27 kwietnia 2015

Średnia płaca w Polsce

Dwa wykresy na temat średnich wynagrodzeń w Polsce brutto.


 Rozkład wynagrodzeń osób, które zarabiały poniżej średniej (w PLN, brutto)



 Rozkład wynagrodzeń w gospodarce narodowej według GUS (brutto w PLN)


Średnia jest najczęściej używaną do porównań miarą statystyczną, jednak nie jest najlepszym narzędziem, odzwierciedlającym dochody całej populacji. Przy jej obliczaniu należy zwrócić uwagę, że wartości skrajne wywierają wpływ na jej wielkość.
W Polsce, jak również w innych krajach, średnia wynagrodzeń jest zdecydowanie wyższa od mediany. Oznacza to, że zdecydowana większość społeczeństwa zarabia poniżej średniej.    



24 komentarze:

  1. No właśnie, to komu zależy na kreowaniu zielonej wyspy? Zdecydowanie powinno się wszędzie podawać medianę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Darek M.
      Pełna zgoda w zakresie mediany i pełna zgoda w zakresie kreowania zielonej wyspy.

      GUS i statystycy są w rękach rządu a temu ostatniemu nie zależy na rzetelnym, również pesymistycznym informowaniu społeczeństwa.

      Każdy rząd woli pokazywać wyższe zarobki niż w rzeczywistości.

      Zwracam uwage, ale to na duuuuzym marginesie że te średnie wliczane są lub uwzględniane w wyliczeniach w gospodarce. Np do ZUS.

      Usuń
  2. 1280zł do ręki to jest śmiech. W Polsce stawka godzinowa wynosi 0,5 euro. Tak Pół euro, tym czasem w Niemczech to już 8euro, Francji 7 euro, a stopa bezrobocia mniejsza niż w Polsce. Jesteśmy w ciemnym lesie, po 89 nic się nie zmieniło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Sylwek
      specjalnie dla Ciebie mam dane z eurostatu
      to są koszty brutto, tylko firmy itd co zawyża, a dodatkowo średnia a nie mediana ale masz przynajmniej widok jak to wygląda na tle europy
      http://stojeipatrze.blogspot.com/2015/04/zarobki-za-granica-godzinowe-koszty.html

      Usuń
  3. ale fajnie
    jestem w 1/10 najlepiej zarabiających Polaków, a zastanawiam się nad emigracją do innego kraju (jest taka opcja, zarobki w PLN miałym 6 - 7x większe). Dramat. Trzeba się zabierać, bo pole manewru w kraju mam już niewielki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm 6-7 razy większe zarobki? O jakim kraju i branży mówisz?

      Najwyższe różnice są w najgorzej opłacanych zawodach czy zajęciach. Najbardziej opłaca się wyjechać kasjerkom z supermarketów itp. Im wyżej jesteś w gospodarce w zakresie zarobków tym różnice są mniejsze. One są ale już nie 6-7 razy a np 50% czy 80%. Oczywiście koszty życia też są wyższe.

      To dlatego wyjeżdżają głównie ludzie młodzi i z niższym wykształceniem bo są najsłabiej opłacani.

      Dla jasności - ja mówię o zarobkach na pensję, nie kontraktach na fakturę. To diametralna różnica bo jako pensję np w UK możesz dajmy dostać 60tys funtów rocznie brutto ale już na kontrakt np 90tys funtów robią właściwie to samo.

      Usuń
    2. dobra, przesadziłem, bo uwzględniając siłę nabywczą waluty byłoby to mniej, ale...

      W PL jestem inżynierem (konstruktor, mechanik, 29 lat), pensja 6000 brutto + premie (4500 - 5000 na rękę) co pozwala być w 1/10 najlepiej zarabiających.
      W CH, gdzie pracuje były kolega z pracy, na pewno nie na wyższym stanowisku, w firmie o porównywalnej wielkości do mojej (ta sama branża, ten sam produkt) ma 8000 CHF na rękę po zapłaceniu ubezpieczenia. I nie jest to wow, bo mam rodzinę w Szwajcarii (inżyniera IT, konstruktor elekronik, prawie lekarza na specjalizacji etc) i pensje np. w IT czy dla lekarza z jakimś (niedużym) doświadczeniem są większe.

      Koszty życia w CH są ok 2.5 - 3.0 razy większe niż w PL, przy czym dostajemy za to mięso nie z Lidla tylko porządne, o ile to nie Zurich to mieszenie 70 - 80 m2 na rodzine 2+1 to standard przy kosztach najmu jak w PL (tylko PLN należy zmienić na CHF).
      Liczymy - 7500 / 2.5 * 3.8 (pensja w CHF / siła nabywcza * kurs CHF) = 11 400
      11 400 / 4500 = 250%

      Przesadziłem z tym 6x, ale to też nie jest 50%.
      Szkoda tylko, że poza Zurichem to takie zadu...

      Usuń
    3. Hm, z doświadczenia mogę powiedzieć, że pracując w IT w .CH w tej chwili zarabiam 7x więcej niż w PL (no ale to kontrakt), ale na perma można i tak zarobić 5x tyle.

      No dobra, w PL pewnie też mogłbym zarobić więcej niż miałem wtedy, ale różnice dalej są większe niż 80%.

      Usuń
    4. a ja musze powiedziec ze dla mnie jako specjalisty IT wyjazd nie jest juz az tak bardzo atrakcyjny, chociaz i tak planuje wyjechac ( z roznych powodow)
      ale nikt mi nie zaplaci 6-7x tyle , nawet CH ktora jest potwornie droga

      ofc kazdy ma swoja pensje i swoje oczekiwania
      ale dla specjalistow globalna wioska bardzo szybko rowna zarobki

      co z tego ze moj kumpel z sztokcholmie zarabia 4 razy wiecej jak zyje raptem na tym samym poziomie, no moze jezdzi troche nowszym samochodem i ma xperie Z3 zamiast Z1 - a to sa tylko gadzety
      jakichs super pieniedzy tez nie odklada

      dla wszystkich zachlysnietych zarobkami w skandynawi sprawdzcie sobie ile tam skoda oktavia kosztuje, to wam szczeka opadnie ;) ile trzeba za to podatku zaplacic :D
      nagle sie okaze ze w polsce za te pieniadze mozna by miec nowa audi A6

      ofc gdybym mial zarabiac polska srednia krajowa to juz dawno by mnie tu nie bylo
      ale 6-7x , panowie - to juz nie te czasy

      Usuń
    5. @Fromzero

      Pełna zgoda.

      JA ciągle powtarzam - jedno to zwykły etat (perma, permanent i inaczej zwany) a drugie to kontrakt.

      Gdyby spojrzeć na jakość życia, jutro puszczę, to skandynawia jest wysoko, wysokie podatki ale i porządny socjal. W długim temrinie masz emeryture itp, a jak jestes na kasie w lidlu to ci państwo dobre, nowe mieszkanie da.

      Nie roztaczam tu wizji miodem i mlekiem płynąca ale najlepiej mają ci z dołu, kasjerzy lidla i inni.

      Rożnice w zarobkach są te własnie 30-50% ale i koszty wyższe, tyle że masz już baseny, autostrady itp

      Usuń
    6. "m, z doświadczenia mogę powiedzieć, że pracując w IT w .CH w tej chwili zarabiam 7x więcej niż w PL (no ale to kontrakt), ale na perma można i tak zarobić 5x tyle.

      No dobra, w PL pewnie też mogłbym zarobić więcej niż miałem wtedy, ale różnice dalej są większe niż 80%."


      Hmm.... nie znam teraz stawek w CH więc ile bierze dajmy na to programista na kontrakcie dniówki W CH?
      W UK najlepsi mają 600 funtów dniówki z tego co wiem, a średnio 350.
      Mowa o kontrakcie.

      Inna spraw że funt teraz w miarę drogi,5,5 i CHF tym bardziej stąd pewnie aberracja.
      Z ciekawostek to widziałem ostatnio fotkę na twitter gdzie kilogram kurczaka w CH kosztował chyba 132 pln :)

      Usuń
    7. Z tymi kosztami życia w CH a szczególnie mieszkaniami to jest ten sam klimat co w Norwegii, Australii czy Kanadzie tj krajach gdzie nie było kryzysu - bańka jeszcze bardziej urosła i mieszkania są tak drogie, że rodowitych norwegów nie stąc na oslo powoli już.

      W zurychu pewnie podobnie z tego co pamietam z raportów UBS. Dlatego prędzej myślę że krótkoterminowo lepiej kontrakt 2 letni strzelić i masz piękny dom w pl.

      Usuń
    8. Ale koncząc to mała uwaga, nie jest sztuką być tam na kontrakcie. Sztuką jest....praca zdalna . praca tutaj ale dla nich po ich stawkach. Znam kilka osób o zarobkach 50 tys netto pln miesięcznie w ten sposób ale to wyjątki. znaczące wyjątki.

      Usuń
    9. Tutaj experis.ch (zurich) macie stawki w Zurichu. Kolega tam pracuje od 3 lat na kontrakcie i ma około 800CHF na dzień (ani nie najlepiej, ale też nie najgorzej). Po podatku zostaje pewnie z 12k netto. Mieszkanie ok 120m2 w nowym mieszkaniu 10minut pociagiem od centrum to ok 2700CHF.

      Jeżeli by zamienić te kwoty na PLN to będzie identycznie jak u nas. Można na kontrakcie mieć +/-800 + vat, za mieszkanie można zapłacić 2500PLN (w Warszawie, Wrocławiu, Trójmieście). Tylko że, jeżeli tam zostanie Ci po miesiącu 3000 czegoś to to jest co innego niż PLN :) Do tego, benzyna kosztuje 2 czegos a nie 5. Elektronika i samochody również. Porsche z salonu w Skandynawii to ok 1 mln PLN, a PL 0,45mln PLN, w CH 0,4mln PLN. Jeżeli jedziesz na wycieczkę to, ona kosztuje Ciebie w PL 4000 PLN, a tam 1000 CHF.

      Ale już kupno mieszkania (takiego właśnie 120m2 kawałek od centrum) to jest koszt ok 1,3mln CHF. W Warszawie byłoby pewnie z 0,9mln PLN.

      Wyjazd na chwilę na pewno jest opłacalny, ale na dłużej... to nie wiem.
      Standard w takim Zurichu można zachować porównywalny z Warszawskim. To czego nie będzie, to wszechobecnej bylejakości, złodziejstwa i wschodnioeuropejskiego syfu :)

      Usuń


  4. Alleluja, blog jednak ożył!

    A już myślałem że SiP zgarnął całą tę górę kasy z abonamentów i czmychnął gdzieś na Antyle. ;-)





    PrezydentNaPremiera!







    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piłem miesiąc i wszystko przepiłem, stąd wróciłem ;)

      Usuń
    2. To teraz zdaj relację – co by ludzie wiedzieli za co zapłacili :)

      Usuń
    3. @SinofCane

      Trzeba my monitoring miejski złapać ;)

      Usuń
  5. @ SIP, dobrze że ktoś to zebrał do kupy,
    Z drugiej strony dziwię się, że GUS właśnie tak kreuje statystycznie duże zarobki w Polsza (ponieważ przed wyborami to wywołuje frustrację u większości społeczeństwa).

    Myślę, że gdybyśmy jeszcze odpalili ze statystki grupy ewidentnie subsydiowane - wesołych górników itd, to wyszłaby może niższa średnia ale wyleciałby cały "środek". I mamy Amerykę Łacińską w środku Europy, (chociaż Balci twierdzi, że nadal mamy za duże koszty pracy ;-) Może i duże ale niech to zaświergoli w Skandynawii....)

    Skutek jest taki, że rzeczywiście wszystko poniżej "średniej" wyjeżdża na Zachód i Północ. Co do za różnica, czy jesteś murarzem/stolarzem w Polsce czy w Norwegii? Taka, że w Norwegii kulturowo szanują twoją pracę, masz komfort zleceń i ciągłego zatrudnienia jak dobrze pracujesz i jesteś w stanie utrzymać rodzinę. W Polsce nie.

    Efekt jest taki, że z 4 fachowców (30-40l) z których usług przez ostatnie kilka lat korzystałem wyjechało do: UK, Norwegia, Holandia, Dania.... i ściągają teraz rodziny (obiektywnie również bym to już dawno zrobił będąc na ich miejscu, uważam że powodem przenosin była bariera językowa, ale kilka lat i się chłopaki nauczyły…)
    .
    Szukam teraz w W-wie wprawnego Ukraińca by go wysłać na 3 mc 250km od W-wy... takie cuda…
    Polska Zielona Wyspa? Jeżeli jest to pośrednie stadium rozkładu do Gender Island to owszem zgadzam się z naczelnym emigrantem, niedawno premierem tego wspaniałego kraju, że to statystycznie to jest Zieleniejąca Wyspa





    OdpowiedzUsuń
  6. Niemcy a Polska na prostych przykładach, video 4 minuty
    http://www.dw.de/popups/mediaplayer/contentId_18403333_mediaId_17523855

    link video

    OdpowiedzUsuń
  7. GUS swoimi wyliczeniami kreuje rzeczywistość. Przy obliczaniu średnich zarobków pomija małe firmy do 9 pracowników, choć dane z takich podmiotów posiada. Zaniżały by one jednak średnią w bardzo dużym stopniu. W efekcie składka do ZUS dla osób prowadzących działalność wynosiłaby ok 580 złotych. Państwo nieżle zarabia na swoich oszustwach i to jest przyczyną zawyżania średniej pensji w Polsce przez GUS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, mógłbyś podesłać źródło tej informacji?

      Usuń
    2. W której audycji na kontestacji była rozmowa na temat metodyki liczenia średniej pensji w Polsce. Nawet było to wspomniane w ostatnim wydaniu głównym z Trederem21. Pomijanie zarobków ludzi zatrudnionych w małych firmach do 9 pracowników (a tych jest większość w Polsce) szalenie zniekształca dane podawane przez GUS.

      Usuń
  8. Jeśli chodzi o zarobki i emigrację, przecież nawet kolejny premier wyjechał...
    A ponoć miał zachęcać młodych do powrotu na zieloną wyspę...

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP