22 lutego 2013

Prawdopodobieństwo większe od 50%, iż w ciągu jednego do dwóch lat rating Polski wzrośnie

Dzisiaj pojawiła się informacja od analityków Fitch Rating (francusko-amerykańska agencja ratingowa) o podwyższeniu perspektywy długoterminowej oceny ratingowej (long term Issuer Default Rating (IDR)) w walucie obcej i lokalnej do pozytywnej ze stabilnej. Analitycy potwierdzili też wydany wcześniej rating na poziomie A- i A dla waluty obcej i lokalnej, odpowiednio. W walucie obcej krótkoterminowy IDR pozostał F2.


Oznacza to nie mniej i nie więcej, że nasz Kucharz Roku celuje w MasterChefa, a na poważnie oznacza prawdopodobieństwo większe od 50%, iż w ciągu jednego do dwóch lat rating Polski wzrośnie. Sama opinia zawiera wiele zastrzeżeń i założeń, więc proponuję tonować optymizm. Warto przy tym zaznaczyć, iż pomaga nam własna waluta - złotówka i nieprzebywanie w strefie euro, ale przebywanie w samej UE.

Od razu zaznaczam, iż nie oznacza to podwyżki ratingu, a zwiększa na to szanse (!). Wyjaśniam bo polska prasa i portale finansowe pełne są takich bubli jak ten w Pulsie Biznesu -Fitch zapowiada podwyżkę ratingu dla Polski. A tym bardziej nie jest to kwestia kilku najbliższych miesięcy Panowie. Zalecam czytać źródła jak np to na stronach Fitch Rating (Rating Outlooks indicate the direction a rating is likely to move over a one- to two-year period. They reflect financial or other trends that have not yet reached the level that would trigger a rating action, but which may do so if such trends continue. The majority of Outlooks are generally Stable, which is consistent with the historical migration experience of ratings over a one- to two-year period. Positive or Negative rating Outlooks do not imply that a rating change is inevitable and, similarly, ratings with Stable Outlooks can be raised or lowered without a prior revision to the Outlook, if circumstances warrant such an action)

Jako główny powód analitycy podają
  • stabilizację długu publicznego i prognozowany jego spadek w stosunku do PKB. Reforma systemu emerytalnego z 2012 powinna pomóc dodatkowo w średnim terminie
  • zmniejszający się deficyt budżetowy mierzony w ESA95.
Uzasadnienie odzwierciedla następującą listę kluczowych czynników:

  • Polska posiada solidną historię radzenia sobie z trwającym kryzysem zadłużenia w strefie euro, pomimo silnych powiązań z Europą Zachodnią. Średnioterminowe perspektywy wzrostu są zdrowe, pomimo oczekiwanego spowolnienia PKB w 2013 do 1.6% z powodu stonowanego popytu krajowego. Polsce eksporterzy są dobrze pozycjonowani by skorzystać z nadchodzącego odrodzenia w europejskiej gospodarce i by odnaleźć się na nowych, bardziej dynamicznych rynkach. Dodatkowo nowy budżet unijny na lata 2014-2020, w którym przypisano Polsce 105,8 mld euro, powinien zmniejszyć pozostałe różnice w infrastrukturze w stosunku do reszty europy i wspomóc perspektywy dla długoterminowego wzrostu. (Uwaga SiP - Fitch zakłada PKB na 1.6% i zaakceptowanie funduszy europejskich w momencie kiedy Parlament Europejski wyraża sprzeciw i nie wydał oficjalnej zgody. Budżet nie jest więc zatwierdzony. Celowo o nim nie pisałem na blogu)
  • Analitycy zakładają, iż Polska posiada wystarczający bufor finansowy, w postaci elastycznej linii kredytowej od MFW (33 mld USD) oraz znaczącej ilości płynność w sektorze bankowym, by poradzić sobie z zewnętrznym szokiem i ryzykiem gwałtownego odpływu inwestorów zagranicznych posiadających polski dług. Udział zagranicy sięgnął przy tym rekordowe 36% na koniec 2012 roku.(Uwaga SiP - tu się zgadzam. Dodałbym jeszcze machlojki z możliwą interwencją BGK i inne dodatki. Chyba, że tego Hotdoga, analitycy ujęli w formie w/w zapiekanego bakłażana)
  • W opinii analityków Polski system bankowy jest dobrze nadzorowany i reprezentuje względną siłę ratingu. Perspektywy na rok 2013 dla sektora są stabilne, pomimo oczekiwanego słabszego wzrostu i rentowności. Pożyczki sektora gospodarstw domowych denominowane w walutach obcych (głównie CHF) stanowiły 55% wszystkich pożyczek hipotecznych na koniec 2012 (wobec 65% na koniec 2009) i pozostają potencjalną słabością, biorąc pod uwagę zmienność notowań złotego. Jednakże, ich udział w całości pożyczek w gospodarce stanowi około 20% na koniec 2012 roku (Uwaga SiP - zgoda co do dobrej kapitalizacji sektora, bowiem współczynnik wypłacalności wyniósł aż 14,74%. To dużo na tle europy. Banki nas po prostu mocno i odpowiednio łupią - wystarczy spojrzeć chociażby na opłaty interchange na kartach)
  • Główną słabością ratingu jest wysoki stosunek zewnętrznego długu (39% PKB w 2012 roku) pomimo oczekiwań i prognoz co do jego redukcji.  Niemniej jednak, kombinacja zmniejszającego się deficytu na rachunku bieżącym (CA), wzrost rezerw w banku centralnym denominowanych w walutach obcych w 2012 roku, niższe umorzenia długu zewnętrznego  i delewarowanie w szeroko rozumianej gospodarce powinny obniżyć roczne zapotrzebowanie brutto na zewnętrzne finansowanie do około 100% rezerw w walutach obcych w latach 2013-2014 z obecnej średniej 140% w latach 2007-2012
  • Polski rating "A-" jest wsparty przez wiarygodną politykę monetarną oraz kształtowania kursu walutowego (wolny obrót), wysoką elastyczność w finansowaniu budżetu państwa (prefinansowanie i zarządzanie potrzebami pożyczkowymi) oraz  polityczną stabilność wzmacnianą obecnością Polski w UE. (Uwaga SiP - dzięki Ci złotówko!)

Co może wpłynąć razem lub osobno na ewentualne podwyższenie ratingu?
  • dalszy postęp w konsolidacji fiskalnej, który przyczyni się do obniżenia deficytu budżetowego  i umiejscowi wskaźnik długu publicznego do PKB na jasnej ścieżce do jego obniżki
  • znacząca redukcja długu zewnętrznego. (Uwaga SiP - o ile to pierwsze jest możliwe, o tyle to drugie już znacząco mniej, chyba że stalibyśmy się niezależni energetycznie np poprzez znaczące wydobycie gazu łupkowego ).
Co może wpłynąć razem lub osobno na ewentualne obniżenie perspektywy do stabilnej z pozytywnej?
  • znaczące poluzowanie fiskalne, które zagrozi osiągnięciu średnioterminowemu celowi redukcji deficytu i długu
  • słabe zachowanie gospodarki, wynikające z zewnętrznego lub krajowego szoku gospodarczego. (Uwaga SiP - to pierwsze jak dla mnie oznacza brak możliwości obniżenia podatków, ani znacznego jej pobudzenia poprzez interwencję państwa. Wyjściem przynajmniej częściowym może być zabieg z Inwestycjami Polskimi).

Założenia pozostawiam w języku angielskim z uwagi na brak czasu. One są jednak BARDZO ważne. Na czerwonow zaznaczyłem ważne kwestie.


- Fitch's economic and fiscal projections are based on the assumption that budget outcomes are broadly in line with the Polish government's intention to narrow the ESA 95 general government deficit to 1% of GDP in structural terms by 2015, in line with the Medium-Term Objective agreed with the European Commission. Furthermore, the agency assumes that the government will honour its commitment to adopt a fiscal rule constraining all budget expenditure (and not just discretionary spending as is the case now).

- Fitch's debt sustainability analysis suggests that under reasonable assumptions, including trend growth of around 3%-3.5% and the maintenance of a small primary fiscal surplus after 2014, public debt will remain on a modest downward path into the medium term. The agency assumes that the government would put in place the necessary consolidation measures to avoid a breach of the constitutional debt ceiling of 60% of GDP (calculated on a separate national methodology).

- Fitch assumes that the eurozone remains intact and that there is no materialisation of severe tail risks to global financial stability that could trigger a sudden increase in investor risk aversion and financial market stress on the Polish sovereign and banking sector.

- Fitch assumes that under severe financial stress, support for Polish subsidiary banks would come first and foremost from their parent banks.

12 komentarzy:

  1. Taaa...
    Banksterka potrzebuje w spokoju opuścić rynek obligacji i złotówki. Gdybyś miał swoich własnych Goebbelsów, to też byś się starał za ich pomocą odwieźć ludzi od tłoczenia się przy drzwiach, widząc pierwsze płomienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. @przemofree

    A Ty ciągle to samo:)

    Gdzie potrzebuje opuścić jak ona się pcha drzwiami i oknami?

    OdpowiedzUsuń
  3. hej sip jest nowy amron za q4 2012

    http://www.amron.pl/uploads/AMRON%20SARFIN/Raport%20AMRON-SARFiN%204_2012_skrot.pdf

    niby stare ale polecam zwlaszcza pozycja wartosc udzielnonych kredytow zwlaszcza zrobic sobie zestawienie z ta wartoscia bez uwzgledniania rns, to dopiero sie robi ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć,
    dzieki - wiem wiem, tylko nie mam czasu na aktualizacje bloga. Miałem zrobić wczoraj ale z samym fitchem skonczylem o 0.45....

    OdpowiedzUsuń
  5. Szanse większe niż 50% ? A o ile ? :)
    Jak dla mnie 50% oznacza, że albo się uda albo nie. Czyli nie oznacza nic.
    To wszystko to raczej medialny szum, mający POkazać jak dobrze POlska jest zarządzana. A jak jest wiemy sami najlepiej.
    Co do ewentualnego zwiększenia ratingu to zbytnio nie jestem zaskoczony. popatrzcie na otoczenie. POlska jest jednym z nielicznych, którzy nie drukują na potęgę, a jesteśmy w UE i do tego jesteśmy dużym krajem. To, że złotówka może się umacniać ,zwłaszcza po komunikacie kucharza, że "wejście do strefy Euro nie za mojej kadencji".
    Jakby POlska nie była źle rządzona i tak nasza waluta ma lepsze perspektywy niż euro, jen czy dolar. No ... może trochę przesadziłem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. przemofree pisze...
    Taaa...
    Banksterka potrzebuje w spokoju opuścić rynek obligacji i złotówki.

    To bardzo trafne spostrzeżenie!

    Zamulacze medialni zawsze działają tak samo, wg starego, utartego schematu. Gdy potrzebowali wciskać kredyty w CHF, po prostu robili to! Czyli wymieniali CHF na PLN co owocowało wzrostem wartosci PLN! Chwilowym! I spadkiem wartosci rat ...? W tym czasie wszyscy zachłystywali się, "jaka ta nasza gospodarka kwitnąca"! Nikogo nigdy nie zdziwi? i nigdy nie dziwiło, że utrzymujące się od lat bezrobocie na poziomie 9-10% mówi/ło diametralnie co innego!?
    Kryzys trwa od lat! Tylko jego nasilenie faluje odbijając się od "dna nie'mocy" i "sufitu dobro'bytu".

    Ciągle czekam na ten "rychły i zapowiedziany przez rząd i trefnych anali wzrost - już w 2 połowie tego roku odbije .... Jak odbije to i wy'haftuje .... szlaczkiem ...
    P.S.
    Bo nie .... "zmienia się koni podczas przeprawy" ! ?? Ha! HA! haaaa.... Koni, które ciągną tuskobuusss.... po k'raju, do k'''a raju...., gdzie k'raj = POlska.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z moich obserwacji wynika, że w czasie trwania obecnych wojen walutowych, krajom zależy na obniżaniu wartości swoich walut, a dobrym narzędziem do tego jest obniżka ratingu. Przykładem jest Wielka Brytania, której wczoraj Moody obniżył rating z AAA na Aa1. Sądząc po rekacji na tą wiadomość, rząd UK i bank centralny dały przyzwolenie na tą decyzję. Czy w związku z tym podnoszenie ratingu dla Polski jest tak korzystne ?

    OdpowiedzUsuń
  8. @romperpomper

    Jest korzystne, bo taniej możemy się zadłużać. Bedzie skąd tanio pożyczyć, żeby móc wydać te środki unijne, które wywalczył Tusk. Możemy tez bardziej ściąć stopy procentowe nie obawiając się, ze przez to złotówka się bardzo osłabi, bo jest czynnik, który ja wzmacnia, czyli wysoki rating. Jednak samo podwyższenie ratingu nie jest w stanie uratować naszego kraju. To może pomóc na krótką metę, ale na dłuższą potrzebne są reformy.

    Chce tez przypomnieć, ze przez dłuższy okres czasu Grecja również miała wysoki raiting. Jak to się dla nich skończyło nie muszę tłumaczyć. Niestety Polskę czeka podobny scenariusz, bo nasi politycy od tamtejszych niewiele się różnią. Nie wydaje mi się, żeby nasi politycy wykorzystali ten czas i wprowadzili niezbędne reformy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Taniej zadłużać i mniej płacić za odsetki?
    Wiadomo już przecież nie od dzisiaj, że oprocentowanie bondów i zyski giełdy pójdą na południe. Podobnie jak różne metale "kolorowe" i te nowe waluty postkomusze (unii).
    Kapitał nie lubi braku zysków ..... nawet ten mikro, czyli polski. To widać i czuć na rynku (agora?). He, he! "Michnikowszczyzna" udaje że nic się nie stało - POlactwo?
    http://www.ikamien.pl/artykuly/7048/
    $ king?

    OdpowiedzUsuń
  10. Z danych z wykresu dla 10 letnich obligacji Grecji wynika, że w 2011 r. obligacje płaciły rekordowe odsetki w wysokości 48,6 %, w tej chwili jest to około 11 %.
    Czy taki scenariusz jest prawdopodobny również w odniesieniu do polskich 10 letnich obligacji. Apropo jeśli ktoś zaryzykował i kupił Greckie obligacje w 2011 przy 48.6 % zarobił w ciągu 1,5 roku kilkadziesiąt procent na inwestycji.

    OdpowiedzUsuń
  11. A mi sie przypomniało iz niedawno jedna z chińskich agencji ratingowych własnie zmniejszyła rating Polski.-)

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP