14 marca 2013

Dom Maklerski PKO BP o nieruchomościach przy okazji rekomendacji dla Robyg - może okazać się najtrudniejszym dla deweloperów od kilku lat

Kilka wyciętych różnych zdań o rynku nieruchomości AD 2013 z ostatniej rekomendacji dla Robyga.


[..]
Podobnie jak dla całego rynku obecny rok powinien być dla Spółki trudniejszy ze względu na oczekiwane spowolnienie popytu wywołane luką w programach rządowych wspierających budownictwo mieszkaniowe oraz sytuacją gospodarczą i polityką kredytową banków. Na całym rynku oczekujemy spadku sprzedaży o 20-30%, jednocześnie ze względu na wymogi nowej ustawy deweloperskiej i ograniczonemu dostępowi do finansowania przez mniejszych deweloperów oczekujemy także proporcjonalnego ograniczenia podaży.
[..]

W 2013 roku oczekujemy na całym rynku spadku sprzedaży o ok. 20-30% do jakiej może się przyczynić brak programów wspierających popyt oraz kolejny rok spowolnienia gospodarczego.
[..]
..sprzedaż w 2013 roku, który może okazać się najtrudniejszym dla deweloperów od kilku lat.
[..]

Obecnie ze względu na pogarszającą się sytuację gospodarczą oraz sytuację kredytobiorców sektor bankowy oczekuje wciąż raczej zaostrzenia warunków udzielania kredytów. Powszechne jest także oczekiwanie spadku popytu na kredyty ze względu na koniec programu Rodzina na Swoim. Dlatego według wypowiedzi przedstawicieli sektora w 2013 roku oczekiwany jest dalszy spadek popytu na kredyt w wysokości ok. 5-10% r/r.


Oprócz sytuacji gospodarczej i rosnącego bezrobocia popytowi na mieszkania nie będzie sprzyjać także odroczone wejście w życie nowego rządowego programu wspierania budownictwa mieszkaniowego jakim jest Mieszkanie dla Młodych. Program ten adresowany jest do podobnej grupy osób jak Rodzina na Swoim, ale wydaje się być korzystniejszy z punktu widzenia deweloperów, ponieważ polega na bezpośredniej dopłacie do ceny mieszkania w wysokości 10-15%. Obniża to cenę mieszkania zwiększając zdolność kredytową. Wg wcześniejszych założeń program miał obowiązywać od połowy roku, ale terminem, który wymienia się obecnie jest rok 2014r. Może to oznaczać odraczanie decyzji o kupnie mieszkania wśród klientów, którzy są beneficjentami programu. Jeżeli jego wejście w życie stanie się realne od 2014r. spadek popytu może być szczególnie silny w drugiej połowie roku.

[..]

Pozytywnymi trendami w sektorze jest spadek stóp procentowych WIBOR, obniżający spadek kosztów kredytu oraz spadek cen mieszkań, który wyniósł średnio ok. 2-7% r/r w IV kwartale 2012r. Potwierdzają to także obserwacje deweloperów, którzy także odnotowali średnio kilkuprocentowe obniżki cen w stosunku do IV kwartału 2011r. Spadki cen wraz z obniżeniem stawek referencyjnych WIBOR w porównaniu ze wzrostem średniego dochodu doprowadziły do wzrostu indeksu dostępności mieszkaniowej publikowanego przez Amron-Sarfin. W naszej opinii sytuacja gospodarcza i restrykcyjna polityka banków będą jednak miały wciąż dominujący wpływ na popyt na mieszkania.

[..]

Głównym ryzykiem dla przeprowadzonej przez nas wyceny jest znaczne pogorszenie się sytuacji na rynku mieszkaniowym (spadek sprzedaży większy niż 20% w ciągu dwóch najbliższych lat, większy niż kilkuprocentowy spadek cen), które może wynikać zarówno z sytuacji gospodarczej (wzrost bezrobocia), polityki banków (rekomendacja S, ograniczenie akcji kredytowej), zakończenia wsparcia państwa dla budownictwa mieszkaniowego (program Rodzina na Swoim) oraz z nawisu podażowego oferowanych mieszkań, który na niektórych rynkach lokalnych jest większy od dwuletniej podaży.



Cała rekomendacja dostępna na stronach serwisu rynkowego DM PKO BP - tutaj.



8 komentarzy:

  1. Przepraszam, ale muszę się komuś wyżalić...
    W zeszłym roku skończyłem 35 lat. Moja żona kończy w tym roku.
    Czuję się wydymany.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Czekamy-na-spadki

    Niestety taki rząd i takie prawa. Dla mnie to powinni ten program zaskarżyć do sądu i nie dać nikomu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem stałym czytelnikiem, lecz głos zabieram niezwykle rzadko. Co do deweloperki i sprzedaży.... od pół roku sprzedaję mieszkanie prywatnie i za pośrednictwem kilku biur. Ceny od roku nie opuściłem nawet o 1tyś. Do rzeczy.... najbardziej rozśmieszają mnie pośrednicy z home broker. Prowizje maja na poziomie 3,5%. Ilekroć zjawiają się z potencjalnym klientem.... wciskają mu kit o ile to droższe będą mieszkania w perspektywie 2-3 lat. Akurat mam mozliwość sprzedania swojego i zakup od dewelopera o 2 m2 więcej po cenie o 15% niższej i to zaoszczędzone 15% przeznaczyć na wykończenie co uważam za bardzo dobry ruch. Niestety ludzie (potencjalni nabywcy) są totalnie nieświadomi tego, że ceny jeszcze znacznie spadną. Słuchają tych speców z biur jak Papierza i wierzą w każdą wypowiedziana obietnicę. Mialem też klienta, który chciał kupić mieszkanie pod wynajem. Moja lokalizacja przy uczelni jest świetna. Przeliczał ile to zarobi w ciągu 10 lat. Tylko pytanie czy ceny za wynajem również mogą pójść w dół? na logikę to przeciętny Polak w ciągu kolejnych 10 lat bardziej zubożeje niż stanie się zamożny chyba, że cudak Wzrostowski dokona kolejnego cudu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. czekamy-na-spadki pisze...
    "Przepraszam, ale muszę się komuś wyżalić...
    W zeszłym roku skończyłem 35 lat. Moja żona kończy w tym roku.
    Czuję się wydymany."

    Teraz już wszyscy zrozumieją czemu takie parcie "czerwonych pająków" (w tym ryżego Donka!) na zalegalizowanie tzw. związków partnerskich.
    Wielu dało się do tej pory i dalej, tu i teraz, daje się dymać!
    Niedługo będzie to legal ..... ale .... Czy to poprawi Wam samoPOczucie?
    P.S.
    "POlacy nic się nie stało!" Bo .... "Nie zmienia się koni podczas przeprawy", czy też bo ... wybraliscie sami "mniejsze zło".

    OdpowiedzUsuń
  5. A propos Robyg. Widziałem przed chwilą baner z innowacyjną ofertą: link :)

    OdpowiedzUsuń
  6. www.robyg.com/wsparcie-na-starcie.html

    OdpowiedzUsuń
  7. czy wy blogerzy dziennikarze, pko, npb czy rzad macie ludzi za totlanych debili?

    a moze nie ma innego wyjscia tylko po prostu tak trzeba traktowac obywateli bo oni sa totalnymi debilami?


    wszyscy psiocza ze nie ma programu rzadowego to i zastoj w intersie
    i mniej kredytow i ceny spadaja

    ludzie, przeciez ze wzgledu na brak takiego programu (miedzy innymi) ceny nieruchomosci spadly
    a to oznacza ze rata kredytu takze spadla i to bez zadnej pomocy od strony rzadu

    wiec nie wiem, czy ludzie sa rzeczywiscie tak tepi?

    z reszta nawet podczas trwania poprzedniego programu jasne bylo dla ciut bardziej bystrych
    ze taki program w cale nie pomaga bo zawyza koszt nieruchomosci i kredytow kosztem nas wszystkich, podatnikow

    banki srubowaly oprocentowaniie, deweloperzy ceny bo panstwo zwraca czesc

    nie wiem, po co ludzie spieszylli sie z koncem zeszlego roku na ostatnie podrygi rodziny na swoim, to juz totalni debile
    przeciez dostali kredyty oprocentowanie bardzo wysoko to raz
    dwa dostali nieruchomosci po wyzszych cenach niz obecnie

    co ich omamilo? to ze przez pare lat dostana nizsze oprocentowanie w wyzszej racie? i przy wyzszej cenie :) haha


    to tak jakby idiota kupil sobie odkurzacz za 2 tysiace na kredyt z oprocentowaniem 1% zamiast tego samego odkurzacza za 500zl
    z kredytem z oprocentowaniem 8% :)


    nie rozumiem jakkim trzeba byc debilem zeby lykac tak tania propagande

    panstwo zrobilo dobrze tylko i wylacznie bankom i potem deweloperom, bo to do nich poszla kasa z programu rns

    i dlatego banki teraz uprawiaja taka propagande, ze znow rzad moze pomoc ludziom w kredytach uruchamiajac kolejny program

    a przeciez jasno widac, ze ceny spadly, raty spadly, wiec czego chcec mozna wiecej jesli jest sie kupujacym?

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP