30 stycznia 2013

Wykres dnia - ceny złota a rezerwy walutowe ChRL

Scott przedstawił dzisiaj interesujący wykres ukazujący dosyć ciekawą korelację pomiędzy cenami złota, wielkością rezerw walutowych Chińskiej Republiki Ludowej.



Najpierw wykres:

I komentarz:
Jak sugerował Scott proces wzmocnienia Yuana oraz zakup walut przez PBoC (centralny Ludowy Bank Chin) mamy pewnie za sobą (klik). Podobnie jak dynamiczne wzrosty chińskiej gospodarki. Pisałem chociaż w tematyce Chin tutaj:

To znacząca zmiana. Chińskie rezerwy walutowe nie wzrosły przez ponad dwa lata, a yuan był w miarę stabilny wobec dolara (USDCNY). Wydaje się że przepływy kapitałowe i handlowe osiągnęły pewien poziom równowagi, tak samo jak inflacja w ChRL i USA zrównała się. Sam wykres porównuje wzrost rezerw walutowych ChRL ze wzrostem ceny złota w dolarach. PBoC zaczął manewrować z napływającym kapitałem na początku 2001 roku, prawie w tym samym czasie kiedy złoto właśnie budowało swój wieloletni dołek notowań. Trend wzrostu rezerw dobiegł końca na początku 2011 roku wraz z zerowym napływem nowego kapitału do Chin. Chwilę później cena złota osiągnęła szczyt i uległo korekcie.

Cały wpis Scott kwituje the slowdown in Chinese growth and the end to China's massive forex purchases are good signs that the boom in gold is over.  

25 komentarzy:

  1. No tak - widząc jak FOMC wysyła kolejny świetny komunikat: "COMMITTEE TO CONSIDER ADDITIONAL MEASURES IF LABOR MARKET DOES NOT IMPROVE SUBSTANTIALLY"
    a wojny walutowe trwają w najlepsze, z pewnością chińczycy się powstrzymają. W końcu budujący się powoli short squeeze na złocie i srebrze w ogóle ich nie interesuje.
    Pieniądz kreowany z powietrza na naszych oczach zdycha w mękach od 4 lat, dziś kolejne dane z gospodarki US (PKB zanualizowany -0,1%) potwierdzające smutną rzeczywistość. A prawdziwy pieniądz złoto, jak również srebro (łac. argentum = pieniądz) ma tracić wobec walut opartych na wierze inwestorów w lepsze jutro.
    No SiP te twierdzenia są dla mnie tak frapujące, że trudno mi tego nie komentować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No bym zapomniał wspomnieć o tej piętrzącej się górze derywatyw, z którymi przyjdzie się banksterom mierzyć. Właściwie to już są pierwsze zwiastuny:
    http://www.zerohedge.com/news/2013-01-30/super-mario-noose-tightens-another-monte-paschi-derivative-emerges-investigation-ban

    Będzie trzeba znowu trochę zer dopisać do bilansów BC, żeby wy-bailout-ować ten cały bałagan :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten spadek o -0,1% PKB USA w IV kwartale zaskoczył nawet mnie. Przecież jeszcze nic nie odcięli, ani nie podnieśli podatków. Az strach pomyśleć jaki będzie wzrost jak wprowadza te reformy skoro PKB już idzie w dol. Trzeba być ultra optymista żeby wieszczyc hossę w takim przypadku. No cóż prezesem FEDu jest przecież sam wielki Bebe, a jak każdy wie on grosza, wróć bilionów dolarów nieskąpi.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Thomas

    patrzac na udzial inwestorow w kupnie i uwierzenia po zrzucie w 2011, ze jednak druk i hossa trwa mnie to nie dziwi. Co byscie chcieli jak w realnej gospodarce jest z miesiaca na miesiac gorzej lub w miejscu ? no ale zawsze wiekszosc nie ma racji i sie dziwi a wiekszosc patrzy optymistycznie po niby lokalnych problemach. Przeciez to juz bylo widac w 2011, ze beda ogromne problemy na globie a dodruki tylko porpawiaja statystyki na indeksach nic wiecej

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawą korelację

    Ludzie potrafia wynajdywać różne korelacje, których faktycznie nie ma. Mi ta korelacja przypomina "korelacje" pomiedzy gwizdkiem, a ruchem pociagu. Korelacja niby jest, ale gwizdanie nie rusza pociagu z miejsca.-)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Hans
    Korelacja to jest na pewno. Pytanie jest tylko o to czy jest związek przyczynowy.

    A artykule autor daje taką hipotezę, że po prostu Chińczycy się bardzo szybko bogacili w tym czasie i kupowali więcej złota.
    Problem w tym, że według tego wykresu import złota do chin znacząco przyspieszył od 2011, a w cenie tego zupełnie nie widać.

    OdpowiedzUsuń
  7. @ ikti

    To jest wykres, który w sumie też chodził mi po głowie.
    Odpowiedź jest prosta - to nie fizyczne zakupy determinują cenę PM's. Gdyby tak było nie byłoby racjonowania ilości sprzedawanych monet przez mennice US i kanadyjską, po prostu cena wzrosłaby o te 20-50%, żeby poskromić apetyty kupujących, przynajmniej w krótkim terminie.
    Natomiast jak słusznie zauważył Hans nie ma tutaj związku przyczynowo-skutkowego - zakupy fizyczne sobie, a zmanipulowane papierowe notowania sobie. Zresztą jak już tu pisałem, powszechne jest wśród goldbugów przkonanie, że póki co na równi z JPM na nierosnącej cenie złota zależy właśnie chińczykom. Jest ona dostatecznie wysoka, żeby odstraszać wahających się, ale dostatecznie niska, żeby nowi nie odważyli się zagrać pod kontynuację rynku byka.

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest wykres rezerw walutowych, a nie rezerw złota.

    Chińczycy mogą sprzedawać 2 jednostki "dolarów", a kupować 1 jednostkę "złota". Rezerwy walutowe będą im maleć, ale przecież będą mieć coraz więcej złota.

    Nawet przy spowolnieniu na całym świecie i malejących rezerwach walutowych kilku wielkich państw jednocześnie to popyt na złoto może być większy niż dzisiaj.

    Nie mówię, że te kraje taką politykę wybiorą, ale chce tylko zauważyć, że wielkim błędem jest wyciąganie wniosków odnośnie cen złota, na podstawie wielkości rezerw walutowych.Co za bzdura.

    SKŁAD rezerw walutowych! To jest ważne. Jeśli banki centralne znów będą więcej sprzedawać, niż kupować to można się wtedy pokusić o stwierdzenie, że cykl złota się skończył. Jednak jeśli w styczniu mamy rekordy kupna złota zarówno przez banki jak i detalicznych obywateli to jaki koniec złotego cyklu? Teraz jak Buba chce sprowadzić złoto do siebie, bo nagle złoto nabrało dla nich większej wartości? Teraz jak rozpoczęła się "walka" o fizyczne złoto? W prasie i mediach było o tym głośno, więc akurat teraz mamy uznać, że jest koniec cyklu, bo chińczycy nie kupują dolarów?

    Czytam z wielkim zainteresowaniem ten blog, ale wnioski Scotta są dla mnie nielogiczne i szczerze mówiąc nie wiem, czemu pojawił się taki post.

    No nie rozumiem. Jeśli cały świat drukuje pieniądze i Chińczycy nie skupują nadwyżek dolarowych (nie ściągają inflacji do siebie) no to co się ma stać z ceną złota? Teraz pieniądze rozpłyną się po świecie, zamiast znikać w czarnej dziurze (Chinach).

    Jeśli już to jest to dla mnie bycza informacja. To polityczna decyzja o składzie rezerw jest decydująca, a nie ożywienie/spowolnieni, czy wielkość rezerw.

    OdpowiedzUsuń
  9. @przemforee

    "(...)po prostu cena wzrosłaby o te 20-50%, żeby poskromić apetyty kupujących, przynajmniej w krótkim terminie."

    Tu akurat nie masz racji. Rzeczywistość wygląda tak, ze jak rośnie cena to coraz więcej inwestorów chce kupować dane aktywo. Inaczej mówiąc jak cena wzrosłaby o te 20 - 30 % to ze względu na to, ze wzrosła więcej osób chciałoby go kupić, co przy niskiej podaży spowodowałoby dalszy wzrost ceny, a to z kolei przyciągnęłoby jeszcze więcej inwestorów i tak dalej. Mielibyśmy efekt kuli śniegowej. Tak właśnie powstają banki. Tak działa psychologia tłumu. Większość ludzi kupują dane aktywo, bo jego cena rośnie, uważają wiec, ze będzie rosła dalej. Ktoś wcześniej na tym zyskał, wiec i i mi się uda. Na końcu już tylko dziki pęd. Popękałyby psychologiczne opory i mielibyśmy powtórkę z 80 roku tylko w znacznie większej skali. JPM dokładnie zdaje sobie sprawę, z tego i próbuje wszelkimi sposobami nie dopuścić do tego by ten mechanizm na Ag się rozpoczął. Dobrze wiedza, ze jak się zacznie to nie będzie można tego powstrzymać. Kolejna banka na srebrze jest dla obecnego systemu bardzo niebezpieczna, bo mogłaby doprowadzić do jego unicestwienia. Jak na razie udało im się uzyskać pełna kontrole nad rynkiem kontraktów terminowych. Non-commersials przegrali ta bitwę z kretesem. Jednak muszą jeszcze za wszelka cenę powstrzymać tłum od inwestowania w ten metal. Ostatnio sytuacja zaczyna powoli wymykać im się z pod kontroli.

    OdpowiedzUsuń
  10. @ Thomas

    Mieszasz sprawę realnego popytu na metal z popytem na papierowe srebro. Oczywiście, że wzrost ceny powyżej 40$ cofnie nieco zapędy kupujących metal. A to co się będzie działo na rynku papierowym, to zupełnie inna bajka, przecież obydwaj wiemy, że papierowy rynek nie ma nic wspólnego z realnym srebrem, że to tylko zwykłe zakłady (nikogo nie obrażając) leszczyków z kartelem na warunkach dyktowanych przez kartel. Gdyby było tak jak mówisz, to z 49$ nie moglibyśmy się cofnąć już do 27$, tylko poszlibyśmy szturmem na 100$ i dalej. Ale tak rynek nie działa. Dopóki nie nastąpi TO wydarzenie, które zmieni wszystko, silverbugi będą starały się kupować na korektach spadkowych, a ewentualnie spóźnialscy w początkowych fazach wzrostu. Potem popyt na fizyczne srebro się będzie lekko cofał i ludzie będą się przyzwyczajali do nowych poziomów cen (a rosnące koszty wydobycia będą podbijały poziom gleby dla metalu).
    Po TYM wydarzeniu oczywiście wszystko się zmieni i Twoje wnioskowanie będzie jak najbardziej słuszne.

    OdpowiedzUsuń
  11. @ Thomas

    Oczywiście zawsze pewna grupa kupuje na wzrostach (szczególnie nowi), niemniej to nie oni stanowią o wolumenie. Żadne grube ryby typu Morgan, Maloney czy Sprott nie kupują na "górkach", tak samo jak społeczność silverbugów. A myślę, że póki nie wejdziemy w fazę manii, to ci inwestorzy stanowią zdecydowaną większość.
    A na papierowym srebrze jest dokładnie odwrotnie. Im większe wzrosty, tym więcej leszczyków siedzi na L-kach i ogląda swoje papierowe zyski, które w przeciągu 2 dni potrafią się zamienić w grube straty...

    OdpowiedzUsuń
  12. A tutaj link do artykułu na ten sam temat:

    http://seekingalpha.com/article/1142881-developments-in-china-explain-the-end-of-gold-s-rise?source=email_macro_view&ifp=0

    OdpowiedzUsuń
  13. @ Thomas

    I jeszcze jedno. Moim zdaniem żadnej bitwy jeszcze nie było. Chińczyk ustawił się po przeciwnej stronie JPM i spoziera na niego leniwie. Chińczyka nie interesują papierowe gierki, tylko zbieranie metalu i to przede wszystkim złota. Więc to chińczyk wybierze timing short squeeze na rynku srebra. Wszystko jest pod ten short squeeze przygotowane i on z pewnością wystąpi - tak jak już pisałem wielokrotnie - tak szybko, jak kraje "zachodu" przestaną obsługiwać dostawy fizycznego złota z Londynu.
    Chińczykowi nie potrzebna jest konkurencja Smith-ów, Schwarz-ów i innych Yamamoto przy zbieraniu z rynku metalu, chińczyk chce wziąć możliwie dużo dla siebie po względnie niskiej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy wpis, ale i ja chciałbym wyrazić trochę wątpliwości. Ale najpierw pytanie: czy te dwa szeregi czasowe są przesunięte w czasie (jak sugerują te strzałki, Gold w prawo, Forex w lewo?).

    A teraz wątpliwość: jak to już ktoś napisał, korelacja korelacją, a przyczynowość przyczynowością. Nawet jeśli występuje i jedno i drugie (choć co do drugiego, nie jest to oczywiste), to warto zauważyć, że złoto jest o tyle ciekawym aktywem, że dość często zmienia swoje korelacje z innymi aktywami. Tak było niedawno z rynkiem akcji - wszyscy wierzyli, że korelacja jest w granicach 0, a jak przyszedł kryzys to się okazało, że jest silnie ujemna. Wiele funduszy "absolutnej stopy zwrotu" mocno się na tym wyłożyło.

    Obecnie może być podobnie między chińskimi zakupami dolarów i ceną złota. Moim zdaniem Chińczyk przestał kupować dolary, co nie znaczy, że przestał generować nadwyżki. Dolar wobec drukowania to coraz większy badziew, a ekspozycja Chin na ryzyko dolara jest gigantyczna. Co więcej, Chiny powoli zaczynają realizować proces internacjonalizacji juana, co musi wiązać się ze spadającą rolą dolara jako waluty światowej/rezerwowej.

    OdpowiedzUsuń
  15. @termit:
    "To jest wykres rezerw walutowych, a nie rezerw złota.

    Chińczycy mogą sprzedawać 2 jednostki "dolarów", a kupować 1 jednostkę "złota". Rezerwy walutowe będą im maleć, ale przecież będą mieć coraz więcej złota. "


    ODP: Częściowo się z Tobą zgadzam. Może się zmienić skład rezerw a wielkość nie. Na chwilę obecną jednak korelacja rwa. Trend jest dopóki go nie ma - a jaki jest teraz widać.

    Co do ostatnich informacji to są to jakieś wydmuszki - np przypadek buby ze ściągnięciem złota do 2020. Kaman. Nothing more than a hot air.

    OdpowiedzUsuń
  16. Thomas:
    " Kolejna banka na srebrze jest dla obecnego systemu bardzo niebezpieczna, bo mogłaby doprowadzić do jego unicestwienia."


    ODP Większość z tego co opisujesz to religia i wiara a nie szkiełko i oko. JA mogę równie dobrze powiedzieć coś przeciwstawnego a jaki będzie efekt to się dopiero kiedyś może przekonamy, jeśli w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  17. @przemofree:
    "I jeszcze jedno. Moim zdaniem żadnej bitwy jeszcze nie było. Chińczyk ustawił się po przeciwnej stronie JPM i spoziera na niego leniwie. Chińczyka nie interesują papierowe gierki, tylko zbieranie metalu i to przede wszystkim złota. Więc to chińczyk wybierze timing short squeeze na rynku srebra. Wszystko jest pod ten short squeeze przygotowane i on z pewnością wystąpi - tak jak już pisałem wielokrotnie - tak szybko, jak kraje "zachodu" przestaną obsługiwać dostawy fizycznego złota z Londynu.
    Chińczykowi nie potrzebna jest konkurencja Smith-ów, Schwarz-ów i innych Yamamoto przy zbieraniu z rynku metalu, chińczyk chce wziąć możliwie dużo dla siebie po względnie niskiej cenie."

    ODP: A skąd tak dziwne wnioski że ChRL zależy na zbieraniu fizycznego srebra i jego wysokich cenach? Przecież to metal przemysłowy a wysokie ceny zabiłyby tego eksportera netto. Każdemu eksporterowi który potrzebuje dużo surowców zależy na ich niskich cenach. To co piszesz nie tylko nie ma pokrycia w faktach to jeszcze jest dla mnie nielogiczne.

    OdpowiedzUsuń
  18. @ SiP

    Przepraszam ale nie wiesz o czym piszesz. Od 2010 roku Chiny pomimo, że stały się trzecim co do wielkości producentem srebra na świecie są IMPORTEREM NETTO!!!
    Może teraz obraz lepiej Ci się złoży?

    http://www.commodityonline.com/news/china-silver-imports-hit-record-3500-tons-in-2010-36266-3-36267.html

    OdpowiedzUsuń
  19. @przemofree:
    "rzepraszam ale nie wiesz o czym piszesz. Od 2010 roku Chiny pomimo, że stały się trzecim co do wielkości producentem srebra na świecie są IMPORTEREM NETTO!!!
    Może teraz obraz lepiej Ci się złoży?

    http://www.commodityonline.com/news/china-silver-imports-hit-record-3500-tons-in-2010-36266-3-36267.html"

    To podsumowanie 2010.
    Ale jakie ma to uzasadnienie? Ty mówiłeś o wymianie srebra na dolary (to promujesz) a to dla mnie zakupy na potrzeby przemysłu oraz biżuterii.

    OdpowiedzUsuń
  20. @ SiP

    No jeszcze raz Ci zlinkuję ten sam materiał. Tam jest czarno na białym - chińskie władze promują zakup srebra u zwykłych ludzi. Chcą, żeby ich Panda była najlepiej sprzedającą się monetą.
    Możesz sobie ten fragment odszukać. Chiny niegdyś pomimo, że były średniej wielkości producentem srebra na świecie, ciągle je eksportowały. Aż do 2010 roku, kiedy to stały się trzecim największym producentem srebra i jednocześnie importerem netto.

    http://www.silverdoctors.com/the-forces-that-will-push-silver-over-100-2/

    Poniżej o wzroście wydobycia srebra w chinach.

    http://www.silverdoctors.com/global-silver-mining-trends-a-comprehensive-analysis-of-world-silver-production-since-2001/

    OdpowiedzUsuń
  21. @SiP
    "Co do ostatnich informacji to są to jakieś wydmuszki - np przypadek buby ze ściągnięciem złota do 2020. Kaman. Nothing more than a hot air."

    Nie zgodzę się. Nie chodzi o ilości i czas, tylko o publiczne ustosunkowanie się największych graczy (twórców pieniędzy) względem złota.

    Co innego jest, gdy boss FED mówi, że złoto jest barbarzyńskim reliktem, a co innego, gdy wielki kuzyn mówi, że złoto jest istotną częścią portfolio. Zmiana percepcji. Publiczna zatwierdzenie, że złoto odgrywa istotną rolę w świecie pieniędzy.

    To, że "my wiemy", że Chińczycy po cichu skupują złoto. To, że "my wiemy", że jest wojna walutowa i dolar traci na wartości. To, że "my wiemy" iż poszukiwana jest nowa waluta rezerwowa to tylko szemranie, wróżenie "studentów na youtubie". Decyzja Buby to już nie zabawa. To jest poważny krok w zupełnie inną drogą. Może mały krok, ale w zupełnie nowym kierunku.

    To w końcu jest bank centralny na który patrzą wszystkie oczy. Nie gra się przeciwko bankom centralnym. Jeśli bank centralny mówi, że gra w złoto to się nie gra przeciwko niemu.

    Najlepiej poobserwowac co dalej będzie robiła Buba. Jeśli sprzeda lub dokupi X złota to będzie to cenna informacja co naprawdę Buba myśli.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli potraktujemy złoto jako walutę i wyrazimy cenę innych aktywów w uncjach złota to okazuje się, że ceny miedzi i ropy są zbliżone do tych z lat 90 ale znacznie niższe niż w latach 2004-2008. Jeszcze 2000 zostały przecenione domy w USA oraz akcje(S&P 500). A trend spadkowy "ceny" pszenica. Wiec może czas zacząć kupować przecenione aktywa?

    Dodatkowo obrazując PKB USA w uncjach złota (link) wychodzi na to, że od 2001 roku mamy recesje?
    Bardzo interesującą wygląda powiązanie wartości całego wydobytego złota z wartością światowego PKB, znalazłem tylko dane od 1990 roku, ale widać tam mocny wzrost w ostatnich latach względem tego z lat do 2005 z 5% światowego PKB do 15% (link).

    OdpowiedzUsuń
  23. @łazik
    "Wiec może czas zacząć kupować przecenione aktywa."

    Czyli jakie konkretnie?
    Po za tym ja tez mogę przytoczyć masę wykresów, które pokazują, ze cena złota będzie rosnąć np.:
    wykres pokazujący stosunek ceny złota do ilości wydrukowanych dolarów.

    http://independenttrader.pl/artykuly/30

    Stosunek Zloto/Indeks Down Joans

    http://independenttrader.pl/artykuly/25

    Ilość funduszy zainwestowanych w złoto fizyczne jaki i te papierowe w 2009 roku wynosił 0,8% (ok. 2 bln USD), podczas gdy w czasie baniek ilość ta wynosiła od 20 do 30%. W przypadku takich obligacji jest to 40 bln USD, wiec na czym jest banka, na zlocie? Tak już to widzę jak te 2 bln będą uciekać od przewartościowanego złota w kierunku niedowartościowanych obligacji. Cena obligacji USA jest najwyższa od początku powstania tego kraju, czyli od 1774 roku. Jak kraj, którego dług wynosi ponad 100% w relacji do PKB, a deficyt ponad 8% w stosunku do PKB, a ok. 80% potrzeb pożyczkowych finansowanych jest przez FED może cieszyć się tak niskim kosztem pożyczania?

    http://independenttrader.pl/artykuly/25

    OdpowiedzUsuń
  24. @Thomas
    jeszcze raz zadam to pytanie - czy to Ty jesteś Independent trader i linkujesz regularnie do swojego bloga?

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie. Nie ja prowadzę tego bloga. Choć nie ukrywam jestem jego stałym bywalcem i z większością prezentowanych tam poglądów się zgadzam.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP