliwiający ukrytą konfiskatę mienia. Złoto stoi na drodze temu podstępnemu procesowi. Stoi bowiem na straży prawa własności". Potem został przewodniczącym FED i zamilkł na temat złota. Władza i bogactwo korumpuje nawet najmądrzejszych.

    OdpowiedzUsuń
  16. Napisałem do Peter Schiffa o czym wy tu "bredzicie " i zobaczymy - może odpisze.

    OdpowiedzUsuń
  17. @ michal79
    SiP pisał o FIAT a nie o pieniądzu, czytanie ze zrozumieniem się kłania.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zostałem wywołany do tablicy, to coś napiszę ;)

    Zacznijmy od początku. FED "drukował" nie dla fanaberii. Musiał szybko zasilić banki zombie w gotówkę, bo by się wszystko posypało. Co wziął w zamian? Bezwartościowe papiery, które rozumiem w odpowiedniej chwili im opchnie? Otóż nie, bo zachłanność banksterów nie ma granic. Tych strat oni NIE ZECHCĄ POKRYĆ.
    No chyba, że PD pożyczą pieniądze do FED pod przymusem.
    Problem polega na tym, że tych pieniędzy nie ma w obiegu, gdyż jak już wcześniej linkowałem one sobie leżą i od czasu do czasu jakiś bankster sobie zagra w kasynie:
    http://www.zerohedge.com/news/2013-01-07/dear-steve-liesman-here-how-us-financial-system-really-works
    Zatem dziś mogą te pieniądze oddać, a czy jutro będą w stanie? Tego nie wie nikt.

    Hirsz swoimi komentarzami jak zwykle powala:
    "W historii świata nie było ani jednej hiperinflacji wywołanej działaniem banku centralnego." - hahahaha - w sumie nie będę powtarzał komentarza Pawła.

    hukers - oczywiście, że kongres ciągle może USA przed hiperinflacją uratować, tyle że nie ma najmniejszego zamiaru. A za 2-3 lata FED będzie musiał podjąć dramatyczną decyzję: drukować i ryzykować hiperinflacją albo nie drukować i zepchnąć USA z klifu. Wątpię, żeby FED chciał wziąć na siebie taką odpowiedzialność, więc sądzę, że zaryzykuje i wydrukuje QE5 albo 6.

    Hiperinflacja może wystąpić w USA w każdym momencie, kiedy Chiny uznają, że są już gotowe, gdyż hiperinflacja nie jest fenomenem związanym ze wzrostem cen, tylko z upadkiem zaufania do pieniądza. A ten upadek zaufania można przyspieszyć, grunt pod hiperinflację został przygotowany. Jak pisałem moim zdaniem prawie niezależnie od dalszych poczynań FED i kongresu US (zakładam, że nie zmienią polityki wysokich deficytów), pewnego dnia dziecko krzyknie, że król jest nagi. Ten dzień nadejdzie, kiedy Chiny nie będą mogły pozyskać już więcej złota ze skarbców w Londynie i Fort Knox.
    Przypomnę może, że w toku operation twist Benek zamienił obligacje długoterminowe znajdujące się w rękach obcych inwestorów na krótkoterminowe. Zatem jeśli jeden lub kilku takich inwestorów pojawi się z całym koszykiem takich papierów i zacznie je wyrzucać, a następnie sprzedawać pośpiesznie $, które otrzyma w zamian pośpiesznie wydrukowane od FED, może się okazać, że wyrzucających $ znajdzie się więcej...

    Na koniec może dam ciekawy link:
    http://howfiatdies.blogspot.com/2012/10/faq-for-hyperinflation-skeptics.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzisiaj na czołówce w bloomie że Chiny kłamią hehe:
    Link link

    OdpowiedzUsuń
  20. "Trzy lata temu pisałem o szwajcarskim banku Wegelin & CO. Był to najstarszy bank szwajcarski, który tuż po wybuchu kryzysu i rozpoczęcia przez amerykański bank centralny masowego druku pieniądza wysłał list do swoich klientów. List odważny i wielce wymowny, który doradza swoim klientom porzucenie dolara."

    http://www.adamduda.pl/2013/01/04/ameryka-czyli-pozegnanie-z-wegelinem/

    Jeszcze bardziej wymowna była odpowiedz US na ten krok. Amerykanki urząd skarbowy oskarżył bank o „ułatwianie unikania płacenia podatków przez obywateli USA”, wyniku czego bank został zamknięty.

    A tu ciekawy wpis hiperinflacji w Republice Weimarskiej

    http://jakinwestowacwsrebro.blogspot.com/2012/11/ekonomia-w-piguce-4.html

    OdpowiedzUsuń
  21. W teorii działa to dokładnie tak jak SIP opisał. W praktyce gdyby FED rozpoczął ściąganie płynności z rynku doprowadziło by to do:
    - dramatycznego wzrostu oprocentowania obligacji co wymusiłoby ponowne zwiększenie płynności
    - bezwartościowe MBS (Morgage Backed Securitates) oraz długoterminowe obligacje USA trafiłyby z powrotem do bilansów Primary Dealers pogarszając ich bilane i wystawiajac je na ryzyko bankructwa
    - najważniejsze na skutek braku wartościowego collateral i płynności w systemie mogłoby dość do kaskady bankructw na rynku derywatów wartym więcej niż 10-letni globalny PKB

    FED nie ma wyjścia, musi nieustannie zwiększać płynność aby utrzymać obecny system bankowy na powierzchni tak długo jak tylko się da.

    Independent Trader.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. @ IndependentTrader.pl

    10/10

    Poniżej link do artykułu, który sprawę omawia:

    http://goldsilverworlds.com/gold-silver-insights/john-rubino-we-created-the-conditions-for-catastrophic-failure/

    OdpowiedzUsuń
  23. @sip, craco
    "Złotówka też traci na warto tak jak każdy inny pieniądz"

    ja rozumiem ze tutaj sobie dyskutuja "praktycy" jak to ladnie was njusacz nazywa ale moze jednak wypadaloby odrozniac walute od pieniedzy, takie elementarne podstawy, bo jak nawet tego nie jestescie w stanie rozroznic to o czym mamy rozmawiac

    odnosnie samego tematu to ponownie mozeby tak jednak pamietac ze ten system dziala tylko i wylacznie przy ekspansji, wiec jak sie wam fed zacznie zwijac to system nie bedzie dzialac, to tak najlagodniej mowiac

    jak to wyglada naprawde Independent Trader napisal wam idealnie, a jak ktos nie rozumie to napisze lopatologicznie, co z tego ze fed ma narzedzia jak nie moze ich uzyc
    jak mam pile czy to oznacza ze moge sobie bez zadnych konsekwencji odciac nia glowe?

    dalej mozeby tak praktycy przestali traktowac hiperinflacje jak duza inflacje, tu z kolei napisal juz przemo hipek to jest zjawisko utraty zaufania i wszystkie te wasze opowiesci o braku inflacji nie maja tu znaczenia

    a ci ktorzy pisza o zaprzestaniu refinansowaniu czy wrecz zmniejszaniu bilansu fed prosze mi wytlumaczyc kto sfinansuje ten drobny bilion rocznie deficytu w stanach i pytanie gratis kto sfinansuje emerytury wyzu powojennego w europie, japonii i usa, bo tak zauwazylem ze wygodnie pomijacie sobie ukryte deficyty systemow emerytalnych, jako ze problem walnie dopiero za 5-10 lat to rozumiem ze praktycy wtedy sie dopiero nim zajma, a do tego czasu problemu nie ma

    OdpowiedzUsuń
  24. @ okotherealdeal

    Problem z wyżem starców dosięgnie nas nieco wcześniej niż za 10 lat. A emerytury to tylko połowa problemu, druga połowa to leczenie tej całej masy ludzi.

    Myślę jednak, że szybciej niż za 2 lata przestaniemy się martwić podobnymi rzeczami. Budesbank właśnie zaczyna ściągać swoje złoto. No to jak to w zorbie - tempo wzrasta, a krzesła szybko zaczynają znikać :)

    http://www.zerohedge.com/news/2013-01-14/it-begins-bundesbank-commence-repatriating-gold-new-york-fed

    OdpowiedzUsuń
  25. @okotherealdeal
    Nie wiem dlaczego mi zarzucasz, że nie dostrzegam tej oczywistej różnicy skoro jak byk napisałem:
    "SiP pisał o FIAT a nie o pieniądzu, czytanie ze zrozumieniem się kłania."
    Więc jeszcze raz powtarzam, czytanie ze zrozumieniem się kłania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeśli ktoś chce posłuchać praktyka to nie znajdzie lepszego niż Ray Dalio. Zarobił miliardy dla swoich klientów, więc chyba coś wie.
    An In Depth Look At Deleveragings

    W skrócie: uważa odpowiedź FED w 2009 za wzorową i uważa, że trzeba nadal utrzymywać nominalne stopy procentowe poniżej nominalnego wzrostu PKB, aż zmniejszy się stosunek zadłużenia do PKB do normalnych poziomów.

    OdpowiedzUsuń
  27. @ itki

    Ten sam Ray Dalio powiedział był, że jeśli ktoś dziś nie ma 10% w PM to albo nie zna historii, albo nie rozumie ekonomii.

    A co do pochwały zachowania FED, to co miał powiedzieć? Na obecną sytuację złożyły się wypaczenia całych dziesięcioleci i system fiat jako taki.
    Jeśli najpierw strażak ochotnik podpali stodołę z sianem i przyjedzie potem ją ugasić, to może zostać pochwalony za jej sprawne gaszenie. To nie przeszkadza w późniejszym osądzeniu go jako sprawcy podpalenia.

    OdpowiedzUsuń
  28. @Njusacz
    "21:51:00 CET podrzucę tutaj tę ilustrację w ramach ciekawostki:

    https://pbs.twimg.com/media/BAM_w98CAAAOMEn.jpg:large"

    http://qzprod.files.wordpress.com/2012/11/debt-and-gdp-main6.png?w=1024&h=603

    http://websitebuilding.biz/wp-content/uploads/2009/08/total-us-debt-vs-gdp.png

    co źródło to inny wykres,
    oczywiście rozumiem o co Ci chodzi, tylko trzeba uważać gdzie się patrzy

    OdpowiedzUsuń
  29. @ All

    Polecam niniejszy filmik, na którym De Gaulle 48 lat temu (sic!) przewiduje coś, czego niektórzy nie potrafią nawet dziś pojąć. Czapki z głów panowie:

    http://www.youtube.com/watch?v=i-g2iGskFPE&feature=player_embedded

    OdpowiedzUsuń
  30. @craco
    sip w jednym poscie pisal o fiat, zlotowce i pieniadzu, wiec tak nie dokonca zgadzam sie z twoim twierdzeniem, nie chcialem jednak przypisywac tobie nieznajomosci tej roznicy, przepraszam bo istotnie moj tekst wyszed malo zgrabnie,
    wiec po raz pierwszy powiem, czytajnie ze zgadywaniem intencji piszacego sie klania:-)


    @przemofree
    hmm ale ci siedzacy po prawej stronie od de gaulle'a wygladaja na rownie znudzonych jak nasz rzad na sejmowej debacie budzetowej, nawet uklad sali sie zgadza
    tak wogole dopiero zauwazylem ze przemow jest dwoch, piszac wczesniej przemo mialem na mysli przemofree

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląda na to, że zostało niewiele czasu na nabycie PM w formie fizycznej. Coś musi być na rzeczy jeżeli po takie środki sięgają.

    http://independenttrader.pl/artykuly/74

    OdpowiedzUsuń
  32. @ Thomas

    Wiesz przecież do czego to doprowadzi.
    Czarny rynek i totalny brak kontroli będzie bezpośrednim efektem takich zagrywek. Oczywiście socjalista nigdy tego nie pojmie. On tego musi doświadczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  33. @przemforee

    Nie zrozumiałeś mnie. Jeśli to wejdzie również w UE i Polsce to dealerzy PM będą mieli duży problem, bo oni muszą działać legalnie, a wiec będą musieli zbierać dane o każdym kupującym i grzecznie je przesyłać do odpowiednich służb. Biorąc pod uwagę fakt, ze wartość Au i Ag wynika min. z tego, ze pozwalają zachować anonimowość (pozwalają ukryć majątek przed władzami, którzy czasami postępują mało racjonalnie delikatnie mówiąc) zakup u dealera Au i Ag po tym jak to wejdzie będzie się mijał z celem. Pozostanie wiec tylko rynek wtórny, ale kto będzie chciał sprzedać Au i Ag po tych cenach wiedząc, ze u dealera już nie kupi? Jak tak dalej pójdzie to chyba będę musiał swoje PM zakopać. Jak każdy zostanie do tego zmuszony to od kogo kupisz?

    OdpowiedzUsuń
  34. @Thomas

    Nie desperuj chlopie ! Jako diler PM musze Ci powiedziec, ze branza jest juz przygotowana. Kilka przykladow:

    - TOR / bitcoin / PGP - u mnie te technologie juz sa, lub koncza byc wdrazane

    - bizuteria inwestycyjna - kupisz ja i sprzedasz u mnie

    - przerob w/w bizuterii Au i Ag na sztabki - u mnie juz to dziala

    - zakup osobisty - u mnie mozesz kupic i sprzedac anonimowo do 15 k EUR

    Tak wiec luzik, ludzie ciagle mi przynosza carskie ruble - skoro Stalin nie wyplenil Au z obrotu, to i UE tego nie dokona.

    slomski.us

    OdpowiedzUsuń
  35. Przeczytaliście tę ustawę? To dotyczy tylko sytuacji, w której diler KUPUJE od kogoś złoto a nie gdy sprzedaje. Spokojnie, można jeszcze kupować anonimowo.

    OdpowiedzUsuń
  36. @ Thomas

    Tak jak napisał Przemo. Nie ma strachu. Skończy się to tak, że państwowe mennice przestaną być źródłem zaopatrzenia w srebro inwestycyjne i spadną zyski i względna kontrola nad rynkiem. Za to bardzo ożywi się bicie monet przez kraje ameryki południowej, azji i afryki, a potem jakimś sposobem trafią pod strzechy w US, EU i każdym innym zamordystycznym kraju. A zamiast odprowadzić VAT, odprowadzisz nieco większą marżę dealerowi z czarnego rynku. I tak będzie się opłacało, biorąc pod uwagę to co się stanie z fiat money za te kilka lat ;)

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP