12 września 2014

DeGiro - kup akcje a może ci je oddamy - krótka recenzja

Na rynek polski wszedł nowy broker z holandii. Oficjalnie chwali się niższymi kosztami prowizji - nawet o 80%. Jak zwykle jest ogrom gwiazdek.


Bardzo dobrą pracę wykonał Michał Żuławiński z portalu Bankier.pl - polecam jego artykuł - klik.

Broker ma masę wad by wyliczyć np ograniczony dostęp do polskiej bananowej - nie ma przykładowo kontraktów terminowych. Jest te masa ukrytych lub inaczej dodatkowych opłat - za przelewy, zestawienia i inne.
Dla mnie najbardziej liczy się jednak bezpieczeństwo brokera. To taka podstawa. Jest ono o wiele gorsze niż u innych brokerów. Otóż Twoje akcje, nie leżą na Twoim rachunku, tylko mogą być dalej wypożyczane. Może się zatem zdarzyć iż w ramach napiętej sytuacji rynkowej zakupionych akcji nigdy już nie zobaczysz.

Polecam zapoznać się z moim starym wpisem: Re-Hypothecation kluczem do zrozumienia upadku Lehman, AIG, MF Global.

Następnie przeczytać ze zrozumieniem to (za Bankier.pl)
- Każdy inwestor może sam zadecydować o tym, czy chce pożyczać swoje akcje. Jeżeli się na to zdecyduje, to jest zabezpieczony przez wniesione zabezpieczenie (collateral) – stwierdza Niels Klok.

Tymczasem na stronie DeGiro.pl nie znajdujemy ani potwierdzenie tej informacji, ani wykazu korzyści płynących ze zgody na pożyczanie papierów wartościowych. Informacja taka dostępna jest dopiero w trakcie rejestracji - profil Custody (brak zgodny na pożyczanie) ma "inne warunki oraz opłaty i prowizje"



W szczegółowych informacjach o usługach maklerskich dostępnych w trakcie rejestracji czytamy, że „firma DeGiro wynegocjowała prawo do obracania papierami wartościowymi, które dla klientów DeGiro są przechowywane w Depozycie Papierów Wartościowych”.

- W opcji wypożyczenia DeGiro ma prawo do „wypożyczenia” na Rachunek inwestycyjny Papierów Wartościowych posiadanych na Rachunku inwestycyjnym. Na przykład w przypadku zobowiązania dostawy przy dokonaniu przez klienta krótkiej sprzedaży. Ryzyko wypożyczenia akcji jest wykluczane poprzez żądanie zastawu w każdym przypadku. Ten zastaw wynosi co najmniej 104% wartości wypożyczanych akcji. Jeśli zastaw różni się charakterem od wypożyczanych papierów, może być nawet większy. Na przykład podczas wypożyczania akcji, dla których jako zastaw wniesiono holenderskie obligacje państwowe, jako zastaw żąda się co najmniej 120% wartości. Ma to na celu zniwelowanie ewentualnych wahań kursowych - cztytamy.

- Jeśli wartość zastawu spadnie poniżej minimum, pojawi się żądanie wpłaty. Jeśli wpłata nie nastąpi w terminie, pozycje zostaną zlikwidowane. Ewentualna strata leży po stronie wypożyczającego. Jeśli wypożyczający nie będzie mógł nieoczekiwanie wypełnić swoich zobowiązań, strata zostanie w całości pokryta przez DeGiro. Jeśli taka strata przekracza wartość środków DeGiro, zostanie pokryta proporcjonalnie przez właścicieli akcji. Prawdopodobieństwo takiej sytuacji jest bardzo małe, a uwzględniając zastaw, możliwości odzyskania, gwarancję DeGiro oraz podział proporcjonalny, wartość procentowa ponad wartość akcji będzie prawdopodobnie niezwykle mała. Naszym zdaniem jest to ryzyko nieznaczne i akceptowalne - stwierdza dokument.

- W przypadku korzystania przez osoby trzecie zasada jest taka, że podmioty prime broker, z jakimi współpracuje DeGiro (obecnie ABN AMRO, KAS Bank i Morgan Stanley) mają prawo zastawu na papierach wartościowych posiadanych na Rachunku inwestycyjnym oraz mogą korzystać z tych papierów wartościowych. Oczywiście muszą bezpośrednie zwrócić papiery wartościowe na przykład poprzez transakcję sprzedaży klienta DeGiro. Korzystanie przez osoby trzecie oznacza, że jeśli podmiot prime broker nieoczekiwanie stanie się niewypłacalny, mogą pojawić się braki na Rachunku inwestycyjnym. Poprzez współpracę z takimi partnerami oraz dobre porozumienia umowne DeGiro ograniczył to ryzyko do minimum - zapewnia DeGiro.

DeGiro - nie dziękuję.



14 komentarzy:

  1. Czyli profil custody jest ok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak - lepszy. Ja jednak nie mam zaufania do takich zagrań bo nie raz brokerzy mylili konta - kto ma jakie czy custody, czy główne i kasa ginęła każdemu.

      Jesli chcesz miec u nich konto to zalecam - konto poboczne, nie główne, z umiarkowaną ilością gotówki.

      Główne konto i operacje gdzieś indziej.

      Coś jak z bankiem zwykłym i ror. dobrze mieć dwa , max trzy konta. oczywiście jedno główne.

      Usuń
    2. O jakich konkretnie brokerach mylących konta piszesz?

      Mnie niepokoi w tym co innego. Z tego co rozumiem - broker działa jako coś w rodzaju funduszu inwestycyjnego i akcje nie są przypisane personalnie do inwestora w depozycie papierów. Jeśli zbankrutują/zdefraudują, to papiery znikną z rachunku DeGiro a nie z mojego. Podobno, jak deklaruje broker, w najlepszym razie można wtedy liczyć na rekompensatę z Holandii w wysokości 20 tys. EUR. Jeśli kupię sobie natomiast jakieś niszowe polskie akcje, to po co niby ktoś miałby je ode mnie pożyczać? Tak jak napisałem - problem leży zupełnie gdzie indziej niż w pożyczniu akcji. Słaba jest też podobno jakość platformy - jak to ktoś określił - to taka "rumuńska wersja dyskontu Lidl". Jeśli się mylę, to prosze o sprostowanie.

      Usuń
    3. W przypadku wiarygodności DeGiro: myślę, że wiele wyjaśni ostatnio podpisane porozumienie z Euronext. Zgodnie z nim to właśnie broker będzie rozpowszechniać usługi detaliczne Euronext za pośrednictwem bezpośredniego kanału do własnej bazy klientów - zapewniając przy tym bardziej skuteczną komunikację z użytkownikiem końcowym

      Usuń
  2. Bardzo slaby wpis, stwierdzam z przykroscia. Co to znaczy, ze inny klient 'pozyczy sobie akcje'? ze zabierze je sobie i zniknie w ciemnej uliczce? To tak nie dziala. Pozyczane akcje sa sprzedawane, a uzyskane pieniadze sa blokowane az do czasu odkupienia akcji i ich oddania. Co wiecej, jezeli akcje zdrozeja, to pozyczajacy dostaje niemilego mejla, ze albo doplaci do zabezpieczenia, albo zabezpieczenie zostaje przejete przez maklera, odkupuje akcje i je oddaje. NIE MA ZADNEGO RYZYKA DLA POZYCZAJACEGO OPROCZ ZWYKLEGO RYZYKA ZE MAKLER PADNIE.

    Niestety w Polsce temat pozyczania akcji jest totalnie nieznany. Szkoda, bo w USA zarobilem w ten sposob kupe kasy i jest to standardowa usluga kazdego biura maklerskiego. W Polsce obdzwonilem wszystkie domy maklerskie pytajac gdzie moge zaszortowac akcje PMI SA - maklerzy byli zdumieni, jakby dopiero ode mnie sie dowiedzieli, ze istnieje cos takiego jak short sale pozyczonych akcji.

    Z ciekawostek powiem jeszcze to, ze w rozmowie z maklerem dzialajacym na parkiecie NYSE dowiedzialem sie, ze biura maklerskie pozyczaja sobie wzajemnie akcje. Jezeli chce zaszortowac duzo akcji i dany makler ich nie ma, to wykonuje telefon do innych maklerow i tamci przekazuja mu potrzebna ilosc papierow.

    Dzieki za info, zamierzam sobie otworzyc tam konto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale tu się rozmijamy. Ja wolę mięć pewnego brokera. Nie chodzi o to że klient nie oda.

      Taki dokładnie był cel wpisu. Potwierdziłeś to też Ty swoją opinią.

      To jak udzielanie lokat getinowi ideabank i innym ryzykownym bankom. Twoja spawa, tylko jak przekrocysz limit BFG to nie mniej pretensji że Ci Leszek pieniędzy nie oddał.

      Ryzyko lub jego brak - kosztuje. Wszystko ma cenę.

      Usuń
  3. A co jest złego w pożyczaniu akcji? Jeśli tylko moje akcje nie są wielokrotnie pożyczane to nie mam nic przeciwko. Przecież jak u "standardowego" brokera kupuje akcje, które nie mogą być pożyczone to nie mogę ich sobie zabrać do domu i powiesić na ścianie. A jak broker padnie to nie ma znaczenia czy padł taki, który pożyczał moje akcje czy też nie - kasy już pewnie nie zobaczę, ale to jest ryzyko tradingu na giełdzie. Zawsze kupując akcje biorę pod uwagę, że kasy mogę już nie zobaczyć bo równie dobrze firma, której akcje kupuje może upaść na drugi dzień.
    Natomiast szkoda, że nie poruszyłeś w swoim wpisie innej bardziej istotnej zalety Degiro - gigantycznie szerokiej oferty do rynków akcji z całego świata. Dotychczas inwestowałem tylko na GPW - z przymusu. Kupno akcji albo kontraktów na akcje z NYSE oznaczało ponoszenie jakichś horrendalnych opłat i prowizji. Tylko w Degiro mogę sobie kupić akcje Google, Apple albo mniej znane, ale ciekawe - chociażby GoPro czy ARM; w dodatku płacąc za to mniej niż u polskich brokerów za akcje z GPW!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witajcie,
    Czy macie jakieś doświadczenia ze współpracy z tym brokrem ??
    W sumie to istnieje na rynku Polskim od początku września.
    Za wszystkie uwagi dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam znajomego który by u nich miał konto.

      Usuń
  5. Mam konto od października, wszystko działa jak należy, kontakt e-mail, tel. natychmiastowy. Przelewy księgowane tego samego dnia przychodzące oraz wychodzące. Z wad na pewno to możliwość składania zleceń tylko dziennych... Wszystko obsługuję się przez przeglądarkę co ma swoje zalety bo np można składać zlecenia z dowolnego komputera, nawet smartfona ale nie działa to tak szybko jak popularny NOL3 do którego jestem przyzwyczajony, ale to może być wina sprzętu. Do tej pory grałem tylko na akcjach z Wig30. Troszkę jestem rozczarowany że nie można zlecić krótkiej sprzedaży PL akcji, z tego względu otworzyłem konto, podobno ma być dostępna od 2015r. Zostaje jeszcze kwestia rozliczenia dochodu z US, pita nie wystawią. No zobaczymy w lutym:) Ale na pewno szukałem czegoś takiego, wiec spory plus! Rachunek brokerski w PL banku to dla mnie za mało, DEGIRO spełnia swoją role, zastanawiam jeszcze nad Forex? koledzy tu korzystają z ECN? :) i co możecie polecić? Miałem aliora to raczej nie byłem zadowolny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale po co ci konto - co cchesz kupować - w kraju, poza nim, kontrakty, ETFy, opcje etc?

      Usuń
  6. czy ktos dostal pit8c z degiro?

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy dostanę od DEGIRO PIT-8C?

    DEGIRO nie wysyła klientom deklaracji PIT-8C. Klienci maja możliwość rozliczenia się z Urzędem Skarbowym bazując na raporcie podatkowym udostępnianym przez DEGIRO.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedź DEGIRO na ten temat:

    "Po zakończeniu roku udostępniamy klientom raport podatkowy na platformie Webtrader, zawierający informacje potrzebne do wypełnienia deklaracji podatkowej (tj. dla polskich klientów jest to raport zawierający informacje zbliżone do tych zawartych w PIT-8c). Na podstawie wskazanego raportu klienci we własnym zakresie rozliczają się z właściwym organem podatkowym."

    http://www.stockwatch.pl/forum/wpisy-5297_Tydzien-z-domem-maklerskim-DEGIRO-1622-marca.aspx

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP