05 lutego 2015

100 lat a podział wiecznie żywy - franek

Kolejny wykres pokazujący dwie Polski, ciągle dwie Polski

Były zabory

Były wybory (np Parlamentarne 2011)

Były kredyty:

W konsekwencji są i franki, a właściwie osoby z kredytami walutowymi:

a jak już jestem przy tym, to dla archiwum profil kredytobiorcy, chociaż odpowiedź jest znana (za Biuro Informacji Kredytowej):

10 procent osób mających kredyty hipoteczne we frankach mieszka w Warszawie. 65 proc. frankowiczów to pokolenie X, czyli osoby urodzone w latach 1967 - 1981.

Ile osób ma kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich? Liczba czynnych zobowiązań hipotecznych w szwajcarskiej walucie w listopadzie 2014 r. wyniosła 566 tys. Natomiast wartość czynnych kredytów w CHF - 137,1 mld zł.

Spośród 953 tys. osób mających kredyty mieszkaniowe we frankach, 470 tys. stanowią kobiety, zaś 483 tys. - mężczyźni - tak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej.

Info o kredytobiorcach
- 953 tys. osób - łączna liczba kredytobiorców frankowych
- 98,6 proc. (939,8 tys.) osób - terminowo spłaca swój kredyt we frankach
- 1,4 proc. osób ma przeterminowany kredyt we frankach (13,2 tys. osób)
- 220 tys. osób ma tylko kredyt mieszkaniowy we frankach, co stanowi 23 proc. ogółu osób posiadających kredyt mieszkaniowy we franku
- 733 tys. osób - ma zarówno kredyt mieszkaniowy we franku jak i inne kredyty, (stanowią oni 77 proc. ogółu osób posiadających kredyt mieszkaniowy we franku)
- 96 proc. osób posiadających kredyt mieszkaniowy we franku terminowo spłaca wszystkie swoje kredyty (914,66 tys. osób)
- tylko 4 proc. osób posiadających kredyt mieszkaniowy we franku ma przeterminowane kredyty, w tym kredyt mieszkaniowy we franku (to tylko 38,34 tys. osób)
- tylko 0,5 proc. osób z ogółu kredytobiorców frankowych ma 10 i więcej czynnych kredytów

Ile lat mają frankowicze?
- 65 proc. osób mających kredyty mieszkaniowe we frankach pochodzi z Pokolenia X. Są to osoby urodzone w latach 1967 - 1981
- 10 proc.osób posiadających kredyty mieszkaniowe we frankach mieszka w Warszawie
- kredytobiorcy z Pokolenia X mają 72 proc. wartości wszystkich kredytów we frankach (do spłaty w listopadzie 2014 r. mieli: 98,9 mld zł)
- 78 proc. osób z Pokolenia X ma oprócz kredytu mieszkaniowego we franku jeszcze jeden inny czynny kredyt
- 27 proc. kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy we franku i stanowią drugą w kolejności dominująca grupę kredytobiorców frankowych- to osoby pochodzące z pokolenia osób dojrzałych - są to osoby urodzone w latach 1948-1966.
- 2 proc. zadłużonych w CHF - to seniorzy (urodzeni przed 1948 r.)
- 6 proc. - frankowców to młodzi z osoby z Pokolenia Y (urodzeni w latach 1982 - 1995), przy czym 59 proc. kredytobiorców z Pokolenia Y posiadających kredyt mieszkaniowy we franku stanowią kobiety.

Ile zarabiają osoby z kredytami walutowymi?

Przeciętni posiadacze mieszkaniowych kredytów walutowych to ludzie osiągający znacznie wyższe dochody niż przeciętni Polacy oraz wyższe dochody niż posiadacze złotowych kredytów mieszkaniowych.




Więcej o zamożności frankowców na blogu Trystero.pl.

Gdzie mieszkają?
Najwięcej osób posiadających kredyty mieszkaniowe we franku szwajcarskim, w przeliczeniu na 100 mieszkańców, mieszka w Warszawie, Trójmieście, Poznaniu, Wrocławiu, ale również w Lubinie, Policach i w Bielsku Białej. Najmniej kredytów hipotecznych w tej walucie (poniżej 2%) zaciągali mieszkańcy Polski południowo-wschodniej. Wyjątkiem w tej części kraju są Ryki, Lesko, Puławy i Świdnik.

Jak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej, mieszkańcy Polski północnej i zachodniej, w proporcji do liczebności populacji dorosłej, zaciągają więcej kredytów mieszkaniowych.

- Poznań, Wrocław, Warszawa, Kraków i Trójmiasto to aglomeracje, w których kredyty hipoteczne we franku szwajcarskim ma od 15 do 20 na 100 mieszkańców z Pokolenia X (osoby w wieku 32 - 46 lat) oraz od 6 do 9 na 100 mieszkańców powyżej 18 roku życia. Wyższe nasycenie kredytami walutowymi występuje jednak nie tylko w zamożnych powiatach Polski, ale również na Warmii i Mazurach - w powiatach o niskich przeciętnych dochodach i relatywnie wyższym bezrobociu- mówi prof. Waldemar Rogowski, ekspert Biura Informacji Kredytowej

We wschodniej i centralnej Polsce (poza aglomeracjami warszawską i łódzką), kredyty we frankach ma maksymalnie dwa procent dorosłych mieszkańców. Być może ich liczba jest jeszcze mniejsza, ponieważ mieszkańcy Polski powiatowej nabywają mieszkania w dużych miastach, w zestawieniu natomiast mogą być traktowani jako mieszkańcy powiatów, które w przyszłości zamierzają opuścić. W większości dużych aglomeracji nasycenie kredytami walutowymi sięga 9% liczby dorosłej ludności.

29 komentarzy:

  1. Uwielbiam te mapki. Tylko w zachodnich województwach nie mieszkają w dużym stopniu potomkowie przesiedlonych kresowiaków i mieszkańców aktualnych województw wschodnich? Ja mieszkam nad morzem od urodzenia, ale mam w sobie 25% Kresów, 25% Pomorza i 50% Podlasia.

    OdpowiedzUsuń
  2. zdajesz sobie sprawe, ze samemu przykladales rece do tego podzialu ? i przykladasz dalej napuszczajac zlotowkowiczow na frankowcow. tacy jak Ty tworza podzialy ubeckimi metodami, zeby sklocic i napuscic ludzi na siebie, by nie daj Boze nie zawiazala sie wspolnota lub zrozumienie miedzy nimi.

    inny motyw jaki dostrzegam, to goracy temat i chec nabijania statow bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. >zdajesz sobie sprawe, ze samemu przykladales rece do tego podzialu ?
      Do niczego się nie przykładam - piszę jak jest.

      >przykladasz dalej napuszczajac zlotowkowiczow na frankowcow.
      Pokazuje obraz kredytobiorców, kim statystycznie są, ile zarabiają, czy gdzie mieszkają. Czy nie można o nich pisać? To jakaś magiczna grupa?

      Dla mnie to ciekawe zjawisko - wręcz niesamowite jak te mapy na siebie się nakładają. Niesamowite na tyle, że postanowiłem się tym podzielić.


      >tacy jak Ty tworza podzialy ubeckimi metodami, zeby sklocic i napuscic ludzi na siebie, by nie daj Boze nie zawiazala sie wspolnota lub zrozumienie miedzy nimi.

      Pozostawię bez komentarza :)

      >inny motyw jaki dostrzegam, to goracy temat i chec nabijania statow bloga
      To smutne że myślisz tylko i wyłącznie o interesie. Nie patrzysz po prostu na zjawisko. Wpis nie ma nic wspólnego z nabijaniem statystyk bloga. Jeśli o czymś się dużo dyskutuje, lub czyta to czasami warto po prostu zabrać głos. Bardzo często widzę stek bzdur w mediach, szeroko rozumianych. Czasami , brakuje też pewnego innego spojrzenia. Tym wpisem niniejszym czynię.

      Zresztą, wiele z tych informacji jest w sieci i mediach, tylko nie zebranych w jednym miejscu. Dla mnie te mapy są po prostu niesamowite.

      Usuń
  3. Witam SiP,

    "Ile zarabiają osoby z kredytami walutowymi?
    Przeciętni posiadacze mieszkaniowych kredytów walutowych to ludzie osiągający znacznie wyższe dochody niż przeciętni Polacy oraz wyższe dochody niż posiadacze złotowych kredytów mieszkaniowych."

    Po tym co pokazałeś wygląda, że jak dostali drugiego strzała na CHF/PLN w 2011/2012 (bo pierwszego dostali w 2009 r) to druga osoba w rodzinie zmuszona została pójść na etat i dorobić na ratę ;-)
    http://www.bankfotek.pl/view/1853833
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć - nie do końca.
      ten skok zarobków wynika, wg mnie, w dużej mierze z regulacji. Otóż wprowadzono w ostatnich latach regulacje iż kredyty walutowe mogły brać osoby o lepszych zarobkach.

      Wg mnie ten wykres pokazuje - nowy narybek. Nie kredytobiorców z już czynnym kredytem. Sprawdzę jeszcze.

      Usuń
    2. Komentarz NBP
      http://www.nbp.pl/systemfinansowy/rsf072013.pdf
      strona 64
      do wykresu pierwszego (kolumienki)

      Średnie dochody kredytobiorców spłacających walutowe kredyty mieszkaniowe są istotnie wyższe
      niż dochody kredytobiorców spłacających kredyty złotowe oraz od średniego dochodu gospodarstwa
      domowego w Polsce (zob. wykres 1). Średni dochód kredytobiorców spłacających walutowe
      kredyty mieszkaniowe1
      jest o około 15–18% wyższy niż średni dochód kredytobiorców spłacają-
      cych kredyty złotowe i o około 65–77% wyższy od średniego dochodu gospodarstwa domowego
      w 2011 r.2 Większość walutowych kredytów mieszkaniowych (około 59% w ujęciu ilościowym i 76%
      w ujęciu wartościowym) zostało udzielonych kredytobiorcom o dochodach powyżej progu 4 tys.
      zł, który jest istotnie wyższy od średniego dochodu polskich gospodarstw domowych w 2011 r.
      (3,3 tys. zł).


      Wykres 2
      Na wyższy poziom dochodów gospodarstw spłacających walutowe kredyty mieszkaniowe wskazują
      również wyniki ankiet NBP. Średni dochód na osobę w gospodarstwie domowym nowych
      kredytobiorców, którzy zaciągali walutowe kredyty mieszkaniowe w okresie II kwartał 2006 r. –
      IV kwartał 2012 r., był o 15% wyższy niż w przypadku gospodarstw domowych, którzy zaciągali kredyty złotowe (zob. wykres 2). Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że różnica ta istotnie wzrosła po III kwartale 2008 r

      Usuń
    3. Może zabawny przykład tych ludzi z wyzszymi zarobkami: Kasia Cichopek - kredyt we frankach na 3,5 mln zł na dom :):):). I nagle skacze rata a tu nagle brak kontraktów gorsze zarobki itp :)
      Może taki jest profil tych zamoznych kredytobiorców (przez chwilę było dobrze to brali ile wlezie a teraz kończa sie dobre czasy a kredyt został).
      Więc może coś w tym być, że kredyty brali ludzie zachłyśnieci zieloną wyspą i królowie życia.

      Usuń
    4. @ Anonimowy5 lutego 2015 20:49:00 CET

      O JAKIM NAPUSZCZANIU TU MÓWISZ ??
      I jeszcze jedno na podstawie własnych obserwacji.
      Znam 5-cio osobową rodzinę z trójką małych dzieci która wynajmuje małą kawalerkę.
      Dodatkowo znam przynajmniej 3 kawalerów którzy na 30toletnie i większe kredyty pokupili 3 pokojowe mieszkania (dodatkowo pobrali kredyty na remont tych mieszkań i na sportowe samochody plus wycieczki w ciepłe kraje).

      Wiesz gdzie jest problem - że czasu nie cofniesz. Więc mam nadzieję, że Ci królowie życia na kredyt jednak w przyszłosci poniosą konsekwencje i oddadzą tym dzieciom i ich rodzicom lata tułaczki, ściskania sie w małych mieszkaniach, oszczednę życie bo ktoś inny zawyżył ceny mieszkań i wynajmów oraz całej reszty.

      To sie nazywa ludowe poczucie sprawiedliwości :P





      Usuń
    5. @jannowak

      już cie lubie :)

      Usuń
  4. @SiP
    Myślę, że przepisałeś głupotę za Trystero. Wykres nr 2 o średnich dochodach frankowców z całą pewnością pokazuje dochody w momencie brania kredytu (no bo i skąd mamy wiedzieć ile kto zarabia 5 lat po wzięciu kredytu). Szczyt udzielania tych kredytów to są chyba lata 2006-2007, a tam jak widzimy zarabiają dokładnie tyle samo co złotówkowicze. Teza całkowicie jest błędna, jak to bardzo często bywa u Trystera :) Tu mnie przynajmniej nie zbanuje za pisanie w poprzek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @SinofCane

      To nie jest żadna głupota - przeczytaj dane źródłowe z NBP. Frankowscy statystycznie zarabiali więcej niż osoby biorące kredyt w złotówkach. Żyją w dużych miastach i mają statystycznie wyższe pensje od średniej w społeczeństwie. To są dane NBP i BIK. Ja ich nie kwestionuje.

      Usuń
    2. @SiP
      „Żyją w dużych miastach i mają statystycznie wyższe pensje od średniej w społeczeństwie.”
      Tu jest 100% racji.
      „Frankowscy statystycznie zarabiali więcej niż osoby biorące kredyt w złotówkach.”
      Ale o ile? I z czego to wynikało? Z tego co widzę z tego wykresu:
      http://1.bp.blogspot.com/-BagkVetbxK4/VNOycpf1qPI/AAAAAAAAINk/OvZswdnHwjU/s1600/dochod-na-osobe-w-gosp-domowym-kredyty-zlotowe-i-walutowe-2006-2012-NBP.png

      To w interesującym nas czasie - czyli w okolicach roku 2007 zarabiali dokładnie tyle samo!!! Przecież rok 2012 jest całkowicie nie istotny!

      Usuń
  5. SiP .

    O ile w sprawach ekonomii blog jest ok , to "popłynąłeś" troszke nt. franka ( i nie ma tu żadnej złośliwośći). O ile bilans jak tłumaczyłeś się zgadza to prawo to jednak prawo.

    http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/710044,1176588-Frankowcy-maja-wadliwe-umowy-.html?p=1

    " Banki nie miały franków

    Póki banki nie zrozumieją wadliwości zastosowanej konstrukcji prawnej umowy w świetle przepisów prawa polskiego i wspólnotowego, póty mentalnie będzie im trudno wziąć odpowiedzialność za straty poniesione przez kredytobiorców, zwłaszcza, że w bilansie wszystko się zgadza. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na kilka argumentów stanowiących prawne tło sytuacji.

    Po pierwsze, kwestią bezsporną jest, że banki nie posiadały wystarczającej ilości franka i finansowały akcję kredytową w CHF z depozytów złotówkowych. Wynika to wprost przykładowo z prospektu emisyjnego akcji serii L Banku Millennium S.A., prospektu emisyjnego akcji serii J i K Banku Getin Noble Bank S.A., prospektu emisyjnego akcji serii D Banku PKO BP S.A.

    W celu zapewnienia równowagi w bilansie stosowały krótko i długoterminowe swapy walutowo-procentowe, które nadal rolują, a jedynie w niewielkim zakresie posiadały otwarte linie kredytowe lub papiery wartościowe denominowane w CHF.

    Sztuczna konstrukcja

    Co ciekawe, zgodnie raportem Szwajcarskiego Narodowego Banku z lutego 2009 roku, który bazuje m.in. na danych NBP, o ile w strefie EURO banki zabezpieczały swoje pozycje rzeczywistymi przepływami we frankach, o tyle w Polsce i na Węgrzech stosowały instrumenty pozabilansowe (swapy), bo finansowanie w walucie CHF było wówczas trudno dostępne na rynku międzybankowym. Tak wykreowaną konstrukcję banki sprzedawały klientom w formie kredytu we franku."

    więc jeszcze nie wiadomo jak to wszystko się skończy. Nie ma co bronic banków , jeśli coś co robiły było nielegalne i koniec kropka. Inna kwestią jest jak to rozwiązać żeby nie zniszczyć płynności rynków.

    Pozdrawiam
    Columb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie. Media napuszczają jednych na drugich insynuując, że budżet ( wszyscy) ma coś sfinansować. A istota problemu leży zupełnie nie w tej kwestii - problemem jest prawdopodobna nielegalna zbiorowa akcja transferu od jednych do drugich. Poza tym raport to nie są dane źródłowe. Danych źródłowych (tych przepastnych tabelek) nikt nie publikuje ;-)
      Pozdrawiam,
      Agnieszka

      Usuń
    2. Nikt tu banków nie broni tylko szuka faktów. Na razie wszystko wskazuje na to że twierdzenie, że banki wprost zarabiały na wzroście kursów jest fałszywe i SIP niczego nie pomylił. Czytałeś dokładnie ten prospekt czy powtarzasz 'urban legend' ?? Jak czytałeś to podaj dokładnie fragment do którego pijesz.

      Usuń
    3. @columb

      Nie ma absolutnie znaczenia jak finansowały się banki. To że byly to cirs pisałem juz w 2011 roku (!) na blogu. Zresztą ostatnio tez o tym pisałem.

      Zabezoieczenie i bilans nie ma absolutnie dla mnie znaczenia. To był kredyt i tyle.

      Całe szukanie na siły dziury prawnej to nic innego jak awanturnictwo i cwaniactwo.
      Jak kurs był nisko to nikogo to nie interesowało ani tym bardziej jakby frank spadł do 1.50 chfpln.

      Z puntku widzenia Klienta to zwykły kredyt z liborem, marżą i spreadem walutowym. Standard.

      Żaden sąd tego do dzisiaj nie podważył tzn że to nie jest kredyt, w tym walutowy.


      Mój ops sytuacji nie broni banków tylko oddaje sytuację.
      To że moje wpisy są bardzo nie wsmak wielu osobom mnie nie dziwi.
      Przeciez wiadomo że zyskał bym poklask i uznanie gdyby wszędzie pisał że "banki to złodzieje, oddajcie nam miliardy złotych".
      Nie jestem jednak populistą a tani poklask mnie nie obchodzi.

      Usuń
  6. czyli kredyty walutowe w duzej mierze biora osoby co uzyskuja dochody w walutach!!!!!!!!!!! albo pracuja na dobrych stanowiskach w duzych koncernach firmach prywatnych lub tez panstwowych ( patrzac po miejscowosciach )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Łukasz
      Tak można w uproszczeniu założyć

      Usuń
  7. Chyba dzis jestem ciezko myslacy przy piatku ale nie rozumiem ilu jest tych kredytobiorcow ??
    953 tys ? dlaczego w takim razie czynnych zobowiazan jest tylko 566tys ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 953 to -łączna liczba kredytobiorców frankowych
      W danych BIK to dane o rodzinach tj jeśli masz żonę to dla BIKu to dwie osoby.

      Zatem kredytów jest te 566 ale osób na których kredyt wisi jest 953 tysiące.

      Usuń
  8. Licząc najprościej:
    953 - 566 = 387 więc 387 tys małżeństw (2 osoby) ma kredyt (upraszczam trochę bo prawdopodobnie jeden kredyt mogło brać 3 i więcej osób no ale nie o to mi chodzi)

    566 - 387 = 179 tylu singli ma kredyty (tu też trochę upraszczam zgodnie z tym co powyżej)

    Przyjmijmy teraz model rodziny 2+2 (prawdodpodobnie byłby lepszy 2+1 ;) i co nam wychodzi:

    387 tys x 2 (małżeństwa mają dwoje dzieci) + 179 tys x 4 (singiel się żeni i rodzi mu się dwójka dzieci) = 774 tys + 716 tys = 1490 tys

    Czyli za kilka lat ok 1,5 miliona polaków będzie żyło z długiem we frankach.

    Dodatkowo jest ok ~ 1800 tys czynnych umów kredytowych:
    1800 tys - 566 tys = ~ 1234 tys czynnych umów kredytowych prawdopodobnie w złotówkach lub innych walutach typu euro.

    Czyli 1234 tys x 4 = 4936 tys

    Oznacza to że za parę lat w rodzinach z długami kredytów hipotecznych innych niż frankowe będzie około 5 mln osób.

    Podsumowując: za kilka lat z długami (lub dorastało w rodzinach z długami)
    będzie żyło 5 mln + 1,5 mln = 6,5 mln osób (przyjmując model rodziny 2+1 5 mln osób)

    Jeśli ktoś uważa że będzie wojna to chcę go uspokoić, że żadnej wojny nie będzie bo już sie odbyła i tą wojnę przegraliśmy.





    OdpowiedzUsuń
  9. Zapomniałem sie podpisać pod poprzednim wpisem: jannowak

    Dodam jeszcze że te 6,5 mln osób są to osoby które dobrze zarabiają (konsumenci wydający pieniądze), na umowach o pracę itp itd.

    Przyjmując jeszcze, że liczebność Polaków spadnie do około: 35 mln (2040 rok za prognozami GUS).
    W 2040 roku bedą sie dopiero kończyły niektóre kredyty zaciągane np. na 35 lat.
    Wiec do 2040 roku 6,5/35 ~ 18% produktywnego społeczeństwa
    ( wtedy też pewnie z 40% społeczeństwa to będą emeryci i renciści i inne uprzywilejowane niepracujące grupy) :):):)

    Jak to wszystko nie pier... upadnie to ja nie wiem :)

    jannowak

    OdpowiedzUsuń
  10. jannowak: mocno przestrzeliłeś w swoich obliczeniach, statystyczna polska rodzina to 2+1.3 :)

    W ramach uzupełnienia tematu polecam prezentację KNF, która bardzo przystęopnie pokazuje obraz sytuacji banków i frankowiczów:
    http://www.knf.gov.pl/Images/Prezentacja_KNF_na_posiedzeniu_KFP_tcm75-40403.pdf

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć,

      też polecam lekturę KNF.

      Tam przykładowo oficjalnie piszą o tym co ja pisałem na blogu tj że rata nie ulegnie zmianie.
      "Uwaga:
      Przy obniżeniu kursu CHF/PLN do poziomu 3,8-3,9 oraz przy sygnalizowanym przez banki zmniejszeniu spreadów poziom miesięcznych rat spłaty kredytów CHF będzie zbliżony do tego, jaki był w grudniu 2014, co wynika ze spadku stóp procentowych LIBOR CHF"

      Usuń
    2. Jakiś anonimowy rzucał się o pisaniu raty ale że nie potrafi się nawet podpisać to nie przejdzie

      Usuń
  11. Szef SNB ciągle straszy interwencjami
    SNB will be active in forex market if needed - Jordan
    The Swiss National Bank is prepared to intervene in foreign exchange markets and has room to lower already negative interest rates if necessary to weaken the franc, the central bank's chairman said.

    "We are observing the exchange rate situation as a whole," Thomas Jordan told Swiss radio station SRF in an interview broadcast on Saturday. "If necessary we are active but as I said we do not speak about our transactions."
    Jordan said it was important the SNB say nothing about possible transactions so that the central bank can have the biggest impact if it is required to intervene in the currency market.

    Figures on monthly currency reserves and weekly sight deposits indicate the SNB is still actively curbing the franc, and a Swiss newspaper has reported that the central bank is unofficially targeting an exchange rate of 1.05-1.10 francs per euro.
    "There is certainly a limit for negative interest rates, but the question is where exactly that limit is," Jordan said.

    "However, I believe at the current level of -0.75 percent, the limit certainly isn't reached yet."
    When asked about the prospect of using capital controls to weaken the franc, Jordan said it was much too early to talk about such a move and that it was not a priority measure for the SNB.
    http://uk.mobile.reuters.com/article/idUKKBN0LB0CC20150207?irpc=932

    OdpowiedzUsuń
  12. @ Mapki
    Ten fenomen i podobieństwo w mapkach to żaden fenomen.
    To tylko podział NA LUDZI ŻYJĄCYCH W/G TRADYCJI (zabór ruski, Galicja), czujących się Polakami i na tych ..... niby "nowoczesnych", przychodzących "znikąd" (za PRLu cały zachód to była "zbieranina" przesiedleńców, uciekinierów, podążających za "nowym", odzyskanym - patrz obecni emigranci) i zarazem zmierzających donikąd czyli .... tu i teraz to głównie ci idący do jewropy mentalnie (jak im sprytnie wmówiła propaganda, nazywana propagandą SUKCESU - nie wiem czemu, gdyż przyniosła PORAŻKĘ = wygnanie, emigrację za chlebem lub pozostałym w k'raju naiwniakom niewolnicze zadłużenie i bezrobocie.

    Ale ....
    Czytamy mapki jak chcemy, jak możemy, jak podpowiada wiedza i intuicja.

    Na POhybel nieudacznikom .....

    Podsumowując:
    Wschód to społeczność edukowana przez .... radyjo ... i trwa.... nadal. Jak widać(!) dużo więcej wyedukowana. Tam prawią prawdę! (?)
    Lewa strona mapek i tzw. metro'polie to typowe lemingi = Lewacja = beznadzieja, wybiórcy i typowe odbiorniki tvnpolsatinfo. = To OFIARY propagandy! (SUKCESU???)
    Każdy dostaje taki rachunek jaki mu się należy! He, heeeee.... :)
    :)

    LJ3

    OdpowiedzUsuń
  13. Rostowski sugeruje specjalną ustawę, jeśli banki same nie wprowadzą ujemnego oproc. na skutek spadku Liboru
    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/852240,rostowski-grupy-nacisku-nie-beda-decydowac-dokad-trafia-publiczne-pieniadze.html

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP