15 maja 2013

FED tworzy nową bańkę i przegrzewa rynek

Pisałem już na blogu o dolarowym tsunami z FED i wskazywałem nieraz zależności pomiędzy wysokością indeksów na giełdzie w USA, a wielkością programów FED. Czas odświeżyć temat podaży obligacji.

FED regularnie wstrzykuje w rynek ponad 120 mld dolarów miesięcznie. W konsekwencji mamy najdłuższy okres (177 dni) od początku trwania obecnego rynku byka kiedy nie było 5% korekty:

za Pragcap

Na Wall Street wróciła spekulacja i świetnie to widać po coraz lepszych notowaniach indeksów BKX i XLF.

Gospodarka amerykańska, w przeciwieństwie do europejskiej ma się coraz lepiej. Mocno, ale z bardzo wysokich poziomów, redukuje deficyt budżetowy. Ostatnie prognozy mówią o przepołowieniu deficytu do ~600 mld dolarów z ponad 1.1 biliona dolarów (klik).

Kilka prostych wykresów na temat wpływów podatkowych i deficytu wszystko nam klaruje:





Za Scott Grannis

Cięcia budżetowe (klik), które spowodowały mniejszą podaż obligacji, przy zwiększonej STAŁEJ aktywności FED (skupuje obligacje z rynku wtórnego) spowodowały jeszcze wyższe kolejne fale tsunami dolarowego na światowych rynkach akcji. W przypadku najbliższych problemów w czerwcu w USA z przekroczeniem limitu długu , znowu będziemy mieli do czynienia paradoksalnie z pozytywną informacją dla rynków. Znowu USA będzie musiało oficjalnie zaprzestać emisji obligacji i przeczekać na odłożonych wcześniej zaskórniakach nawet do września BEZ podaży obligacji. Nie wiem czy ktoś sobie z tego zdaje sprawę ale to oznacza nie turbo a HIPER TURBO w działaniach FED. Bank skupował będzie obligacje z rynku wtórnego na którym nie ma całkowicie nowej podaży papierów. Będzie to prowadziło do coraz większego wpychania dolarów na bardziej ryzykowne aktywa. Jeśli FED w najbliższych dniach nie ograniczy swojej ultra luźnej polityki monetarnej to grozi nam poważny bąbel spekulacyjny szczególnie na amerykańskim rynku akcji. Bąble mają to do siebie, że nie warto podawać ich poziomów docelowych tylko płynąć na wysokiej fali i starać się w razie symptomów uciekać.

Ma oczywiście znaczenie fakt, iż inne banki centralne z całego świata również podejmują niekonwencjonalne działa, jak BOJ (Japonia), które tym bardziej napędzają sztuczne zwyżki papierów wartościowych. Nijak się ma to niestety do realnej gospodarki, gdyż aktywa są najczęściej w posiadaniu ludzi bogatych. Biedni są po prostu coraz bardziej biedniejsi a bogaci coraz bardziej bogatsi - ot cała filozofia obecnego kryzysu. Niestety.

Powstaje pytanie - kiedy surowce i inne klasy aktywów bliższe realnej gospodarce zareagują na działania monetarne banków centralnych? Kiedy nas czeka podwyższona inflacja? Na chwilę obecną pomimo przeogromnej skali działań banków centralnych nie doszło do zapowiadanej przez miłośników złota hiperinflacji. Co więcej, nie zanosi się. Na surowcach bowiem skończył się supercykl i musiałaby to być przeogromna fala pieniędzy, która przynajmniej na rynkach zmieniła by ceny aktywów.

38 komentarzy:

  1. no wlasnie
    gdzies trzeba te kase wepchnac

    ja wiem ze w najblizszych 2 tygodniach produkcja zrobi peak
    i teraz pytanie czy beda na to patrzec i zrobia wtedy peak czy tez oleja calkiem i beda sobie rosli dalej

    zawsze z kryzysu wychodzi sie inflacja
    w polsce tez to widzialem w 2010 kiedy producenci zaczeli podwyzszac ceny blachy, stolarki okiennej
    wtedy myslalem kurna co jest , popytu nie ma a ceny ida w gore
    pamietacie wtedy meidz byla hen wyzej niz jest dzisiaj

    ropa byla wysoko , surowce ogolnie byly wysoko totez producenci podnosili ceny
    jeszcze mozna powiedziec tak ze hurtownicy przy malym popycie chca nadal zarabiac jak w boomie to podnosza marze i lecza swoje finanse

    teraz to widac jak na dloni
    zachod podjal decyzje zeby zostawic dlugi z tylu
    banki centralne uklepuja ceny ktore sa wysokie i juz nie spadna

    inna obserwacja
    nieruchomosci zdrozaly w boomie
    odeszly w gore od sredniej ktore pokazuje typowy wzrost nieruchomosci waraz z inflacja
    i co wtedy?
    albo ceny nieruchomosci spadaja do tej powiedzmy dziesiecioletniej sredniej albo ceny innych towarow rosna zeby nie bylo dysproporcji pomiedzy wzrostami cen roznych towarow
    i co sie stalo?
    ano maslo zdrozalo o 50% ??
    produkty spozywcze zdrozaly o kilkadziesiac %
    i juz nie ma dysproporcji miedzy produktami
    ktorko mowiac
    tak jak przed boomem za 1m2 mieszkania trzeba bylo dac powiedzmy 500 bochenkow chleba tak po boomie placimy tyle samo
    wszystko ma zachowane relacje cenowe
    to tez bylo widac po indeksie wig_spozywczy
    popatrzcie sobie jaka hossa poszla od 2009 do 2011 na spozywce
    to tylko i wylacznie dzieki inflacji w produktach spozywczych gdzie sprzedawca i producent zwiekszyli swoje marze a przez to zyski i kursy spolek poszybowaly spowrotem tam gdziie byly w 2007 roku

    teraz fed chcialby zeby z tego trojkata rozszerzajacego na dj juz nie wracac na dol tylko regularnie do gory powolutku zostawiajac ten trojkat pod spodem , zostawiajac dlugi za soba, oddluzajac za pomoca inflacji korporacje, ludzi ktorzy brali krtedyty hipoteczne i panstwo

    o to tu chodzi

    dobrze piszesz sip
    skoro podaz obligacji przez panstwo spadnie to skad fed skupi obligacje?
    z rynku wtorenego
    odbierze od zagranicy bo oni maja duzo , odbierzse w pierwszej kolejnosci te dlugoterminowe

    mowie wam
    celem jest zebrranie obligacji usa w usa , przegonienie zagranicy z nich tak zeby tylko byly w rekach instytucji usa
    wtedy otwiera sie droga do nawalenia dodruku jak w japoni gdzie idzie kolo 20% pkb rocznie

    zagranica odda dlugoterminowe , zostawi sobie do 5 lat
    przez 5 lat fed bedzie regularnie
    potem przyjdzie w koncu bessa i na dnie fed uruchomi dodruk w wysokosci 20% pkb











    OdpowiedzUsuń
  2. @hukers


    a jak ludzie niby oddłuża się z pomoca inflacji jak pensje nie rosną ? to już jak lata 90 gdzie wzrost pensji spowodował szybkie spłacanie kredytów jak np w polsce. Banki mają mieć stały napływ kapitąłu przez lata a nie pozwalać na jego szybka spłatę.

    OdpowiedzUsuń
  3. jak japonczycy drukuja 70% wydatkow budzetowych to stac ich podwyzszyc place w budzetowce
    potem sektor prywatny podązy

    a tu macie recesje we francji

    http://www.bloomberg.com/news/2013-05-15/french-economy-slips-into-recession-adding-pressure-on-hollande.html

    zobaczcie jak rozpaczliwie potrzebuja wzrostu
    mowia
    wzrost na pierwszym miejscu
    a wzrost to inflacja

    OdpowiedzUsuń
  4. ale pisałeś o wujku samie a nie japonczykach. Jak nazie tu gdzie mieszkam nie ma wzrostu pensji zatem to co piszesz jest wykluczone.
    Co do surowcow to ich ceny juz nie podazaja i nie podaza na polnoc. Deflacja. Dlaczego dolar jest tak mocny mimo takiego gigantycznego dodruku ? NAwet jak zwieksza go 2-3 krotnie surowcow to nie ruszy. Pamietaj tez, ze kiedys wszystko sie konczy niezaleznie od bodzca stymulujacego.

    OdpowiedzUsuń
  5. bo wujek sam jest 10 lat przed japonczykami
    dopiero zbieraja swoje obligacje
    jak je zbiora to zrobia to co japonczycy teraz

    dolar mocny bo jest najbezpieczniejszy

    a dodruk w stosunku do pkb jesy 3x mniejszy w usa jak w japoni

    jen porazka
    europa - francja recesja, niemcy 0,1% wzrostu pkb za Q1
    gdzie chcesz byc ?

    w usa stymuluja, rzucaja pieniedzmi w ilosci 7% pkb , to jest relatywnie rozsadna ilosc

    stad sprzedajesz inne waluty , kupujesz dolara i za to amerykanskie akcje i obligacje
    banki centralen tez lokuja rezerwy w dolarach bo to wciaz najbezpieczniejsza waluta

    dolar sie bedzie umacnial az silny dolar doprowadzi do zadyszki, pojawi sie recesja, ale to za jakis czas
    kapital ktory naplywa do usa koncentruje sie tam pomagajac gospodarce

    zeby byla hossa i wzrsot to musi byc koncentracja kapitalu
    sama koncentracja zalatwia wzrost, wloz kapital a dosteniesz wzrost

    kaczki ustawiaja sie w lini
    koniec powienien byc taki ze dolar najsilniejszy i najwiecej kapitalu w usa
    wtedy koniec tego rozdania
    dopiero wtedy mozna oddac amerykanskie akcje i rozejrzec sie po swiecie gdzie wlozyc te pieniadze

    nie spodziewam sie przy tym wielkiego spadku eurodolara
    wystarczy jak zejdzie w poblize 1,2
    mysle ze wtedy zaczna znowu kupowac akcje z europy poludniowej w wiekszej ilosci za zarobione na amerykanskich akcjach dolary

    w tej chwili maja problem
    bo obligacje 10 letnie usa i bondy dotarly do wsparcia , jezeli peknie to beda miec wyzsza rentownosc a to nie pomoze gospodarce
    wyglada na to ze wiecej nie moga ich spuscic bo to bedzie nieladnie wygladac

    to jest ich jedyny problem w tym momencie






    OdpowiedzUsuń
  6. @hukers
    koniec powienien byc taki ze dolar najsilniejszy i najwiecej kapitalu w usa
    wtedy koniec tego rozdania
    dopiero wtedy mozna oddac amerykanskie akcje i rozejrzec sie po swiecie gdzie wlozyc te pieniadze

    a tu racja o tym kiedys wpominałem, że kumulacja kapitału w usa obecnie nie jest na darmo i zostanie oddana tym oddajacym tam swoje kase w akcje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślicie, że europejskie akcje zaliczą kraksę czy będą rosły na fali FED i BOJ wraz z USA ?

    OdpowiedzUsuń
  8. wbre wszystkim glosom ja bym sie spodziewal krachu jednak caly czas zza oceanu a nie w europie. Oczywiscie nikt na to nie stawia obecnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. czy wszystkie krachy miały powód na przestrzeni lat giełdowych ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnie (2001-do dziś) krachy/korekty spowodowane były ściągnięciem kasy przez FED z Primary Dealers.

    OdpowiedzUsuń
  11. mialy
    w mysl doktryny ze rynek ma zawsze racje nic na rynku nie dzieje sie bez przyczyny
    fundamenty tworza trendy

    marek co ty chcesz tym ludziom za ciemnote wcisnac
    ze krachy bez przyczyny?
    myslisz troche?

    nic nawet pierdniecie indeksu nie jest spowodowane bez przyczyny

    klauni wam beda wmawiac ze rynek sie pomylil bo wzrosl w pol roku o 50% a nastepnie spadl 50% w 2 miesiace
    to sa brednie
    wzrosl bo byla plynoosc i taki byl fundament a potem plynnosc zostala szybko zmneijszona i zmienił sie funadament i indeks spadl

    klauni beda twierdzic ze to glupie zachowanie rynku zeby tak rosnac po to zeby zaraz spasc ale sa takie warunki stworzone i jak grasz przeciw nim to cie rozjada
    nawet najwiekszy nie moze wziac odwrotnej pozycje bo go mniejszi stadnie rozjada

    jesli jutro fed wylaczy dodruk to mamy 20% w dol w miesiac czasu i co tez beda klauni mowic ze rynek robi glupoty ?
    wszyscy wiecie ze to jest podtrzymywane plynnoiscia z bankow centranych , wylacz ja i idziesz do piekla
    tylko nie wylacza jej bo maja cele ktorych jeszcze nie osiagneli
    kitajce chca miec 2% inflacji a fed 6,5% bezrobocia

    wiec nie piszcie glupot bo mnie irytujecie, wymknie mi sie pare slow i mnie sip zbanuje przez was

    OdpowiedzUsuń
  12. @Mikołaj
    "Ostatnie (2001-do dziś) krachy/korekty spowodowane były ściągnięciem kasy przez FED z Primary Dealers."

    Brawo. 100%

    @hukers
    też brawo i się powstrzymuj. Krachy nie biorą się znikąd. Ja wrecz uważam że powinni zmniejszyć ten skup do 60 mld chociaz bo od czerwca za moment UST (skarb panstwa usa) przestanei sprzedawac obligacje i za chwile FED skupie nietylko całą podaż (bo jej nie bedzie) ale zacznie zasyac ogromne ilosci obligacji z rynku wtórnego. Teraz to co robi FED to jedynie skupuje nową podaż tak że rynek wtorny nie jest w ogole obciążany tym deficytem a kasa plynie.

    Jednak UST wstrzymają podaż obligacji albo ją mocno ograniczą a FED dalej będzie grzał to zobaczymy 1800 na sp500. zapamiętajcie moje słowa.

    @Marek
    przestan zaklinac rynek i nie pisz potem o skalpach. Grasz na bankructwo swojego konta. Nie walcz z POMO. Piszę o tym od 2010.

    OdpowiedzUsuń
  13. A to że rynek jest teraz przegrzany to chyba już każdy widzi.
    Mnie to troche powstrzymuje przed wejsciem ALL IN w polskie akcje. Kupiłem ale za 30% kapitału.

    Nie wiem jak sie zachowa GPW przy korekcie bazowych, raczej słabo.

    Mam jednak pogląd że nie skasują OFE w akcjach i to bedzie implus do skoku do góry na GPW, nawet w razie korekty SP500 DAX

    OdpowiedzUsuń
  14. moze tak : powody tapniecia indeksów mozna poznac dopiero po załamaniu kursu a nie przed tym faktem. Powodów sie anale doszukuja zawsze pozniej bo nigdy nie widza ich przed krachem. Zawsze cos wyjdzie na swiatlo dziennie.

    @hukers

    rzucaj haslami jakimi chcesz to blog :-) co sip z nimi zrobic hukers = who cares ? :0

    OdpowiedzUsuń
  15. >>>> Mam jednak pogląd że nie skasują OFE w akcjach i to bedzie implus do skoku do góry na GPW <<<<

    Nie muszą kasować, wystarczy gdy zamkną dopływ kasy do OFE i przerzucą aktywa do ZUS tym najstarszym, czyli tym co brakuje 10 lat do emerytury. Ktoś to szacował na 46 mld zł. I jest po herbacie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pewnie coś przegapiłem ale skąd te wieści, że w USA już dużo lepiej ?
    Dane makro z USA od początku roku są mieszane.

    Poza tym coś o fundamentach piszecie. Fundamenty się nie liczą, gdyby się liczyły to giełdy w eurolandzie nie rosłyby od paru tyg praktycznie bez korekty.
    Liczy się tylko druk kasy, a drukują wszyscy.

    Inną sprawą jest to, że giełdy robią maksima bez jakiś wielkich obrotów. Ciekawe ile z nich w dodatku to HFT robiące pingponga między sobą.

    No a największe fajerwerki od początku roku fundują samuraje. Nawet rentowności na bondach się ruszyły. Ciekawe co się będzie dalej działo u nich.

    OdpowiedzUsuń
  17. kitajce maja w nosie rentownosci
    oni drukuja 70% wydatkow
    mala czesc z nich to oblsuga zadluzenia
    w 2014 beda drukowac 110% wydatkow
    wiec sie nie mart
    starczy im na obsluge zadluzenia
    jak nie to dodrukuja

    klauni mowili dekade ze jak rentownosc podskoczy do 1% na 10 latkach to kitajce zbankrutuja
    tylko klauni nie powiedzieli czemu mialaby podskoczyc
    czemu?
    bez powodu?

    widzisz aby podskoczylo to musi byc inflacja
    aby byla inflacja to trzeba drukowac
    a jak drukujesz to masz w nosie rentownosc, jaka by nie byla to nadrukujesz tyle zeby starczylo na obsluge zadluzenia

    tego wam klauni nie powiedzieli
    bo nie maja pojecia zielonego
    nigdy nie sluchajcie bredni

    maj rekordowy w produkcji
    rozdal bym pod to w ciagu 2 tygodni
    ale zrobia jak zechcą











    OdpowiedzUsuń
  18. Huskers jak czytam twoje posty to odnoszę wrażenie, że odkryta została recepta na darmowy lunch.

    Gdyby drukowanie było uniwersalnym lekarstwem na wszystkie bolączki gospodarki to Polska już w 80 latach byłaby czempionem Europy geheheh

    OdpowiedzUsuń
  19. dla tych na gorze jest darmowy
    zaplaca za niego gamonie

    OdpowiedzUsuń
  20. hukers pisze...

    dla tych na gorze jest darmowy
    zaplaca za niego gamonie

    15 maja 2013 16:45:00 CEST


    Celne, pierwszy przy drukarce traci najmniej.

    OdpowiedzUsuń
  21. @hukers
    Nie zawsze pierwsi przy drukarce lub jej odpowiedniku kończą zwycięsko. Takim przykładem może być Wielka Rewolucja Francuska
    http://en.wikipedia.org/wiki/Causes_of_the_French_Revolution
    Dekapitacja jest gorsza od deprecjacji aktywów.

    Ja nadal obstawiam, że skończymy z wariantem takim jak w Polsce 1989-1991, tylko na skalę globalną. Zamiast licytowanych rolników za kredyty na traktory i nawozy będą licytowane osoby z mieszkankami przy WIBORze trzycyfrowym. Trochę się własność dóbr produkcyjnych przetasuje i zaczniemy nowy cykl. c'est la vie

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmm. Niezły artykuł. Tak tego nie odczytywałem. Dzięki SiP.
    Czyli idąc tym tropem nawet jak FED zmniejszy QE to nie koniecznie musi wiązać się to ze spadkiem indeksów akcji w USA ?

    OdpowiedzUsuń
  23. przy okazji ciekawy wykres US Treasury Holders:

    https://twitter.com/rotttor/status/330385863383064576/photo/1

    OdpowiedzUsuń
  24. teraz jest taka logika:

    jak przychodza dobre dane makro to indeks rosnie
    jak przychodza zle to tez rosnie bo to znaczy ze dodruk musi isc zeby stymulowac gospodarke ktora jest slaba

    ha ha ha

    albo
    uwazaj o co prosisz
    nie pros o poprawe w gospodarce bo wtedy fed nacisnie hamulec i sie skonczy hossa



    OdpowiedzUsuń
  25. SiP a jakie spółki z GPW kupujesz ?

    OdpowiedzUsuń
  26. @MAriusz
    "Czyli idąc tym tropem nawet jak FED zmniejszy QE to nie koniecznie musi wiązać się to ze spadkiem indeksów akcji w USA ?"

    Dokładnie tak

    OdpowiedzUsuń
  27. @SiP a jakie spółki z GPW kupujesz ?

    To temat na Trading-room-patrz ostatni wpis ale lista mniej wiecej taka

    TVN
    AGO
    HWE
    BRE
    GTN
    LTX
    CIE
    SNS
    GPW
    FErrum
    ARM
    HRP
    ATR
    LC Corp
    Robyg
    JWC
    Ronson
    DOM dev
    Prochnik
    Stalprodukt
    Compu
    Decora
    Herkules
    Forte
    Dragowski
    Ergis
    sygnity
    millenium

    OdpowiedzUsuń
  28. Dla jasności - to nie portfel na lata a raczej spekulacje max kwartalne. nie inwestuje fundamentalnie na lata. nie mam na to czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  29. @hukers

    Ja się Ciebie już o to kiedyś pytałem i chyba miałem odpowiedź - jaką branżę reprezentujesz? Meble? Nie pytam o firmę ale sektor.

    W meblach to boom - patrz akcje FORTE.

    OdpowiedzUsuń
  30. elektronike, produkcje
    wszystko co od 2009 rosnie dzieki produkcji
    wszystko do 2007 to byla budowlanka i deweloperka, potem to porzucili
    az bylem zdumiony jak oni ladnie zmienili sektor ktory pompuja
    nie mogli pompoiwac poprzednich bo trupy to wzieli produkcje i jazda
    zdumiony bylem bo sie dziwilem skoro nieruchomosci trup to kto kurna i po co kupuje te wszysti enaprodukowane produkty
    no ale ktos kupuje

    do 2007 w produkcji nic sie nie dzialo (poza budowlaną) , ja w swojej branzy absolutnie bie widzialem zadnego boomu, zadnego
    dla nas to co sie dzialo w budowlance to bylo zjawisko ktore dzialo sie z boku a nas to nie dotyczylo
    w 2005 , 2006 byly takie okresy gdzie zwalnialismy 15, 20% zalogi bo byla lipa a w tym czasie budowlanka szla pelna parą

    za pare lat znowu wsiadą na budowlanke bo porzuca produkcje i tak to sie przeplata
    zreszta to naturalne , bo wyczerpie sie potencjal w produkcji a zacznie ozywac budowlanka to oni migiem zmienia konie i jazda

    OdpowiedzUsuń
  31. http://www.pb.pl/3128487,75597,skala-spowolnienia-zaskoczyla-rpp

    no ne jest optymistyczna ta prognoza hausnera ze sie to wszystko bedzie slimaczyc przez caly 2014 rok
    ale jest spojna z planem budzetu

    OdpowiedzUsuń
  32. To jest artykuł z wczoraj, ale dopiero dziś go zauważyłem.
    Mówi o wzroście rentowności obligacji japońskich. Zdaje się, że ktos na tym blogu właśnie to przewidywał (nie pamiętam kto).

    "Prowadzące skrajnie reflacyjną politykę monetarną władze Japonii właśnie natrafiły na pierwsze problemy przy realizacji 2-procentowego celu inflacyjnego. Premier Shinzo Abe szybko zorientował, że jego polityka może doprowadzić do bankructwa kraju."

    http://euro.bankier.pl/news/article.html?article_id=2831229

    OdpowiedzUsuń
  33. Co sądzicie o przyszłości jena i indeksu Nikkei225 ?
    Na razie nie mogę nic wykombinować. To wymaga dłuższego przemyślenia :P

    OdpowiedzUsuń
  34. @SiP
    Ten wpis uświadomił mi (choć może się mylę), że FED po prostu musi w czerwcu ograniczyć QE bo nie ma innego wyjścia. Pytanie o ile ograniczy. Liczyłeś o ile powinien ograniczyć aby zachować dotychczasowe status quo ? Nie wiem za ile co miesiąc USA emitowały obligacji.
    Może już jutro (w sobotę) Ben wspomni o ograniczeniu QE.

    OdpowiedzUsuń

  35. gledza tak tylko w fed zeby dac do zrozumienia zolnierzom z wall street zeby zwolnili tempro wzrostu indkesow ale oni wcale nie musza ich sluchac

    spodziewajcie sie coraz wiecej takiego gledzenia
    oni beda chcieli werbalnie rynki hamowac




    OdpowiedzUsuń
  36. SiP, Hukers, Wszyscy - ponieważ nie jestem ekonomistą, to jak uważacie: jak będzie wyglądał armagedon i świat po nim? Mnie brakuje wyobraźni. Hukers, bo i chyba Ty się skłaniasz do poglądu, że prędzej czy później tąpnie wszystko konkretnie w posadach. Moje pytanie jest stąd, że zastanawiam się, czy możliwa jest dziś taka inwestycja, która w trakcie armagedonu pozwoli zachować siłę nabywczą, a jednocześnie nie chciałbym grać-spekulować - czy dziś do w ogóle możliwe? I znów chyba wracamy do złota... Hukers, co myślisz o tym złocie, mów szczerze! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. @rafael
    "SiP, Hukers, Wszyscy - ponieważ nie jestem ekonomistą, to jak uważacie: jak będzie wyglądał armagedon i świat po nim?"

    Nikt na to nie zna odpowiedzi bo prognozowanie, szczególnie te dotyczące przyszłości jest bardzo trudne.

    Poza tym proponuję konsumpcję bo życie masz jedno i krótkie. enjoy the life a nie tam armagedon.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP