24 sierpnia 2014

JP Morgan: GPW po rządowym rabunku na OFE będzie inna. Notowania ulegną zmianie.

Analitycy z JP Morgan w swoim jesiennym raporcie z 2013 oraz czerwcu 2014 opisali zmiany jakie zajdą w związku ze zmianami w OFE. Zachowanie notowań polskich akcji ulegnie zmianie.


Główne wnioski:
1. Czasy kiedy OFE stanowczo stabilizowały notowania mamy za sobą
2. Wzrośnie zmienność notowań na GPW
3. W związku z większym wpływem zagranicy na GPW, a zmniejszonym wpływem lokalnych inwestorów, GPW zacznie ruszać się bardziej jak EM. Mniejsze szanse na życie GPW własnym życiem oddzielnym od zagranicy.
4. Mniej IPO (debiutów giełdowych) - Warszawa może zapomnieć o byciu hubem finansowym regionu
5. (!) Inny akcjonariat małych i średnich spółek - stracą na blasku i znajdą nowych inwestorów. OFE będą wychodziły z małych i średnich spółek w związku z tym że są mniej płynne, a OFE muszą przekazywać środki do ZUS (suwak). Ich notowania będą pod presją.
6. Z powodu mocnego odcięcia OFE od wpływu nowych środków (spadek nawet o 90% w stosunku do szczytu przepływów) kluczowe jest zarządzenie obecnymi aktywami. To oznacza, iż OFE mocno zaczną preferować spółki dywidendowe (największe czyli nawet WIG10). To właśnie przez dywidendy OFE nie upadną i będą miały pozytywny cash flow. Nie będzie też presji na sprzedaż akcji z ich strony
7. Skupienie się na dużych spółkach oznacza mniej aktywne zarządzanie OFE, a wręcz pasywne



Zwracam uwagę, że raporty powstały przed informacją o tym ile osób się zapisało. Ich bazowy scenariusz zakładał pozostanie osób generujących 20% przepływów do OFE.
Same raporty zawierają więc wiele ciekawych tabelek ze scenariuszami, jak chociażby ta o napływie środków  na rynek akcji w zależności od ilości zapisów (opt-in rate):

2 komentarze:

  1. Aaaa czyli dlatego mwig swig w niełasc...

    OdpowiedzUsuń
  2. OFE uciekają z mniej płynnych spółek
    Fundusze skwapliwie sprzedawały akcje ukraińskich firm. Odpowiadały też na wezwania. Pozbywały się również papierów tych spółek, których kursy nadal ostro idą w górę.

    Od początku 2014 r. WIG-Ukraine stracił aż 42 proc. Konflikt na Wschodzie sprawił, że wyceny pochodzących stamtąd spółek gwałtownie stopniały. Na cięcie strat zdecydowały się fundusze emerytalne, które masowo wyprzedawały akcje ukraińskich firm. Najmocniej, bo aż o 23,8 pkt proc., do niespełna 0,4 proc., zmniejszyły zaangażowanie w KSG Agro - wynika z danych PAP. Jeszcze rok temu za jedną akcję tej spółki płacono prawie 11 zł, a teraz niewiele ponad 1 zł.
    Bardzo słabo wypada również ukraiński Coal Energy. Od początku 2014 r. jego akcje potaniały o jedną trzecią. Z sześciu funduszy, które miały prawie 14 proc. akcji, na koniec roku został tylko jeden z ok. 8-proc. udziałem. Kilka lat temu OFE uwierzyły też w Astartę. Niestety, ukraiński konflikt w 2014 r. obniżył wycenę tej spółki aż o 60 proc. Fundusze wyprzedały część papierów, ale najwyraźniej i tak pokładają w ukraińskiej firmie spore nadzieje, ponieważ mimo potężnej przeceny akcji w jej akcjonariacie na koniec 2014 r. zostało aż dziewięć OFE, które łącznie kontrolują ponad 17 proc. kapitału.
    Po zwyżkach czas na sprzedaż
    W związku ze zmianami w ustawie emerytalnej coraz większe znaczenie dla OFE ma płynność. Wyraźnie widać, że już w ubiegłym roku fundusze pozbywały się walorów mniej płynnych podmiotów. Zmniejszyły zaangażowanie m.in. w Makaronach Polskich, gdzie jeszcze rok temu miały prawie 10 proc. udziałów. Teraz próżno ich szukać w akcjonariacie. Inwestycję mogą zaliczyć do udanych, ponieważ w samym 2014 r. kapitalizacja Makaronów Polskich poszła w górę o 56 proc. Solidnie zarobić dał też Kruk, którego akcje w 2013 zdrożały o 88 proc., a w 2014 r. o dodatkowe 33 proc. W tym roku również radzą sobie lepiej niż rynek. Są 4 proc. nad kreską, podczas gdy WIG zyskał 0,5 proc. Udział OFE w kapitale Kruka w 2014 r. spadł o 6 pkt proc., do 46 proc.
    Po zmianach w ustawie emerytalnej OFE mają zakaz inwestowania w spółki z NewConnect. Zanim jednak te przepisy weszły w życie, mogliśmy spotkać fundusze w akcjonariatach kilkunastu firm z alternatywnego rynku. Przykładem jest Synektik. Ten producent radiofarmaceutyków jesienią 2014 r. przeniósł się na rynek główny. W ciągu kilku ostatnich lat jego kurs mocno wzrósł, a od czasu debiutu utrzymuje się na stabilnym poziomie ok. 22 zł. Kilka dni temu na rynek trafiła rekomendacja East Value Research, z ceną docelową wynoszącą 26 zł. Większość inwestorów finansowych na razie trzyma akcje, ale w 2014 r. OFE zdecydowały się sprzedać prawie 6-proc. pakiet i teraz kontrolują łącznie ponad 12 proc. kapitału.
    Z drugiej strony mamy też spółki, których akcje w ostatnich kilkunastu miesiącach mocno taniały i najwyraźniej OFE straciły do nich cierpliwość. O ponad 4 pkt proc. zmniejszyły zaangażowanie w Kerdosie oraz Getinie, a w Nokaucie aż o ponad 10 pkt proc. Ta ostatnia spółka zadebiutowała na GPW w 2012 r. Akcje w ofercie sprzedawała po 12 zł. Od tego czasu ich kurs systematycznie spada. Obecnie oscyluje w okolicach 1,3 zł.
    Wezwanie okazją do wyjścia z inwestycji
    Relatywnie niskie wyceny sprawiły, że w 2014 r. byliśmy świadkami wielu wezwań do sprzedaży akcji spółek z GPW. Dla funduszy emerytalnych była ta okazja do wyjścia z inwestycji. Z tej opcji skorzystał m.in. OFE PZU, który sprzedał ponad 8-proc. pakiet akcji Ciechu w wezwaniu ogłoszonym przez KI Chemistry. Cena w wezwaniu pod koniec maja poszła w górę do 31 zł z wcześniejszych 29,5 zł. Pytanie, czy fundusz nie żałuje decyzji, ponieważ w ostatnich miesiącach akcje mocno drożeją. Za jedną trzeba zapłacić już ponad 47 zł.
    Fundusze sprzedawały również walory innych spółek, na które ogłoszono wezwanie, m.in. North Coastu. PZU OFE pod koniec grudnia zszedł poniżej 5-proc. progu, jeszcze zanim ruszyły zapisy do sprzedaży akcji.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP