29 października 2014

Wykres dnia - Rynek pracy USA - Najmniej w historii nowych bezrobotnych

Bardzo silny rynek pracy w USA ukazuje dzisiejszy wykres.



Scott Mather, CIO US core strategies portfolio manager total return fund w PIMCO

Wykres przedstawia nowe zasiłki dla bezrobotnych względem wielkości rynku pracy. Nigdy w historii nie odnotowano tak mało nowych bezrobotnych. FED powinien więc dzisiaj wygasić QE.

11 komentarzy:

  1. "Nigdy w historii nie odnotowano tak mało nowych bezrobotnych."

    poprawione

    PW

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeciez te wykresiki biora pod uwage TYLKO osoby, ktorym PRZYSLUGUJE zasilek. Nic wiecej.
    Ci, ktorzy nadal nie maja pracy a zasilek im nie przysluguje/wyczerpal sie nie sa wuzglednieni podobnie jak ci, ktorzy sa underemployed czyli miotaja sie od jednego temp zlecenia/gig do drugiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @futrzak
      Cześć
      mam wrażenie ze mylisz dwa pojęcia. Payrolle tj comiesięczne piątkowe dane o stopie procentowej z czwartkowymi jobless claims.

      Nie mówię o payrollach bo tu spór jest o participation rate.

      Usuń
    2. "Zasilki dla bezrobotnych wzgledem wielkosci rynku pracy". Czyli cyferki i wykresiki sie zmienia jesli zmienia sie dwie zmienne: ilosc zasilkow oraz wielkosc rynku pracy. Prawda?

      A pierwsza zmienna jest doomed. Nawet jesli wiezmiemy pod uwage ilosc nowych claims, to nie wszystkim one przysluguja!!! Trzeba przepracowac 12 miesiecy z ostatnich 17 (dokladne liczby moga sie roznic w zaleznosci od konkretnego stanu) zeby w ogole taki zasilek przyslugiwal. Cala rzesza ludzi pracujacych w uslugach, gdzie maja platne min wage albo troche wiecej na ręke, bez zadnej "full time" umowy, nie lapia sie na owe claims.

      A gdzie jeszcze cala reszta bezrobotnych, w ktorych pisalam wczesniej.

      Te statystyki, ktore podajesz, to jest manipulacja, ktora byc moze ma wplyw na tzw. "nastroje gieldowe" ale niewiele ma wspolnego z faktycznym bezrobociem jakie jest w USA.

      Usuń
    3. To mamy małą rozbieżność.
      Wg moich informacji to są stany które umożliwiają benefity już po 1 kwartale. Są takie co i wymagają 4 czy 5.
      Zasiłek określany jest jako procent. Jeśli wywalili Cię z jednej pracy po pół roku a łapiesz drugą u innego pracodawcy to też się łapiesz. Oni to nazywają okresbazowy - to może być czas przepracowany ale i ekwiwalent pieniężny.

      W skrócie - u nich to jest skomplikowane i właściwie nie można powiedzieć źe jest tak a nie inaczej bo to sie różni per stan.

      Co do samej statystyki to pewie że zawsze można miec zastrzenieżenia ale co nam pozostaje? Prawda jest tak, że wg danych jakie posiada US dept of labour tomamy najniższy odczyt w historii i FED nie mógł dzisiaj podjąć innej decyzji jak właśnie wygasić QE.

      Usuń
    4. Sama aplikowalam na zasilek w Kalifornii w jednej i drugiej recesji - wiem dobrze, jakie sa warunki. Nie wszedzie jest tak samo, jak w Kalifornii, ale tez nie rozni sie to AZ TAK. Jesli w ciagu ostatnich 17 miesiecy przepracowales zbyt krotki okres, nie lapiesz sie. Oczywiscie to nie musi byc praca u tego samego pracodawcy.

      Tu sa bardziej wiarygodne staystyki:
      http://www.shadowstats.com/alternate_data/unemployment-charts

      zauwaz, ze U6 to sa dane Bureau of Labor Statistics, w ten sposob unemployment byl liczony jeszcze 20 lat temu.

      Usuń
  3. No i wygasili. Bingo.
    "A range of labor market indicators suggests that underutilization of labor resources is gradually diminishing" : FOMC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i wygasili.
      Mam takie pytanko : w ciągu tych trzech lat QE wprowadzono do obiegu kosmiczną kwotę dolarów (wiem, że nie do obiegu, ale taki skrót myślowy). Co z nią ? Będą ją zmniejszać ? Bo o tym nic się nie mówi.

      Usuń
    2. na razie nie ma ryzyka inflacji, wiec nie ma tez potrzeby zmniejszania bazy monetarnej

      Usuń
  4. było
    FOMC modifies language from “there remains significant underutilization of labor resources.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP