04 września 2013

Wykres dnia - wpływ zmian w OFE na wielkość długu publicznego wg metodologi krajowej i ESA 95

Dzisiaj ogłoszone zmiany w OFE mają wpływ na wielkość długu:







Za Erste Group.

Jak widać wyraźnie dług nam spadnie, oczywiście przy założeniu że jeszcze w tym roku Sejm, Senat i Prezydent RP przeprocesują zmiany, a ustawa wejdzie w życie. W innym wypadku spadnie nam w 2014 i to znacząco.

Na czerwono - dług publiczny liczony wg metodologii krajowej
Na niebiesko - dług publiczny liczony wg metodologii unijnej (ESA95).

Wg rządu:
Z wyliczeń resortu finansów wynika, że przeniesienie części obligacyjnej OFE do ZUS spowoduje obniżeniu długu publicznego w relacji do PKB o ok. 8 proc. w ujęciu unijnym (zgodnie z metodologią UE dług publiczny Polski w I kw. 2013 r. wyniósł 57,3 proc.) i nieco mniej w ujęciu polskim.

Jest zatem kasa na kiełbasę wyborczą.

Myślę, że każdy wie czemu ta zmiana ma miejsce. Przypomnę tylko że początkowo mówiono i składano obietnice o obniżeniu progów ostrożnościowych z 50% i 55%  do 40% i 45% bo zmiany związane z OFE nie były oficjalne wymierzone w łatanie dziury budżetowej i skoku na kasę. Mówiono, że dalej będziemy konsolidować finanse publiczne i jako dowód obniżymy progi. Cóż, progów nie tylko nie obniżono ale je zawieszono:)

EDIT: A może jednak obniżą progi:
Rostowski dodał, że obniżenie długu publicznego spowoduje także obniżenie progów ostrożnościowych, które obecnie są na poziomie 50 i 55 proc. "O ile państwowy dług publicznie zostanie obniżony, o tyle te obecne progi będą obniżone" 

Ale jak to się ma do nowej reguły wydatkowej, gdyż wtedy progi tracą sens.

To jak z podatkami - mieli obniżać, a podwyższają, miało być mniej fotoradarów a jest więcej i będą odcinkowe itd itp.



1 komentarz:

  1. Zaraz wyjdzie im to wszystko czkawką: ani wilk syty ani owca cała:)
    Okaże się, że rentowność obligacji "zielonej bezpiecznej wyspy" skoczy do poziomów Grecji, inwestorzy uciekną pozostawiając za sobą zgliszcza, a koszty obsługi długu pozostaną te same.

    Prawdziwy czwartkowy pesymizm :)

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP