03 stycznia 2013

Spada liczba sprzedawanych złotych monet. Nowa rekomendacja Goldman Sachs

Mamy od niedawna nowy rok 2013. Z tego tytułu rzuciłem okiem na ilość sprzedanych monet przez US Mint. Z roku na rok regularnie spada ilość sprzedanych monet.

Rzut oka na surowe dane (klik) dla złota i otrzymujemy wynik dla złotych monet  (oz.):
2009 - 1.4 miliona uncji
2010 - 1.2 miliona uncji
2011 - 1.0 miliona uncji
2012 - 0.7 miliona uncji

Innymi słowy od 2009 wielkość sprzedaży spadłą o połowę (!). Jak dla mnie nie mały wynik.

W ostatnim miesiącu moją uwagę zwróciła rekomendacja Goldman Sachs, starego regularnego piewcy wysokich cen złota. Otóż analitycy zauważyli, iż pomimo bardzo dobrych uwarunkowań (m.in. poluzowanie ilościowe, ujemne realne stopy procentowe) cena złota nie dość, że nie rośnie to jeszcze spada. W związku tym przyjęli za bazowy scenariusz, iż w roku 2013 cykl byka na złocie może powoli dobiegać końca.

Więcej w poniżej osadzonym raporcie czy w skrócie w artykule tutaj (klik)

31 komentarzy:

  1. Jak dlugo Fed. Rez. bedzie wykupywal obligacje USA i tym samym wprowadzal coraz wiecej pieniedzy bez pokrycia na rynek brak popytu na zloto nam nie grozi. Nie wiem czy wspomniany spadek zakupow dotyczy monet bulionowych czy numizmatycznych ale bardziej istotny jest spadek lub wzrost zakupow sztab zlota. O tym nic Pan nie pisze.
    Monety zlote na ogol kupuja kolekcjonerzy badz mali inwestorzy. Byc moze, przy ogolnym zubozeniu amerykanskiego spoleczenstwa (http://bobolowisko.blogspot.com/2012/12/jak-dobrze-mi-w-pozycji-tej-czyli-stan.html) po prostu rynek monet wyczerpal swoja pojemnosc.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Bobola:

    A możesz napisać czym są pieniądze FED z pokryciem?

    OdpowiedzUsuń
  3. I poł. 2012 była wielką korektą na PM'S po odjechanych 2009-2011. Obecnie rynek się konsoliduje, a konsolidacja wskazuje wyraźnie na silne przesuwanie się popytu inwestycyjnego "małych silnych rączek", które są odpowiedzialne za zakupy bulionu ze złota w kierunku srebra, o czym mówi jeden z wielkich biznesu PM's Eric Sprott:
    http://www.silverdoctors.com/eric-sprott-why-are-smart-investors-buying-50-times-more-physical-silver-than-gold/

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak jak pisze @Bobola przeciętnego jankesa coraz mniej stać na wypasioną złotą bulionówkę i kiedy do wyboru ma zakup 20 srebrnych orzełków, nie zastanawia się długo, tym bardziej, że już kilka swoich bulionówek w ogródku zakopał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać iż goldmeni i silwermeni nie zauważyli jeszcze tego, co trwa już od II kw 2011r, a więc prawie od dwóch lat. Już od dwóch lat!
    Au
    http://finviz.com/fut_chart.ashx?t=GC&cot=088691&p=w1
    Ag
    http://finviz.com/fut_chart.ashx?t=SI&cot=084691&p=w1
    Ta para Au-Ag, jak widać wyżej, jest parą na śmierć i życie. Nic tego nie zmieni......
    Bańka pękła dwa lata temu, pomimo drukowania QE n-tego.
    Za chwilę pęknie kolejna, na akcjach (klin! rosnący), obligacjach (KLIN! malejący) i walutach (KLIN! malejący), a to oznacza, że era dmuchania czegokolwiek, także surowców i ojro dobiega końca. I nic tego nie zmieni..... Nawet pakt z diabłem, tzw. FISKALNY.
    W związku z tym nie jest tak jak pisze @Bobola, gdyż przeciętnego jankesa coraz mniej stać na wypasioną złotą bulionówkę, czy też (jak sądzicie) zakup 20 srebrnych orzełków, kiedy to łapanie takie okazje jak w czarny piątek. Nie zastanawia się także na jak długo mu starczy te kilka bulionówek z ogródka, które zakopał, bo je już przejadł lub za chwilę to zrobi. :)
    P.S.
    Łapanie okazji = taniego Au (za mniej niż 2000$/oz), czy Ag (mniej niż 50$/oz) dobiega końca. Czy nie jest tak, iż "obdarowana" ("ubrana"?) "na górce" drobnica łatwo wpada w panikę? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @ LJ3
    To ja może bardzo nieśmiało przypomnę rok 2008-2009 i lot koszący srebra z 20$ na 8$, po którym to ogłoszono już ponowną śmierć Ag. A potem się okazało, że nie bardzo byli sprzedający po te 20, ani po 15, ani po 10$. Tak, tak było mnóstwo sprzedających papierowe srebro (wolumenowo, nie liczebnie) ale nie fizyczne. W 2011 na "szczycie" ani Sprott, ani Maloney, ani Morgan, ani Duane, ani nikt inny nie upłynniał ton srebra. A już z pewnością nie czynią tego po 30$ dziś. Sprott ostatnio dokupił kolejną niezłą partię Ag do swojego ETF-a. No więc jak te śladowe ilości goldbugów z bardzo silnymi rączkami skupują srebro, to nie po to, żeby wyrzucić je taniej w obliczu zbliżającej się całkowitej wywrotki FIAT.
    Widać niezbyt kojarzysz fakty jeśli nie potrafisz połączyć wywrotki na obligacjach z wywrotką pieniądza. Spróbuj wyobrazić sobie 6% stopę na Bondsach przy długu wynoszącym 16,5T$. Pokrywa to niemal 100% wpływów podatkowych US. No więc z czego sfinansowaliby szkolnictwo, lecznictwo, cały Waszyngton, food stamps itd.,itp???
    Wydrukowaliby! A jak zadziałałyby te informacje na przeciętnego Smitha? Zacząłby pośpiesznie wydawać swoje $ na różne dobra zanim nie podrożeją i bye bye deflacjo - mamy nową erę - erę upadku fiat - upadku hiperinflacyjnego.

    OdpowiedzUsuń
  7. @ LJ3

    Niestety nie rozumiesz historii związanej z pieniądzem - chociażby tej krótkiej - 100-letniej i związanej wyłącznie z US. Wydaje Ci się, że rozwiązanie modelowe to deflacyjna zapaść a'la 1930, po której $ będzie królem. No to może połącz fakty - w 1930 $ był oparty na złocie. A i tak trzy lata później konieczne okazało się przewartościowanie złota o 75% w górę. A bailoutów tam nie było. Nie było też góry derywatyw, a rząd US nie był nawet w części tak zadłużony jak jest obecnie - podczas wielkiej depresji lat 30-tych Debt/GDP nigdy nie wzrosło powyżej 50%. Dopiero podczas WWII poszło powyżej 100%. Ale wówczas nikt nie wpadł na pomysł Operation Twist i nie zamienił w portfelach inwestorów obligacji 30-letnich na 3-letnie...
    Wiesz co się stanie jak załamie się rynek obligacji - dojdzie do implozji w sektorze bankowym, a następnie w całej ekonomii. Fiat pożyczonego do systemu jest obecnie zdecydowanie więcej niż 80 lat temu, więc skala delewarowania musi być zdecydowanie większa. Zapewne moglibyśmy spokojnie dojść do sytuacji, kiedy ilość $ na rynku odpowiadałaby wartości odsetek koniecznych do zapłaty od obligacji pod które te $ zostały wydrukowane. I co wówczas? Kto płaciłby odsetki od tych obligacji i czym? Znowu wracamy do konieczności drukowania. Nie dość, że wybailoutowanie połowy gospodarki byłoby dość trudne - nie wiem czy by nadążyli to drukować, to jeszcze wydrukowanie $ koniecznych do wykupu długu i odsetek od US Bonds...
    I znowu wracamy do kompletnej utraty wiary w środki płatnicze pt. fiat money.
    Ale jest pewne proste rozwiązanie. Wystarczy ustanowić cenę złota na poziomie 30k$ i problemy znikną jak ręką odjął - złoto w skarbcach zabezpieczy $ na rynkach i $ stanie się z powrotem silną walutą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Traktowanie sprzedaży złotych monet przez US Mint jako wymiernego wskaźnika dla rynku złota jest średnim pomysłem. Np w 2011 roku wyprodukowano na świecie ok 2700 ton czyli 86,8 mln uncji. Czyli sprzedaż US Mint stanowi 1,1% rocznej światowej produkcji. A jeśli porównamy sprzedaż US Mint do wielkości wtórnego rynku złota inwestycyjnego to z procenta zrobi się promil (jeśli nie mniej).

    Bez względu na to ile monet produkuje US MINT cena złota może spaść. Rynek złota nie jest wolny. "Najwięksi gracze" mogą wpłynąć i wpływają na cenę. Bez względu na długą litanię argumentów za wzrostem cen przedstawianą przez goldbagów nie ma pewności wzrostu i nigdy jej nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  9. @kujawianin
    Szersza analize aktualnej sytuacji w USA zamiescilem w http://bobolowisko.blogspot.com/2012/12/jak-dobrze-mi-w-pozycji-tej-czyli-stan.html.
    Ogolnie rzecz biorac banknoty Fed.Rez. albo ogolniej zapas pieniadza powinien wynosic okolo 75% aktualnego GDP. Mniejsza ilosc prowadzi do deflacji a wieksza do inflacji. Interwencje ostatnie, zmierzajace do przywrocenia plynnosci finansowej tym instytucjom finansowym, ktore poniosly straty zagrazajace ich bankrutstwem spowodowaly wyemitowanie w przestrzen rynkowa zbyt duzej liczby pieniadza. Pamietajmy bowiem, ze strata jednej instytucji jest zyskiem drugiej. Ten wzrost pieniadza spowodowal wykupywanie zlota rowniez przez banki, ktorym podniesiono warunki rezerw finansowych oraz przez kredytodawcow zagranicznych. Obecnie Fed Rez probuje ograniczyc fluktuacje ceny zlota w granicach 1500-1700 USD/oz. Udaje mu sie to przez ponad rok. Czy popyt na zloto zmaleje do takiego poziomu aby to pasmo mozna bylo utrzymac tego nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  10. sip ty to masz wyczucie z tymi metalami, kontrarianskie ale jednak, co o nich napiszesz to na rynku odwrotka

    za twoim ulubionym rosyjskim naganiaczem
    http://www.zerohedge.com/news/2013-01-04/other-mint-campaign-starts-bang-us-mint-sells-50000-ounces-gold-first-day-year


    OdpowiedzUsuń
  11. @ bobola
    "Pamietajmy bowiem, ze strata jednej instytucji jest zyskiem drugiej. "

    ze co prosze?
    kto niby zarabia jak bankrutuje firma i nie splaca swoich zobowiazan

    OdpowiedzUsuń
  12. @okotherealdeal

    Ci którym te pieniądze pożyczyli. Jak np. zbankrutuje Grecja i nie oddadzą pieniędzy swym wierzycielom, to zyskają na tym Grecy, a przynajmniej Ci którzy te pieniądze wzięli. W przyrodzie nic nie ginie. Te pieniądze siedzą u kogoś w kieszeni, a raczej na czyimś koncie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mówiąc już o funduszach, które graja pod bankructwa państw. Ot choćby taki osławiony Eurogedon Rybińskiego. Dla nich wtedy nadchodzi czas żniw.

    OdpowiedzUsuń
  14. @ thomas
    nie mowilem o specyficznej sytuacji darowania dlugu, tak istotnie w takiej sytuacji jeden traci a drugi zyskuje
    ale to jest wyjatkowa sytuacja tego ze panstwo jako takie nie moze podlegac bankructwu likwidacyjnemu

    w przypadku firm nikt nie bedzie dlugow darowal tylko majatek sie sprzeda a firme zlikwiduje a ze majatek nie starczy na pokrycie calych zoboiwiazan to bedzie realna strata dla calego systemu

    gdyby istotnie tak bylo jak mowicie to nie byloby deflacji bo nawet najglupsze zarzadzanie biznesem w najgorszym przypadku oznaczaloby jedynie realokacje zasobow
    a tak nie jest

    OdpowiedzUsuń
  15. To jest piękne!
    JA piszę jedno w tym wpisie, a za moment ZeroCredo uskutecznia nagonkę!


    http://www.zerohedge.com/news/2013-01-04/other-mint-campaign-starts-bang-us-mint-sells-50000-ounces-gold-first-day-year

    link

    OdpowiedzUsuń
  16. @oko
    "sip ty to masz wyczucie z tymi metalami, kontrarianskie ale jednak, co o nich napiszesz to na rynku odwrotka

    za twoim ulubionym rosyjskim naganiaczem"

    ODP: Zauwazyłeś że mamy dwa rózne wnioski?Dodaj sobie nawet te 50tys do tych 700 w grudniu 2012 i masz nadal spadek z 900 bodajże.
    Zerocredo nagania i zamiast podawania uncji to dał wykres w milionach dolarów. To jak dla mnie dobitny dowód ich manipulacji.

    OdpowiedzUsuń
  17. O kolejni dołączyli:
    Credit Suisse Yet Another Gold Skeptic

    Credit Suisse Yet Another Gold Skeptic
    link

    OdpowiedzUsuń
  18. @sip
    "ODP: Zauwazyłeś że mamy dwa rózne wnioski?Dodaj sobie nawet te 50tys do tych 700 w grudniu 2012 i masz nadal spadek z 900 bodajże."

    czy ta sama logika kierowales sie na gieldach w latach 2008-2009?

    zauwazylem, ale to zdaje sie nic nowego ze sie z ruskim nie zgadzasz
    poza tym jesli juz chcesz byc czepliwy to w 2 dni stycznia sprzedali 57k uncji czyli 8% sprzedazy z 2012, 2 dni to 0,5% calego roku jak dla mnie to nie jest zle info,
    a porownanie Jan 2012 vs 2 dni Jan 2013 bynajmniej nie pokazuja trendu ktory ty opisujesz
    wiec to jednak idzie troche pod prad twojej tezie ze sie rypie

    obaj dobrze wiemy ze kazda sroka swoj ogonek chwali, ty nie jestes fanem metali, zero jest, a fakt pozostaje faktem, ze w wiekszosci przypadkow co napiszesz zle o pm to one zaraz robia ci psikusa

    dlatego zawsze bede chetnie czytal twoje krytyczne arty o pm:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. @sip cd.
    poza tym probujesz tworzyc wrazenie ze dane liczbowe przez ciebie pokazane sa miarodajne dla rynku

    buahaha,
    obaj dobrze wiemy ze ten kraj z ktorego wyciagnales dane aktualnie glownie zloto sprzedaje a nie kupuje, chcesz byc obiektywny to pokaz nam trend w zakupach pm przez chinczykow, tez ci wyjdzie ten sam wniosek?

    OdpowiedzUsuń
  20. @OKO

    Przede wszystkim relax:)

    Po drugie to ja widzę ewidentną manipulację ZeroCredo. Naganiają na sprzedaż monet ale nie mówią ani o spadającej sprzedaży rocznej. Jak zrobili wykres by pokazac dluzszy horyzont to pokazali w milionach dolarow gdzie tego nie widac, ale juz za to mówią o unjcach:)

    Po trzecie to w sprawie piszę o US mint z bardzo prostego powodu - Oni o tym piszą czy to goldcore czy Zerocredo. Nie interesuje mnie procent w calosci sprzedazy swiatowej bo ich tez to nie interesuje.

    Po czwarte wcale nie jestem przeciwnikiem złota. Posiadałem kiedys fizyczne złoto ale przesiadlem sie na papier. Traktuje to jako kolejne aktywo finansowe jak jedno z wielu i po prostu nie robię z tego religii. Wielokrotnie grałem na wzrosty ale tez i na spadki zlota.

    Po piąte - w pln ostatnio przynosi straty.

    Po szóste - jesli zloto odpali w górę z chęcią się przyłączę. Kierunek jest mi obojętny. Tylko że ja kupuje papier i za "tydzien" go oddaje.

    OdpowiedzUsuń
  21. Po siódme - wpis o złocie nie miał na celu zajmowania pozycji. Dotyczył rocznej sprzedaży złotych monet

    Po ósme - jeśli możesz na moich wpisach zarobić - bardzo się z tego cięsze:)

    Po dziewiąte - sledz SMA EMA 55 na tygodniowym - tam dowiesz sie najlepiej jaki trend:) W tej chwili znowu kiszonka pod srednią.

    OdpowiedzUsuń
  22. @SiP

    Ty piszesz o spadku sprzedaży złotych monet, a na innym blogu, jakiś czas temu, widziałem info o wzroście produkcji bulionówek w USA. Jak to ma się do siebie? Tzn. sprzedaż do produkcji? Produkują, by je trzymać?

    OdpowiedzUsuń
  23. @sip
    oko, blagam, co sie ten internet zawzial na te duzo litery

    odnosnie litani to luz tak jak powiedzialem na ogol jak piszesz zle o pm to one odbijaja wiec nie mam prawa sie czepiac:-)

    poza tym nie nalezy kisic sie tylko we wlasnym sosie, od poklepywania sie po plecach jaki to mundry jestem jeszcze nikt madrzejszy sie nie stal, wiec zawsze chetnie uwaga krytyczna widziana, aczkolwiek uwazam ze tak jak zh pokazuje pewien wycinek z agenda tak ty tez troche tutaj pokazales wycinek bez pokazania tla i stad moja krytyka

    bo mowienie o pm bez chin dla mnie na dzien dzisiejszy jest pozbawione wiekszego sensu bo to oni tak naprawde teraz sa rynkiem i tylko o to mi chodzilo

    odnosnie wykresow cen pm to juz dawno przestalem na to patrzec, nie przy tak zmanipulowanym rynku

    papierowe zloto, a ffuuu, jak sobie to zakopiesz jak bedzie wojna:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. @sip
    a odnosnie zh to nie wiem czemu polska blogosfera dostala takiej wysypki na ich punkcie
    czy to ty czy np. trystero piszecie dostecznie duzo i na tyle ciekawie ze nawet bez jazd na zh ciagle beda powody zeby bywac u was regularnie,
    a teksty nie o zh zawsze sa duzo ciekawsze merytorycznie niz te o zh, bo te w sumie kreca sie w kolko tego ze ruski nagania na pm

    ps. pisales swoj art juz po przeczytaniu zh czy "tak wyszlo", wydaje mi sie ze tak wyszlo bo tak jak mowie ty masz po prostu "czucie' tego rynku, tylko lekko kontrarianskie

    OdpowiedzUsuń
  25. @OKO

    "pisales swoj art juz po przeczytaniu zh czy "tak wyszlo", wydaje mi sie ze tak wyszlo bo tak jak mowie ty masz po prostu "czucie' tego rynku, tylko lekko kontrarianskie"


    Pisałem naturalnie PRZED. Rzuć sobie okiem w RSS na czas mojej publikacji (wczoraj tj 3 stycznia) a oni swój puścili 4 stycznia dzisiaj okolo 17.25 (moj rss tak to zassal)

    Zreszta ich data jest w ich arcie:
    "Submitted by Tyler Durden on 01/04/2013 10:55 -0500"


    Zjawisko niezamierzone.

    OdpowiedzUsuń
  26. @oko
    "a odnosnie zh to nie wiem czemu polska blogosfera dostala takiej wysypki na ich punkcie
    czy to ty czy np. trystero piszecie dostecznie duzo i na tyle ciekawie ze nawet bez jazd na zh ciagle beda powody zeby bywac u was regularnie,
    a teksty nie o zh zawsze sa duzo ciekawsze merytorycznie niz te o zh, bo te w sumie kreca sie w kolko tego ze ruski nagania na pm"

    JA wiem czy jest wysypka na ZeroCredo? Ja widze że tylko ja o tym piszę i kiedyś trystero (dosyc rzadko). Wrecz jest przeciwnie - ja widzę niestety zachłyśnięcie się tym portalem i spijanie mu z dziubka cokolwiek napisze. Niestety prof. Rybiński jest jego wielkim fanem i widac to w jego wpisach.


    OdpowiedzUsuń
  27. @sip
    "Zjawisko niezamierzone."
    e tam niezamierzone, ruski przeczytal wczoraj twoj wpis i musial dzis koniecznie napisac swoja wersje zeby zdyskredytowac twoj tekst:-D

    "Wrecz jest przeciwnie - ja widzę niestety zachłyśnięcie się tym portalem i spijanie mu z dziubka cokolwiek napisze"
    bo nie da sie zh odmowic efekciarstwa (slowo uzyte celowo) co tez powinno stanowic naturalna odpowiedz dlaczego prof. R. tak to zrodlo lubi

    juz kiedys prowadzilismy ta dyskusje i chyba duzo sie nie zmienilo: zh miewa fajne teskty, ale to jest jeden na iles tam, dla jednych to jest szklanka tylko do polowy pelna dla innych az do polowy

    OdpowiedzUsuń
  28. Au oraz Ag to tylko surowiec, podobnie jak miedź, czy ropa, stąd taka na nich spekulacja związana z drukiem. "Wartosć"? Ta nie ma tu zastosowania. Taka wartosć to tylko odpowiednia i rozdmuchana "reklama" i wykorzystanie chciwosci.
    Spekulujący i kontrolujący ten proceder - bańki, fundusze - wykorzystują Wasze sredniwieczne nastawienie do wartosci (i chciwosć).
    Kryzys lat 30-tych to pikus przy tym obecnym. Tamten przyszedł i minął, a ten tu i teraz ma mocne "korzenie" buduje się od lat i żadna wiedza ekonomiczna nie jest w stanie tego zarysować, opisać, czy przewidzieć. Ten kryzys to po prostu kryzys braku (bagatelizowanie) twardych "wartosci", a więc kryzys "oparcia się" na chaosie. Wszystko zamyka się w nic nie znaczących słowach, rzucanych na wiatr, bez fundamentów.
    Tyle i tylko tyle mam do powiedzenia na ten temat!
    P.S.
    Wartosć w dzisiejszych czasach to przede wszystkim ziemia oraz praca oparta na wiedzy i postępie oraz technice.
    Liczy się "jak" (jakosć - ta jest subiektywna), a dopiero daleko potem "ile" (to także jest subiektywne, choć policzalne i wydaje się niby, że obiektywnie).
    "Ile" czyli to co maluczcy przedkładają ponad.
    Kto zachowuje wartosć i nie traci? Nigdy .... nie traci.
    P.P.S.
    Kto jest bystry ten wie, że teraz zarabia się na pewniaka na ..... ziemi. Pisałem o tym, że tak jest i będzie, wieki temu ... :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dodam tylko, że zawsze znajdzie się sporo takich (jeleni?), którzy chcą zarobić krocie na .... AmberGold-ach.
    Dziwi mnie, że można ten schemat powielać bez końca i w koło, jak kiedys "bibułę" na powielaczu i zawsze znajdzie się sporo chętnych, także tych "uczonych w pismie".
    Może szczególnie można na to "nabrać" teoretyków?!
    Na pewniaka, czyli na "bańk". :)

    OdpowiedzUsuń
  30. @ LJ3
    "Kryzys lat 30-tych to pikus przy tym obecnym. Tamten przyszedł i minął, a ten tu i teraz ma mocne "korzenie" buduje się od lat"

    NO! I tu postawmy kropkę - pełna zgoda w tym punkcie!

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP