07 kwietnia 2013

Srebro, majnersi - czy to już dołek?

W ostatnich miesiącach przyspieszyły spadki cen srebra i złota liczonego w dolarach. Również w złotówkach złoto spadło do minimum z ostatniego okresu, a srebro pogłębiło dołki spadając poniżej 90 PLN za uncję. Wcale nie lepiej zachowywały się notowania kopalni złota, skąd musiałem uciekać po kilku procentowej stracie (grałem na zwyżki). Czy to już dołek?

Odpowiedź wcale nie jest łatwa - pominę całkowicie to co dzieje się w polityce, również decyzjach banków centralnych, a skoncentruję się na pozycji spekulantów oraz analogiach.

Na srebrze mamy do czynienia z największą sumaryczną krótką pozycją wśród małych i dużych spekulantów od dwóch dekad, chociaż "netto"  (long-short) sprawa wygląda już trochę inaczej (klik):

Za Short Side of Long

Taka duża krótka pozycja najczęściej powiązana była z lokalnym dołkiem cen srebra (oprócz np kwietnia 2000 ale o tym później)

Następnym sygnałem dołka są nastroje publiczne dla srebra (klik) którego odczyt osiągnął drugi najniższy odczyt w ostatniej dekadzie. Przykładowo w czasie krachu z 2008, kiedy ceny srebra spadły ponad 55%, nastroje publiczne dla srebra spady do jedynie ~33% byków. W czasie krachu z 2011 ten sam odczyt spadł do 28% byków (najniższy od prowadzenia badań). Dzisiaj nastroje publiczne dla srebra to jedynie 29% byków.

Gdyby jednak spojrzeć na analogie ruchu srebra z indeksem Nikkei, to maluje się przed nami miesięczna konsolidacja (kwiecień 2013) po czym spadki będą dalej kontynuowane, aż cena srebra osiągnie ~21$ za uncję (~69 PLN za uncję)

Za Market Anthropology

Mielibyśmy zatem przypadek jak w kwietniu 2000 roku.

Bez względu na scenariusz, dalszych spadków lub dołka, powinna nastąpić przynajmniej konsolidacja i małe odbicie, a więc 26 dolarów za uncję nie powinno teraz paść (okazja do długich pozycji na zwyżki).

Trochę inaczej maluje się sytuacja na notowaniach kopalni złota, czy to tych wschodzących czy tuzów. Tutaj wg analogii powinniśmy zbliżać się do lokalnego dołka:
Za Market Anthropology

Jeśli ktoś chciałby na mnie zarobić i zrobić mnie w bambuko to najpierw powinien zamknąć notowania tygodniowe poniżej 1560 na złocie i 26.70 na srebrze, z małą falą wyprzedaży, a dopiero następnie uderzyć do góry.  Przebicie bowiem wskazanych poziomów na wykresie tygodniowym będzie dla mnie wstępnym elementem sprzedaży.

Disclosure: posiadam długą pozycję na srebro z punktem wejścia 26.80 USD/uncja oraz złoto z punktem wejścia 1555 i 1570 USD/uncja - moje spojrzenie może być m.in. zatem spaczone przez posiadanie pozycji na zwyżki.

79 komentarzy:

  1. Ehhh papierowe srebro...
    Życzę Ci SiP powodzenia, ale zbyt wielu, zbyt wiele razy zostało rozjechanych. I wydaje Ci się, że masz SL...
    Aż tu przychodzi do zjazdu i przejeżdżają po Twoim SL... i dostajesz Margin Call - pytasz: o co chodzi, przecież miało się zamknąć po 25,90? A zamknęło się po 23,20!!! O co chodzi???
    Ano Panie SiP - uruchomiło się po 25,90 tak jak było założone, ale wie Pan - żeby się zrealizował SL musi być druga strona transakcji - a więc kupujący... A najbliższy znalazł się przy 23,20...
    Tak czy inaczej Pański SL zrealizował się po 23,20 - i tak miał Pan szczęście, bo kolejne realizowały się aż do 20,88; niemniej to szczęście Pańskie jest tylko połowiczne, gdyż dziś Ag dochodzi do $29,40...
    Tak czy inaczej SiP życzę Ci dużo szczęścia i wielkich zysków na tej pozycji, ale nie mów, że nie ostrzegałem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. @Przemo
    Nie dramatyzuj. Uważasz, że SiP zajął tak dużą pozycję, że zjazd o 2 dolce wyzeruje mu depo ?

    @SiP
    Też siedzę na longu na srebrze. Tyle, że ja wszedłem po 28,90 . Na początku marca.
    Jak na razie sygnału buy nie ma, ale rysuje się szansa na odbicie, więc pewnie dołożę longa i postaram się całościowo wyjść na plus ze srebra.
    Chociaż jak obaj mamy longa to nie wiem czy urośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. @ Mariusz

    Ja wiem, że SiP sobie poradzi. I wcale nie uważam, że $2 obsuwy zrobią mu jakąkolwiek krzywdę - tyle że wiem również, że banksterzy zrobili w ten sposób miliony, jak nie miliardy $. Rynek srebra jest bardzo niepłynny (choć i tak jest o niebo lepiej niż 5 lat temu) i takie sztuczki po prostu są praktykowane.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam
    Dziękuję Panu za wpisy. To mój ulubiony blog. Można powiedzieć, że jedyny na jaki zaglądam. 2011 początek bessy na większości towarów, na srebrze też. W średnim terminie imo spadki do września 2013 i następnie ruch wzrostowy do maja 2014 ale tylko korekcyjny Blisko mi do analizy Wang Tao z Reutersa ( u Pana na blogu) Wnioski mamy te same tylko innymi metodami - u mnie Gann, cykle, trochę B.Gilmore i własnych poszukiwań
    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za Pana wpisy
    P

    OdpowiedzUsuń
  5. @Pawel
    Witam na blogu i dziękuję.

    Zapraszam do publikacji przemyśleń, w szczególności wykresów itd.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja obstawiam boczniak na Ag jeszcze co najmniej rok, może dwa lata z wahaniami w okolicach 30 USD (choć mam nadzieje, że dłużej) Sam miałem nawet grać na kontraktach wchodząc w okolicach 26-27 i wychodząc przy ok 32-33 USD, ale jak dla mnie to zbyt duże ryzyko. Zbyt wiele dziwnych rzeczy w przeszłości na tym rynku się działo. Skupiłem się więc na fizycznym metalu i powoli dokupuje przy korektach. Jednak życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie srebro, nie złoto lecz młodym być .... i zdrowym, gdyż ta tu i teraz władza to niemoc, jak widać PO ostatnich wydarzeniach z rurami gaz'prim'. Zasadne jest pytanie:
    Czy leci z nami pilot, czy mario'avio'netka?
    lub inaczej i wprost:
    Kto tu rządzi?
    Puti'O.? Puti'O...
    http://www.youtube.com/watch?v=1HBMhj9pj9Q

    OdpowiedzUsuń
  8. @LJ3
    Jestem za tym, że "leci z nami pilot".
    Nie uwierzę, że tyle spiep***ć można w sposób nieudolny.
    Pytanie tylko : "Dokąd lecimy ?"

    OdpowiedzUsuń
  9. @LJ3

    Ja nie rozumiem co złego jest w tym, że ruscy chcą przez nasz kraj poprowadzić drugą nitkę z gazem. To dodatkowa kasa za tranzyt i zawsze będziemy mogli się podłączyć. A jak będą chcieli nas odciąć od gazu to będą musieli w obu rurach gaz wyłączyć. Chyba więc dobrze, że to przez nasz kraj chcą ją poprowadzić, a nie obok. Gdyby ruscy ten gaz poprowadzili przez np. Ukrainę z pominięciem Polski to też by wszyscy psioczyli. Tak źle i tak nie dobrze. Może jakieś argumenty dlaczego ta umowa jest niekorzystna dla Polski, bo na razie nie usłyszałem żadnych.

    To że premier się o tym dowiedział po fakcie to inna sprawa. Mnie to nie dziwi. Nic w tym kraju nie działa jak powinno. Komunikacja między resortami w rządzie nie jest tu żadnym wyjątkiem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Thomas - chodzi o Ukraine, spojrz na granice Polski z 1772 roku, a moze sobie uswiadomisz, ze albo Ukraina jakos nas oddzieli od Rosji, albo zostanie wchlonieta w ten czy inny sposob i znowu bedziemy mieli problemy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozważałem sobie, jak mógłby wyglądać system monetarny oparty w 100% na fizycznym złocie. Jest w formie notatki, jaką robiłem na Sticky Notes w ciągu ok. 2 godzin:

    1000 jednostek dziennie wymienia (wydaje) człowiek
    1 jednostka, około 10 groszy, czyli zapałki
    ile jest złota na świecie?
    ile potrzeba pieniędzy do obracania miesięcznie?
    Wartość wszystkich banknotów w Polsce to 108,8 mld złotych. Wartość wszystkich monet to 3 mld zł., czyli ok. 3000zł/osobę, czyli średnie dochody miesięczne, czyli 100zł na dzień
    140 tys. ton złota wydobytego na świecie
    7 mld ludzi na świecie
    czyli 0,02 kg na człowieka = 20 gramów
    20 g / 1000 jednostek = 0,02 grama Au ma jedna jednostka = zapałki
    najmniejsza sztabka Au 1gram to 10 x 6 x 0,8 mm
    Człowiek ma dziennie równowartość 20 takich sztabek
    Wypłata miesięczna 3000zł to 600 gram Au = 600 gramowych sztabek
    Drobne pieniądze - papierowe, a grubsze - sztabki różnej wielkości.
    Potrzeba do obracania drobnych o wartości 3, grubych o wartości ok. 109, czli ok. 2,75% całości ma być w drobnych, czyli dziennie w portfelu powinno być: papiery o wartości 0,55g Au (27,5 jednostek) i 19,45 gram Au w sztabkach (972,5 jednostek)
    stąd jeden papier (zapałki) ma wartość 0,02g Au
    stąd 1 sztabka = 50 papierów, ale żeby było łatwiej operować najmniejsza sztabka będzie 2 gramowa, więc 1 sztabka (2g)= 100 papierów
    Przykładowy portfel dzienny (zaokrąglam, że mam ok. 30 jednostek drobnych (papiery) i 970 grubych (sztabki):
    papiery:
    nominał 1 - 4 sztuki = 4 jednostki
    nominał 2 - 4 sztuki = 8 jednostek
    nominał 5 - 4 sztuki = 20 jednostek
    Razem: 32 jednostki
    Sztabki:
    nominał 1 (2 gramy) - 3 sztuki = 300 jednostek
    nominał 2 (4 gramy) - 3 sztuki = 600 jednostek
    Razem: 900 jednostek
    ŁĄCZNIE papiery i sztabki: 930 jednostek
    Czyli w portfelu na jednodniowe wydatki będzie około: 12 papierów i 6 sztabek o łącznej masie (zaniedbuję masy papierów) 18 gram.
    Dla porównania dziś mam w kieszeni ok. 46 gram monet PLN

    Wszystkie nominały sztabek: 1, 2, 5, 10, 20, 50, 100, 200.
    Uwaga: sztabka o nominale 200 waży 400 gram! (to jest 2/3 miesięcznej wypłaty) i ma wymiary: 10 x 6 x 0,3 cm

    Podsumowanie: porównanie ceny dzisiejszej złota do wartości w walucie opartej w 100 na kruszcu:
    Dziś 3000zł to 17 gram Au
    W dystemie opartym na wymienialnym złocie: 3000zł = 600 g Au
    Złoto musiałoby więc stanieć 35-krotnie, aby można się było nim posługiwać w codziennej wymianie (przy założeniu wprowadzenia papierowego bilonu w trzech nominałach: 1, 2, 5).

    OdpowiedzUsuń
  12. @ rafael

    i...
    kompletnie nic nie wynika z Twoich wyliczeń.

    Po pierwsze na świecie mogą z powodzeniem obowiązywać różne waluty - papierowe i oparte na złocie i ze sobą konkurować. Szybko okazałoby się, że do codziennych operacji używalibyśmy papieru, ale akumulowałbyś oszczędności w złocie.

    Po drugie o złoto może opierać się pieniądz, co nie oznacza, że trzeba sobie przekazywać fizyczny metal z rąk do rąk. Są już pomysły jak oprzeć elektroniczny pieniądz o metal z dosłownie nieskończoną podzielnością.

    Po trzecie złoto może być wtapiane w monety w dowolnych proporcjach, więc jak najbardziej mogę sobie wyobrazić wtopioną 0,1oz. w jakiś tam nominał pieniądza.

    Po czwarte ciągle jest srebro i miedź które z powodzeniem mogą wspomóc złoto w mniejszych nominałach i być wtapiane nawet w proporcji 1:1 z jakimś wypełniaczem. Oczywiście srebro musiałoby mocno zdrożeć, żeby wreszcie przemysł przestał je bezsensownie częstokroć zużywać.

    Jak więc widzisz w ciągu 3 minut Twoje wyliczenia stały się dla mnie kompletnie pozbawione znaczenia. Kombinuj dalej - dzień spalenia całego papierowego świata coraz bliżej - tylko FIZYCZNY metal będzie się liczył. Może do tego czasu wykombinujesz, że warto ten fizyczny metal mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. @Przemo
    Mam do Ciebie pytanie.
    Czy Ty kupujesz srebro i/lub złoto w sztabkach w celach hobbistycznych czy jako inwestycję ?
    Czemu pytam ? Już wyjaśniam.
    Jeśli w celach hobbistycznych to rozumiem, że kupujesz je i trzymasz do końca życia.
    Jeśli w celach inwestycyjnych to jak zamierzasz później sprzedać te sztabki ? Ostatnio u jakiegoś jubilera widziałem ceny kupna i sprzedaży monet złotych i załamał mnie spread. Ze sztabkami jest podobnie więc nie bardzo wiem po co kupować sztabki skoro trudno je zbyć.
    Chyba, że znasz miejsce gdzie można łatwo i z małym spreadem sprzedawać i kupować sztabki.

    OdpowiedzUsuń
  14. @ Mariusz

    Ja ostatnio sprzedałem ponad 3 uncje złota na allegro i to znacznie ponad spot. Sprawdź sam codziennie tam schodzi jakieś złoto czy srebro powyżej ceny spot. Nawet złom złota i srebra schodzi powyżej spot.

    OdpowiedzUsuń
  15. @ Mariusz

    Ja nie widzę problemu w momencie, w którym niemal KAŻDY posiadający jakiekolwiek bezwartościowe papiery, będzie chciał się od nich uwolnić. Problemu nie będą mieli sprzedający, tylko Ci, którzy zostaną z papierem, w którego ludzkość straci WIARĘ. Bo cały paradygmat środków płatniczych tworzonych z woli człowieka opiera się na tym, że jutro będą miały mniej więcej tą samą wartość nabywczą. Z dniem kiedy Smith, Schwarz, Jamamoto i Xie przestaną w to wierzyć wszystko się posypie. I w owym czasie ja nie będę się przejmował ile mnie kosztowało nabycie metalu, tylko ile tego metalu mam. A zamiana tego metalu na inne aktywa (bynajmniej nie na papier) będzie się odbywała na moich warunkach.

    OdpowiedzUsuń
  16. BTW
    Niezła dziś zwała na metalach szlachetnych.
    Zna ktoś tego powód ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Mariusz, obawiam się, że wiele osób przekonał mój wpis.
    Przemofree, skrócę mój wywód do prostego stwierdzenia faktu: na każdego człowieka przypada 20 gram wydobytego złota. Odpowiedz sobie, czy dziś jest ono za drogie, czy za tanie. I za ile wymieniasz średnio dziennie wszystkie towary i usługi. Masz złote monety z rybakiem w oczach - takie wielkie ;-)
    Czasy, o jakich marzysz, nie nastąpią; nie będziesz krezusem, bo w skarpetce schowałeś kilka błyskotek.

    OdpowiedzUsuń
  18. Powiem więcej: Przemofree, mogę się z Tobą założyć o prawdziwe pieniądze, w dowolnej walucie, że złoto spadnie poniżej ceny ze stycznia, do końca kwietnia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Źle się wyraziłem, chodzi mi o spadek poniżej ceny ze stycznia 2011 :)

    OdpowiedzUsuń
  20. @ rafael

    Nie ma znaczenia cena papierowa dla mnie i innych goldbug-ów. Bo nie mamy zamiaru wymieniać prawdziwego pieniądza na tworzony w dowolnych ilościach za pomocą kliknięcia to raz.
    Twoja statystyka ile to złota przypada na 1 człowieka przypomina mi historię o psie i właścicielu co mają po 3 nogi. Zdecydowana większość złota wydobytego historycznie znajduje się:
    1) w skarbcach rodzin bankierskich - taka tradycja
    2) w skarbcach banków centralnych - to też taka tradycja
    3) u hindusów, którzy od zawsze je kumulowali - taka tradycja
    Żadna z tych trzech grup nie pozbędzie się już swojego złota, natomiast chińczyk jest spragniony dostać tyle fizycznego metalu ile jest w stanie wziąć i cena do $2000 nie ma dla niego znaczenia.
    Także równocześnie z rozwojem kryzysu świata papierowego, równocześnie drenowany jest rynek fizycznego złota - ot na przykład za pomocą GLD wyjechało od początku roku 170 ton złota na wschód (spadek z 1350 do 1180 ton). Bezpośredni import i własne wydobycie na rekordowych poziomach.
    Tak więc jak widzisz dla publiki zostanie resztka, po którą będą goniły setki mln ludzi, w tym ci najzamożniejsi. I na każdego przypadnie zdecydowanie poniżej 1 grama.
    Będzie można za to kupić srebro - no cóż w podobnych ilościach, ale zawsze :)
    Potem do kolejki chętnych dojdą ci, którzy mieli złoto w skrytkach bankowych i we wszelkich wehikułach typu właśnie GLD, czy SLV. A nie ma takiej drugiej gorączki, jak gorączka złota.

    BTW ciekawi mnie zachowanie długich pozycji na rynku srebra - to bardzo silne ręce muszą być, które trzymają długie pozycje z poziomów ok. $32 do teraz i nie wymiękają. Jeśli poproszą o dostawę choćby i połowy z tych 800 mln oz. to nie ma siły, żeby short squeeze nie wyniósł srebra na orbitę, a jednak czekają i przyjmują straty papierowe - zgaduję, że w imię możliwości ciągłego zwiększania posiadanego fizycznego metalu - i białego i żółtego. W momencie, kiedy banksterzy zdecydują się na zakończenie dostaw na rynku złota na wschód, short squeeze na rynku srebra będzie największy w historii.
    Jestem pewien, że jeśli tak jest to dobrze rozumieją to też i banksterzy i dlatego cała ta manipulacja ceną papierową, wywołana za pomocą setek milionów oz.- tak SETEK MILIONÓW OZ!!!
    Znak to pewien, że kończy się zabawa, a muzyka powoli przestaje grać. Krzeseł starczy dla co pięćdziesiątego, cała reszta pozostanie z bezwartościowymi papierkami - być może w międzyczasie skonfiskowanymi w ramach ratowania TBTF.

    OdpowiedzUsuń
  21. @ rafael

    A jeśli za prawdziwe pieniądze przyjmujesz te, których wielkość można dowolnie zmieniać (generalnie od dziesięcioleci zawsze w górę), to znaczy, że w ogóle nie rozumiesz czym jest pieniądz.
    Może wyjaśnię - papierowy banknot, który masz za prawdziwy pieniądz, to zobowiązanie reszty społeczeństwa, że za Twoją pracę, za którą go otrzymałeś, odda Ci ekwiwalent innych dóbr i usług w przyszłości. I to tak naprawdę najważniejsza sprawa do ogarnięcia. Jeśli to rozumiesz, to rozumiesz też, że coroczne zwiększanie puli tych banknotów o 10% w PL, pozbawia Cię ok. 10% wartości nabywczej środka płatniczego, który posiadasz. Jest to więc pośrednia konfiskata części owoców Twojej pracy. A Ty środek płatniczy będący przedmiotem systematycznej dewaluacji nazywasz prawdziwym pieniądzem...

    OdpowiedzUsuń
  22. Cześć,
    mam nadzieję że kończy mi się grypa przez która wylądowałem w łóżku. Dzisiaj dopiero powoli dochodzę do siebie stąd brak mojej obecności.


    @Srebro, złoto
    Na srebrze miałem kroczący TP i zarobiłem na whisky, grunt że nie strata. Z kolei na złocie zakładałem trzymanie poziomu 1540 (SL). Zamknęło mi ze stratą po 1537.

    Jest jednak i pocieszenie. Rynek jest na tyle płynny że nie miałem żadnych problemów o których wspominał przemofree.

    Co do samych precious metals to cóż, jak wspomniałem ważne poziomy a jak padną to wodospad. Nie miałem jednak automatu z przekręceniem na spadki bo się bałem wyczyszczenia krótkich i powrót tego samego dnia (wtedy strata przynajmniej pojedyncza a na złocie podwójna).

    Co do zamknięć to mnie mnie już mogą zmylić. Dla mnie zamknięcia wskazują na dalsze spadki. Pisałem o tym 13 marca (jak padnie 1526 na złocie to zobaczymy moje 1440 pewnie i 23 na srebrze jak padnie 26.90)

    OdpowiedzUsuń
  23. @Przemo
    na jakies podstawie twierdzisz ze przy 32 siedza silne rece? uklad wolumenu na to nie wskazuje

    OdpowiedzUsuń
  24. Przemofree, skoro lubisz świecidła, to załóżmy się symbolicznie o to:
    http://allegro.pl/srebro-lokacyjne-999-sztabka-10gram-prezent-nowosc-i3159217319.html

    Rozumiem Twój tok myślenia, po części się z nim zgadzam, że dodruk do sposób jakby "rozcieńczania" pieniądza. Nie zgadzam się jednak z tym, że będzie to skutkowało wzrostem ceny złota. Przemofree, powiedz, jeśli już ma ta hekatomba inflacji wybuchnąć, to jakich cen złota oczekujesz?

    OdpowiedzUsuń
  25. Przemofree, może zanim się założymy wyjaśnij mi tylko, kim są ci banksterzy? Żebyśmy wiedzieli, o czym mówimy.

    OdpowiedzUsuń
  26. @ fearless

    Jak pamiętam OI na srebrze wzrosły do rekordowych 14x tys.sztuk już w IV kw. 2012, wiem, że w części za to odpowiadały krótkie banksterki, niemniej po zjeździe do 29 ilość pozycji długich nie spadła mocno, a jedynie do 13x tys. szt, przy bardzo ważnym zdarzeniu, o którym zresztą SiP wspomniał - Hedge fundy przeszły całkowicie na krótką stronę z długiej netto jaką miały jeszcze przy poziomach powyżej $30. Kto więc w owym czasie trzymał długą pozycję i niechybnie ją zwiększał??? Jak dla mnie to były bardzo silne ręce - obstawiam chińskie.
    A w ostatnich tygodniach ponownie OI wzrosło do totalnie odlotowych 16x tys. szt. przy poziomach srebra papierowego zbliżonych do $27,5.
    Bardzo silne ręce muszą trzymać długą pozycję i zapewne podobnie do naszych ulubieńców zainteresowane są w tym momencie strząśnięciem słabych rąk, tyle że z nieco innych powodów - ONI chcą zgarnąć tak dużo metalu jak to możliwe.

    OdpowiedzUsuń
  27. @ SiP

    Gratuluję, że jeszcze na Whisky Ci zostało - kilka lat temu mógłbyś nie mieć tyle szczęścia, ale teraz rynek stał się nieco bardziej płynny.
    Zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. @ rafael

    Ja generalnie lubię się zakładać, niemniej nie znamy się, więc pozostańmy na zakładzie o prawdę, ale nieco odmienionym. Ja nie zamieniam swoich fiat na metal, żeby się przejmować spadkiem papierowych metali o 20%, tylko po to, żeby za ten rok-trzy lata nie rwać sobie włosów z głowy, tylko z rozwagą zamieniać metal na inne mocno przecenione aktywa.
    Jeśli za 3 lata nie zobaczymy złota powyżej $3k, to ja przegrywam zakład. Mniemam, że wzrost o niemal 100% w ciągu 3 lat uznajemy za satysfakcjonujący, nawet jeśli przejściowo zobaczymy $1,3k za 1oz.

    OdpowiedzUsuń
  29. @ rafael

    O banksterach można by długo. Ale ja napiszę krótko - są to ci, którzy trzymając w garści najważniejsze gremia decyzyjne w USA spowodowali, przesunięcie bogactwa praktycznie całej średniej klasy w USA w ręce najbogatszego 1%. To ci, którzy mają swoich kandydatów na prezydentów od ponad 100 lat na stołku, z jednym wyjątkiem, który podzielił los Abrahama Lincolna, czyli JFK (podobnie zresztą miał skończyć Andrew Jackson, ale jakoś oba zamachy nie zakończyły się sukcesem). To ci, którzy zarabiają największe pieniądze na kompleksie bankowo-medialno-militarnym, kontrolując go poprzez pajęczynę powiązań kapitałowych. To ci, którzy pilnują, żeby w USA królował Crony Capitalism, a na świecie żeby dominował PETRODOLLAR, którego zresztą sami drukują.
    Są ciekawe opracowania, że jądro tego układu jest w samym sercu FED-Treasury Dept. i absolutnie wybielające rodziny bankierskie, są takie, które mówią wprost o rodzinach bankierskich, przyznając rolę FED-Treasury Dept. zwykłych pachołków. Jaka jest prawda? Ja skłaniam się do czegoś pośredniego. Myślę, że oba organizmy żyją w mocnej symbiozie, ponieważ ich cele są wspólne i przy połączeniu sił są w stanie zrobić dużo więcej niż w jakikolwiek sposób ze sobą rywalizując.

    OdpowiedzUsuń
  30. @Przemofree

    Ale straciłęm whiskey na złocie:) Z drugiej strony piję za dobre zagrania więc okazja się znajdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. @ rafael

    W ciągu najbliższych lat spodziewam się ceny złota zbliżonej do $7,5k za 1oz i ceny srebra zbliżonej do $600
    Niemniej jeśli ekscesy banksterów, wojny walutowe i głupota EU-kratów będą nadal trwały, może się okazać, że cena przekroczy $30k za 1oz.
    To scenariusze bez hiperinflacji, choć ja niestety w odróżnieniu od piszących na tym blogu, skłaniam się do opinii, że USA zmierzają prostą drogą do hiperinflacji, którą poprzedzi hiperinflacja Jena (początki tej powinniśmy widzieć już w 2014 roku, a może i w bieżącym roku). Po upadku Jena połączonym ze wzrostem oprocentowania obligacji na całym świecie (wzrost ich ryzyka), ludzie nagle zaczną rozumieć, że możliwe jest bankructwo nawet najmocniejszych i największych. Wówczas obejrzą sobie to, że 90% Bonds-ów kupuje FED, zobaczą sobie jaka jest wysokość długu/pkb w US, zobaczą sobie poziom deficytu, w tym również narastających zobowiązań ukrytych i ... oprócz dramatu w Japonii i EU, będziemy mieli dramat w US. To na ten czas trzeba mieć zgromadzony metal, nie na żadne fiku-miku $3k. za 1 oz.

    OdpowiedzUsuń
  32. @ SiP

    IMO zagrałeś dobrze, gdyby były to zwykłe aktywa, a nie takie, które mają czelność wyzywać na ubitą ziemię po raz kolejny (po 1934 i 1980) ich ukochanego petrodolara...
    Chociaż co ja tam wiem - nie znam się kompletnie na grze w globalnym kasynie, ja tylko kupuję świecidełka i zakopuję je, zapominając nawet gdzie...

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeśli chodzi o owych banksterów to rafael raczej wolałby poznać ich konkretne nazwiska, tak przynajmniej mi się wydaje. Tak więc pozwolę sobie wymienić kilku z nich, bo to żadna tajemnica:
    1. Szefowie najważniejszych Banków Centralnych Ben Bernanky, Mario Draghi, Alan Greenspan, szef Centralnego Banku Anglii i BOJ itp.
    2. Wpływowi politycy na najwyższych szczeblach powiązani bardzo często z bankiem Goldman Sachs np. Jose Baroso, Herman Van Rompoy, Mario Monti, Barack Obama, John Carry, All Gore itp.
    3. Szefowie, byli szefowie najważniejszych banków świata będących w posiadaniu ok. 90% światowego rynku derywatów, czyli GS, JPM Sachs, City Grup, HSBC itp.
    4. Wpływowe rodziny banksterskie np. Rockefelerowie, Morganowie, RothChildowie itp.

    OdpowiedzUsuń
  34. @Przemo
    ehh, rozumiem ze tak tylko sobie piszesz, bo z takim podejsciem nie przetrwalbys tygodnia na rynku, dyskusja z rynkiem, bezcenne

    OdpowiedzUsuń
  35. @ fearless

    Tak, tak sobie piszę jako "nieinwestor" :)

    OdpowiedzUsuń
  36. @ fearless

    BTW - Rozumiem, że pod pojęciem dyskusji z rynkiem masz na myśli dyskusję ze zmanipulowanym rynkiem papierowych metali sterowanym przez banksterów? Bo rynek fizycznego metalu jest jak najbardziej nadal w fazie byka i to bym powiedział bardzo rozgrzanego... Dlatego określiłem zagranie SiP-a jako rozsądne - że metale nie wybiją dołków. Okazało się, że papierowy metal nadal króluje nad fizycznym rynkiem. Pytanie ile jeszcze???

    OdpowiedzUsuń
  37. Przemofree, ani razu nie padło słowo: masoni, Żydzi, iluminaci - jestem zawiedziony. Spiskowa wizja świata nie jest chyba dobrym doradcą inwestycyjnym, chyba, że gra się pod spiskoświro-denial-spekułę ;)
    Uważam, że złoto jest za drogie w porównaniu do innych towarów.

    OdpowiedzUsuń
  38. @Rafael

    Po prostu Przemofree nie pokłada nadziei w system papierowy i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  39. SiP, tylko tyle i aż tyle, bo ludzi o podobnych poglądach jest legion, a to już coś znaczy.

    OdpowiedzUsuń
  40. Napisałem w TR ale tu kopiuje.

    @TR "@TR Ta, w poniedziałek złoże zlecenie na L złoto od 1437," "Dla mnie zamknięcia wskazują na dalsze spadki. Pisałem o tym 13 marca (jak padnie 1526 na złocie to zobaczymy moje 1440 pewnie i 23 na srebrze jak padnie 26.90)" Aktualizacja. Mam długie od 1437 na złocie, pod odbicie. Kroczący TP. Srebra nie tykam

    OdpowiedzUsuń
  41. @ rafael

    Złoto nie jest towarem, ZŁOTO JEST PIENIĄDZEM!!!
    Mnie nie interesują poboczne wątki typu iluminaci - pewnie jak masz tak niewyobrażalne pieniądze i władzę, to ci odstrzeli, ale co to ma do rzeczy?
    Istotny jest efekt systematycznego transferu efektów pracy setek milionów ludzi w "zachodnim świecie" w ręce 1% najbogatszych, który się odbywa na naszych oczach, metodami, które dzięki internetowi stały się powszechnie wiadome dla osób, które chcą wiedzieć.
    Obejrzyj sobie np. to:
    http://www.youtube.com/watch?v=bYkl3XlEneA

    OdpowiedzUsuń
  42. @przemo
    Widzę, że czym bardziej spada tym bardziej jesteś pewny swego :)
    Możesz już przesyłać linki z pustymi półkami/cenami mocno ponad spot w sklepach online, bo chyba srebro spadające 6% jednego dnia i 8% drugiego spowodowało braki na rynku fizycznym?

    OdpowiedzUsuń
  43. @ ikti

    Jeśli mierzysz swoje bogactwo w uncjach, a nie papierze, nie masz problemu :) A uncje nie wyparowują...

    Jakbym siedział na L na papierowym złocie, czy srebrze, to pewnie miałbym już dość. Ale żeby wydobyć te uncje, trzeba konkretne zasoby poświęcić. Najlepiej to widać na zdjęciach kopalni miedzi, srebra i złota, która się ledwo co zawaliła. Zdjęcia są niesamowite:

    http://silverdoctors.com/10-of-us-annual-silver-supply-just-vaporized/

    OdpowiedzUsuń
  44. Wolę mierzyć bogactwo w tym co sobie mogę kupić. Co z tego, że uncji nie ubyło jak mogę za nie kupić coraz mniej?

    OdpowiedzUsuń
  45. @ ikti

    Przypominam Ci koniec 2008 roku. Zjazd na srebrze z $20 na $8,5.
    2,5 roku później było $50...

    Ale pewnego dnia to na prawdę nie będzie miało znaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  46. @przemo

    No i co ten 2008 ma niby oznaczać? A to mało innych towarów zachowało się podobnie(choćby miedź)? I co to ma do absurdu liczenia bogactwa w uncjach złota a nie w tym co można za nie kupić?

    OdpowiedzUsuń
  47. @SiP
    Trochę się pospieszyłeś z braniem longa.
    A gdzie naczelna giełdowa zasada, że
    "nie łapie się spadającego noża" ?

    W komentarzach IronFX sugerują poziom wsparcia 1285-1300.
    Na srebrze pewnie wypadnie 20.

    OdpowiedzUsuń
  48. Polecam tą fotkę - mówi wiele:

    http://www.brotherjohnf.com/wp-content/uploads/100silver.jpg

    OdpowiedzUsuń
  49. Tak tak - już dawno zauważyłem, że jesteś ikti sprawnym demagogiem.
    Skąd Ci do głowy przyszło, że fizyczne złoto spada w wartości w wymiarze 3 lat, na które ja sobie zamieniam fiat???
    Czy jak kilka tygodni temu byłem na tej zamianie 5% do przodu, albo 3 miesiące temu 15% do przodu, to liczyłem ilość towarów, jakie w danej chwili mogłem za to kupić???
    Nie - bo nie mam najmniejszego zamiaru zamieniać metalu na nic innego w perspektywie najbiższych 3 lat. W perspektywie 5 lat zresztą również.
    Srebro i złoto pójdą w wyrażeniu fiat money pionowo do góry i nadal nie będę ich zamieniał, dopiero kiedy ich wycena będzie ABSURDALNIE wysoka będę myślał o ich odszukaniu i wygrzebaniu, a następnie zamianie na inne aktywa. A co do srebra to wycena musi być naprawdę ekstremalnie absurdalna w związku z tym, że wkrótce czeka nas silver peak :)

    OdpowiedzUsuń
  50. @przemo
    Nie bardzo się rozumiemy, ale chyba mogę się dopasować. Nie wiem czy wiesz, ale kupując złoto w ostatnich 2 latach straciłeś też właśnie ileś uncji fizycznego złota.
    Jeśli miałeś $19000 dolarów i kupiłeś za nie 10 uncji złota we wrześniu 2011, to na dzień dzisiejszy straciłeś 4 uncje złota, bo dziś za te same pieniądze kupiłbyś sobie 14 !!!
    Jakby nie liczyć jest do tyłu :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Oj chłopcy, posłuchajcie dokładnie, co Ben mówi o złocie od około 5 minuty :)
    http://www.youtube.com/watch?v=2NJnL10vZ1Y
    Dobrze gada!

    OdpowiedzUsuń
  52. @Wszyscy

    Dobra panowie, koniec GOLDENFREUDE. To do niczego nie zmierza. Jak ktoś nie zna pojęcia to wyguglować.

    OdpowiedzUsuń
  53. Wracając do kursu. Takie spadki wygląda na jakiś panic liquidation. Może za dużo osób zagrało long XAUJPY. Zdaje się, że Kyle Bass to zalecał jako najpewniejszy trade? Tam to dopiero jest wodospad:
    xaujpy

    Mam wrażenie, że coś brzydkiego wkrótce wypłynie.

    XAUPLN już na wsparciu.

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo fajny tekst o złocie Pawła Morskiego, polecam
    Gold: Of Bogeymen and Bunker Monkeys
    link

    OdpowiedzUsuń
  55. Oczywiste poziomy mega wsparć to 20 na srebrze i 1300 na złocie. Mamy teraz przebite moje 1440 i 23 na srebrze. Silny bardzo trend to tylko pokotłowało się chwilę i spadło ku mojemu małemu zaskoczeniu. Mają jeszcze szansę na tygodniowych wyciągnąć ,grunt to nad 1440 ale wątpię.

    miedz ciągle broni 325 - bardzo wazny poziom, ropa jednak wyleciała WTI i to z hukiem z trendu 9 miesiecznego.

    WIG poki jest nad 44.200 w CZ na tygodniowych to ciągle kupuj. SP500 też nic mega złego jeszcze niee zrobił a dopiero przebicie 1540 cos nam wiecej powie.

    OdpowiedzUsuń
  56. @ SiP

    Spojrzałeś na wykres, który linkowałem?
    Banksterzy rzucili na rynek papiery równe 100-letniemu wydobyciu! To dopiero jest akt desperacji.
    Z tego co czytam i oglądam, to banksterzy mogą się już gonić po pełnych ongiś magazynach, pomijam ich prywatne składy, których przecież nie zaczną opróżniać :)
    Dlatego, że zobaczyli koniec, zmasakrowali rynek papierowy - mieli inicjatywę i ją wykorzystali. Teraz zobaczymy co się stanie na rynku fizycznym. Jak zaglądam to jest póki co wyraźny podział - są tacy, którzy spuścili cenę jakby nigdy nic (czyżby się hedgowali?), są tacy, u których już widać rosnące premie. Czas pokaże, ale myślę, że za parę dni nie dostaniesz fizycznego metalu zdrowo nie przepłacając, albo licząc na fizyczną dostawę z CRIMEXu. Ale może się okazać, że też rozliczą się z Tobą papierowo.
    Zaczyna być bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  57. @ ikti

    Wolę mieć kilkadziesiąt uncji srebra zakopanych, niż tonę papieru w portfelu. A to, że nie mam kilkudziesięciu plus kilku - no cóż chciałoby się...

    OdpowiedzUsuń
  58. @przemo
    Cieszę się, że jednak przyznałeś, że jakąś stratę masz (te brakujące uncje) jednak nadal wygadujesz bajki. Oczywiście, że wolałbym tonę papieru niż zakopane kilkadziesiąt uncji, bo za tę tonę papieru mógłbym sobie kupić kilkaset uncji i jeszcze by mi pół tony zostało na inne przyjemności. Ogólnie może skończmy temat bo nic z niego nie wynika.

    OdpowiedzUsuń
  59. SiP, nie chodzi o to, żeby się naśmiewać z kogoś, kto kupił złoto, bo dopiero w tych dniach się okazuje, że złoto przestało rosnąć. Do tej pory była jedna mądrość w eterze: złoto rośnie w każdych burzliwych czasach. Chodzi raczej o to, że wystarczy wziąć ten kawałek żółtego metalu do ręki i świadomość jego aktualne ceny od razu powinna zapalić czerwoną lampkę: dlaczego tak drogo?!
    Niektórzy wieszczą apokalipsę inflacyjną, że ona nadejdzie: "to się będzie działo!" - ona się właśnie dzieje i ten sufit złota właśnie był za nami, w moim odczuciu - drożej już być nie powinno, czyli nastaje oczekiwana i zrozumiała solidna korekta. Nie mówię sarkastycznie, bo szkoda mi tych, którzy umoczą. No, ale nie należy zapominać zasady numer "2" - rośnie, czyli będzie spadać (zasada numer "1" - kupują, czyli będą sprzedawać) :-)
    Dzięki za link z busenessinsidera, jesteśmy na bieżąco ze światem, jeśli chodzi o uwikłanie polityki, mentalności, a nawet, w pewnym sensie, psychologii :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Przemofree, jeszcze jeden taki dzień i przegrywasz zakład. Myślałem, że tak będzie, ale że aż tak szybko... ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. @ rafael

    Jak rozumiem zakład, który zawarłeś sam ze sobą?
    Mnie interesuje cena metalu za kilka lat, nie dziś - ile razy mam pisać?

    OdpowiedzUsuń
  62. @Przemofree
    widziałem wykres pokazujący obrót i porównujący go do wydobycia.

    To nic nowego. To domena rynków finansowych że obrót generowany na wartościach nominalnych czy w wolumenie jest wielokrotnie większy. Standard.

    OdpowiedzUsuń
  63. Co do srebra to zeszli prawie do szczytów z marca 2008 i są już blisko 20.

    Teraz powinno być uklepywanie dna.

    OdpowiedzUsuń
  64. Co do uklepywania dna na srebrze w okolicach 20 to owszem zgoda, ale ... czy nie mam pewności czy można liczyć na silne odbicie.
    Na wykresach miesięcznych przed tą zwała był jasny technicznie obraz.
    Trójkąt z podstawą na 26-27 i opadająca linia trendu, po przebiciu, której należało oczekiwać silnych wzrostów.
    W tej chwili jest to już nieaktualne i 20 wcale nie musi zatrzymać spadków.
    Obym się mylił.

    OdpowiedzUsuń
  65. Ludziki, na GOLD będzie odbicie na 1527, a potem w dół. Podstawy AT się kłaniają, a nie jakieś rozważania teoretyków niczym z blogów bossa.pl.

    Simple.

    OdpowiedzUsuń
  66. @Adam Staniecki
    "Ludziki, na GOLD będzie odbicie na 1527, a potem w dół. Podstawy AT się kłaniają, a nie jakieś rozważania teoretyków niczym z blogów bossa.pl.

    Simple."

    Widzę przede wszystkim brak pokory dla rynku i innych. Czy jest możliwy powrót? W klasycznym AT oczywiście jako powrót do tzw miejsca zbrodni czyli w tym wypadku przełamanego wsparcia. Czy tak będzie? Tego nie jestem już taki pewien - prognozowanie, szczególnie dotyczące przyszłości jest bowiem bardzo trudne. Lepiej nie prognozować a reagować poziomami, włączać kroczące zbieranie zysków, ciąć straty a przede wszystkim zarabiać bo to mnie najbardziej interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  67. @wszyscy
    Czy ktokolwiek zauważył, że miłośnik metali szlachetnych i szkoły austriackiej z portalu bankier.pl Krzysztof Kolany regularnie publikujące informacje o pięknej przyszłości cen złota całkowicie zaniemówił?

    Wczoraj przykładowo pomimo największego nominalnego spadku od lat 80 czy dwudniowego procentowego od chyba 3 dekad ani jednego głównego artykułu na bankier.pl.

    OdpowiedzUsuń
  68. @SiP
    Haha. Zauważyłem, że na Eurobankierze ani śladu o zwale na metalach szlachetnych.
    Nikt nie lubi się przyznawać do błędu.

    OdpowiedzUsuń
  69. @ SiP

    Różnie ludzie reagują jeśli nie są przygotowani. Ja byłem, o czym świadczy pierwszy komentarz pod tym wpisem. Nie było to dla mnie absolutnie żadne zaskoczenie, choć obstawiałem 50-50, że może nie być tej zwały.
    Nawet poziomy podałem jakieś zbliżone do obecnych i dynamikę porównywalną ;)
    Teraz rynek fizyczny powinien przemóc rynek papierowy i całkowicie odłączyć się od cen ustalanych sobie przez banksterkę.
    To będzie oznaczało całkowitą marginalizację CRIMEXu i wyssanie poprzez arbitraż wszelkich dostaw fizycznego metalu z Londynu do Szanghaju.
    Wówczas nastąpi GAME OVER - spekulacje na metalach będą miały tyle z nimi wspólnego co zakłady dot. wyścigów psów :)
    Ale spektakl jest przedni - jak się nie ma zapiętych pasów, można wylecieć na winklu ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. @ikti
    "Nie wiem czy wiesz, ale kupując złoto w ostatnich 2 latach straciłeś też właśnie ileś uncji fizycznego złota."

    Wiem, że nie należy liczyć zysku zanim się go jeszcze nie zrealizowało, jednak czy w przypadku strat nie powinno być podobnie? Czy straty obowiązuje odmienne zasady? Twoje rozumowanie jest logiczne, ale nie do końca do mnie przemawia. Jeśli np. za kilkanaście lat jednak uda mi się sprzedać to zloto/srebro z zyskiem wliczając inflacje to czy i tak pomimo to powinien uznać, że jestem stratny, bo mogłem w pewnym momencie kupić taniej, a więc więcej.

    A co z np. osobami takimi jak ja, którzy systematycznie, co kilka miesięcy dokupują metalu, czy np. jak dokupię teraz taniej, czy mogę ten metal wliczyć do średniej (co ewidentnie obniży mi średnią cenę, bo zakupię go po niższej cenie) i w ten sposób zmniejszyć tą stratę, którą mam, czy to już jest manipulacja? Oczywiście pytanie jest czysto teoretyczne, bo ja też obstawiam dalsze spadki i nie zamierzam na razie nic dokupować.

    Tylko proszę o jakąś konstruktywną odpowiedź jak to jest z tymi stratami i zyskami, a nie wpis typu, cha wtopił na metalach a teraz chce kombinować jak tu zamienić stratę na zysk. Strata to strata nie dyskutuje z tym, chodzi mi o to jak ją dokładnie liczyć?

    OdpowiedzUsuń
  71. @ikti
    "Nie wiem czy wiesz, ale kupując złoto w ostatnich 2 latach straciłeś też właśnie ileś uncji fizycznego złota."

    Wiem, że nie należy liczyć zysku zanim się go jeszcze nie zrealizowało, jednak czy w przypadku strat nie powinno być podobnie? Czy straty obowiązuje odmienne zasady? Twoje rozumowanie jest logiczne, ale nie do końca do mnie przemawia. Jeśli np. za kilkanaście lat jednak uda mi się sprzedać to zloto/srebro z zyskiem wliczając inflacje to czy i tak pomimo to powinien uznać, że jestem stratny, bo mogłem w pewnym momencie kupić taniej, a więc więcej.

    A co z np. osobami takimi jak ja, którzy systematycznie, co kilka miesięcy dokupują metalu, czy np. jak dokupię teraz taniej, czy mogę ten metal wliczyć do średniej (co ewidentnie obniży mi średnią cenę, bo zakupię go po niższej cenie) i w ten sposób zmniejszyć tą stratę, którą mam, czy to już jest manipulacja? Oczywiście pytanie jest czysto teoretyczne, bo ja też obstawiam dalsze spadki i nie zamierzam na razie nic dokupować.

    Tylko proszę o jakąś konstruktywną odpowiedź jak to jest z tymi stratami i zyskami, a nie wpis typu, cha wtopił na metalach a teraz chce kombinować jak tu zamienić stratę na zysk. Strata to strata nie dyskutuje z tym, chodzi mi o to jak ją dokładnie liczyć?

    OdpowiedzUsuń
  72. Moim zdaniem należy liczyć zawsze stratę/zysk po dzisiejszej cenie a nie dopiero po sprzedaży.
    Jeśli kupiłeś po złoto po $1900 to teraz masz stratę, ale jak się okaże, że potem wzrośnie do $3000 to oczywiście masz zysk.
    To, że jakaś inwestycja przynosi przejściowo stratę to oczywiście nic dziwnego. Na tym polega ryzyko. Jednak przy takim podejściu (przynajmniej mi) łatwiej ciąć straty, bo nie oszukuje się, że one powstaną dopiero jak sprzedam.

    Co do uśredniania, to kupując po coraz niższych cenach oczywiście zmniejszasz aktualną stratę w procentach, ale strata w dolarach złotówkach ciągle się powiększa i trzeba o tym pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja akurat wykorzystuję to tąpnięcie do zwiększenia swojej pozycji. Tak jak pisałem - spodziewałem się tego strząśnięcia ale w 50%. Czy to oznacza, że powinienem nic nie kupować w obawie przed realizacją tego scenariusza? Bzdurne myślenie. Tak samo bzdurne jest dziś rozpatrywanie, czy w związku z tym mam stratę. Równie dobrze można zacząć rozpatrywać stratę na polisie ubezpieczeniowej. No bo czym innym była zamiana "fiat paper" na metal, pomimo spodziewanej możliwej przeceny. Właśnie wzięciem polisy ubezpieczeniowej na wypadek, gdy ten scenariusz się nie zrealizuje i chińczyk powiezie bankstera na srenrnym short squeez-ie z $30 na $50 i $100. Wówczas "straty" byłyby zdecydowanie bardziej dotkliwe, gdyż uważając, że metal jest już dość drogi mógłbym pozycji nie zająć.
    Ja to naprawdę dogłębnie przemyślałem wcześniej, stąd pisanina @ikti nie robi na mnie żadnego wrażenia. W fundamentach zimnego, twardego białego metalu, którego pełen koszt wydobycia zbliżony jest do $25, nic się nie zmieniło, no być może poza jedną dużą zawaloną kopalnią w USA i jedną dużą nieotwartą kopalnią w Chile. Zatem trwaj sobie towarzyszu @ikti w przekonaniu o mojej stracie, niech Ci świat papierów lekkim będzie. Może wkrótce będziesz miał okazję taczkę papierów przed sobą toczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Przemofree, nie wątpię, że dogłębnie przemyślałeś temat, myślę jednak, że nie wziąłeś pod uwagę kilku ważnych czynników - może ich jeszcze w ogóle nie dostrzegasz. Spójna całość: banksterzy, dodruk, hiperinflacja, złoto=waluta od tysięcy lat, itd. okazuje się słuszna, ale tylko dla kilkudziesięciu procent (prywatnie sądzę, że nie więcej, jak 30%, choć może i mniej, niż 3% :-))
    Powiem więcej, aż się prosisz Przemofree (i jest Was miliony), żeby Was na tym złotym pędzie wyrolować, ale to by było niefajne. Gadam, jak bankster, a jak widać mam jakieś zasady moralne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  75. Przemofree, wujek Dobra Rada mówi: uciekaj ze złota, póki drogie!

    OdpowiedzUsuń
  76. Jak to Rick Rule mówi - do czego uciekać?
    Za kilka miesięcy będą bail-inować kolejne banki, a następnie bail-outować kolejne państwa. A potem ZUS zbankrutuje 5-krotnie w ciągu kolejnych 15 lat...
    Nawet gdybym nie rozumiał podstaw aprecjacji złota, wolałbym mieć je niż papiery.

    OdpowiedzUsuń
  77. W co uciekać? Mówię: ziemia, nieruchy, gotówka, akcje, obligacje, waluty, najlepiej zaś... w narzędzia pracy.

    OdpowiedzUsuń
  78. ... zapomniałem dodać, że w rzeczy unikalne: sztukę, wino, itp. :)

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP