15 marca 2015

Wykres dnia - stosunek cen złota do ropy

By uzmysłowić sobie jak wielkie zmiany zaszły na rynku ropy warto porównać jej ceny z cenami np złota. Przy okazji można dojść do ciekawych wniosków.



Wykres poniżej pokazuje stosunek ceny złota do ropy (WTI) na przestrzeni dziesięcioleci:


Okres sprzed sierpnia 1971 możemy pominąć. To właśnie wtedy Ameryka zawiesiła wymienialność dolary na złoto. W 1973 roku notowania osiągnęły pierwszy szczyt, kiedy nastąpił na świecie szereg interwencji. Nigdy później stosunek złota  do ropy nie osiągnął wyższych poziomów.

Na wykresie krytyczne poziomy zaznaczyłem czerwonym kółkiem. 

W wymienionych punktach (startując od drugiego kółka od lewej)
1. Lipiec 1986 - stosunek 30
2. Listopad 1988 - stosunek 30
3. Grudzień 1993 - stosunek 26
4. Grudzień 1998 - stosunek 26
5. Luty 2009 - stosunek 24
7. Styczeń 2015 - stosunek 26

ropa osiągnęła swoje bezwzględne minimalne notowania.

Obecny stosunek złota do ropy jest już na historycznych maksimach (26) które za ostatnie 25 lat hamowały spadek cen tego surowca. Gdyby stosunek złota do ropy miał dobić do stosunku z lat 1986-1988 przy niezmienionych cenach złota (1150) to ropa powinna spaść do maksimum 38 dolarów za baryłkę. Gdybyśmy mieli historyczny moment, niczym upadek Bretton Woods to ropa powinna spaść do 33 dolarów za baryłkę.  Te dwa ostatnie przypadki są raczej skrajne bo przecież żaden system oparty na dolarze właśnie nie upada. Co więcej ówczesne problemy spowodowane były słabością dolara a nie jego siłą a więc są to dwie różne sytuacje

Co ciekawe - wspomniane okresy nie stanowiły szczytu lub dołka w notowaniach cen złota. Powyższe założenia są spójne dopóki złoto nie zacznie gwałtownie spadać, szczególnie w kierunku 1000 dolarów za uncję.

EDIT: 17-03-2015
Poniżej dodaję dwa bardzo interesujące wykresy ukazujące produkcję ropy oraz liczbę odwiertów raportowaną przez Baker Hughes.

Jak widać na poniższym wykresie gwałtownie spada liczba odwiertów (czerwona linia) jednak nadal nie spada produkcja (czarna linia)


Coś wydaje się że jest nie tak. Gdyby jednak spojrzeć na dotychczasową korelację za ostatnie 5 lat to wynika z niej, iż produkcja ropy przesunięta jest o blisko pięć miesiący względem liczby odwiertów. To oznacza że produkcja powinna zacząć spadać w marcu, przy czym załamanie produkcji ropy powinno nastąpić w maju\czerwcu.


Zatem co z cenami? IEA twierdzi, że brak spadku produkcji doprowadzi do dalszego spadku cen (IEA: Strong U.S. Production Could Set Stage for Oil Price Fall). Jeśli miałby nastąpić dalszy spadek cen (np do 38 dolarów za baryłkę WTI) to byłaby to jednak okazja do kupna w związku ze spodziewanym gwałtownym załamaniem produkcji. Na razie jednak cena ropy wystawiona jest na ryzyko spadku, gdyż rynek panicznie zaczyna się obawiać braku pojemności i problemów z przechowywaniem ropy.

Jednakże nie należy się spodziewać gwałtownego wzrostu cen ropy w przyszłości. Jak wspomina m.in. Ed Morse z Citi (klik)wielu producentów ropy unieruchomiło produkcję paliw z łupków i tylko czeka w blokach na wzrost ropy do 60$ za baryłkę by z powrotem ją uruchomić.

a Ed Morse z Citi 


Polecane wpisy powiązane w których wnioski były podobne:

22 komentarze:

  1. Podobny wykres ale wyrazajacy cene ropy w zlocie zamiescilem w http://bobolowisko.blogspot.com/2010/01/zloto-dlaczego-wlasnie-zloto.html aby wykazac, ze wyrazone w zlocie ceny podstawowych surowcow sa praktycznie stale (z fluktuacjami) . Przecietnie za jedna uncje zlota dostajemy okolo 14.5 barylki ropy. Taki jest trend poziomy. Dewaluacja dolara i opoznione reakcje producentow powoduja fluktuacje - niekiedy powazne ale czasowe. Trend wzrostowy sie nie pojawia w duzej skali czasowej. Po prostu gdy nastepuje wzrost ceny do produkcji wlaczaja sie technologie rezerwowe takie jak wydobycie z lupkow itp. Teraz w USA znowu przestaja produkowac rope ze zloz w North Dakota (z lupkow) bo cena tak spadla , ze nie ma zyskow z produkcji ta metoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy w związku z tym warto już łapać longi na ropę, czy jeszcze się wstrzymać ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena ropy obecnie wynosi okolo 47 USD/barylke. Tred jest na poziomie okolo 82 USD/barylke. Wobec tego ropa jest zbyt tania i jej cena powinna rosnac. Ja kupilbym dlugo -czasowy call.at the money. Wtedy ryzyko ograniczone jest do ceny opcji.

      Usuń
    2. ale popatrzcie co pisze SiP oraz inni mądrzy:
      - produkcja nie spada
      - arabia saudyjska chce utrzymac niskie ceny ropy na swiecie i zabic łupki amerykanskie, co też jest na rękę chinom
      - miejsca do przechowywania surowca powoli sie koncza w usa i niedlugo bedzie trzeba albo poszukac nowych opcji albo wypuscic duza mase surowca na rynek co jeszcze bardziej obnizy jego cene

      moim zdaniem ropa utrzyma się na niskich poziomach przez dobre kilka lat, ale dodam, że jestem amatorem, więc nie polecam opierać się na moich przewidywaniach.

      Usuń
  3. Ano właśnie. Jeżeli złoto równiez bedzie spadać, to trudno na podstawie powyższej zależności ustalić minimum na ropie.
    Obecnie notujemy mocny spadek. Nie wydaje mi się aby Crude spadła ostatniego poprzedniego minimum czyli 43,56 . takie minimum jest u mojego brokera FX. Inni mogą mieć nieco inny poziom. 20 czy 30 centów róznicy wielkiej nie robi. Pomimo tego, że mi się nie wydaje nie obstawiałbym longa na tym dołku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dorwał mnie wirus albo grypa więc odpiszę później. Zaznaczam jak we wpisie że złoto w tych datach nie robiło dołków i szczytów i były one tylko dołkami dla ropy. Przynajmniej tak było od 1971 tj od upadku brettton woods

    OdpowiedzUsuń
  5. Z notowaniami to muszę tylko dodać że pomimo spadku liczby odwiertów (Baker Hughes) to ciągle nie spada produkcja. Jest ryzyko spadku cen ropy do 20$ przy założeniu że w usa zabraknie miejsca do jej przechowywania o czym sięj już masowo mówi. To jest ryzyko najbliższych dwoch / trzech miesięcy.

    Opiszę to później

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sip a co ci pisałem 2 miesące temu jak pierwsze postry na temat ropy dawales, ze jest nadprodukcja i pomimi zamykania odwiertów i zwalnania zalog towar zalega i bedzie zalegać ! oczywiscie lekko mnie pogoniles a teraz odkrywasz to co pisalem. Mamy czas zalewania wszystkiego towarami takze deflacja. Niskie bezrobocie = nadmiar produkcji , towarów = presja na nizsze ceny z nadmiaru = deflacja. Bezrobocie = inflacja = mala produkcja malo produktow na rynku ? co w tym niezrozumialego ? anali tutaj nie potrzeba to widac golym okiem przez laika lekko w temacie.

      Usuń
  6. Hej,
    Natrafilem na taki wywiad odnośnie ropy http://monocle.com/radio/shows/the-bulletin-with-ubs/23/
    Btw, fajne podcasty z tego są.
    Z tego co udało mi się zrozumieć, w skrócie:
    1. powstały technologie mocno powiększające wydajność istniejących odwiertów
    2. obliczenie przyszłego popytu jest ciężkie. modele opierają się m.in. na przeszłości. A ostatnio przeszłość, z powodu kryzysu, nie była zbytnio popytowa
    3. OPEC, z wyjątkiem Arabi Saudyjskiej nie jest w stanie zmniejszyć wydobycia (scale back)
    4. Amerykańskie złoża i technologie są takie, że łatwo zatrzymać/wznowić produkcjię
    5. W US jest duże ciśnienie na używanie gazu zamiast ropy, bo gaz tani jak barszcz
    6. Kraje OPEC nadwyżki finansowe wrzucały w bondy różnych krajów. Teraz nie ma nadwyżek, więc przestaną kupować na zewnątrz. Ale to ma nie być znacząca skala zjawiska.

    Pozdrawiam, Michał

    OdpowiedzUsuń
  7. A skad te roznice w cenach ropy USOIL,UKOIL i CL.F ?

    Na zlocie mozna zaryzykowac L z LO 1120,ale czy to jest dolek ? Przy tak silnym dolarze? Chyba nie...

    OdpowiedzUsuń
  8. *
    Lollar będzie się umacniał a .... Co ja tu czytam? Ceny surowców mają rosnąć?
    Nie! Przez najbliższe lata.

    **
    To że (minimalnie!) spada bezrobocie w POlsce to tylko gorący chwyt przedwyborczy tej niby łobywatelskiej partii. To skutek emigracji, przedwyborczego pumpen kasy ale takżę ..... nowego sposobu POdejścia do zarejestrowanych w UPach od stycznia.
    Po wybiórach (sfałszowanych!?) i POnownej wygranej wszystko będzie PO staremu = równe łupienie POlski.
    **

    OdpowiedzUsuń
  9. http://www.telegraph.co.uk/finance/comment/ambroseevans_pritchard/11465481/Global-finance-faces-9-trillion-stress-test-as-dollar-soars.html

    OdpowiedzUsuń
  10. SIP wiesz może ile mamy obligacji wyemitowanych w dolarach? Ile wyemitowały firmy ile rząd?
    Pozdro i wracaj do zdrowia szybko trzeba uważać na pogodę bo zdradliwa jest

    OdpowiedzUsuń
  11. Toyota to raise wages by most in 13 yearshttp://www.marketwatch.com/story/toyota-to-raise-wages-by-most-in-13-years-2015-03-16-22103217

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Japonia to jednak inna kultura, u nas by takie coś nie przeszło :)

      Kierunek zmian na pewno jest dobry, ciekawe jak podejdą do tego mniejsze firmy i czy w przypadku Japonii przyniesie to skutek przy starzejącym się społeczeństwie. Trzymam za nich kciuki, bo wydaje się, że reszta rozwiniętych gospodarek podąża w dokładnie odwrotnym kierunku.

      Goldman ostatnio zrobił taką infografikę o "millenialsach":
      http://www.goldmansachs.com/our-thinking/outlook/millennials/
      Home ownership (jak to przetłumaczyć na polski?) w Stanach jest najniższy od 20 lat, blisko 1/3 osób 18-34 mieszka z rodzicami (najwięcej w historii), czyli podstawa pod hossę na nieruchomościach jest, ale to pokolenie zapowiada się wybitnie deflacyjnie, o ile oczywiście taki styl życia utrzymają po 30tce. Nic dziwnego że Obama chce masowo "legalizować" latynosów.

      Usuń
  12. Coal futures hit 9-yr lows, forcing many miners to produce at loss http://uk.reuters.com/article/2015/03/17/coal-markets-idUKL3N0WJ1I020150317

    OdpowiedzUsuń
  13. Europeans defy US to join China-led development bank

    France, Germany and Italy have all agreed to follow Britain’s lead and join a China-led international development bank, according to European officials, delivering a blow to US efforts to keep leading western countries out of the new institution.
    The decision by the three European governments comes after Britain announced last week that it would join the $50bn Asian Infrastructure Investment Bank, a potential rival to the Washington-based World Bank.

    Australia, a key US ally in the Asia-Pacific region which had come under pressure from Washington to stay out of the new bank, has also said that it will now rethink that position.
    The European decisions represent a significant setback for the Obama administration, which has argued that western countries could have more influence over the workings of the new bank if they stayed together on the outside and pushed for higher lending standards.
    The AIIB, which was formally launched by Chinese President Xi Jinping last year, is one element of a broader Chinese push to create new financial and economic institutions that will increase its international influence. It has become a central issue in the growing contest between China and the US over who will define the economic and trade rules in Asia over the coming decades.
    więcej
    http://www.ft.com/intl/cms/s/0/0655b342-cc29-11e4-beca-00144feab7de.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Saudowie twierdzą że to Rosja i Meksyk nie chciałby ciąć produkcji ropy http://www.businessinsider.com/a-saudi-oil-advisor-thinks-the-oil-price-is-going-higher-2015-3

    OdpowiedzUsuń
  15. Cześć,
    zaktualizowałem wpis o ropie. Dodałem ważne dwa wykresy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bond scarcity in repo markets signals ECB QE distortions
    http://mobile.reuters.com/article/idUSL5N0WF3AI20150317?irpc=932

    jakby ktos pytal czemu dax i obligacje emu rosną.
    For the euro zone, the issue of bond scarcity is even greater. Fiscal rigour in countries like Germany means ECB purchases will outpace new net supply by three to one.

    Consequently, bondholders are likely to cling to the assets they have, squeezing the 5.5 trillion-euro repo market, which is already under pressure from regulation.

    to wlasciwie oznacza ze moze byc inne zachowanie obligacji emu niz w przypadku qe w us

    OdpowiedzUsuń
  17. W inwestycjach nastąpiło ożywienie
    TMF, firma, która pomaga wchodzić na nowe rynki, ma w tym roku więcej klientów, niż się spodziewała.
    Po słabym 2013 r., gdy Polska zanotowała 2,2 mld EUR napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ), 2014 r. był nieco lepszy (4,6 mld EUR), ale o poziomie z rekordowego 2007 r. (17,2 mld EUR) nie ma co marzyć. W tym roku stawkę podbije inwestycja VW we Wrześni (3,2 mld zł), ale nie tylko.
    Etatów przybywa
    Jest mnóstwo mniejszych projektów. — Mamy w tym roku więcej klientów, niż się spodziewaliśmy, widać ożywienie. Firmy, które w ostatnich latach zakładały spółki, ale pozostawiały je w uśpieniu, a teraz przygotowują się do uruchomienia biznesu. Nie będzie to odnotowane w statystykach jako wzrost BIZ, ale firmy zatrudniają ludzi, przybędzie więc miejsc pracy — twierdzi Mikołaj Pluciński, dyrektor zarządzający TMF Group Polska, która ma biura w Warszawie i Katowicach. Jego opinię potwierdzają eksperci.
    — Prowadzimy 170 projektów, więcej niż w ubiegłym roku o tej samej porze. Co ważniejsze, w tym roku zamknęliśmy już siedem, w których inwestorzy deklarują stworzenie 2,5 tys. miejsc pracy. W ubiegłym roku w połowie marca mieliśmy obiecanych 650 etatów — mówi Monika Piątkowska, wiceprezesPolskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Pojawia się nowy trend.
    — W ostatnich miesiącach amerykańskie i europejskie fundusze hedgingowe inwestujące w nieruchomości szukają ich w mniejszych miastach, poniżej 200 tys. mieszkańców. To są np. Czeladź pod Katowicamiczy miasta pod Warszawą, które rokują nadzieje na spore zwyżki — mówi szef TMF Group w Polsce.
    Duży ma łatwiej
    TMF Group zleciła firmie badawczej The Economist Intelligence Unit przygotowanie raportu o krajach środkowo-wschodniej i południowo- -wschodniej Europy. Wynika z niego, że mimo trudności prawnych, administracyjnych i podatkowych dostrzegalna jest poprawa warunków biznesowych dla małych i średnich przedsiębiorstw.
    W Polsce firmy tej wielkości odpowiadają za 36 proc. zatrudnienia, a ich udział może być jeszcze większy. Ponadto wzrost kosztów produkcji w Chinach i Azji sprawia, że zainteresowanie inwestorów rynkami środkowo-wschodniej Europy, a szczególnie Polską, jest coraz większe. — Polska jest największym krajem w regionie, a co za tym idzie — pierwszym adresem, do którego kierowana jest największa część inwestycji. Firmy często budują w Polsce centralę i stąd prowadzą inwestycje w innych krajach — mówi Mikołaj Pluciński.
    Choć raport przedstawia Polskę w dość pozytywnym świetle, to trzeba pamiętać o niedawnym badaniu TMF Global Complexity Index, w którym kraje uszeregowane są od tych z najbardziej skomplikowanymi procedurami. Polska zajmuje niechlubne 7. miejsce, a kolejny europejski kraj, Ukraina, ma 25.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP