15 października 2014

Rok 2015 na rynkach akcji w USA - znowu wzrosty?

Muszę przyznać, że rok 2015 zapowiada się arcy ciekawie. Nie tylko z powodu powrotu deflacyjnych obaw i powrotu do kryzysu/recesji w unii europejskiej, a szczególnie strefie euro.



W ostatnim kwartalnym raporcie Wojciecha Białka, z CDM Pekao bardzo spodobały mi się dwa slajdy prezentujące rok 2015 na przestrzeni lat na amerykańskim rynku akcji.


Pierwszy slajd dotyczy tzw cyklu dekadowego (10 lat, liczone od np 2000 do 2009)
Otóż w latach kończących się na 5 (np 1995, 2005) występowały na największe stopy zwrotu na rynkach akcji. Średnia z okresu 1886-2009 wynosi blisko 30% (!)




Drugi slajd jest jeszcze lepszy. Otóż od 1875 roku, żaden rok kończący się na 5, nie skutkował stratą dla inwestorów.

28 komentarzy:

  1. Do końca roku jeszcze daleko. Jak odpowiednio nisko ustawią bazę, to o wzrosty będzie łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę - wnioski z w/w wykresów skłaniają mnie do zakładania spadków w tym roku by w przyszłym zarobić na odreagowaniu.

      Usuń
  2. zakupowa euforia u sipa. Dla mnie to tylko korekta spadków o czym dzis w trakcie pisalem ale co ja tam wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakbyś czytał uważnie to byś wiedział że ubs twierdzi, iż jest korekta teraz spadków - dołek w październiku. Spadki duże wrócą w Q1 2015.

      Nie zmienia to faktu że ten wykres i analogie/cykle są fajne :)

      Usuń
  3. SiP przeanalizuj wpisy o demografii Europy i USA w kontekście wielkiej bessy na NIKKEI. Tutaj niezła kopalnia analiz:
    http://solarcycles.net/?s=demographic

    Akurat 2015 też pasuje mi na wzrosty, bo wychodzi mi w tym roku dołek na GPW, natomiast dołek EM/DM gdzieś ok. 2016, czyli jeśli Polska (EM) rozpocznie hossę, to USA tym bardziej będzie rosło.

    OdpowiedzUsuń
  4. W tym roku nie ma dołka na GPW, WIG idzie płasko powyżej 50 tyś pkt

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie to mamy Panowie cykl Prezydencki i teraz od paź do za rok mamy jego najlepszy okres:) ale to pewnie wiecie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. na spadkach od 3 tygodni co tydzien wzrasta udział byka czyli łapia noze - nie ma przyrostu S jak isugerowalby mega paliwo na wzrosty. Pomimo spadku na sp 500 o 150 pkt na dzień dziejsiejszy byk rosnie. Dalej to wam nic nie podpowiada?

    http://www.aaii.com/sentimentsurvey/sent_results

    ok co ja tam wiem okazjje uciekaja kupujta wszystko co nie ucieka na drzewa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - wygląda to źle. Pytanie jednak jak w innych badaniach. Np NAAIM mówi co innego.

      Usuń
    2. a ostatnio snalaska udział small speculators jaki wam tutaj pokazywalem tez co tydzien zwiekszal byka z 72 do 74% od 23.09 czyli szczytu. Perfect ubior malych perfect last repack :) a, ze dsyrybuowali meczac wiele miechow to tak wyglada zawsze.

      Popatrz na onet masz zle wiesci itp ? ok u nas jakos sie trzyma gielda i chyba zachod bedzie musial p oswojej bance dorownac do innych w tyle. Niektorzy przesadzili z wycenami i popyt siadl.

      Usuń
  7. Na DAX bedzie chyba mocny zjazd bo ruch nabiera przyspieszenia a jak nie zatrzymaja wkrotce to i Nasi poleca ponizej 50tys

    ps. marek widze ze Twoje niedzwiedzie upodobania sie nie zmienily :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. the perfect storm ala 2011 i czlowiek prawie pare miechów wiózł te eski aby teraz profitować.

    OdpowiedzUsuń
  9. cac , futsi , dax dolaczajcie do poziomow wig 20 panowie w odniesieniu do 2011. macie pole to spadku i manewru.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj marek, przedwcześnie te eski zamykałeś :). Z takim momentum to będą na 8000 dax jutro lub w poniedziałek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no połowe zamknołem a druga połowa wyzej 1920 i dax 9900. ma ktoś tutaj takie S i czekał tyle miesiecy na spadki ? watpliwe i w koncu zarabiam !

      Usuń
    2. zamykalem najnizej polozone S z uwagi na podbitki nawyzsze sa okopane i moga up my babe :)

      Usuń
  11. i jak rzeklem kilka minut temu tak sie stalo ... urwalo DNO na DAX ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze 1300 pkt na daxie w dol do schematu 2011 no trutaj duzo lapaczy na 8400 mzoe sie pojawic i pod to im zjechali grubi i czekaja jesli maja tym co wreczaja na oporze znow zostawic i podazyc na 7000 :) . No to jak lapiecie noz od grubych czy grubi juz odbieraja od malych przy rosnacym udziale byka ?:)

      Usuń
  12. jeszcze 2 lata temu juz bym tam byl ale teraz jednak postoje z boku bo szanse sa 50/50 ... Napewno nie zagram teraz spadkow na DAX ale kopac sie z takim koniem i grac longi tez nie wypada ... poczekam troche

    OdpowiedzUsuń
  13. no tak jak rozwazamy czyli albo odbijaja chlopcy albo spadaja :)
    ja bym im odreagowac kazal gdyż jesli teraz na takic hspadkach wchodzi byk to jak zobaczy zielen bedzie znow sie pchac po L i wtedy ich sciac jak bedzie zdecydowanie za duzo. No ale bankowi playerzy rozgrywac beda ten cyrk.

    OdpowiedzUsuń
  14. To byl ciezki dzień, raport jednak spelnil swoje zadanie. Jeszcze raz dziekuje :-)
    Elki na Daxie pracują.

    cd1010

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się.
      Ropa dax poprawnie zareagowały.

      Zalecam jednak trzymać TP (take profit) gdyby poszło w drugim kierunku. Wg mnie jednak te poziomy na brencie i daxie wytrzymają.

      Spadki docelowo wrócą.

      Usuń
  15. Pisze to jako laik, czytam z ciekawości te wpisy i próbuje je na swój sposób zrozumieć, ale to chyba to szczyt wszystkiego - rok kończy się 5 na końcu - powiedzcie że to żart? Na tej podstawie robić analizy i założenia ? A jak planety się układały wtedy ?

    Coraz mniej szacunku mam dla giełdy i inwestorów we "współczesnym" wydaniu - gdy rok kończy się koniunkcją jowisza z saturnem zawsze były wzrosty ! Kupmy kontrakt na ropę za pierdyliard dolarów wziętych z powietrza i doprowadźmy do ruiny miliony zwykłych pracujących ludzi !

    To samo wydaje mi się z analizami technicznymi i różnymi teoriami jak fale, fibonacci itp. Wszędzie szukacie analogii i schematów, zastanawia mnie jak bardzo to wszystko jest oderwane od czystych danych z gospodarki - chyba już tak bardzo że wszyscy w te gusła uwierzyli :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Anonimowy

      To co widzisz tj info o roku 2015 pochodzi od Wojciecha Białka. To jest na polskim rynku najbardziej nakręcony gość, który wszędzie szuka cykli i korelacji pomiędzy danymi.

      To co widzisz powyżej to efekt statystyki.


      co do rynków to masz rację - nie raz o tym pisałem np tutaj
      http://stojeipatrze.blogspot.com/2014/09/rynki-finansowe-szczegolnie.html
      link

      obecnie rynki kompletnie poddały się dyktatom banków centralnych. Mało kto patrzy na perspektywy wzrostów czy fundamenty. Twoja frustracja to pikuś przy frustracji maniaków złota dla których obecne wyceny i zachowanie rynków doprowadza ich do szewskiej furii. Nie daleko patrzeć jak niegłupi człowiek prof Rybiński stracił fortunę jak i jego klienci na rynkach z powodu funduszu eurogeddon.

      W zakresie rynków to jest to wina bankó centralnych. Banki poprzez programy luzowania ilościowego (QE, lub też zwane LSAP), przez ulice zwane drukiem pieniędzy doprowadziły do absurdalnych wycen. Ale bankom o to chodziło bo zakładają one że lepsze wyceny np śmieciowych aktywów pobudzą gospodarkę. Wielu jednak twierdzi że prowadzi to do złe alokacji środków, bo przy złych założeniach i tutaj przyznaję im sporo racji..

      No bo powiedzmy sobie szczerze - co można powiedzieć o strefie euro i rynkach jeśli oprocentowanie (rentowności) np francuskich obligacji czy innych z południa spada do najniższych poziomów od 300 lat? To jest absurd ale takie są rynki.


      Można się frustrować, można przeklinać, można pojechać na ryby, ale można też.... na tym zarabiać:) Zakładam że na tym ostatnim najbardziej każdemu zależy :)

      Usuń
    2. Dzięki za merytoryczną odpowiedź. Jestem tylko ciekaw ile czasu jeszcze to pociągnie i czym to się tym razem skończy.

      Co do frustracji - nie spekuluje na giełdzie (ciężka praca i oszczędności, tego typu filozofia :))
      - wynika raczej ona z tego, że takie "wirtualne" działania mają wpływ na realne rzeczy i ludzi.

      Usuń
  16. nic dodac nic ujac :) mysle ze ten etap frustracji musi przejsc kazdy z nas - tez kiedys sie gotowalem jak po wnikliwej i dlugiej analizie danej spolki okazalo sie ze nie rosla a powinna tylko dlatego ze wujek Sam zjezdzal rynek za oceanem ... tez sie dziwilem po co mi taka analiza fundamentow (wszystkie c/wk, roe, roa , ebit, caly cash flow czy rachunek zyskow i strat) skoro ma to stosunkowo niewielkie znaczenie.
    Mozna zarobic na danych owszem ale krotki czas i na bardzo wolatywnych rynkach - w srode mozna bylo pociagnac na zlych retail sales w stanach a wczoraj odwrotnie na wzrostach na pozytywnych Claims zza oceanu

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP