25 lipca 2013

Od 2014 roku interwencja rządu na rynku mieszkań i domów, a może raczej "sezon na szarpanie publicznej kasy oficjalnie otwarty"?

Pod nieobecność rodaków, którzy udali się urlopowaniu mamy dosyć gorące lato:


również na rynku nieruchomości. 



Wiadomo, że w przyszłym roku miało pojawić się MdM w formie wkładu własnego na rynku budynków wielorodzinnych z rynku pierwotnego (inaczej mieszkań w blokach).
Najnowsze informacje wskazują na chęć rozszerzenia programu o rynek domów PO i PSL chcą więcej pieniędzy na program MdM oraz zwiększenia skali programu. 
Posłowie PO i PSL chcą zwiększenia o 400 mln zł środków na rządowy program "Mieszkanie dla Młodych". Budżet państwa musiałby wówczas przeznaczyć na ten cel 3 mld 627 mln zł. W czwartek sejmowa podkomisja nadzwyczajna rekomendowała przyjęcie propozycji PO-PSL.

[..]

Podkomisja nadzwyczajna zarekomendowała ponadto przyjęcie kolejnej poprawki posłów PO i PSL, by pomoc państwa obejmowała też zakup domu na rynku pierwotnym, a także budowę domu systemem gospodarczym. W pierwszym przypadku zasady dotyczące rządowego wsparcia byłyby takie same jak przy zakupie mieszkania na rynku pierwotnym, ale maksymalna powierzchnia użytkowa domu mogłaby wynosić 100 m kw.


Do gry postanowił się włączyć państwowy bank, który zgodnie z ustawą nie może zbankrutować - BGK. Zamierza on dokonać zakupu około 20 tysięcy mieszkań JUŻ wybudowanych, od deweloperów za łączną kwotę 5 mld PLN. Program, tak jak MdM, ma ruszyć od 2014 roku.

Będzie Fundusz Mieszkań na Wynajem
23.07.2013 (IAR) - Rząd chce być kamienicznikiem. Planuje, że w przyszłym roku będzie można zamieszkać w pierwszych lokalach w ramach Funduszu Mieszkań na Wynajem. Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) pracuje nad uruchomieniem funduszu inwestycyjnego, dzięki któremu zwiększy się dostępność na rynku lokali pod wynajem.Plan jest prosty. BGK kupuje gotowe mieszkania, przekazuje je firmie zarządzającej nieruchomościami, a ta wynajmuje je chętnym - tłumaczy szef departamentu inwestycji kapitałowych BGK, Piotr Kuszewski. Wynajem będzie kierowany do osób, które na przykład za pracą przeniosły się do innego miasta i szukają tu mieszkania. Docelowo BGK chce zainwestować w tego typu lokalne pięć miliardów złotych.
Fundusze potrzebne na zakup lokali Bank Gospodarstwa Krajowego dostanie - w formie pożyczki - od ministra finansów. Resort wiąże z tym przedsięwzięciem spore plany. Chodzi między innymi o pobudzenie gospodarcze, zwłaszcza w sektorze firm budowlanych - mówi przewodniczący Rady Nadzorczej BGK i podsekretarz stanu w ministerstwie finansów, Wojciech Kowalczyk. Minister dodaje, że resort liczy na zakup w ciągu czterech najbliższych lat około 20 tysiecy mieszkań.
Z wstępnych założeń BGK wynika, że czynsz za wynajem mieszkania dofinansowanego z budżetu, będzie niższy o kilkaset złotych od cen komercyjnych. Bank zakłada, że lokal będzie mógł wynająć każdy, kto będzie w stanie płacić czynsz.
Umowa ma być podpisywana na rok, z możliwością wielokrotnego przedłużenia. Na początek Fundusz Mieszkań na Wynajem chce ruszyć w sześciu największych miastach w kraju.
BGK chce uruchomić Fundusz Mieszkań na Wynajem na początku 2014 r.Warszawa, 23.07.2013 (ISBnews) - Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) zamierza uruchomić Fundusz Mieszkań na Wynajem w formie Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego Aktywów Niepublicznych, który będzie zarządzał nieruchomości na wynajem dla klientów detalicznych. Docelowo fundusz będzie dysponował kwotą 5 mld zł na zakup co najmniej 20 tys. mieszkań. BGK liczy, że pierwsze mieszkania będą wynajmowane już od I kw. 2014 r., poinformowali przedstawiciele BGK i Ministerstwa Finansów."Główny cel tego programu to zwiększenie i ułatwienie mobilności wśród młodych ludzi poszukujących pracy. To ma być fundusz działający na zasadach rynkowych w formie FIZ Aktywów Niepublicznych. Docelowa kwota funduszu to 5 mld zł. Zakładamy, że w ciągu 4 lat fundusz przyczyni się do budowy 20 tys. mieszkań" - powiedział wiceminister skarbu Wojciech Kowalczyk podczas konferencji prasowej.
Fundusz będzie zasilany środkami z Banku Gospodarstwa Krajowego, który będzie dokapitalizowany zarówno w formie akcji, jak i obligacji Skarbu Państwa. BGK będzie otrzymywać wypracowany przez fundusz zysk. Nadzór nad funduszem będzie pełnić Komisja Nadzoru Finansowego.
"Podmiotem zarządzającym zasobami FIZ AN będzie spółka zależna BGK, która obecnie ma roboczą nazwę BGK Nieruchomości, zaś technicznie będzie to TFI - tu jeszcze nie zdecydowaliśmy, czy będzie to TFI powołane przez BGK czy też wybrane spośród istniejących podmiotów na rynku" - powiedział dyrektor departamentu inwestycji kapitałowych BGK Piotr Kuszewski.Fundusz byłby właścicielem budynków, a zarządzaniem nieruchomościami zajęłyby się wyspecjalizowane firmy, wybrane w drodze konkursu."Zadaniem tego FIZ AN byłoby inwestowanie w całe budynki i wynajmowanie mieszkań. Fundusz, który stworzymy nie ma wyznaczonej daty zakończenia działalności, chcemy czerpać z niego zyski. Chcielibyśmy, by fundusz był samowystarczalny finansowo - nie będzie wymagał dalszych dopłat przy założonej skali działalności" - powiedział Kuszewski. Dodał, że liczy, iż pierwsze umowy z deweloperami fundusz podpisze na początku przyszłego roku, a wynajem mieszkań rozpocznie się w I kw. 2014 r."Chcemy wypełnić lukę pomiędzy czynszem w mieszkaniu komunalnym, a czynszem rynkowego wynajmu. Punktem odniesienia jest dla nas stopa zwrotu na poziomie 4%" - zaznaczył Kuszyński.BGK ocenia, że obecnie na rynku jest kilka tysięcy mieszkań gotowych do wynajmu.

Same bzdury. Po pierwsze to kupowanie budowanych mieszkań nie rozrusza gospodarki tylko ułatwi opchnięcie Państwu niechodliwego towaru jakim są teraz nieruchomości. Co więcej wiele z tych mieszkań to potwory z uwagi na fakt, iż w boomie budowało się często byle jak, że o rzutach mieszkaniowych wspomnę.

Z informacji wynika również, że mieszkanie będzie kosztować średnio 250 tysięcy złotych za mieszkanie a gdzieś w innych komentarzach widziałem, że mowa jest o mieszkaniach głównie 50 metrowych i kawalerkach. Kolejne zmarnowanie pieniędzy podatników. Ewidentnie rząd gra na interwencje na rynku nieruchomości przy czym ma szansę pomóc "zbudować na nim dołek". Obawiam się jednak lodów po drodze.

Zachęcam przy tym do zapoznania się z komentarzem byłego już red. Tomasza Wróblewskiego Wróblewski: Sezon na szarpanie publicznej kasy oficjalnie otwarty, który jasno stwierdza, iż to ostatni skok na kasę przed nowymi wyborami i prawdopodobną zmianą warty.

Kończąc temat mieszkań po stronie popytowej szykuje się duże uderzenie - rekordowo niskie stopy procentowe, MdM oraz skup interwencyjny BGK na rynku pierwotnym. Tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Q1 2014 będzie dołkiem an rynku nieruchomości. Całkiem możliwe, że mamy juz z nim teraz do czynienia. Sprawę oczywiście generalizuję bo rynek nieruchomości to nie rynek akcji - każde miejsce ma swoją specyfikę - obywatele znikają (jak w Katowicach, patrz Katowicom już coraz więcej brakuje do 300 tysięcy mieszkańców) lub osiedlają się nowi. Demografia też ma swoje znaczenie oraz "produkcja studentów" w danym mieście.

Jak już jestem przy Rzeczpospolitej i byłym jej redaktorze to nie pominę sprawy jej "dramatycznego spadku sprzedaży". Osoba z kręgu "przyjaznego rządowi" przejęła spółkę, która wydawała m.in. Rzeczpospolitą, Uważam Rze, ale również gazetę Parkiet. Pan Hajdarowicz przejął spółkę i jak wieść gminna niesie, na prośbę ekipy rządzącej zmienił linię jak i samych dziennikarzy.To oczywiście spowodowało całkowity krach sprzedaży w/w gazet/dzienników/.

Jak pokazują jedne z ostatnich danych, sprzedaż Uważam Rz (wcześniej hitu rynkowego) spadła o ponad 90%. W pierwszym kwartale największe spadki dotknęły dzienniki spółki Gremi Media (dawnej Presspubliki) - sprzedaż "Rzeczpospolitej" spadła o 31,5 proc. do 63 064 egz., a "Parkietu" o 18,1 proc. do 3 725 egz. (link).
Na mieście pytają ile "płacą" za taki genialny deal. Jak obstawiacie?

28 komentarzy:

  1. niewiarygodne, że to się nie przebija szerzej do mediów...
    przez całe lata miasta wyprzedawały mieszkania komunalne za 5 lub 10 proc. ich wartości... od 1993 roku sprywatyzowano prawie milion mieszkań komunalnych!
    po co teraz kupować najgorsze pod względem standardu, lokalizacji z niesprzedanej oferty deweloperów?
    nie jestem pewien czy trzeba sztucznie podkręcać tą branżę, ale nawet jeśli założymy że mieszkań jest za mało i dodatkowy impuls będzie korzystny to lepszy moim zdaniem byłby np. powrót do dużej ulgi budowlanej. pozwoliłoby to ściągnąć pieniądze które są dziś pochowane po skarpetkach, podaż najmu zwiększyłaby się sama i rynkowe czynsze poszłyby w dół...
    o co innego tu może chodzić jak nie o przekręty? od budowy, sprzedaży, przez zarządzanie tymi mieszkaniami aż do przydzielania chętnym mnóstwo okazji do kręcenia lodów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cała da sprawa jest normą dla tej władzy. Nazywam ich nieudacznikami, jeżeli chodzi o efekty dla tego biednego, zahukanego, wystraszonego w większosci społeczeństwa, które swój POdły byt opiera głównie o umowy smieciowe i/lub o pracę na czarno, a to PO prostu stary układ, rodem i korzeniami tkwiący mocno w mafii PZPR.
    Przecież nie kryją, że mają aż! 40 tysięcy członków, to przecież musieli i muszą tyle miejsc utrzymać i nowych tworzyć.
    Dla głównych sponsorów PO = PZPR'BIS (zniosą finansowanie partii z budżetu?) jednak za sowite "napiwki" należy się "godna" obsługa". Czyż nie? Wiadomo, że na autostradach już nabili kabzy, a tu masz - deweloperzy padają.
    Przecież ta jedynie słuszna partia ma w swych szeregach wielu strategów = szarych eminencji, którzy obmyslają jakby tu przetrwać. Włążą w "zadek", jak mogą, by mieć na re'kłamać, gdyż tracą poparcie "soli tej ziemii", czyli przyszłej klasie sredniej (której jeszcze nie ma!), a która stara się przetrwać tu i teraz oby do pierwszego. A było tak cacy (niby). Wyrolowani nie lubią swych nadzorców od POdwyższania POdatków - zawsze. Oj nie lubią, gdy prowizorki (VAT do 22% na dwa lata??? Ha, ha, ha...) stają się regułami! walki ze swą nieudolnoscią.

    Kiedys w beznadiei widząc, że w tym k'raju MYSLENIE BOLI, napisałem, że nic tak nie przemówi do biednych szczurów żyjących w mirażu sukcesu, jak własna kieszeń, gdy zorientują się, że jest pusta, a .... z pustego i Salomon nie naleje .... oleju do łbów.
    Ludziska myslą o przetrwaniu tylko wówczas, gdy widzą zagrożenie, niestabilnosć, beznadzieję ale wówczas jest już za późno. Niestety!
    To domena tzw.wolnorynkowców jajogłowych, którzy myslą (a własciwie nie myslą!), że swiat stoi w miejscu i proste teoryjki ekonomiczne mogą się ostać w takich czasach. Swiat pędzi, zmienia się wraz z nim rosnie zaPOtzrebowaniem na "jeleni" (tych co to "bez POlityki", "nie zmieniają gaci i koni POdczas przeprawy" itd...), nazywanych ładnie lemingami, czyli speców od grilla. To własnie ci zapłacą rachunki za swiatło w tunelu, które gasi Tusk i Wzrostowski. Być może jedynym ratunkiem jast zielona wyspa. Tylko czy zmywaków starczy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie można się dowiedzieć o zatrudnieniu i ile zarabiają działacze PO? Nigdzie?
    https://www.youtube.com/watch?v=adOqsoIw95A&list=UU4GvtI6k6GP7A0u06ECbvlg

    OdpowiedzUsuń
  4. 3mld 627mln MDM plus 5mld wykup pod czynszówki to będzie duży zastrzyk gotówki. Można się zabawić w malowanie fal Elliota i określić to końcem fali A http://inwestujgpw.blox.pl/resource/elliot_1.JPG

    czyli odbicie pod następną falę spadków...?

    Patrząc po Irlandii czy Hiszpanii może ten szał na budowanie po części w polandii chcą morgany instalować...?
    Tak czy siak lokalne dno chyba jest uklepane.

    OdpowiedzUsuń
  5. dobry art.
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,94505069,,Socjalizm_w_cieniu_piramid_cz_1.html?v=2&wv.x=1

    OdpowiedzUsuń
  6. no i dobrze bo w przyszłym roku chce sprzedać mieszkanie

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem wzrostu cen mieszkań nie będzie. Zauważcie, że dla MDM w Warszawie maksymalny limit cenowy będzie wynosił około 5500 zł/m2, więc będzie duża presja na cenę na rynku pierwotnym (tak jak w ostatnich kwartał RnS). Dodatkowo, aby uatrakcyjnić mieszkania z rynku wtórnego cena tych mieszkań też będzie musiała być odpowiednio niska, aby zrównoważyć dopłaty na rynku pierwotnym.
    Zwiększona podaż mieszkań na wynajem po atrakcyjnej cenie teoretycznie powinna wpłynąć na spadek średnich cen najmu, a co za tym idzie spadek rentowności na wynajmie = spadek popytu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brak wzrostu to jedno. Szorowanie brzuchem po dnie to drugie. To jednak i tak nie spadki a dolek.

    OdpowiedzUsuń
  9. radze zasymulowac sobie kredyt w MDM powiedzmy 400 tys na mieszkanie z czego 200 tys wklad wlasny i symulacje zrobic z rata na

    http://mieszkaniedlamlodych.pl/

    i tutaj

    http://kalkulator-kredytowy.domiporta.pl/wynik-kredyty_hipoteczne,1-1-2-400000-200000-10000-1-2-15-32-1-5-0-0-0-0---0.html

    1950 z pomoca w MDM minimum na 15 lat symulacje proponuje zrobic bo na tyle panowie pozwalajac minimalnie !!!! zenada !!!

    a 1500 na kalko drugim jako zwykla oferta bankowa nie MDM. Laskawcy normalnie !!! heh smiech.

    OdpowiedzUsuń
  10. czemu jesteście przeciwko mdm
    musicie zrozumieć ze jak się wejdzi ena sciezke rozwoju poprzez wzrost kredytu to nie można się cofnac
    likwidacja kredytu polozylaby ten system na łopatki,
    daj kredyt jest pompa
    zabierz go to zlikwidujesz caly wzrost który się odbyl na tej pompie
    przykładowo ceny i indeksy giełdowe zjadają wtedy cała hosse

    a system w takim przypadku może calkiem upaść

    wiec skoro już wiemy ze potrzebny jest wzrost kredytu to odbhywa się to dzięki takim p[rogramom mdm i tp itd.
    wiem ze jesteście przeciwni dodrukom ale skoro wzrost kredytu jest niezbędny to w jaki inny sposoib chcecie poprawić byt ludzi?

    nie możecie im tak po prostu dac pieniędzy
    dlatego robia tak żeby ci ludzi mogli na nie zarobić ale najpierw i więcej zarobią ci bogaci przez których te pieniądze sa dystrybuowane na biedniejszych

    najpierw dostanie deweloper a nawet nie on tylko spolka i menagement spolki, potem dopiero ten pieniadz trafia nizej
    w usa pieniadz plynie do primary dealers a potem nizej bo banki które sa jednocześnie porimary dealer przechcily się na detaliczne i one udziela kredytu biednym dopiero jak maja zapewnienei z fedu ze kasa bedzi eplynac
    nie ma zapewnienia nie ma dosptepnosci kredytow dla biedniejszych

    jak znacie lepsza forme dystrubucji to powiedzcie
    ale ja nie znam
    jeżeli wy tez to shut the fuck up


    przy pdm ludzie dostana nawet za darmo pieniadz bo przecież otrzymają minimum 10% wkładu do hipoteki
    wiec to jest nawet forma rozdawania części tych pieniędzy potrzebnych na zfinansowanie nieruchomości

    kiedyś tez myslalkem tak jak wy i nie było to tak dawno
    teraz mysle inaczej bo po prostu biedni potrzebują bogatych tak samo jak bogaci biednych
    wszystko od siebie uzależnione a kwestia jest tylko taka jak dystrybuować bogactwo w społeczeństwie
    90% tego społeczeństwa do szczęścia potrzebuje tylko pracy
    oni nie będą nigdy bogaci , wiedza o tym bo wiedza co sobą reprezentują
    tez wyksztalcenia, nigdy nie podjeli ryzyka inwestycji, nie założyli swojej działalności itd.
    im nie przeszkadza kredyt byle mieli go za co splacic

    to tyle , i pamiętajcie mdm itp. to zapewnienei dla grubego ze kasa bedzi eplynac, bez zapewnienia nie da kredytu biednemu a jezli tak to będzie bryndza










    OdpowiedzUsuń
  11. 5 mld zł/ 20 tys. mieszkań to 250 tys. zł za mieszkanie.

    Koszt budowy 1m2 mieszkania w niskim standardzie wg Sekocenbud to ok. 2,5 tys. zł, tak więc koszt budowy jednego mieszkania o metrażu 30 m2 wynosi 75 tys. zł .

    Zatem za 5 mld zł. ( zakładając, że blok budowany będzie na uzbrojonym gruncie gminnym) można wybudować 66,6 tys. mieszkań.

    Jak widać, program już w założeniach obarczony jest albo dużymi błędami albo celowo planowanym rozdawnictwem publicznych (czyli naszych) pieniędzy.

    Od siebie dodam, że deweloper to nie firma budowlana, to przede wszystkim instytucja finansowa.

    Niestety program zaoferowany przez PO, PSL ma na celu głównie pomoc deweloperom czyli instytucjom finansowym. Będziemy finansować ich nie trafione inwestycje.

    Dla firm budowlanych nie oznacza to nic dobrego, nadal nie będą miały nowych zleceń.

    Dlatego najlepszym programem, był by program budowy mieszkań przez gminy na gruncie gminnym. Gdzie państwo a dokładniej gminy płaciły by bezpośrednio firmom budowlanym pieniądze, z pominięciem instytucji finansowej czyli banku lub dewelopera.

    Jest to najtańszy, jak widać z powyższych wyliczeń, sposób budowy mieszkań, bezpośrednio pobudzający lokalną gospodarkę.

    Poza tym uważam, że powinny powstać przepisy prawne zmuszające właścicieli do zagospodarowania pustostanów zgodnie z przeznaczeniem.

    OdpowiedzUsuń
  12. @mdoppler

    Zgadzam się z Twoimi obserwacjami. Jeśli mam dopłacać to przez ten kanał. Oczywiście też się boję bo w gminach na niskim szczeblu też króluje korupcja.

    W kapitalizmie lub nawet w tym systemie co mamy kluczowe są banki. Osobiście wolałbym je pominąć w tym całym procesie gdyż wprowadza to niepotrzebny ciężar w finansowanie. Z tego co jednak zaobserwowałem to banki w Polsce mają dobre powiązania z politykami, co zresztą widać po każdym programie....

    OdpowiedzUsuń
  13. @hukers

    A ja się z Tobą nie zgadzam. Co zmienia MdM dając 10% wkładu? Co daje skoro KAŻDY spełniający warunki go ma? Co spełniał RnS z progiem w Wawie 9000 z metra?

    Nadmiar popytu (a to powoduje rozdawnictwo kasy) powoduje podwyższenie ceny w związku z miarę stałą podażą(lub wolno reagującą)

    OdpowiedzUsuń
  14. @hukers
    w dodatku rata w MDM w symulacji jaka podalem jest wyzsza z doplata niz zwykly kredyt na takich samych warunkach w pierwszych lepszych bankach. Cos jak RNS gdzie raty byly wyzsze zatem jaka pomoc ? zdzieranie kasy z jeleni jakich nie brakuje caly czas.

    zrob sobie symulacje rat w linkach jakie podalem. Toz to nawet laik widzi, ze sie przeplacac bedzie pod haslem pomocy. Mam w glebokim powazaniu ich pomoc i bede na to pluc. krojenie frajerow cd... wstyd i hanba.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiem, na jakiej podstawie w powyższych linkach robiona jest symulacja rat kredytów w MDM skoro nie ma jeszcze informacji, na jakich warunkach banki będą udzielały kredytów, więc takie porównywanie na dzień dzisiejszy nie ma sensu.

    OdpowiedzUsuń
  16. panowie

    kazda gospodarka w tym systemie bez stymulacji to gniot

    rozejrzyjcie się czy cos drgnie bez stymulacji

    wszystkie te zachodnie gospodarki a i ta nasza tez to gnioty

    dlatego trzeba na n ia rzucic kasy żeby było jako tako

    boom który się skonczyl w 2007 pozarl morze kasy z uni i drugie takie z rns, potem kaczor dorzucil obniżki podatkow , pamiętacie jak zwiększyli kwoty graniczne przy których zaczynasz placic 32 i 40% podatku

    stymulacja z każdej strony była
    w usa gses-y produkowaly masowo obligacje hipoteczne
    na końcu pojawily się nawet syntetyczne cdo gdzie nowy instrument nie był oparty na obligacji tylko na cdo wcześniej na niej opartym

    wiecie ze bank miał w dupski komu daje kredyt bo gwarancje udzielaly fredie i fannie czyli rząd i dlatego jak to wszystko padlo to rząd musial rzucic kase bo nie miał wyjścia
    banki nie sa głupie i jak daja kredyt na lewo i prawoi to znaczy ze maja gwarancje rzadowe ze ten spłaci jeżeli kredytobiorca polegnie

    ja się zgadzam ze będzie drożej ale ludzie
    boom polega na tym ze jest drożej , nie ma boomu bez towarzyszącej mu inflacji czyli wzrostu cen

    dlatego zrozumcie
    ze skoro gospodarka to gniot a gruby pożyczy jak ma gwarancje ze rząd albo bank centralny zastymuli to zawsze będzie wzrost cen i zawsze będziecie narzekac ze przepłacacie

    alternatywa jest to ze nie przeplacicie bo wogole nie kupicie bo nie macie gotówki a bank nie da wam kredytu
    wiec jak chcecie tak to będziecie do usranej śmierci miedszkac z mamusia

    wiem ze jest garstka która stać kupic za gotowke albo budowac na bieżąco jak np. ja ale to jest garstka a znakomita większość musiałaby mieszkac z mamusia

    nie mylcie stymulacji fed ze stymulacja rpp bo roznica jest taka ze fed rzuca kase a rpp tylko obniza stopy , to dwie rozne rzeczy i dlatego wlasnie w usa jest hossa a w Polsce bryndza

    a i jeszcze jedno
    jak narzekacie na wysokie ceny to alternatywa jest zbudować dom , czemu tego nie robicie, większość ludzi kupuje gotowe mieszkania , ja postanowiłem sam wybudować, dlaczego kupuja gotowe? według mnie wynika to tylko z lenistwa

    w tym kraju kobiety kompletnie nic nie robia przy budowie domu a 90% facetow tez nic nie robi wiec zostaje tym leniom tylko kredyt

    ja wolalem poswiecic 4 lata niż zapozyczyc się na 30 lat i narzekac tak jak wy














    OdpowiedzUsuń
  17. @SiP

    W gminach może i jest korupcja (w białych rękawiczkach) jednak jednostka nawet w 750 tys. mieście ma większą siłę przebicia niż 38 mln Państwie.

    Po prostu łatwiej można kontrolować wydatki gminy niż Państwa.

    @hukers
    "zbudować dom"

    Wybudować dom to żaden problem, problemem są ceny działek.
    Np. w Krakowie za działkę budowlaną na obrzeżach miasta trzeba dać min. 150 tys. zł w tej samej lokalizacji za te pieniądze można nabyć już 33 m2 mieszkanie.

    Co innego gdyby chodziło o 100 m2 (450 tys. zł) mieszkanie i dom, tak to wtedy dom bardziej się opłaca wybudować. Tylko, kogo na to stać?

    OdpowiedzUsuń
  18. w gminach to legalnie kasa z unii jak jest wydawana na projekty dla instytucji publicznych to wiele przetargow i firm projektantow itp to wszystko bierze za uslugi stawki z sufitu bo kazdy kazdego zna i ustawia. Takich przykladow mozna mnozyc. Cos zrobic za polowe i mniej mozna no ale poki kasa do wziecia darmowa to maja nie zarabiac na tym znajomi krolika ?

    OdpowiedzUsuń
  19. @ loozik pisze...

    Nie wiem, na jakiej podstawie w powyższych linkach robiona jest symulacja rat kredytów w MDM skoro nie ma jeszcze informacji, na jakich warunkach banki będą udzielały kredytów, więc takie porównywanie na dzień dzisiejszy nie ma sensu.

    27 lipca 2013 22:05:00 CEST

    to na podstawie czego maja robic ? jezeli z tylka to jak wszystko i niekompetencja niekompetencja pogania w tej warszafce no ale to normalne byle wziasc swoje reszta jakos bedzie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam,

    cenię sobie SiP Twoje komentarze, szczególnie że obserwujesz rynek nieruchomości. Jak oceniasz kupno nieruchmości pod wynajem? Parametry:
    - Wwa lewobrzeżna
    - perspektywa bliskości nowej stacji metra w ciągu 10 lat (jedna z kolejnych stacji do budowy po oddaniu obecnego odcinka)
    - do 50m2
    - dwa pokoje
    -dobrze skomunikowane
    -nowa technologia budowlana (najlepiej po 2000 roku)
    -do 7k za metr
    -20% wpłaty początkowej
    - perspektywa sprzedaży za 20 lat

    Pewnie sporo osób zastanawia się nad inwestycją i takie paramerty wydają mi się najrozsądniejsze. Może pomogłoby to innym czytelnikom. Dzięki i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cześć,

    z najmem to jest problem bo rządowy plan kamieniczek troche psuje szyki. Uważam jednak że dobrze skomunikowane mieszkanie w lewobrzeżnej wawie ma sens. Wydaje się jednak że dołek albo mamy albo jest za moment przed nami.

    Pytanie co masz na mysli piszac 7tysiecy pln. Surowe czy wykończone? Znajdziesz mieszkania po 6000 na odolanach chyba albo gdzieś indziej.

    Obecnie wykańczam mieszkanie i widzę że mówienie żeby liczyć 1000 z metra na wykończenie to bajki. No chyba ze pod tani wynajmem i jedziesz z produktami z gazetek liroy merlin. JA robie pod siebie i ide w kierunku 2 tysiace z metra :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej,

    dzięki za odpowiedź!

    7000 za wykończone - wiem,że może być ciężko:) Rozważam jeszcze Bielany przy metrze.

    odnośnie kosztu wykończenia. 3 lata temu wykańczaliśmy mieszkanie z żoną. Lubimy ładne rzeczy, wynajęliśmy architekta. Mieszkanie jest zrobione bardzo elegancko, dwupoziomowe - koszt za metr do 1000zł. Mamy również mieszkanie na wynajem - schludne, ale po kosztach (panele, mdf w kuchni itp) - koszt 500 zł za metr. Oczywiście ważna jest ilość łazienek i wielkość kuchni.

    Reasumując, jak to ujął architekt, można zrobić wystrzałowe mieszkanie za 2000 tys. za metr i bez większego wysiłku będzie wyglądało super, ale można zrobić za 1000 i uzyskać podobny efekt - trzeba pokombinować, poszukać tańszych zamienników, pojeździć po sklepach itp. - kwestia czasu, pomysłowości i zaangażowania.

    Pozdrawiam,
    Marcin.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cześć,
    nadal twierdze że wykończenie za 1000 jest pod studenta.

    Dam kilka prostych przykładów.

    W kuchni 6 sprzętów
    1. Piekarnik
    2. Mikrofala
    3. Zmywarka
    4. Płyta indukcyjna
    5. Lodówka
    6. Okap

    Jeśli kupisz najgorsze produkty na rynku tj mastercook czy Beko - Twoja sprawa.

    Jesli chcesz jednak boscha/siemensa i inne lepsze marki to za te sprzęty wyzej masz co najmniej 10 tysiecy do kuchni.

    Mowa o zabudowie. Przykładowo zwykła mikrofala kosztuje z 300 pln. Do zabudowy chyba najtańsza 700. Ja biorę za 1400 pln ale spokojnie były droższe.


    Powiesz lodówka 1400 pln. Otóż jak chcesz miec Nofrost i komorę świeżości (bardzo przydatny nofrost) i lodówkę 2metry to najtańsza LG chyba 2700 a mój Bosch ~3500 w internecie. Nie piszę tego celem przechwałek tylko pokazuje realne koszty.

    Blat:
    Możesz kupic blat w formie laminatu pewnie max 200 pln z metra i za blat zapłacić 1000 (5m2) plus pewnie robocizna i wycięcie pod podwieszany zlew.

    Możesz jednak kupic plexicor corian czy inny kompozytowy blat za 1500 z metra i blat wyjdzie z 10.000


    Meble kuchenne
    Możesz kupic najtansze lub srednie gdzie fronty MDF są oklejane folią kolorową tylko nie dziw się że jak masz czajnik elektryczny czy inny to para rozmiękczy Ci front i kolor zacznie z nich schodzić. Lepiej zainwestować w coś lepszego.

    Możesz mieć zwykłe lub tandetne zawiasy w szafkach a możesz miec zawiasy bluma z dożywotnią gwarancją. Możesz miec półki w kuchni po taniosci ale może wolisza zainwestowac i praktyczniej urządzic kuchnię w szufladach (wysuwane). Doadtkowo zamiast drewna po bokach w szufladach mozesz miec ładne szkło (intivo).

    W tym momencie kuchnia z montażem to 18-20 tysiecy. Blat 10 tysiecy. sprzet kuchenny 10 tysiecy. Razem 40 tysiecy złotych. Masz mieszkanie dajmy na to dwupokojowe. Jeszcze nie wykończyłeś łazienki sypilani itd a już masz prawie 1000 z metra.

    Teraz dajmy na to że masz dwie łazienki. W jednej robisz wannę umywalkę oraz pralnię. Jako pralnię mówię o pralce automatyczne, niech będzie nawet za te 1500 pln. Jednak nie chcesz mieć jednak tandetnych sznurków nad wanną (tak robiło się w latach 80-90), ani suszarki manualnej rozstawianej po salonach kuchniach balkonach (bo masz chociazby balkon 13 metrów i meble balkonowe) tylko chcesz miec suszarkę automatyczną (przykładowo bosch 3000 pln). Nie ma sensu kupowac pralko suszarki bo to tandeta. Kupujesz wiec elementy oddzielne.
    PRzykładowo chciałbys zabudować pralnie (drzwi przesuwne w łazience potrójne, lustro oraz szkło lakierowane). Szafa do zabudowy na trzy drzwi w łazience - koszt 3200.

    I tak dalej i tak dalej.....

    Wszystko zależy dla kogo robisz mieszkanie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakoś na dniach powinien być nowy raport Amron Sarfin (2013Q2)?
    Pytam, bo czekam niecierpliwie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Hukers, pytanie natury filozoficznej: czy ten system, że żeby biedny miał za co żyć, to gruby musi sie najpierw nachapać, czy on nigdy nie padnie? Generalnie kłóci się to z moim fundamentalnym poczuciem sprawiedliwości.

    OdpowiedzUsuń
  26. Developerzy działają...
    http://forsal.pl/artykuly/724700,mieszkanie-dla-mlodych-limity-cenowe-sa-nadal-za-niskie.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Deweloperom z mdm-emem wcale nie jest po drodze. Przecież większość z nich nie będzie mieć oferty w tej cenie, a klienci świadomi programu bedą i niego pytać. Znów bedą garaże za 80 tys zł i malowanie sufitu za 20 tys zł - z takimi kombinacjami sie spotkałem przy rns-ie by mieszkania lapaly sie w limicie.. Ucieszą sie Ci którzy budują na Białołęce albo w innych Zabkach

    OdpowiedzUsuń
  28. Hukers, odpisz proszę na moje pytanie: czy stymulowanie gospodarki kredytem nigdy się nie skończy? Chyba jest jakaś granica tego systemu, może jej na razie nie widać, więc warto pofilozofować. Kiedy i czy w ogóle padnie system oparty na kredycie, którego nie można spłacić, gdy gospodarka zwalnia, która zwalnia, gdy nie ma kredytu. Błędne koło się zamyka.
    Wychodzi na to, że gruby będzie coraz grubszy :/

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP