21 czerwca 2014

Belka objeżdża radę czyli pełna dwuwładza w NBP

Zatroskany Patriota Marek Belka TW Belch w rozmowach z drugim zatroskanym państwowcem "Idziemy po Was sienkiewiczem" denerwował się, że RPP przeszkadza mu w realizacji jego celów i wizji. Szukał więc sposobów i metod aby ją obejść i sprawić aby stała się ona przynajmniej częściowo fasadowa.

Małe cytaty z formalych ustnych konsultacji między rządem a NBP finansowanymi pieniędzmi podatnika. Pogrubienia moje.


BS: Czy ustawa o NBP-ie by o to ułatwiała?
MB: Ułatwiałaby, tak. Ułatwiała. Części rzeczy już mamy. To nie jest tak, że jesteśmy na ugorze, jesteśmy w wielkiej kuwecie zwanej Saharą. Tylko, że po prostu ja muszę mieć instrumenty, żeby na przykład objeżdżać RPP, żeby mi ta rada…
[...]
MB: W każdym razie to by nam pomogło, że tak powiem, objechać Radę Polityki Pieniężnej. Są pewne rzeczy, w których oni mogą - jeżeli nie przeszkodzić, to mogą robić jakąś awanturę. (…)

Nie tylko więc Prezes NBP chciał pomóc rządowi utrzymać się na stołku finansując "mini-dobrobyt" w gospodarce tuż przed wyborami, ale chciał dodatkowo zrealizować własne interesy.

Spójrzmy więc na projekt ustawy (klik). Jak dla mnie są trzy znaczące punkty omówione krótko poniżej.

1. Zabranie jakichkolwiek kompetencji RPP  w zakresie wypłaty zysku wypracowanego przez NBP.   
    1.1 Od teraz, całokształt decyzji o wypłacie z zysku (a więc pomoc rządowi) będzie decydował Prezes z zarządem NBP (nominowanym przez Prezydenta). Co więcej, RPP nie będzie już wybierała audytora sprawozdania, nie będzie też tego sprawozdania przyjmować. Całkowicie więc Zarząd NBP przejął tutaj władzę. (pkt5)
    1.2 Będzie można łatwiej montować zyska na koniec roku bowiem (pkt 6) RPP nie będzie nawet informowana o okresowym stanie zysku z NBP (pkt6)


Zapisy poniżej:




2. Prezes  z zarządem NBP uzyskał możliwość kształtowania swojego rodzaju stóp procentowych. Teoretycznie nowe oprocentowanie dotyczy stabilizacji rynków (pkt 12) i kredytów po jakich udziela NBP pożyczek. Nie ma jednak rozdzielności między polityką stabilności krajowego systemu bankowego a regularnymi stopami procentowymi. Osobiście widzę jawny konflikt interesów skoro grono wybierane tylko przez Prezydenta. Małe grono będzie więc mogło ustalić po jakim koszcie pożyczyć pieniądze np preferowanemu bankowi kolegi czy otoczenia Prezydenta a po jakim zawyżyć innym. Poza tym Zarząd NBP będzie mógł mieszać w polityce RPP. Dwuwładza.



3. Jawna możliwość dokonania skupu SPW - nazywane popularnie w gazetach drukowaniem pieniędzy (Taki "skrót myślowy"). 
Jeszcze ustawa nie przeszła, a już chłopaki ustawiali się jak mogą ją wykorzystać. 

Niestety, jesteśmy rynkiem wschodzącym i dzikim tak jak Turcja, Bułgaria i inne kraje. Demokracja u nas i poszanowanie do zasad jest krótsze, a bliżej nam niestety do Rosji ustawianej przez oligarchów i wierchuszkę. Zatem proszę Nie dawać małpie brzytwy!!!. Za parę lat jak ktoś inny przejmie w końcu władzę to ta nowa władza też może z tych "otwartych możliwości" skorzystać.
Zwracam też uwagę, że te zapisy w/w nie są potrzebne. Przykładowo nie trafia do mnie argument przekazania władz do zarządu NBP, który mówi, że zarząd szybciej może się zebrać i podjąć decyzję. Otóż proszę pamiętać, że RPP też może się spotkać w trybie awaryjnym. 

Moja rekomendacja to przyjęcie nowelizacji ustawy po wyrzuceniu z niej w/w zapisów. Zostały by więc m.in. zapisy o wybieraniu i kadencyjności członków RPP i inne niekontrowersyjne.

Na koniec podkreślę, że same rozmowy są dla mnie skandaliczne i powinny skutkować natychmiastową dymisją bez względu na opcje polityczne. Nie ma nic gorszego niż relatywizowanie takich zdarzeń i uzależnianie od opinii. Prawdopodobnie, nie można jednak postawić tej sitwy przed Trybunałem Stanu, gdyż dowód w sprawie (podsłuch) był nielegalny. Ciekawe argumenty (tylko w tym zakresie!) u kolegi Njusacza (via Tomek i w komentarzach)

7 komentarzy:

  1. Trzeba odnośnie tych taśm powiedzieć sobie najpierw kto z kim prowadził rozmowy bo to sprawa kluczowa. To była rozmowa dwóch przeciwnych frakcji! Kto inny mianuje prezesa NBP, a kto inny szefa MSW. Chłopaki czuli się bezkarni, a tu KTOŚ im wrzucił granat do szamba :)
    Polecam serial „House of Cards”, myślę, że to mógł być ktoś z wewnątrz kto zyska na przetasowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. SiP, widzę że mocno się wziąłeś za aferę taśmową, ale miałbym prośbę o powrót do również istotnego tematu o którym sam pisałeś kilka miesięcy tematu - mianowicie o OFE. Za miesiąc kończy się termin, mówiłeś że twoja decyzja będzie zależeć od tego ile osób (z przecieków od OFE) zapisze się na dalsze uczestnictwo w ofe a ile oleje. Dziś słyszałem że wstępnie 290 tys. z 14-15 mln osób się zapisało. Znając to jak polecy wypełniają pity, i tak pewnie klu podpisze w ciągu ostatnich 2 tygodni, ale póki co statystyka przeraża. Masz już jakieś przemyślenia czy zostać czy olać i przejść do ZUS?

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolego sprawa jest oczywista:
    1. Do ofe będzie szło 2.3 procent składki (teraz 7.3)
    2. Na dziesięć lat przed emeryturą wszystkie pieniądze i tak trafią do ZUS.
    Podsumowując:
    Możesz zostać w OFE żeby zrobić na złość rządowi, ale na twoja przyszłą emeryturę wpływu to nie będzie miało.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie 2.3% składki tylko 2,92% wynagrodzenia. Czyli cała składka to 19,52 wynagrodzenia więc
    2,92%/19,52 daje 14,95% na tyle masz wpływ.
    Też czekam na wpis SiP.

    PS. Dlaczego nie 2,3 a 2,92%

    "Z dniem 1 maja 2011 r. zmniejszono część składki przekazywanej do OFE z 7.3 proc. do 2,3 proc. W ZUS powstały w ramach kont ubezpieczonych subkonta, na które trafia pozostała część składki dotychczas przekazywanej do OFE. W 2012 r. składka przekazywana do OFE wynosiła 2,3% a na subkonto w ZUS 5,0%, a w 2013 r. 2,8% i 4,5%. Od 1 lutego 2014 r. składka przekazywana do OFE wynosi 2,92% a na subkonto 4,38%."
    źródło
    http://www.mpips.gov.pl/ubezpieczenia-spoleczne/ubezpieczenie-emerytalne/skladka-na-ubezpieczenie-emerytalne/

    Bardziej nie mogli chyba skomplikować :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czezc
    Od tygodnia przebywam na dluzycj wakacjach w Andaluzji. Po 9 lipca skomentuje ofe zus.

    Z ciekawostek lokalnych (podroze kształcą) to mieszkania na costa del sol czy costa tropica mozna kupic za 120-200 tys euro. Za 400-1000 tys euro euro sa wielopokoleniowe hacjendy z basenem. To pokazuje ze mieszkania w sopocie sa po prostu przewartosciowane, nie zapominajac o tym ze tutaj jest 320 dni w roku kiedy swieci slonce, jedzenie, klimat, ludzie czy nawet glupia infrastruktura (glupie prysznice darmowe na plazy co 50 metrow czy toalety).

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostałem w OFE. W weekend zrobię krótki wpis.

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie ja też ;). Czekam jednak z decyzją na komentarz. BTW. co myślisz o rynku akcji, dalej stagnacja na świecie czy krach ? Zastanawiam się nad otwarciem IKZE żeby potem za 36 lat mieć na leczenie i na cukierki dla wnuka ;].

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP