28 lutego 2013

BGK i Państwo może więcej. Rusza program pomocy dla MŚP.

Za moment ma ruszyć nowy program rządowy - Portfelowa Linia Gwarancyjna (PLG) de minimis sygnowana przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Jego celem, tak jak poluzowania Rekomendacji T, jest zwiększenie akcji kredytowej - tym razem w sektorze MŚP.

PLG ma ułatwić życie przedsiębiorcy - w jednym banku komercyjnym złoży dwa wnioski (o gwarancję i kredyt obrotowy),a zarazem umożliwić bankom komercyjnym udzielanie bezpieczniejszych dla nich kredytów. 

Dzięki zmianom w ustawach BGK będzie mógł dawać gwarancję i poręczenia na kredyty skierowane do MŚP a udzielane przez banki komercyjne. Zakłada się, iż gwarancje i poręczenia BGK będą obejmowały 60 proc. wartości kredytów przyznawanych przez banki MŚP. Zatem BGK weźmie na siebie 60 proc. ryzyka związanego z ewentualnym niespłaceniem udzielonego kredytu.

BGK w swojej prezentacji na temat programu (polecam tutaj) zakłada wsparcie w tym roku dla około 50 tys. firm. Poziom tzw funduszy własnych BGK powinien umożliwić udzielenie gwarancji do 30 mld PLN, a to z kolei dzięki bankom komercyjnym powinno wygenerować nawet 50 mld PLN kredytów dla firm.

Kilka informacji z prezentacji BGK na temat programu rządowego.
Pomoc de minimis polega (wg BGK):

  • najprostsza forma pomocy publicznej dopuszczona przepisami Unii Europejskiej
  • wprowadzana przepisami prawa polskiego
  • nie wymaga notyfikowania Komisji Europejskiej
  • limit pomocy dla jednego przedsiębiorcy wynosi 200 tys. euro na trzy lata
  • w przypadku poręczenia lub gwarancji równowartością pomocy jest jedynie 13,33% udzielonej gwarancji
  • maksymalna kwota gwarancji PLG uzyskanych przez jednego przedsiębiorcę w ciągu 3 lat może wynieść nawet 1,5 mln euro
Sam PLG oznacza:
  • program na 2 lata
  • produkt przeznaczony dla klientów z sektora MŚP posiadających zdolność kredytową
  • stawka „0” w pierwszym roku
  • gwarantowanie nowych kredytów na cel bieżącego finansowania
  • okres gwarancji - do 2 lat i 3 miesięcy
  • kwota gwarancji – do 3,5 mln zł na pojedyncze zaangażowanie i 60% kredytu
  • zabezpieczenie gwarancji - weksel własny in blanco kredytobiorcy
  • gwarancje nieodwołalne i płatne przez BGK na pierwsze żądanie banku kredytującego w ciągu 15 dni
  • gwarancje udzielane na podstawie umowy zawartej pomiędzy BGK a bankiem kredytującym – precyzyjne określenie warunków udzielania gwarancji
  • indywidualnie ustalane limity roczne dla każdego banku kredytującego
  • podział ryzyka pomiędzy BGK i bank kredytujący w proporcji 60% / 40%
  • indywidualnie ustalane dla każdego banku limity koncentracji branżowej w portfelu
  • ocena jakości klienta i transakcji (tylko nowe kredyty) – konieczność posiadania zdolności kredytowej
  • ograniczona do 3,5 mln zł kwota jednostkowej transakcji


O jakich kwotach mówimy?
Ile kredytów banki udzieliły do dzisiaj prezentuje ta prosta ikonografika od "Rz" na bazie danych z NBP:



Mówimy więc o wzroście akcji kredytowej o ponad 20% na samej bazie programu rządowego.

By tego dokonać dzisiaj KNF na swoim 176 spotkaniu zwolniła BGK z pewnych zapisów Prawa Bankowego:


Komisja jednogłośnie wyraziła, w odniesieniu do ekspozycji pozabilansowych powstałych w wyniku udzielania przez Bank Gospodarstwa Krajowego gwarancji w ramach Portfelowej Linii Gwarancyjnej de minimis, zgodę na:
wyłączenie BGK z obowiązku przestrzegania norm, o których mowa w art. 71 ust. 1, 1a,  1b i 1c Prawa bankowego, 
• częściowe wyłączenie BGK z obowiązku przestrzegania zasad wyznaczania wymogu kapitałowego z tytułu ryzyka kredytowego określonych w uchwale KNF nr 76/2010 w sprawie zakresu i szczegółowych zasad wyznaczania wymogów kapitałowych z tytułu poszczególnych rodzajów ryzyka, w zakresie:  
- weryfikacji spełniania przez ekspozycję warunku kwalifikacji do klasy ekspozycji detalicznych, o których mowa w § 21 ust. 1 pkt 3 załącznika nr 4 uchwały KNF nr 76/2010,   
- indywidualnego zaliczenia ekspozycji do klasy ekspozycji detalicznych.

Ot Państwowy widać może więcej.

Mamy zatem dalszy ciąg luzowania przepisów i próby pobudzenia akcji kredytowej. Na chwilę obecną Rekomendacja T (kredyty dla gospodarstw, detal) oraz programy rządowe (firmy), Inwestycje Polskie (duże projekty jak infrastruktura), a za chwile może rekomendacja S (hipo,detal). Do tego obniżki stóp. Widać wyraźnie - rząd stara się jak może by uratować Polską gospodarkę przed głęboką recesją pompując kredyt.

Tak duża ilość programów i mld złotych jakie mają być skierowane w gospodarkę przez Państwo każe mi się zastanowić kto personalnie będzie je wydawał i komu. Życzyłbym sobie publicznie dostępnej listy firm wraz z kwotami które zostały im przekazane - dla czystej przejrzystości. Bez dwóch zdań wygranymi mogą czuć się banki - to one są tutaj kluczowe, tak samo jak kluczowe jest kto w nich zasiada i je tworzy.

8 komentarzy:

  1. przychodzi przedsiebiorca do banku i sie pyta, czy ja bez zdolnosci kredytowej dostyane ten kredyt ?
    tak dostanie pan?
    ale ja go nie splace
    kogo to obchodzi
    splaci to panstwo 60% a brakujace 40 splaca jak sie bardziej zadluza zeby nas ratowac
    pan ma kredyt a ja mam prowizje
    po co drazyc temat

    czy nei tak bylo w nieruchomosciach w usa?

    tam to nawet nie mieli zabezpieczenia pod te kredytu , fanie fredie nic nie mieli,
    u nas bkg ma udzialy w spoolkach wniuesione aportem
    wiec jest pula z ktorej beda zabierac jak kredytobiorca nie splaci
    tylko 40% bedzie trzeba zfinasowac nowym panstwowym dlugiem
    40% od 50mld to jest maly % naszego pkb


    koledzy z rzadu pootwieraja firmy , nabiora kredytow a potem nie splaca, splaci bgk i panstwo

    nawet nie chodzi o to zeby walki robic kradnac, chodzi o to ze prezes takiej spolki wyplaci soebie przez 3 lata wielkei pieniadze jako wynagrodzenie za prace, uslugi bedzie wykonywal ponizej kosztow wiedzac ze na koniec i tak zaliczy bankruta

    ale wynagrodzenia za prace nikt mu nie zabiierze bo nie ma takiego prawa

    moge sie mylic w szczegolach ale z grubsza tak to mozna zrobic

    bank majac poreczenie 60% bedzie dawal kredyty wszystkim nie patrzac na zdolnosc kredytowa
    bo sama ta akcja kredytowa sprawi ze te firmy beda mialy zdolnosc (jak bezrobocie spada to nie ma problemu) ale do pewnego czasu





    OdpowiedzUsuń
  2. Skończyły się WAŁKI za unijną kasę na drogi i stadiony, a chciwosć nie lubi próżni. Więc wykombinowali bardzo prosty sposób robienia kasy, pod płaszczykiem - ratowania gospodarki w kryzysie, którego nie ma, na rachunek państwa.
    Kto nie da się znowu nabrać?
    Przecież "nie zmienia się koni POdczas przeprawy" i znowu trza wybrać ...... "mniejsze zło"!
    POAmberGoldPsl w wersji rządu PO/PSL.
    Co na to media? Klakierskie!
    "Nie widzę nie słyszę! Sprzeciwów nie ma!" *)
    *)
    Słowa Gomółki prowadzącego obrady 1969r. Też miał większosć w sejmie i przewodził jedynie słusznej partii. :)
    Historia zatoczyło kółko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Smutne święto maklerów w Bukowinie Tatrzańskiej
    Pod Tatrami odbywa się spotkanie najważniejszych figur polskiego rynku finansowego. Po pierwszym dniu imprezy, w części oficjalnej, nastroje są minorowe. Rynek umiera – słychać głosy

    Na imprezie Izby Domów Maklerskich („Parkiet" jest partnerem medialnym) są przedstawiciele TFI, OFE, resortu finansów, skarbu czy spraw zagranicznych. No i oczywiście giełdy, KNF i krajowych biur maklerskich. Nie mogło zabraknąć też partnera medialnego imprezy - „Parkietu".
    Niestety, po pierwszym dniu uczestnicy spotkania mogą mieć minorowe nastroje. Kryzys odmienia się tu na wszystkie przypadki (i to pomimo rosnących indeksów).
    Sami maklerzy otwarcie mówią o umieraniu branży. I nie chodzi tylko o aktywność drobnych inwestorów (a raczej jej brak) czy zanikającą płynność na parkiecie. Chodzi na przykład o wypieraniu krajowych maklerów przez zdalnych, zagranicznych brokerów (dowód – styczniowe udziały w obrotach akcjami na GPW). Ale nie tylko. Branża na podstawowej działalności, czyli przekazywaniu zleceń na giełdę, jest pod kreską! Wina – zbyt wysokie opłaty, które trzeba oddać giełdzie, KDPW – tłumaczą szefowie brokerów. Cała nadzieja w tym, że giełda, po uruchomieniu nowego systemu, zmniejszy apetyt. Tylko, co na to jej pozostali akcjonariusze?

    Reszta na parkiet:
    link

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczyna się odrywanie cen papierowego srebra od fizycznego. Wygląda na to, ze fizyczny metal będzie góra na papierowym kontraktem.


    http://news.coinupdate.com/us-mint-increases-gold-silver-and-platinum-product-prices-as-precious-metals-fall-1871/

    OdpowiedzUsuń
  5. @Sip

    "Smutne święto maklerów ... Rynek umiera ... "

    Przyczyna takiego stanu rzeczy leży u podstaw.
    1 Spółki giełdowe nie płacą w Polsce dywidendy. Płaci ją niewielka ilość spółek, raz w roku i nie do przewidzenia kiedy.
    Powinno się przyjąć model z USA.
    Spółki płacą dywidendę co kwartał, regularnie. Wówczas można traktować inwestycję w akcje jak lokatę.
    2 Brak odpowiedzialności zarządów za straty spółek. W zarządach siedzą często osoby niekompetentne. Postokomuchy oraz ich rodziny, osoby z klucza partyjnego, itp.
    NIE MA REALNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZARZĄDÓW ZA NIEUMIEJĘTNE ZARZĄDZANIE.
    Zarząd powinien odpowiadać w dwójnasób:
    1 Finansowo do przynajmniej połowy swoich dochodów z zajmowanego stanowiska
    2 Karnie - kilka, kilkanaście lat odsiadki (mówimy o skrajnych przypadkach niegospodarności) i zakaz dożywotni zasiadania spółek (poza tymi gdzie są właścicielami)

    Taki stan jaki jest obecnie nie skłoni mnie . drobnego inwestora do kupowania spółek. Co najwyżej krótkoterminowo, spekulacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na GPW rządzi stary UKŁAD z lat 89/94. To wówczas kształtował się SYSTEM rządów jedynie słusznych ludzików w POlsce -> patrz "Nocna zmiana" na You Tube! Ono mają media. Oni mają kasę. Oni ustawiali model przemian w POlsce -> poprzez wyprzedaż rynku! Oni ustawiają pod siebie wszystko, nawet prawo (Prokom?), pod przykryciem hasła: "Tak każe Unia!" Kto mysli inaczej -> ten "moher" i zacofany. Oni, ci sami, są wspierani przez neoliberalne CITI -> Wzrostowski to ich "anioł struż". Oni POstępowi ..... ???
    Zagadka:
    Czyje to hasło?
    "Raz zdobytej władzy nigdy nie oddamy!"
    a) PO'lskie, tu i teraz?
    B) PZPR-owskie z PRLu?
    c) Z obydwu PO-społu?
    Gdyż .....
    Historia kołem się toczy (jak niby to robi także FORTUNA.)

    OdpowiedzUsuń
  7. @LJ3
    Co do Wzrostowskiego to nie wiem komu on służy, zapewne skorzysta na tym kilka "ośrodków", ale jedno jest pewne. Ten facet nie jest głupi i każdy chyba zdaje sobie z tego sprawę, że on to robi świadomie. Przypominam skąd go Tusek wytrzasnął (oczywiście nie on bo on o niczym nie decyduje), nikt gościa nie znał, on nie miał nawet obywatelstwa polskiego (nie wiem czy teraz się dorobił). Facet jest conajmniej agentem wpływu. Nawet mierni studenci ekonomii się z niego śmieją. Ci zdolniejsi się już nie śmieją bo wiedzą, że on tego nie robi z głupoty. Bo czy można być takim durniem? Nie chce mi się wymieniać jego decyzji, które już są tragiczne w skutkach a to dopiero początek...

    OdpowiedzUsuń
  8. @cracko ize

    Twój cały wpis polega na emocjonalnym obrażaniu drugiej strony, w tym wypadu Min.Fin.. Zero merytorycznych uwag. Podaj je gdyż w przyszłości, w przypadku braku zmian, Twoje wpisy mogą być moderowane.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP